Logo Artemidy
Siedlisko Koni
- O, o Gwiezdnym Klanie nie pomyślałam. W sumie ciekawe. - Pokiwała głową. Choć trafiały tam koty z każdego klanu, to faktycznie podobno rozświetlała je jasna łuna, a gwiazdy na niebie były białe... To jej pasowało logicznie i racjonalnie.
- A wiesz... na treningu wszystko szło mi całkiem nie najgorzej... jedyne z czym miałam problem, to wspinaczka. Strasznie się bałam i mnie to blokowało. Trening zaczęłam po tym, jak straciłam widzenie w oku i wysokości były dla mnie nieco przerażające. Kiedy... kiedy wspinasz się i masz do dyspozycji tylko jedno oko, świat trochę wiruje, łapy łapią się kory nie tam gdzie powinny, nie widzisz połowy świata, a jesteś odkryty na niebezpieczeństwo. - Mówiła z odwróconym wzrokiem, myślami i pamięcią wracając do tamtych czasów, gdy musiała znaleźć sposób na to, by to przezwyciężyć. - Udało się koniec końców, po prostu znalazłam sposób, a potem opanowałam wspinaczkę już normalnie i teraz jest okej. M... ale do dziś nie przepadam za wspinaniem. Wolę pływać. - Przerzuciła temat z bicia Strusia, na rozmowę o przeszłości. Może lepiej się poznają dzięki temu?

Spojrzała na to, o czym wspomniał kocur. Niesamowite zwierzęta. - Są całkowicie inne od nas, w ogóle nie jak my. I jaką mają krótką sierść... dosłownie jakby to była tylko kolorowa skóra. Niesamowite. - Pokiwała głową w niedowierzaniu. - Byki? Słyszałam tylko słowo, ale nie byłam pewna jak w ogóle one wyglądają... wiesz, jest wiele słów i wiele imion, ale tak w zasadzie to widzimy mało co z tych nazw. Niektóre są tylko... tylko legendą dla nas. No bo, hm, widziałeś kiedyś motyla i ćmę... pewnie kaczkę, czy kruka... ale czy widziałeś choćby... choćby żubra? - Bo ona nie widziała, ale słowo znała. Ruszyła oczywiście za nim, chociaż wątpiła, że takie groźne zwierzęta tu będą. Dwunożni byliby aż tacy niepoważni, żeby je trzymać tak o, na polance?
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Jak to się stało, że straciłaś oko? Wypadek? Jeśli nie chcesz nie musisz odpowiadać - dodał od razu. Skorzystał z okazji, że wojowniczka sama zaczęła ten temat, sam z siebie nie chciał jej zaczepiać i zmuszać do opowiadania o swoich słabościach. To pewnie nie było dla niej miłe.
- Jak dla mnie wspinanie się wysoko jest przerażające nawet gdy masz dwoje sprawnych oczu. Nie urodziłem się do bycia wiewiórką - wzdrygnął się delikatnie. - Ale nigdy nie miałem okazji pływać. Może udawanie ryby bardziej podpadłoby mi do gustu. Kiedyś słyszałem, że to trochę jak latanie, tylko że na jednej wysokości - spojrzał na nią ciekawsko zastanawiając się czy potwierdzi te słowa, czy im stanowczo zaprzeczy i uzna je za głupotę.

Struś omiótł wzrokiem stworzenia. Miały różne kolory, zupełnie jak koty: niektóre były brązowe, inne łaciate, inne ciemne bądź jasne, czasami ich grzywy miały inny kolor niż reszta ciała, nie widział jednak kocich pręg bądź cętek. Interesujące stworzenia, bardzo różnorodne.
- Hej, spójrz, ten jest chyba młody. Ma łapy jak patyczki, normalnie jak jakiś pająk! - wskazał pyskiem na najmniejszego konika, a w jego oczach błysnęło rozbawienie na widok jego nieporadnego kroku. Zaraz jednak zwrócił łeb w stronę kocicy wysłuchując jej słów i zgadzając się z nimi cichym pomrukiem.
- Prawda. Moje rodzeństwo nosi imiona od zwierząt z tych okolic: byczki, krówki, owieczki, ale nikt tego przecież nie widział, tak jak ja strusia. Teraz przynajmniej będę wiedział od czego noszą imiona. Idziemy dalej? Zobaczmy co jeszcze uda nam się tu zobaczyć. Ciekawe czy jest więcej takich miejsc, hmpf. Świat jest fascynujący, co nie? Czasem zapominam, że oprócz klanów istnieje coś jeszcze - miauknął wesoło.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Zakażenie. Teraz na nie nie widzę, jest podobno jaśniejsze niż moje drugie oko. - Odpowiedziała, chwilowo odwracając głowę, żeby ukryć swoje chore oko. Nie chciała, żeby przy okazji tematu zaczął się przyglądać, bo czułaby się raczej dziwnie. Jednak tym zdrowym dalej na niego spoglądała.
- Pływanie jest łatwe, ale trzeba umieć pogodzić się z całym mokrym futrem i tym, że trzeba wyschnąć. No, i zbudować trochę mięśni, bo inaczej szybko stracisz siłę. Jesteś silny? Wytrzymały? - Zapytała, a pytanie może brzmiało trochę głupio, ale w kontekście pytania o pływanie to nie aż tak.

Byka faktycznie nie zauważyli, przynajmniej nie w tej chwili, ale było za to małe coś. Domyśliła się, że to mały koniś, dziecko któregoś z tych większych koni. - Ojeeeju, jest uroczy! - Zrobiła ciepłe "ooooo~" patrząc na niego. Faktycznie dość nieporadnie się ruszał. - Ale macie imiona faktycznie! Mówiłeś coś, że twoi rodzice podróżowali, ale są z klanu... musieli sporo widzieć w takim razie. Mieć dużo czasu na podróże... też bym chciała. - Ale raczej była pewna, że do tego nie dojdzie.
Ruszyła dalej w krok za Strusiem, szybko się z nim zrównując. Miły był, fajnie się z nim rozmawiało.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Och. Przykro mi. - O tym jeszcze nie słyszał, większość kotów traciła oczy w walce. Cóż, Ławica w tym jednym była oryginalna, że jej przytrafiło się coś innego. Nie drążył tematu, widział że kocica źle się z tym czuje i nie chciał jej sprawiać dyskomfortu.
- Y... chciałbym taki być. Ale wody się nie boję! Nawet chciałbym kiedyś spróbować, to brzmi ciekawie. A powiedz mi, czy jak pływacie to rybki was gryzą w łapy lub ogon? - wyraził swoje zainteresowanie tematem nawet nie do końca tylko dlatego by zrobić na niej wrażenie, serio był ciekaw jak to jest pływać.

- Gdy byli młodzi pewnie mieli więcej czasu, teraz jest im trudniej. Matka musi rządzić klanem i nie ma czasu prawie dla nikogo - mruknął mniej entuzjastycznie nic wcześniej, lecz to nie potrwało długo, Struś potruchtał przed siebie rozglądając się i szukając czegoś ciekawego wzrokiem, choć do samych koni się nie zbliżał. Wyglądały jakby mogły zabić jednym kopnięciem.
- Ty patrz jaki ten jest śmieszny! Wygląda niesamowicie, prawie tak jak ty! - miauknął wskazując na siwego konika, który miał setki drobniutkich ciemnych kropeczek na ciele i wyglądał jakby go obsypano jakimś czarnym sproszkowanym kamieniem. Że też koty nie miały takich wzorów! Tak się rozentazjuzmowal, że nawet nie wiedział co palnął. Wymsknęło mu się to tak szybko, że nawet nie zauważyl.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Już się przyzwyczaiłam. A trening skończyłam najszybciej z rodzeństwa. - Rzuciła mu oczko, tym sprawnym, żeby poczuć, że faktycznie to zrobiła.
Zaśmiała się radośnie. - Nieee, ryby się nas boją. Nie uważają nas za swoich, nawet w wodzie. - Pokręciła głową z uśmiechem. - Chociaż niektóre lubią skubnąć, jak się je łowi. - Potwierdziła.

Na moment zwolniła, nawet na moment zatrzymując się z łapą w górze. Jej uszy stanęły dęba, a ona potrzebowała chwili, żeby zrozumieć co do niej powiedział. - Ko...zia Gwiazda? - Spytała niepewnie. Może źle zrozumiała. Może matka rządziła w kociarni albo na patrolach była taką liderką. Może. I tylko może jednak chodziło o Kozią Gwiazdę.
Szok tego zdziwienia sprawił, że kotka nie spojrzała od razu na wskazanego kota. Co więcej, ona usłyszała i zanotowała to "Wygląda niesamowicie, prawie tak jak ty!". Koń był mniej niesamowity od niej? Była niesamowita? Co to oznaczało w słowach Strusiego Stada? Chodziło tylko o wygląd? Pewnie tak. Po prostu kropki. I tyle. Nie dopowiadaj sobie, Przypływ. Nie ma co sobie robić nadziei. - Ale tak ogólnie to bardziej podobne są do ciebie. Macie długie głowy. - Odbiła piłeczkę, próbując zrobić to... naturalnie. Naturalnym było oczywiście porównanie dwóch długich głów do siebie, oczywiście, tak sobie wmawiaj Przypływ.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Wcale mnie to nie dziwi, wyglądasz mi na taką, dla której trening to tylko formalność, bo niespecjalnie go potrzebuje - rzekł szczerze bez zjadliwości, jedynie stwierdzał fakt.
- Haha, czaję, muszę kiedyś tego spróbować; brzmi o wiele lepiej niż uganianie się za żabami - dramatycznie wywrócił oczami, nie zeby naprawdę gonił żaby po polu.

- Yhm, zgadza się - przytaknął dziwnym tonem głosu - jakby napiętym i suchym. Wcześniej o tym nie mówił nie chcąc wyjść na aroganckiego dupka, który ma mamusie Gwiazdę i uważa się za nie wiadomo kogo. Prawda była taka, że wcale się z tego nie cieszył. Matka miała o wiele mniej czasu, na dodatek nie czuł od niej wsparcia ani zainteresowania, na ceremoniach przemawiała do niego jak do każdego innego kota, a jeśli już ze sobą rozmawiali to w oficjalnych sprawach. Ujadająca Sfora stał mu się bliższy, tyle że ostatnio było go mało, prawie wcale.
- Mam długi łeb? Powiedziałbym, że chudy - miauknął zaskoczony, szkoda że nie było żadnej kałuży, w której móglby się przejrzeć.
Truchtał sobie wesoło przez siedlisko poznając kolejne zakątki, aż machnął ogonem w stronę wielkiej drewnianej konstrukcji.
- Wooo, ale to jest gigantyczne, o wiele większe od naszych obozów! Imponujące. Niesamowite co dwunodzy tworzą i na jaką skalę... - wyraził swój podziw.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Oj, weź. - Dużo tych komplementów jej prawił. Dziwnie dużo. Ale nie miała czasu nad tym głębiej myśleć.

Nie spodziewała się kompletnie, że potwierdzi. Czyli był synem przywódczyni... to też było coś! Ale rozumiała, że to nie mogło być idealne życie, bo jednak kocica nie miała na niego tyle czasu ile by chciał. - Oh. Czyli... moi rodzice nie bardzo są idealną parą, wiesz, mama, tata... a u ciebie mama to przywódczyni, która oddaje czas klanowi... no to oboje chyba mamy pewne ubytki w tej kwestii. - Nie była pewna jak do tego podejść, bo mówienie mu "wow! syn Koziej Gwiazdy! To musi być super!" raczej nie byłoby na miejscu i to czuła. Wolała więc obejść to jakoś i połączyć ból ich obu. W ten sposób bardziej się zrozumieją, prawda?
- Długi i chudy! Mini konik. - Uśmiechnęła się.
- Szkoda, że potrafią takie rzeczy i mogliby być naprawdę przydatni dla świata, a zamiast tego niszczą, śmiecą i porywają. Porwali mojego terminatora. - Wyznała kocurowi, jakoś tak wyszło to neutralnie, przy okazji rozmowy.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zgodnie z jej życzeniem nie ciągnął już tego tematu. Ku jego niezadowoleniu temat przeszedł na rozmowę o rodzicach, tyle że tym razem jego, i od razu pożałował, że w ogóle go zaczął. Ale ciekawosc wojowniczki była jak najbardziej normalna i nie spodziewał się niczego innego.
- Taak... Dokładnie. Czasem mam wrażenie, że ona nie bardzo mi ufa, albo nie ocenia mnie zbyt wysoko i chyba boi się mi zawierzyć w jakiejkolwiek sprawie - mruknął niechętnie. Od zawsze miał problemy z poczuciem własnej wartości i uważał się za gorszego od Cienistych wojowników. Ujadająca Sfora potrafił go motywować i do niego przemawiać, ojciec też się starał... A potem przychodziła ceremonia za ceremonią, gdy jako jedyny nie dostawał żadnego terminatora i jego obawy zaczynały wzrastać na nowo. Brak zainteresowania matki co do jego osoby także nie pomagał, chociaż był w tej sytuacji normalny - teraz cały klan był jej podopiecznymi.
- Mam nadzieję, że ja nie jestem mini kotem - zażartował, choć w środku poczuł pewne obawy. Naprawdę go tak oceniała? Chyba... Nie widziała w nim mini wojownika?
Sam nie wiedział dlaczego ta myśl była tak bolesna.
- Porywają wiele kotów, które nigdy się nie znajdują. Zastanawiam się jednak czy ich działania mają jakiś sens, tylko może to my go nie dostrzegamy. Może myślą, że robią dobrze biorąc nas do siebie i zapewniając jedzenie w zamian za wolność. I przykro mi z powodu twojego terminatora - dodał od razu spoglądając na nią ze współczuciem.
[Obrazek: YN5RCN9.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Smutek wdarł się na pysk Przypływ. - Może jest tak zajęta, że nie widzi tego i wydaje jej się, że wszystko jest w porządku? - Bo może to nie tak, że w niego nie wierzyła, a po prostu natłok obowiązków nie pozwalał jej otworzyć się na trochę więcej swobody i spędzenie czasu z synem, a może miał rację... tylko ona nie chciała tego brać za pewnik. To byłoby przykre, gdyby okazało się być prawdą.
- O nie, wysoki jak koń, bo zobacz - tamten jest nieco niższy. Tak samo jak u kotów. Tylko w porównaniu do konia, to mini. Ja zresztą też. - Mruknęła swobodnie, brnąc dalej w - według siebie - mały, niewinny żart, który nie miał sprawić, że Struś poczuje się źle.
- Wiesz... to samo powiedziałam mojej terminatorce na trening, Rzecznej Łapie. Że nie powinna z góry oceniać, że inne życie jest gorsze. Że pieszczochy są gorsze. Bo nie znamy do końca ich życia. Kodeks po prostu odstrasza od spróbowania czegoś innego, bo wtedy stajesz się taki... obcy. Wygnany. - Podzieliła się uwagą, którą przekazała również swojej podopiecznej.

Przypływ w pewnej chwili udała dźwięk konia i zrobiła "prrrr!!", typowy dla konia ruch, czyli stanięcie na dwóch tylnych łapach i popędziła przed siebie tuż po tym. - Ty gonisz! - Chciała trochę rozbujać towarzystwo po tych średnio miłych tematach, żeby teraz już było tylko fajnie!
A potem oboje wrócą do swoich klanów, a ze strony Przypływ oczywiście z zamiarem dalszego spotykania. To wyjście było naprawdę fajne, podobało jej się!

//zt
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości