Logo Artemidy
Płaski Głaz
Cztery Dęby były dla Huby miejscem bardzo osobliwym. Teoretycznie skrawkiem ziemi niczyjej, a w praktyce przesiąknięte mnóstwem skrajnie różnych zapachów. Każdy Klan pachniał trochę inaczej i każdy kot pachniał trochę inaczej; Grzybek przychodził tutaj czasami aby utrwalić sobie woń konkretnych Klanów, żeby zawsze wiedzieć, z kim miał do czynienia. Ale jeszcze nigdy nie spotkał nikogo przy Czterech Dębach, aż do dziś.

Czarna, kosmata sylwetka bardzo odbijała się od śnieżnego tła, nawet w całkiem sporej odległości. A Huba, będąc sobą - przyjaznym, głupiutkim stworzeniem - postanowił zaraz ten dystans skrócić i dowiedzieć się, z kim ma do czynienia. Jak na razie jedyny kot spoza Klanu Gromu jakiego znał, to Topik. Och, Topik, musiał się z nią spotkać niedługo...

- Siema! - przywitał się, podbiegając do czarnego kocura. - Jestem Grzybowa Łapa, z Gromu! A tyyy jesteś... z Wichru, no nie?
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och.
I tylko tyle, och. Mech odwrócił pysk w stronę nagłego, głośnego dźwięku. Zamrugał parę razy, kodując tych kilka informacji. Grzybowa Łapa, Grom... a on z Wichru. Z Wichru? Ach, tak, on był Wichrzakiem. Machnął głową.
- Mchowa Łapa - odpowiedział po chwili, uznając to za wystarczające przywitanie. Lepsze niż w wielu innych przypadkach, nie zdziwiłby się, gdyby w pewnej chwili po prostu kogoś zignorował. Nie w złych intencjach. Po prostu nie widział świata. Tak, jakby nie żył. Trudne to wszystko niesamowicie! - Grom jest kawałek stąd... coś się stało?
Spytał w pierwszej chwili. Grzybowa Łapa nie przypominał mu posłańca z ważnymi wiadomościami, nie aby mu ubliżać. Bardziej przypominał mu kota takiego, jakim jest Świt. Głośny kot, ale niespecjalnie przeszkadzający. A może był zupełnie inny? Po pierwszych paru słowach nie powinien go oceniać.
FEEL the fury closing in
〈〈 All RESISTANCE 〉〉
wearing thin
NOWHERE to run from all of this havoc
NOWHERE to hide
From all of this
〈〈 MADNESS 〉〉
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pałęta się, czesto po treningach, na granicach.
Zdążyło sobie uświadomić, co to za zapach, co to za miejsce. Cztery Dęby - charakterystyczny zapach niczego i wszystkiego w tym samym czasie.
Tu granica jednak pachniała wichrem. Nawet częściowo rozpoznawało zapach piżma i polan.

Na ciepłym kamieniu leżało, obserwując okolicę.


/Zmierzch
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ahhh, nudy! Życie w klanie miało ogrom plusów, to fakt, ale też było całkiem... Nudne. Mało kiedy coś się działo, jedynie codziennie to samo, patrole, polowanie, patrole i polowanie, okazjonalnie ceremonie... Chociaż wolała to niż wrażenia, jakie miała, gdy żyła jako samotnik. No ale pomarudzić raczej można?
Dlatego doczłapała tutaj, do czterech dębów w poszukiwaniu rozrywki... Problem w tym, że świeciło tu pustami. Albo nie, czekajcie, ktoś się roztapiał na kamieniu... Księżna trzepnęła uchem. Pachniał jak wicher i dośc podobnie do tamtej kotki którą spotkała jakiś czas temu... Nawet chyba był w podobnym wieku. Ah, nie szkodzi zagadać.
- Czekasz na kogoś, czy czekasz aż się roztopisz? - zarzuciła na przywitanie, swoją lekko przekrzywioną głową zasłaniając słońce padające na pysk kocura.
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciemność napuszyło się na czyiś głos, niedaleko siebie i swojej skałki zważając dość...Ciekawy obraz. Nie mogło skłamać, że futro nieznajomej skupiło na sobie ich uwagę, to jak czerń zlewała się z jaśniejszymi kosmykami, by przejść w łaty podobne do tych młodej sarny.

Zagapiła się Ciemność na tak ładny widok, lecz otrząsnęła z tego równie szybko.
-Czy ja....ja...nie. - Odparło spokojnie, po czym uniosło grubą kitkę.
-R....Rozpuszcze się? - co....?
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czekała, cierpliwie czekała aż typ się odezwie i... O... Spodziewała się kogoś, hm, odważniejszego patrząc na jego rozmiar, a ten nie dość że nie potrafił się do końca wysłowić, to chyba jej jeszcze uwierzył z tym roztopieniem się. Tak więc może trochę pożartować nie zaszkodzi?
- No rozpuścisz. Tak to jest jak zbyt długo leżysz na rozgrzanym kamieniu. - no, chyba że trafiła na kogoś, kto po prostu nie czai sarkazmu. Wtedy ups, trzeba będzie obrać inną taktykę.
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciemność znało swoje rozmiary. W ciasnych dziurach klanu wichru czuło się zakłopotanie, lecz przy niektórych mniejszych kotach działało jako klanowa poduszka.
Chciało być dzielniejsze, lecz co się robiło, by takowym być? Ciemność próbowało. Dla Niezapominajki w obozie. Jako wojownik będzie musiało ją chronić.
Kotka przed nimi była ładna - mówiąc wprost. Szaro-ciemna, podobnie jak sama Ciemność. Oczy też miała niebieskie jak dwa kryształy. Mogło się w nich zgubić.
-Tfoje oczy są jak foda... - Odparło spokojnie, wskakując na kamyk delikatnym, choć niepewnym krokiem.
-A to...Nie aby przegrzanie? Nie rozpuszczenie? - Dodaje po chwili.
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zawędrowała do Czterech Dębów. Miała potrzebę je zobaczyć, sprawdzić jak wyglądają tereny innych Klanów i ogólnie mieć jakąś wiedzę na ten temat. Jednak jako świeżo upieczony terminator, starała się myśleć nad tym, gdzie idzie i czy jest bezpiecznie, dlatego też szła rozglądając się dookoła co kilka uderzeń serca. Nie chciała też dostać publicznej burdy od samej Gwiazdy, nie mogła więc pozwolić żeby coś ją porwało albo żeby straciła rachubę czasu.
Usiadła na płaskim, ciepłym kamieniu, który aż prosił się by się trochę na nim wygrzać. Obserwowała ciągle okolicę i wdychała zapachy z Klanów, ucząc się każdej woni.

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa [ ukołyszą ]
Moją duszę, moją przyszłość
xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat?
Kilka starych szmatxxxxxxxxxxxxx
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
BY UKOIĆ ŻAL
(żal)

LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
8
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla Oriona najbardziej fascynującym elementem Czterech Dębów był fakt, że nie zostały centrum życia towarzyskiego klanowych kotków. Oczywiście, że to było miejsce zgromadzeń, a nie losowych spotkań, ale czy rzeczywiście nikt nie pomyślał nigdy by spotykać się tu również poza wydarzeniem rzadszym niż śnieg, gdy drzewa już są zielone od bujnych liści? Porażka.
Tym razem też obeszło się bez tłumów – na miejscu znajdował się tylko jakiś bury szczurek na kamieniu, obserwujący okolicę. Nie żeby Orion miał większe oczekiwania, ale wciąż: rozczarowujące. Ale skoro już tu zawędrował, a ofiara się napatoczyła...
– Co można wygrać jak się odpowie prawidłowo na zagadkę? – zaczepił zainteresowany. Gdyby pręguska siedziała na rozstaju dróg to wiadomo, że nagrodą byłoby wskazanie dobrego kierunku, ale w tej sytuacji? Tyle opcji. Może ordery rozdawała.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wstała momentalnie, jak tylko wyczuła, a następnie usłyszała, obecność kogoś obcego. Zapach miał Wichrowy, więc chyba nie miała się czego obawiać? Chyba że Wichrzakom odbiło już do reszty i chcą się zabawić w walczenie z sąsiadami. A przecież nie warto tracić sił na takie głupoty.
- Że co? Co to za brednie? - położyła automatycznie uszy płasko, a brwi zniżyła na oczy, oczekując jasnej odpowiedzi. Czy te zagadki, o których mówił to był sposób, w jaki komunikował się z innymi kotami? Ziemia była raczej prosta w obsłudze, nie dla niej były takie żarciki. Szczególnie, że kocur wyglądał na tyle dojrzale, że go by to nie bawiło...Prawda?

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa [ ukołyszą ]
Moją duszę, moją przyszłość
xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat?
Kilka starych szmatxxxxxxxxxxxxx
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
BY UKOIĆ ŻAL
(żal)

LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
8
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Och, nie wtajemniczyli ciebie? – uniósł brwi w zdziwieniu. Biedaczka, pewnie pierwszy dzień na tej skale spędzała, nie wiedziała jeszcze z czym to się je. Na szczęście pierwszym kotem, który ją napotkał był jakże życzliwy oriental. – Jak siadasz w takich miejscach. Wiesz, charakterystycznych dość, wyróźniających się jak jedyny większy głaz na łące, to powinnaś mieć jakieś zagadki w zanadrzu. I koniecznie nagrody, nikt nie lubi głowić się nad problemem, by okazało się, że pochwała to jedyne na co może liczyć.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cofnęła łeb. Wtajemniczyli? Ją? Wichrzak robił sobie z niej jaja i nawet się z tym nie krył. Problem w tym, że tonowo nie była w stanie określić, czy na pewno. Ale takie głupoty, że chyba nie powinna była. Chyba?
- Jacy oni? - uniosła brew. - To...To tylko głaz - zauważyła, przyglądając się nawet swojemu wcześniejszemu siedzisku. - Co ty mi tu za kit wciskasz, co? Że ja niby taka głupia jestem? Twoje niedoczekanie - wypuściła głośno powietrze nosem, fukając i smarkając przez chwilę, byleby tylko zaznaczyć, że ona się nie da. - Idź lepiej opowiadaj bajki kociętom w Wichrze. Grom jest mądrzejszy. I my chociaż się przygotujemy na koniec. - pochwaliła się, wypinając dumnie pierś. Choć tak naprawdę chyba tylko ona wiedziała o Końcu.

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa [ ukołyszą ]
Moją duszę, moją przyszłość
xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat?
Kilka starych szmatxxxxxxxxxxxxx
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
BY UKOIĆ ŻAL
(żal)

LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
8
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– No oni. – potwierdził odpowiednio akcentując ostatnie słowo. Jakby wierzył, że oboje wiedzą o kim mowa, mimo że w rzeczywistości sam nie miał najmniejszego pojęcia jacy oni. Ale spokojnie, to da się nadrobić jeszcze. Za parę uderzeń serca będzie mieć gotową teorię. – Mhm, mhm, ale nie zapluwaj się tak od razu. – cofnął się pół kroku, by go żadna zbłąkana kropelka śliny nie dopadła. Albo, co gorsza, smarków. Aż się wzdrygnął na samą myśl.
A zaraz potem nastawił uszy z zaciekawnieniem. Przygotowywali się na koniec? Co takiego miała na myśli? By nie zdradzać po sobie zbyt wiele, zmrużył lekko oczy by odezwać się z powątpiewaniem.
– Niemożliwe. Nikt nie wspomina przy kociętach o końcu, bo potem budzą wszystkich z krzykiem i można pożegnać się z wysypianiem kiedykolwiek.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Jacy. Oni. - drążyła, tym razem z większą ciekawością, choć ton pozostawał wciąż szorstki. Nie chciała brzmieć przyjemnie. Przyjemnie mogła brzmieć dla rodzeństwa, może dla rodziców, ewentualnie dla władzy. Ale byle nieznajomy z innego Klanu nie miał takiego przywileju. Szczególnie, że próbował wmówić jej jakieś głupoty.
Postawiła ponownie uszy, słysząc jego odpowiedź. Czyżby? Nie, to nie możliwe. A może?
- Co wiesz o Końcu - zmrużyła oczy, przysuwając się kilka kroków, jakby nie chciała by ktoś ich usłyszał. - I bez jakichś bzdurnych zagadek, mów wprost.

Co mi, Panie, dasz
W ten niepewny czas?
Jakie słowa [ ukołyszą ]
Moją duszę, moją przyszłość
xxxxxxxxxxxxxNa tę resztę lat?
Kilka starych szmatxxxxxxxxxxxxx
Bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto
Mocną wódę leję w gardło
BY UKOIĆ ŻAL
(żal)

LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
8
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Był z lekka ciekaw czy to był naturalny głos młodej, czy starała się brzmieć nieprzyjemnie i należało docenić jej poświęcenie. Z pewnością od krzyków dało się zedrzeć gardło i chrypieć długi czas, może jakieś podobne mechanizmy zachodziły gdy narażało się na ciągłe drapanie krtani? Tak, z szacunku dla jej zaangażowania mógł uczciwie odpowiedzieć.
Nie dlatego że wpadł mu do głowy pomysł w międzyczasie.
Teraz jednak rozejrzał się uważnie na boki, upewniając się, że nikt nieproszony nie nadstawiał ucha. Dopiero gdy miał gwarancję, że jest czysto, nie licząc paru muszek czy motylków, mógł zabrać głos.
– Tak jak powiedziałem. Oni. Tak są nazywani właśnie. Wyglądają jak każdy inny kot, ale odstają zachowaniem, wypowiedziami. Starają się wtopić w tłum, więc trzeba wiedzieć na co zwracać uwagę, by odróżnić Ich od zwykłych dziwaków. – wyjaśnił spokojnie, chociaż koniec cynamonowej kity podrygiwał nerwowo, a spojrzenie uciekało w bok, ilekroć zaszeleściły trawy. – Nie mówi się o nich głośno, udaje się, że są jednymi z nas. – dodał jeszcze, na wypadek gdyby pierwszą linią wyparcia była informacja, że pierwsze słyszy.
– A co ty wiesz. – odbił pytanie ze strzepnięciem uchem. – Mogłaś usłyszeć nazwę przypadkiem, a teraz szukasz frajera, który ci wszystko wyjaśni. A to nie jest wiedza, która powinna trafiać w przypadkowe łapy. Niektóre jednostki okropnie sobie radzą ze świadomością.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości