Wysoki, smukły, ze skłonnościami do niedowagi, rudy złoty pręgowany dziko, z oliwkowymi oczami, europejską budową i krótkim włosiem oraz bielą na pyszczku, klatce piersiowej, gardle, pachwinie i palcach
zapominalski | energiczny | przejmuje się tym jak inni go postrzegają i chciałby, żeby każdy go lubił | z wiekiem wydaje się coraz bardziej dojrzały i już nie robi głupich żartów na innych kotach
Zabiła. Chyba Lisek zostawił garnek na gazie. I żelazko podłączone. I w ogóle to telewizor gra w salonie, szkoda prądu.
Drgnął i spojrzał mimowolnie do tyłu, na tereny klanu. - Bardzo mi przykro, że cię to spotkało. - Znaczy ci, którzy nie żyli mieli gorzej. Dużo gorzej. Ale tego nie mógł powiedzieć. - Dobrze, że. Um. E. Że... ci lepiej. - Chyba??????
Nagle odwrócił głowę w stronę klanów pewniej. - CO? CO MÓWIŁAŚ? - Zaczął krzyczeć w horyzont, ale nikogo tam nie było. - TAK, JUŻ IDĘ! WIEM, WIEM! - Odwrócił się do Balladyny wstając. - Muszę iść, miałem pomóc zapolować, a mnie zaciekawiła ta konstrukcja... - Wyjaśnił mało entuzjastycznie. - To ja idę. Cześć! - A po tym zrobił skoczny ruch do tyłu i nie czekał specjalnie na odpowiedź białej, tylko po prostu ruszył. Nie chciał jej już spotykać. Nigdy. I chyba powinien powiedzieć o tym, że taki kot kręci się wokół ich terenów.
//zt
✧・゚: *✧・゚:* ⨯ I'm not ⨯ a perfect person There's • many • things I wish I didn't do But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:* And so, I have to say before I go ◦•≫ That I just want you to know I've • found • a reason for me . . . To change who | I used to be . . .
Księżyce: 58 Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Dziewanna Ojciec: Kruczopiór [*] Partner: Rosocha? Trwałe urazy: Spora blizna na lewym policzku, biegnąca tuż pod okiem i zakrzywiona; niewielka ale wyraźna pionowa blizna na górnej powiece prawego oka; nadwrażliwość na promienie słoneczne, niedosłuch
Księżyce: 58 Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Dziewanna Ojciec: Kruczopiór [*] Partner: Rosocha? Trwałe urazy: Spora blizna na lewym policzku, biegnąca tuż pod okiem i zakrzywiona; niewielka ale wyraźna pionowa blizna na górnej powiece prawego oka; nadwrażliwość na promienie słoneczne, niedosłuch
Albinoska o długim, puszystym śnieżnobiałym futrze. Budowa standardowa, smukła i zgrabna; oczy barwy lodowato błękitnej, wpadającej w róż; niewielkie pędzelki na uszach, zaróżowienia w okolicy łap, oczu i nosa; zakrzywiona blizna biegnąca pod okiem na lewym policzku
Ambitna i władcza, o zwichrowanej psychice spowodowanej przeżyciami; zimna, często porywcza i wybuchowa, często traktuje inne koty pogardliwie i patrzy na nie z wyższością; bezwzględna, uwielbia manipulować i być podziwiana
Przez cały czas nie spuszczała z kocura wzroku, z narastającą satysfakcją obserwując jego reakcję. Było oczywiste, że nikt go nie wołał. Prychnęła, nie powiedziawszy ani słowa, gdy patrzyła jak rudzielec w podskokach oddala się w kierunku z którego przyszedł. Kolejny kot z Wichru, który tylko utwierdził ją w przekonaniu, że żyjące tam koty są po prostu żałosne. Dobrze że trzymały się swojego obszczanego skrawka ziemi i nie łazili specjalnie poza nimi. Dobrze, że się bał. Niech się boją. Niech wiedzą, z kim mają do czynienia. Lodowate oczy śledziły rudego wojownika dopóki ten nie zniknął całkowicie z ich pola widzenia. A potem biała zjawa zgrabnie, chociaż lekko przygarbiona zanurzyła się w ciemny las.
Zt.//
✦ ✦ ✦
Gorzka wódka, gorzka wódka
Niech mnie ktoś zabije Gorzka wódka, gorzka wódka
Chyba już nie żyję
Niech mnie ktoś pochowa
W białej sukni sobie zblednę
Panną młodą nie zostanę,
nigdy nią nie będę
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
Odkąd się dowiedział od kotki z Gromu, że tereny Niczyje istnieją, i że może tu spotkać koty, których obicie mord nie będzie dla niego skutkowało żadnymi idiotycznymi konsekwencjami, częściej tu przychodził, licząc na to, że uda mu się wplątać w jakąś walkę. A poza szukaniem guza mógł również sobie polować, coby czas milej spędzić.
Dlatego ruszył, rozglądając się - to za zwierzyną, to za mordami.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Istnieją, jeszcze jak! Gorzej jeśli chodzi o tę drugą cześć opowieści, z samotnikami krążącymi po tych terenach, gotowymi do pobicia przez młodego... kociaka? z klanu Cienia. Co w ogóle robi kociak poza obozem? Poza terenami własnego klanu? Tego narrator nie wie, ale spokojnie, nikomu o tym nie powie. Jak dotąd ów kociak nie widział nikogo ani niczego co nadawałoby się do bitki. Jedynie ta dziwna drewniana struktura górowała dumnie nad czarnym kocurem i rzucała cień na okoliczną roślinność. A więc może... drewniany słup? Ile exp za drewniany słup?
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
Toooo… nie wyglądało dobrze! Ze słów Gromiaczki wynikało, że było tu samotników całe mnóstwo, a Byczek nie miał przecież całego dnia! W końcu miał także inne ważne rzeczy do roboty… jak jedzenie i spanie. Ciężkie było to życie.
No nic, rozglądał się dalej.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Słusznie, rozejrzeć się nie zaszkodzi. I okazuje się, że naprawdę nie zaszkodziło, bo kiedy czarne futerko kocura wtopiło się w tło, zlewając z cieniem najbliższego świerku, z dachu przedziwnej konstrukcji zaczęła schodzić szarawa wiewiórka. Ostrożnie rozejrzała się na boki, ale nie zauważyła żadnego wojownika. W takim razie schodzi! Głową w dół, bo jakżeby inaczej, w końcu była wiewiórką, prawda? Co to dla niej. Dwa mrugnięcia oka i już siedziała na ziemi, wyprostowana, węsząc w powietrzu.
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
Spotkanie wiewiórki nie było spełnieniem jego marzeń, ale w trakcie szukania jakichś pysków do obicia, mógł zapolować, siły zregenerować przekąską.
Byczek przyjął pozycję łowiecką, pamiętając o przeniesieniu ciężaru ciała na tylne łapy. Szedł powoli w kierunku gryzonia, w odpowiednim momencie planując skoczyć, by dorwać wiewióreczkę.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Wiewiórka mogłaby powiedzieć to samo o największym kociaku klanu Cienia. Jeszcze przez kilka kroków pozostawał niezauważony przez zwierzątko, zbyt zaaferowane wyszukiwaniem w powietrzu zapachu czegoś, co mogło by się nadawać na obiad. Zaraz potem zaswędział ją grzbiet, więc obróciła się żeby się podrapać... i spojrzała centralnie na długi pyszczek drapieżnika zbliżające się w jej stronę. Zapiszczała i rzuciła się na oślep przed siebie. Dwa, trzy susy i już była w połowie konstrukcji Dwunożnych, potem kolejne dwa i zniknęła na dachu. Z dachu jeden dłuższy skok na drzewa i już była bezpieczna, daleko poza zasięgiem kocich pazurów.
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
Do diaska, Spalonej co tyłek grzała w najgorętszych czeluściach Ciemnego Lasu! Nie tak miało to wyglądać, wiewióra nie miała się zorientować!
Teraz tym bardziej miał ochotę coś zaatakować! Dlatego ruszył dalej, licząc na spotkanie tych... samotników.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Nie, żadnego innego kota dalej nie było w pobliżu. Na otarcie łez las zaoferował Byczkowi samotnego drozda siedzącego na gałęzi jodły. Burego ptaszka trudno było by wypatrzeć, za to znacznie łatwiej usłyszeć, bo wkładał całą swoją ptasią pierś w wyśpiewywanie jakiejś radosnej melodii. Jeżeli kocur uniósł głowę i przyglądnął się dokładnie miejscu, z którego dobiegały dźwięki, prędzej czy później zauważyłby kropkowany brzuch niewielkiego ptaka.
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
No to se jeszcze pośpiewa.
Byczek tupnął tylko łapą. Drozda nawet nie widział w kategorii ofiary do upolowania – małe to było i nijakie, nawet nie zwrócił na niego uwagi. Zdecydowanie bardziej wolałby wdać się w walkę z czymś na swoim poziomie. Znaczy nic mu nie dorównywało, bo był królem walk jak szczupak był królem wód, ale wiadomo o co chodzi. A jak nie walka, to chociaż jakaś spora piszczka!
Szedł dalej.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
I śpiewał sobie dalej, nie niepokojony przez żadnego cienistego kociaka. Czarny kocur oddalił się, a im dalej szedł, tym bardziej cichła ptasia piosenka. Szkoda tylko że nie widział żadnych samotników, ani nawet żadnej innej piszczki do upolowania. Ciężkie życie Byczka.
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
No i co, i nie patrzy się darowanemu drozdowi… w zęby? Ta kotka z Gromu chyba go wykiwała, nic tu nie było! Mógł dać temu miejscu jeszcze jedną, dłuższą szansę, ale jak nadal nic nie znajdzie, to się do Gromiaczki przejdzie i anuluje jego część zapłaty. Żadnych fików-mików nie było! Ale jest nadal szukanie.
wysoka | ruda tygrysio-pręgowana | heterochromia, prawe oko bursztynowe, lewe żółtozielone | białe znaczenia na lewym uchu i końcówce ogona | łysy kawałek ogona
zamknięta w sobie | nieszczęśliwa | skupiona na sobie
Mrówczy Szlak [KW], Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW]
Oj, chyba musiało tak być. Odszedł na tyle, że nie słyszał już drozda, a tu żadnego samotnika, żadnej piszczki, nic. Po prostu las i leniwie przelatujące robaki. Czasem nawet jakiś komar zakręcił się wokół jego ucha, ale nic większego co mógłby pobić się tutaj nie znalazło.
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Księżyce: 27 Mistrz: Spopielona Gwiazda Płeć: kocurro Matka: Kozia Skarpa (Gwiazda) Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: cienkie ślady po pazurach przechodzące nad i pod lewym okiem, lekko rozcięte prawe ucho od czubka do 1/3, oderwany kawałek lewego ucha
Niski, masywny, o czarnym, krótkim futrze i orientalnej budowie. Oczy po wybarwieniu pomarańczowe.
Byczek machnął łapą na irytującego komara. Proszę ładnie się odczepić, nie był ani trochę smaczny!
Zaczęła go irytować ta sytuacja. Normalnie na terenach klanu było tych mord do obicia więcej! Nie podobało mu się tu ani trochę, ale jeszcze się nie zniechęcał tak do końca i szedł dalej.