Logo Artemidy
Mały Grąd
Nie podobał jej się scenariusz, w którym Bagno zostaje zwerbowany do gangu i godzi się na ten los z braku alternatyw. Po słowach Kamienia przez kilka uderzeń serca kroczyła w milczeniu, okazjonalnie kręcąc nosem czy oblizując pysk, jakby starała się przemielić usłyszane słowa.
- Może - zgodziła się wreszcie, z nowym ogniem płonącym w oczach. - Ale jeśli są tacy brutalni, to wróciłby do domu, zamiast godzić się na ich warunki! Źle mu było w Gromie? Na pewno nie aż tak, żeby wolał wybrać gang!
Nie było o czym gadać, to pewne. Bagno i Żądło jako jedyni z jej biologicznego rodzeństwa nie narzekali na trening. Nie przy niej, w każdym razie, może Kamień wiedział coś więcej? Odmawiała akceptacji, że bury tak wysoko cenił sobie życie na Osiedlu - czy po prostu, z dala od domu - że zerwał więzy z rodziną, porzucił Kodeks Wojownika i stał się bezdusznym brutalem w zamian za jedzenie i bezpieczeństwo. Jasne, klany miały swoje wady, ale były bez porównania lepsze od tego.
- No chyba że nie potrafił wrócić... - dodała po chwili, już bez ognistej pewności w głosie. - Sądzisz że wróci z nami? Że oni pozwolą mu odejść?
Co jeśli gang uzna go za zdrajcę i nie puści go wolno? To oznaczałoby, że będą musieli stoczyć bój i odbić brata! Była w stanie to zrobić. Gotowało się w niej na myśl, że Bagno był przetrzymywany, szantażowany, czy Gwiezdni wiedzą co.
- Nooo... Wiesz, są takie obce! Widziałeś kiedyś konia u nas? No właśnie! Chyba mało kto je widział w ogóle! - No bo kto urządza sobie nielegalne wycieczki poza tereny? - Samotnicy tylko czasami o nich mówią.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na to zaś się skrzywił, jasno sugerując że może było mu tak źle. Bagno był między Żwir a Kamieniem, którzy byli... sceptyczni od dawna. Odkąd zniknęła Cyprys coraz bardziej nienawidzili Klanu. Być może Żwira już z tego wyrosła, ale Kamyk zdecydowanie nadal był w amoku nienawiści. I być może Bagno też?...
- Na pewno mu pozwolą. Nie pozwolę im, by było inaczej - trzepnął uchem, zmarszczył brwi. Nie pozwoliłby nikomu więzić swojego brata. Choćby miał wymordować ich wszystkich, zrobiłby to! Byleby tylko Bagno miał prawo wyboru co do tego, co chce robić. Jeśliby nie wrócił to... to nie. To Kamień by coś wymyślił. - Jedynie się martwię, że on może... nie chcieć.
Kto go tam wie? Może jest teraz hersztem bandy. Nigdy nie mogli być co do tego pewni... Wskoczył na kamień, zatrzymał się, wzrok kierując w miejsce, gdzie powinny być konie.
- Są wielkie? - rzucił krótko. - Może jakiś pozwoli ci się powąchać. Wiesz... skoro tak cię ciekawią, to zawsze warto spróbować podejść bliżej.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Popatrzyła na niego, nie rozumiejąc. A co to za skrzywienie? Od śmierci Cyprysowej Łuski do zaginięcia Bagna, Nurt nie była z burym zbyt blisko. Zaczął się trening, ona zamieszkała w Wydrążonym Pniu i ze wszystkich sił starała się przyzwyczaić do nowego trybu życia. Nie rozmawiała z nim dużo, nie widzieli się często, jednak jak do spotkań dochodziło, to nie narzekał! Był zmęczony po treningu, ale to całkowicie normalne. Czegoś jej nie mówił? Czegoś, czym bez problemu dzielił się z Kamieniem? Od dawna nie męczyły jej wyrzuty sumienia za to, że wybrała ścieżkę medyka i w konsekwencji nie zamieszkała z rodzeństwem w legowisku terminatorów, teraz znów poczuła znane jej uczucie niepewności zmieszanej z żalem. Co przegapiła?
Za to na kolejne słowa mogła energicznie skinąć głową. W tym jednym się zgadzali - nie oddadzą Bagna bez walki! A jak już będą zmuszeni o niego walczyć, to wygrają, więc lepiej niech się tamte koty pilnują. I niech się dwa razy zastanowią, zanim podejmą głupie decyzje.
- Musi chcieć - oznajmiła. - Jak nie będzie chciał, to będzie znaczyło, że dał się zmanipulować. I tym bardziej będzie mu potrzebna nasza pomoc!
Zatrzymała się i oparła przednie łapy o okupowany przez ryżego kamień. Szary ogon poszybował w górę.
- Ogromne! - przytaknęła i spojrzała na Kamienia, by zaraz podążyć za jego wzrokiem. - Podejdźmy tak blisko, jak się da! To bardzo daleko stąd?
Nie żeby zaczynała się niecierpliwić, ale... ale trochę zaczynała się niecierpliwić. A gadanie o koniach nie poprawiało sytuacji!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Lub bardziej podoba mu się tam, dodał już sobie w myślach. Nie wiedział, jak jest naprawdę. Osobiście poczuł się lepiej teraz, kiedy wiedział że poza Klanem będzie na dłużej niż parę godzin. Może Bagno czuje się wspaniale tam gdzieś, w jakimś gangu?... Jeśli tak, nie miałby serca siłą go wyrwać. Skrzywdziłby go. Mógłby jedynie zaproponować pójście z nim, gdzieś tam, kiedyś. I to tyle.
- Właściwie... chyba nie aż tak daleko. Chcesz tam iść już teraz? - mruknął cicho, wzrok kierując na nią. Tuż po tym zeskoczył na poziom ziemi, otrzepał się i ruszył w stronę, gdzie iść (nie) powinni. Nie stanie się nic złego, jak zboczą do koni... bo co się ma stać? To tylko moment. Chyba, że odmówi. Wówczas nie będą zbaczać z kursu.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mieli iść wzdłuż Siedliska Koni, to według Nurtowej Łapy nic nie stało na przeszkodzie, by zajrzeli do tych zwierząt. Nie oderwie ich to od misji na zbyt długo, ot, rzucą okiem i już ich nie ma! A chyba wygryzłaby sobie futro na łapach z frustracji, gdyby mijali konie i nie zobaczyli ich nawet kątem oka. To okazja nie do zaprzepaszczenia.
- No jasne! Czemu nie? - odpowiedziała bez cienia wahania i ruszyła za bratem, rozglądając się dookoła. W przeciwieństwie do niego, ona nie za bardzo wiedziała, gdzie się znajdowali i dokąd zmierzali. Udałoby jej się wrócić z powrotem do domu, odnalazłaby miejsce z króliczymi norami, przy którym spotkała Wyjca, albo norę w ziemi, którą zapamiętała głównie dlatego, że to tam ostatnio widziała się z Orionem. Przy koniach musiała zdać się na Kamienia, nie wyprzedzała więc, tylko z ciekawością obserwowała okolicę i szukała znaków świadczących, że zbliżali się do celu. Ciekawe - podążali tymi samymi ścieżkami, co niegdyś Bagno, czy nie? Czy kilka księżyców temu zostawiał tu swoje ślady łap, czy zaglądał do Siedliska? Dobrze by było, bo to oznaczałoby, że dobrze kombinowali i podążali za jego tropem!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Klan Gromu był sponiewierany na wiele możliwych sposóbów w wypowiedzi Kliszy, która miała podsumować czemu Grom walić, a on - choć w Klany nie wierzył - interesował się nimi jedynie bardziej i bardziej. Chciał w końcu rozumieć, wiedzieć czy na pewno są takie złe... Czy może tylko Grom jest?...
Przekona się, prędzej czy później. Raźnym krokiem szedł w stronę coraz bardziej intensywnego zapachu, nasłuchując czy kogoś nie ma w okolicy, bo jeśli by był - liczył na to, że nie zostanie znów powitany atakiem znikąd, jak przy Brzozie.

[Kuna]
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejny samotny patrol i kolejny napotkany samotnik. Kuna zaczynał zbierać jakiś streak. Chociaż nie do końca wiedział czy mu się to na pewno podobało. Niby ostatnie spotkanie zaliczało się do nawet miłych, aczkolwiek to jak przebiegnie to mogło zależeć od wielu czynników. Na przykład od tego, czy napotkany kocur postanowi przekroczyć granicę. A widząc tempo jego kroku, było to bardzo możliwe. Ba, z jakiegoś powodu Kuna miał wrażenie, że samotnik robił to z premedytacją!
- Czy zdajesz sobie sprawę, że znajdujesz się na granicy klanu Gromu? Jeśli ją przekroczysz będę zmuszony cię stąd odeskortować. - wyrecytował specjalną formułkę dla samotników™️, wychodząc z pobliskich krzewów. Nie miał po co dłużej za nimi czekać.

You got what you been asking for
★【 Your fantasy wheels and everything you think
】★

And everythink you feel
♡ ⸻ Is alright, alright, ALRIGHT, ALRIGHT, A L R I G H T ⸻ ♡
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 18 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och? Ale przynajmniej bez walki. Jego ucho drgnęło, kiedy wzrokiem starał się obadać wygląd nieznajomego. Złote futro, puszyste... nie, jak na jego niespecjalnie potargane. To była ta cała miłość Kliszy? Chociaż, ona mówiła o kotce, a ten tutaj - zdecydowanie - mówił o sobie jako o kocurze. Hmh. Nie jego interes, nie w tej chwili powinien nawet o tym myśleć, kiedy mu ktoś grozi.
- Grom jest daleko. Ledwo co czuć ten kwas - odparł spokojnie, poruszając do tego końcówką ogona. Fakt, Grom... Grom śmierdział. Obrzydliwie bardzo, jakby żarli ogórki żeby jeszcze zakwaszać te swoje szczyny. Zdecydowanie wiedziałby, że zbliża się do ich terenu zbyt bardzo. - Ale jeśli chcesz mnie gdzieś eskortować... Już tutaj, to proszę bardzo. Chciałbym tylko chociaż wiedzieć gdzie masz mnie zamiar zabrać.
Dorzucił luźno, unosząc kącik ust ku górze. Nie bał się, oczywiście że się nie bał. Co miałby mu obcy zrobić? JEMU? Nic.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Syknął pod nosem starając się nie pokazać jak na nerwach grały mu takie powiedzonka o gromie. Gdyby nie kodeks już dawno by się rzucił na tego zarozumialca.
- To po co się tutaj w ogóle zbliżasz? - warknął. Sam samotnik walił na sto metrów, a jeszcze śmiał się źle wypowiadać o klanie. Chociaż najwyraźniej był skory do oberwania.
- A co życie ci niemiłe? - miauknął, starając się brzmieć jak najbardziej spokojnie, jednocześnie jednak wysuwając pazury. Nie sądził, żeby ich potrzebował, z reguły ci co byli mocni w słowie, dość szybko padali w obliczu poważnego zagrożenia. Nie lubił co prawda atakować pierwszy. Aczkolwiek nie spuszczał z kocura wzroku tylko czekając aż tylko postawi łapy na granicy.

You got what you been asking for
★【 Your fantasy wheels and everything you think
】★

And everythink you feel
♡ ⸻ Is alright, alright, ALRIGHT, ALRIGHT, A L R I G H T ⸻ ♡
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 18 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ale Madara nie kłamał - Grom capił. I chyba każdy okoliczny, nawet Klanowicz, wiedział że to prawda. A to, że nos obcego się do tego przyzwyczaił... To inna sprawa.
- Nie. A tobie? - odparł spokojnie. Chociaż sam, asekuracyjnie ugiął się na łapach, obniżył nieco łeb by chronić szyję. Cholera wie co mu strzeli do łba, nie? Ta Brzózka, to chociaż nie groziła mu w taki głupi szczeniacki sposób, starając się pokazać jaka to wielka i straszna jest, tylko przechodziła do konkretów, a ten tu???
Czy musiał się dalej tłumaczyć? Nie. Za to lepszym było pokazać mu, że się nie boi (bo tak NIE było) więc... Podczas ciągłego zbliżania się, gdy już był dostatecznie blisko, wyskoczył na niego. Bez pazurów, bez niczego, po prostu chciał go przewrócić, więc pchnął o jego bok, w okolicy żeber. A przynajmniej, taki miał zamiar to zrobić.

Rolling 1d10+2: 7 +2 = 9
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie ukrywał, że usłyszawszy odpowiedź kocura, doskonale przeczuwał co się święci. Szybko ugiął łapy i opuścił łeb aby chronić szyję, przygotowując się do uniku. W końcu nie chciał się ośmieszyć przed byle kim. Starał się nie wymyślać, zwykły odskok, ażeby mógł później zaatakować od tyłu. Na razie jednak wszystko zależało od tego czy uda mu się w ogóle uniknąć ataku.

Rolling 1d10+2: 2 +2 = 4

You got what you been asking for
★【 Your fantasy wheels and everything you think
】★

And everythink you feel
♡ ⸻ Is alright, alright, ALRIGHT, ALRIGHT, A L R I G H T ⸻ ♡
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 18 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ależ to było... proste? Nie wiedział, czy to jednorazowe szczęście, czy po prostu miał tyle umiejętności, ale wyjątkowo łatwo było go powalić. Nawet słodkie, że był tak siebie pewny nim doszło do walki. Z tego poziomu miał nieco większy manewr, bo mógł spróbować go oślepić, a do tego - niby to przypadkiem - walnąć go łapą przez polik.

Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I mu nie wyszło, oczywiście, że mu nie wyszło! Syknął pod nosem, kiedy jego ciało uderzyło o ziemię. Jeśli nie chciał się całkowicie ośmieszyć przed samotnikiem, musiał nieco przyśpieszyć swoje ruchy. Czuł się jakby po raz kolejny był na treningu z Wężowym Błyskiem, wtedy szło mu równie źle! Na szczęście drugi unik poszedł mu już o wiele lepiej i łapa czarnego kocura nawet go nie dosięgnęła. Nie pozostawało mu więc nic więcej niż tylko przejść do ataku. Na razie jednak bez pazurów, gdyż sam samotnik też nie wydawał się jakiś zbyt agresywny, a jedynie nieco zbyt... impulsywny. Tak też schował pazury, po czym starając się wybić z ziemi, rzucił się w stronę szyi przeciwnika aby go powalić.

Rolling 1d10+2: 10 +2 = 12

You got what you been asking for
★【 Your fantasy wheels and everything you think
】★

And everythink you feel
♡ ⸻ Is alright, alright, ALRIGHT, ALRIGHT, A L R I G H T ⸻ ♡
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 18 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Teraz Madara był uroczy, bo nie wyszło mu absolutnie nic i skończył pod swoim przeciwnikiem. Oczywiście, nie było szans, by teraz tak miał leżeć i nic nie robić, bo było to co najmniej uwłaczające. Spiął się jak na raz i spróbował kopnąć Kunę w brzuch, żeby go z siebie zrzucić.

Rolling 1d10+2: 6 +2 = 8
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mimo tego jak dobrze wyszedł Kunie atak, zdecydowanie zbyt mocno wczuł się w walkę i zapomniał, że samotnik ma jeszcze szanse na oddanie mu. Na chwilę zabrakło mu oddechu, kiedy otrzymał kopnięcie w brzuch, nie mówiąc już o ponownym znalezieniu się na ziemi, a nie na przeciwniku. Przeklął pod nosem, po czym znowu rzucił się z zamiarem ataku na kocura, tym razem celując w jego ogon. Może jeśli pociągnie dostatecznie mocno, kocur przeryje ziemię i nie będzie w stanie dalej walczyć?

Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3

You got what you been asking for
★【 Your fantasy wheels and everything you think
】★

And everythink you feel
♡ ⸻ Is alright, alright, ALRIGHT, ALRIGHT, A L R I G H T ⸻ ♡
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 18 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości