Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
Zastrzygła uszami, słysząc znajome kumkanie. Nie dostrzegała nigdzie żaby czy też ropuchy, dlatego ruszyła w stronę źródła dźwięku, powoli stawiając kroki i rozglądając się uważnie po ziemi. W końcu, gdy dostrzegła skaczącego płaza, ustawiła się w pozycji łowieckiej i ruszyła żwawo za stworzonkiem, przenosząc ciężar ciała na tylne łapy. Zamierzała skoczyć z zamiarem przygwożdżenia żaby, gdy ta znajdzie się ponownie na ziemi.
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Żaba po przyciśnięciu do ziemię wydała mocny pisk, który mógł zaboleć w uszy, a język aż wyszedł jej z pyszczka. Zaskoczona nie miała szans na ucieczkę i ewidentnie mogła pożałować swojego beznadziejnego wyboru - oddalania się odrobinę za daleko od rzeczki. Głupia żaba. Płaz jednak został upolowany, następna piszczka do kolekcji.
+10 exp
[Róża] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 76 (80) | W: 41 - 2 = 39 (60)
>0st siniak na prawym barku, Spadek Wytrzymałości do ⅔ od następnej tury; -1 punkt celności.
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
Przetrwała żabi pisk, przyjrzała jej się krótko a następnie przykopała, by wrócić po nią później. Jak tak sobie myślała, to chyba nigdy nie zdarzyło jej się jeść żaby. A to w przypadku Róży było spore niedopatrzenie, skoro nawet żuki zdarzało jej się przegryzać choćby po to, by sprawdzić jak smakują.
Ruszyła dalej, rozglądając się za piszczkami.
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Krzaczki jedne z niewielu jakie były w tych okolicach zasłaniały widok królika, ale Róża miała szansę poczuć jego zapach praktycznie od razu jak tylko powiało wiatrem. Idąc po zapachu mogłaby zobaczyć, że wielkouchy już nie dychał, nie nosił jednak oznak choroby - walki jednak też nie - więc może był dobry do spożycia?
[Róża] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 76 (80) | W: 39 (60)
>0st siniak na prawym barku, Spadek Wytrzymałości do ⅔ od następnej tury; -1 punkt celności.
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
Tak jak miała ochotę na pogoń, tak znowu piach jej w oczy. Poszła za zapachem królika, całkiem zadowolona z takiej potencjalnej zdobyczy a tu, masz ci los, stworzenie leżało bez tchu, dobite przez coś innego. Powód śmierci pozostawał jednak zagadką, tak jak w przypadku poprzedniej wrony, ale i tym razem Róża zakopała królicze ciało i ruszyła węszyć dalej.
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Gromiaczka ledwo co zakopała jedne zwłoki, a już kawałek dalej natrafiła na następne, tym razem należące do znienawidzonego gryzonia - ryjówki. Czy tym razem Róża również zamierzała zebrać tajemniczo zmarłe zwierzę? Czy tym razem obejdzie się bez tego?
+5 exp za martwego królika
[Róża] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 76 (80) | W: 39 (60)
>0st siniak na prawym barku, Spadek Wytrzymałości do ⅔ od następnej tury; -1 punkt celności.
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
Martwe to martwe. Póki nie musiała latać za tymi małymi potworkami, to nie widziała problemu, by sobie takiego nie wziąć. Po raz kolejny zakopała stworzenie, gdzie i to zaczynało ją już męczyć, i ruszyła dalej ku szukaniu zwierzyny albo szczęścia.
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Martwe to martwe, a to nie martwe. Ba! W pełni sił i żywe, przebiegło właśnie w niedalekiej odległości. Poruszający się susem szczur przystanął tylko na chwilę i zaczął węszyć. Może też jest na polowaniu? A może znowu gdzieś leży coś martwego i właśnie tego szuka? Niezależnie od powodu - Róża musiała się spieszyć, jeszcze jej ucieknie.
+5 exp za martwą ryjówkę
[Róża] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 76 (80) | W: 39 (60)
>0st siniak na prawym barku, Spadek Wytrzymałości do ⅔ od następnej tury; -1 punkt celności.
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
Podniosła schyloną głowę i rozejrzała się uważnie po okolicy, wyłapując zapach szczura i po chwili dostrzegając, jak gryzoń najwidoczniej również wybrał się na polowanie. Ostatnim razem szczury nieźle poturbowały Brzozową Drzazgę, tym razem na szczęście był tylko jeden samotny.
Róża zaczęła się skradać ku niemu, przenosząc ciężar na tylne łapy, a następnie skoczyła chcąc zatopić w nim kły.
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Momentalne uśmiercenie nastąpiło wraz z zatopieniem kłów w szarym i sytym ciałku gryzonia, który nie spodziewał się zostać kąskiem. W końcu sam właśnie szukał takowych i nagle został czyjąś? Szczur nie zdążył nawet odwrócić się i chociaż spróbować uwolnić się od rychłej śmierci.
+10 exp
[Róża] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 76 (80) | W: 39 - 2 = 37 (60)
>0st siniak na prawym barku, Spadek Wytrzymałości do ⅔ od następnej tury; -1 punkt celności.
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
Księżyce: 55 Mistrz: Wężowa Gwiazda ✝, Puszczykowy Huk ✝ Płeć: nonbinary [afab] Zaimki: ona/jej Matka: ??? ✝ Ojciec: Płonący Liść ✝ Trwałe urazy: naderwane prawe ucho, rozcięcie na prawym uchu,
ślady pazurów na prawym policzku,
ślady psich kłów na lewej przedniej łapie,
ugryzienie na szyi od bobra
zgarbiona, niska, przysadzista o grubych, dobrze zbudowanych nogach || krótka czarna sierść || białe palce prawej przedniej łapy, dwie plamki po lewej stronie brzucha || rozety || bladożółte oczy ||
Straciła zainteresowanie światem, przestała wesoło patrzeć na otaczający ją Klan i jedyne co ją raduje to samotne polowania, gdzie może się wyżyć i zrobić coś pożytecznego przy okazji. Obrażona na los, zła na rodzinę i kompletnie odcięta od wszelkich ciepłych uczuć. Chłodno podchodzi do innych, traktuje współklanowiczów na dystans i nie pozwala sobie zbliżyć się do nikogo w strachu przed porzuceniem.
Wraz ze śmiercią szczura do Róży doszła realizacja, że chyba jej starczy. Zmachała się, zfrustrowała i tyle jej wystarczyło jak na jeden raz. Może następne polowanie będzie owocniejsze w ptaki albo żywe króliki, a mniej w ryjówki.
Zawróciła, pozbierała co miała i zaczęła wracać w stronę Gromu.
/zt
«Iledałbym,byzapomniećCię» wszystkie chwile te, które są na nie . . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . . 「 nie myśleć o tym już 」. . . . » zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległyk u r z TAK JUŻ,po prostunie pamiętać. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i, . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serceklęka 「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzochcę mam nadzieję, że to wiesz i Ty x — x — x ┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐ Znowu staniesz p r z e d e .m n ą,zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić └┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
Chudy, średniego wzrostu, bury, krótkowłosy ticked o brązowych oczach. Ma czarno-szarą obróżkę z niebieskim dzwoneczkiem.
Miły typek i uparty trochę też.....
Księżycowa Łapa. [KRz], Rycerzyk [KW], James [S]
Takiego czegoś to jeszcze nie widział! Nie narzekał jednak, bowiem widok słomy na pewno ucieszył jego serce. Brak zwierząt, które akurat by ją jadły, chyba tylko sprawił że to uczucie było silniejsze. Ostatnim czego by chciał, to dostać z jakiegoś kopyta w łeb. Wiedział czym są konie. Wiedział też, że jak taki by go kopnął, to w jednej chwili by zobaczył wszystkie gwiazdy na całym niebie. A potem pewnie szybko by do nich dołączył, jeśliby wierzył w Klanową religię. Czy konie przychodziły akurat tutaj - pojęcia nie miał. Wychodził z założenia, że coś w ich stylu być tutaj musiało, inaczej nie byłoby dla nich jedzenia.
Ugiął się na łapach, chwilę myślał nad skokiem, aż w końcu - hop! Niezgrabnie złapał się za tę część paśnika, która miała trzymać siano. Chwilę się wierzgał, aż w końcu, był u góry. Zadowolony z siebie, powoli zaczął się wgramalć w słomę. Odrobina ciepła mu się przyda, szczególnie że niedługo nadejdzie noc. Wtedy jest zimniej, niż za dnia. Im prędzej się zacznie ogrzewać, tym lepiej dla niego. Kto wie, kiedy konie - czy cokolwiek innego - tu się zejdą...
Żwir bardzo często tędy przechodził i czasem również wchodził do paśnika, ale w dzień. W nocy, kiedy widoczność była gorsza, kocur wolał trzymać się bardziej otwartych terenów niż stricte zamkniętych przestrzeni. Teraz przechodził obok i nie miał zamiaru wchodzić na górę, ale poczuł zapach, który znał z innego miejsca. Zapach osiedla. Zatrzymał się, spojrzał w górę. Zawąchał kolejny raz - czuł ewidentnie. Westchnął. Nie wyczuwał w tym zapachu Miłka, Białego czy Bednara, ale... warto było sprawdzić. Podszedł zgrabnie do jednej z belek i zaczął wspinać się ku górze.
W końcu dotarł na szczyt w kilku szybkich susach - nie pierwszy raz to robił. Na samej górze zachwiał się lekko, ale złapał równowagę. Potem spojrzał przed siebie wyszukując kota, który był w środku, ale słomy było tak dużo, że zasłaniała mu pełny widok.
「 Sometimes I t.h.i.n.ktoo much, XXXXX╰┈➤ yeah, I get socaught up 」 I'm alwayss-t-u-c-kin myhead ◢ I wish I couldescapeItriedto yesterday ◣ T o o k allthe sheets offmy bed
Chudy, średniego wzrostu, bury, krótkowłosy ticked o brązowych oczach. Ma czarno-szarą obróżkę z niebieskim dzwoneczkiem.
Miły typek i uparty trochę też.....
Księżycowa Łapa. [KRz], Rycerzyk [KW], James [S]
Usłyszał, jak zbliża się ktoś. W pewien sposób poczuł ulgę, że nie jest to nic, co zje mu zaraz siano, z drugiej strony - odruchowo lekko napiął mięśnie, gotów do ewentualnej reakcji na obcego. Stojąc czy siedząc czuł się pewniej, ale teraz rozsądek podpowiadał mu, że nie powinien nagle podskakiwać do góry by być w tej preferowanej pozycji. Nagłe ruchy wszak mogłoby ewentualnie nieznajomego rozzłościć czy przestraszyć!
Nie musiał wielce długo czekać, by ten się zbliżył. Nie mówił nic, wypatrywał go - jak mu się zdawało - i... aż głupio było nie robić nic, a jedynie milczeć i czekać na cud. Uniósł nieco wyżej uszy, chwilę się zastanawiając co tamten robi. Raczej nie wyglądał na wściekłą, krwiożerczą bestię. - Przepraszam. Mogę ci jakoś pomóc? - miauknął w końcu.
Zwrócił uszy, oczy i głowę w stronę głosu. Głos wydawał się przy okazji lekki i miły, więc Żwir się nieco rozluźnił. Dostrzegł także jednego kota, nie więcej, ale był w gotowości, gdyby okazało się, że to jakaś dziwna pułapka. - Wybacz, wszedłem, bo... czuję od ciebie osiedle. A to dość daleko od osiedla. Ja nie potrzebuję pomocy, ale... może ty tak? - Zgubił się? Jeśli tak, to Żwir chętnie go odprowadzi, w końcu las to nie miejsce dla każdego jednego kota kanapowego.
「 Sometimes I t.h.i.n.ktoo much, XXXXX╰┈➤ yeah, I get socaught up 」 I'm alwayss-t-u-c-kin myhead ◢ I wish I couldescapeItriedto yesterday ◣ T o o k allthe sheets offmy bed