Logo Artemidy
Żabie Schronienie
Sam nie wiedział, czy cieszy go brak zniechęcenia Roziskrzonej Nocy. To nie tak, że nie chciał jej uczyć - wyrzucił z siebie właśnie całą teorię i wsparł ją pokazem praktycznym! - ale miał lekkie wątpliwości, tak jak nadopiekuńcza matka, która posyła swoje dziecko na pierwsze polowanie. Nie był mistrzem pływania, nigdy tego nikogo nie uczył, ba, spora część kotów z jego otoczenia potrafiła to robić na długo przed nim. Kotka jednak chciała spróbować, a on nie miał prawa jej powstrzymywać. Wstrzymał za to oddech, kiedy bure futerko zaczęło znikać w wodzie. Serce niemal stanęło mu w miejscu, gdy wichrzaczka odepchnęła się i faktycznie... zaczęła pływać. Bez tonięcia, bez kryzysu na horyzoncie, dokładnie tak, jak ją uczył. Łabędź ruszył za nią, wzdłuż brzegu, decydując się pozostać właśnie tam, w razie gdyby musiał próbować wciągać ją z rzeki. I obserwował, bardzo uważnie obserwował, by aby na pewno nic nie przegapić i móc zareagować odpowiednio szybko. Miał nadzieję, że niepotrzebnie aż tak się skupiał i martwił, lecz nic nie mógł na to poradzić - w piersi waliło mu jak młotem, a cały chłód, jaki odczuwał po kąpieli, minął jak łapą odjął.
- I jak? - odezwał się pogodnie, ładując kolejny wysiłek w zatuszowanie nerwowości. - Czujesz to? ...Może się nie odzywaj, jeśli potrzebujesz się skoncentrować, nie ma sprawy.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie szło jej źle. A nawet można było pokusić się o stwierdzenie, że jak na pierwsze zanurzenie w wodzie to szło jej całkiem nieźle. Co prawda utrzymywanie się nad powierzchnią było męczące zarówno psychicznie jak i fizycznie, ale z każdym kolejnym ruchem bura wojowniczka czuła się coraz pewniej w swoim położeniu.
– Chyba tak! – potwierdziła radośnie, nie korzystając z opcji milczenia na rzecz koncentracji. Przecież była wielozadaniowa, mówienie nie powinno być jakimkolwiek problemem w tej sytuacji! To nie tak, że wszystkie zasoby mózgowe szły na utrzymywanie odpowiedniej pozycji. Chciała zrobić ciasny skręt by odwrócić się w stronę niebieskiego pointa. – Myślę, że- – już nie dokończyła wypowiedzi, bo podczas tego manewru nieco bardziej wzburzyła przednimi łapami wodę, więc nałykała się zaraz kolejnej fali.
I Gwiezdni jej świadkiem, że nie chciała panikować. Że nie uważała, by wpadła w panikę, chociaż fakty świadczyły z lekka przeciwko niej – znajdowała się teraz bardziej po skosie niż w poziomie, więc każdy kolejny ruch przednich łap wzbijał w powietrze kolejną porcję wody, z czego spora część lądowała na burym pysku, wpadając to do oczu, to do nosa. I zniknęło jej się też na moment pod powierzchnią.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O tak, Roziskrzonej Nocy szło wyśmienicie i im dłużej ją obserwował, tym śmielszy stawał się uśmiech na łabędzim licu. Pokusił się nawet o przelotną myśl, że jak zwykle przesadzał i dramatyzował, zupełnie niesłusznie, bo przecież przyjaciółka była doświadczoną wojowniczką i odrobina wody nie sprowadziłaby jej na dno tak łatwo. Do czasu, aż przestało być tak dobrze. W dodatku z jego winy - gdyby się nie odezwał, pewnie płynęłaby dalej przed siebie, zamiast wykonywać jakieś manewry, które chyba miały pomóc w komunikacji, a sprawiły jedynie, że głowa wichrzaczki zniknęła pod taflą wody.
Serce Łabędziej Szyi zamarło. Cały świat stanął w miejscu prócz wzburzonej rzeki połykającej swą ofiarę, panicznie wymachującą łapami w próbach wyrwania się z sideł żywiołu. Przez moment, który wydawał się nieskończonością, a nie trwał dłużej niż dwa uderzenia serca, kocur nie mógł zmusić swojego ciała do ruchu. W następnej chwili już - z akompaniamencie głośnego plusku - skoczył do rzeki, gdzieś na tyły Roziskrzonej Nocy, by nie zdzieliła go łapami po głowie. Starał się odszukać i chwycić ją za skórę na karku, aby następnie pociągnąć ją w stronę brzegu. Brzeg nie był daleko, w teorii nie musieli długo szukać stabilniejszego gruntu, ale znalazłszy się w wodzie, niespokojnej bardziej przez ruchy przyjaciółki niż cokolwiek innego, miał zgoła inne odczucia - wydawało mu się, że jeden zły ruch i oboje pójdą na dno.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pod wodą było... cicho. I gdyby tylko umysł burej nie był owładnięty paniką to być może zaciekawiłaby się bardziej w różnicach pomiędzy jednym i drugim światem. Teraz jednak, kierowana pragnieniem przetrwania, nie miała czasu na jakiekolwiek refleksje. W uderzenie serca wyleciały jej z głowy usłyszane moment temu zasady, a chaotyczne ruchy wcale nie poprawiały jej położenia. Miała wrażenie, że idzie na dno, mimo że co chwilę czuła chłodne powietrze na mokrym łbie. Gdy znikała pod powierzchnią, instynktownie nabierała powietrza w płuca, chociaż efekty były mierne, bo wciąż nałykała się wody.
Najgorsze kilka uderzeń serca. Albo cała wieczność. Ciężko było ocenić.
Złapana za skórę na karku zwiotczała w kocięcym odruchu (chociaż nie żeby Jodłowa Igła zdążyła się dużo nanosić małą Iskierkę po Splątanych Korzeniach). Bura wojowniczka przestała się szarpać i wymachiwać łapami, pozwalając się wyłowić z tej nieszczęsnej rzeki. Panika ustąpiła, ale stężenie stresu wciąż utrzymywało się na krytycznie wysokim poziomie, blokując jakąś głębszą analizę sytuacji.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dzięki Gwiezdnym, Roziskrzona Noc nie podjęła się walki także z nim - Łabędziowi przyszło na myśl, że w panice mogłaby nawet nie zwrócić uwagi na jego desperacką próbę pomocy, ale na całe szczęście było inaczej i wojowniczka zaprzestała szarpaniny w rzece. Być może na lądzie jej zwiotczenie utrudniłoby mu zadanie, jednak jako że w wodzie panowały inne zasady, kocur mógł w tamtym momencie połowicznie (i metaforycznie) odetchnąć z ulgą. Druga połowa należała mu się dopiero wtedy, kiedy łapami udało mu się dosięgnąć brzegu, następnie stabilnie na nim ustać (aczkolwiek łapy wydały mu się nagle dziwnie osłabione) i dociągnąć ich oboje na brzeg, gdzie wreszcie puścił chwyt, przedtem delikatnie ułożywszy przyjaciółkę na ziemi. Trzęsące się ze stresu łapy nie wytrzymały presji i mimowolnie usiadł przy niej, cały ociekając wodą.
- Iskra? - rzucił z niepokojem, nachylając się nad nią. Ostatnie o czym teraz myślał, to zwracanie się do niej formalnie, pełnym imieniem. Czekał tylko, aż wichrzaczka wyrzuci z siebie nadmiar wody i da jakiś sygnał, że jest w porządku. Bo jeśli miało nie być w porządku... To nawet nie wiedział, jak powinna przebiegać pierwsza pomoc, a tutaj mógł liczyć już tylko na siebie.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie wiedziała nawet jak się czuła. Może jak zdechła ryba, to by było całkiem klimatyczne, chociaż bliżej jej chyba było do dowolnej z lądowych piszczek, które przez przypadek znalazły się w wodzie w czasie powodzi czy innej katastrofy. Do brzegu, de facto, nie było daleko, a jednak gdy Iskra spojrzała w tamtym kierunku, mogłaby dać sobie łapę odgryźć, że dzieliło ich kilka ładnych długości drzewa od celu. I jakoś tak, hehe, odpłynęło jej się podczas, gdy Łabędzia Szyja walczył za ich dwójkę.

Kapnęło jej na nos, raz, drugi, aż skrzywiła rdzawy pysk z niesmakiem na tę chińską torturę wodną. Z następnym uderzeniem serca zaczęła odkrztuszać wodę. Skutki to miało mierne, gdy leżała na boku, więc machinalnie obróciła przód by oprzeć się na łokciach. Gdy kaszel ustał, nie miała pojęcia czy rzeczywiście pozbyła się zalegającej wody (czy w ogóle ją sobie tylko wyobrażała), ale gardło miała obolałe niczym ofiara białego kaszlu.
– Żyję, wszystko gra. – zachrypiała, uśmiechając się niemrawo w stronę pointa i gdyby tylko posiadała kciuk to by go teraz uniosła w górę. Wiedziała, że jeśli spróbuje wstać, chociażby do siadu, jej własne łapy ją zawiodą i niechybnie się przewróci, więc zamiast tego opadła znów na bok z ciężkim westchnięciem. No nie tak to sobie wyobrażała.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czuł się jak w zawieszeniu, gdzieś pomiędzy czasem stojącym w miejscu i pędzącym jak na złamanie karku. Z sercem, które wstrzymało bicie, jakby w całym zamieszaniu zapomniało o swoim zadaniu i samo chciało bliżej przyjrzeć się sprawie, oraz paradoksalnie obijającym się szaleńczo o żebra, gotowe o własnych siłach udzielić Roziskrzonej Nocy pomocy, skoro jego właściciel coś się nie kwapił. W oszołomieniu Łabędź nie wiedział, ile czasu minęło, kilka czy kilkadziesiąt uderzeń serca (Skąd mógł wiedzieć, gdy jego własny zegar płatał figle?), ale po jego upływie wojowniczka zaczęła kasłać. Nareszcie!
Poderwał się z miejsca, oddając jej przestrzeń, aczkolwiek nie na długo, bo kiedy ta wyrzucała z siebie kolejne mililitry wody, on kręcił się wokół niej niespokojnie, podchodząc to do jednego, to do drugiego boku. Z zatroskaniem wpatrywał się w bury pyszczek. Kierowała nim chęć pomocy, udzielenia jakiegoś wsparcia, problem polegał na pewnym drobnym szczególe - no tak niezbyt mógł walczyć z żywiołem za nią, a wsparcie moralne nie usuwało wody z dróg oddechowych, mógł się wypchać z największymi nawet staraniami bądź innymi szczerymi intencjami.
- Jesteś pewna...? Sprowadzić Barwną Wodę? Tak, to dobry pomysł, ktoś powinien cię obejrzeć - mamrotał pod nosem. Wciąż ociężały od niewytrzepanej wody, miotał się na wszystkie strony, a pod nim tworzyły się kałuże. - Ale nie powinienem cię tu zostawiać, nie wyglądasz najlepiej. W sensie słabo wyglądasz, lepiej byś nie była sama... Nic się nie martw, na pewno niedługo będzie przechodził granicą jakiś patrol.
Wyprostował się i wyciągnął szyję. Widoczność na granicę taka sobie, ale z pewnością usłyszy rozmowę nadchodzących Rzeczniaków...? Gdyby była kociakiem, zwyczajnie zatargałby ją do obozu, ale z jej gabarytami takie próby wyrządziłyby więcej krzywdy niż pożytku.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Myślała, że już wszystko w porządku, wróciła w stu procentach do świata żywych i ogólnie hulaj dusza, Ciemnego Lasu nie ma. A jednak w momencie, gdy z pyska Łabędzia wypłynęła gigantyczna fala słów, bura wojowniczka potrzebowała wyraźnej chwili na przemielenie tego wszystkiego i właściwe zrozumienie. Bo z początku docierało do niej co drugie słowo i za nic nie potrafiła pojąć po co sprowadzać więcej wody jak dopiero co w jednej prawie utonęła.
– Nie trzeba. – wymamrotała zbyt słabo by wybrzmieć przekonująco, więc zaraz odchrząknęła i dodała wyraźniej. – To tylko odrobina wody. Nie trzeba nikogo wołać. Poleżę tylko chwilę i zaraz będę jak nowa. Się trochę zmęczyłam tylko.
Wkrótce po wypowiedzeniu tych słów zorientowała się, że leżenie na boku jak ryba wyrzucona ma brzeg nie pomaga w udowodnieniu, że wszystko w porządku, więc z trudem dźwignęła się do siadu. Trochę jej się przy tym łapy trzęsły i na moment pociemniało jej przed oczami, ale udało jej się przyjąć stabilną pozycję. Z jednym bokiem opanierowanym piaskiem i wciąż ociekająca wodą, miała ochotę się otrzepać, by kłaki tak nie przylegały niekomfortowo, jednak to wymagało jeszcze większej gimnastyki. Niedobrze.
– Widzisz? Wszystko gra. – wróciła do tematu swojego wybitnego samopoczucia, bo przecież była w stanie usiąść, a jak point da jej jeszcze parę chwil to z pewnością i fikołka zrobi. I to takiego ładnego, a nie na Srebrną Skórkę.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Do przekonania go, że wszystko gra, trzeba było jednak więcej niż kilka niemrawych słów i jeszcze bardziej niemrawych ruchów. No spójrzcie tylko na nią, czy tak wygląda kot, któremu nie dolega nic ponad zmęczenie? Niemniej, pomimo braku przekonania, Łabędź nie chciał naciskać. Przynajmniej dopóki Roziskrzonej Nocy się wyraźnie nie pogarszało, bo w takim wypadku nie miałby skrupułów. Tylko to zostawianie jej na Ziemiach Niczyich nijak mu nie leżało i brakowało pomysłu na rozwiązanie tej kwestii.
- Jesteś pewna? - dopytał z troską, a widząc, jak kotka z kwestionowaną gracją podnosi się do siadu (Miała leżeć!), zaraz przywarł do niej, oferując swój bok, aby mogła się oprzeć. W zasadzie nie zostawił jej wyboru, wcisnął się wyjątkowo jak na siebie bez poszanowania dla przestrzeni osobistej. Czuł się winny zaistniałej sytuacji, gdyby mógł, cofnąłby czas i zamknął pysk, kiedy był na to czas. Jako że takiej opcji nie było, ogarnęła go niemoc. - Odrobina wody w drogach oddechowych to nie to samo, co na języku.
Westchnął drżąco. Miało być bez nacisków.
- Przepraszam - powiedział, i z ciężkości jego tonu dało się wywnioskować, że nie miał na myśli samego nękania pytaniami, ale szeroko rozumiany całokształt. Co zresztą potwierdziły kolejne słowa: - Nie chciałem, żeby tak wyszło.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Jestem pewna. – potwierdziła z całym dostępnym jej przekonaniem. A tego akurat miała pod dostatkiem, bo całe życie spędzone w burej skórze wyrobiło w niej bardzo silne przekonanie, że kłamstwo powtórzone trzy razy staje się prawdą. Było w porządku. Nic jej się nie stało. Nie było powodów do zmartwień. Proszę bardzo. Przecież na to się nie umierało. Znaczy się – jasne, można było się utopić w rzece, bez większego trudu wręcz. Ale przecież znajdowała się już na lądzie, więc niebezpieczeństwo zażegnane, prawda?
A skoro ustalone już, że jej samopoczucie było wybitne to nie czuła potrzeby by walczyć z niebieskim pointem, gdy narzucił swoje wsparcie. Dokładnie. To nie tak, że nie miała na to siły; po prostu nie musiała mu udowadniać niczego i się podnosić by usiąść samodzielnie kawałek dalej (gorzej jej było na samą myśl o takiej gimnastyce). Oparła (nieświadomie – całkiem znaczną) część swojego ciężaru o Łabędzi bok i gdyby nie byli dwoma smętnymi, zmokłymi kurami to utonęłaby, przynajmniej częściowo, w puchatej sierści. Nie narzekała jednak na brak wygody, zdecydowanie było to prostsze niż samodzielne zachowanie pozycji pionowej. – Mm, jestem prawie pewna, że to jest to samo. – zaprzeczyła zaraz. Na logikę to brzmiało jak dwa zupełnie odrębne typy problemów jednak brak jakiejkolwiek wiedzy medycznej (a w szczególności okołotopielczej) pozwalał jej na ignorancję. Czuła się dobrze, więc nie mogło być źle. Proste.
Wkrótce jednak sytuacja spoważniała i jak Iskra była w stanie ewentualnie przyjąć pomoc, troskę i inne, tak nie była w stanie przyjąć przeprosin. No właśnie w tym momencie przyjaciel przekroczył granice. Odsunęła się od niego, by spojrzeć w niebieskie oczy. Nie odezwała się od razu, bo na dwa uderzenia serca pociemniała jej wizja, ale można było udawać, że to dla podkreślenia wagi kolejnych słów.
– Nie masz za co przepraszać. – ajć, zbyt poważnie, prawie jak groźba (prawie jakby sytuacja była poważna, a to przecież nie było nic wielkiego!!), więc zaraz wzruszyła barkami. – Wina tego, że jestem głupia i nie pomyślałam, ot cała filozofia. Mogłam się domyślić, że odzywanie podczas obracania to zły pomysł i tylko się nałykam wody przy tym. – ale nie pomyślała. Czy to pierwszy raz? Nie. – Następnym razem będę ostrożniejsza.
Chociaż, tak po prawdzie, wcale nie śpieszyła się z powrotem do wody.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Paradoksalnie, jemu jakoś trudniej było pogodzić się z minionymi wydarzeniami, a z ich dwójki to Roziskrzona Noc miała prawo przeżywać, dramatyzować czy nawet lamentować. Nie on, któremu nic a nic się nie stało, nawet ten jeden czy dwa nadprogramowe łyki wody poszły dawno w zapomnienie. Niewiele mógł poradzić, czuł ciążące na nim wyrzuty sumienia i to bynajmniej nie metaforyczne określenie opierającej się na nim burej masy. Nawalił na całej linii, w dodatku miał poczucie, że o mały włos straciłby kolejną bliską osobę. I jakkolwiek rodzina wyparowała mu bez jego najmniejszego udziału, z Karasiową Ością nie było tak źle, bo owszem, pożarli się przez niego, ale to tylko zerwanie znajomości, w drogę poszła już (raczej) dobrowolnie i z niezwiązanych z nim przyczyn, natomiast zaginięcie Mętlik było zagadkowe, niemniej tutaj też fizycznie się do niego nie przyczynił, tak tutaj miałby przyjaciółkę na sumieniu od A do Z. Zero usprawiedliwień, zero drugich szans, żadnego pokojowego (lub nie) rozdzielenia dróg z możliwością pojednania w przyszłości. I chociaż ostatecznie do tragedii nie doszło, myśli o tym, co gdyby trzymały się go równie uparcie, co woda jego sierści.
- Cieszę się, że jesteś cała - wymruczał wreszcie, poddawszy się z drążeniem tematu oraz zachęcaniem do przejścia przez przegląd techniczny u medyka. I była w tych słowach ulga, bo mieszanka stresowo-adrenalinowa zaczęła wreszcie puszczać i rzeczywiście zaczęło do łabędziego łba docierać, że najgorsze za nimi.
Niestety wszystko, co dobre, nie może trwać wiecznie, a obecnie to dobre i tak było ograniczenie pozytywne. Jak widać, to żadna przeszkoda, by mogło być gorzej; kiedy tylko przeprosił, poczuł jak maleje ciężar na jego boku. Odsunął łeb i cofnął uszy, spodziewając się jakiegoś srogiego ochrzanu. Niesłusznie, jak się okazało.
- A... planujesz wracać do wody? - spytał ostrożnie, starając się zachować wyważony ton. Z żałosnym skutkiem, nieco przestrachu przedostało się na zewnątrz.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Ja również się cieszę. – dodała z lekkością przysługującą kotom, które ogólnie kpiły sobie z niebezpieczeństw czyhających na nich w wielkim świecie. Niekoniecznie zaliczała się do tej kategorii, bo była dumną posiadaczką trzech szarych komórek, jednak gdy już coraz mniej stresu powodowanego niedawną przygodą krążyło po jej żyłach, ogarniała ją coraz większa ulga podszyta lekkim niedowierzaniem – przeżyła. Rzeczywiście mogła się utopić przed chwilą, ale teraz siedziała wszystkimi łapami w świecie żywych. Nie rozumiała czemu ją to bawiło i nie zamierzała tego analizować.
Chociaż na uderzenie serca dobry humor się ulotnił, gdy – jakkolwiek pytanie nie sugerowało by chodziło o teraz – wyobraziła sobie powrót do wody zaraz, gdy tylko odpocznie jeszcze chwilę. I aż wzdrygnęła się wyraźnie na tę myśl, więc zaraz na rdzawej mordce rozciągnął się przepraszający uśmiech.
– No może akurat nie dzisiaj. – zaznaczyła żeby nie było wątpliwości. – Jutro raczej również nie, ale ogólnie nie mogę pozwolić na to żeby twoje nauki poszły na marne, nie? Więc kiedyś planuję, owszem. – wyjaśniła obszerniej. Czuła się już całkiem... stabilnie. Nie potrafiła określić czy dobrze czy raczej wciąż słabo, jednak nie towarzyszyło jej wrażenie, że najmniejszy podmuch wiatru wywróci ją łapami do góry. Potrząsnęła więc krótko łbem by pozbyć się przynamniej wody nagromadzonej na głowie, a w szczególności na puchatych policzkach. Nieco za późno przypomniała sobie o siedzącym obok Łabędziu, więc już otwierała mordkę by go przeprosić, gdy dotarło wreszcie do niej jak się prezentował teraz. Ociekający wodą (i to nie dlatego, że go ochlapała!!), o dwukrotnie mniejszej objętości niż wyjściowa, idealna twarz wszystkich wzbudzających litość reklam.
Nie wytrzymała, wybuchnęła śmiechem.
– Skurczyłeś się trochę, wiesz? – rzuciła wesoło po chwili.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Drgnięcie wyczuł, a jakże, i chociaż zostało załagodzone przez uśmiech, to Łabędź coś temu uśmiechowi nie ufał. I szczerze mówiąc, uparta nadopiekuńczość żyjąca wiernie u boku obsesji na punkcie bezpieczeństwa nie pozwalały mu popierać dalszych prób przyjaciółki. Z logicznego punktu widzenia - jak najbardziej, błędy są elementem procesu nauki, wichrzaczka upośledzona nie była, żeby ze strony wody groziła jej wyłącznie śmierć, pływanie przydaje się w życiu i tak dalej, same miłe rzeczy.
Mimo to nie miałby nic przeciwko usłyszeniu, że postanowiła zrezygnować z oswajania rzeki raz na zawsze.
- Ale tylko w moim towarzystwie, dobra? - rzucił bez nacisku, stukając lekko czołem o jej bark. Jednak jako że w jego głowie zabrzmiało to niezbyt uprzejmie - co najmniej tak, jakby po jednej wpadce nie pokładał już żadnej wiary w Roziskrzoną Noc - dodał naprędce: - Daj mi się poprawić. Nie chcę, byś miała tylko takie wspomnienia z naszej wspólnej nauki.
Nie musiał kłamać, to najprawdziwsza prawda. Inna rzecz, że przy okazji miałby częściowo złudne poczucie kontroli.
Zmrużył oko od strony, z której zaatakowały go krople i uśmiechnął się, słysząc najpierw śmiech, a zaraz potem wesoły komentarz burej.
- Taak? - odpowiedział, przekornie mrużąc oczy. - Spójrz na siebie, wcale nie wyglądasz lepiej!
Delikatnie, testując przy tym, czy jego oparcie nie jest niezbędne, uwolnił Roziskrzoną Noc od swojej skurczonej osoby i odszedł na bok, aby tam porządnie się wytrzepać. Na cudowne efekty nie liczył, ale chętnie pozbędzie się części... ciężaru.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zwykle było jej nieswojo z wszelkimi przejawami troski przez które często czuła się zwyczajnie mała, bezsilna i ogólnie niewiele warta. No tak jakby powierzenie jej zwykłego kamienia pod opiekę było ryzykowne w momencie, gdy chciała bronić całą rodzinę i bliskich. I nie żeby tym razem, za sprawą cudu, było zupełnie inaczej, a Roziskrzona Noc była gotowa zaakceptować troskę Łabędziej Szyi, bo bez przesady, jednak... mogła nie wpaść w pułapkę jaką była spirala natrętnych myśli. Zmrużyła przyjaźnie oczy.
– No nie wiem. A może lepiej żebym sobie po cichu poćwiczyła sama, żebyś na kolejnym spotkaniu myślał, że taki ze mnie naturalny władca wód? – przechyliła lekko łeb. – Wiesz, coś o tym, że i rybie zdarza się prawie utopić i takie tam, a jednak jej miejsce jest w wodzie. Na pewno istnieje takie powiedzenie, co?
Żarty żartami, ale to było coś co Roziskrzona Noc byłaby w stanie zrobić. Ćwiczyć dużo więcej niż się przyznawała by osiągnąć w czymś akceptowalny poziom i udawać, że taki z niej naturalny talent.
– Jasne, jasne, ale w przeciwieństwie do ciebie ja tak wyglądam na co dzień. – wyszczerzyła się głupio i po krótkim namyśle dodała. – No, może niewiele lepiej.
Niebieski point był na tyle uprzejmy by odejść parę kroków przed uwolnieniem tysięcy kropel wody ze swojej sierści. A Roziskrzona Noc mogła się przez ten czas zastanowić nad swoim rzeczywistym stanem i dojść do wniosku, że już wszystko było w porządku. I że może to była dobra pora by się zmyć na Wichrowe tereny nim przyjaciel znowu pomyśli o sprowadzaniu medyka. Podniosła się więc i otrzepała sierść.
– Późno się już zrobiło, a mnie jeszcze czeka dziś wieczorny patrol, więc chyba będę się zbierać, co? – pożegnanie było na tyle miękkie i niepewne, że była gotowa zostać jeszcze trochę, gdyby Łabędź wątpił w jej świetny stan, by mu udowodnić, że może spać spokojnie po nocach. No chyba że tym sposobem przywoła na nowo temat medyków, wtedy zamierzała się teleportować do obozu.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No właśnie, żarty żartami, ale niech może lepiej Roziskrzona Noc nie wciela swoich luźnych pomysłów w życie. Najlepiej niech w ogóle zrezygnuje z takich śmieszków, nim przyjdzie jej do głowy wziąć je na serio. Łabędź nie chciał być naczelnym marudą i niszczycielem dobrego nastroju, mimo to nie potrafił zbyć jej słów lekkim śmiechem, machnięciem łapy na zasadzie "ale ty jesteś zabawna", a na koniec zapomnieć o temacie. Bo trochę się już z wichrzaczką znał; wystarczająco dobrze, aby zdawać sobie sprawę z jej samodzielności... samowystarczalności? Niechęci do przyjmowania pomocy? Każdego z powyższych?
- Hmm, na to może być już za późno - odparł wymownie zerkając na przyjaciółkę i wysunął koniuszek języka. - Więc myślę że spokojnie możemy umówić się na dalsze nauki.
Chociaż z tym ich umawianiem się to różnie bywało. Ale chyba dało się założyć, że w nieokreślonej przyszłości zobaczą się ponownie. Przy dobrych wiatrach ten czas nadejdzie przed porą nagich drzew.
Zakłopotał się zauważalnie, gdy wojowniczka oznajmiła mu, że powinna się zbierać. Nie chciał tak łatwo puścić jej wolno, nie mogliby przynajmniej poczekać na jakiś patrol, który zabierze ją do domu...? Na 95% odpowiedź byłaby przecząca, dlatego nie kłopotał się z pytaniem i ograniczył się do ciężkiego westchnięcia. Dramatyzował, prawda? Roziskrzona Noc nie utonęła, woda nie zabrała jej zmysłów, była cała. A chęć powrotu na swoje ziemie była bardziej niż zrozumiała, nie tylko ze względu na obowiązki.
- Nie mam prawa oponować, co? - rzucił z delikatnym uśmiechem. - Na twoim miejscu też chciałbym już ode mnie uciec. Żartuję - dodał, żeby nie było, że stosuje jakieś tanie techniki manipulacji. Machnął ogonem, obejrzał się za siebie. - Również powinienem wracać. To co, do następnego? Trzymaj się. I uważaj na zbiorniki wodne.
Uśmiechnął się szerzej, bardziej udając niż nie udając rozbawienie i wyśmienity humor. Po pożegnaniu się, ruszył w stronę terenów Rzeki, po drodze parokrotnie się za siebie oglądając. Tak na wszelki wypadek, gdyby jednak Roziskrzona Noc nie czuła się aż tak dobrze, jak mówiła...

z.t. x2
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości