Logo Artemidy
Grząska Ziemia
#76
Pożar
Kocur nie miał zbyt wiele szczęścia podczas polowania. Wokół niego roztaczał się jedynie łagodny szum ciepłego wiatru oraz ciche pluskanie wody o brzeg Grzmiącej Rzeki, jednak do jego nosa nie doszły żadne nowe, ciekawe zapachy. Nie zdołał również nic wypatrzyć i usłyszeć. Dzisiejszy dzień był wyjątkowo spokojny, może to i lepiej? W końcu brak zapachów oznaczał również brak drapieżników.

Czereśnia
Na nieszczęście kotki, wrona dostrzegła ją, jak już wynurzała się ze swojej kryjówki w wysokich trawach. Być może było to spowodowane po prostu pechem, a może wiatrem, który zmienił zdradliwie kierunek i teraz wiał bardziej od boku w kierunku wrony, kto wie. Ptaszyna zdołała unieść się do lotu, jednak, co ciekawe, odleciała jedynie kawałek. Za to wojowniczka mogła poczuć, jak czyiś dziób zanurza się w jej ogonie, podskubując ją (-2 HP) i wyrywając kępkę sierści, jednak drugi, łudząco podobny do pierwszego ptak nie zrobił jej szczególnej krzywdy. Tuż po dzióbnięciu odleciał na jedną z gałęzi drzewa, śmiejąc się przy tym po wronieniu, a druga z nich usiadła na ziemię niedaleko Czereśni. Miała drugą szansę, jednak czy uda się kotce są wykorzystać?


Płonące Niebo: lvl 3 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 75 (75) | W: 45 (45) | Przerzuty: 2/2
Czereśniowa Gałązka: lvl 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80-2=78 (80) | W: 40-2=38 (40) | Przerzuty: 2/2
» rana 0. stopnia – wyrwany pęczek sierści z ogona
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#77
W dalszym ciągu nie zamierzał się poddawać ani nie czuł się zniechęcony. Zdarzały się dni, podczas których polowanie szło mu gorzej. Czasem była to wina złego samopoczucia albo jakiś jego problemów, a czasem kwestia pogody, miejsca albo nawet pory dnia. Nie próbował zatem obciążać się winą za to, że, jak na razie, nic nie znalazł. Zamiast tego po prostu planował spróbować po raz kolejny.
W dalszym ciągu skradał się pod wiatr, idąc na ugiętych łapach oraz z ciężarem ciała przeniesionym na te tylne. Głowę i ogon dalej miał opuszczone, by stanowiły przedłużenie grzbietu, oddech miał wyciszony oraz uważał na wszystko, co miał pod łapami, by na nic nie nadepnąć ani o nich nie zahaczyć. Nie chciał spłoszyć ewentualnej zwierzyny, dlatego musiał być bardzo ostrożny. Wytężył wszystkie zmysły i skupił się na nie wywoływaniu żadnych odgłosów oraz na próbie zlokalizowania czegoś, co mógł upolować.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#78
Czereśnia była pewna, że wszystko zrobiła tak, jak powinna, ale najwyraźniej jednak nie i nie zwróciła uwagi na wiatr. Albo po prostu wiatr tego dnia był wyjątkowo wredny i nie chciał, żeby wojowniczka wygrała małe zawody z przyjacielem. To też było możliwe. Zresztą, nie miała zbyt wiele czasu, żeby się na tym skupić, bo zaraz poczuła ukłucie w ogonie. Gwałtownie odwróciła głowę, idealnie w porę, by zobaczyć wronę odlatującą z jej własną sierścią w pysku. Westchnęła sfrustrowana. Zawsze bardzo dbała o swój puchaty ogon, więc nie była zbyt zadowolona z faktu, że jakieś ptaszysko wzięło sobie jej sierść na ozdobę do gniazda czy coś. Posłała drugiej z wron, tej, którą próbowała złapać, mordercze spojrzenie, pokazała jej język i... odeszła w innym kierunku. Nie miała zamiaru uganiać się za jakimiś wrednymi ptaszyskami, dziękuję bardzo. I może traciła okazję na zdobycie pierwszej zwierzyny i tym samym zyskanie przewagi nad Pożarem, ale... była za bardzo zdenerwowana, by o tym myśleć.
Upewniając się, że będzie iść pod wiatr, przyjęła pozycję łowiecką, uginając łapy i zrównując ogon i głowę z linią grzbietu. Przeniosła ciężar ciała na tylne łapy i ruszyła. Starała się nie robić hałasu, stąpając cicho i uważając, by nie nadepnąć na jakąś gałązkę czy inni listek, ani o nic nie zahaczyć futrem. Pamiętała też o tym, by oddychać cicho i uważać, by jej brzuch czy ogon nie szurały po ziemi. Przez cały czas rozglądała się uważnie dookoła i węszyła, próbując natrafić na ślad jakiegoś piszczka.

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#79
Pożar i Czereśnia
Wrony widocznie nie chciały odpuszczać tak, jak to zrobiła Czereśnia. Do parki dołączyła jeszcze trzecia, która spowodowała, że mogły rozszerzyć swoje obserwacje na dwójkę kotów, a nachalne ptaszyska mógł zobaczyć również i Płonące Niebo. Nie lądowały, kołowały i wydawały z siebie kraknięcia, obserwując dwójkę drapieżników. Kotka trafiła na wyjątkowo namolną parę, która dodatkowo stała się trójkątem, bo kolejny osobnik stwierdził, że to fajna zabawa. Tylko że przez to raczej wojownicy nie mieli szans na znalezienie zwierzyny, a dodatkowo stadko ich trochę rozpraszało.

Płonące Niebo: lvl 3 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 75 (75) | W: 45 (45) | Przerzuty: 2/2
Czereśniowa Gałązka: lvl 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 78 (80) | W: 38 (40) | Przerzuty: 2/2
» rana 0. stopnia – wyrwany pęczek sierści z ogona
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#80
W końcu i on zorientował się z trójki kołującej nad nimi ptaków. Majtnął zirytowany ogonem. O ile same wrony obchodziły go średnio, tak płoszyły im w ten sposób zwierzynę, co było odrobinę denerwujące. W dodatku nie wyglądały tak, jakby miały się zaraz stąd wynieść. Nie przyszło mu nic do głowy, dlatego stwierdził, że równie dobrze może się pobawić w próbę złapania którejś z nich.
Ptaki z reguły skupiały się na wzroku, dlatego musiał się dobrze ukryć. Upewnił się, że stoi pod wiatr, po czym, na ugiętych łapach, z ciężarem przeniesionym na te tylne a głową i ogonem opuszczonymi do poziomu grzbietu zaczął się skradać, by, następnie wczołgać się pod pierwszą kryjówkę, którą by znalazł. Mógł to być głaz, pochyłe drzewo, konar, krzewy, lub dosłownie cokolwiek co było w stanie go zasłonić. Uważał na wszystko, co miał pod łapami, by nie zaalarmować zwierząt w okolicy i miał wyciszony oddech, bo zależało mu na byciu bezszelestnym.
Wtedy by się ukrył, dokładnie zaczajając się pod kryjówką, chcąc zniknąć z pola widzenia kołujących wron. I by czekał. Nie miał nic do stracenia, więc co mu szkodziło. Jeśli któraś wrona straci czujność i wyląduje, to wtedy miał szanse na nią zapolować. A jeśli nie, to może zapomną o nim i odlecą gdzieś indziej a on będzie mógł wrócić do polowania. Wyczulił zmysły i zamarł w bezruchu, oddychając płytko.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#81
Czereśnia powoli dochodziła do wniosku, że chyba bardzo nienawidzi wron. Naprawdę chciała dać im spokój i zająć się własnymi sprawami, jednak one chyba spokoju mieć nie chciały. Wciąż kołowały nad nią i Pożarem, odstraszając wszelką zwierzynę. Czyli co, nie miała innego wyboru? Cudownie, wspaniale więc. W wyjątkowo marudnym nastroju zabrała się do roboty.
Jej plan był podobny do planu Płonącego Nieba. Upewniając się, że idzie pod wiatr i wciąż pozostając w pozycji łowieckiej — łapy ugięte, ciężar ciała przeniesione na tylne, ogon i głowa równo z linią grzbietu — ruszyła w poszukiwaniu jakiejś kryjówki, starając się przy tym iść jak najciszej; kroki stawiała lekko i z uwagą, oddech miała płytki, cichy. Odnalazła kryjówkę pod jakimś krzakiem czy co tam jej się nawinęło i czekała, zastygła w bezruchu. Liczyła głównie na to, że któraś z wron wreszcie się znudzi tym lataniem i wyląduje, a wtedy będzie mogła ją załatwić.

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#82
Wrony chwilę krążyły nad kotami, obserwując ich poczynania i najwyraźniej dobrze się bawiąc, gdy przeszkadzały im w polowaniu. Gdy te się jednak schowały, co było trudne do wykonania przy polowaniach na Grząskiej Ziemi, chwilę pokołowały nad polem przedziwnej walki, po czym część z nich odleciała, jednak jedna z nich przysiadła na pobliskim, większym krzewie i spoglądała w ich stronę. Raczej podchodzenie do niej się nie uda, ale wątpliwe, by ponownie skrzyknęła znajomych i przeszkadzała parze w polowaniu.

Płonące Niebo: lvl 3 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 75 (75) | W: 45 (45) | Przerzuty: 2/2
Czereśniowa Gałązka: lvl 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 78 (80) | W: 38 (40) | Przerzuty: 2/2
» rana 0. stopnia – wyrwany pęczek sierści z ogona
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#83
Czereśnia... nie była zbyt wielką fanką czekania. Wolała działać teraz, zaraz, już, lecz dobrze rozumiała też, że czasem cierpliwość jest potrzebna. Powściągała wtedy swój temperament i, jakkolwiek trudne by to nie było, siedziała na zadku, a w tym momencie było to bardzo trudne, głównie przez fakt, że była całą sytuacją niezwykle zirytowana. Była też jednak bardzo zdeterminowana, by się tych durnych ptaszysk pozbyć, dlatego siedziała najciszej, jak mogła i... chyba się to opłaciło. Wrony kręciły się jeszcze przez chwilę, aż nareszcie dały im spokój. Została tylko jedna, lecz ta usiadła sobie na jakimś krzaku, a Czereśnia nie miała najmniejszego zamiaru gdzieś się wspinać, żeby złapać jakiegoś ptaka. Jeszcze sobie futerko potarga! Wyczołgała się więc ze swojej kryjówki, posłała wronie mordercze spojrzenie i odeszła parę kroków, biorąc kilka głębokich wdechów, by nieco się uspokoić, po czym wróciła do polowania. Miło by było wreszcie coś złapać.
Upewniając się, że podąża pod wiatr, przyjęła pozycję łowiecką, uginając łapy i przenosząc ciężar ciała na tylne oraz zrównując głowę i ogon z linią grzbietu. Upewniła się też, że ani jej ogon, ani brzuch nie są zbyt nisko i nie będą szurać po ziemi. Po tym ruszyła przed siebie, rozglądając się dookoła i węsząc w poszukiwaniu zwierzyny. Starała się iść jak najciszej, ostrożnie stawiając kroki, by nie nadepnąć na żadną gałązkę czy inny listek, który mógł ją zdradzić oraz uważając, by jej futro o nic nie zaczepiło. Oddychała też cicho.

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#84
Pożar zdecydował, że na razie zignoruje wronę, która wylądowała na krzewie. Zainteresuje się nią znowu, jeśli ta po raz kolejny spróbuje im przeszkadzać w polowaniu. Teraz miał ważniejsze sprawy na głowie od durnego ptaka. Po raz kolejny ustawił się pod wiatr i ugiął łapy, po czym przeniósł ciężar ciała na te tylne i wyciszył oddech a także obniżył głowę i ogon by stały się przedłużeniem grzbietu. W ten sposób powoli zaczął sunąć do przodu, uważając, na wszystko, co ma pod łapami. Nie chciał na nic nadepnąć ani nie chciał wywołać żadnych niepożądanych odgłosów. Wytężył wszystkie swoje zmysły, chcąc wyczuć, usłyszeć albo zobaczyć jakąkolwiek zwierzynę. Większość wron odleciała, więc miał nadzieję, ze tym razem pójdzie im jakoś sprawniej. A gdyby ten jeden ptak, który został, dalej sprawiał problemy, to zawsze mogli upolować i jego.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#85
Czereśnia
Widocznie ptaki bardzo lubiły prześladować Czereśniową Gałązkę. Nie tylko te uznawane za jedynie zwierzynę, która może się lekko odgryźć podczas polowania na nią, ale również te bardziej niebezpieczne. Przed nią bowiem wylądował wielki ptak o czarnym niczym Grzmiąca Ścieżka upierzeniu, błyszczącym w pojedynczych promieniach słońca. Jego wielki, czarny dziób zdecydowanie robił wrażenie, tak samo jak rozpiętość skrzydeł, którą zaprezentował podczas krótkiego lotu. Znajdował się parę lisich długości od kocicy i zdawał się jej nie zauważyć. Albo po prostu uznał ją za zbyt małe zagrożenie, by mu zagrozić. Ewentualnie był zbyt zajęty jedzeniem swojej ofiary, którą była całkiem spora mysz, widocznie podebrana kotom z ich terenów.

Pożar
Pożar miał podobne szczęście, jeśli chodzi o poszukiwania. Jednak zamiast natrafić na latające stworzenie, natrafił na zupełne ich przeciwieństwo. Brązowa, krótka sierść sterczała na całym ciele zwierzaka, jakby dopiero co wynurzył się z wody, swoimi zębami gryzł jedno z pobliskich niewielkich drzew, ukazując w ten sposób swoją główną broń. Siekacze były bardzo niebezpieczne dla przeciwników bobra, który widocznie mieszkał niedaleko Grzmiącej Rzeki i wybrał się na spacer. Ignorował on kota, zajęty swoimi własnymi obowiązkami, ale nie musiało tak być po pierwszym nieprzemyślanym ruchu wojownika, który się na niego natknął.


Płonące Niebo: lvl 3 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 75 (75) | W: 45 (45) | Przerzuty: 2/2

Bóbr: S: 18 | Zr: 8 | Sz: 6 | HP: 70 (70) | W: 50 (50)


Czereśniowa Gałązka: lvl 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 78 (80) | W: 38 (40) | Przerzuty: 2/2
» rana 0. stopnia – wyrwany pęczek sierści z ogona

Kruk (na ziemi): S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 40 (40) | W: 35 (35)
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#86
Był to bóbr. Pożar nie widział żadnego powodu, dla którego miałby przejmować się bobrem lub przeszkadzać mu w jego codziennych zajęciach. Zwierzę nie wydawało się agresywne i ignorowało burasa, więc ten postanowił zrobić dokładnie to samo. Wycofał się kawałek, jednak przez towarzystwo drapieżnika zdecydował się nie narażać za bardzo i zakończyć swoje niezbyt udane polowanie. Ruszył w stronę obozu, zamierzając złapać Czereśnię gdzieś dalej i powiedzieć jej o tym, że chyba czas wracać.

//zt jeśli bóbr nie goni








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#87
Oh, kolejne ptaszysko. Cudownie, dokładnie to, o czym Czereśnia marzyła. Nie była jeszcze na tyle głupia, by rzucać się na kruka, który nic od niej nie chciał. Powoli, po cichu, tak, by nie zwrócić na siebie uwagi ptaka, wycofała się, przy okazji dochodząc do wniosku, że jest chyba zbyt zirytowana tym wszystkim, by kontynuować polowanie. Może później wybierze się na kolejne, gdy już ochłonie i może tym razem uda jej się odnieść większy sukces. Skierowała się więc ku Obozowi, licząc, że po drodze zgarnie Pożara i że ten nie miał więcej szczęścia niż ona.
/zt

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#88
Grząska Ziemia. Kiedy padał deszcz, teren tutaj zmieniał się w okropnie babrzące błotko, w którym zapadały się łapy. Tą porą roku jednak ziemia była zamarznięta, a do tego pokryta białym, delikatnym puchem, spacery w tej okolicy mogły być więc niczym innym, tylko przyjemnością.
Wschód więc pewnego dnia namówił Kukułkę na spacer. Słońce chowało się już za horyzontem, więc jeszcze chwila, i cały świat dookoła ściemnieje. Mogli się jednak tego tylko domyślać, bowiem całe niebo było zasnute szarymi chmurami, a dookoła delikatnie prószył biały śnieg. Jakby go już nie było wystarczająco!
Jednak nawet taki ignorant, jak Wschód musiał przyznać, że było w tym wszystkim osobliwe piękno. Dreptał więc obok Kukułki, rozglądając się dookoła, w milczeniu patrząc na to, jak śnieg opada z chmur na ziemię.
- Chyba jeszcze trochę i zaspy będą większe niż my. - zażartował w pewnym momencie, zwracając się w stronę Kukułki.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#89
Kukułka będąc jeszcze w żałobie często spędzała czas w obozie, leżąc i patrząc się na ścianę bądź gdzieś w oddali. Nic nie mogła na to poradzić. Mimo to, że starała się być silna i uśmiechać się to i tak nie było łatwo. Jednak tak jak obiecała swojemu partnerowi, chciał być lepszą partnerką i wzmocnić ich relacje. Dlatego gdy kocur zaproponował spacer, zgodziła się. Zapewne tylko on potrafił ją jakoś zachęcić do wyjścia poza obóz. No ale co się dziwić był jej partnerem i bardzo przekonującym kocurem.
Szła obok niego i przez chwilę milczała i podziwiała widoki. Poczuła pewne deja vu. Mruknęła cichutko a jej kącik pyska delikatnie się podniósł gdy kocur spróbował ją trochę rozweselić. – Masz racje. Śniegu jest coraz więcej i więcej. -odpowiedziała mu spokojnie a następnie ziewnęła i przetarła łapą, swoje jedno oko. Nie wysypiała się za dobrze ale już się do tego bura przyzwyczaiła. Trudno było znaleźć dzień bez niespokojnego snu. Dobrze, że teraz przynajmniej spałą znów z kocurem i jej sny nie były tak straszne jak kiedyś. – Wiesz, przypomniało mi się jak kiedyś też mnie zabrałeś na spacer w porze Nagich Drzew. Uderzyły we mnie ciepłe wspomnienia.-mruknęła spokojnie i popatrzyła się na niego i otarła się pyskiem o jego żuchwę. Może dlatego Wschód ją teraz zabrał na spacer by pomyślała trochę o tych miłych rzeczach i nie była cały czas zdołowana? A może też miał inny plan na ich spacer.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#90
Patrzył na Kukułkę kątem oka, cały czas starając się obserwować jej reakcję. Musiał jednak też patrzeć pod łapki, żeby nie wywinąć po drodze widowiskowego orła. Z jednej strony byłoby mu głupio, z drugiej nie chciał martwić burej kotki, która miała wystarczająco smutków nad głową.
Pokiwał głową, słysząc jej słowa. Oczywiście, że miał rację, wiedział to, w końcu to była prosta obserwacja. Poruszył później wąsami, widząc, że Kukułka na moment zwalnia, by przetrzeć łapą oczy. Może taki długi spacer nie był zbyt dobrym pomysłem, może kotka nie czuła się na siłach, by tyle się z nim szwendać po terenach?
Jej kolejne słowa jednak pożegnały te wątpliwości w Bursztynowej główce. O właśnie, o to mu chodziło, o dawne, dobre wspomnienia. Uśmiechnął się delikatnie, starał się jednak zamaskować zadowolenie z siebie z powodu tego, że udało mu się odwrócić na razie uwagę kotki o przykrości.
- Tak? A co wtedy robiliśmy? - zapytał, dość nonszalancko, tuptając nadal obok Kukułki. Swój długi ogon zarzucił w bok, odnalazł nim ogon partnerki i luźno splótł ze sobą, tak, że jeśli córka Pierzastego Serca chciała, bez problemu mogłaby się odsunąć.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości