Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Sztormowa Łapa całkiem nieźle wyczekał moment. Uderzył łapą w wodę, jednocześnie łapiąc rybę i wyrzucając ją w powietrze. Użył jednak trochę za dużo siły, i śliskie, opływowe zwierze zamiast upaść obok niego na ziemi, to przeleciało kawałek dalej nad jego głową, i wylądowało na starej, zgniłej trawie między nim a jego mistrzynią. Kocica z rozbawieniem obserwowała, jak ryba, która okazała się być linem, rzuca się rozpaczliwie na lądzie, będąc jednak za daleko od rzeki, by z powrotem do niej wskoczyć.
Takie rzeczy wymagały wyczucia, które Sztormowa Łapa powinien nabrać z czasem. Teraz jednak zdecydowanie wyłowił rybę zbyt sprężyście, przez co po prostu wrzucił ją w powietrze, bo ta wyślizgnęła mu się spod pazurów.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Obejrzał się z lekko zaskoczoną miną. Zdecydowanie nie miał wyczucia, a Czerwona Gwiazda miała szczęście, że nie dostała śliską zwierzyną prosto między oczy. Ale cóż, grunt że się udało i nawet jeśli ryba wylądowała w dziwnym miejscu, to przynajmniej nie w wodzie. Z zadowoloną miną podszedł do szamoczącego się zwierzęcia i zacisnął na nim kły, pozbawiając je życia. Złożył je przy łapach przywódczyni z szerokim uśmiechem. Babcie mają pierwszeństwo pomyślał, a później wrócił na brzeg rzeki i zanurzył wyskubany przez rybę ogon w wodzie. Zastygł w bezruchu, zachował ciszę i nie rzucał cienia na wodę, za to ponownie wysunął pazury i czekał. W końcu coś przypłynie. Przywódczyni nie dała mu znaku do zaprzestania polowania, a łowienie ryb nie jest męczące (za to nudne).
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Sądziła, że po upolowaniu ryby Sztormowa Łapa zaprzestanie łowów, ale najwyraźniej się nie dogadali i terminator czekał na jej polecenie, a że ona się nie odezwała, to ten zaczął dalej łowić. Czerwona Gwiazda popłynęła z prądem i postanowiła go dalej obserwować, myśląc, że może tym razem uda mu się jej prawie nie zabić wyrzuconą w powietrze rybą.
Przytrzymała zagryzioną przez ucznia rybę łapą, ale nie zaczęła jej jeść, tylko patrzyła, co ten dalej robi. Tym razem jednak jakaś ryba podpłynęła dosyć szybko. Była mniejsza od poprzedniego lina, ale zdecydowanie nadawała się już do spożycia przez koty. Nie podpłynęła jednak od razu do jego ogona, a ostrożnie lawirowała w wodzie kawałek dalej w głąb rzeki, poza zasięgiem jego łap. Najwyraźniej wciąż nie była pewna, czy te imitujące robaczki rude włoski są bezpieczne czy też nie.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Ryba zjawiła się szybko, ale dla równowagi całokształtu pozostawała niepewna. Sztormowa Łapa zwęził oczy w szparki i starał się ją przekonać do podpłynięcia za pomocą telepatii, telekinezy, czy też zwyczajnych, sfrustrowanych myśli brzmiących "no podpłyń, będzie fajnie, zobaczysz". Pozostał nieruchomo, ale postanowił, że jeśli ryba nie podpłynie poruszy trochę ogonem. W końcu robaczki się ruszały, a skoro miał je imitować, to powinien się też ruszać. Każda żywa istota się ruszała.
Jeśli jednak okazja nadarzyła się szybciej niż w następnej turze syn Kwitnącego Jaru uderzył pazurzastą łapą z bardziej zharmonizowaną siłą. Ponownie celował w brzeg, lecz tym razem w określony i dobry punkt, a nie w niesprecyzowaną i całkowicie losową stronę. Zobaczymy.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
W końcu ryba podpłynęła bliżej i Sztormowa Łapa tylko musiał wyczekać dobry moment na uderzenie w wodę. Złapał ofiarę pazurami i podrzucił do góry, tym razem nie tak mocno jak poprzednio. Zwierzątko upadło po jego lewej stronie i odbiło się lekko od ziemi, w końcu opadając na stałe z wilgotnym pacnięciem. Zaczęła się lekko szamotać, jak to typowa ryba wyrzucona na brzeg. xx- Dobij ją i kończymy na 'azie - poleciła Czerwona Gwiazda, a jej ogon powoli przejechał po zmrożonej ziemi i ubitej trawie przypominając szarego zaskrońca. Cała ta rozmowa o Kodeksie chwilę im zajęła, a ona jeszcze miała tego dnia parę rzeczy do roboty, więc spokojnie resztę polowania mogli przerobić następnego dnia.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Wyszczerzył się szeroko pełen samozadowolenia z kolejnego sukcesu. Odwrócił się do Czerwonej Gwiazdy z dumą, chociaż ona też powinna być z niego dumna. Dwa sukcesy za pierwszym razem to nie byle co. Kocur otrzepał ogon z wody, machnął nim jeszcze raz czy dwa dla pewności i usiadł obok popielatej przywódczyni z krótkim "dobra". To co dalej?
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx - W'acamy do obozu. Będziesz mógł zanieść 'yby, któ'e upolowałeś, sta'szyźnie i się im pochwalić jak dob'ze poszły ci pie'wsze łowy - powiedziała. Była pewna, że Pierzaste Serce, Kolczasta Mordka i Ognistopręga docenią ten prezent. Kotka dała mu znać głową, by wziął swoją zdobycz, po czym zaczęła kierować się w stronę obozu, wracając tą samą drogą, co przyszli; przez Łęgi. xx - Podczas łowienia 'yb, pamiętaj jeszcze, cze łatwiej bądź cięzej je złapać zaleznie od pogody i po'y dnia. 'yby 'zadko wychodzą, gdy jest go'ąco i pa'zy słońce, łatwiej złapać je o zmie'zchu albo 'ano, gdy jest t'ochę chłodniej. Albo gdy jest mzawka - wytłumaczyła jeszcze terminatorowi. W środku dnia, gdy słońce piecze tak, ze nie da się oddychać, mało ryb wychodzi na żer. Jeśli planuje się łowić, to lepiej przyjść wieczorem, gdy słońce już zmierzcha.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Mina nieco mu zrzedła. Zapomniał, że musi odnieść jedzenie starszym, sam z chęcią skonsumowałby swoje zdobycze... ale hej, może starsi już się najedli, a nawet jeśli nie, to na pewno się z nim podzielą jeśli poprosi. Najwyżej odwdzięczy im się poprawiając im humor w jakiś zabawny sposób, czy coś w tym stylu.
- Zapamiętam - miauknął. Łowienie ryb całkiem mu się spodobało i był pewien, że spędzi dużo czasu na sterczeniu przy wodzie. Może mało to rozrywkowe, ale skuteczne, a Sztormowa Łapa lubił ryby. Kocur złapał swoje zdobycze i skierował się w stronę obozu.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Siostra Czerwonej Gwiazdy była jedną ze starszych, więc przywódczyni mogła w szybki i prosty sposób skontrolować, czy Sztormowa Łapa aby na pewno zaniósł obie ryby do Śpiącego Drzewa. Ale kocice były miłe dla terminatorów, więc była duża szansa, że chętnie się z nim podzielą, jeśli tylko ten będzie odpowiednie uprzejmy.
Pokiwała głową i oboje poszli w stronę obozu. Przywódczyni zostawiła go przy Ciemnym Szlaku a następnie odeszła w stronę Płonącego Świtu i Bukowej Kory z którymi to miała iść na patrol.
~#~
Ze względu na to, że po walce z Gromiaczką rudy terminator musiał odwiedzić lecznicę, mieli kilka dni przerwy w treningu. Jednak po ceremonii kociąt Świetlikowego Zagajnika przywódczyni wezwała go po raz kolejny i kazała czekać następnego dnia o świcie przy wyjściu z obozu.
Tam też się znalazła, strosząc futro w obronie przed zimnem i oczekując na Sztormową Łapę. Mieli mieć dzisiaj pracowity dzień.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Nudził się. Zamiast odpoczywać rozmawiał z kotami i zaczepiał kogo się dało. Rany zasklepiły się i zagoiły. Po walce miały mu zostać blizny śladów pazurów, lecz przez jego gęste i długie futro i tak mało będzie widać, a szkoda. Złoty kocur nosiłby te pamiątki niczym koronę, gdyż chciał być podobny do Czerwonej Gwiazdy.
Niewiele kotów posiadało blizny.
Przywódczyni kazała mu czekać, ale w ostatecznym rozrachunku role się odwróciły, gdyż kocica przybyła pierwsza. Sztormowa Łapa przywitał się z nią głośno i wlepił w nią pełne oczekiwania spojrzenie. Kodeks mieli za sobą, teraz powinni zabrać się do czegoś bardziej rozrywkowego. Chyba że popielata zarządzi dziś tylko powtórkę... Oby tak nie było.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx- Idziemy na Koci G'zbiet - poleciła Sztormowej Łapie i pierwsza wyszła z obozu przez Ciemny Szlak, kierując się w stronę miejsca, gdzie z reguły odbywały się treningi. O dzień powtórek terminator nie miał co się martwić. Kocica nie znosiła się powtarzać i brakowało jej cierpliwości. Wymagała, by do jej uczniów to, co powie, docierało za pierwszym razem, dlatego poświęcanie dni na powtarzanie rzeczy było dla niej równoznaczne z marnowaniem czasu. xx - Mieliśmy dzisiaj zacząć polować, ale p'zełozymy to na inny dzień. I tak pot'afisz juz łowić yby, więc dopóki nie zama'znie 'zeka to mozesz w ten sposób zaopat'zać stos zdobyczy. Zamiast tego, zajmiemy się walką. Ma'twię się, ze sytuacja taka jak sp'zed kilku dni moze się powtó'zyć, ale ty powinieneś pot'afić się b'onić - ogłosiła terminatorowi plan na dzisiejszy dzień.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Gwiezdny klanie, uświęćcie jedną mądrą, która leci dzielnie z materiałem zamiast upierać się przy klepaniu formułek tak długo, aż terminator zacznie nimi wymiotować. Sztormowa Łapa ruszył spokojnie za nią. W jego zachowaniu nie widać żadnych zmian; wydarzenie sprzed paru dni było dla niego świetną zabawą, trochę bolesną, ale jednak. Ponadto mógł szczycić się, że zrobił dla swojego klanu coś znacznie więcej niż upolowanie garstki zwierzyny. Mało który terminator naprawdę walczył z jakimś wrogiem. Zaszczyt musiał dzielić z Rudą Łapą i Wietrznym Wąsem, ale ten drugi to już wojownik, więc przestał się liczyć.
- Chętnie. Nie potrafiłem tej wywłoki w ogóle trafić, wiesz? Ciągle chybiałem - burknął z niezadowoleniem. Trochę bolała go duma, że on się dał zranić, a ruda przeciwniczka pozostała cała i zdrowa, jednakże go to nie dziwiło. Sztormowa Łapa jest stworzony do szybkich ucieczek, nie bezpośredniej walki, ponieważ siła pozostawia naprawdę dużo do życzenia.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx - Ale to się zmieni - Odpowiedziała mu. - Oczywiście nie z dnia na dzień. Będziesz musiał t'enować, a to zajmie czas. Ale z po'y na po'ę będziesz silniejszy. Dzisiaj będziemy omawiać podstawy walki, jej zasady i 'ózne techniki - wytłumaczyła mu, w dalszym ciągu idąc w stronę Kociego Grzbietu. Walka chyba była jej ulubionym elementem treningu. Może dlatego, że sama była świetnym wojownikiem i nigdy nie przegrała żadnej potyczki, nawet jej bójka z mistrzynią na treningu zakończyła się między nimi remisem. Była silna, zwinna i doświadczona oraz gotowa przekazać wszystko co wie swojemu uczniowi. Mimo wieku jej wiedza i odruchy nie wyparowały, a ona, słabnąca przez ilość księżyców na karku, wciąż była lepsza w walce od przeciętnego wojownika. xx - A potem t'ochę pot'enujemy. Najpie'w jednak... czy masz jakieś pomysły co do tego, co moze p'zydać się w t'akcie walki? Na co zw'acać uwagę? - Zagadnęła go.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Spoglądał na nią z powątpieniem. Nie widział siebie w roli siłacza zgniatającego ogonem swoich przeciwników. Natura w jego przypadku miała inny pomysł i postanowiła z niego zrobić zająca.
- Nie wiem. Walczyłem i mogę ci powiedzieć, że nie ma wtedy dużo czasu na zastanawianie się - rzekł z lekkim wzruszeniem barkami. - Może trzeba walić w łeb? Mój brat zranił tamtą kocicę w łapy, ale to absolutnie nic nie dało - poskarżył się. - Nie uważasz w ogóle, że to głupie? Tamta kotka była taka malutka. Normalnie jak myszka! A jakimś cudem dosięgnęła mojej głowy. Jak ona to zrobiła? Nauczysz mnie tak celnie trafiać? - to wydawało mu się najważniejsze. Czy trafił rudą chociaż raz? Chyba nie. Tylko ją muskał i głaskał, normalnie jakby miał zeza lub widział podwójnie. Irytowało go, gdyż chciał mimo wszystko coś wtedy zdziałać i móc się chwalić. To znaczy teraz też się chwalił. Zwyczajnie naciągał niektóre fakty.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx - Dzięki za info'mację, nigdy nie walczyłam, więc nie miałabym pojęcia - odpowiedziała kwaśno - O to chodzi właśnie w t'eningu. Podczas walki nie ma zbyt duzo czasu na zastanawianie się, op'acowywanie skomplikowanych st'ategii, i inne takie 'zeczy. 'obimy wtedy większość 'zeczy od'uchowo. W t'akcie t'eningów, spa'ingów i tak dalej p'óbujemy nowych 'óchów, nowych ataków, wielok'otnie, az będziemy mogli je wykonać bez zastanawiania się. Potem w p'awdziwej walce nasze ciało będzie 'eagowało samo adekwatnie do sytuacji. - Wytłumaczyła mu. Strategii, różnych ataków i sposobów walki nie opracowywało się w środku potyczki, a przed nią, podczas treningów i sparingów. Wtedy w prawdziwej walce po prostu korzystało się ze swojego wyuczonego arsenału ataków i ruchów. xx - Małe koty też mogą być silne albo ba'dzo zwinne. Albo dob'e w walce. Wielkość nie świadczy o twoich szansach na wyg'aną. Atakowanie w głowę się sp'awdza, zwłaszcza w oczy. Jeśli oślepisz p'zeciwnika to będzie niemal niezdolny do dalszej walki. Uszkodzenie nosa tez czasem działa. Op'ócz tego, z delikatnych miejsc... to na pewno b'zuch, wa'to celować w b'zuch. Ude'zenie w niego odpowiednio mocno moze nawet ogłuszyć p'zeciwnika. Tak samo szyja, odpowiednio głęboka 'ana na szyi moze nawet zabić. Czasem tez atakuje się pachwiny, któ'e da się łatwo uszkodzić, a jest to ba'dzo bolesne. Wspomniałeś o łapach... To nie jest taki zły pomysł, ale uszkodzenie łapy na tyle, by było p'zeszkadzające w walce, nie jest p'oste. Owszem, nie jest niemozliwe, ale pot'zebne jest do tego nap'awdę duzo siły, albo szczęścia, bo zwykła płytka 'ana na łapie niewiele zmieni w p'zebiegu walki. Nie wiem jak ona to 'zobiła, bo tego nie widziałam, ale posta'am się z całych sił nauczyć cię celnie t'afiać i 'adzić sobie w walce. Masz moze jeszcze jakieś pomysły, co mogłoby się okazać p'zydatne podczas potyczki?
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas