Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Czekała cierpliwie, aż ryby ponownie przypłyną w poprzednie miejsce. Najwidoczniej łapa musiała jej zadrżeć kiedy jej skóra zetknęła się z chłodną wodą. Kątem oka zauważyła, znak Perłowej Muszli, aby się nie ruszała. Nawet nie miała takiego zamiaru, nie chciała aby ryby ponownie odpłynęły. Po dłuższej chwili poczuła jak o opuszki ociera się coś śliskiego. Gdy tylko poczuła delikatny dotyk szybko wysunęła pazury.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Kocica wysunęła pazury, ale chyba za długo czekała z decyzją, by wyłowić rybę, bo w czasie wiele krótszym niż sekunda, szybko uciekła. Ciężko nawet powiedzieć kiedy. Jeżeli Liliowa Chciała mieć szansę na złapanie, musi szybko działać i wyciągnąć rybę na ląd. A w tej chwili panika jednej, spłoszyła od razu wszystkie inne. I znowu będzie musiała czekać aż wrócą. Jeżeli w ogóle wrócą...
Perłowa Muszla obserwowała z boku, milcząc przez jakiś czas. Zastanawiała się jak to pójdzie terminatorce. Może ryby nie były jej mocną stroną?
/Próbujesz raczej wyciągnąć rybę w jednym poście, jeżeli MG pisze że postać ją wyczuła. Bo przy akcji MG pewnie zdąży uciec. :I/
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Gdy wysunęła pazury i miała zamiar wyciągnąć rybę ta zdążyła już uciec. Najwidoczniej za długo czekała z decyzją, ale nie miała zamiaru się jeszcze poddawać. Chciała spróbować jeszcze raz. Może tym razem się uda. Skierowała wzrok na Perłową Muszlę chcąc oznajmić jej, że chce spróbować jeszcze raz. Łapa powoli drętwiała jej z zimna, ale nie chciała się tak szybko poddawać. Trzymała ją dalej w wodzie czekając na następną okazję.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Niestety. Warunki o tej porze roku nie były najlepsze. Przez co Perłowa Muszla zaczęła zastanawiać się, czy może nie powinna przerwać, dla dobra terminatorki. Nie chciała by ta się przeziębiła przez nią. Jednak postanowiła jej dać jeszcze jedną szansę na łowy. Znowu musiało minąć trochę czasu, nim pojawiły się z powrotem jakiekolwiek oznaki życia. W sumie gdyby Perła była człowiekiem, to pewnie wymownie zerkałaby co jakiś czas na zegarek. Po dłuższej chwili znowu wydawało się, że coś otarło się o łapę Liliowej Sadzawki. Ciężko w sumie powiedzieć co. Być może ryba, być może i nie. Ale może trzeba spróbować szczęścia?
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Czekała cierpliwie na następną okazję. Łapa coraz bardziej jej drętwiała, ale nie podda się tak łatwo musi spróbować raz jeszcze. Może akurat tym razem się uda. Przez dłuższą chwilę nic się nie działo aż do momentu gdy ponownie coś otarło się o jej palce. Szybko wysunęła pazury i spróbowała wyciągnąć ofiarę na brzeg.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Udało jej się wbić lekko pazury i wyciągnąć rybę do góry. Jednak nie było to takie łatwe. Ryba nadal żyła i trzepotała ze wszystkich sił. Była to nieduża płotka, ale miała zaskakująco dużo siły, jak na tak małe ciałko. Takie już były ryby. Perła za pierwszym razem też zdziwiła się ile siły potrafią w swoim ciele mieć nawet te małe. Ale pewnie jest to konieczne, by cały czas żyć w wodzie i poruszać się w niej tak błyskawicznie. Teraz kwestia by zdobycz nie wyślizgnęła się terminatorce z łap. Były zazwyczaj bardzo śliskie. Perłowa Muszla widząc że terminatorce udało się coś wyciągnąć z wody, podeszła bliżej. Raczej i tak nie było szans żeby ryby ponownie wróciły w to samo miejsce, gdy Liliowa zdążyła zrobić nagły ruch. Poza tym Perła i tak nie zmuszałaby jej by dalej siedzieć z łapą w zimnej wodzie. - Trzymaj ją. Są bardzo śliskie i łatwo mogą się wyślizgnąć z powrotem do wody. - Powiedziała, patrząc na "jeszcze nie do końca zdobycz" Liliowej Łapy.
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Ryba rzucała się we wszystkie strony gdy tylko Lilia wyciągnęła ją z wody. Udało się! Ale nic nie jest przesądzone. W każdej chwili mogła wyśliznąć się jej z łap i wrócić w poprzednie miejsce. Jednak kotka za wszelką cenę nie chciała stracić złowionej już zdobyczy. Wbiła mocniej pazury w malutkie ciałko ryby i wyrzuciła ją na brzeg po chwili szybko zagryzając. Po czym spojrzała na Perłową Muszlę.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Ryba po kilku uderzeniach serca od wbiciu w nią pazurów przestała się ruszać. Być może to było mordercze ugryzienie? Być może brak powietrza...czy też wody w jej przypadku. W każdym razie padła, przestając miotać się w konwulsjach i kończąc tym oto swój żywot. Perłowa Muszla obserwowała przez chwilę w ciszy. Widok zabijanej zwierzyny nigdy nie należał dla niej do najprzyjemniejszych, jednak przyzwyczaiła się do tego stopnia, by nie robiło to na niej jakiegoś wielkiego wrażenia. Jedynie pewien rodzaj dyskomfortu nadal pozostawał. Tym bardziej że tym razem nie ona zabijała. - No i wspaniale, twoja pierwsza złowiona ryba, Liliowa Łapo. - Powiedziała z wyraźnym zadowoleniem. Terminatorka spokojnie spełniła jej oczekiwania, a nawet lekko je przewyższyła...pewnie dlatego że Perła nigdy nie miała żadnych większych oczekiwań, poza chociaż minimalną chęcią do współpracy, podczas treningu. - Chyba to będzie tyle na dzisiaj. W innej sytuacji starałabym także spróbować z pływaniem, jednak chyba jest już zbyt zimno, byś mogła się zanurzyć bez ryzyka złapania kataru. Może ewentualnie jeżeli trafi się jakiś cieplejszy dzień, to możemy przy okazji spróbować? - Kontynuowała. Polowanie było już zaliczone i trening powoli zbliżał się ku końcowi. Ale nadal pozostała im walka i dobre kilka księżycy zapewne. Nigdy nie wiadomo, co może się stać, o tym Perła zdążyła już się przekonać nie raz. - Pamiętasz gdzie zakopałaś tamtą zdobycz? - Zapytała.
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Dla termiantorki także nie było to przyjemne uczucie, zabijać zwierzynę, ale cóż, żeby przerzyć muszą coś jeść, a żeby zjeść muszą coś upolować. Niestety życie w klanie jest trudniejsze niż takie domowych pieszczoszków. Oni to mają zapas jedzenia na całe życie. Uśmiechnęła się szeroko na słowa mentorki.
- Tak, zdecydowanie jest dzisiaj zbyt zimno - przyznała, potrząsając mokrą łapą aby otrząsnąć ją z luźnych kropel wody - Tak, możemy - dodała, kiedyś próbowała już pływać i całkiem dobrze jej to wychodziło, ale porada doświadczonego pływaka zawsze jest dobra. - Tak pamiętam - odpowiedziała chwytając rybę za ogon i ruszając w stronę miejsca gdzie zakopała poprzednią zdobycz.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Cieszyła się że Liliowa Sadzawka zrozumiała. To zasadniczo było tyle na dzisiaj. Przez chwilę myślała, ale ie wiedziała jaki jeszcze temat mogłaby tu poruszyć. - No dobrze. Idź znaleźć resztę zwierzyny i możesz wracać do obozu, jeżeli chcesz. Ja mam jeszcze dzisiaj kilka rzezy. - Przyznała z lekkim westchnieniem i uśmiechem na pyszczku. Wszystko szło bardzo dobrze. Ja tylko nic nie popsuje się nagle przez najbliższe księżyce, może doda drugiego wytrenowanego wojownika do swojej kolekcji? Miała szczerą nadzieję. Perłowa ufała Liliowej na tyle, by nie przypuszczać że się zgubi lub nie poradzi sobie ze znalezieniem zwierzyny. - Do jutra! - Pożegnała się i odeszła żwawym krokiem, zająć się czymś innym. To była dobra współpraca na ten dzień.
-----------
Z biegiem kolejnych dni, coraz częstsze stawały się chłodne wiatry. Okazjonalnie nawet zdarzało się, że koty mogły dostrzec parę przy mocniejszym wydechu, chociaż nadal nie była to jeszcze Pora Nagich liści. Słońce powoli wstawało, a Perłowa Muszla zmierzała w kierunku Kociego Grzbietu, by czekać tam na swoją terminatorkę. Mieli teraz przerobić jedną z podstawowych umiejętności wojownika. W końcu nawet od tego bierze się ta nazwa, prawda? Liliowa Łapa będzie musiała umieć walczyć, żeby przynajmniej obronić siebie lub kogoś innego. Dotarła szybko na miejsce. Była trochę zaspana, nadal było dość ciemno, przez warstwę chmur. Ale może jak zaczną, to się nieco orzeźwi?
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Skinęła głową, uśmiechając się. To dobrze, że mentorka jej ufa, sama miała bowiem taka nadzieje, że się nie zgubi o trafi do obozu. Położyła rybę na chwilę aby pożegnać się z Perłowa Muszlą.
- Do jutra! - odpowiedziała chwytając zdobycz w zęby i ruszając powoli przed siebie. Jakoś specjalnie jej się nie spieszyło, więc mogła pozwolić sobie na dłuższy spacer. Po kilkunastu minutach była juz przy miejscu gdzie zakopała swoją poprzednią ofiarę. Odkopała ptaka i chwyciła do pyszczka. Było to trochę dla niej niewygodne no ale cóż musiała sobie jakoś radzić. Gdy dotarła do obozu potruchtała do stosu zwierzyny gdzie odłożyła swoje zdobycze i zabrała malutkiego nornika aby chociaż trochę złagodzić głód. Po czym ruszyła w stronę legowiska terminatorów z uśmiechem na pyszczku. To był bardzo udany dzień.
----------------------------
Lilia wyszła z legowiska terminatorów jeszcze przed wschodem słońca. Jej ciało przeszedł lekki dreszcz gdy zderzyło się z zimnym powietrzem. Niestety posiadanie krótkiej sierści w tym wypadku nie było dla niej przyjemne w upały owszem ale teraz nie. Rozciągnęła się i ruszyła w stronę Kociego Grzbietu. Szła powoli bowiem promienie słońca były jeszcze ledwo widoczne na dosyć zachmurzonym niebie. Jej myśli zaprzatał dzisiejszy trening, a mianowicie walka, nie wiedziała czy sobie poradzi, czy da radę. I przede wszystkim z kim będzie walczyć. Po dłuższej chwili była już na miejscu tak samo jak Perłowa Muszla.
- Dzień dobry Perłowa Muszlo ! - przywitała się a na jej pyszczek wpełzł uśmiech.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
- Dzień dobry, Liliowa Łapo. - Przywitała się z uśmiechem. Kocica przyszła w porę, więc mogły spokojnie zaczynać. - Dobrze się dziś czujesz? - Dodała pytanie, chcąc upewnić się czy kocica nie przeziębiła się po niedawnym łowieniu ryb. Perła zamilkła na chwilę, zastawiając się jak ugryźć ten temat. - Próbowałaś może walczyć z innymi terminatorami, bez używania pazurów? W ramach ćwiczeń. - Zapytała. Chciała wiedzieć czy kocica miała jakiekolwiek doświadczenie. W sumie zabawy w kociarni, których chyba doświadczył prawie każdy kociak, to też w sumie jakieś doświadczenie. Kocięta trenują mięśnie i na swój sposób testują strategie walki. Oczywiście w kwestii tego co są w stanie wymyślić lub co czasami podpowie im starszy kot. - Od razu przestrzegam przed używaniem pazurów w stosunku do członków klanu. Niezależnie od tego co robią, czy mówią...nie masz takiego prawa, chyba że czyjeś życie jest zagrożone. W ogóle rozwiązywanie problemów w klanie siłą nigdy nie jest dobrym pomysłem. - Ostrzegła ją. Nie chciała by problem z Gilowym Gardłem powtórzył się. To wiedziała i zasadniczo teraz kładła na to nacisk w przypadku każdego jej terminatora. - Jest oczywiście poważna różnica między walką w ramach ćwiczeń, a prawdziwą walką. Nawet jeżeli kot nie użyje pazurów, niektóre z nich nadal mogą wyrządzić poważne szkody, jeżeli kieruje nimi gniew. Jeżeli ćwiczysz z kimś innym, jest...a przynajmniej powinno być to na całkowicie neutralnym podłożu, więc oboje musicie uważać na to ile siły wkładacie. - Wyjaśniła, obserwując z uwagą reakcję Liliowej Łapy. Księżyce mijały i kocica stawała się powoli dorosła. Dla terminatora może zdawać się że to długi okres jego życia, jednak z punktu widzenia kota o wieku Perły lub starszego...wydawało się jakby dopiero wczoraj Liliowa dostała terminatorskie imię. Czas szybko leci, prawda? - Jednak z pewnością musisz umieć się bronić w razie potrzeby! Więc powiedz mi. Gdzie byś celowała podczas walki, żeby jak najbardziej zranić przeciwnika? - Zapytała z już większą pogodą ducha.
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
- Tak, jestem w pełni gotowa na dzisiejszy trening. - powiedziała z entuzjazmem. Na szczęście moczenie łapy w zimnej wodzie w żadnym stopniu nie odbiło się na jej zdrowiu.
Słuchała uważnie dalszych słów mentorki. Wiedziała, że nie wolno używać pazurów podczas walki z innym członkiem swojego klanu. - Tak, ale to tylko takie zwykłe przepychanki z rodzeństwem. - odpowiedziała z uśmiechem. Po następnych słowach Perły skinęla tylko głową na znak, że rozumie. Słysząc kolejne pytanie zmarszczyła lekko czoło, zamyślając się. Celowanie w łapy i grzbiet nie było w żadnym stopniu pomocne, tak samo w pysk i szyję. Brzuch chyba byłby najlepszym pomysłem, jest to najbardziej miękka i delikatna część ciała więc i najbardziej narażona na największe obrażenia.
- Starałabym się jakoś przewrócić przeciwnika i zaczęła ranić go po brzuchu - powiedziała dosyć cicho, niebędąc co końca pewna swojej odpowiedzi.
Kocica w średnim wieku o krótkim jasno-szarym błyszczącym futrze. Nie należy do dużych kotów i jej postura jej dość delikatna, jednak jej brzuch zaczął się trochę zaokrąglać. Oczy są niebieskie, jednak w jednym widać drobne zamglenie, jest to wada wzroku którą ma od urodzenia.
Jedna z największych zagadek, dla własnego klanu, w ostatnich ksieżycach. Kotka niezwykle nieśmiała i raczej małomówna. Boryka się z problemami natury psychicznej. Głównie z odrazą do polowania i bardzo aspołeczną naturą. Cicha i zazwyczaj wycofana, rzadko patrzy prosto w oczy. Jest tak naprawdę bardzo wrażliwa, choć raczej ukrywa to, udając że nie liczy się z niczyim zdaniem. Uwielbia przebywać z kociakami, jednak bycie matką raczej nie będzie jej dane. Jednocześnie momentami wydaje się być szczęśliwa i nieco bezczelna, gdy nie udczuwa strachu przed rozmówcą. Jej instynkty chyba nie działają jak należy i czasem robi coś, czego robić nie powinna. Z wszystkiego wychodzi nam mieszanka, która jest niezrozumiała nawet dla niej samej.
Zorro [P], Brązowy Brzuch [KW], Jelenia Łapa [KC]
Kiwnęła z entuzjazmem głową na odpowiedź terminatorki. Byłby problem gdyby coś się stało podczas treningu. Zwłaszcza coś za co Perła mogłaby być częściowo odpowiedzialna.
- Zawsze coś. - Skomentowała. Skoro chociażby starała się ćwiczyć, to już mogło jej coś dać. Zwłaszcza walka z terminatorami. Być może niektórzy mieli tą część za sobą i mogli pokazać jej jakieś dobre strategie? Wysłuchała jej. Tak, brzuch nie był złym pomysłem. Chociaż nie był to najłatwiejszy cel, z stojącej pozycji. Wcale nie tak łatwo było przewrócić dorosłego kota na grzbiet. - Owszem. Brzuch jest delikatną częścią, tak samo jak pachwiny. Ale dobrym pomysłem jest też celowanie w pysk. Oczy, nos, dobry cios z pazurami jest nie tylko bolesny, ale i przy szczęściu może także utrudnić przeciwnikowi widzenie. Oczywiście zranienie oka może przynieść trwałe szkody. Ale nawet krew z rany znajdującej się gdzieś wyżej, może utrudniać widzenie. - Wspomniała. W prawdziwej walce raczej nie było obiekcji. Jeżeli była to kwestia życia i śmierci, wszystko zasadniczo było dozwolone. Ale nie było tak że uderzenie w inne części ciała nigdy nic nie dawało. Bo tak naprawdę w walce wcale nie było prosto trafić w te punkty. Więc koty również biły się po łapach i szarpały za kark. W sumie nie raz kończyło się praktycznie na siekaniu pazurami na oślep. - Dobra! To może spróbujemy? - Zapytała z lekko przekornym uśmiechem. Przyjęła bardziej bojową pozycję, jednak nie ruszyła się o krok. Czekała na to co zrobi Liliowa Łapa. W jaki sposób zechce zaatakować?
Lilia to dość wysoka i chuda kotka o krótkiej, ale lśniącej sierści. Jej umaszczenie jest liliowe. Oczy duże i pełne, są koloru niebiesko- zielonego. Łapy są długie, więc kotka należy do szybszych kotów. Jednak przez swoją budowę jest jedną ze słabszych. Nos jest różowy. Widnieje na nim kilka czarnych plamek. Cały wygląd uzupełniają duże uszy, które są charakterystyczne dla kotki. No po prostu 7 cud świata.
Lilia nie należy do cichych kotów, wręcz przeciwnie. Jest bardzo energiczna i odważna ale także wrażliwa lecz okazuje to bardzo rzadko. Mało tego.. Dominuje u niej też niezwykła inteligencja i spryt. Nie łatwo ją przechytrzyć. Mimo, że jest dosyć... ciekawym okazem, to woli trzymać się na uboczu (to nie znaczy, że nie jest towarzyska !) i nie lubi być w centrum uwagi. Czasami za dużo myśli i ma zbyt wybujałą wyobraźnię. Największą przyjemność sprawia jej brykanie po obozie i poznawanie nowych kotów
Górski Strumień (KW) Kolczasta Łapa (KC)
Lilia zastygła w miejscu spinając wszystkie mięśnie. Że co? Ma zaatakować swoją mentorkę? Wiedziała, że to tylko zwykły trening nie prawdziwa walka z użyciem pazurów. Jednak ciężko jej będzie to zrobić. Nie chce jej uderzyć. Nie potrafi. Cofnęła się kilka kroków kuląc lekko uszy. Musi się zebać w sobie. MUSI! Inaczej nie ukończy treningu i zostanie terminatorem do końca życia. Przyjęła pozycję bojową naśladując Perłową i skierowała swój wzrok na jej łapy. I co teraz? Nie miała pojęcia... Skoczyła, więc w stronę przeciwniczki z zamiarem uderzenia jej w bok swoim ciałem i przewrócenia jej. Czy to był dobry krok, niewiem. Jednak czy to jej się uda to się dopiero okaże.