Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Technika Poety była bez zarzutu, jednak zabrakło mu szczęścia. Podczas gdy podchodził gawrona, od strony lasu rozległo się głośne krakanie. Zanim zdołał zbliżyć się do ptaka na odległość skoku, ten odpowiedział chrapliwie i odfrunął do swoich pobratymców daleko w koronach drzew, pozostawiając po sobie tylko łopot skrzydeł.
Cholera! Nie podobała mu się seria tych wydarzeń, no ale cóż. Przynajmniej próbował. Kocur westchnął i ruszył dalej. Ponownie szukał zająca. Tak, gdzieś tu coś musiało się kryć. Przykucnął, by zwiększyć swoje szanse i ruszył przed siebie.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Jakby na pocieszenie po pechowej stracie, po dłuższej chwili takiego skradania jego oczom ukazało się nic innego, jak znajomy, szarawy grzbiet na chudych, ale mocnych łapach. Najprawdziwszy zając skubał sobie trawę wcale niedaleko od niego.
Wreszcie! Coś, na co czekał. Poeta nie tracił czasu i wyciszył oddech najbardziej jak mógł. Po tym zaczął się skradać w pozycji łowieckiej do ofiary, starając się nie zwracać na siebie uwagi. Gdy uznał, że jest wystarczająco blisko, wybił się z tylnych łap. Chciał skręcić zwierzakowi kark, by śmierć nie bolała go aż tak bardzo.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Tym razem wszystko potoczyło się dużo sprawniej. Zając nie miał nawet okazji, by skorzystać ze swoich skoków; Poeta dopadł go celnie i wymierzył szybką śmierć. Pierwsza zdobycz tego dnia złapana przy minimalnej tylko szamotaninie.
No i pięknie. Zawsze to lepsze niż ten gawron, prawda? Kocur otrząsnął się nieco i zakopał zwierzaka w ziemi, po czym oznaczył go kamyczkiem. Będzie wiedział, gdzie go później szukać. Po tym wrócił na swoje tory. Napiął mięśnie, powąchał powietrza i... Tyle. Szukał zwierząt, ale przede wszystkim: zająca. A taki gdzieś tu powinien być.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Natknął się na kolejnego zwierzaka tak prędko, że trudno było nie przypuszczać, żeby należał on do tej samej zajęczej rodziny. Ten szarak wydawał się nieco czujniejszy, być może zaalarmowany odgłosami sprzed chwili, ale że te zbyt głośne i konkretne nie były – wkrótce, wzorem pobratymca, wrócił do podgryzania polnych roślinek .
Cóż, widocznie wybrał dobre tereny. Wrzosowiska były mocno oddalone od Klanów, a przede wszystkim tereny były oddzielone jezdnią. Chyba mało kto tu polował, bo już po chwili trafił na kolejnego zająca. I dobrze. Ten był zajęty podgryzaniem roślinek, więc Poeta miał trochę czasu na reakcję. Medyk przyjął pozycję łowiecką i zaczął podchodzić do zwierzaka. Pamiętał o tym, by wyciszyć oddech. Gdy znalazł się już wystarczająco blisko, skoczył i, bez zaskoczenia, spróbował skręcić mu kark ugryzieniem.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Tak, to były dobre tereny o dobrej porze roku, a zające zdecydowanie powinny wzmóc czujność, jeśli chciały się na nich utrzymać. Poeta wprawnie podszedł uszaka, który zauważył go dopiero w ostatnim momencie; przerażony, spróbował salwować się kopniakiem, ale ten wyszedł mu krzywo i ledwie wyrządził kocurowi jakąkolwiek krzywdę. Kolejne zajęcze truchło dołączyło do łupu.
No. I to mu się podobało. Został co prawda uderzony, ale było to tak błahe i nieznaczące, ż nawet tego nie poczuł. Kocur niewiele zwlekał. Jako że wciąż był dość blisko, znalazł swój kamyczek i kolejną ofiarę zakopał tuż obok, żeby wszystko miał w jednym miejscu. Po tym oddalił się w las i zaczął szukać kolejnej ofiary. A czego dokładnie? Zająca. Tak, zdecydowanie miał chrapkę na zająca, booo... Mógł. Bo były największe, czy coś.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Zmiana rewiru pociągnęła za sobą zmianę atmosfery. W lesie było chłodniej, ciemniej; nad uchem brzęczały inne owady, przyciągane wilgocią niewysychających kałuż. Zmieniła się także zwierzyna. Bo choć Poeta nadal szukał zająca, pierwszym wartym uwagi zwierzęciem, na które się natknął, była szaro-czarna wrona, która sfrunęła właśnie z gałęzi na polanę przed nim. Czy kuzynka gawrona okaże się mniej uważna od tamtego ptaka?
Atmosfera zgęstniała... Chyba na jego niekorzyść. Niestety. Nie potrafił się w tym odnaleźć, ale mimo to udało mu się na coś trafić. Nie był to zając, jak oczekiwał, a szkoda. Ale była to wrona. Wrona do małych nie należała, więc nie miał na co narzekać. Kocur określił, jak daleko się od niego znajduje i przyjął pozycję łowiecką. Obserwował ją przez chwilę, by mieć pewność, że to będzie łatwy atak. Kocur pamiętał, by skradając się do niej ukrywać się za krzewami lub, w razie co, stać nieruchomo. Po tym, jak znalazł się wystarczająco blisko niej, skoczył z tylnych kończyn. Miał zamiar zabić ją jednym, mocnym ugryzieniem.
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Nieświadomy niczego ptak przeskoczył kawałek, by przyjrzeć się czemuś na ziemi nieco dalej. Nie przeszkodziło to jednak Poecie, by dotrzeć i zaczaić się tuż obok. Niedługo później wrona była już martwa, a jej czarne oczy zaczęły powoli zasnuwać się mgłą.
Kolejny dobry skok! Wrona była jego - i dobrze, bo na to liczył. Kocur strzepnął zadowolony ogonem. Był już kawałek od poprzedniego miejsca, więc tylko westchnął i wykopał kolejny dół. Oznaczył martwą wronę charakterystycznie wygiętą gałązką i ruszył dalej, przed siebie. Skierował się w pobliżu wrzosowisk... Dlaczego? Bo szukał zajęcy. A jeśli już gdzieś miały być jego upragnione zające, to na pewno były na otwartym terenie.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Chudy kociak o buro-białej sierści i brązowych ślepkach.
Biegający gdzie popadnie mały gnom, przy którym ciężko zaznać spokoju. Głośny, natarczywy, głodny wrażeń i nieskory do przestrzegania zasad.
Dziki Czart [KW] | Rzepik [KG]
Szukanie zajęcy poza lasem było zdecydowanie sensowniejszym pomysłem, niż poszukiwanie ich wśród drzew, chociaż samo w sobie nie przyniosło od razu oczekiwanego rezultatu. Zamiast słuchów uszaka Poeta mógł zobaczyć, jak czarny kształt przecina niebo na długość lisa ponad źdźbłami wrzosów. To zwinna jaskółka wywijała w powietrzu ósemki, starając się zgarnąć do dzioba którąś z równie nisko latających muszek. Najwyraźniej jeszcze go nie zauważyła, bo w takim wypadku pewnie odleciałaby kawałek od wystającej z ziemi skałki, która dawała dogodne miejsce do wyskoczenia potencjalnemu drapieżnikowi.