Logo Artemidy
Płaski Głaz
Płatek właściwie już słynęła z tego, że łazi beztrosko gdzie się da i poznaje koty na granicach. Dzisiaj jednak ruszyła w stronę Czterech Drzew, gdzie jeszcze jej nie widziano, a oprócz tego, w ten sposób poszerzała horyzonty. Mogła nie tylko spotkać kogoś z klanu Rzeki i Cienia, skąd miała już mniejszą lub większą przyjemność poznania kilku kotów, ale także i z klanu Gromu, który był dla niej owiany mgłą tajemnicy. Usiadła więc na niczyim skrawku ziemi i, przeczesując dokładnie futerko, czekała.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szara Łapa co prawda zapuszczała się już na znane granice, jednakże do tej pory nie zdołała nikogo spotkać, dosłownie. Nie traciła mimo tego nadziei, zresztą takie spacerki połączone z bieganiem były dla niej naprawdę przyjemne. Tym razem postanowiła przejść kawałek po granicy z Klanem Cienia i następnie w kierunku Czterech Dębów. Mogła sobie na to pozwolić, gdyż była już po treningu i wciąż miała całkiem sporo siły i czasu. Szkoda dnia na siedzenie w obozie, czyż nie?
Wyskoczyła i pobiegła w stronę pnia wielkiego drzewa, obok którego stanęła i rozejrzała się uważnie po okolicy. Nie musiała być nie wiadomo jak spostrzegawcza, aby dostrzec siedzącą niedaleko Płaskiego Głazu terminatorkę. Jak super! Od razu ucieszyła się na fakt, że kogoś spotkała i uśmiechnęła do siebie. Bez wahania podbiegła do wichrowej kotki i stanęła tuż obok.
- HEJ! Jesteś z Wichru, co nie? Ja z Gromu no i nazywam się Szara Łapa. A ty? Czekasz na kogoś? - rzuciła do nowej - oby - koleżanki. Nie wiedziała, czy inne koty będą przyjaźnie nastawione, tak jak ona, jednak liczyła, że właśnie tak będzie.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Cześć. Tak. Jestem Różana Łapa i... można powiedzieć, że na ciebie — odpowiedziała na nagły wysyp pytań od nieznajomej, kończąc od razu toaletę. Uśmiechnęła się zadziornie i kontynuowała, spiesząc z wyjaśnieniami skąd taki, a nie inny dobór słów. — Chciałam poznać kogoś z Gromu. Akurat stamtąd nikogo nie poznałam. No i ogólnie szukam przyjaciół, bo w klanie to mi średnio idzie — dodała, lustrując swoimi oliwkowymi oczami niebiesko-kremową kotkę. Była... ogromna i Płatek była przekonana, że gdyby chciała, to by ją zmiotła na raz. Tak jak Barwna Ścieżka. Futerko miała ładne, nawet bardzo, ale ta sylwetka... no, nie pasowała jej do końca. Bardziej by pasowała do kocura, a nie do kotki, ale cóż. Może nadrobi charakterem jak mistrzyni?
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- NA MNIE? - podskoczyła zaskoczona. Nie wiedziała do końca, o co chodzi, czemu Różana Łapa czekała akurat na nią. Przecież się nie znają! Czekała z niecierpliwością na wyjaśnienia nowej koleżanki. Okazało się więc, że kotka chciała kogoś poznać z Klanu Gromu. To tak jak ona! Tyle że jej było obojętne, z jakiego klanu ktoś będzie. Mimo wszystko świetnie się złożyło!
- No to super! Ja też chciałam kogoś poznać. Dotąd nie miałam za bardzo okazji, a tu proszę - odparła, siadając i machając ogonem. Nowa koleżanka jak na razie sprawiła dobre wrażenie i nie jest źle do niej nastawiona. Za to jeśli chodzi o wygląd, to na ten Szara Łapa nie zwracała praktycznie w ogóle uwagi. Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby w ogóle nie zarejestrowała, że kotka jest jeszcze rudo-bura na głowie i ogonie. Jak na razie widziała, że ma białe, długie futerko i nie przyglądała się jeszcze dokładniej. Czekała też, czy koleżanka coś powie i zacznie jakiś fajny temat. Jeśli nie, ona była gotowa to zrobić. Gadać to umiała, więc nie miała problemu z ewentualnym podtrzymywaniem rozmowy.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Ale że w ogóle, że nikogo z innego klanu? — zapytała z lekkim niedowierzaniem. Naprawdę Szara Łapa nie poznała jeszcze nikogo z innego klanu i Różana Łapa była tą pierwszą? Gromiaczka wyglądała na rówieśniczkę terminatorki Barwnej Ścieżki, wiec jak to było możliwe? Płatek od razu jak tylko poznała granice zaczęła się po nich włóczyć i szukać znajomych! Nie każdy tak robił? Niemożliwe.
— Bo ja to już poznałam kogoś z Rzeki i z cienia to w sumie nawet dwóch ktosiów — wymienia, wzdrygając się na wspomnienie Topniejącego Lodu. Gbur. Baardzo przystojny, ale gbur jakich mało. Nawet ten kochanek Zaśnieżonej Ścieżki z Rzeki wydawał się być bardziej... przyjemny. Chociaż nie, byli na równi. Zdecydowanie na równi.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- NO! SERIO, NIKOGO! - odpowiedziała zupełnie poważnie, rozstawiając szeroko łapy. Dosłownie, nikogo! Zresztą granice w pełni poznała dopiero całkiem niedawno. Wcześniej nie chciała przypadkowo, cóż, wejść któremuś klanowi na terytorium i narobić wstydu sobie, siostrze i całemu Klanowi Gromu. Chciała szanować granice, które po coś są, a obawiała się, że bez dokładnej znajomości tych granic sama nie zorientuje się, gdzie jest. Aż tak nie ufała swojemu nosowi, aby pod tym względem ryzykować. Teraz jednak, skoro zna te granice, musi liczyć na szczęście, że na kogoś natrafi.
- Ktosiów? Tak czy inaczej, to już całkiem sporo! A jaki był ten z Rzeki i ci z Cienia? - zapytała. Może dowie się, jakie są koty z tych klanów czy coś takiego. Jak się okaże, że na przykład w Rzece są niezbyt miłe koty, to nie będzie za bardzo się tam zapuszczać. Analogicznie, gdyby to samo okazało się w przypadku Cienia, to tam też będzie ostrożna. Huragan nie szuka sobie wrogów, tylko kolegów i koleżanek do pogawędki. Nie przyszło jej w ogóle na myśl, że jeden kot nie wyznacza całego klanu. Jakoś.. nie zdążyła o tym jeszcze pomyśleć. Może dopiero za chwilę do niej to dotrze.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Woooo — odpowiedziała z niedowierzaniem. A więc naprawdę były koty, które... no, nie spacerowały po granicach gdy tylko otrzymały nową rangę, a naprawdę czekały na poznanie granic i w ogóle. Płatek chyba by tak nie umiała, nawet jeśli poznała granice już pewnego dnia, więc... troszkę podziwiała Szarą Łapę za wytrwałość. Ona by się zanudziła w obozie na śmierć, na pewno.
— Jeden z Rzeki był... okropny. Nie chcę o nim nawet pamiętać, to samo ten z Cienia. Był przystojny, ale no, sztywny i gburowaty. Za to ten drugi z Rzeki był naprawdę spoko! Nie miał oka, był baaardzo miły i jestem z nim umówiona na kolejne spotkanie — powiedziała dumnie, jakby była umówiona na jakąś randkę przy świetle księżyca co najmniej. Nie scharakteryzowała żadnego z wcześniej poznanych kotów jakoś dokładnie, ale... w sumie to tylko z nich zapamiętała - że byli nieprzyjemnymi gburami, poza Sztormowym Pazurem rzecz jasna, który skradł serduszko młodej Płatek, przynajmniej po pierwszym spotkaniu.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oj tam, nawet jeśli nie chodzi się po granicach, to nie oznacza to, że siedzi się bez przerwy w obozie! Szara Łapa też zanudziłaby się na śmierć, dlatego też często wychodziła i przechadzała się po lesie czy piasku, uważnie badając i poznając teren. Zresztą, jej ciekawość dała o sobie znać jeszcze nawet kiedy była kociakiem i wyszła z obozu na spacerek. Potem, no, nie mogła wychodzić, bo obiecała, że nie będzie tego robić, a obietnic dotrzymywała. Nie odpowiedziała nic więcej na zaskoczenie Różanej Łapy, jedynie z głupim uśmiechem wzruszając ramionami.
- A, no czyli różne są koty w klanach! - odparła tonem, jakby teraz dokonała jakiegoś wielkiego odkrycia. W sumie to miało sens - różne koty w różnych klanach.. no tak, przecież nawet w Klanie Gromu nie wszyscy są jak Huragan. Równie dobrze Różana Łapa mogła natrafić na podobnego gbura z jej klanu, zamiast na nią.
- O, nie miał oka! Wiesz, mój brat też nie ma oka! Ciekawe, czy się taki urodził czy je stracił - utrata musiałaby być naprawdę okropna. Oczko nie miał oka od samego początku, więc pewnie był przyzwyczajony, jednak Szara Łapa nie wyobrażałaby sobie teraz stracić połowy wizji. Nie przejmując się towarzystwem nowej koleżanki, spróbowała zamknąć na próbę jedno oko, aby przekonać się, jak to właściwie jest, jednak.. za każdym razem jak próbowała, to zamykało się też to drugie oko. Zmarszczyła pyszczek w niezadowoleniu i pokręciła głową.
- No to super. Ja mam nadzieję, że nie trafię na takich gburów. A jakby jeszcze obrażali bez powodu to już w ogóle! - odpowiedziała, tupiąc łapą. Nie chciałaby osobiście takiej sytuacji. Nie chciałaby, aby ktoś ją celowo sprowokował i wkurzył, jeszcze z obcego klanu. Tak jak klanowe problemu można jakoś wyjaśnić, tak problemy międzyklanowe mogą być zdecydowanie większej wagi.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— No, w sumie na to wygląda — przyznała. Ile klanów, tylko kotów, czy coś takiego. W sumie w klanie Wichru też było wiele przeróżnych charakterów, jak na przykład Splątany Wąs i Zaśnieżona Ścieżka, gdzie ta pierwsza była bardzo w porządku i była w porządku matką, a na tę drugą szkoda strzępić języka. Ciekawe, czy w klanie Gromu też były takie jednostki, które miały nierówno pod sufitem.
— Chyba stracił w walce. A twój brat? — zapytała ciekawa. Nie pamiętała co było powodem utraty oka przez Sztormowy Pazur, ale była prawie pewna, że serio je stracił, a nie urodził się bez niego. Ciekawiło ją natomiast, jak to było w przypadku brata Szarej Łapy. Cóż takiego się stało, że miał tylko jedno oczko? Stoczył jakąś wspaniałą walkę?
Uśmiechnęła się, gdy koteczka spróbowała zamknąć jedno oko, ale jej nie wyszło.
— Nooo, totalnie nie polecam! Ten z cienia to się nawet na mnie rzucił, rozumiesz?
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy w Klanie Gromu też są jakieś bardzo różne charaktery? No jasne, na przykład Skacząca Żaba jest taka energiczna i Szara Łapa naprawdę ją lubi, a taki Dębowy Pień jest sztywny jakiś. Nawet w przypadku jej rodziców - Osikowa Kora jest super i Huragan może z nią porozmawiać o wszystkim, a Lekki Krok to wycofany leń i buc. Pewnie w innych klanach też tak jest - choć niekoniecznie! Dopóki nie przekonałaby się na własne oczy to ciężko wygłaszać opinie.
- No to nieźle! Mój brat się taki urodził - odparła, choć zainteresował jej temat tego kota z Klanu Rzeki. Stracić oko w walce? To jest w pewnym sensie fascynujące i straszne równocześnie. Fascynujące - stracić część wzroku w walce, być może na śmierć i życie, ryzykując i prowadząc niesamowitą walkę, może chroniąc towarzyszy.. Huragan wyobraziła sobie coś takiego. Z drugiej strony jednak być okaleczonym do końca życia, nie widzieć połowy obrazu, utracić częściowo zmysł wzroku? Nie, to już nie brzmi tak fajnie. Szara Łapa nie miała nic przeciwko bliznom, jednak utrata oka to coś innego. Nie byłaby z tego już tak w pełni zadowolona. No, ale nie ma co rozważać czegoś takiego, skoro nie miała jeszcze okazji walczyć tak na poważnie.
- CO? RZUCIŁ? No żartujesz! Czemu się rzucił? Tak po prostu? - zapytała zdziwiona. Rzucił się na nią jakiś buc z cienia? - Oddałaś mu odpowiednio? - dopytała jeszcze.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Ale że tak bez oka? Wooo. Jak sobie radzi? — zapytała, troszkę zafascynowana tym zjawiskiem. U nich w klanie nikt się nie urodził bez kończyny, oka, czy bez czegokolwiek innego, więc ciekawa była, jak wyglądało życie takiego kota, czy miał jakieś trudności, czy coś. No bo w sumie to on miał lepiej, niż taki Sztorm, który urodził się z parą oczu i nagle los pozbawił go jednego, do czego musiał się przyzwyczaić. Brat Szarej Łapy nie wiedział, jak to jest mieć więcej niż jedno oko, więc... chyba było mu w gruncie rzeczy łatwiej? Hm.
— Tak po prostu! No i nie oddałam mu, bo nie umiałam walczyć i myślałam, że sobie żartuje, ale no, unikałam jego ataków. Taki właśnie był z niego wojownik, że nie potrafił trafić terminatorki, która nie znała podstaw walki! — odpowiedziała. Początkowo traktowała poczynania Topniejącego Lodu za żart i dopiero potem okazało się, że... kocur miał po prostu kija w tyłku. Na szczęście Różana Łapa wyszła z tego obronną łapą.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- NO! A radzi sobie chyba nieźle. Nie widziałam, aby kiedykolwiek miał z tego powodu jakieś problemy, pewnie jest przyzwyczajony - odparła. No, nie przewracał się, chodził normalnie, nie narzekał.. no to chyba wszystko jest jak w największym porządku! Takiemu Oczku to nie robi pewnie wielkiej krzywdy, a faktycznie gorzej, jak ktoś ma parę oczu i jedno z nich straci. To musi być okropniejsze, zdecydowanie. Albo stracić łapę.. O ile w ogóle da się stracić łapę. Szara Łapa nie potrafiła sobie wyobrazić tak ogromnej siły, nie spotkała się z nią jeszcze w życiu.
- Aa, no to szkoda, słabo. Ale też dziwne, że nie potrafił trafić! To co to za wojownik, co nie umie walczyć, żenada! A teraz już umiesz walczyć? - zapytała. Ciekawe, czy w Klanie Wichru też wszyscy obowiązkowo uczą się walki jako pierwszej, czy też może wygląda to nieco inaczej. W Gromie jest to spowodowane dużą ilością samotników i niebezpieczeństwem, może Wicher nie ma takich problemów? Zresztą, Różana Łapa mogła iść na te granice nawet prosto po zostaniu terminatorką. Szara Łapa nie wpadła na taki pomysł, wystarczyło jej wymknięcie się jako kociak z obozu.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— A, no to dobrze. Ale... wow! Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby ktoś się urodził bez oka! Macie w klanie więcej kotów, które... no, czegoś nie mają? — zapytała, ciekawa czy w Gromie mają jeszcze kogoś, kto na przykład nie ma łapy, albo ogona, albo ucha! W sumie to Płatek było obojętne, czy koty ty urodziły się bez tej części ciała, czy straciły ją w walce. Liczyło się tylko to, czy czegoś nie mają. Bo w Wichrze jakoś szczególnie okaleczonych kotów brakowało. Może ci starsi, ale oni byli, no, starzy.
— Nie no, umiem już walczyć. Ale wtedy nie. A on tak. Był taki wściekły, że wooo, musiałabyś zobaczyć jego pysk — zaśmiała się. Oczywiście, że teraz już walczyć potrafiła, ale wtedy z Topniejącym Lodem nie powinna mieć najmniejszych szans, a jednak wyszła z tego bez szwanku. To tylko świadczyło o tym, jak dobrych wojowników miał cień, hihi.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Wiesz co.. nie wiem. Nie za bardzo zwracam na to uwagę. Widziałam koty ze zwykłymi bliznami, ale jakieś inne bez oka czy ogona.. Nie bardzo. A jak w Wichrze? - odbiła pytanie. Szara Łapa nigdy nie przyglądała się jakoś szczególnie innym kotom, więc nie byłoby to dziwne, gdyby takich rzeczy po prostu nie pamiętała, nawet mając styczność z takim kotem. Wiedziała, że Oczko jest z jednym okiem, bo to w końcu jej brat i miała z nim większą styczność. Poza tym głupio nie wiedzieć o takich rzeczach jeśli chodzi o własną rodzinę.
- No i super! Dziwne, że się wściekł tak bez powodu. Bardzo to dziwne wszystko, tak ogółem. Choć nie wiem, czy chciałabym takiego kogoś z Klanu Cienia spotkać! - odparła, wyciągając łapy. Teraz trafiła na bardzo fajną koleżankę z Klanu Wichru. Spotkać jakiegoś gbura z Cienia? Nie była pewna, jak takie spotkanie by się zakończyło. Gdyby została zaatakowana tak bez powodu, to starałaby się bronić. O ile miałaby przed czym się bronić, bo skoro ten cienisty wojownik nie potrafił trafić terminatorki, która nie miała pojęcia o walce, to co dopiero z taką terminatorką, która walkę już za sobą ma, i to nie tylok jedną na treningu.
<center><table><tr><td><img src="https://i.imgur.com/Ic8nGgy.png" ></td><td>

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
</td></tr></table></center>
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Nie pamiętam. Chyba wszyscy mają wszystko na miejscu. Poza jakimiś bliznami, co nie — odpowiedziała, zastanawiając się chwilę na odpowiedzią. Niestety, tak mało siedziała w obozie, że w zasadzie nie znała nikogo i nawet z widzenia nie kojarzyła, by ktokolwiek nie miał jakiejś części ciała, choć mogła kogoś takiego kiedyś zobaczyć, a po prostu tego nie zakodować. Jej głównym zajęciem było chodzenie po granicach, więc... no.
— No, był totalnym wariatem, od takich się lepiej trzymać z daleka — przyznała. Jak miała do wyboru spotkania z takim Sztormowym Pazurem, czy kimś pokroju Szarej Łapy, to oczywistym było, że wolała ich towarzystwo, od takiego cienistego gbura. Pfff.
[Obrazek: vvIi8YC.png]
LVL 4 25 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości