Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Od tego stania na słońcu zastępca mógł już poczuć, że coś kręci mu się w głowie i coś tak ogólnie zaczyna się czuć... A ryb dalej zero... Był natomiast lekki kojący wiaterek, a wraz z nim... smród drapieżnika? Gdyby Pierwiosnek zerknął w tamtym kierunku, dostrzegłby jakiegoś łasicowatego. Maluch zobaczył kocura, ale nie był zbytnio zainteresowany walką, bardziej skupił się na... Ważkach?! Skradał się prościutko w ich kierunku, a jako że stado było skupione na Pierwiosnku, nie było w stanie wyłapać powolnych ruchów drapieżnika. Czy długowłosy pozwoli na mord swoich towarzyszy?
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Uczucie rozczarowania, jak i same zawroty głowy zostały zagłuszone przez nagły niepokój. Zaryzykował spojrzenie, a jego oczom ukazał się niewielki potworek. Nie wydawał się zainteresowany nim, a (o dziwo) jego widownią. Miał mętlik w głowie, wprawdzie owady nie były pomocne, wręcz przeciwnie, niemniej jednak gdzieś tam w środeczku siedział jego zwolennik. Stanął na przeciwko kamienia, na którym siedziały owady, a do którego zbliżał się tchórz. Mięśnie miał rozluźnione, nie zamierzał okazywać chęci do walki, a jedynie zmusić łasicowatego do odwrotu. Rzucił zwierzęciu spojrzenie, kiwając przy tym głową. To moje ważki , musisz odejść.To mogła być najgłupsza rzecz na jaką kiedykolwiek się zdecydował w jego karierze. W karierze... Całym jego życiu.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Ważki zaskoczone, zrobiły wręcz efektowną falę, jedna po drugiej wzlatując kawałeczek w powietrze. Akcja! Panowie, akcja się dzieje! Drapieżnik oczywiście cofnął się kawałeczek do tyłu, jednak... Nie wyglądał, jakby miał odpuszczać. Dramatyczne spojrzenie zastępcy również średnio go zniechęciło. Zachowywał bezpieczną odległość, ale zaczął tym razem krążyć, szukając jakiejś luki w biało-kremowej obronie i możliwości chapsnięcia sobie jednej z tych smaczniutkich ważek...
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Rzucił przelotnie spojrzenie ważkom. Oby nie doczekały się widowiska, na któro tak bardzo liczyły. Zaraz potem pełnią uwagi zaszczycił drapieżnika. Skoro pokojowe rozwiązanie nie przyniosło rezultatu, trzeba było spróbować inaczej. Napiął mięśnie robiąc krok w stronę tchórza, a z jego gardła wydobyło się ostrzegawcze warknięcie.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Tchórza > krytyczny! > (16-28)*1,5 > wynik ujemny > (23-24)*1,5 > wynik ujemny > 1hp
Cóż, bronienie ważek przysporzyło Pierwiosnkowi niepotrzebnych kłopotów, bo gdy kocur wyskoczył prosto na przeciwnika, ten w zaskoczeniu pisnął i początkowo, odskoczył kawałek dalej. Był tam króciutki moment, bo nim kocur zdążył porządnie wylądować, przeciwnik już leciał w jego stronę i uwaga uwaga! Delikatnie podrapał mu nosek. Od razu po tym, wrócił do swojego bezpiecznego dystansu, gotowy na kolejny skok przeciwnika. Skubany dalej nie odpuszczał!
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
To nie był dobry pomysł. To zdecydowanie nie był dobry pomysł. Nie kiedy dziwnie kręciło mu się w głowie. Nie kiedy właśnie oberwał w nos. Co prawda nie mocno, ale wciąż, szkody mogły być gorsze. Teraz jednak nie było odwrotu, skoro nie podziałał sposób pokojowy, ani prowokacyjny. Trzeba było przejść do łapoczynów. Zaczął krążyć wokół drapieżnika chcąc nieco zbić go z tropu, po czym rzucił się w jego stronę. Zamierzał wgryźć się w jego kark, zdawał sobie jednak sprawę ze zwinności łasicowatych, dlatego też zadowoli się trafieniem gdziekolwiek. Oby tylko stawka była tego warta.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Pierwiosnka > krytyczny! > (17-16)*1,5 > 2hp Atak Tchórza > słaby > (17-19)*1,5 > wynik ujemny > (19-24)*1,5 > wynik ujemny > 1hp
Oboje, przez chwilę, niczym w jakimś hollywoodzkim filmie o kowbojach, krążyli dookoła siebie, czekając na ruch drugiego. A przynajmniej to chciał osiągnąć Pierwiosnek, bo nagle wyskoczył i rzucił się na drapieżnika! Ważki zatrzepotały skrzydłami, tworząc szum i kibicując swojemu obrońcy w lśniącym futrze. Tylko, um, tchórz okazał się zwinniejszy, niż Pierwiosnek mógł przypuszczać. Ostatecznie po prostu, uderzył go jedną z łapek przy lądowaniu, kłami swoimi jedynie wgryzając się w powietrze. Maluch w odwecie szybciutko ugryzł zastępcę w jeden z paluszków i ponownie, odskoczył na bezpieczną odległość. Skubaniec mały!
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Huh. Nie będzie łatwo, co? Jak przewidział drapieżnik rzeczywiście pochwalił się zwinnością. Podejrzewał, że większość walki będzie polegać na ugryzieniach i wycofywaniu się. Niemniej jednak wiwaty ze strony ze strony swojej gawiedzi dodały mu odwagi. Rzucił się ponownie, z dosłownie tym samym planem co przed ten. Kark.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Pierwiosnka > krytyczny! > (24-17)*1,5 > 11hp Atak Tchórza > udany > (17-23) > wynik ujemny > (26-22) > 4hp
Ponowny skok i... Sukces! Pierwiosnek okazał się być zwinnejszy i szybszy niż tchórz, bo tym razem kły zastępcy zatopiły się idealnie w celu, karku drapieżnika. Ważki głośniej zatrzepotały, wiwatując swojemu zbawcy za ten piękny atak! Spanikowany maluch zaczął się szaleńczo miotać i na oślep drapał pazurami, a co za tym idzie atakując głównie biedne gardło Pierwiosnka... auć.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Udało się złapał! Teraz wystarczyło jedynie wgryźć się jeszcze raz, jeszcze mocniej żeby jakoś pogłębić ranę. Chociaż trzeba przyznać, że tchórz mimo nazwy nie zamierzał się poddawać. Kocur miał szczęście, że zadrapania na gardle były ledwie powierzchowne.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Pierwiosnka > nieudany > przerzut > krytyczny! > (29-20)*1,5 > 14hp Atak Tchórza > udany > (21-22) > wynik ujemny > (16-26) > wynik ujemny > 1hp
Pierwiosnek zacisnął szczęki, ale poprzez wierzganie przeciwnika, zamiast pogłębić ranę, zrobił podobną tuż obok. Cóż, krew tak czy siak polała się potężnie, a mały w odpowiedzi zaczął motać się intensywniej, w jakże okrutnej zemście podrapał gardło przeciwnika i siup! Uwolnił się. Od razu po tym odskoczył do tyłu, skrzeknął jakiś ciąg obelg w swoim języku i totalnie wkurzony sytuacją, ponownie rzucił się z kłami na Pierwiosnka! A tłum ważek szalał!
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Próbował trzymać malucha z całej siły, ale jak widać na nic się to zdało. Mówiąc szczerze to miał nadzieję, że przeciwnik odpuści. Wprawdzie kocur nie otrzymał poważnych ran, ale nie chciał zabijać zwierzątka, któro (jak sądził) stało już jedną łapą w grobie. W końcu ono również próbowało jedynie przetrwać szukając pożywienia w ten skwar. Tak się jednak nie stało, w związku z czym Pierwiosnek musiał wziąć się w garść. Podobnie jak tchórz, rzucił się w jego kierunku, ponownie zamierzał wycelować, w którąś z wcześniej zadanych ran w raczej wiadomym celu.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Pierwiosnek wyskoczył i po raz kolejny, okazał się szybszy niż przeciwnik. Kły zastępcy wbiły się w grzbiet malucha i zacisnęły na jego małym ciałku. Tchórz trochę się powiercił, ale z każdą chwilą coraz bardziej brakowało mu sił. Ostatecznie, wydał z siebie finałowy skrzek i padł nieruchomo. Tłum ważek szalał, każda bez wyjątku bijąc brawa swojemu zbawcy w formie głośnego trzepotania skrzydłami. Wiwat Pierwiosnkowi!
Tchórz - S: 9(7) | Zr: 10(8) | Sz: 8(6) | Zm: 7(5) | HP: 7-11-1-1=-6 (35) | W: 28 (40) ŚMIERĆ • rana 0 stopnia: siniak na ogonku • rana 1 stopnia: pogryziony kark, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: jeszcze bardziej pogryziony kark, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady kłów na karku, krwawi, -1hp do końca walki
furia: statystyki rosną o 1/4
+ 30 EXP
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Maluch jeszcze próbował swoich sił, ale z każdą sekundą czuł jak coraz bardziej wiotczeje w jego uścisku. Finalnie wydał ostatni dech, co skłoniło kocura do ukrycia go wśród trzcin. Później zorganizuje mu odpowiedni pochówek, póki co potrzebował ukryć ciało przed resztą wygłodniałych drapieżników. Rzucił zwierzakowi ponure spojrzenie przepraszając go w duchu, po czym odwrócił się do wiwatującej gawiedzi. Przynajmniej tym udało mu się ją zachwycić. - No dobrze, teraz przynajmniej macie ciekawszą historię do rozpowiedzenia. -Rzucił w ich stronę żartobliwie, po czym podszedł do rzeki. Nie był pewny czy coś jeszcze będzie brało zważywszy na zgiełk walki jaki się tutaj rozegrał, niemniej jednak postanowił spróbować. Ten ostatni raz, póki jeszcze jego głowa mu na to pozwalała. Włożył ogon do wody, upewnił się, że cień jest grzeczny i nie próbuje żadnych sztuczek, po czym czekał w bezruchu na łut szczęścia.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Ważkowa widownia powoli się uspokajała po jakże pięknym przedstawieniu, aż w końcu ucichła, gdy tylko kocur podszedł do wody. Głupio by było gdyby trzepot ich skrzydeł spłoszył możliwe kąski! No i proszę, minęła ledwie chwila o zanurzenia ogonka i już kocur mógł poczuć lekkie skubanie. Całkiem dorodna rybka, w miarę kolorowa z paseczkami na grzbiecie. Czy kocurowi się uda? A może po raz kolejny się zbłaźni przed widownią? Napięcie wzrastało, a wygłodniałe ważki nieprzerwanie obserwowały każdy najmniejszy ruch zastępcy!