rudy kocurek o klasycznym, gęstym pręgowaniu, wysoki i szczupły, długie futerko odstające na boki, złote oczy, biel na brodzie, podbródku i palcach tylnych łap
wrażliwy, łatwo stresujący się, żyjący w swoim świecie, małomówny, nieśmiały, wybuchowy, łatwo wpadający w złość
Łuskowy Grzbiet, Żwirowa Łapa [KG]
Hejka :) Czy mógłby mi ktoś obrobić te zdjęcia na avatary?
Wysoka, chuda, o długich łapach; o krótkiej, cętkowanej rudej sierści z burymi rękawkami i stópkami. Białe plamki na mordce, piersi, brzuchu i łapkach. Rozbiegane, szalone, duże oczy o piwnej tęczówce.
peron dawno jej odjechał
niektóre mają dwie wersje, bo nie mogłem się zdecydować na kadr 0:
rudy kocurek o klasycznym, gęstym pręgowaniu, wysoki i szczupły, długie futerko odstające na boki, złote oczy, biel na brodzie, podbródku i palcach tylnych łap
wrażliwy, łatwo stresujący się, żyjący w swoim świecie, małomówny, nieśmiały, wybuchowy, łatwo wpadający w złość
Trzmiel(inka) od początku była większa niż przeciętny kot. Nie jest jakaś ogromniasta, niezwykła, ale nie należy też do najmniejszych czy średnich. Jest duża. Futro również nie wygląda na jakieś niezwykłe. Ot, krótkie, puchate i niebieskie, zbliżone bardziej do szarego niźli niebieskiego. Nie jest też chuda, ani jakoś wyjątkowo gruba. Ma jednak tłuszczyk, który nawet po latach kocięcych nie zejdzie i będzie jej towarzyszyć. Wraz z krótkim, niezwykle puchatym futerkiem będą dawać jej piękne, kulkowate i miękkie połączenie, które wręcz będzie prosiło o tulenie. Jednak mizianie nie jest najlepszym pomysłem w jej przypadku. Oczęta, po szarawym błękicie, wybarwią się na wściekły pomarańcz. Czarny nos, długie, białe wąsiska, dłuższą kitę i łapy. Czy to wszystko co wyróżnia Trzmielinkę? Oh nie, jest jedna jedyna rzecz która wręcz wprawia ją w wyjątkowość. Oklapłe uszęta, wręcz wskazują na jej nieklanowe pochodzenie, napełniając ją dumą inności
Trzmielinka ma jedną, niezmiernie cenną cechę. Umie słuchać. Z całą pewnością mogłaby robić za terapeutkę, uważnie wczuwając się w problemy innych... Jest jednak problem. Słucha z korzyścią dla siebie. Ktoś jej coś powie? Zapamięta to i uważnie przeanalizuje, aby później użyć to w innych sytuacjach. Ktoś po wie jej o problemach? Będzie znała jego słabości. Lubi wiedzieć i mieć. Nie ryzykuje, uważnie wszystko obmyśla, sprawdza każde możliwości. Jest przebiegła. Sprytna. Nie raz bezuczuciowa i obojętna. Lubi panować. Mieć władzę nad innymi, górować nad słabszymi, miażdżyć wzrokiem. Milczy, myśląc. Nie mówi bez plan. Wszystko ma zaplanowane. Ten perfekcyjny błysk w jej oku, zawsze nieprzewidywalny, pewny i tajemniczy, wprawiający słabszych w zakłopotanie i poczucie mniejszości wśród wrażliwszych. Ona analizuje i tylko czeka, kiedy wytoczyć jednego ze swoich asów, nazbieranych w trakcie rozmów i wyżaleń innych. Taka to Trzmiel(inka).
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Księżyce: 150 Mistrz: Skrzące Słowo Płeć: kotka Matka: Świetlikowy Zagajnik Ojciec: Wietrzny Wąs Partner: Skrzące Słowo
Kolorystyka Jezioro nie zmieniła się od kociaka - jej futerko wciąż jest czarne, dymne, szylkret i długowłose - bez pręgowania. Uszy już nie wystawia tak na sztorc, chyba, że zaalarmowana lub zaniepokojona. Jej oczy nareszcie nabrały innego odcienia - są teraz blado oliwkowe, jednak wciąż intensywnie świdrujące. Jej łapy lekko się wydłużyły, dzięki czemu nie jest już pudełkiem chodzącego futerka - teraz jest pudełkiem chodzącego futerka na długich łapkach. Nos wciąż ma mały i czarny, zlewający się z ciemniejszą, lewą stroną mordki a także czołem. Prawa strona jest wyraźnie jaśniejsza. Jej pyszczek zwykle ma niezadowolony wyraz, co nie jest spowodowane jej humorem - jest to jej zwykły i luźny wyraz, którego sama nie kontroluje i nawet nie do końca zdaje sobie sprawę. Przy zbyt szerokim uśmiechaniu się, prawa strona jej pyska zaczyna drgać.
Z beksy zrobiła się... nie no, jeszcze nie twarda babka. Jeziorko bowiem odnalazła w sobie niezwykłe pokłady ambicji i chęć rywalizacji - do tego stopnia, że nie zawaha się doprowadzić własnego ciała do szczytu wytrzymałości. Tupnie nogą, gdy naprawdę czegoś chce i zaciśnie zęby, by nie uronić pojedynczej łzy. Mimo tego wszystkiego fascynacja wobec kotów wciąż jej pozostała - teraz już bardziej wybiórcza, jednak wzmożona. Potrafi we własnych myślach wystawić kogoś na piedestał i rzucać płatki róż, podążając za swoimi idolami krok w krok, by stać się taka, jaką chce, by inni ją widzieli. Już nie beksę, ale silną, wręcz najsilniejszą i najlepszą terminatorkę. Taką - która się nie zawaha i nie ma wątpliwości. Jej serce złamało się na milion kawałków, gdy nie otrzymała Mistrza, którego pragnęła - Skrzącej Łapy. Dlatego gdy tylko dowiedziała się, że to jej bratu przypadł ten Mistrz, zaczęła szaleńczo pracować by pokazać, że jest po prostu... lepsza. Równocześnie stała się trochę dumna i przekonana o wyższości swojego Klanu nad innymi.
Dzień dobry, czy jest jakaś dobra dusza, która mogłaby obrobić mi kilka zdjęć?
.............................................................●●● ...................................................................I think it's better when I'm overdramatic .......................................................................I live in color,never monochromatic .............................................................................Pop open champagne and I spin up a classic ................................................................................Let's go
.........................................................................»I'm comin' for the gold .........................................................................»All eyes on me, let's go
................................................................................Let's go .............................................................................Welcome to theshow .......................................................................All eyeson me,let's go ...................................................................LET'SGO!» ---- »---- »
Krótkowłose, miejscami zmierzwione, czasami z pojedynczymi leśnymi paprochami, niebieskie w cienkie, czarne pręgi futro. Mlecznobiałe, rzucające się w oczy wibrysy na pysku, brwiach, „łokciach”. Wzrost powyżej średniej. Intensywnie żółte oczy, często je mruży. Grafitowy nos i poduszki łap. Przeciętne uszy, zaokrąglone na końcach, wypełnione futrem. Gruby, długi ogon. Łagodne rysy pyska. Pazury krótkie, acz ostre, zwykle schowane. Łagodne rysy pyska. Czasami przy chodzeniu, siedzeniu itp. nieświadomie odciąża przednią lewą łapę. Raczej przeciętnej budowy.
Nie wiele zmieniła się od czasów kocięcych. Nadal bardzo chce sprostać wymogom rodziców, przejmuje się zdaniem kotów i nadal w restrykcyjnym przestrzeganiu nakazów i zakazów przeszkadza jej ciekawość. Coraz lepiej idzie jej odgadywanie co koty chcą usłyszeć. Stara się sprawiać jak najdoroślejsze wrażenie na innych, ale przy zaufanych kotach wychodzi jej wewnętrzny kociak, który uwielbia opowiadać zmyślone historie i robić głupie miny.
Wrzos [KW]
Czy jest może jakiś czarodziej z czasem i chęciami, żeby zmienić te zdjęcia w pełnoprawne avatary (i przy tych dwóch ostatnich kotkach zmienić kolor oczu na żółty)?
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Krótkowłose, miejscami zmierzwione, czasami z pojedynczymi leśnymi paprochami, niebieskie w cienkie, czarne pręgi futro. Mlecznobiałe, rzucające się w oczy wibrysy na pysku, brwiach, „łokciach”. Wzrost powyżej średniej. Intensywnie żółte oczy, często je mruży. Grafitowy nos i poduszki łap. Przeciętne uszy, zaokrąglone na końcach, wypełnione futrem. Gruby, długi ogon. Łagodne rysy pyska. Pazury krótkie, acz ostre, zwykle schowane. Łagodne rysy pyska. Czasami przy chodzeniu, siedzeniu itp. nieświadomie odciąża przednią lewą łapę. Raczej przeciętnej budowy.
Nie wiele zmieniła się od czasów kocięcych. Nadal bardzo chce sprostać wymogom rodziców, przejmuje się zdaniem kotów i nadal w restrykcyjnym przestrzeganiu nakazów i zakazów przeszkadza jej ciekawość. Coraz lepiej idzie jej odgadywanie co koty chcą usłyszeć. Stara się sprawiać jak najdoroślejsze wrażenie na innych, ale przy zaufanych kotach wychodzi jej wewnętrzny kociak, który uwielbia opowiadać zmyślone historie i robić głupie miny.
Podrosła, stając się jedynie większą kulą białego futra. Nie osiągnęła jeszcze swojego docelowego wzrostu, zapowiadając się na niewiele większą od Ciemnej Mordki. Na swój wiek jest masywna, o długim, śnieżnobiałym futrze, które na plecach są z lekka okopcone, niemożliwe do zmycia przy czyszczeniu. Trójkątne, nasłuchujące uszy są ciemne, tak samo jak jej pyszczek, który wybarwił się na swój docelowy, ciemniejszy kolor (czarny lynx point), na którym znajdują się ciemniejsze pręgi. Przyozdobiony jest dwoma, błękitnymi i głębokimi ślepiami, patrzącymi uważnie na otoczenie i przekazując krytyczne spostrzeżenia o innych do białej główki, pośród którego miejsce dla siebie znalazł czarny nosek. Potężniejsze, niż za kociaka przednie łapy są ciemnejszej barwy, przeplatane wąskimi lecz licznymi prążkami, udzielając swojego wyglądu również parze z tyłu, obdarowując palce każdej z czteru łap nutą bieli. Ogon, długi i puchaty, jest szarej barwy, przecinany pręgami, bez krzty śnieżnego koloru.
Pewna siebie, odważna i ciekawa - pozostały w niej te kocięce zachowania, choć również i w nich spoważniała. Wciąż ekscytuje się wieloma rzeczami i w środku siebie ma otwarte podejście do wielu rzeczy, ciekawiąc się problematyką kocich zachowań i wyrażania się, dopytując o interesujące ją szczegóły i informacje, pragnąc z każdą przeprowadzoną rozmową dowiedzieć się czegoś więcej. Nudzą ją rozmowy, z których nie wyniesie wiele, lecz nie pokaże tego wprost - najwyżej zostawiając owy uraz w sobie, w rozmowie z innymi tworząc kwaśną, pasującą do swojego imienia minę, a na drugi moment zachowując jak gdyby nigdy nic się nie stało, a ona zareagowała jak niewinny anioł. Uważnie dobiera sobie koty, którym pozwoli być obok niej - mając powoli rosnącą wręcz obsesję na punkcie zostania jak najlepszym wojownikiem, chcąc rywalizować z innymi by poczuć adrenalinę, naturalny doping pchający ją do przodu. Pokazać, jak silna i niezależna jest, jak wiele osiągnąć może własnymi łapami, w rzeczywistości podkradając znajomość na czymś i sekrety od innych. Krytycznie patrząca i nie pozwalająca wejść sobie na głowę.
Podrosła, stając się jedynie większą kulą białego futra. Nie osiągnęła jeszcze swojego docelowego wzrostu, zapowiadając się na niewiele większą od Ciemnej Mordki. Na swój wiek jest masywna, o długim, śnieżnobiałym futrze, które na plecach są z lekka okopcone, niemożliwe do zmycia przy czyszczeniu. Trójkątne, nasłuchujące uszy są ciemne, tak samo jak jej pyszczek, który wybarwił się na swój docelowy, ciemniejszy kolor (czarny lynx point), na którym znajdują się ciemniejsze pręgi. Przyozdobiony jest dwoma, błękitnymi i głębokimi ślepiami, patrzącymi uważnie na otoczenie i przekazując krytyczne spostrzeżenia o innych do białej główki, pośród którego miejsce dla siebie znalazł czarny nosek. Potężniejsze, niż za kociaka przednie łapy są ciemnejszej barwy, przeplatane wąskimi lecz licznymi prążkami, udzielając swojego wyglądu również parze z tyłu, obdarowując palce każdej z czteru łap nutą bieli. Ogon, długi i puchaty, jest szarej barwy, przecinany pręgami, bez krzty śnieżnego koloru.
Pewna siebie, odważna i ciekawa - pozostały w niej te kocięce zachowania, choć również i w nich spoważniała. Wciąż ekscytuje się wieloma rzeczami i w środku siebie ma otwarte podejście do wielu rzeczy, ciekawiąc się problematyką kocich zachowań i wyrażania się, dopytując o interesujące ją szczegóły i informacje, pragnąc z każdą przeprowadzoną rozmową dowiedzieć się czegoś więcej. Nudzą ją rozmowy, z których nie wyniesie wiele, lecz nie pokaże tego wprost - najwyżej zostawiając owy uraz w sobie, w rozmowie z innymi tworząc kwaśną, pasującą do swojego imienia minę, a na drugi moment zachowując jak gdyby nigdy nic się nie stało, a ona zareagowała jak niewinny anioł. Uważnie dobiera sobie koty, którym pozwoli być obok niej - mając powoli rosnącą wręcz obsesję na punkcie zostania jak najlepszym wojownikiem, chcąc rywalizować z innymi by poczuć adrenalinę, naturalny doping pchający ją do przodu. Pokazać, jak silna i niezależna jest, jak wiele osiągnąć może własnymi łapami, w rzeczywistości podkradając znajomość na czymś i sekrety od innych. Krytycznie patrząca i nie pozwalająca wejść sobie na głowę.