Logo Artemidy
Bylicowe Łąki
Krótka przecząca odpowiedź, więc Orion schował język do paszczy, by nie stracić już resztek poszanowania. Znaczy w sumie nie na długo, bo w czasie, gdy biały medyk zdecydował ukrócić konanie lisa, cynamonowy oriental zajął się zmywaniem krwi ze swojego pyska. I na szczęście nim Krwawnik znowu się do niego odezwał, udało mu się doprowadzić do akceptowalnego wyglądu (do wyjściowego wciąż było daleko z roztrzepaną sierścią, ale chociaż szkarłatnych przebarwień się pozbył).
– Nie za wiele, zdążył mi jeszcze tylko bark obić. – z niewiadomych przyczyn podejrzewał wcześniej, że to udo padło ofiarą, ale teraz dyskomfort ewidentnie promieniował od prawego barku. Zaraz posłał rozmówcy uśmiech. – Ale spokojnie, znoszę obie te rany bojowe z godnością i bez łez. Poradzę sobie bez ziółek antybólowych, w gorszych sytuacjach się bywało. Ale twój policzek gorzej wygląda, hm? Trochę go podziurawił ten lis.
Gdzieś w trakcie tego mówienia uwaga niebieskich oczu przeniosła się z jasnej mordki na jasnokremowe skrzydła owada, który krążył blisko i... wylądował na białym czole. Co. Do bajki się przenieśli czy co?
– Motylek pod kolor futerka, co? Nie doceniasz się, nie masz takich przebarwień. – prychnął z rozbawieniem. I kurczę, sam by nie pogardził takim. Musiał poszukać metody na oswajanie skubańców, może tamte plany ze Świtem nie były aż tak absurdalne. – I w sumie jak tam plany? Wracasz do obozu by odpocząć po walce czy jeszcze coś chciałeś znaleźć przed powrotem? Jak coś to mogę pokręcić się w pobliżu i przypilnować by żaden włos z twojej pięknej głowy nie spadł. – zaoferował, przechylając lekko łeb w bok. Spojrzał też krótko na martwego rudzielca, którego trzeba było zakopać, ale póki Krwawnik nie czynił żadnych kroków w tę stronę, on sam nie zamierzał tym zajmować.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– W porządku – odparł tylko. Skoro Azaliowa Łapa twierdził, że medykamenty nie są potrzebne, niech tak będzie. Wszystko wskazywało na to, że ból sam minie, więc jeśli kocur nie chciał go uśmierzyć to medyk nie widział powodów, żeby się z nim o to wykłócać. – Tak, ugrryzł mnie lekko, ale to nic takiego – gorszą ranę zadała mu Lśniąca Sadzawka na treningu – w każdym rrazie nic, z czym bym sobie nie porradził – dodał z bladym uśmiechem. Bo tak naprawdę zignorowanie tej rany mogłoby mieć przykre konsekwencje, ale medyk nie miał tego w planach.
Poruszył wąsami, czując motylka. W tym wszystkim nawet nie zorientował się, że ten go zostawił, ale to miło z jego strony, że wrócił. Trochę szkoda byłoby później zastanawiać się, czy nie skończył przypadkiem w paszczy lisa.
– Mhm, przyleciał do mnie wcześniej i tak jakoś pozwoliłem mu zostać. Dobrry z niego pomocnik, znalazł mi parrę przydatnych ziół – powiedział i zrobił zeza, chcąc w ten sposób spróbować zobaczyć motylka na swoim czole, ale niezbyt to pomogło. Powrócił spojrzeniem do pobratymca, kiedy ten ponownie się odezwał i na uderzenie serca zmarszczył czoło w konsternacji na jego ostatnie słowa. – Właściwie to chciałem znaleźć jeszcze jeden medykament, więc jeśli to dla ciebie nie prroblem, to chętnie przyjmę towarzystwo. Tylko ostrrożnie, widziałem dwa psy i wyczułem co najmniej jednego kolejnego – ostrzegł go. – Ale może zakopmy najpierrw tego lisa – dodał i wziął się za wykopywanie dziury, do której mogliby wrzucić drapieżnika. A później, jeśli Azaliowa Łapa nie miał nic przeciwko, medyk zaczął rozglądać się za tym nieszczęsnym nagietkiem.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Jasna sprawa, w to że sobie poradzisz to nie wątpię. – odparł, przyglądając się pokiereszowanej mordce. Nie było to urwane ucho, istniała więc szansa, że ślad po tym nie zostanie. Zaraz odchylił łeb w tył by się skupić na dwukolorowych oczach. – Ale położenie to ma niefortunne, więc jakby się przydała pomoc z oczyszczaniem chociażby to się nie krępuj. Z opatrywania ran moja wiedza na teorii się kończy, ale akurat syf mi żaden nie umknie.
Sympatyczna oferta, zdaniem orientala, przecież manewrowanie kawałkiem mokrego mchu nad kałużą musiało być szalenie niewygodne. I nie dawało jakiejkolwiek pewności, że z rany faktycznie znikną wszystkie nieproszone elementy przed nałożeniem maści, prawda?
– O, to nie tylko ładny, ale też przydatny. – kiwnął łbem w zastanowieniu, ale ostatecznie zrezygnował z dalszego ciągnięcia tematu motylka, skoro jednak nie wracali jeszcze. I fajnie, w to mu graj. – Oczywiście, żaden problem. Nie będę ci na ogonie siedział żeby ziółek nie płoszyć, ale będę zaraz obok. – zapewnił, posyłając Krwawnikowy promienny uśmiech. A lisa pomógł zakopywać, rzecz jasna, tak długo jak nie był zostawiany z tym przykrym sprzątaniem to mógł brać w nim czynny udział. No chyba że miał pod łapą takiego Korzenia, jego się miło wrabiało w samotne kopanie.
Zgodnie z obietnicą, trzymał się gdzieś w zasięgu wzroku, ale bez wchodzenia medykowi pod łapy. Miał na uwadze wspomniane psy, więc starał się trzymać już teraz pod wiatr i zaczął węszyć za piszczkami, bo może akurat uda się coś przy okazji złapać.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Dwójka kotów postanowiła od razu wyruszyć na dalsze poszukiwania, Krwawnik wciąż próbował szczęścia w znalezieniu jakichś nagietków, a Azalia pałętał się w okolicy mając nadzieję na jakieś piszczki i cóż... Oba kocury mogły się trochę zawieść, bo nie trafili na to, co chcieli. Medykowi, zamiast kwiatków udało się natrafić na drzewo. Takie całkiem duże jak na tę okolicę, gęsto zarośnięte eliptycznymi listkami o zaostrzonych końcówkach. Najbardziej charakterystyczna była kora, brązowoszara i popękana.
Azalia z drugiej strony nie mógł wyczuć nic, zero, nawet śladów psów nie było. Prawdopodobnie to skutek walki z lisem, która wszystko odstraszyła całą najbliższą faunę...

Krwawnikowy Liść - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 22 | HP: 61 (85) | W: 39 (55) | Medlvl: 9
• rana 1 stopnia: użądlenie w prawą przednią łapę
• rana 1 stopnia: użądlenie w nasadę nosa
• rana 0 stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z prawej strony mordki
• rana 1 stopnia: płytkie ślady kłów na lewym poliku > infekcja, zmiana stopnia > • rana 2 stopnia: płytkie ślady kłów na lewym poliku
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z lewej strony mordki

Azaliowa Łapa - lvl: 8 | S: 16 | Zr: 26 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 88 (90) | W: 70 (80)
• rana 0 stopnia: siniak na prawym barku
• rana 0 stopnia: ugryzienie w język

//zapomniałam wcześniej rzucić na infekcje więc teraz rzuciłam, sori......
⋆⁺₊⋆ ☾ ⋆⁺₊⋆
I hold so many small regrets
and what-ifs down inside my head
some confidence it couldn't hurt me
my demeanor is often misread

LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokiwał głową na propozycję pomocy, choć raczej nie zamierzał z niej korzystać. Miejsce było niefortunne, fakt, ale medyk czuł, że sobie poradzi. Ale była inna rzecz, z którą mógł mieć problem - wyjęcie żądła z nasady nosa. Skoro Azalia oferował się z pomocą to z żądłem pewnie też mógłby pomóc, ale Krwawnik postanowił poprosić go o to później. Ślimak także głową na informację, że będzie kręcić się w pobliżu, a później ruszył, mimo wszystko oglądając się za kocurem, żeby się upewnić, że ma go w zasięgu wzroku. On także był gotowy mu pomóc w razie czego.
Nagietka nie zastał, zastał za to wiąz. Ech, niech będzie. Medyk podszedł do drzewa, stanął na dwóch łapach, a przednimi oparł się o korę, którą zaraz zaczal zdrapywać.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie był wielce zdziwiony tym, że po krótkim marszu nie wpadł na żadną żywą istotę, ale nie zrażało go to jakoś. Póki co Krwawnikowy Liść kręcił się przy jakimś drzewie, nie dawał sygnałów, że brakujące medykamenty odnalezione i pora wracać, więc Orion kontynuował poszukiwania śladów piszczek.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Raczej niechętnie, ale medyk zdecydował się zebrać trochę kory, w końcu nie wiadomo kiedy uda się po raz kolejny natrafić na takie drzewko! Problem tylko w tym, że po zebraniu kory białowłosy mógł zorientować się, że coraz bardziej brakowało mu sił. Wcześniej taszczenie ciężkiej reklamówki, walka z lisem, a teraz zabawa z korą wiązu... Po znalezieniu nagietka zdecydowanie należy się mu odpoczynek.

Krwawnikowy Liść - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 22 | HP: 61 (85) | W: 39-3=36 (55) | Medlvl: 9
• rana 1 stopnia: użądlenie w prawą przednią łapę
• rana 1 stopnia: użądlenie w nasadę nosa
• rana 0 stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z prawej strony mordki
• rana 2 stopnia: płytkie ślady kłów na lewym poliku
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z lewej strony mordki
Spadek W do 2/3 - celność obniżona o 1

+ 16 kawałków kory wiązu
+ 80 MEDexp

No i wciąż, Orion nie mógł nic znaleźć. A nie! Wróć! Było coś! Zapach... kota? Co dziwne nie wichrowego kota. Azalia nie musiał się nawet jakoś specjalnie za nim rozglądać, bo nie minęła chwila, a drobny, bury kocur dosłownie przebiegł mu przed pyskiem. Wyglądał na... przerażonego. Całe szczęście nie niósł się za nim zapach krwii, ale zdecydowanie coś było na rzeczy, bo był tak przejęty ucieczką, że nawet nie zauważył pointa.

Azaliowa Łapa - lvl: 8 | S: 16 | Zr: 26 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 88 (90) | W: 70 (80)
• rana 0 stopnia: siniak na prawym barku
• rana 0 stopnia: ugryzienie w język

Młody Samotnik - S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55
⋆⁺₊⋆ ☾ ⋆⁺₊⋆
I hold so many small regrets
and what-ifs down inside my head
some confidence it couldn't hurt me
my demeanor is often misread

LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rzeczywiście kiedy już odbił się od kory łapami i wszystkie cztery miał z powrotem na ziemi zdał sobie sprawę, że trochę już był zmęczony. Ale nie na tyle, żeby sobie odpuścić jeszcze chwilkę na znalezienie nagietka. Schował kawałki kory i zaczął się rozglądać znów za nagietkem.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może Orion rzeczywiście miał coś z chartów, bo ledwo przebiegł mu bury kształt przed pyskiem, rzucił się za nim w pościg. Może nawet istniała opcja kulturalnej rozmowy, ale zważywszy na psy o których wspominał Krwawnik, wydzieranie się za uciekinierem nie było najbezpieczniejszą opcją. Dużo stabilniejszy wydawał się plan, który uwzględniał dogonienie go i skoczenie mu z pazurami na grzbiet by go powalić.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A może Krwawnik skusi się na trochę rumianku? Tak by uspokoić myśli po wcześniejszej walce z lisem. Tak czy inaczej, po krótkiej wędrówce do nosa medyka dotarł znajomy zapach, który nawet mógł pamiętać z dzisiaj. Rumianki! Po raz kolejny białowłosy spotkał drobną kępę kwiatów, która spokojnie sobie rosła pośród bylicy.

Krwawnikowy Liść - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 22 | HP: 61 (85) | W: 36 (55) | Medlvl: 9
• rana 1 stopnia: użądlenie w prawą przednią łapę
• rana 1 stopnia: użądlenie w nasadę nosa
• rana 0 stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z prawej strony mordki
• rana 2 stopnia: płytkie ślady kłów na lewym poliku
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z lewej strony mordki
Spadek W do 2/3 - celność obniżona o 1
medyczne przerzuty: 26/45

I wystrzelił jak burza! A pieszczoszek słysząc że coś zaczęło mu ponownie siedzieć na ogonie, jakimś cudem wygrzebując jeszcze trochę siły ze swoich drobnych łapek. Nie oddalił się za daleko, więc point miał szanse go jeszcze dogonić!

Azaliowa Łapa - lvl: 8 | S: 16 | Zr: 26 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 88 (90) | W: 70-5=65 (80)
• rana 0 stopnia: siniak na prawym barku
• rana 0 stopnia: ugryzienie w język

Młody Samotnik - S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55-5=50 (55)
⋆⁺₊⋆ ☾ ⋆⁺₊⋆
I hold so many small regrets
and what-ifs down inside my head
some confidence it couldn't hurt me
my demeanor is often misread

LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rumianku, szczególnie po dzisiaj, miał aż nadto, więc zbytnio go nie interesował teraz ten medykament. Jedynie zatrzymał się na moment by powąchać kwiatki, ale zaraz ruszył dalej w poszukiwaniu nagietka. Kątem oka zauważył, że terminator gonił jakiegoś kota i zmrużył oczy w zastanowieniu na ten widok. Będzie musiał to potem sprawdzić, o ile ich dogoni.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Aha.
Liczył na krótką gonitwę zakończoną sukcesem, bo do rodowitych Wichrzaków było mu daleko, biegania po łąkach we krwi nie miał i wcale nie czerpał z niego jakiejś niewyobrażalnej przyjemności. Ale chciał dopaść uciekiniera, bo skoro ten przyspieszył po zobaczeniu kota za sobą to ewidentnie miał coś na sumieniu. A Orion chciał wiedzieć co. Może coś ukradł.
Więc biegł za kocurem, ale tym razem nie planował już skoków na jego grzbiet, gdyby udało się go dopaść, a zamierzał go chwycić za gąsienicowaty ogon, gdy tylko nawinie mu się pod pysk. To brzmiało prościej.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyjemny zapach rumianków wypełnił nozdrza Krwawnika, jednak medyk nie zatrzymał się na dłużej by zebrać trochę listków. Postanowił ruszyć dalej i... Tada! Co za fart, dosłownie za następnym krzaczkiem znajdowała się następna kępka medycznych kwiatków i o dziwo były to właśnie nagietki. Kwiatki rosły sobie spokojnie, w sąsiedztwie swoich biało-żółtych kolegów.

Krwawnikowy Liść - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 22 | HP: 61 (85) | W: 36 (55) | Medlvl: 9
• rana 1 stopnia: użądlenie w prawą przednią łapę
• rana 1 stopnia: użądlenie w nasadę nosa
• rana 0 stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z prawej strony mordki
• rana 2 stopnia: płytkie ślady kłów na lewym poliku
• rana 0 stopnia: wyrwane kilka wąsów z lewej strony mordki
Spadek W do 2/3 - celność obniżona o 1
medyczne przerzuty: 26/45

Azalia pędził pędził, już miał chapsnąć ogon uciekiniera, gdy... Potknął się. Zachaczył łapą o jakiś lamerski badyl i wykonał pięknego fikołka wśród traw, ostatecznie lądując na swoim grzbiecie. Gdyby się ogarnął i rozejrzał w poszukiwaniu uciekiniera, ten już znajdował się hen hen daleko, zbyt daleko by go doścignąć... A to pech.

Azaliowa Łapa - lvl: 8 | S: 16 | Zr: 26 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 88 (90) | W: 65-5=60 (80)
• rana 0 stopnia: siniak na prawym barku
• rana 0 stopnia: ugryzienie w język

Młody Samotnik - S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 50-5=45
⋆⁺₊⋆ ☾ ⋆⁺₊⋆
I hold so many small regrets
and what-ifs down inside my head
some confidence it couldn't hurt me
my demeanor is often misread

LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A to miła niespodzianka. Medyk uśmiechnął się pod nosem i zabrał się za zrywanie szypułek.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i właśnie dlatego gardził bieganiem, badyl wyrósł niespodziewanie spod ziemi i doprowadził do kompromitującego upadku. Orion szybko przeturlał się z grzbietu na brzuch, by podnieść do cztery łapy... ale nie po to by rzucić się w dalszą pogoń za burym, a żeby otrzepać sierść i przylizać odstające kłaczki. Mógłby pójść jego tropem ewentualnie, ale w sumie miał tu pilnować medyka i jego jasnych włosków. Rozejrzał się więc w poszukiwaniu go i zobaczył, że ten jest zajęty zrywaniem roślinek. Czyli można było się jeszcze pokręcić po okolicy. Orion znowu ruszył na poszukiwania piszczek.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości