Logo Artemidy
Pęknięta Skała
XXXX– Macie szczęście, ale to pewnie dlatego, że na waszym terrytorrium jest sporro wody, co nie? Sowy wolą rraczej lasy i zacienione miejsca, niestety – stwierdził, będąc właściwie pewnym, że tak właśnie było. Jastrząb to była bułeczka z masełkiem w porównaniu z puchaczami, i to w ilości podwojonej. Że też to właśnie Trzask musiała na nie trafić, to się nazywało mieć pecha.
XXXX– Mamy terrminatorrów medyka, którzy są szkoleni przez Krrwawnikowy Liść z Wichrru. Dobrze im idzie, jeśli chodzi o leczenie rran i chorrób, więc zgaduję, że ich wiedza jest już na dość... zaawansowanym poziomie. Może niedługo staną się pełnoprrawnymi medykami – nie interesował się ich szkoleniem aż tak, bo w sumie i po co, ale skoro Trzask wyzdrowiała po, umówmy się, dość niefajnie wyglądających ranach, to znaczyło, że było dobrze. I stabilnie i tak musiało już pozostać.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Całkiem sporo. Ale w wodzie też mogą być drapieżniki, podobno szczupaki dorastają nawet długości trzech kotów. - odpowiedział, czując jakby zaczynał przegrywać jakiś konkurs na to, na czyich terenach kryło się więcej groźnych stworzeń. Ogromne ryby były istotami, o których myślenie wydawało się jednak bezpieczniejsze, niż puchacze czy jastrzębie. Nawet jeśli pływały gdzieś przy dnie, to nawet nie słyszał, żeby ktoś w ostatnim czasie walczył z jakimkolwiek z nich, a już na pewno nie z tak olbrzymim.
Sam z początku, po śmierci Barwnej Wody, nie udał nawet zbytnio Cisowej Gałązce i Rybołowiemu Lotowi, mimo, że byli już pełnoprawnymi medykami. Z zaufaniem komuś, kto jeszcze nawet nie odbył wyprawy do Szepczącej Sadzawki, miałby prawdopodobnie jeszcze większe problemy, jeśli jednak Niedźwiedziemu Rykowi to nie przeszkadzało, to chyba wszystko było w porządku. A może po prostu w Cieniu tak dawno nie było prawdziwego medyka, że teraz byliby skłoni oddać się w łapy każdego, kto wiedział chociaż do czego służyła pajęczyna? Dobrze dla nich, że nareszcie będą mogli mieć kogoś kompetentnego w tej kwestii.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXX– Na żabie boby! Taki to mógłby cię połknąć na rraz! Aż strrach w ogóle wchodzić do wody – żachnął się, podnosząc ze skały, na której dotychczas siedział. Ciężko było mu sobie w ogóle wyobrazić taką wielką rybę, czasem widywał jakieś na stosie zwierzyny, ale były to dosłownie pojedyncze sztuki i na pewno nie miały długości trzech dorosłych kotów! Ogromne. I niebezpieczne, to na pewno. W sumie to wolał już chyba ich puchacze i jastrzębie.
XXXX– Będę się już zbierrał, miło było z tobą pogadać, Skalista Łapo, ale zwierzyna sama się nie upoluje – powiedział, przeciągając się leniwie. – Och, i.. mam nadzieję, że ten ktoś szybko się odnajdzie, cały i zdrrowy – dodał jeszcze, spoglądając na niego. Mówił szczerze, bo nigdy nikomu nie życzył źle, nawet jakimś obcym kotom z Klanu, z którym nawet nie graniczyli. Uśmiechnął się blado. – Niech Gwiezdny Klan oświetla twoją drrogę – rzucił na odchodne, zeskakując ze skały jednym zwinnym susem i ruszył w stronę swoich terenów, niezbyt pospiesznym krokiem, wyciągając jeszcze po drodze łapy, aby je porządnie rozprostować.

zt, dzięki za sesję <3

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pożegnanie ze strony Niedźwiedziego Ryku było czymś, czego nie słyszał zbyt często. Aż dziwne, patrząc na to, że ze wszystkich kotów w klanie jego ojciec należał do tych, którzy najwięcej mówili o Gwiezdnych.
- Nawzajem. - odpowiedział na nie jedynie, samemu nie mając żadnych ładnie brzmiących słów do dodania.
Samo spotkanie uznawał za całkiem w porządku, nawet jeśli nie przyszedł tu poznawać nowych znajomych. Czy właściwie gdziekolwiek przychodził w takim właśnie celu? Na pewno nie było to coś, co zdarzało się zbyt często. Jak na razie, był to kolejny przypadek, gdy natrafiał na kogoś z innego klanu i wszystko wychodziło całkiem nieźle. Normalnie. Chyba to było dobre słowo, by to wszystko określić.
Nie miał tu się przecież zatrzymywać na długo, teraz zresztą już na pewno nie miał po co. Zaraz zostanie już na pewno jedynym kotem pod Czterema Dębami i o ile nie było w tym właściwie nic złego, to nie czuł, żeby tego potrzebował. Lepiej będzie wrócić do Obozu ze świadomością, że przynajmniej próbował coś zrobić (a może wcale nawet nie było to konieczne).

// zt

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z momentem kiedy Szum miał zmienione imię na Szumiąca Łapa, oczywiste było, że chciał zobaczyć świat poza obozem. Nikt nie mógł mu tego zabronić, nawet jak bardzo tego chciał. Prawdą było; nawet gdyby matka mu tego zabroniła, nie zmieniłby swojego postępowania.
Czy chciał spotkać innego kota, kierując się najpierw w stronę granic, a później Czterech Dębów? Nie, szczerze mówiąc. Niespecjalnie go to obchodziło, chciał jedynie zobaczyć Cztery Dęby. Kiedy dotarł na miejsce, rozglądnął się dookoła. Cóż, były... to drzewa. To na pewno. Wziął głęboki wdech, mając szansę poczuć zapachy wszystkich czterech Klanów. Rzeki, Gromu oraz Wichru. Ku jego zdziwieniu, to Grom najbardziej śmierdział.
Skierował swoje łapy w stronę skały, na którą wskoczył i usiadł, owijając swoje łapy puszystym ogonem. I oczekiwał. Nie wiedział czego, ale jeśli nic się nie wydarzy ciekawszego przez następne uderzenia serca, to po prostu sobie pójdzie dalej.

las
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Trening Mglistej Łapy wciąż stał w miejscu. Chcąc jednak dowiedzieć się jak najwięcej, kocur podjął już pewne krokie w tym pytanie Szpona czy patrole z Śnieżnym Płatkiem. Dzięki patrolom poznał granice i mógł już świadomie poruszać się wokół nich. Tym razem postanowił zwiedzić okolice Czterech Dębów, aby poznać zapach także Klanu Cienia, z którym nie graniczyli... no i może przy okazji odkryłby coś nowego na neutralnym terenie. Ciekawiła go, czy znalazłby tam elementy wszystkich klanów, skoro Dęby łączyły cztery terytoria.
Gdy tylko przekroczył granicę od razu zaczął oglądać i obwąchiwać każdą rzecz, aż w pewnym momencie natrafił na spory głaz. Sprawdził jego fakturę oraz zapach, aby dowiedzieć się, czy różnił się od tych w obozie, ale niestety nie spostrzegł zbyt wiele odmiennych elementów. Może wszystkie skały w lesie były identyczne przez swoje pochodzenie.
Po chwili wskoczył na kamień i ujrzał bardzo interesujące pęknięcie... oraz jakiegoś kota. Skrzywił się w duchu na widok drugiej rzeczy, lecz faktyczny wyraz jego pyska się nie zmienił, przedstawiał obojętność, może znudzenie. Wpatrywał się w ciszy w obego kota, by zobaczyć, jak się zachowa, czy się odezwie albo zaatakuje. Wolał być gotowy po ostatniej potyczce z gromiakiem.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nagle wiatr przyniósł mu inny zapach, zapach Rzeki. Nie był to jednak zapach ten z granic, a nowy. Świeży. Futro Szumu delikatnie się napuszyło, kiedy ten zaczął się rozglądać. Oglądając się za siebie zobaczył innego kota, z też czarną sierścią. Ten jednak miał niepoprawności, jakimi były kilka białych części futra. Szum zmrużył swoje oczy. Zaraz językiem wygładził swoje futro, aby nie było takie wystające. Aczkolwiek zostawił trochę tej puszystości, aby być bardziej... hm. Majestatycznym.
— Witaj — miauknął spokojnym tonem głosu, kiwając łbem w stronę nowego towarzysza. Przynajmniej na ten moment. — Jestem Szumiąca Łapa.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mglista Łapa uważnie zmierzył obcego wzrokiem. Wyglądał na młodszego od rzeczniaka, a przez zmrużone oczy oraz częściowo napuszone futro wydawał się niepoważny. Ten widok śmieszył syna Czereśniowej Gałązki, czego nie wyrażał jego wyraz pyska.
-Jestem Mglista Łapa.- Odparł. Szumiąca Łapa nie pachniał ani jak Klan Wichru, ani jak Klan Gromu, a tym bardziej nie jak Klan Rzeki, więc musiał należeć do Cienia. Czarno-biały kocur przechylił łeb i analizował dalej. Skoro jest już terminatorem, ale wciąż mniejszym od niego, to pewnie dopiero w ostatnich księżycach go mianowano. Tsk Syknął w myślach. Najwyraźniej nie tylko jego klan był tak głupi, by puszczać świeżaki samopas.
Po dłuższej chwili przeniósł wzrok z cienistego na pęknięcie w skale i zaczął je obwąchiwać, by sprawdzić, czy coś znajdowało się w szczelinie. Zastanawiało go, w jakich okolicznościach powstała.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I cisza.
Przedstawił się, nic nie robił inwazyjnego. Takie towarzystwo mógł polubić. Siedział dalej w spokoju na pękniętej skałce, jedynie kilka razy zerkając na rzecznika. Nic ciekawego nie robił, wąchał dziurę.
Po dobrych kilkunastu uderzeniach spokojnego serca Szumiąca Łapa wstał, wyciągając się przy tym. Skoczył w stronę granicy jednego z czterech Klanów, Wichru. Przysiadł na moment na tej granicy, aby dokładnie ją obwąchać, tak samo resztę Klanów. No, prócz Cienia.
Rozglądnął się po okolicy Czterech Dębów. Nie było tu nic ciekawego, nic wartego jego uwagi, nawet rzeczniak. Wrócił jednak jeszcze, eksplorując okolice Czterech Dębów, węsząc.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mglista Łapa kontynuował eksplorowanie kamienia, gdy obcy terminator w ciszy poszedł dalej. Zdecydowanie było to znacznie przyjemniejsze towarzystwo niż cały Klan Rzeki.
Po dłuższej chwili znudził się skałą, zaskoczył z niej i zaczął oglądać wielkie dęby, ostrzyć pazury na ich korze, by sprawdzić fakturę, ale nie odkrył nic ciekawego. Okazały się niczym nie różnić od pozostałych drzew, choć nadawano im specjalne znaczenie. Młodzik westchnął zawiedziony. Liczył, że może tak kultywowane miejsce będzie skrywać jakąś ciekawą tajemnicę lub niesamowite właściwości, ale najwyraźniej wszystkie dawne opowieści to tylko bajki. Z każdym księżycem nawet wątpił w faktyczne istnienie Gwiezdnych.
Kiedy Szumiąca Łapa również podszedł do Dębów, Las ponownie zaczął się w niego wpatrywać. Może to dobra okazja, by zadać parę pytań o różnice między klanami.
-Jakie są koty u was? Znam tylko stereotypy.- Rzucił prosto, nie owijając w bawełnę.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po długim momencie ciszy wielce przyjemnym rzeczniak ją przerwał. Jedno ucho Szumiącej Łapy drgnęło, a zaraz cały łeb obrócił się w stronę czarno-białego. Okazało się, że mógł mu zapewnić jakąś rozrywkę, chociaż na ten moment.
— Jakie stereotypy? — zapytał się spokojnym tonem głosu, siadając na ziemi pod dębami, owijając swój ogon wokół łap. Był ciekawy co inne Klany myślały o jego domu. Co myślały o Klanie Cienia. Nie odebrałby żadnych słów osobiście, raczej... był po prostu zainteresowany. Ślepia zablokował na pysku Mglistej Łapy, obserwując go uważnie.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mglista Łapa zastanowił się, chcąc wpierw poukładać wcześniej zasłyszane informacje.
-Hmm... Że jecie żaby i ogólnie jesteście jak żaby. Żyjecie głównie na bagnie, ukrywacie się w cieniu, a w dodatku jesteście przebiegli i macie lisie serca.- Odparł obojętnie. Znacznie bardziej obchodziło go, czy faktycznie żywili się przede wszystkim żabami oraz kwestia terytorium czy inteligencji, niż inne cechy. Przekręcił łeb, wpatrując się w kocura w oczekiwaniu na jakąś reakcję. Ciekawiło go, jak Cienias się zachowa i co powie.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur uważnie słuchał wypowiedzi rzecznego terminatora, na niektóre kwestie podnosząc wyżej jedną brew. Cóż, większość była po prostu nieprawdą. Ale to raczej właśnie takie są stereotypy. Oparte na być może procencie tego, co jest prawdą. Reszta zmyślona.
— Nie jemy żab. Nie mamy bagien, co najwyżej nasze tereny są bardziej zacienione od innych. Czy mamy lisie serca... może niektórzy, kilka kotów. Jednak w każdym Klanie ktoś taki się znajdzie, prawda? — odparł spokojnym tonem głosu, po wypowiedzi Mglistej Łapy. Osobowość kota nie zależała od jego Klanu. Zaraz ułożył wszystkie informacje w swojej głowie na temat Klanu Rzeki.
— Natomiast ja zasłyszałem, że Klan Rzeki je codziennie tylko ryby, a jego koty raczej do tych najsilniejszych nie należą. Bardziej budowa ciała się skupia na pływaniu, nie walce — mruknął, spoglądając na terminatora.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokiwał głową twierdząco na pytanie, przypominając sobie szarą kocicę z pogrzebu jego matki. Ona zdecydowanie miała lisie serce. Tsk. Syknął w myślach na jej wspomnienie. Durna karma dla wron, która w perspektywie całego klanu znaczyła niewiele, śmiała uznać Czereśniową Gałązkę za bezwartościową zastępczynię i matkę, podczas gdy sama potrafiła jedynie narzekać. W dodatki w mniemaniu czarno-białego terminatora szylkretka zdecydowanie była lepszym wyborem niż ten pomylony kocur z cmentarza. Łabędzia Gwiazda musiał całkowicie stracić rozum.
-Jaka zwierzyna u was występuje? Jaki typ roślinności?- Zapytał, skupiając się na znacznie ciekawszym temacie niż perypetie klanu Rzeki. Niestety nie na długo, gdyż Szumiąca Łapa skierował tory rozmowy na pogłoski o rzeczniakach. Mglista Łapa westchnął cicho, jednakże jego pyszczek zachowywał obojętny, możne nawet lekko znudzony wyraz.
-Cóż, nie każdy u nas je i lubi ryby. Nie każdy również lubi pływać, a w przypadku budowy to... różnie. Mamy dużą różnorodność. Słyszałem za to, że w klanie Gromu są koty bardzo agresywne i silne, ale te które spotkałem miały z tego tylko agresję.- Skrzywił się nieco, wspominając spotkanie z Iskrą. Z jednej strony kremowy kocur go bawił, nawet wydawał się minimalnie interesującym obiektem... Lecz z drugiej próba zbadania jego osoby stanowiłaby jedynie kłopot, a dawała za mało korzyści. Szkoda. - Za to u nas jest dużo idiotów, którzy jedynie recytują kodeks, zamiast zastanowić się nad jego zasadami i je zrozumieć. Przyjmują bez dyskusji wszystko, co im ktoś starszy powie.- Gdy skończył, polizał szybko jedną z przednich łap. Zdradził dość dużo informacji, może nawet niepotrzebnie, biorąc pod uwagę fakt, iż Szum pochodził z konkurencyjnego klanu, jednakże Mglistą Łapę to nie obchodziło. Podział na cztery klany uważał za niepotrzebny, sztuczny i nie przejmował się zbytnio tym, czy zdradzi słabości swoich pobratymców.
-A czy u ciebie są jakieś myślące koty?- Zapytał, wpatrując się w czarnego z zaciekawieniem. Może w klanie Cienia znalazłby odpowiedniego rozmówcę.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Każda. Widziałem nawet zające na naszym stosie. Jeśli chodzi o roślinność. Zdaje się, że jak spojrzysz w stronę naszych terenów, to sam odpowiesz sobie na swoje pytanie. Paprocie, drzewa z igłami — odparł, spoglądając w stronę właśnie swoich terenów. Zaraz wrócił pyskiem do swojego rozmówcy, delikatnie mrużąc ślepia na jego słowa. Skinął jednak finalnie łbem.
— Rozumiem — odparł. Nie spotkał jeszcze żadnego kota z Klanu Gromu, jednak... cóż, nie był kotem, który by to chętnie zmienił, ale na pewno kiedyś pozna. Na kolejne słowa Mglistej Łapy Szumiąca Łapa drgnął delikatnie uchem. O. Jak miło, że kot mówi tak o swoim własnym Klanie. Przez chwilę spoglądał się na czarno-białego kocura, zaraz biorąc cichy wdech. Czy rzeczny terminator był myślący, to jest pytanie.
— Tak. Na szczęście jednym z nich jest mój Mistrz — odpowiedział. Nie miał na myśli się przechwalać czy czegokolwiek w tym stopniu, jednak cieszył się, że to Psie Serce był jego Mistrzem, a nie ktokolwiek inny. Nie wiedziałby, na kogo mógłby trafić. A ostatnie wydarzenia dobrze pokazały, kto w Klanie Cienia myśli jakkolwiek klarownie.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości