Logo Artemidy
Żabie Schronienie
  ...Och. Teraz mogła zadawać sobie pytanie, jakim cudem nie zorientowała się wcześniej. W milczeniu przyglądała się dziwacznemu wytworowi, który musiał wyjść spod łap Dwunożnych. Bo tak właśnie było, prawda? Przynajmniej w niektórych częściach rozpoznawała plastik. Był to jednak pierwszy raz, kiedy widziała śmieć tak mocno przypominający zwierzę, nawet jeśli dziwnie ubarwione. Czy istniały też takie koty?
  Patrzyła jeszcze chwilę, na próbę poruszając dziwnym pokrętłem, aż wreszcie prychnęła i odłożyła znalezisko na bok. Nie żeby wcale jej się nie podobało. Tak naprawdę bardzo interesował ją tak całokształt, jak i różne elementy, ale nimi mogła pobawić się w obozie, a w tej chwili był czas na polowanie. Zła zaś była dlatego, że... ogólnie była. Na wszystko.
  Otrzepała się, odetchnęła i znów powoli podeszła do wody, żeby, zlewając swój cień z tym roślinnym, nieruchomo usiąść na brzegu. Włożyła do wody koniuszek jednej łapy i wpatrzyła się w toń, nadal szukając płoci, tym razem prawdziwej.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Znalezisko pozostawione obok nie rzucało się w oczy podczas łowienia, przynajmniej tyle. Nieruchomo oczekiwało jaka dola spotka je potem.
Tymczasem zabawy z dziwnym zwierzem chwilowo musiały wystraszyć resztę ryb, bo żadna z nich nie pokazywała się pomarańczowym oczom.

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 59/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  A jednak jakieś musiały być w rzece, bo przed epizodem z pasiastą podróbką sama jedną widziała. Utrzymywała pozycję, nie dając za wygraną i nadal wypatrując przede wszystkim czerwonopłetwców.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oczekiwanie w bezruchu i ciszy koniec końców się opłaciło. Może nie była to niesamowicie duża ryba i zdecydowanie takim szczupakiem by się mogła bardziej pochwalić, ale hej! Była to żywa ryba! W końcu! Do łapy wojowniczki podpływał lin - krótkie wąsiki na jego pyszczku zbliżały się powoli do jej palca. Żółtawy odcień łusek dobrze było widać przez taflę wody. Przez chwilę był zawieszony w jednym miejscu, jakby ktoś przywiązał go do kamienia od dołu. Obserwował ciekawy, analizował sytuację, ale w końcu skusił się i zbliżył na tyle, by zacząć leciutko i bezboleśnie kąsać dziwnego "robaka", który był w istocie częścią ciała kota.

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 59/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Włożyła wiele wysiłku w to, by się nie poruszyć, chociaż zaczynał ją już boleć kark. Wreszcie. Myślała w pierwszej chwili, że podpływa do niej ryba Złoty Krążek, ale z bliska widziała już, że osobnik był od niej jakiś bardziej... opasły. Kolor się zgadzał, ale kształt zupełnie nie. Najważniejsze było jednak to, że ryba ewidentnie żyła i właśnie skróciła dystans na tyle, żeby mogła zastosować łowiecką technikę. Rzuciła się łapami do wody, żeby zahaczyć o złote łuski i wyrzucić zdobycz na brzeg, gdzie jej los byłby już przesądzony.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Opasły, jak to kotka pomyślała, lin - nie zorientował się, że ktoś czyha na jego życie. Poczuł jedynie ból po jednej ze stron swojego ciała, potem nagły ruch, który wyciągnął go ponad taflę wody, aż w końcu obrażenia od uderzenia w ziemię. Koniec końców nie trwało to długo, a Dziki Czart zyskała piszczkę na stos i do pochwalenia się rodakom. Leżąca obok dziwna, dwunożna ryba obserwowała cały ten spektakl. Gdyby tylko mogła mówić, to pewnie poprosiłaby o zaprzestanie, ale jak wiemy - dzieci i ryby głosu nie mają.

+15 exp

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 59-3=56/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Sukces trochę ją rozpogodził. Chwilę przyglądała się złocistej rybie, którą odłożyła tuż obok tej plastikowej. Tak ułożone nie były wcale podobne. Już postanowiła sobie zapytać po powrocie do obozu, co to był za gatunek, kiedy przypomniała sobie, że nie ma kogo. Wypuściła powietrze nosem, przeciągnęła się, by rozluźnić spięte mięśnie, i wróciła do skrytego wypatrywania płotek z końcem łapki zanurzonym przy brzegu.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po pierwszym sukcesie przyszła kolej na następną rybę. W zasięgu wzroku pojawiła się trochę mniejsza ryba, już bez wąsików i tym razem ze srebrnymi łuskami, a nie żółtawymi. To, co się wyróżniało, to pomarańczawe płetwy. Krąp krążył w pobliżu, jeszcze niespecjalnie zainteresowany na tyle, by podpłynąć bliżej.

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 56/60
Zebrany exp: +15 za lina
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Zmrużyła oczy, wpatrując się w kręcącą kółka rybę. Tę chyba kojarzyła. Kręp, czy jak jej tam było. Dbając o to, by nie przesunąć się całym ciałem, poruszyła delikatnie zamoczoną łapą w górę i w dół, naśladując ruchy wody. Rybie jedzenie nie trwało przecież całkowicie nieruchomo, prawda?
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Krąp przez chwilę jeszcze był zainteresowany, ale poczuł dziwny ruch wody, który przybył z jego perspektywy znikąd i który nie kojarzył mu się z jedzeniem. Do tego zobaczył jakieś poruszenie nad wodą, postanowił więc jednak zwiać przed zagrożeniem, które wyczuł. W ten oto sposób rozpłynął się gdzieś dalej na horyzoncie pod taflą wody.

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 56-1=55/60
Zebrany exp: +15 za lina
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Prychnęła cicho i wyciągnęła łapę z wody.
   – Kręp sręp – wymamrotała pod nosem, otrząsając się. Polepszenie nastroju całkiem się ulotniło. Na ogół uważała się za kota wytrwałego, którego nie zrażała nawet trzecia czy piąta porażka, ale tym razem – może dlatego, że samopoczucie już od rana miała pieskie – zachowanie ryby niewspółmiernie ją zirytowało.
  Już miała przeciągnąć się i wrócić do oczekiwania, kiedy jej świadomość, niczym wrogi pazur, przeciął jeden prosty fakt. Nie wzięła foliówki. Cokolwiek jeszcze uda jej się złapać, będzie musiała po to robić kolejną rundę z samego obozu.
  Wściekłe warknięcie, jakie wydobyło się z jej gardła, musiało wystraszyć wszystkie inne ryby w okolicy. Chwyciła w zęby obie swoje zdobycze w sposób, który ledwie pozwalał utrzymać je w pysku, po czym sztywnym z emocji krokiem zabrała się z powrotem w głąb terenów.

//zt <3
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Pogłoski o niezwykłej obfitości ryb w rzekach nie ominęły też obozu Klanu Wichru, gdzie szybko umocniły się o dowody w postaci coraz szerzej pokrywającego się łuską stosu. Dziki Czart, mimo paru gorszych momentów, nie potrzebowała szczególnej okazji, żeby wyjść na ryby, a taka gratka była zwyczajnie nie do przegapienia. Na następny dzień po tym, jak dotarły do niej wieści, stawiła się na brzegu z plastikową torbą trochę większą niż zwykle. Podekscytowana, choć starając się nie dać tego po sobie poznać, usiadła ostrożnie przy krawędzi koryta, jak zwykle uważając na to, by nie płoszyć ryb cieniem, i z włożonym do wody końcem jednej łapy znieruchomiała.

//mg!
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dobrym było wzięcie ze sobą siatki na takie wyjście! W końcu mogła się tutaj spokojnie obłowić. Niestety chwilowo ryb brak, a tak zachęcali i tak szczuli tym "jeju ile ryb, ile ryb! I jakieś nowe są!". A tu? Cisza. I nawet Dziki Czart była na tyle cicho, że w pewnej chwili zobaczyć mogła ważkę, która poruszała się nad szuwarami. Raz zastygała w miejscu, potem się przemieszczała, znów zastygała w miejscu, znów się przemieszczała... aż uznała, że chce odpocząć, a siedząca nieruchomo wojowniczka była idealnym miejscem do wypoczynku. A dokładniej - jej grzbiet nosowy. Zielony owad, który połyskiwał na żółtawo, łagodnie opadł pomiędzy jej oczy i chciał odpocząć. Pewnie pomyślał, że to takie dziwne drzewo, a to tu, to jego gałąź. Piękny, spory okaz!


Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 55/60
Statystyki z akcji powyżej
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Nie przejęła się pustkami pod połyskującą taflą wody. Jeżeli w rzece rzeczywiście pojawiły się dziwy, była więcej niż gotowa na to, żeby trochę na nie zaczekać.
  To przygotowanie nie rozciągało się jednak na siadające na niej owady. Z początku tylko zerkała na przelatującą ważkę, woląc pozostać skupiona na polowaniu, ale kiedy ta nagle zbliżyła się do jej pyska... Już dotąd siedząca nieruchomo Dziki Czart na chwilę całkiem przestała oddychać.
  Ważki nie należały nigdy do jej ulubieńców, ale zawsze ciekawiły ją ich długie ciałka, które z taką zwrotnością wywijały wokół traw, trzciny, zatopionych roślin... a teraz także kotów. Poruszyło ją to. Zwykle to ona szukała owadów, a tym razem... to owad znalazł ją.
  Porzuciła całkiem wpatrywanie się w wodę, zamiast tego zezując na zielonożółtą linię, usilnie starając się przy tym uzyskać jakąkolwiek ostrość. Nie mogła. Obok zachwytu powoli zaczęła narastać w niej frustracja. Jakie to było przewrotne...
  Nie poruszała się jednak, nie chcąc kończyć spotkania przedwcześnie.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Owad siedział na nosie spokojnie, czerpiąc z ciepła jakie dawało ciało Dzikiego Czarta. I co ciekawe... chyba miał dzieci? Do kotki podleciały jeszcze dwie, ale dużo mniejsze ważki. Jedna usiadła jej na grzbiecie, druga na barku, chociaż ta druga krążyla dłużej, jakby upewniając się na 100%, że miejsce jest bezpieczne. Po ułożeniu się na futrze nie poruszały się, tylko luksusowo odpoczywały na czymś, co nawet kolor miało jak gałąź! Z ich perspektywy wszystko się zgadzało. Ważkowa rodzinka znalazła nowe lokum, w którym zamieszka już na zawsze.


Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 55/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości