Logo Artemidy
Punkt Obserwacyjny
Gęś w owym miejscu często bywał, szczególnie, gdy zbliżał się termin… porodu.
Mieli umowę, a ta zobowiązała go do kręcenia się w okolicy. Przesiadywał tutaj sporo czasu, przychodził kilka razy dziennie, acz nikogo nie spotykał… aż do teraz. Nieco ostrożnie zbliżył się do kocura.
Powstrzymał odruch wymiotny. Woń czosnku drażniła jego nos, a chęć kichnięcia diametralnie wzrosła. Skrzywił się i już nawet nie starał się ukryć grymasu na swoim pysku. Te próby zatuszowania woni uważał za… żałosne. Przez fakt z jakimi staraniami były robione, oczywiście, iż założył z góry, iż jego wybranka była członkinią któregoś z Klanów. Gdyby była zwykłą samotniczką, nie przykładałaby takiej uwagi do zapachów. Prychnął krótkim śmiechem, gdy tylko w głowie sam siebie skomplementował za owy spryt. Nie każdy by to wyhaczył! On za to poprowadził mistrzowską dedukcję.
Stanął przed Słonecznym Brzegiem, przechylił głowę nieco w bok. Nie kojarzył go… acz była szansa, iż spotka go na którymś z patroli, to kwestia czasu. Gdyby naprawdę zależało mu na informacji gdzie reszta jego kociąt wylądowała… Spojrzał w dół. Prosto na dwójkę kociąt, które przypadły mu.
— To co, możemy je brać, nie? — wpuścił na pysk swój jeden z piękniejszych uśmiechów.
Ostatnimi czasy kręcił się po okolicy często. Mieli w końcu umowę, w jakim okresie mają się… spotkać, znaczy się kiedy mają mu zostać przekazane kocięta. Ciężko było wykryć IDEALNY moment, stąd też jego częste spacery w owe okolice. Szczęście się więc stało, iż dnia dzisiejszego zdecydował się przyjść tutaj drugi już raz.
Widząc postać kocura wpatrzoną w jego osobę wręcz wyczuł, iż to ten moment.
Umowa się dopełniła, kocięta zostały mu przekazane.
— To do następnego, nie? — zachichotał jeszcze na koniec, by zaraz po tym prędko zabrać co jego i odejść, nim typ zmieni jeszcze zdanie.

//zt i -> https://artemida.webd.pl/thread-9913-pos...#pid511139
[Obrazek: wkj75CB.png]
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
255
Zręczność
Zr
26
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pewnego dnia w czasie ich drogi do Klanu Wichru, Mord zdał sobie sprawę z dość ważnej rzeczy. Poza tą jedną walką z Dwunogiem, w której tak szczerze powiedziawszy to bardziej miał szczęście niż umiejętności, to tak naprawdę nie miał pojęcia jak się w ogóle bić z przeciwnikiem. Kiedy był mały i zdarzyło mu się bić ze swoją siostrą, biały kocur atakował ją w sumie jednym atakiem, zawsze w głowę. Syn Traszkowego Grzbietu zatrzymał się wpół kroku i zaczął myśleć. Kiedy został porwany to był zbyt mały do czegokolwiek, teraz wracał z trofeum w pysku, które podawał, że wygrał w walce, ale jakby ktoś miał mu faktycznie uwierzyć, że kogoś pokonał, jeśli nie będzie umiał tego udowodnić? Przecież od tego może potencjalnie zależeć jego przyjęcie do Klanu Wichru. Nie mógł podjąć tego ryzyka, w jego mniemaniu było za duże, żeby mógł na nie postawić.
Mord spojrzał na pokrakę, która od tej rozmowy na Osiedlu podążała za nim.
-Ej. Umiesz bić? -wymemłał przez pukiel niebieskich włosów.

//Padlina
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przewodnik zatrzymał się w pół kroku, a ona nie była pewna, czy powinna się obawiać, czy nie. Nie wiedziała, czy się go boi, jest nim zaciekawiona, czy po prostu nie rozumie do końca jak działa. Nie szła za nim jak ślepa, chociaż czasami zdarzało się jej wyłączyć i po prostu mieć nadzieję, że jakoś obóz się odnajdzie, a kocur nie prowadzi jej jako karmy dla reszty. Aktualnie jednak stała wpatrzona w białe futro i wyczekiwała. Brak pewności. Zawsze. Nigdy pewna. Zbyt znajome uczucie. I… niespodziewane pytanie.
– Umiem. – Nie bardzo wiedziała czemu musiała na to odpowiadać. Rozejrzała się gorączkowo na około, uszy postawiła na sztorc, ale wszystko wydawało się spokojne. Nie czuła obcego kota, czy drapieżnika, wokół nich też nic się nie ruszało, a więc? – A Ty? – zapytała w końcu. Umiała się bić. Chyba jedyne co umiała robić. Nie starała się jednak bić z kimkolwiek o nic, nie potrzebowała tego. Mogła pewnie. Żyła jednak z myślą, że chociaż rozwiąże zagadkę zaginionego futra, nim zdechnie jak jedno z przydrożnych zwierząt.
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Nie umiem -odpowiedział bezemocjonalnie po szybkiej i szczerej analizie swoich dotychczasowych umiejętności. Szczęście i tyle, naprawdę to trzeba było przyznać, ale Mord się nie wstydził. Wstydzenie i ukrywanie swoich niekompetencji prowadziło jedynie do tego, że będą się one pogłębiały, bo nikt go nie nauczy tych braków, a to tylko będzie utrudniać wszystko w przyszłości. Bardziej opłacało się przyznać, niż nie przyznawać- Naucz mnie -dorzucił na koniec. Skoro karykatura kota umiała walczyć to oznaczało, że mogła być jego nauczycielem w tym momencie, bo miała odpowiednią wiedzę do przekazania w swoim posiadaniu.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ona nie bywała przydatna. Dziwnie było nagle usłyszeć, że ma czegoś kogoś nauczyć, szczególnie że kocur wydawał się dość samodzielny we wszystkim co robił. Strzepnęła uchem na samą myśl o tym wszystkim, ale widziała większego problemu, zaleta była taka, że bicie się było automatyczne. Nie musiała myśleć. Przeciągnęła się na szybko, by rozprostować kości, które jak w zmowie strzeliły w każdym stawie. Żółte ślepia spoważniały, a ona z przygarbionej karykatury skończyła siedząc z uniesioną głową.
– Zawsze chowaj uszy, przyciśnij je do czaszki. Nos jest wrażliwy, boli bardziej. Oczy można oślepić przeciwnika piachem lub słońcem, ale on Ciebie też. – Futro, które ją tego nauczyło nie było czarno-białe, miało jaśniejsze odcienie. Rudy? Bardzo jasny rudy z białym. Kimkolwiek to futro było. I gdziekolwiek teraz było. – Brzuch i gardło. Miejsca, które powinieneś chronić, bo najprościej się z nich wykrwawić. Wcześniejsze, bo będzie boleć i może odwrócić Twoją uwagę, a oczy, bo ślepy kot to martwy kot – wytłumaczyła bez emocji. Prosto zwięźle i na temat. – Zaatakuj mnie – nakazała i czekała na ruch kocura.
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mord słuchał pokraki z kamiennym wyrazem pyska, chłonąc instrukcje niczym gąbka. Uszy, nos, oczy, brzuch, gardło, tyle do tej pory wyłapał. Czy to było wszystko? Wydawało się dość mało, ale może w czasie walki przełoży się to na coś więcej niż brzmiało. Biały kocur miał gdzieś w świadomości zapisaną dewizę, że pozory mogły mylić... tak jak chociażby teraz, bo pokraka zaskoczyła go tym, że umie walczyć, a nie jedynie do tej pory miała w życiu farta.
Syn Traszkowego Grzbietu przycisnął uszy do czaszki najmocniej jak potrafił, odłożył swoje trofeum w bezpieczne miejsce, a potem rzucił się w stronę pokraki, celując łapą w jej nos. Pewnie gdyby to był inny kot to Mord wyciągnąłby pazury, ale tutaj to było ćwiczenie a nie walka na śmierć i życie, nie chciał zamordować sobie nauczyciela.

Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czekała na ruch kocura, samej w trakcie jego przygotowań wstając i przyciskając uszy do głowy. Dawno nie musiała o nic walczyć, ani bić dla niej też było to dobre odświeżenie wspomnień i umiejętności. Uszczerbiona końcówka ucha przypominała jej zawsze, że powinno uważać, ale świadczyła też o tym, że nie stroniła od walki. Przynajmniej tak jej się wydawało.
Atak Zaćmienie okazał się dość powolny, ale wymierzony w dobre miejsce - nos. Nie zamierzała mu tego jeszcze mówić, ale oślepienie przeciwnika piachem przed takim atakiem mogło dać lepsze efekty. Chciała to jednak później zademonstrować, aktualnie dając sobie po prostu uniknąć łapy w nos. Sama natomiast rzuciła się w stronę kolorowego brzucha, by walnąć łapskiem w jego czuły punkt. Miał je chronić. Niech uważa.

Rolling 1d10+3: 10 +3 = 13
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mord nie zareagował jakoś specjalnie gdy atak mu nie wyszedł, po prostu z chłodną kalkulacją przyjął ten fakt do wiadomości i już zaczął myśleć o następnym ataku, przez co nie zauważył ataku w brzuch łaciatej i aż uszło z niego powietrze gdy oberwał w to miejsce. Przez chwilę się nie ruszał, starając się dojść do siebie po tak mocnym ciosie i dopiero jak już odzyskał dech rzucił się znów w stronę karykatury, tym razem nie celując już w nos, ale również w brzuch. Chciał przetestować czy taki sam atak jak ona dała jemu udałby się w drugą stronę.

Rolling 1d10+2: 6 +2 = 8
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wymierzyła atak perfekcyjnie. Również nie reagując na to w żaden większy sposób, a jedynie odnotowując, że kocur nie bronił się wystarczająco. Czy czuła lekką ekscytację, że coś chociaż robi? Czuła. Nie były to jednak na tyle silne emocje, by jakoś wyszły spod warstwy, która starannie siedziała na jej pyszczku już od parunastu księżyców. Dała złapać oddech kocurowi przed nią i poczekała na jego ruch. Nie ona się uczyła. Atak przyszedł dość spodziewanie, zdziwiło ją tylko, że atakował od razu to samo miejsce, które ona przed chwilą. Chciała odskoczyć. Najlepiej w bok, by samotnik nie dał rady jej walnąć, a ona mogła mu dzięki temu zaprezentować jak powinien zrobić unik.

Rolling 1d10+3: 10 +3 = 13
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i koniec końców wyszło na to, że nie trafił, bo pokraka zrobiła unik. Łapa Morda musnęła ją jedynie delikatnie, ale nie trafiła tam gdzie chciał. Ogon białego kocura ścisnął przez powietrze raz i drugi, ale nic więcej od niego nie dało się uzyskać jeśli chodziło o reakcję. Żadnej frustracji, żadnych odgłosów, żadnego tupania łapami, tylko kompletną ciszę, skupienie i analizę.
Mord zauważył, że ich położenie było dość bliskie siebie przez ten atak i unik, więc postanowił spróbować sypnąć ziemią i piachem w oczy kotki. Może z tego miejsca by coś do jej oczu doleciało, jeśli by odpowiednio mocno trącił łapą.

Rolling 1d10+2: 8 +2 = 10
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bez problemu udało się jej uniknąć ciosu w brzuch, który był dość mocny, widziała siłę z jaką leciała biała łapa, a parę jej kłaczków nawet zostało lekko dotkniętych. Bolałoby. Oboje byli jednak chłodni w całej sytuacji, nie można było z nich wyczytać czy coś przeżywają, czy mają jakiś plan, czy może zaraz jednak rzucą się sobie do gardeł? Chłód. Kalkulowanie. I sparing. Łapa wylądowała w piachu, a Padlina dobrze wiedziała co to znaczyło. Nie była pewna, czy powinna odskakiwać, po prostu przyjąć na oczy i się nie ruszać, wybrała jednak najbezpieczniejszą opcję - wyskoczyła od razu z nadzieją przewrócenia kocura, zdając sobie sprawę, że albo oślepi ją już w locie i trafi albo przed i skończy się samym bólem.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I w końcu wyszło na to, że pokraka ledwo go musnęła a jemu udało się ją oślepić piachem i ziemią bez większych trudności. Los się chyba zaczął do niego bardziej uśmiechać w tym momencie, ale nawet jeśli to biały kocur nie myślał teraz o tym. Pewnie normalny kot w jego wieku wydałby jakiś triumfalny okrzyk czy coś w ten deseń, ale nie on, on jedynie notował sobie w tej swojej główce, że jest to dobry atak na przyszłość i faktycznie skuteczny. Kiedy kotka była już oślepiona, biały kocur rzucił się na nią, próbując jeszcze raz trafić ją w brzuch.

Rolling 1d10+2: 4 +2 = 6
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Piach sprawił, że nie udało jej się trafić, a przynajmniej nie na tyle, by cokolwiek zrobić. Poczuła jedynie ból na oczach i jak jej łapska dotykają delikatnie jego włosków koło grzbietu, by zaraz po nich zjechać, bez większego dotykania samego ciała. Sprytnie. Szybko przetarła jedno oko, a potem drugiego nie była już w stanie, bo zauważyła jak białe futro rzuca się w jej stronę. Łapa smyrknęła ją bezboleśnie w brzuch, a ona w tym czasie zrobiła to samo co kocur, ale w inny sposób - wyrzuciła piach w jego stronę, a następnie zamachnęła się łapą na różowy nosek. Wszystko z jednym okiem otwartym, jako że drugie cały czas miała w piachu.

Rolling 1d10+2: 6 +2 = 8
1 - oślepienie, 2 - nieudane
Rolling 1d2: 2
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mord co prawda ze swoim ciosem trafił, ale tak słabo, trzeba było przyznać. Ledwo udało mu się musnąć karykaturę kota po brzuchu, ale najwidoczniej dalej jeszcze miał za mało informacji oraz praktyki do odpowiedniego wymierzenia swojego ciosu. Nie mógł się zniechęcać, musiał próbować dalej i to właśnie zamierzał zrobić… a przynajmniej zrobić później, bo w pierwszym odruchu, gdy zauważył atak na nos -co w ogóle było dość zabawne, ponieważ przez swoje przemyślenia i analizy w środku sparingu to zauważył ten atak pokraki dość późno- postanowił spróbować wykonać unik, odskakując w tył, nie zamartwiając się piachem, który kompletnie go ominął.

Rolling 1d10+2: 9 +2 = 11
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Widziała jak piasek omija oczy kocura, ale nie komentowała tego. Nie drgnęły jej wąsy, była przygotowana na to, że może nie trafić, dlatego nie polegała na jednej rzeczy i jej łapa była gotowa znaleźć się na białej mordce. Samotnik odbił się jednak od ziemi, robiąc unik i musiała przyznać, że wyszło mu niesamowicie dobrze. Nie zamierzała mu pobłażać, wręcz przeciwnie. Szybko wytarła drugie oko i w końcu widziała lepiej, chociaż jeszcze ją delikatnie szczypało. Odbiła się szybko tylnymi łapami i skoczyła prosto na niego, chcąc go przewrócić. Potem się zobaczy.

Rolling 1d10+3: 6 +3 = 9
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Przecież gorzej być nie może ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼
♦ Diabeł też mi nie pomoże ♦
⤸ Lecę w dół ▼▼ lecę w dół ⤹
♦ Spadam wolno w czarną dziurę ♦
▼▼ Lecę w dół ⤸⤹ lecę w dół ▼▼


♦ Muszę jutro odbić w górę ♦
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości