Księżyce: 89 Płeć: Kotka Matka: Modliszkowy Zagajnik Ojciec: Świergot Partner: Śpiewająca Knieja Trwałe urazy: Brak palca u jednej tylnej łapy.
Niebieska szylkretka (kremowy jest jedynie jeden palec); minimalne białe znaczenia na tylnych łapach; nie ma jednego palca (u drugiej tylnej łapy, tej gdzie nie ma kremowego palca); zółto-zielone oczy; niska; smukła; z wiecznym uśmiechem na pyszczku.
Z charakteru Ćma jest bardzo wybuchowa. Jest impulsywna, pierwsze robi potem myśli. Wskakuje w ogień niczym ćma lecąca w stronę światła. Jest również zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do swojego rodzeństwa. Jeśli tylko dowiedziałaby się, że ktoś wyszedł o zachodzie słońca z kociarni... to oj było z tobą źle. W tym sensie, że prawdopodobnie trochę na ciebie pokrzyczała, a potem rzuciłaby się z tobą na legowisko i kazała spać, ciągle na tobie leżąc. Jest kochanym kociakiem, bardzo ciekawym świata i chcącym nauczyć się jak najwięcej. Łatwo nawiązuje nowe znajomości i bardzo się przywiązuje do nowych najlepszych przyjaciół. Uwielbia towarzystwo praktycznie tak samo jak bieganie w kółko wokół obozu. Jest nabuzowana i pełna energii, cały czas.
Ból, ból, ból i zgrzytanie zębów! No, ale mówi się trudno i kroczy się dalej! Nie wydawało mi się, żeby ucieczka kaczki była moją winą... więc to musiało chodzić o to, że kaczka akurat miała kaprys odlecieć, zdecydowanie. Chyba, że Gwiezdny Klan wysyłał mi znak, że powinnam iść wracać do obozu? Hm... nie, na razie chciałabym złapać przynajmniej jeszcze jedną rzecz, o tak. Może dwie, kto to wie. Ojej, rym!
Atak Topniejącego Lodu ► Krytyczny! ► (25 - 21) * 1,5 ► 6HP
Atak Lisa Szymka ► Udany ► (26 - 18) ► 8HP
Wojownikowi Klanu Cienia prawie udało się doprowadzić łapę lisa do stanu krwawienia, niestety zabrakło celności, jako że lis poruszył swoim ciałem, próbując skubnąć fragment ucha... co też nie wyszło mu zbyt dobrze. Lis pacnął głowę Topniejącego Lodu nie doprowadzając do krwawienia, a Topniej ugryzł lekko rudzielca w łapę.
Lis Szymek (dorosły): S: 12(17) | Zr: 9(12) | Sz: 9(12) | Zm: 6(9) | HP: 35-6-2=27 (80) | W: 51-3=48 (65)
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w szyję
• (pogłębiona) Rana 2. stopnia: głęboka rana w okolicy prawego oka, krwawi (-2hp do końca walki)
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko przy poliku
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko na łapie
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w łapę
○ Spadek HP! Statystyki obniżone o 1/4.
Topniejący Lód: S: 11(21) | Zr: 9(17) | Sz: 6(11) | Zm: 4(8) | HP: 38-8-2-2=26/b] (95) | W: 46-3=[b]43 (65)
○ Wykorzystane przerzuty: 2/6
• Rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na boku
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w bark
• Rana 0. stopnia: stłuczenie na klatce piersiowej
• Rana 2. stopnia: ugryzienie na boku, krwawi (-2hp do końca walki)
• Rana 2. stopnia: długa, niezbyt głęboka rana z tyłu głowy (-2hp do końca walki)
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko na szyi
• Rana 1. stopnia: uderzenie w głowę
○ Spadek HP! Statystyki obniżone o 1/4.
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Krwawnikowy Liść, Lamparci Krok, Wróbelek
No nie wyglądało to za dobrze, musiał przyznać. Dlaczego nagle to lisowi szło lepiej? Co prawda nie polała się już krew, ale drapieżnik całkiem mocno przydzwonił mu w głowę. Zmęczony, ale mimo to zdeterminowany do tego, żeby wyjść z tej walki zwycięsko, kocur uniósł łapę z zamiarem zadrapania drugiego, nienaruszonego oka przeciwnika. To mu wychodziło, niech tym razem będzie tak samo.
W ramach rekompensaty kotce nareszcie trafił się wymarzony królik. Uszak siedział sobie pod jednym z drzew i skubał jakieś korzonki, nieświadomy obecności wojowniczki.
Księżyce: 89 Płeć: Kotka Matka: Modliszkowy Zagajnik Ojciec: Świergot Partner: Śpiewająca Knieja Trwałe urazy: Brak palca u jednej tylnej łapy.
Niebieska szylkretka (kremowy jest jedynie jeden palec); minimalne białe znaczenia na tylnych łapach; nie ma jednego palca (u drugiej tylnej łapy, tej gdzie nie ma kremowego palca); zółto-zielone oczy; niska; smukła; z wiecznym uśmiechem na pyszczku.
Z charakteru Ćma jest bardzo wybuchowa. Jest impulsywna, pierwsze robi potem myśli. Wskakuje w ogień niczym ćma lecąca w stronę światła. Jest również zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do swojego rodzeństwa. Jeśli tylko dowiedziałaby się, że ktoś wyszedł o zachodzie słońca z kociarni... to oj było z tobą źle. W tym sensie, że prawdopodobnie trochę na ciebie pokrzyczała, a potem rzuciłaby się z tobą na legowisko i kazała spać, ciągle na tobie leżąc. Jest kochanym kociakiem, bardzo ciekawym świata i chcącym nauczyć się jak najwięcej. Łatwo nawiązuje nowe znajomości i bardzo się przywiązuje do nowych najlepszych przyjaciół. Uwielbia towarzystwo praktycznie tak samo jak bieganie w kółko wokół obozu. Jest nabuzowana i pełna energii, cały czas.
Nawet nie zajęło długo znalezienie kolejnego celu i tym razem okazał się on być królikiem! Idealnie, teraz tylko no... pozostało go złapać, prawda! Przycupnęłam do odpowiedniej pozycji łowieckiej, a także przypomniałam sobie o zasadzie na łapanie uszaków. Wyciszyłam swój oddech, tak jak mówiła oba zasada... niech się dzieje wola Gwiezdnego Klanu! Przygotowałam zęby do ataku.
Atak Topniejącego Lodu ► Słaby ► (29 - 18) * 0,5 ► 5HP
Atak Lisa Szymka ► Udany ► (27 - 20) ► 7HP
Topniejący Lód chyba serio musiał osłabnąć trochę z sił — no co mu się dziwić, wojownik miał już trochę księżyców na karku. Próbował zaatakować okolice lewego oka lisa, niestety jedyne co mógł zrobić, to uderzyć go łapą w czoło. Przynajmniej tyle, ząb za ząb i te sprawy. Natomiast lis dziabnął lekko w pobliże gardła wojownika.
Lis Szymek (dorosły): S: 12(17) | Zr: 9(12) | Sz: 9(12) | Zm: 6(9) | HP: 27-5-2=20 (80) | W: 48-3=45 (65)
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w szyję
• (pogłębiona) Rana 2. stopnia: głęboka rana w okolicy prawego oka, krwawi (-2hp do końca walki)
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko przy poliku
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko na łapie
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w łapę
• Rana 0. stopnia: uderzenie w czoło
○ Spadek HP! Statystyki obniżone o 1/4. Od następnej tury statystyki obniżone o 1/2 podstawowych wartości.
Topniejący Lód: S: 11(21) | Zr: 9(17) | Sz: 6(11) | Zm: 4(8) | HP: 26-7-2-2=15 (95) | W: 43-2=41 (65)
○ Wykorzystane przerzuty: 2/6
• Rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na boku
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w bark
• Rana 0. stopnia: stłuczenie na klatce piersiowej
• Rana 2. stopnia: ugryzienie na boku, krwawi (-2hp do końca walki)
• Rana 2. stopnia: długa, niezbyt głęboka rana z tyłu głowy (-2hp do końca walki)
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko na szyi
• Rana 1. stopnia: uderzenie w głowę
• Rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie w okolice gardła
○ Spadek HP! Statystyki obniżone o 1/4. Od następnej tury statystyki obniżone o 1/2 podstawowych wartości.
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Szyszkowa Łapa nie znalazł nic w okolicy Czterech Dębów, więc postanowił pójść gdzieś indziej. Jego łapy ostatecznie zaprowadziły go w pobliże południowej granicy. Po drodze kilka razy natrafił na potencjalne ofiary, ale niestety mu się wymykały. A to przypadkowo na coś nadepnął, a to za nisko trzymał ogon i zaszeleścił o podłoże, a to wiatr nagle zmienił kierunek i zaniósł jego zapach do ofiary. Jakby sami Gwiezdni byli przeciwko niemu. Jednak nie chciał się poddawać i szedł dalej.
W pewnym momencie do jego nozdrzy trafił zapach lisa i już terminator zrobił krok w tył, aby powoli się wycofać, gdy wiatr przyniósł mu odgłosy walki. Może ktoś potrzebuje pomocy! Pomyślał i popędził w stronę hałasu.
Nagle ujrzał jednego z klanowych wojowników wymieniającego ciosy z rudą kreaturą. Szyszkowa Łapa postanowił nie zwlekać i skorzystać z potencjalnego elementu zaskoczenia i spróbował skoczyć z rozpędu na bok przeciwnika, by zbić go z czarnych łap.
Księżyce: 103 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Księżyce: 103 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Nieco przydługie łapy, krótkie i przylegające, błyszczące czarne futro z białymi znaczeniami na piersi i palcach u przednich łap, błękitne oczy, których intensywność zmienia się wraz z humorem kocicy. Wiecznie widoczne pazury. Długi, biczowaty ogon. || kp
Nie straciła na intensywności, wręcz przeciwnie. Jej obecność wciąż jest mocno odczuwalna, mimo że Trzask nie jest już aż tak głośna, jednak nie można powiedzieć by jej charakter poszedł w tą lepsza stronę. Stała się bardziej porywcza, dość nietaktowna i bezpośrednia, bywa niemiła i oschła, pyskata. Zdecydowanie brak jej cierpliwości, łatwo się denerwuje. Posiada problemy z wyrażaniem uczuć i emocji we właściwy, cywilizowany sposób chociaż się stara. Bardzo ambitna i zawzięta w dążeniu do obranego sobie celu. Postanowiła zostać najlepszą wojowniczką Klanu Cienia i uparcie się tego trzyma. Mimo swoich licznych wad chce bronić współklanowiczów za wszelką cenę, nie ważne czy im się to podoba czy nie. Potrafi się jednak otworzyć przed innymi w odpowiednich dla niej warunkach pokazując też że nie taki wilk straszny jak go malują.
Trzaskająca Burza z kolei była na samotnym patrolu. Musiała pozbierać nieco myśli na pewne tematy i jakos sobie w tej socjalnie uposledzonej głowie je poukładać. Nadrabiala też to nieszczęsne siedzenie w lecznicy, kiedy to nudziła się niesłychanie nie mogąc nigdzie wyjść, pelnic swoich obowiązków. Maszerowała wzdluz granic, zbaczajac czasem to tu to tam i póki co wszędzie był spokoj. Rzecz jasna do czasu.
W pewnym momencie wiatr przyniósł do jej nosa zapach krwi. Czarna wojowniczka wpierw rozejrzała się intensywnie po czym otworzyła pysk by lepiej chlonac wszelakie wonie. Zaczęła truchtac w kierunku, z ktorego dochodził zapach, a gdy jej uszu jeszcze dobiegly odglosy walki od razu ruszyła z kopyta. Jej błękitnym oczom szybko ukazal sie obraz dwoch walczacych z lisem kotow. Rudy napasynik nie wtgladal najlepiej ale... Czy to Topniejący Lód? On także ledwo stał na łapach. I o nie, nie, nie, Szyszka! Brat był cały, ale Trzask nie zamierzała pozwolić by cokolwiek mu się stało! Ona tu byla tarczą, tak więc przyspieszyła, ile sił w łapach i rowniez wykorzystując element zaskoczenia rzucila się na lisi grzbiet, chcąc wbić się w jego kark, pomagajac tym samym bratu go powalić. Liczyła tez, że przeciwnik zostawi przybramego ojca Tafli i skupi się na niej.
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Krwawnikowy Liść, Lamparci Krok, Wróbelek
Syknął wściekle, gdy to ponownie atak lisa znacznie lepiej wyszedł. Zacisnął zęby, będąc niewiele od wypuszczenia soczystej wiązanki. Kątem oka spostrzegł posiłki – dwójkę podrostków. Nie wiedział, czy miał być zły, że mu pomagali, zabierali jego chlubę i stawiali go w świetle zniedołężniałego dziadka, który nie potrafi rozprawić się z lisem, czy czuć ulgę, bo wkrótce się to skończy. W trójkę na pewno raz-dwa rozwalą tego szkodnika, a wojownik nie miał czasu do stracenia. Tracił coraz więcej krwi. Jeden kot rzucił się na bok drapieżnika, drugi na grzbiet, dlatego Lód skupiał się nadal na pysku. Zamachnął się z całej siły łapą, chcąc zadrapać lewe oko rudzielca.
No i pięknie – nie dość, że kotce trafił się wymarzony królik, to na dodatek złapała go bez żadnego problemu. To znaczy, może nie bez żadnego, bo ofiara zaczęła szarpać się i kopać, bez wątpienia zostawiając na prawym policzku wojowniczki siniaka (-2HP), ale tak poza tym Ćma załatwiła królika całkiem szybko.
Księżyce: 89 Płeć: Kotka Matka: Modliszkowy Zagajnik Ojciec: Świergot Partner: Śpiewająca Knieja Trwałe urazy: Brak palca u jednej tylnej łapy.
Niebieska szylkretka (kremowy jest jedynie jeden palec); minimalne białe znaczenia na tylnych łapach; nie ma jednego palca (u drugiej tylnej łapy, tej gdzie nie ma kremowego palca); zółto-zielone oczy; niska; smukła; z wiecznym uśmiechem na pyszczku.
Z charakteru Ćma jest bardzo wybuchowa. Jest impulsywna, pierwsze robi potem myśli. Wskakuje w ogień niczym ćma lecąca w stronę światła. Jest również zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do swojego rodzeństwa. Jeśli tylko dowiedziałaby się, że ktoś wyszedł o zachodzie słońca z kociarni... to oj było z tobą źle. W tym sensie, że prawdopodobnie trochę na ciebie pokrzyczała, a potem rzuciłaby się z tobą na legowisko i kazała spać, ciągle na tobie leżąc. Jest kochanym kociakiem, bardzo ciekawym świata i chcącym nauczyć się jak najwięcej. Łatwo nawiązuje nowe znajomości i bardzo się przywiązuje do nowych najlepszych przyjaciół. Uwielbia towarzystwo praktycznie tak samo jak bieganie w kółko wokół obozu. Jest nabuzowana i pełna energii, cały czas.
Sukces! Wzięłam królika w zęby, może nawet lekko podskoczyłam. Powróciłam do moich poprzednich łowów, zakopując obok uszaka. Ruszyłam dalej, może jeszcze będę w stanie coś złapać?
Przybyło wsparcie! Pierwsze zaatakował Szyszkowa Łapa, wykorzystując istniejące zamieszanie na polu bitwy rzucił się od boku na lisa, przewracając go na ziemię i w sumie to kończąc jego żywot. Zostały jeszcze jednak ataki pozostałe dwójki kotów: Trzaskająca Burza tak jak chciała, wbiła się w kark martwego już lisa, pozbywając go jeszcze trochę już bezużytecznej krwi. Na koniec Topniejący Lód przejechał po powiece oka lisa. Nie żeby na cokolwiek mu się to oko przydało. Lis był martwy i to tak potrójnie. Nawet nie zdążył nikogo na koniec zaatakować.
PS. Topniej: zmień sobie próg expa na 500. +110 EXP Topniejący Lód
+15 EXP Szyszkowa Łapa
+5 EXP Trzaskająca Burza (za profanację zwłok /lhj)
Lis Szymek (dorosły): S: 8(17) | Zr: 6(12) | Sz: 6(12) | Zm: 4(9) | HP: 20-21-9-9-2=mniej niż zeroooo-o (80) | W: 45 (65)
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w szyję
• (pogłębiona) Rana 2. stopnia: głęboka rana w okolicy prawego oka, krwawi (-2hp do końca walki)
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko przy poliku
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko na łapie
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w łapę
• Rana 0. stopnia: uderzenie w czoło
• Rana 2. stopnia: mocne obicia żeber
• Rana 1. stopnia: głębsza, ale mała rana na karku, krwawi (ale już nie będzie następnej tury)
• Rana 1. stopnia: długa, płytka rana nad i na powiece, krwawi (ale już nie będzie następnej tury)
○ Spadek HP! Statystyki obniżone o 1/2.
○ Walka 1:3! Modyfikatory szybkości i zręczności po przybyciu Szyszki -2, po przybyciu Trzask -3.
○ Śmierć!
Topniejący Lód: S: 7(21) | Zr: 6(17) | Sz: 4(11) | Zm: 3(8) | HP: 15-2-2=11 (95) | W: 41-3=38 (65)
○ Wykorzystane przerzuty: 2/6
• Rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na boku
• Rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w bark
• Rana 0. stopnia: stłuczenie na klatce piersiowej
• Rana 2. stopnia: ugryzienie na boku, krwawi (-2hp do końca walki)
• Rana 2. stopnia: długa, niezbyt głęboka rana z tyłu głowy (-2hp do końca walki)
• Rana 0. stopnia: przeczesane futerko na szyi
• Rana 1. stopnia: uderzenie w głowę
• Rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie w okolice gardła
○ Spadek HP! Statystyki obniżone o 1/2.
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Szyszkową Łapę zaskoczyło to, jak szybko lis padł pod jego ciężarem. W dodatku już się nie podniósł. Czyżby umarł? Do tego jeszcze przybyła Trzaskająca Burza i dołożyła coś od siebie, tym samym upewniając Szyszkę w przekonaniu, że drapieżnik padł. -Cześć Trzask! Trzeba odprowadzić Topniejący Lód do terminatorów medyków.- Rzucił szybko, a następnie w podskokach popędził do kocura, by zobaczyć, czy potrzebuje asysty. -Jesteś bardzo ranny? Potrzebujesz oparcia?- Zapytał wojownika i nim ten zdążył odpowiedzieć, czekoladowy kotek już znalazł się przy niekrwawiącym boku. Nie wybaczyłby sobie, gdyby coś stało się adoptowanemu ojcu Tafli i nie zrobiłby wszystkiego co mógł, aby go uratować.
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Krwawnikowy Liść, Lamparci Krok, Wróbelek
Lis padł, a do kocura dopiero teraz dotarło, co się stało, zupełnie tak samo, gdy wtedy jastrząb wyrwał mu skórę. Czuł ból po wrytych w jego bok zębach, po pazurach które oszpeciły mu głowę… Dlaczego takie rzeczy dotykały go teraz, gdy właściwie mógłby grzać tyłek w legowisku starszyzny? Wykrzywił pysk w niezadowolonym grymasie, nim podszedł do niego wojownik.
– No nie wiem, jestem? – warknął w jego stronę. Jak można było być aż takim idiotą? Nie widział krwi lejącej się z jego boku? Nie widział ugryzienia na gardle? Rany z tyłu jego głowy? Nawet on nie widząc jej, wiedział że jest poważna. – Lepiej pomóż mi w dojściu do obozu – charknął chłodno. Czarnej wojowniczki nie uraczył spojrzeniem, miał jeszcze naiwną nadzieję, że zdawała sobie sprawę z tego, że powinna zakopać truchło.
zt
Być może kotka będzie w stanie jeszcze coś złapać, ale to nie w chwili obecnej. Być może wszystkie zwierzęta w okolicy właśnie zauważyły co się stało i w rezultacie pochowały się w swoich kryjówkach? Niezależnie od tego dlaczego – wojowniczka nie znalazła nic.
Księżyce: 89 Płeć: Kotka Matka: Modliszkowy Zagajnik Ojciec: Świergot Partner: Śpiewająca Knieja Trwałe urazy: Brak palca u jednej tylnej łapy.
Niebieska szylkretka (kremowy jest jedynie jeden palec); minimalne białe znaczenia na tylnych łapach; nie ma jednego palca (u drugiej tylnej łapy, tej gdzie nie ma kremowego palca); zółto-zielone oczy; niska; smukła; z wiecznym uśmiechem na pyszczku.
Z charakteru Ćma jest bardzo wybuchowa. Jest impulsywna, pierwsze robi potem myśli. Wskakuje w ogień niczym ćma lecąca w stronę światła. Jest również zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do swojego rodzeństwa. Jeśli tylko dowiedziałaby się, że ktoś wyszedł o zachodzie słońca z kociarni... to oj było z tobą źle. W tym sensie, że prawdopodobnie trochę na ciebie pokrzyczała, a potem rzuciłaby się z tobą na legowisko i kazała spać, ciągle na tobie leżąc. Jest kochanym kociakiem, bardzo ciekawym świata i chcącym nauczyć się jak najwięcej. Łatwo nawiązuje nowe znajomości i bardzo się przywiązuje do nowych najlepszych przyjaciół. Uwielbia towarzystwo praktycznie tak samo jak bieganie w kółko wokół obozu. Jest nabuzowana i pełna energii, cały czas.
Chciałam coś złapać, ale jak się okazało, nikt nie chciał zostać złapanym. W tym momencie uznałam, że okolica wygląda zbyt pięknie, by po prostu obok niej sobie przejść. Dlatego też uznałam zrobić sobie przerwę, może do polowania wrócić później. Teraz chciałam poszperać, czy nie kwitnie jakiś śliczny kwiat, który mogłabym przynieść do swojego legowiska, albo o, Pieśni!
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Skoro mógł rzucać docinkami, to znaczy, że nie jest jeszcze najgorzej. Szyszkowa Łapa miał ochotę syknąć na starego wojownika i po prostu sobie pójść, by zrzęda sam kuśtykał do obozu. Nie zdążył jeszcze obejrzeć burasa, więc dla zaoszczędzenia czasu zapytał, chcąc wiedzieć, czy kocurowi zbiera się na umieranie i lepszą opcją będzie bieg po medyka, zamiast ciąganie jego truchła. Jednakże najwyraźniej kocury na troskę odpowiadają tylko pretensjami. Terminator nie potrafił zrozumieć, czemu Bóbr aż tak lubił, a nawet podziwiał Topniejący Lód. Współczuł Tafli takiego ojca, choć uznał, że lepszy już taki rodzic niż żaden. Westchnął cicho i skoro już był przy zrzędzie, to podparł jego bok i pomógł mu iść. -I po co taki staruch wychodzi poza obóz...- Wymamrotał pod nosem na tyle cicho, by kocur nie mógł go usłyszeć. Jak on i Tnąca Zawieja dołączą do starszyzny, to dopiero się zacznie. Pomyślał, współczując wszystkim przyszłym terminatorom.
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Jak na wzorowego wojownika Klanu Cienia przystało, nie pozwalał sobie ma marnotrawienie czasu i obijanie się w obozie - wielu Cienistych zresztą mogłoby brać z niego pod tym względem przykład… W przerwie między treningiem Nucącej i tym nieco bardziej obiecującym - Szumiącej Łapy, postanowił wybrać się na polowanie. Rutynową, a wręcz rytualną część każdego dnia, która to jednak napawała go ogromem energii i satysfakcji. Skierował beznamiętny wzrok w stronę zbliżającej się Ćmiego Pyłku, z którą wybrał się na łowy… z niewłasnej przymuszonej woli, acz mając przy tym na uwadze podwojoną skuteczność i kierując się dobrem Klanu. Na widok niebieskiej sylwetki skinął jedynie łbem, a następnie zajął się swoją rolą. Od razu przeszedł do działania, zaciekle próbując natrafić na trop zwierzyny. Uważnie węszył i lustrował okolicę.
ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx
spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg
nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień
zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA
Średniej wielkości bura szylkretka; więcej bieli niż kolorowych plam; długie futro; heterochronia - prawe oko brązowe, lewe zielone.
Zgubiona, nieobecna, dziwna.
Pochmurny Sen
Pieśń przez dłuższy czas właściwie nie wychodziła z obozu. Zajmowała się tym, czym jako przywódca powinna się zająć, ale nie obejmowało to wyruszania na patrole. Musiała to w końcu zmienić, więc przydzieliła samą siebie do patrolu wraz z Orlim Szponem i Gasnącym Dechem. Wybrali się na mechowisko jako miejsce do polowań, życzyli sobie powodzenia i rozeszli się w swoich kierunkach.
Pieśń przeszła do węszenia i próbowania znalezienia tropu jakiejkolwiek zwierzyny, mając nadzieję, że szybko na coś wpadnie.
「 I met aMANdowntowntheother day Withruby eyesthat tookmylifeAWAY 」 The moralALWAYSgoes .: :Donttrustthewolfin woolen clothes: :. But know the consequence ofimaginationsfear 「 Ihearfrom the witches
Fear sounds ofthe dead Thesourceof the itchеs Livesunder my bed 」
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Zajęło to parę dni, aby jej zad przestał boleć. W końcu jednak ból ustąpił, a Kozią Skarpę łapy już świerzbiły, aby wyjść z obozu. I w końcu mogła.
Powędrowała na tereny mechowiska, zaostrzając wszystkie zmysły w poszukiwaniu zwierzyny. Było w miarę wilgotno, co tym bardziej musiała wykorzystać. Ostatnimi dniami były takie upały, że pewnie nawet gdyby zad jej nie bolał zostałaby w obozie.
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Mechowisko odpowiedziało ciszą. Zupełnie nic się nie działo, niewiele dźwięków naruszało tę idealną harmonię. Kozia Skarpa mogła nawet poczuć się dziwnie wyalienowana, w końcu w pełni Pory Młodych Liści rzadko zdarzały się momenty aż takiej ciszy. Kilka kroków później dotarł do niej krótki śpiew ptaka gdzieś wysoko. Nic więcej. Zupełnie żadnej okazji do polowania, czy walki. Musiała iść dalej.
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.