Logo Artemidy
T'ening Szto'mowej Łapy
#1
Przywódczyni obiecała sobie, że nie będzie już brała żadnych terminatorów. Była stara i nie miała już tyle energii, co wcześniej, w dodatku miała bardzo mało czasu który mogłaby poświęcić uczniowi. Jednak jej wrodzona impulsywność i pochopność w podejmowaniu decyzji tym razem wygrały nad zdrowym rozsądkiem i tak oto siedziała jeszcze przed świtem przy wejściu do obozu. Wstała gdy było jeszcze ciemno a świat spowijała gęsta, mleczna mgła. Przekąsiła coś po czym udała się w miejsce w którym umówiła się ze Sztormowa Łapą. Nastroszyła gęste, ciemne futro i zmrużyła ślepia by jak najlepiej ochronić się przed gryzącym zimnem. Nadchodziła Pora Nagich Drzew przez co z dnia na dzień robiło się coraz zimniej. Niedługo spadnie śnieg i gdzieś w głębi serca Czerwona Gwiazda trochę już nie mogła się doczekać widoku zaśnieżonego terytorium.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
No właśnie, na co?
Sztormowa Łapa był tak podekscytowany, że miał problemy z zaśnięciem. Po spojrzeniach, którym obrzucały go niektóre koty domyślił się, iż jego wyskok na ceremonii jest może nie do końca chwalebny, ale na pewno wyróżniło go to spośród reszty. To, że podpadł, nawet nie przyszło mu do głowy; wierzył, że z jakiegoś powodu został odznaczony. Może to przez odwagę (to znaczy głupotę)?
Złoty kocur obudził się, otrzepał i wyfrunął z legowiska. Dosłownie, bo od razu rzucił się do biegu. O tej porze obóz jest znacznie mniej zatłoczony niż w środku dnia, ciągle było jeszcze ciemno (czy to na pewno odpowiednia pora? całkiem możliwe, że wstał za wcześnie), na dodatek mglisto. Paskudna pogoda.
Z tego rozpędu i podekscytowania zagalopował się i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przez gęstą mgłę niewiele widział. Przemknął przed nosem Czerwonej Gwiazdy niczym złota wyścigówka, minął ją razem z wyjściem z obozu i... pognał dalej, wgłąb obozu, bo nie zorientował się, iż dotarł na miejsce. Po chwili zorientował się, że coś jest nie tak, więc wyhamował i wrócił się, cały zdyszany. O, miał rację, faktycznie przez przypadek minął przywódczynię.
- Dzień dobry, Czerwona Gwiazdo! Prawie nie zauważyłem cię przez tę mgłę - przywitał się energicznie ze staruszką i nastroszył swe futro w ochronie przed kąsającym chłodem.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#3
Spokojnie obserwowała, jak kocurek mija ją, a potem do niej wraca. Jej oczy przyzwyczaiły się już do gęstej mgły, w dodatku kocica polegała na wszystkich swoich zmysłach a nie tylko wzroku, dlatego dużo szybciej była w stanie zlokalizować koty we mgle od Sztormowej Łapy, który jeszcze nie miał okazji wytrenować w sobie takiego instynktu.
xx - Gdy jest tak gęsta mgła jak dzisiaj to nie polegaj tylko na swoim wz'oku, ale takze nosie i uszach. One ci wskazą, gdzie jest d'ugi kot - odpowiedziała mu, jednocześnie dając przydatną, życiową wskazówkę, która może mu się przydać. To nie jest jedyny dzień w życiu, w którym terminatora spotka gęsta mgła, a zdarzą się też inne dni, w których może nie móc polegać na zmyśle wzroku. W terenie wszystkie zmysły były ważne i mogły ocalić życie.
xx - Witaj, Szto'mowa Łapo. Dzisiaj pokazę ci g'anicę i po'ozmawiamy o Kodeksie Wojownika. Musisz wiedzieć jak wygląda Klan 'zeki, gdzie się zaczyna a gdzie się kończy. Chodź za mną - poleciła mu, po czym podniosła się i wyszła przez Ciemny Szlak a następnie zaczęła iść wzdłuż rzeki kierując się w stronę Bobrowej Tamy. Mimo swojego wieku szła szybko i sprężyście, w dodatku całkowicie bezszelestnie. Nie wahała się ani przez moment, jakby znała tutaj każdy krzak, kamień i drzewo. Jej uszy jednak wciąż były czujnie nastawione, dokładnie badające wszystkie okoliczne dźwięki. Niezależnie od sytuacji nie przestawała być czujna i gotowa na atak.
xx - Wiesz coś na temat Gwiezdnego Klanu?
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
-...A. Dobra. Po prostu wzrok jest wygodniejszy - i łatwiejszy w obsłudze jego zdaniem. Węszenie wymagało długiego niuchania i interpretowania tego, co się wyczuło, natomiast trudno usłyszeć kogoś siedzącego w ciszy i bezruchu. Sztorm uznał, że przywódczyni ma na pewno rację; przed chwilą udowodnił to wymijając ją i nawet się o tym nie orientując.
- To prawda, że mamy największe tereny spośród wszystkich klanów? - zapytał rozochocony. Ruszył za Czerwoną Gwiazdą... no nie do końca za, bo czasami ją wyprzedzał, czasami odbijał gdzieś w bok, żeby zbadać co to za dziwny kształt majaczący we mgle. Przeważnie okazywało się, że to tylko skały, kłody i inne nudy.
- Coś. Mamcia mi mówiła, że to zmarli przodkowie, którzy nad nami czuwają. Czyli na przykład mój dziadek? Wiesz kto był moim dziadkiem? I tak w ogóle czemu oni są osobnym klanem? - nie do końca to wszystko rozumiał. Sztormowa Łapa dotrzymywał kroku szarej kocicy, ale zdecydowanie nie miał tak cichego chodu jak ona.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#5
xx - Czasami nie mozemy ko'zystać tylko z tego co jest wygodne. Zycie nie jest wygodne - odpowiedziała - Czy ja wiem, czy największe? Powiedziałabym, ze po'ównywalne. Mamy te te'eny stosunkowo od niedawna - przynajmniej od niedawna z punktu widzenia Czerwonej Gwiazdy która miała 115 księżyców - I gdy p'zenosiliśmy się ze sta'ych te'enów, to sta'aliśmy się podzielić te nowe tak, by kazdemu Klanowi p'zypadła podobna powie'zchnia. W p'zeciwieństwie do sta'ych te'yto'iów, któ'e mieliśmy większe od Klanu Cienia, bo odeb'aliśmy im spo'y f'agment Śpiewającego Zagajnika - rozwinęła swoją odpowiedź, starając się nakreślić sytuację Sztormowej Łapy. Im lepszy miał kontekst do wszystkiego, tym pełniejszy miał obraz sytuacji w jakiej znajdował się Klan Rzeki oraz ogólnie wszystkie Cztery Klany.
xx - Mama dob'ze ci mówiła, ale o szczegóły dotyczące swoich p'zodków musisz zapytać swoją 'odzinę. Ja mogę ci opowiedzieć o swoim dziadku, ale 'aczej nie o twoim. Jeśli natomiast chodzi o Gwiezdny Klan... Mieszkają oni na S'eb'nej Skó'ce. Tak nazywa się 'ozgwiezdzone niebo w nocy. I idą tam nie wszyscy nasi zma'li p'zodkowie, tylko ci, któ'zy zyli według Kodeksu Wojownika i go p'zest'zegali. A są osobnym Klanem, poniewaz po śmie'ci nie masz juz ciała i nie mozesz pozostać na ziemi, w obozie. Dlatego p'zodkowie utwo'zyli na S'eb'nej Skó'ce osobny Klan, gdzie kazdy jes 'ówny i nie ma znaczenia, z jakiego Klanu pochodziłeś p'zed swoją śmie'cią. Dzięki temu mogą pozostać w mia'ę bezst'onni i mogą czuwać nad Czte'ema Klanami bez fawo'yzowania któ'egokolwiek z nich. A wiesz, co się dzieje z kotami, któ'e za zycia nie p'zest'zegały Kodeksu Wojownika? - zapytała. Niedługo mieli już dotrzeć do Bobrowej Tamy. Tam była granica z Klanem Gromu i jak już tam będą, to Czerwona Gwiazda będzie miała okazję, by powiedzieć coś więcej o trzech pozostałych Klanach
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
- Ale możemy zrobić wszystko, żeby było jak najbardziej wygodne - podzielił się z nią swoją filozofią. Po co utrudniać sobie dodatkowo życie, jeśli można tego uniknąć i żyć sobie w wygodzie i luksusach? Sztormowa Łapa dopiero zacznie doceniać, jak dobre było leżenie w królikarni: obijanie się bez końca i jedzenie tyle ile się chce pod pretekstem, że potrzebuje dużo jedzenia, aby wrócić do zdrowia. Nic dziwnego, że wyrosło z niego bydlę.
- A czemu się przenosiliśmy? I czemu klan cienia stracił swoje tereny, co takiego zrobili? I czemu już tak nie jest? Większe tereny, to więcej zdobyczy dla nas, prawda? - miauknął z pewną niepewnością w głosie, ponieważ nie był do końca pewny, czy dobrze rozumuje. Kocurek słuchał przywódczyni. Doszedł do wniosku, że to... trochę nie ma sensu. Skoro wszyscy są sobie równi po śmierci i ranga oraz klan nie mają znaczenia, to po co się teraz starać? Wyjdzie na to, że w tym drugim życiu to nie będzie miało znaczenia. Takie to trochę smutne. Chociaż życie tutaj, na ziemi, jest długie, a stojąca przed nim kocica jest tego najlepszym dowodem, to i tak nie ma porównania w stosunku do wieczności.
- One nie idą do gwiezdnego klanu, tylko do jakiegoś beznadziejnego miejsca. Takiego śmierdzącego, mrocznego, bez jedzenia, za to pełnego wszy w sierści i takiego w ogóle be, mama mi mówiła. Miejsca gdzie brak księżyca? - spróbował bo nazwy nie do końca pamiętał. Coś mu tam świtało, tyle że nie do końca w tej latarni co trzeba.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#7
xx - Mozesz p'óbować. Ale czasem to nie będzie wysta'czająco. - Powiedziała a jej głos zabrzmiał dziwnie smutno. Oni, jako dzikie, wolne, leśne koty nie mogli sobie pozwolić na nieróbstwo. Musieli pracować i codziennie dawać z siebie wszystko dla siebie samych i dla całego Klanu. Koty, które się obijały i nic nie robiły nie były im potrzebne, i jeśli Sztormowa Łapa zdecyduje się obrać taką ścieżkę, Czerwona Gwiazda nie zawaha się go z Klanu pozbyć. Nie będzie pierwszy ani, najprawdopodobniej, nie ostatni.
xx - P'zenosiliśmy się, poniewaz tamte te'yto'ium p'zestało być bezpieczne. Zbyt wiele kotów ginęło na nich z łap 'ysiów, a lasy zaczęły być nachodzone i niszczone p'zez dwunogów, któ'zy zwiększali swoje własne te'yto'ium. Potwo'y zeszły z G'zmiącej Ściezki i pojawiły się w lasach, koty znikały. Musieliśmy znaleźć bezpieczne miejsce do dalszego zycia. Klan Cienia st'acił większość Śpiewającego Zagajnika jako ka'ę za na'uszanie g'anic Klanu 'zeki. Jego koty kilkuk'otnie nachodziły nasze te'yto'ium i Węzowa Gwiazda nie pot'afił nad swoimi Klanowiczami zapanować. Dlatego Świetlikowa Gwiazda był gotów wywołać wojnę z Klanem Cienia by nauczyć ich szacunku dla naszych g'anic. Klan Cienia był jednak zbyt słaby by móc z nami konku'ować w boju, dlatego p'zywódcy zgodzili się na układ, w któ'ym Klan 'zeki dostał spo'ą część dob'ych te'enów łowieckich. Wtedy p'oblem z kotami p'zek'aczającymi nasze g'anice się skończył. A juz tak nie jest, bo zmieniliśmy te'yto'ia i nie sąsiadujemy juz z Klanem Cienia, te'az obok nas są Klan G'omu i Klan Wich'u. - Opowiedziała Sztormowej Łapie historię ich konfliktu z Klanem Cienia, zajmując jednocześnie sporo czasu ich wędrówki wzdłuż Rzeki w stronę granicy.
xx - Tak, blisko. Nazywa się to Miejsce Gdzie B'ak Gwiazd, bo nigdy nie widać w nim światła gwiazd, czyli naszych p'zodków. Mówi się na nie jeszcze Ciemny Las, bowiem wygląda jak gęsty, nieprzenikniony las, w którym ko'ony d'zew zasłaniają niebo. Moja matka, Łabędzia Pieśń, opowiadała mi, ze to p'ze'azające, zimne miejsce, gdzie koty węd'ują samotnie, az pamięć o nich nie zniknie na zawsze. Jest zupełnie inne od świetlistej S'eb'nej Skó'ki wypełnionej Gwiezdnymi.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#8
- Tak mówisz? Zabrzmiałaś jakoś tak... smętnie - zauważył z pewnym zmieszaniem. Och, przecież Sztormowa Łap nie powiedział, że będzie się obijać. To żadne wyzwanie i przygoda, lecz, jeśli będzie miał szansę na jakąś wygodę, skorzysta z niej. Jeszcze nie wiedział z jakiej, słowo "wygoda" po prostu brzmi przyjemnie.
- Jak wyglądają potwory i grzmiąca ścieżka? - spytał z nagłym zainteresowaniem. Zabicie czegoś takiego to na pewno nie proste zadanie, inaczej koty nie musiałyby przed tym uciekać. Za to o dwunogach coś tam słyszał i akurat z tym nie chciał mieć do czynienia. Mama straszyła go dziwnymi wysokimi istotami, porywającymi koty w paskudne miejsca, z których się już nie wraca.
Kocurek machnął ogonem, gdy usłyszał, że już nie graniczą z cieniem. No szkoda, stracili jeden atut. Wychodzi też na to, że wicher i grom są grzeczne, w przeciwieństwie do cienia.
- Be, to niefajne miejsce. Nieciekawe. A co się dzieje z kotami, które nie wierzą w gwiezdny klan, ale przestrzegają zasad kodeksu? Albo z kociętami, które umrą zaraz po narodzeniu i nie mają szans, żeby w ogóle cokolwiek udowodnić? - to ciekawa kwestia, którą złoty wprost musiał poruszyć, bo bardzo go nurtowała.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#9
xx- Poniewaz czasami wyb'anie najwygodniejszej bądź najłatwiejszej d'ogi moze skutkować śmie'cią i p'oblemami. - odpowiedziała Sztormowej Łapie - G'zmiąca Ściezka jest sze'oką, płaską i nienatu'alnie 'ówną ściezką utwo'zoną p'zez dwunogów, jest cała cza'na i śmie'dzi, czasem gdzieniegdzie ma białe psy. Nie da się jej z niczym innym pomylić, jak będziemy szli wzdłuz g'anicy to moze uda mi się ci jedną pokazać. Potwo'y są... 'ózne. Występują we wszystkich mozliwych kolo'ach jakie jesteś w stanie sobie wyob'azić, błyszczą się i mają szte'y ok'ągłe łapy, któ'e się k'ęcą, w p'zeciwieństwie do naszych. Są olb'zymie, jeden z nich moze być wielkości wszystkich kotów z naszego Klanu. Po'uszają się ba'dzo szybko a w nocy ich oczy się świecą niczym dwa małe słońca - opisała kocurowi jak najdokładniej. Tak czy inaczej jeśli będzie miał nieprzyjemność takiego oglądać na własne oczy to rozpozna go od razu, bo tak samo jak Grzmiącej Ścieżki nie da się ich absolutnie z niczym w lesie pomylić. Są większe od każdego znanego Czerwii stworzenia, może poza jeleniami, ale wciąż są dużo szersze i masywniejsze od smukłych, długonogich jeleni. - Masz absolutny zakaz zblizania się samemu do G'zmiącej Ściezki i nie wolno ci jej pokonywać pod zadnym pozo'em. Wiele kotów na niej zginęło albo stało się kalekami do końca swojego zycia, bo potwo'y pog'uchotały im kości. Albo zginąłbyś na miejscu albo spotkał się z niewyob'azalnym bólem. - Przestrzegła go, a jej głos był twardy i surowy, nie znoszący sprzeciwu. Miała dość tracenia młodych kotów ze względu na ich własną głupotę, zresztą, gdyby Sztormowa Łapa zbliżył się do Grzmiącej Ścieżki to robiłby to na własną odpowiedzialność i z własnej winy by zdechł. Tak to bywa.
xx - Kto wie, pewnie t'afiają na S'eb'ną Skó'kę ale nie mieszkają w Gwiezdnym Klanie. Nie spotkałam nigdy takiego p'zodka, wszyscy, któ'ych widziałam, nalezeli do Gwiezdnego Klanu - wzruszyła barkami.
Wreszcie dotarli do Bobrowej Tamy. Kocica stanęła przy niej i rozejrzała się. Wreszcie znaleźli się przy granicy i Czerwona Gwiazda mogła przejść do dalszej części treningu. Sztormowa Łapa zadawał dużo więcej pytań, niż się spodziewała, dlatego po drodze do Bobrowej Tamy przerobiła mniej materiału, który miała w planie, niż chciała. Ale nie narzekała, ze względu na to, że jednocześnie nadrobili inny materiał. Wszystko, co powiedziała terminatorowi, było na swój sposób istotne, a ona musiała przyznać, że czuła się pozytywnie zaskoczona jego chęcią zdobywania wiedzy.
xx - Masz jeszcze jakieś pytania co do tego, o czym mówiliśmy w t'akcie d'ogi, czy mogę p'zejść do omawiania g'anic?
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#10
- ...A. Rozumiem. Na śmierci mi akurat nie zależy, oto się nie martw - swojego żywota ani myśli tak szybko kończyć. Cudzego też, ponieważ wtedy nie miałby komu robić żartów, z kim rozmawiać i z kim się bawić, poza tym to jedno matce udało mu się wpoić: trzeba uważać. Doszły do niego słuchy o czynie Śnieżnego Serca i konsekwencji, które ją spotkają. Nie chciał skończyć jak ona.
- Trudno mi to sobie wyobrazić. Okrągłe łapy? I och, dobrze... potrafisz czytać w myślach? Chciałbym takiego kiedyś upolować! Ale nie chcę zostać kaleką - zagadnął niespodziewanie. Skąd kocica wiedziała, że gdyby nie jej zakaz Sztormowa Łapa pewnie w ciągu paru dni pognałby, żeby spróbować takiego dziwacznego potwora upolować? Mieliby wtedy tyyyyle jedzenia! Pojawiał się tu jeden mały szczegół: wielkość dziwnego stworzenia, jednakże ten szczegół umknął złotofutremu. Sztormowa Łapa spojrzał z podziwem na znajdującą się zaraz obok rzekę, czując lekki niepokój, ale i ekscytacje na myśl, że kiedyś będzie w niej pływał. Bo będzie! Rodzice mu opowiadali mu o talentach ich klanu. Patrząc na ryczącą rzekę nie wydawało mu się to bezpieczne. To na pewno nie jest łatwe, a zatem idealnie się składa dla syna Kwiatowej Przełęczy. Kocurek poderwał głowę i zaczął niuchać powietrze, gdy ruszyli dalej.
- Możemy przejść do omawiania granic. I... chyba czuję jakieś koty - powiedział niezdecydowany. Niesiony wiatrem zapach dla niego był słaby, lecz nawet jego słabsze w porównaniu do innych kotów zmysły wyłapały niecodzienną woń przebijającą się przez znane mu zapachy. Zdecydowanie kocią, lecz odmienną od tej znanej mu z obozu. Chwila moment, Czerwona Gwiazda powiedziała "granic"? Więc to musi być zapach innego klanu! Pytanie tylko którego.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#11
xx - Ich się nie da jeść. - odpowiedziała mu, na stwierdzenie, że chętnie by taki upolował - Szybko byś to z'ozumiał, gdybyś tylko poczuł ich zapach. O'az są zbyt duze i nie zw'acają uwagi na koty. Są duzo masywniejsze i cięzsze od jeleni, a jeleniowi tez byś zadnej k'zywdy nie z'obił. Potwo'y tez p'zewozą w soich b'zuchach dwunogi, któ'e mogą dowolnie do nich wchodziź i z nih wychodzić i mogą cię wsadzić za sobą do potwo'a i po'wać. Wielok'otnie zda'zało się, ze koty znikały w ten sposób, dlatego nie zblizamy się do potwo'ów za nic. - Wytłumaczyła mu, po czym zaczęła wchodzić na Bobrową Tamę by przejść na drugą stronę rzeki. Bobrowa Tama była opuszczona i stabilna, więc jak kot uważa, gdzie stawia łapy, to nic mu się nie stanie. W dodatku nurt rzeki na tym terytorium był wolniejszy niż na ich starym terenie, gdzie Rzeka była szersza i wpływała do Wielkiej Wody. Tutaj było bezpieczniej i płyciej, zwłaszcza przed Tamą.
xx - Za Bob'ową Tamą kończy się nasze te'yto'ium. - przytaknęła, spoglądając na Sztormową Łapę. Następnie wskazała łapą w prawo - Z tamtej st'ony nasze te'yto'ium g'aniczy z te'enami niczyimi. Są tam Łany 'zepaku, a dalej jak się pójdzie to jest właśnie G'zmiąca Ściezka. Jak nam sta'czy czasu gdy obejdziemy całe te'yto'ium to ci ją pokazę. Jakbyś natomiast szedł te'enami niczyimi wzdłuz 'zeki to dojdziesz do Osiedla Dwunogów. A w tamtą st'onę - tym razem wskazała łapą na lewo - są te'yto'ia Klanu G'omu. Czyli dob'ze czułeś zapach innych kotów. Jak będziemy szli g'anicą, to poczujesz zapach właśnie ich Klanu. - dała mu znak ogonem by wraz z nią przeszedł przez Bobrowa Tamę - Tama jest stabilna, ale musisz się mocno t'zymać pazu'ami, bo d'zewo jest śliskie. Chodź.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#12
- W brzuchach?! - wykrzyknął zdumiony, a końcówka jego ogona nerwowo drgnęła. To niemożliwe. Żadne żywe stworzenie nie może nikogo przenosić w brzuchach, chyba że matki kocięta, ale to podróż w jedną stronę. Z brzucha się wydostaniesz, ale już nigdy do niego nie wrócisz. I co te potwory robią, połykają, a potem wypluwają dwunożnych i koty? A to dobre! Sztormowa Łapa zaczął podejrzewać, że przywódczyni robi go w konia i sprawdza jego bystrość. Ha, nie da się tak łatwo nabrać, nie ma mowy. - Nie nabiorę się tak łatwo, Czerwona Gwiazdo! We wszystko ci uwierzę, ale to o tym brzuchu i okrągłych łapach... Coś tak dziwacznego nie może istnieć! - miauknął i pokręcił głową, ale jednocześnie przyspieszył. Jeśli starczy im czasu, to przywódczyni pokaże mu te dziwne stworzenia. Już on się postara, aby go starczyło. Nie wytrzyma czekania na następny dzień. Niemalże biegł, lecz szybko musiał zwolnić, ponieważ dotarli do tamy. Och. Niemiło. Wpadania do wzburzonej, kotłującej się wody nie miał dzisiaj w planach, to by przekreśliło jego szansę na zobaczenia grzmiącej ścieżki jeszcze dzisiaj.
- Dobra, będę uważać - obiecał i wysunął cztery komplety pazurów. Te na przednich łap były większe niż u większości kotów, wyróżniały się. Kocurek zmrużył oczy i dla pewności trzymając się szponami podłoża przeszedł na drugą stronę tamy, machając ogonem dla zachowania równowagi. Ciekawe czy ktoś już stąd spadł i się utopił.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#13
Roześmiała się na słowa Sztormowej Łapy, po czym zeskoczyła z Bobrowej Tamy, tam, gdzie była granica terytorium Klanu Rzeki z terytorium Klanu Gromu.
xx - Poczekamy, az zobaczymy jakiegoś potwo'a. - odpowiedziała mu rozbawiona, po czym zaczęła węszyć, a następnie zerknęła na jej terminatora, który przechodził właśnie przez Bobrowa Tamę. I nie, Czerwona Gwiazda nie przypominała sobie nikogo, kto umarłby w tym miejscu. Większość kotów w Klanie Rzeki potrafiła świetnie pływać, w dodatku tu nie było zbyt głęboko ani nie było zbyt ostrego nurtu. No i gdyby Sztormowa Łapa spadł, to zawsze mógł liczyć na pomoc Czerwonej Gwiazdy, która rzuciłaby się, żeby pomóc go wyciągnąć z wody. Terminator będzie się uczył pływać dopiero w następnych dniach.
xx - Tutaj czuć zapach Klanu G'omu jeszcze wy'aźniej. Będziemy szli wzdłuz g'anicy z ich Klanem, dzięki temu mozesz zobaczyć, ze na ich te'enie jest więcej lasu niz na naszym. Poza ś'odkową częścią ich te'enów, któ'a jest zwi'owo piaskowa. Wiesz, kto obejmuje najwazniejsze stanowiska w Klanie G'omu? - zapytała, a gdy Sztormowa Łapa dołączył do niej po przejściu Bobrowej Tamy, zaczęła iść wzdłuż linii drzew, tam, gdzie najbardziej mieszały się zapachy obu Klanów.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#14
- Ha, tylko na to czekam! - zakrzyknął zawadiacko. Sztormowa Łapa czuł pewność siebie i naprawdę wierzył, że opisany przez Czerwoną Gwiazdę twór po prostu nie może istnieć. Gdyby był mądrzejszy zastanowiłby się, dlaczego kocica miałaby go okłamać i iść zaparte mimo okazanych przez złotego wątpliwości.
- Yyy, nie do końca. Słyszałem za to, że ich medyczka została zabita przez kogoś z ich klanu. I że zmienili zastępcę, ale nie wiem dlaczego. Poprzedniego też zabił własny klan? Ale szczerze to nie wiem, czy to prawda, bo to brzmi nieprawdopodobnie. No bo jaki klan zabija się sam od środka? Pewnie mnie oszukali, nie? - czyżby Sztormowa Łapa padł ofiarą żartu? To dopiero ironia losu. - O, ale wydaję mi się, że ich przywódca nazywa się Trzmiela Gwiazda - dopowiedział szybko, gdy jego pamięć zadziałała prawidłowo i podsunęła mi odpowiedź. Natomiast imiona nowego zastępcy nijak nie kojarzył.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#15
W ten sposób skończyli w końcu temat potworów i mogli przejść do dalszej części treningu. Zwłaszcza, że do nich to jeszcze spokojnie mogli wrócić jak dotrą do Grzmiącej Ścieżki. Czerwona Gwiazda nie miała problemu z tym, żeby przez chwilę posiedzieć nad Grzmiącą Ścieżką i poczekać, aż jaki potwór przez nią przebiegnie, by Sztormowa Łapa mógł go sobie obejrzeć.
xx - W zasadzie to to, co powiedziałeś, jest p'awdą. Klan G'omu juz od dawna nie ma 'eputacji silnego Klanu a ostatnio dosyć często dochodziło u nich do dziwnych zmian we władzy. Nie mam pojęcia, co dzieje się wewnąt'z G'omu, ale to chyba nie jest nic dob'ego. No, i te'az nie mają medyka*, co jest chyba najba'dziej niebezpieczną sytuacją dla jakiegokolwiek Klanu. Z ich Klanu została wygnana Sasankowa Łapa, któ'a ponoć p'zyczyniła się do śmie'ci ich pop'zedniej medyczki, Ognistego Za'u. Nie poznaliśmy szczegółów, no ale cóz. Te'az faktycznie p'zywódcą jest T'zmiela Gwiazda, to biały kocu' w niebieskie, p'ęgowane łaty i z poma'ańczowymi oczami. Jego zastępczynią obecnie jest Zub'ze Ga'dło, 'udo, cza'no i biała kotka z zielonymi oczami a medyka b'ak. - Opowiedziała Sztormowej Łapie idąc wzdłuż granicy z Klanem Gromu w stronę Czterech Dębów. Szła dosyć szybko, chcąc jak najszybciej pokonać ten kawałek by móc opowiedzieć też o innych Klanach. - Te'az g'aniczymy z ich Klanem, ale gdy mieszkaliśmy jeszcze na pop'zednich te'enach to nasze te'yto'ia nie sąsiadowały ze sobą. Gdy p'zenieśliśmy się na obecne te'eny to dosyć szybko pojawiły się p'oblemy z nie'espektowaniem g'anic p'zez Klan G'omu, ale na szczęście szybko sobie z tym po'adziliśmy.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości