Logo Artemidy
Błotniste Ścieżki
⠀⠀⠀Przewroty, przekręty, fikołki i zmiany, cóż, Klan Wichru uznawała za jedyny sensowny i ułożony w okolicy, toteż nie mogła powiedzieć, iże mieli jakiekolwiek szanse do choćby konkurowania z Gromem, który zmieniał swoją Wielka Trójkę jak skarpetki. Była jednakże zainteresowana tym tematem, jako że ich Czerwona Mateczka wcale nie młodniała, toteż zgaśnięcie jednej gwiazdy, a wzejście następnej było kwestią kilku, może kilkunastu najbliższych księżyców.
⠀ - I jak to jest w klanie... po takiej zmianie? Coś w ogóle się zmienia w kwestii zasad, klimatu i organizacji, czy pozostaje tylko brzmienie nowego głosu do zapamiętania? - Z krążących wkoło plotek wyniosła jedynie tyle, iże wśród poganiaczy szaraków wszystko odbyło się w zgodzie i bez większych przewrotów, toteż sprawa z pewnością wyglądała zgoła inaczej, niż ta, która mogła dziać się w czasach, gdy życia otrzymywał Trzmiela Gwiazda po przegnaniu gwałciciela.
⠀ - Pikantną, powiadasz... - wymruczała pod nosem, nim przymknęła zielone oczyska i zaszła w głowę po jakieś istotniejsze wspomnienia, choć nie mogła przypomnieć sobie niczego szczególnie istotnego. - Pikantnej nie posiadam. Po naszej stronie granicy księżyce mijają spokojnie, więc ciężko o bardziej... porywające historie - odpowiedziała - acz zdążyłam przez ten czas zostać wojowniczką. - Wzruszyła barkami, jako iż nie traktowała tego jako jakiegoś szczególnego osiągnięcia. Kiedy jej brat otrzymywał tę rangę, zżerała ją zazdrość, lecz kiedy sama ją otrzymała... nie. To nie było już takie porywające.
⠀ - A Tobie jak idzie?
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Trudno powiedzieć, minęło za mało czasssu. Mam jednak wrażenie, że nie zmieni sssię wiele - teraz rolę się tylko odwróciły. Łagodniejszą Malinową Gwiazdę zastąpiła Lawendowy Kwiat, a Sokolego Cienia Porywisty, chociaż nie wiadomo, czy będzie potrafił rządzić twardą łapą. Nie miał jeszcze okazji, by pokazać swój charakter i sposób rządzenia, a to co zrobił z Przebiśniegiem (o ile w ogóle cokolwiek) pozostawało jeszcze niewiadomą dla popielatego kocura.
- Gratuluję. Jesssteśś teraz Białym Zimnem? - zagadnął, poruszając uszami. To imię wydało mu się najbardziej prawdopodobne, przywódcy lubili używać kocięcych mian do drugich członów. To było po prostu w modzie. - Hmm, powiedzmy, że jakośśś. Moim misstrzem jest Sssokoli Cień i dopóki pełnił funkcję zassstępcy nie miał tyle czasssu ile by chciał. Mam nadzieję, że teraz tempo naszego treningu będzie lepsze - no oby. Szlag by go trafił gdyby taki Przebiśnieg został wojownikiem przed nim lub ktokolwiek z młodszego miotu.
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Czyli przewrotów na dzień dobry nie mieli, cóż, zawsze coś. Ćmi Zmierzch byłaby, zdaniem Białej Burzy, dobrą przywódczynią, choć trzeba przyznać, że nie uczestniczyła w życiu klanu tak, jak Czerwona Gwiazda, stanowiąca pod tym względem istny wzór. Poświęcała czas nie tylko wojownikom, ale również dokładała wszelkich starań, aby mieć jakikolwiek kontakt z najmłodszym rzecznym pokoleniem, podczas gdy Ćma... była Ćmą. Widmem i cieniem. Zimno, jak bardzo by nie chciała, tak nie miała najmniejszych szans na złapanie swej mistrzyni na chociażby krótką pogawędkę przy myszy, co niekiedy szargało jej nerwami. Gdyby wiedziała, że ich relacja ograniczy się tylko i wyłącznie do treningu, a po jego ukończeniu nawet na siebie nie spojrzą, z pewnością dążyłaby do zmiany, kiedy była jeszcze na to odpowiednia chwila. Grunt, że dobry kontakt miała wciąż ze Śliwkową Pestką.
⠀ - Burzą - poprawiła - Czerwona Gwiazda lubi imiona w których powtarzają się literki. Mamy Kałużowy Krok, Wietrznego Wąsa, Przepiórcze Piórko i tak dalej - wymieniła, sądząc, że kilka przykładów dobrze zilustruje to, co miała na myśli. Zastanawiało ją jakie ciąguty mieli przywódcy z innych klanów, jako że każdy z osobna miał swój gust i swoje widzimisię.
⠀ - Wiesz, zawsze mogę Ci w czymś pomóc, żebyś był do przodu z materiałem - zaproponowała, uśmiechając się urokliwie - ja sama wolałabym być terminatorką chyba nieco dłużej, wiesz? Nudzi mnie to całe wojownikowanie... - westchnęła, przymykając zielone ślepia. Zimno lubiła poleżeć w słońcu i porządnie się polenić, lecz wszystko miało swoje granice. Ostatnimi czasy nie mogła już znaleźć sobie zajęcia, toteż spędzała coraz więcej czasu z kociętami, próbując wbić im do głowy jakieś sensowne kwestie, dzięki którym były do przodu ze znajomością klanowych zasad. Brakowało jej jednakże atrakcji. Brakowało jej zmian. Zabawy. Tyle tylko, że w granicach rozsądku.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przypadek Białej Burzy nie był wyjątkowy. Prawdę powiedziawszy była to raczej absolutna norma. Rzadko zdarzało się by relacje nawiązane pomiędzy mistrzem a jego uczniem rozwijały się także po ukończeniu treningu. Większość widziała w swych terminatorach tylkoexp chwilowy obowiązek, a gdy ten się kończył, kończyła się i jakakolwiek relacja. Nagle okazywalo się, że przyjaźń była tylko wygodą mającą na celu uniknięcie ewentualnych buntów. Dlatego Popielata Łapa szanował Sokolego Cienia chociażby za to, że ten nigdy nie dawał mu głupich złudzeń i nie wymuszał na nim przyjaźni. Byli terminatorem i mistrzem, nic więcej i nic mniej.
- Cóż... Nie ssspotkałem sssię jeszcze z takim zwyczajem. Gdybym sssam był przywódcą dobierał bym terminatorów i mistrzów na podssstawie barw ich futer. A co do imion, hmm, musssialbym się zasstanowic - podzielił się z nią ciekawostką, a jego pyszczek wykrzywiło rozbawienie. Gdy Biała Burza zaproponowała jej pomoc wyprostował się lekko. W zasadzie dlaczego nie. Odrzucanie tak szczodrej oferty to głupota.
- Mogłabyś powiedzieć mi zasssady kodekssu? - poprosił spokojnie. Popielata Łapa zbierał wiedzę gdzis się dało i kiedy się dało. - Co jesst w nim nudnego? Monotonia?
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Jeśli kiedykolwiek będzie jej dane, zdecydowanie przyłoży się do złamania tej normy jednym sprawnym ruchem, zupełnie jakby ukręcała kark nieostrożnej kaczce. Nie wyobrażała sobie przyjąć kogoś pod swoje pierzaste skrzydła na wiele księżyców tylko po to, aby po jednej ceremonii spalić most i o wspólnie spędzanym czasie zapomnieć. Zdaniem Białej Burzy mistrz nie był tylko po to, aby wałkować stos formułek na dzień dobry i do widzenia. Mistrz powinien być nie tylko nauczycielem, ale także opiekunem, wychowawcą, przewodnikiem i przede wszystkim wsparciem godnym zaufania. Czy Ćma była godna zaufania? Córka Kwitnącego Jaru nie powierzyłaby jej ani jednego swojego sekretu oraz tajemnicy, głównie przez wzgląd na przeciętą nić ich relacji, aczkolwiek lojalność i wiara w dobre intencje były inną parą kaloszy.
⠀ - Ja natomiast dobierałabym mistrzów i terminatorów tak, żeby się wzajemnie uzupełniali i przyciągali, a nie ciągle ścierali ze sobą nieodpowiednimi charakterami, natomiast imiona... - Cmoknęła językiem o zęby, zamyślając się przez kilka uderzeń serca, nim ponownie podjęła się wziętej bez pytania pałeczki - zostają z wojownikiem na całe życie. Chciałabym, aby imię było dopełnieniem czyichś zasług, wyglądu, zachowania. Nie myślałabym długo nad nazwaniem idioty Pustym Łbem. - Białe wąsy Zimna poruszyły się delikatnie i choć głos miała poważny oraz stonowany, tak w oczach zaiskrzyły się żartobliwe iskierki. Chyba. Bądź co bądź, gdyby została doprowadzona na skraj cierpliwości najpewniej nie zastanawiałaby się ani chwili przed pokaraniem kogoś nieszczególnie dumnym mianem.
⠀ - Chociażby. Wiesz, każde samotne wyjście poza obóz, będąc terminatorem, jest dreszczykiem emocji. Nigdy nie wiadomo, czy zaraz ktoś nie zwali Ci się na łeb z głośnymi pretensjami - odpowiedziała z dziarskim uśmiechem - teraz mogę co najwyżej rzucić się samobójczo w mordę borsuka, albo zamordować kogoś, kogo nie lubię, choć jeszcze tego nie planowałam, ale, wracając... znasz już jakieś zasady, czy kompletnie nic? - zapytała i bynajmniej nie dlatego, że jakkolwiek ją to interesowało przed rozpoczęciem potencjalnie długiego monologu. Nie. Narratorka była na tyle leniwa, że nie chciało jej się prowadzić pięciu tysięcy wątków dialogowych na raz, toteż trzeba było to sobie pociąć choć trochę.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odpowiedź Białej Burzy troszeczkę go rozczarowała. Taktykę dobierania na podstawie charakteru obierał każdy rozsądny przywódca i nie było w tym nic innowacyjnego. Oczywiście swe przemyślenia zachował dla siebie; nie leżało w jego interesie zrażenie sobie koleżanki spoza klanu.
- Tylko czy warto trzymać idiotę w ssswoich szeregach? - zadumał się. - Do pewnego ssstopnia byłoby to zabawne, taki idiota byłby też łatwy do zmanipulowania, jednakże na dłuższą metę przyniósssłby więcej szkody niż pożytku. Jak to idiota - bursztynowe, rozżarzone ślepia spotkały się z tymi zielono-żółtymi, a mordkę Popielatej Łapy ozdobił krzywy uśmiech. - Chociaż, muszę ci przyznać, że nazwaniem kogośśś Tępą Głową lub Mysssim Móżdżkiem ma sswój urok.
Nie był pewien, co sądzić o narzekaniach Białej Burzy na życie wojownika. Teoretycznie teraz miała więcej do stracenia i nie wywiązywanie się z obowiązków mogło skutkować czymś gorszym niż wymiana mchu w legowisku czy wydłubywanie kleszczy z zadków starszyzny i z tą myślą podzielił się z rzeczną kocicą na głos, bo userce nie chciało się specjalnie pisać dialogu.
- A jessst ktośś kogo przywitałabyśś pazurami wbitymi w oczy? - zagadnął, podchwytując temat. - Znam te dotyczące rang i te najbardziej podsstawowe, jak zakaz przekraczania granic i że ssłowo przywódcy jessst prawem - ani tego dużo, ani tego mało. Tak naprawde nie wiedział, jak wielki był kodeks i ile jeszcze tam wymyślili zasad. Od Zajęczego Susa wiedział, że zastępca musi wytrenować terminatora i tym podobne, a z życia wyciągnął kilka innych wniosków, nie wiedział jednak czy są słuszne.
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀W tym wypadku Popielata Łapa bez owijania w bawełnę przyznał się do tego, że jest nierozsądny i przywódca byłby z niego raczej miałki, choć z Białej Burzy zresztą nie mniej. Miała odpowiednie podejście, zaparcie i postrzeganie, aczkolwiek mentalności już nie, choć to również może się wkrótce zmienić, kto wie. Księżyce mijają w szaleńczym tempie, a z każdym kolejnym coraz więcej rzeczy wsiąka w nią jak w gąbkę. Jeszcze trochę i będzie gotowa do wyciągnięcia kolejnej dawki wniosków i zastosowania się do nich... bądź nie.
⠀ - Nie można pozbyć się kota tylko dlatego, że jest idiotą. Dopóki nie działa na niekorzyść klanu i nie naraża bezpieczeństwa innych, dopóty nie robi niczego złego. - Czego ten Sokoli Cień Cię uczy, co? Były zastępca Klanu Wichru nie popisywał się swoim wychowankiem. Córka Kwitnącego Jaru zmrużyła ślepka i przechyliła swoją głowę na bok, przyglądając się z zainteresowaniem czarnemu kocurowi. Miał specyficzne podejście, bardzo bezwzględne i było to na swój sposób jako-tako pociągające, nawet jeśli nie do końca zgadzała się z tak radykalnymi środkami. W tym wszystkim dochodziła jeszcze kwestia niewinności i reakcji klanu - czy przywódca, pozbywający się niezbyt mądrych kotów, byłby szanowany, czy też gardzony, gdzie pogarda dalece odbiega od szacunku i, tym samym, posłuchu. Przywódcy, zdaniem Zimna, powinni postępować roztropnie i z odpowiednią rozwagą, a podczas wątpliwości dawać sobie czas do namysłu. Osobę publiczną jeden błąd może kosztować naprawdę wiele, zwłaszcza kiedy polega na własnym widzimisię, a nie dobru ogółu.
⠀ - Są tacy - przyznała, jednakże nie miała zamiaru robić czegoś takiego. Dopóki ktoś nie wchodził jej w drogę i nie mącił w życiu, dopóty przymykała na to oko. Umyślne robienie sobie wrogów było niezbyt mądre, nawet jeśli bardzo często miała na to ochotę. Zawsze się hamowała i nigdy nie przekraczała granicy. Wystarczyło na przykład wziąć Mruczącą Łapę z Wichru, którego najchętniej zasypałaby od góry do dołu salwą drwiny, szydzenia i obelg, ot tak, dla własnej przyjemności i rozrywki, lecz tego nie zrobiła. Ugryzła się w język i złość przekuła w głupią uprzejmość, boć udawanie kretynki było momentami wygodne i przynosiło interesujące owocki.
⠀ - Kodeks liczy łącznie... szesnaście zasad. Skoro znasz te oczywiste oczywistości, jak chociażby nie jedz bez pozwolenia, dopóki nie zapolujesz dla starszyzny, nie będę Cię nimi zanudzać. Co by Ci tu wcisnąć... hmm. - Zastanowiła się, przenosząc spojrzenie zielonych oczu ku chmurom ponad jej głową. - Jako wojownik nie możesz opuścić kocięcia w bólu, niebezpieczeństwie czy chorobie, niezależnie od tego czy jest samotnikiem, czy pochodzi z innego klanu, chociaż... to też dość oczywiste. - Westchnęła. - I sądzę, że jako terminator również powinno się stosować do tej zasady. - Kocię to kocię, samo sobie nie poradzi, a ranga wcale nie była wytłumaczeniem nieczułości. Niezależnie od tego czy jest się wojownikiem, czy terminatorem, pozostawiając rannego malucha samemu sobie będzie się miało go tak samo na sumieniu i tak samo złamie się kodeks, dokładając pierwsze cegiełki do schodów, prowadzących prosto do miejsca gdzie brak gwiazd.
⠀ - Wojownik odrzuca życie pieszczocha - powiedziała oschle, unosząc jedną z brwi, nim pokręciła głową na boki. - Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego coś takiego w ogóle jest zasadą w kodeksie. Możliwe, że kiedyś nasi przodkowie nie znali innego życia, niż samotnego, czy u boku dwunogów, więc trzeba im było to jakoś uzmysłowić. - Taka była luźna teoria, która właśnie wpadła do jej główki. Innego wytłumaczenia nie potrafiła wyłuskać, a historii powstania klanów, o ile taka w ogóle istniała, nie znała i być może powinna coś z tym faktem zrobić, aby zapełnić tę bardzo istotną lukę w wiedzy.
⠀ - No i... będąc wojownikiem nie powinieneś zabijać, jako że prawdziwą oznaką siły jest okazywanie litości, choć wiadomo, że podczas obrony własnej masz prawo sięgnąć po wszelkie dostępne środki, byleby utrzymać się przy życiu. - I na tym zakończyła, przynajmniej na ten moment, wyczekując albo pytań, albo podziękowania, albo dalszego drążenia tematu, jako że mogła mu powiedzieć oczywiście dużo więcej. Nic jej to nie kosztowało i było jej wszystko jedno - kodeks nie był żadną tajemnicą i jeśli nie dowie się o zasadach od niej, pozna je na treningu tak czy owak. Mogła dzięki temu dodać sobie kilka plusików i sympatii za pomoc.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Prędzej czy później to zrobi z włassnej głupoty, a przy tym najprawdopodobniej pociągnie kogośś za sssobą. Kogośś, kto będzie próbował mu pomóc uciec z opresssji, w które sssam ssię wpakował - odparł dobitnie, wspominająv opowieści, które słyszał o Dyni, Sadzy oraz Żabie, który odszedł niedawno jako ostatnia ofiara biegającego po grzmiącej ścieżce terminatora. Przez niego zginęły dwa koty, zaś sam winowajca przeżył tylko po to, by zostać wygnanym. Ta historia go czegoś nauczyła i Popielata Łapa nie popierał zdania Białej. Dymny nie miał litości ani skrupułów.
- Rozumiem - odparł, wysłuchawszy odpowiedzi Białej, bo krótką odpowiedź dotyczącą wbijania pazurów w oczy pominął milczeniem. Każdy miał wrogów i każdy miał kogoś, komu wyrwałby gardło razem z tchawicą i wnętrznościami.
- Też nie rozumiem. To logiczne. Kot nie może jednocześśnie mieszkać w klanie i w niewoli u dwunogów - rzekł z lekkim wzruszeniem ramion. Komuś kodeks wydał się po prostu za krótki i urozmaicił go takimi tekstami, cóż.
- Dzięki, Biała Burzo. Te zasssady na pewno pomogą mi na treningu - podziękował jej z cieniem uśmiechu na ciemnej mordzie. Miał wobec niej drobny dług, ale ani myślał tego podkreślać czy w ogóle zwracać na to uwagę. Byłby to strzal w stopę.
[Obrazek: 7sJPfNM.png]
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
⠀⠀⠀Poruszyła jedynie wąsiskami i nie skomentowała bzdurnych słów Popielatej Łapy. Głupie koty nie zawsze były szkodliwe, nie zawsze wyskakiwały naprzód z durnymi pomysłami i tym bardziej nie zawsze ciągnęły kogoś za sobą, jednakże nie mogła zrozumieć podłoża jego stanowiska, jako że nie miała pojęcia o istnieniu Dyni i tym, z czego zasłynął. Ona miała przed oczami przede wszystkim Trzaskający Mróz, który zatrzymał się w rozwoju wieki temu, ale pomimo swojej nietypowej, jak na kocura, rangi oraz podejścia do otaczającego go świata nie robił niczego złego. I nie zrobi.
⠀ - Do usług. Może kiedyś również podzielisz się ze mną jakąś wiedzą, albo gorącą ciekawostką... tudzież opowieścią z przeszłości. Takie są najlepsze - stwierdziła, ze słyszalnym w głosie rozbawieniem, kiedy zawiesiła iskrzące spojrzenie zielonych ślepiów na jego bursztynowych. Nie miała zbyt wysokich wymagań, tak szczerze powiedziawszy. Lubiła natomiast gromadzić różnego rodzaju historie, jako że otwierały jej umysł i były, tak po prostu, interesującym bagażem różnych doświadczeń. Porozmawiali jeszcze chwilę o wszystkim i o niczym, nim słońce nie zaczęło groźnie przechylać się po niebie, co było znakiem, iże powinna zawijać manatki i spadać do obozu, toteż pożegnała się z kolegą zza granicy i żwawym krokiem pomknęła w swoją stronę.

//Zt.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poranek... Kolejny poranek, jeden z ostatnich w Porze Zielonych Liści. Upalny, słoneczny dzień, w dodatku tak cichy i spokojny, że Wydra kompletnie nie miała siły ani ochoty na wypełnianie obowiązków. A jeden wolny dzień chyba nie zaszkodzi... Prawda?
Wyruszyła więc na samotny spacer W stronę rzecznych granic, przy okazji mając nadzieję, że spotka swoją przyjaciółkę, Ostrą, którą ostatnio widziała, niestety, parę księżyców temu... Szylkretka szczerze się za nią stęskniła, bo była to kotka tak kochana i tak dobra, że córka Pszenicznego Grzbietu nie czuła się chyba przy nikim aż tak swobodnie. Miała nadzieję, że czarno-biała będzie gdzieś w okolicy. Mogłyby spędzić trochę czasu razem!

/Ostra!
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e n e v e r i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i
s e e one
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e 
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i
LOVE you more than you’ll ever wrap your head around
</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poranne światło delikatnie oświetlało czarny grzbiet terminatorki Sokolego Skrzydła, kiedy ta spokojnym krokiem szła wzdłuż wichrowej granicy. Sama córka Kukułki wstała nieco przed słońcem, zdążyła nawet zapolować. Siedzenie cały czas w obozie ją męczyło stąd też i spacer. Czemu akurat wichrowa granica? Być może liczyła, że spotka kogoś ciekawego lub natknie się na pewną przesympatyczną szylkretkę? Obstawiałabym osobiście to drugie.
Miała to szczęście, że akurat wiatr wiał z terenów wichru prosto w jej nos. Czarno-biała uśmiechnęła się krzywo, kiedy dotarł do niej znajomy zapach. Przyspieszyła kroku, by zaraz zauważyć znajome futro. Wąs jej delikatnie zadrgał z rozbawienia, kiedy wyszła spomiędzy krzewów, delikatnie stawiając kroki na zaschniętym błocie.
- Czekasz na kogo Wyderko?
» Girls love g i r l s and boys «
And NEVER did i think that I
Would be caught in the way you got m e
But girls love girls and boys
And l o v e is NOT a choice
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pstrokata wojowniczka zastrzygła lewym uchem, gdy usłyszała znajomy głos. Od razu się uśmiechnęła, a jej wzrok powędrował w stronę biało-czarnej, która przed chwilą wyłoniła się z zarośli.
- Ostra! - zawołała radośnie i zupełnie zapominając o granicach, podbiegła do przyjaciółki i przytuliła ją na powitanie. Jak miło było znowu ją zobaczyć!
- Co u ciebie? Jak się masz? - spytała, gdy wreszcie odkleiła się od futra rzeczniaczki. Miała jej tyle do opowiedzenia!
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e n e v e r i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i
s e e one
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e 
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i
LOVE you more than you’ll ever wrap your head around
</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Terminatorka sama uśmiechnęła się radośnie i kiedy wichrzaczka do niej podbiegła zastygła zaskoczona tylko na chwilę, nim odwzajemniła przytulenie. Cichy ciepły pomruk wyrwał się najmłodszej córce Kukułki.
Czując, jak mniejsza koteczka się od niej odkleja i zadaje pytania, zaśmiała się radośnie.
- U mnie wszysdko dobrze, do skończenia dreningu jeszcze daleko, a u ciebie? Powinnam cię już dydułować wojowniczką?
U rzeczniaczki nie działo się aż tak wiele, jednak zauważyła, że jej przyjaciółka, czy w końcu mogła używać tego słowa, pyli podekscytowaniem.
» Girls love g i r l s and boys «
And NEVER did i think that I
Would be caught in the way you got m e
But girls love girls and boys
And l o v e is NOT a choice
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnęła się szerzej kiedy usłyszała pytanie Pliszki.
- Wydrzy Plusk z tej strony! - odparła radośnie machając ogonkiem na boki i dumnie wypięła pierś do przodu. W końcu było się czum chwalić, prawda? Nowa ranga to nie byle co!
- Jeszcze nie mam żadnego terminatora, ale na następnej ceremonii pewnie to się zmieni. Trochę się stresuję i boję jak to będzie... Ale chyba dam radę. A, no i mój brat i mama też zostali wojownikami! - Szczerze mówiąc to była zdziwiona, że Zwinna dopiero teraz zakończyła trening... Strasznie długo jej to trwało zważając na to, że nie należy już do najmłodszych. No ale cóż, może niezbyt jej szło, albo jej mentor zaniedbywał treningi?
- A twoi rodzice są wojownikami?
<center><table><tr><td><center>
<br>i have a hero w h e n e v e r i need ONE
<br>i just LOOK up to you and i
s e e one
<br> i'm a man 'cause you taught me to be o n e 
<br>in case you don't live FOREVER, let me tell you n o w
<br>i
LOVE you more than you’ll ever wrap your head around
</center></td><td></td><td></td>
<td><img src="https://i.imgur.com/KBT0d3K.png" height="123px"></td></table></td><td></td><td></td>
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czarno-biała kocica mlaskneła, słysząc nowe imię przyjaciółki.
- Wydrzy Plusk? Pasuje do ciebie pływaczko.
Ostra nie mogła się powstrzymać przed zażartowaniem sobie z przyjaciółki.
- Pewnie kogoś dosdaniesz i co się sdresujesz? Prowadzenie dreningu nie może być aż dak drudne. Dasz radę, jesdeś przemiła. No i możesz się zawsze pochwalić przed nimi, jak do świednie pływasz.
Słysząc o stresie młodszej kocicy, nie mogła się powstrzymać, żeby jej jakoś nie poprawić humoru.
- O nieźle, jeśli chcesz, do przekaż im moje gradulacje. Przekonałam się, że skończenie dego dreningu zajmuje całkiem sporo.
Rzuciła od niechcenia. Ogon rzeczniaczki opadł, a ona sama jakby skuliła się, kiedy usłyszała pytanie.
- Moja mama dak, ale co do ojca, do ci nie powiem, nie znałam go.
Ostatnią część zdana wymruczała odrobinę zażenowana. Wydra przecież z pewnością miała oboje rodziców, więc czy właściwie było czym się chwalić ze strony czarno-białej?
» Girls love g i r l s and boys «
And NEVER did i think that I
Would be caught in the way you got m e
But girls love girls and boys
And l o v e is NOT a choice
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości