Logo Artemidy
Płaski Głaz
- A pfe! Coś ty! Ani kocicy, ani kocura, ja jestem silna i sama sobie poradzę, o! - powiedziała na to, wyraźnie rozbawiona tą zaczepką ze strony brata. Pewnie nie miałaby nic przeciwko temu, żeby spaść prosto na jakiegoś księcia ze snów, ale znowu, tak naprawdę, po co on by jej był? Tego akurat nie wiedziała i właściwie to chyba nawet tak do końca nie chciała się nad tym zastanawiać, więc ostatecznie pozostawiła temat tak, jak był i nie zagłębiała się w niego jakoś szczególnie mocno, uznając po prostu, że sobie dali po prztyczku w nos i wystarczy.
- Sprawdziłabym, ale mam za dużo do powiedzenia! - powiedziała całkiem szczerze, a jej głowa zaczęła obracać się właściwie w każdą możliwą stronę, uszy jej drżały i widać było, ze cała aż się trzęsie z podekscytowania, tak bardzo intrygowało ją wszystko to, co ich otaczało, ze nie mogła się opanować. - Chyba nawet nie wiedziałam, ze to wszystko jest, no, takie duże? To niesamowite! I wszędzie tutaj są jakieś koty, które polują, patrolują i trenują... Kiedy się tak patrzy z góry, to wszystko jest... jest... jak z jakiejś bajki dla kociąt - wyrzuciła z siebie w końcu i słychać było w jej głosie niekłamane podekscytowanie i podziw, bo była wręcz oszołomiona tym, z czym miała do czynienia. Ciekawa była, czy jej brat również tak to przeżywa, ale nie wydawało jej się, by miało być inaczej, bo wydawał się niesamowicie zamyślony.
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– No dobra, dobra! – parsknął z rozbawieniem, tak naprawdę zadowolony, że tak jest. O ile, jasne, fajnie by było, gdyby każde z nich znalazło kogoś, komu mógł zaufać, kogo by pokochał, i tak dalej, tak jednak musieli pozostawać w pewnym sensie niezależni, a nie że wręcz potrzebowali drugiego kota do funkcjonowania w każdej dziedzinie życia, bo to już było toksyczne… i właściwie niemal do tego doszło w przypadku Pijawki, która w podobny sposób zaczęła się opierać o Pięknego Gołębia.
– No tak, pewnie po paru uderzeniach serca zeszłabyś stąd i zaczęła z tymi, których chciałaś podsłuchać, rozmawiać – stwierdził, śmiejąc się serdecznie. – Faktycznie, aż dziwnie to wygląda. Niby przejście granic zajmuje pół dnia, ale jednak… na co dzień się nie czuje, że te tereny są takie wielkie – zgodził się z siostrą po lekkim namyśle. Ciekawe, ile czasu zajęło znalezienie tych ziem, ocena ich wielkości, dopasowanie odpowiednich terenów pod każdy klan, a potem obserwacja, czy na pewno są to tereny bezpieczniejsze od poprzednich.
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnęła się rozbawiona do brata, ale zdecydowanie nie potrzebowała jakiegoś rycerza na białym końcu, zresztą, może miała już kogoś, za kim patrzyła w sposób, z jakiego nie zdawała sobie sprawy, ale... jego już nie było. Zresztą, nieważne, bo Raczek nawet nie patrzyła tak na świat, oczywiście, była podekscytowana romantycznymi historiami i zawsze na nie wdychała, co potwierdzało to, jak kibicowała własnemu bratu i Słonecznik, ale jednocześnie zdała sobie sprawę z tego, że to się fajnie patrzy z boku, ale chyba trudno do tego dotrzeć, w czym tylko utwierdziły ją słowa własnego taty, wiec uznała, że na pewne rzeczy trzeba machnąć łapą, co nie? I co ma być, to po prostu będzie, inaczej się nie dało.
- Akurat! Na pewno wytrzymałabym dłużej! - stwierdziła na to rozbawiona, niby obrażona, ale widać było, jak cała ta sprawa ją śmieszy i na pewno nie miała nic za złe swojemu bratu, na którego spoglądała mocno błyszczącymi oczami, jakby chciała rzucić mu jakieś wyzwanie i powiedzieć, żeby ją przetestował. - Jak się jest na ziemi, to to wszystko wydaje się inne, ale jakbyśmy mieli skrzydła i mogli na to popatrzeć z góry... jestem pewna, że to byłoby niesamowite, niż teraz. Zresztą, no popatrz sobie stąd na obóz! Wiesz, gdzie teoretycznie jest? - rzuciła nieco zaczepnie, odwracając się na gałęzi tak, by teraz patrzeć dokładnie na ich ziemie i nawet wystawiła czubek języka, by spróbować określić, co gdzie i jak.
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Teoretyyycznie… może. Bo tam wystają Wyjące Wzgórza, to niedaleko – strzelił, pokazując łapą. Widok trochę przesłaniały dwa pagórki znajdujące się nieopodal granic, ale nawet pomijając ten fakt było dość ciężko zorientować się, gdzie jest co – Kolczaste Krzewy, do których przyklejony był obóz, były dosyć słabo widoczne z tej odległości i wysokości. Jeszcze przez jakiś czas oglądali sobie okolice, po chwili zresztą Porywisty Wiatr zaproponował siostrze popodglądanie terenów innych klanów, których nie znali nawet z oględzin na ziemi, aż w końcu przyszedł czas na powrót – i zapewne wyścig w kierunku obozu.

zt
LVL 5 260 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No, to całkiem niedaleko! - stwierdziła jeszcze rozbawiona i spróbowała lepiej określić położenie obozu, ale to wcale nie było takie proste, jak się wydawało, chociaż oczywiście - miała z tym całkiem sporo zabawy i bardzo jej się to spodobało. Rzuciła nawet do brata, że muszą tutaj jeszcze kiedyś przyjść, żeby znowu dokładnie to wszystko sobie pooglądać, bo to było co najmniej ciekawe, co nie? Oczywiście, z czystej ciekawości, spoglądała również na ziemie innych Klanów, ale ponieważ ich nie znała, nie była tak naprawdę w stanie niczego rozpoznać, niemniej jednak serdecznie bawiło ją to, że mogła udawać, iż jest teraz jakimś szpiegiem na niesamowicie ważnej misji. Widać było, że w porównaniu z Kijanką, jest zdecydowanie mniej poważna i na pewno wszystko to traktowała nie tylko, jak przyjemne wyjście z bratem, ale również okazję do tego, by dokazywać i zachowywać się dokładnie, jak niesforne kocię, którym, pod pewnymi względami, wyraźnie nadal była. Ciekawe, czy kiedykolwiek dorośnie, czy może już zawsze będzie taka niepoważna? Może to był właśnie główny problem, jaki dotyczył Raczka? To jednak były rozważania zdecydowanie nie na tę chwilę...

//zt
[Obrazek: dbthxix-e21024e2-27f4-4dce-b9e9-be74aeb73599.png]
She's gonna' come to her own conclusion
Right w h e n you t h i n k you know what to say
Someone comes along and shows you a brand new way
She said I want something that I want
Something that I tell myself I need
Something that I want
And I need everything I see
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
//przepraszam że na granicy, ale wszystkie kamienne tereny w okolicy są zajęte : (

Co jakiś czas musiałam uzupełniać zapasy składziku, gdyż mimowolnie ich ubywało. Tutaj ktoś chory, tutaj ktoś ranny. Były jednak zioła, których w składziku brakowało mi od jakiegoś czasu i jednym z nich była lawenda oraz podbiał, których to zamierzałam dziś poszukać. Powiedziałam o tym, że wybywam Olchowej i Krwawnikowej Łapie, polecając im, by pilnowali lecznicy, a sama udałam się w okolice Kamienistej Przełęczy i Płaskiego Głazu licząc na to, że znajdę to, czego szukam.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 20 | HP: 80 | W: 70
Stat. Med. lvl: 9; przerzuty: 1/8

Kocica nie musiała spacerować jakoś daleko. Znajdowała się blisko granicy, właściwie tuż na samym płaskim głazie, kiedy wtem dostrzegła jakąś roślinę ukrytą pomiędzy załomami kamieni. Nie była jakaś duża, ale zdecydowanie - młoda. Miała bladozieloną łodygę, łuskowate, czerwone liście, a do tego na jej szczycie pysznił się żółtawy kwiat. Nie była aż tak trudno dostępna, jak można było się spodziewać, ale wyrosła w nieco dziwnym miejscu, Lśniąca musiała się zatem postarać, by do niej sięgnąć.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oh, jakże wspaniale zapowiadał się dzisiejszy wypad. Ledwie znalazłam się w okolicy płaskiego głazu, a moim oczom już ukazał się wyszukiwany przeze mnie podbiał. Nie miałam w składziku ani jednej sztuki, więc bez zawahania zabrałam się za urywanie listków. Popękane łapy nie zdarzały się zbyt często, aczkolwiek starałam się uszkodzić się jak najmniejszych leczniczych części. Tak z chociażby szacunku.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 20 | HP: 80 | W: 70
Stat. Med. lvl: 9; przerzuty: 1/8

Może podejście do podbiału nie było takie proste, jak być mogło, ale okazało się, że roślina była zdrowa i chociaż trzeba było ją nieco wydobyć spomiędzy odłamków kamieni, Lśniącej szło całkiem dobrze. Ostatecznie więc mogła pochwalić się naprawdę pokaźnym zbiorem liści tego oto zioła. Co z nimi dalej i czy szukamy czegoś kolejnego?

+ 13 liści podbiału
+ 117 med exp Co
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zebranie liści, choć wcale nie było łatwe, z pewnością było opłacalne - zebrałam ich aż trzynaście, co starszy mi na hoho i trochę leczeń. Ukryłam je gdzieś, miejsce to odpowiednio oznaczyłam i ruszyłam na dalsze poszukiwania licząc już jedynie na lawendę. Nie zamierzałam pogardzić niczym innym, rzecz jasna, jednakże na ten moment jedyne czego stąd było mi bardzo potrzebne, to właśnie ten medykament.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 20 | HP: 80 | W: 70
Stat. Med. lvl: 9; przerzuty: 1/8

Tym razem nie dostrzegła żadnej rośliny. Przynajmniej takiej, która nie byłaby trawą. Zorientowała się jednak, że w okolicy nie jest sama, a jakaś wrona właśnie wykorzystywała kamień do rozłupywania orzecha, czy czegoś podobnego. Była odwrócona do niej tyłem, nie miała więc na razie pojęcie o obecności kocicy.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie oczekiwałam znalezienie czegoś od razu, więc nie zdziwiło mnie to, że tymczasowo nie mogłam niczego znaleźć. Nie zamierzałam jednak polować, więc wrona, która znajdowała się nieopodal miała szczęście. Nigdy nie zajmowałam się takimi rzeczami, kiedy moim celem było zbieranie medykamentów - uważałam to za stratę czasu. Szłam więc dalej i rozglądałam się za lawendą, której w składziku mi brakowało.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 20 | HP: 80 | W: 70
Stat. Med. lvl: 9; przerzuty: 1/8

Widać musiała odejść gdzieś dalej, bo wrona kręciła się w okolicy. Podleciała z orzechem do góry, po czym rzuciła go w dół, niemalże prosto pod łapy Lśniącej. Trudno powiedzieć, czy był to przypadek, czy jakaś zachęta, do nie wiadomo czego, ale widać było, że ptaszysko sobie łatwo nie odpuści.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ja wrony nie chciałam, ale wrona musiała chcieć mnie, skoro tak bardzo nie pozwalała mi odejść, rzucając mi pod łapy jakiś orzech. Niestety, musiałam ją zawieść, bo nie miałam czasu na takie zabawy. Kopnęłam orzech tak, by wylądował możliwie jak najdalej i ruszyłam przed siebie, uważnie rozglądając się za lawendą. Musiała tu gdzieś być.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 20 | HP: 80 | W: 70
Stat. Med. lvl: 9; przerzuty: 2/8

Orzech odtoczył się w bok, dokładnie tak jak chciała Lśniąca i wylądował pod rośliną, która była szorstko owłosiona. Pachniała, już z daleka można było to poczuć, niczym ogórki i miała duże, zwisające u szczytu łodygi kwiaty. Wyglądało na to, że znalazła dla siebie w tym miejscu idealną lokalizację do wzrostu i dalszego rozrostu.
[Obrazek: PMixttm.png]

We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I don’t regret
Nor will I forget
All who took the road with me

LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości