Logo Artemidy
Leśna Nora
#46
Kiedy przechadzał się po granicach Klanów, zobaczył kątem oka kotkę. Do tego, piękną. Uwagę Sola było trudno przykuć, to na pewno. Jednak okaz przed nim zrobił to praktycznie od razu. Jak zahipnotyzowany kocur o niebieskiej obróżce zbliżył się do granicy, wzrok dalej wbijając w śliczne pręgowane futro jak i pysk kotki przed nim. Drgnął delikatnie uchem.
— Oh, witam piękną panią — miauknął ciepło, witając się z okazem przed nim. Na jego pysku znajdował się delikatny uśmiech, a zielone oczy przyjemnie błyszczały, wlepiając się w kotkę przed nim. — Imię moje Sol. Jakie twoje? Coś się stało, że tak zawzięcie się wpatrujesz w swoją poduszkę łapy?
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
I'm heartless, I'm nobody, I feel like I'm Roxas
Th-that's why I o-only stick around them girls that's toxic
LVL 4 250 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Krew lecąca mi z łapy była nie tylko fascynująca, ale również i miała specyficzną woń, którą czułam podczas zabijania psa; nie byłam pewna, czy to normalne, ale najwyraźniej każda krew pachniała podobnie nawet jak nie byłam psem, ani pies kotem. Niesamowite. Nie byłam pewna zaś jak to się stało, że leciała mi tak krew, ani czemu kamyk, który normalnie nawet będąc ostrym nigdy tak łatwo mnie nie poranił.
– Hm? – Odwróciłam głowę zdezorientowana słysząc przyjemny głos jakiegoś kocura, który bardzo miło mnie przywitał, a wręcz ciepło! Nie znałam go, byłam tego pewna, ale przecież nie byłabym nieuprzejma szczególnie, że taki wspaniałomyślny był co do mojej biednej łapki. – Dzień dobry! Jestem Trufla, a co do mojej łapki to się ukłułam i nie bardzo wiem czym. Widzisz ten kamyczek jest bardzo ostry, ale aż tak bym się zacięła? – zapytałam lekko oszołomiona całą sytuacją, ale uśmiechnęłam się delikatnie, bo nawet gdyby to nie byłam zbyt przejęta krwawiącą raną. Wskazałam też oczywiście na dany kamyczek, który nadal pięknie skrzył się w słońcu.
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
Obserwował dokładnie kotkę przed nim, mrużąc delikatnie ślepia. Na jego pyszczku był delikatny uśmieszek. Głos miała przyjemny dla ucha. Cała była przyjemna. Przypominała... słońce. Ciepłe i elektryzujące.
— Ah, rozumiem... Mogę podejść? Być może jakoś pomogę? — zapytał się. Nie chciał przestraszyć kotki, która równie może się zachowywać jak przestraszona wszystkiego łania.
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
I'm heartless, I'm nobody, I feel like I'm Roxas
Th-that's why I o-only stick around them girls that's toxic
LVL 4 250 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
– Możesz podejść, nie gryzę – odpowiedziałam wesoło. – Nie wiem czy da mi się jakoś pomóc, po prostu sobie rozcięłam poduszeczkę, ale jeśli masz jakiś pomysł to zamieniam się w słuch, Solu? – rzuciłam z pytającym wydźwiękiem, ponieważ dopiero wtedy dotarło do mnie jakie zadziwiająco niespotykane imię miał kocur, który dopiero co postawił łapy obok mnie; mogłam od razu stwierdzić, że wydawał się bardzo miły i przekochany. – W sumie co oznacza Twoje imię? Dobrze je odmieniam? – zapytałam patrząc prosto w zielone oczy towarzysza, który wydawał się trochę inny od klanowych kotów, chociażby przez zapach, który dopiero doszedł do moich nozdrzy… był niespotykany; dopiero potem jeszcze zauważyłam jakiś materiał na jego szyi.
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
— Wspaniale wręcz. Znaczeniem mojego imienia jest Słońce — mruknął ciepło, mrużąc ślepka i podchodząc do złotej istoty. Zdawała się taka delikatna, pomimo swojego wzrostu. Miał nadzieję, że jej nie zmiażdży i nie pokruszy.
Niebieskofutry zbliżył się do Truflowej Łapy, przysiadając się obok niej. Swoją łapą wziął łapę kotki, tak, aby mógł zobaczyć zranioną poduszeczkę. Sol zmrużył bardziej ślepia, jakby się zastanawiał właśnie nad swoimi przyszłymi czynami.
— Medykiem nie jestem, ale na załagodzenie bólu najłatwiejszym jest... — mruknął czułym, rozbrzmiewającym tonem głosu, zaraz się powoli pochylając nad poduszeczką i językiem, najdelikatniej jak mógł, przejeżdżając po rozcięciu. Robił wszystko powoli, tak, aby Trufla wszystko widziała i w razie czego, mogła interweniować. W końcu nie chciał jej po prostu zmusić do czegokolwiek. Nie bawił się w takie rzeczy.
— ...drobna pieszczota — dodał pomrukiem, po zakończonej interwencji medycznej w wydaniu pieszczocha.
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
I'm heartless, I'm nobody, I feel like I'm Roxas
Th-that's why I o-only stick around them girls that's toxic
LVL 4 250 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
//Legowisko nie ma jakoś mocno określonego miejsca, wiec uznajmy, że to Szuwar Turzycy, bo temat zajęty

Kłopot się zgubił.
Nie była to jednak tylko i wyłącznie jego wina. W końcu nie doszłoby do tego, gdyby Zajęcze Ucho i Słoneczny Brzeg, z którymi brał udział w patrolu, nie zajęli się tak bardzo rozmową, że nie zauważyli nawet, iż dreptający za nimi rudzielec, widząc motylka, odłączył się od grupy. Starając się złapać go w zęby, nie tylko odbrykał od granic, ale powoli coraz dalej zagłębiał się w tereny niczyje, orientując się w sytuacji, i że nie za bardzo wie gdzie jest, dopiero, kiedy z każdej strony otaczały go już wysokie trawy, zagradzające mu widok.
- He? - Mruknął rozglądając się najpierw w prawo, a potem w lewo, by w końcu podnieść łebek w stronę słonecznego nieba. No nie bardzo to pomogło. - Ej Zajęcze Uchoooo! Ej Słoneczny Brzeeeg! - Zawołał, ale kiedy po momencie nie otrzymał odpowiedzi, wzruszył jedynie barkami. Najwyraźniej była to pora na to, żeby sam przetarł szlak!
Nie potrwało to jednak długo, a jego szlak natrafił na przeszkodę w postaci... Stawu? Jeziora? Cóż, czegoś większego niż kałuża to na pewno. I jeżeli już to samo w sobie nie było wystarczająco interesującym, to przy brzegu dojrzał coś, co zupełnie pochłonęło jego uwagę, sprawiając, że kocurek pochylił się nad taflę wody. Długi moment, jedynie ją obserwował, po czym zanurzając w niej również łapkę.

//Korek





My snails got humor
They’re the sniggle at a funeral
Knows everybody's disapproval
I should've worshiped snails sooner!
[Obrazek: lGCg0bd.gif]
If the snails ever did speak
She's the last true snailpiece
Every Snailday's getting more bleak
A fresh snoison each week
"We were born snick"
You heard them say it
Obrazek
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 12 / 100
6
Siła
S
17
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
Szedł przed siebie, jak zwykle zresztą. Miał wrażenie, że kręci się w kółko. A to jakiś znajomo wyglądający krzaczek o dziwnym kształcie, a to specyficznie pachnąca ziemia. Miał się przemieszczać. Z Mruk nigdy nie siedzieli zbyt długo w jednym miejscu, często byli w ruchu i podróżowali, znajdowali tymczasowe norki albo trawy. Czemu mu to nie wychodziło? Miał przecież wprawę, umiał sobie radzić, nie był aż tak głupi jak próbowała wmówić mu matka. Co robił źle?

Łapy poniosły go do najbliższego stawu. Spragniony po długim maszerowaniu podszedł do brzegu i zatopił łeb pod wodą. Był zmęczony i zgrzany, że nawet nie zauważył rudo-białej postaci w okolicy. Zresztą, skoro nie wyczuł zagrożenia to go na pewno nie było, prawda? Był w końcu taki mądry.
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Kłopot był tak zafascynowany obserwowaniem wody, a raczej tym, co znajdowało się pod nią, że dopiero, kiedy wraz z powiewem wiatru, jego nos załaskotał nowy zapach, uniósł pyszczek. Przekręcił łebek w jedną stronę, a potem w kolejną, w końcu dostrzegając kontrastujące z zielenią, jasne futerko. Nieznane, jasne futerko i do tego bez łba. Kim był? Opcje były dwie. Albo był to ktoś z Wichru, kogo Kłopot w ogóle nie kojarzył i druga, bardziej prawdopodobna, był to samotnik. Bardzo mały samotnik, a wręcz prawie kociak. A Kłopot lubił kociaki! I czemu trzymał łeb pod wodą? A kto go tam wie, ale może Kłopot zaraz się dowie.
Nie zastanawiając się długo, podniósł się i zaczął skradać pomiędzy wysokimi trawami w jego stronę, starając się zrobić jak najmniej hałasu. Powoli, powolutku, a w końcu, kiedy był blisko malucha wyskoczył z traw.
- BU! - Krzyknął, mając zamiar go wystraszyć.





My snails got humor
They’re the sniggle at a funeral
Knows everybody's disapproval
I should've worshiped snails sooner!
[Obrazek: lGCg0bd.gif]
If the snails ever did speak
She's the last true snailpiece
Every Snailday's getting more bleak
A fresh snoison each week
"We were born snick"
You heard them say it
Obrazek
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 12 / 100
6
Siła
S
17
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
Pod wodą było zadziwiająco błogo. Właściwie, gdyby tylko mógł tak oddychać, zostałby tu dłużej. Lubił wodę, była kojąca, przyjemnie szumiała, a do tego skrywała nowy, kompletnie nieznany mu świat, który bardzo go fascynował. Chciałby móc pochodzić po dnie, ścigać się z rybkami i nie mieć żadnych zmartwień. Nie musiałby jeść ani spać. W końcu widział ktoś kiedyś jedzącą albo śpiącą rybę? Dnie spędzałby na zabawie i gonitwach, a noce na długich przemyśleniach i łapaniu blasku księżyca, który by przebijał się przez gęstą taflę.
Nic mu jednak po marzeniach. Nagły krzyk rozbudził go z zostania śniętą rybą, zachłysnął się wodą i w panice wyciągnął łeb do góry. Nie był w stanie nawet dobrze dojrzeć pchlarza, który śmiał go przestraszyć, bo zaczął się krztusić i kaszleć, nosem wypuszczając spienione bańki. Załzawione bólem oczy poczerwieniały i dopiero teraz poczuł ból nagłego przesuszenia spowodowanego powietrzem.
- Ch-chciałeś mnie zabić?! - wykaszlał, wciąż pozbywając się resztek wody z płuc i przełyku.
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
Kłopot byłby w pełni kontent ze swojego małego psikusa, gdyby kocurek podskoczył, albo przynajmniej się wzdrygnął. To co się stało, przeszło jednak jego najśmielsze oczekiwania! Nieznajomy stał przed nim - mokra głowa maciupeńka w porównaniu do puchatego tuowia, a lecące z ciemnego noska gluty pomieszane z wodą, aż zmieniły się w bańki.
- Kekekekekekekeke! - Niemal poskładał się ze szczęścia, obcierając nieco brudną łapą łzę radości z policzka. - He? Keke… Myślałem, że sam się chcesz zabić - stwierdził wesoło, jakby właśnie nie rozmawiał z obcym teoretycznie kociakiem o próbie samobójczej. - Ale wiesz, są na to fajniejsze sposoby, niż topienie się - zauważył, przypomniawszy sobie, że o podobne próby morderstwa był ostatnio oskarżony jego braciszek, więc oczywiście, że poświęcił temu zagadnieniu trochę czasu. Jednocześnie zlustrował resztę pokrytego srebrnym futrem ciałka. Nieproporcjonalne łapki i duże uszy zdradzały, że ten faktycznie musiał być ledwie młodzikiem, a nie jedynie konusem.





My snails got humor
They’re the sniggle at a funeral
Knows everybody's disapproval
I should've worshiped snails sooner!
[Obrazek: lGCg0bd.gif]
If the snails ever did speak
She's the last true snailpiece
Every Snailday's getting more bleak
A fresh snoison each week
"We were born snick"
You heard them say it
Obrazek
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 12 / 100
6
Siła
S
17
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
Tyle czasu samotnej tułaczki, tyle księżyców spędzonych z własną matką. Tyle wyrzeczeń, głodu i pokonywania niesprzyjającej pogody, żeby umrzeć od zakrztuszenia się wodą? I to przez ledwo wyrośniętego smarkacza? Nie, żeby sam nie był smarkaczem, ale był święcie przekonany, że jego doświadczenie życiowe robi z niego znaczenia starszego, praktycznie już dorosłego kota.
- Khekhekhe - przedrzeźnił śmiech nieznajomego, wystawiając mu złośliwie język, jak na dojrzałego kocura przystało. - Nie chciałem się zabić! - oburzył się. Rudy z pewnością nigdy nie zrozumie, jak to jest szukać odrobiny spokoju. Widać, że sam miał owsiki, to pewnie nawet nie znał czegoś takiego jak spokój. - Ty durny jakiś jesteś!! Chciałeś mnie zamordować, co? Chcesz się bić? - syknął, otrzepując pysk z wody kapiącej z końcówek włosków.
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
Kłopot nic nie robił sobie z przedrzeźniania, a właściwie był przez to jeszcze bardziej rozbawiony sytuacją. Nawet zupełnie nieźle mu to szło. Jakby młodzika nieco poduczyć, a ten postarał się trochę bardziej, to mógłby zostać drugim goblinem do kolekcji!
- To co chciałeś zrobić? - Zagadnął na oburzone słowa, ukazując kiełki w wrednym uśmieszku, kiedy małogłowy i obsmarkany kociak zaczął go obrażać. Gdyby był mądrzejszy, słysząc groźbę, może przeprosiłby i przestał tak luźno podchodzić do spotkania z kotem, który z bliska zdecydowanie i ani trochę nie pachniał jak Wichrzak. Zamiast tego, jednak jedynie przekręcił łebek na bok w zdzwionym wyrazie.
- Um... - mruknął, a jego język kliknął, odklejając się od podniebienia. - Nie? Ale za to mogę pokazać ci coś fajnego! Chodź! - Rzucił entuzjastycznie, brykając wprost w wysokie zarośla, z których przyszedł.





My snails got humor
They’re the sniggle at a funeral
Knows everybody's disapproval
I should've worshiped snails sooner!
[Obrazek: lGCg0bd.gif]
If the snails ever did speak
She's the last true snailpiece
Every Snailday's getting more bleak
A fresh snoison each week
"We were born snick"
You heard them say it
Obrazek
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 12 / 100
6
Siła
S
17
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
Co chciał zrobić? Odpowiedź właściwie była prosta. Napić się, schłodzić, zapomnieć o rzeczywistości. Czemu więc było mu tak głupio? Sam sobie winien, że nie widział zagrożenia, że w ogóle się nie rozejrzał. Może rudzielec miał rację i Korek szukał śmierci, choćby i podświadomie? Zbył pytanie i odwrócił wzrok, nie chcąc na to odpowiadać. Nie mógł sobie pozwalać na taką nieuwagę. Gdyby Mruk to widziała, to sama by go utopiła.

Cofnął łeb, patrząc na odskakującego z miejsca kocurka. Nie wiedział, czy może mu ufać, właściwie to niemalże się przez niego udławił, a teraz miałby za nim iść? Rozum kazał mu zostać, ubezpieczyć się i odejść. Serce małego kociaka natomiast pragnęło towarzystwa i dziecięca ciekawość wzięła górę.
Ruszył przed siebie, kierując ostrożnie kroki za rudym, błagając tylko w myślach, żeby nie okazało się, że ma zamiar go zabić.
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
- Wiesz, gdybyś jednak chciał się kiedyś zabić, to mógłbyś na przykład wejść na czubek jakiegoś wysokiego drzewa i zeskoczyć. Poczułbyś się, jakbyś latał! Znaczy przez chwilę... Potem to wyglądałbyś jak rozgnieciony robal keke - widząc, że młodzik ruszył za nim, Kłopot postanowił mu umilić czas przedzierania się przez trawy i porastające okolice stawu pałki swoimi pomysłami. W końcu kocurek nie powiedział mu czemu trzymał łeb pod wodą, więc kto wie, może jeszcze mu się to w życiu przyda. - Przejedzenie się na śmierć, też może być zabawne, albo możesz spróbować się udusić. Ćwiczyłem na ile jestem w stanie wstrzymać oddech. Po trzydziestu wronach bez ogona, zaczyna się śmiesznie kręcić w głowie... - kontynuował, do puki pomarańczowe ślepka nie dojrzały kamienia, przy którym wcześniej siedział. - To tu! - Zawołał, skręcając energicznie w prawo i prawie lądując przednimi kończynami w stawie. - Patrz jakie fajne! - Zachęcił, sam podkurczając łapki i pochylając się nad taflą wody. Pod nią wiła się niezliczona ilość ciemnych kijanek.





My snails got humor
They’re the sniggle at a funeral
Knows everybody's disapproval
I should've worshiped snails sooner!
[Obrazek: lGCg0bd.gif]
If the snails ever did speak
She's the last true snailpiece
Every Snailday's getting more bleak
A fresh snoison each week
"We were born snick"
You heard them say it
Obrazek
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 12 / 100
6
Siła
S
17
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
Nawet nie wiedział jak zareagować. Wykrzywił mordkę w zakłopotaniu, zmrużył oczy, uchylił pyszczek i przez krótką chwilę patrzył się na idącego przy nim rudzielca, jakby rozmawiał z kimś w obcym języku. Co to w ogóle miało do rzeczy z czymkolwiek? Czy on tracił umiejętność logicznego myślenia czy to nieznajomy mówił zagadkami? A no właśnie, nieznajomy...Wypadałoby mu nadać jakieś imię, skoro się nie przedstawił, a nie będzie go przecież o to pytał! Jeszcze pomyśli, że mu jakkolwiek zależy. A przecież nie chce ciągle musieć mówić ej ty.
- Trawiasty, nie uważasz że strasznie bredzisz? - mruknął, przeskakując przez ostatnią kępkę dłuższych źdźbeł. - Ja nie chcę się zabić, głupku. Jak ty chcesz to proszę bardzo. Mogę ci nawet pomóc - sapnął, wypuszczając z chrobotem powietrze nosem. Głupota straszna.
- Hę? - zmarszczył brwi. To było to fajne miejsce? Co tu takiego fajnego? - Chciałeś mi pokazać...ryby? Co ty, ryb nigdy nie widziałeś? - spytał, zerkając na kijanki. Było małe i pływało, więc przecież że ryby.
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości