Logo Artemidy
Trening Ssskrzącej Łapy
#1
Tak jak zaplanował, tak też zrobił. Pomimo burzliwego rozpoczęcia nowej współpracy ze Skrzącą Łapą, syn Jastrzębicy postanowił mimo wszystko zabrać go jeszcze tego samego dnia na trening, chociaż, nie mógł spodziewać się niczego ciekawego. Nie mieli za dużo czasu, zważywszy, że słońce chyliło się ku zachodowi, a on przecież miał jeszcze nocne czuwanie, na które musiał się zjawić. Dlatego też stwierdził, iż na samym początku pójdą na Koci Grzbiet. Jasne, mogli przejść granicę, lecz teoretycznie przerobiliby ich tylko połowę, a świeżo mianowany wojownik chciał zrobić wszystkie za jednym zamachem, dlatego też went z tego zrezygnował. Na szczęście na pagórek nie było nie wiadomo jak daleko.
— Od razu cię uprzedzę Ssskrząca Łapo, nie ssspodziewaj się dzisiaj niczego ciekawego. — mrukną nonszalancko przez ramię, co jakiś czas przecinając puchatym, lejącym się ogonem powietrze, aż im oczom nie ukazał się ów pagórek, do którego zmierzali - Koci Grzbiet. Bez zbędnego ociągania się oba kocurki wspięły się na niego. Przed nimi rozpostarł się ładny widok, między innymi dostrzegalna była jedna z granic czy też Trawiasta Dolina. Sokole Skrzydło wnet przysiadł na porośniętym trawą wzniesieniu, opatulając ogonem, dosłownie niczym wąż; przednie łapy. Zamknął na chwilę jasne ślepia i poddał się chłodnym podmuchom wiatru Pory Nagich Drzew. Dopiero po chwili zdecydował się zabrać głos. — Miałeś nauki? A jeśli tak, co wiesz na temat rang? — zapytał, przekrzywiając w jego stronę łeb, jednocześnie lustrując swojego podopiecznego chłodnym wzrokiem, zabił ogonem o ziemię. Był ciekaw ile jego terminator wyciągnął z kocięcych przedwczesnych nauk, był również ciekaw jaki jest naprawdę...jak ich współpraca, wspólna ścieżka poprowadzi ich dalej i czy natrafił na takiego terminatora jaki mu się marzył - pojęty i ambitny. Póki co jego pysk wyrażał znudzenie, co nie zadowalało niebieskiego kocura, ani tym bardziej nie zachęcało do kontynuowania spotkania.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#2
Od razu wiedział, że współpraca z Sokolim Skrzydłem będzie ciężka. Kocur był w stosunku do terminatora nieprzyjemny i zrobił przeokropne pierwsze wrażenie. Skrząca Łapa chciał nawet przez moment poprosić Czerwoną Gwiazdę, by zmieniła mu mentora od razu, jednak powstrzymał się i spróbował dać wojownikowi szansę. Najwyżej na skargę pójdzie nieco później.
Nic nie odpowiedział, na pierwsze słowa kocura. Po prostu w nie nie wierzył - trening na pewno był czymś ciekawym i każda, nawet najkrótsza chwila na nim spędzona będzie bardzo ciekawa i bezcenna. W końcu będzie dowiadywał się nowych rzeczy i z każdym kolejnym dniem będzie coraz bliżej otrzymania nowego imienia i rangi
— Nie miałem nauk, jednak wiem co nieco o rangach — przynajmniej tych podstawowych. Od zawsze był kocięciem dość ciekawym i łaknącymi wiedzy, toteż nic dziwnego, że coś tam wiedział. — Są kocięta, które nie mają obowiązków i jedzą bez kolejki, terminatorzy, którzy szkołą się na wojowników i muszą wymieniać mech w legowiskach, wojownicy którzy patrolują, polują i szkołą terminatorów, medyk i jego terminator, który leczą, przywódca, który rządzi oraz jego zastępca, który zostaje Gwiazdą po śmierci poprzedniej — powiedział wszystko, co wiedział, pomijając kilka rzeczy. Nie był w końcu wszechwiedzący, choć bardzo by chciał. Informację o tym, że wie jak się poluje i łowi postanowił natomiast zostawić na potem. Zdążył się już poznać na kocurze i wiedział, że lepiej nie mówić więcej, niż on wymaga. Zdecydowanie podcinało to skrzydła dość ambitnemu Skrze, ale poradzi sobie. W końcu w klanie wojowników jest o wiele więcej.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#3
Może gdyby Skrząca Łapa nie zaczął się rządzić...cóż, jego trening rozpocząłby się znacznie inaczej, a przede wszystkim jego nastawienie do niebieskiego byłoby inne. Teraz jednak czasu nie dało się cofnąć, a o postawie wojownika względem niego, mógł tylko i wyłącznie sobie samemu podziękować. Nikt mu przecież nie kazał rozkazywać, a jeśli nawet chciał zacząć trening od razu bez uprzedniego dopuszczenia do głosu swojego nowego mistrza, mógł, chociaż ładnie poprosić...to również nic nie kosztowało, a było o wiele lepiej odbierane niż chociażby takie słowo "natychmiast". Tak czy inaczej, uważnie słuchał swego podopiecznego. Na słowo o braku nauk zmarszczył nieco kocie brwi, zastanawiając się po części, dlaczego Skra nie odbył wczesnego nauczania. Jednak szybko wpadł, że przecież mógł być chory czy coś w tym stylu. Mało ważne. Ważne, aby cokolwiek wiedział, bo jak mógł nie wiedzieć nic o Kodeksie Wojownika, tak wypadało, a nawet musiał wiedzieć co nieco o rangach, w końcu w klanie nie żył od dziś i na pewno zauważył różnice między jedną a drugą rangą. Przytaknął więc łbem, nieco łagodząc surowy wyraz pyska, kiedy utwierdził się w przekonaniu, iż bury wie cokolwiek na ten temat. Zamienił się więc w słuch...i co tu dużo mówić. Kocur wielu rzeczy nie wiedział, znał tylko podstawy każdej z rang, lecz był w stanie nawet to w pewien sposób zaakceptować, skoro dostał jasną wiadomość, że nauk nie posiadał, a także, że przez to jego wiedza była drastycznie okrojona. Biała końcówka drgnęła delikatnie, a Sokole Skrzydło wypuścił cicho powietrze.
— Nie jesst tego za wiele, lecz jessstem w ssstanie ci wybaczyć, ssskoro nie miałeś kocięcych nauk. Zaczniemy w takim razie od kocięcia i tak pnąć będziemy się w górę, aż dojdziemy do przywódcy, a nassstępnie ssstarszyzny. Kocie, powiedziałeś, że nie ma obowiązków, jesst to sssłuszne ssstwierdzenie, podobnie jak z jedzeniem bez kolejki. Tak jak matki i starszyzna kociaki mają pierwszeńssstwo do ssspożywania posiłków oraz warto zaznaczyć, że mają zakaz opuszczania obozu. Równie ważne w randze kociaka jest posiadanie w wieku czterech księżycy nauk, których nie miałeś, a ponadto w wieku sześciu księżycy odbywa się ceremonia na kótrej otrzymuje nowe miano, nową rangę i nowe przywileje. Mianowicie ssstaje się terminatorem czyli podobnie jak ty Ssskrząca Łapo. Czy do tej pory wszyssstko jasssne? Sądzę, że tak, chociaż wolę się dopytać. — gdyż jeszcze cię dokładnie nie znam. Dodał z lekkim przekąsem już w myślach i poczekał na ewentualne pytania, chociaż...szczerze wątpił, aby Skrząca Łapa takowe w ogóle posiadał.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#4
— Połowę dotychczasowego życia spędziłem w lecznicy. Albo odwiedzając umierającą matkę, albo przez ranę. Nie miałem możliwości odbycia nauk w Królikarni — naprostował, słysząc, że kocur mu wybacza brak dokładnej wiedzy. A skąd mógł mieć pewność, że temat rang w ogóle byłby podczas takich spotkań poruszony? Czy wówczas obwiniały o to Skrzącą Łapę i uznał, że jego całkowity brak wiedzy jest karygodny, czy..? Albo uważałby go za gorszego, gdyby miał gorszą pamięć? Phi.
— Mówimy o podstawach podstaw dla odświeżenia w pamięci, Sokole Skrzydło. Wszystko jak dotąd jest jasne, jak słońce — odpowiedział, bez chwili zawahania. Zapomniał paru rzeczy, albo po prostu o ich nie powiedział gdyż uznał, że nie musiał, ale pytań żadnych nie miał. Zresztą, o co miałby? Wszystko to było podstawami podstaw i nie miał zamiaru przypominać sobie tego dłużej, niż było to konieczne. Rangi i ich przywileje były czymś, co każdy kot w wieku sześciu księżyców powinien znać, nawet pobieżnie.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#5
Odwiedzał umierającą matkę... Sokole Skrzydło znał ten ból...jednak on doświadczył innej śmierć swoich bliskich. W jego przypadku była nagła i nie miał czasu, aby pożegnać się ze swoim ojcem, jak i dziadkiem, w przeciwieństwie do Skrzącej Łapy. Dlatego też przytaknął łbem, słysząc to wyznanie, które z każdym uderzeniem serca stawało się coraz ciekawsze, bowiem jak się okazało, nie tylko odwiedzanie umierającej matki spowodowało, że kocur nie miał nauk, lecz również i...rana? — A co takiego zrobiłeś, że nabawiłeś się tak poważnej rany, mhm? — zapytał, poruszając zaintrygowany białymi wibrysami. Skoro rana ta sprawiła, iż nie miał nauk, musiała być poważna, a świeżo mianowany terminator powinien mieć po niej ślad w jakimś miejscu...jednak bardziej niż miejsce rany interesowała go sama przyczyna jej powstania. Zmrużył więc jasne ślepia, które wnet skierował na pysk swojego uczniaka i w których widoczne były iskierki zainteresowania sprawą. — Rozumiem. — mruknął na koniec.
— Cieszę się zatem. Pnąc się dalej dochodzimy do terminatora, czyli twojej obecnej rangi. Zadaniem terminatorów jest jak wssspomniałeś szkoleniem się na wojownika, pod bacznym okiem ssswojego mistrza. Jego imię ssskłada się z dwóch członów, z czego drugi to "Łapa". Ponadto wssspomniałeś, że mają za zadanie wymienianie brudnego mchu u ssstarszyzny, racja. Również mogą przynosić im zwierzynę. W wieku dwunassstu księżycy może zossstać mianowany na wojownika...a skoro już o wojowniku mowa, jest on lojalny wobec Klanu, jak i przywódcy oraz zassstępcy. Poluje, by wyżywić Klan oraz walczy w jego obronie no i oczywiście patroluje, lecz to już wiesz. Trenuje także terminatorów, a gdy wytrenuje przynajmniej jednego z nich, przed wojownikiem otwiera się kolejna ścieżka, mianowicie może on zossstać zassstępcą. — odpowiedział, co jakiś czas spoglądając na pysk syna Bukowej Kory, coby upewnić się, że ten go słucha. Omiatając pobliską trawę, dał mu chwilę czasu do namysłu czy przypadkiem nie ma jakiegoś pytania.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#6
— Ćwiczyłem polowanie. Chciałem skoczyć na ofiarę, którą wówczas był jakiś zeschnięty liść i zahaczyłem o jakąś wystającą gałąź, których w obozie nie brakuje — odpowiedział, pokazując mistrzowi dorodną bliznę, która znajdowała się na jego prawym udzie. Nie wstydził się jej - wręcz przeciwnie, był z niej dumny. Przypominała mu o samych początkach jego przygody z przodkami. O samym początku, gdy zdał sobie sprawę z tego, że Gwiezdni mają na niego doskonały pomysł i mają wobec niego wielkie plany. Teraz jedyne co mu pozostało, to dążyć do jego spełnienia, nawet jeśli do końca nie wiedział, jaki on jest.
Słuchał z zapartym tchem o reszcie rang, wyłapując jedną rzecz, o którą będzie chciał się zapytać. Nim jednak to zrobił, powtórzył sobie paręnaście razy w głowie to, co przed chwilą przekazał mu Sokole Skrzydło. Z każdą chwilą trening wyglądał coraz lepiej i rdzawy miał nadzieję, że tendencja wzrostowa będzie cały czas.
— Czy można zostać wojownikiem wcześniej, jeżeli udowodni się mistrzowi i przywódcy, że jest się na to gotowym? — zapytał. Oczywiście, możliwe, że nie ukończy treningu przed skończeniem dwunastu księżyców, ale jeśli nie on zostanie najmłodszym wojownikiem w historii... to kto?
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#7
— Mhm...Intersssujące... — mruknął, mrużąc jasne ślepia i z uwagą przyglądał się Skrzącej Łapie. Czyli ćwiczył polowanie? Ciekawe...dobrze przynajmniej będzie miał jakieś doświadczenie jeszcze zanim zaczęli omawiać polowanie...co prawda nie ćwiczył on na zwierzynie, żabach czy innych płazach, jednak liść...też był dobry. — Będziesz mógł wykazać się, podczasss gdy będziemy przerabiać polowanie. — dodał na koniec, a jego biała końcówka ogona delikatnie drgnęła. Jeszcze nie miał pojęcia jak zamierzał sprawdzić jego metody "podchodzenia i łapania" ofiary, czy na kamieniu, czy rzucić go od razu na głęboką wodę, ale jakoś będzie musiał to zrobić, tak czy inaczej. Niedługi czas później, po zakończeniu omawiania dwóch kolejnych rang - terminatora i wojownika usłyszał pierwsze w swojej karierze pytanie. Zmrużył jeszcze bardziej żółte bądź zielone, zważywszy, pod jakim kątem się na nie spoglądało; ślepia, a chłodny podmuch wiatru otulił siedząca na Kocim Grzbiecie dwójkę.
— Nie, mój drogi. — odparł po dłuższej chwili namysłu, na początku spoglądając na niego kątem oka, później zaś odwracając w jego stronę pysk. A skoro nie trzeba było jak na razie wyjaśniać dokładniej, dlaczego było tak, a nie inaczej, cóż Sokole Skrzydło nie dopowiadał. Chciał usłyszeć odpowiedź? Proszę bardzo, krótko zwięźle i na temat...tylko czy taka odpowiedź usatysfakcjonuje Skrę? Cóż, zaraz się przekonamy. — Tymczasssem nim przejdziemy jeszcze do zassstępcy - Matki, których nie wymieniłeś. — rzekł dosyć chłodno, koncentrując wzrok na pysku swojego uczniaka. — Ich zadaniem jest przede wszyssstkim sssprawowanie opieki i wychowanie kociąt oraz ich rodzenie, lecz...matką może zossstać również kotka nie z rangi, a taka, która ssspodziewa się kociąt jak chociażby Wydmowy Wiatr, która po odchowaniu ssswych kociąt wróciła do sssprawowania rangi wojownika. - dodał, nieco schodząc z wcześniej oziębłego tonu, a zwieńczył to delikatnym zabiciem ogona o niepokrytą śniegiem trawę.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#8
— Oczywiście — jasna sprawa, że się popisze. W końcu o polowaniu już wiedział co nieco, rozmawiając na ten temat z Szarotkową Łapą. Zresztą, praktykę też ćwiczył od tamtej pogawędki. Co prawda liście i inne elementy otoczenia były mniej problematyczne, niż takie gryzonie, czy ptaki, ale zawsze było to coś. I Skra był pewny, że idzie mu to bardzo dobrze.
Odpowiedź, którą usłyszał zdecydowanie nie była tą, której się spodziewał. A przynajmniej nie w takim wydaniu. Po prostu nie, bo nie? Nie rozumiał tego i rzecz jasna zamierzał drążyć.
— A z jakiego powodu? Słyszałem, że kodeks reguluje w jakim wieku można zostać terminatorem, a nie wojownikiem. Czym jest to spowodowane? — zapytał, nie zamierzając odpuszczać. To znaczy, i tak zamierzał przejść się do Czerwonej Gwiazdy, gdy uzna, że jest już gotowy i opanował wszystko, co jest mu potrzebne, ale warto dopytać, tak z czystej ciekawości, a co.
Na wiadomość, że pominął matki i dowiedzeniu się, jaką pełnią funkcję i jak ta ranga działa, kiwnął głową. Powtórzył sobie to w głowie parę razy i gotów był do tego, by kontynuować.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#9
— Widzisz kodeks reguluje, jak już to późniejsze mianowanie kociaka na terminatora, nie wcześniejsze. Ssspowodowane może być to na przykład cięższym choróbssskiem, które akurat dotknęło kociaka na czasss jego ceremonii na terminatora. — mruknął, tłumacząc swojemu terminatorowi, dlaczego granica mianowania na terminatora była nieco luźniejsza. Na szczęście on nie miał takiego problemu, że zaspał na swoją ceremonię czy jakaś wstrętna choroba go dopadła...chociaż znał takie przypadki, które niemały tyle szczęścia co on. Przeciął więc powietrze lejąca się kitą i poprawił się w miejscu, przybierając nieco bardziej dostojną pozycję. Jego wzrok przenosił się między jarzącymi się żółtymi ślepiami Skrzącej Łapy a zachodzącym słońcem, które powinno całkowicie zginąć za horyzontem akurat, kiedy zakończą krótką powtórkę z rang. Sokole Skrzydło mówiąc, że nie będą przerabiać dzisiaj nic ciekawego...miał rację, bowiem oprócz powtórki z rang nie planował zrobić nic nowego. Były to podstawy, które bury powinien umieć przynajmniej pobieżnie, co oczywiście jak najbardziej przedstawił. Co prawda pominął dwie rangi, lecz mniejsza już o to. Niebieski miał w tym przypadku jedynie za zadanie nieco bardziej rozszerzyć ten temat.
— Zassstępca, tak jak już ci wssspomniałem to wojownik, który wyszkolił, chociażby jednego ssswojego terminatora. Ale teraz przejdziemy do jego obowiązków, przede wszyssstkim dba o porządek w Klanie, to oznacza, że kontroluje przebieg treningów, wydziela grupy kotów na patrole oraz wyprawy myśliwskie, oraz zassstępuje gwiazdę, gdy ten jessst w niedyssspozycji...kiedy zaś przywódca traci ssswoje ostatnie dziewiąte życie, zassstępca jak mówiłeś zajmuje jego miejsssce. Udaje się więc do Szepczącej Sssadzawki, aby otrzymać od przodków dar dziewięciu żywotów i nowe miano. — mruknął, patrząc wymownie na syna Bukowej Kory, dając mu ponownie chwilę czasu na ewentualne pytania, jeśli takowe powstały, jak na przykład przed chwilą. Jak na razie Sokół nie widział szansy, aby jego podopieczny mógł się wykazać pomysłowością, lecz nie mógł się doczekać, aż zobaczy, jaki jego terminator jest kreatywny. Oczywiście, że wolał wchodzić w interakcje z kocurem niż żeby ten tylko przysłuchiwał się jego słowom, bo...miał mniejsze szanse na wykrycie czy faktycznie go słucha.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#10
— Skoro kodeks reguluje tylko wiek, od którego można zostać terminatorem, to skąd wzięła się narzucona granica dwunastu księżyców przy mianowaniu na wojownika i dlaczego nie ma możliwości, by zostać nim wcześniej? — zapytał, nie zamierzając odpuszczać. Tak długo, jak nie otrzyma satysfakcjonującej odpowiedzi, nie przestanie. Dowiedział się, dlaczego jest konkretny wiek od którego można zostać terminatorem oraz dowiedział się, że kodeks nie reguluje wieku, od którego można zostać wojownikiem. Dlaczego więc nie mógł zostać nim wcześniej, niż przed skończeniem dwunastu księżyców? Nie rozumiał tego i chciał rozwiać swoje wszelkie wątpliwości.
Zakodował w głowie dokładnie to, co Sokole Skrzydło powiedział, do szufladki z napisem "ranga zastępcy" dokładając kolejny pliczek informacji. Nadzorował treningi, wysyłał patrole i ogólnie zastępował przywódcę. Jasne. A Gwiazda ma ogólnie dziewięć żyć. To też warto wiedzieć, tak na przyszłość.
Dał mistrzowi jasny sygnał, że wszystko rozumie i jest gotowy przejść dalej, powtarzając sobie w głowie wszystko jeszcze raz. Tak dla pewności, że zapamięta.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#11
— Powiem ci tak. Według mnie ta narzucona granica wzięła się ssstąd, iż kot, który ukończył dwanaście księżyców, jest uważany już za dorosssłego i odpowiedniego na passstowanie nowej rangi. — burknął, delikatnie napinając mięśnie pod grubym niebieskim włosiem. — Jeśli jednak moja odpowiedź w dalszym ciągu cię nie przekonuje, myślę, że śmiało możesz iść z tym do Czerwonej Gwiazdy. — dodał, uderzając ogonem o pokryte trawą wzniesienie. Pytanie, a raczej jego ciągłe drążenie i nieusatysfakcjonowanie Skrzącej Łapy coraz bardziej podnosiło mu ciśnienie. Ostatecznie postanowił, iż odeśle go do Czerwonej Gwiazdy ich przywódczyni. Przynajmniej będzie miał pewność, że gwiazda zna dokładną odpowiedź, a on czegoś nie przekręci i nie wbjeł do jego łba nieprawdziwej informacji. Wziął nieco większy oddech, zamykając przy tym jasne ślepia, a chłodny wiatr ponownie owiał ową dwójkę. A że Skra nie miał więcej pytań, skinął mu łbem, kontynuując wywód dotyczący rang.
— Kontynuujmy zatem. Zatrzymaliśmy się przy zassstępcy, a więc idąc dalej, dochodzimy do przywódcy. Jak pewnie zauważyłeś przywódca wyróżnia się ssspośród tłumu ssswym jakże oryginalnym imieniem zakończonym na człon "Gwiazda" no i jessst to najważniejszy członek w Klanie. Ponadto jak już wssspomniałem, posiada dziewięć żyć, które ofiaruje mu Gwiezdny Klan. Prowadzi ceremonie i dba o porządek w Klanie, ale to już wiesz. Zostały nam jeszcze te wszystkie medyczne rangi i ssstarszyzna. Masz jakieś pytania? — zapytał, po chwili przekręcając kanciasty łeb w stronę burego syna Bukowej Kory i przypatrując mu się uważnie swymi jakże lodowatymi ślepiami, czekał na kolejne ewentualne pytania. Jeśli zaś ich nie było, powrócił wzrokiem na krajobraz Rzecznych Terenów przed sobą i kontynuował. — Zaczniemy w takim razie od ssstarszyzny. Ssstarszyzna to koty, które sssą już za ssstare na piassstowanie ssswoich dotychczasssowych rang. Jak chociażby moja mentorka Ognissstopręga, która była zassstępczynią. Jej wiek nie pozwolił jej na dalsze piassstowanie tej rangi, a więc wyrzekła się jej i udała na odpoczynek. Co nie znaczy, że nie trzeba jej darzyć szacunkiem. Poza tym jeśli ładnie ją poprosisz może opowiedzieć ci nieco o dawnych władcach. — mruknął, a jeden z kącików pyska drgnął ku górze. Ognistopręga...była dobrą zastępczynią, jak i mentorką. Sokole Skrzydło bardzo przyjemnie wspominał trening z rudofutrą kocicą.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#12
— W porządku — odpowiedział, nie zamierzając drążyć więcej tego tematu. Nie ma sprawy - po prostu spyta o to Czerwoną Gwiazdę. I tak zamierzał do niej iść w najbliższym czasie, aby móc ją poznać. Chciał wiedzieć, jak naprawdę jest przywódczyni klanu Rzeki, chciał dowiedzieć się od niej paru ciekawych rzeczy, bo była jedną z najbardziej wiekowych kotów w klanie i... po prostu porozmawiać. Ta sprawa jedynie przyspieszy jego wizytę.
Wsłuchiwał się dokładnie w obowiązki przywódcy i fakt, była to dość ciężka ranga. Zaświeciły mu się oczy, na wiadomość, że Gwiazda otrzymuje od Gwiezdnych dziewięć żyć i przez myśl przyszło mu do głowy, że być może to jest jego cel i jego powołanie - rządzenie klanem. Szybko jednakże wybił to sobie z głowy, uznając, że jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by móc to stwierdzić. Minie jeszcze wiele księżyców, nim dowie się, do czego dokładnie przodkowie go przygotowywali. Co do rangi - nie miał pytań. Widział, że jego dociekanie tylko irytowało Sokole Skrzydło, więc uznał, że wszystkiego dowie się u źródła.
Tak samo kiwał głową, zapamiętując wszystko o starszyźnie. Ognistopręgą także będzie musiał odwiedzić i dopytać o kilka rzeczy. Być może będzie wiedziała coś, czego Czerwona Gwiazda nie wiedziała?
— Skoro kończymy już rangi, to może omówimy dzisiaj także kodeks? Wiem, czym jest i znam już parę punktów, więc nie powinno nam to długo zająć — zapytał grzecznie, wpatrując się z ciekawością w mistrza. Nie chciał wracać, zdecydowanie. Chciał zdobyć jak najwiecej wiedzy tego jednego dnia, chciał wycisnąć z siebie i Sokoła jak najwiecej.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#13
Skinął łbem, słysząc, iż Skrząca Łapa jego podopieczny postanowił jednak nie ciągnąć tego tematu dalej i faktycznie przystać na propozycję pójścia z tym pytaniem do dużo starszej od Sokolego Skrzydła kocicy - Czerwonej Gwiazdy. Również uczynił to samo na brak jakichkolwiek pytań z jego strony.
— Zossstaje nam więc Medyk, Pomocnik Medyka i Terminator Medyka. Zacznę od terminatora. To kot, który w wieku sześciu księżycy zossstaje wybrany przez medyka jako jego nassstępca. Szkoli się pod jego bacznym okiem, uczy się leczenia, rozróżniania ziółek takie tam. Oprócz tego przechodzi również wojowniczy trening. Po ukończeniu ssswojego medycznego treningu zossstaje tak zwanym pomocnikiem medyka, czyli kotem, który po śmierci poprzedniego medyka wssstępuje na jego miejsssce. Teraz wiedząc już, co to sssą za dwie rangi, możemy przejść do właściwiej, mianowicie medyka, który jak dobrze wiemy, leczy chorych i rannych. Chodzi na te ssswoje wyprawy zbierania ziół, ma kontakt z Gwiezdnymi, no i medyk nie może walczyć, mieć partnera ani kociaków. Ponadto obowiązuje go zarówno Kodeksss i Wojownika i Medyka...I to tyle. — mruknął, na koniec przesuwając leniwie wzrokiem po ciemniejącym krajobrazie. Poczekał na ewentualne pytania i gdy już zamierzał zabrać głos i orzec, iż czas zbierać się do obozu, syn zmarłej Mysiego Kroku odezwał się. Ten zaś nagle spojrzał na niego, unosząc jedną z kocich brwi w górę, drugą zaś spuszczając w dół. Z jednej strony chciał przystać przy swojej decyzji, w końcu to on był tutaj mistrzem, nauczycielem nie Skrząca Łapa, jednak ciekawość wzięła górę. W jego jasnych ślepiach pojawiła się iskierka zaintrygowania, a powstając na równe łapy, rzekł. — W takim razie sssłucham, co masz mi na ten temat do powiedzenia. Chce usssłyszeć wszyssstko, co na ten temat wiesz, lecz najpierw... — mówiąc to, zbliżył się do swego uczniaka. — Zobaczymy czy jesssteś w ssstanie mnie przegonić. Kto pierwszy na dole Kociego Grzbietu ten wygrywa. — mruknął w jego kierunku, uderzając delikatnie białą końcówką o jego bok, po czym unosząc delikatnie jeden z kącików bez zbędnego tracenia czasu na czekanie na burasa, ruszył w dół pagórka, który nie był nie wiadomo jak wielki, ale...dobry do sprawdzenia szybkości i wytrzymałości Skry.

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#14
— Czy terminatorem Medyka zostaje się tylko i wyłącznie w wieku sześciu księżyców? Nie można... potem? Nie zawsze zna się swoje powołanie od wczesnych, kocięcych księżyców — zapytał, gdyż ta kwestia spośród wszystkich wydawała mu się najbardziej intrygująca. Czy medyk przy wyborze swego ucznia musiał kierować się nie tylko i własnymi upodobaniami, ale także i wiekiem? Nie mógł wybrać kogoś, kto po wielu księżycach dopiero zrozumiał, że pomoc w lecznicy to to, co chciałby robić do końca swych dni? Wydawało się to być nieco głupie, chociażby dlatego, że kocięta często mają swoje kaprysy. Jednego dnia zdecydują, że chcą leczyć, a na drugi dzień stwierdzą, że to jednak nie dla nich. Jeżeli jednakże takie były zasady Gwiezdnych - Skra akceptował to samym samą. Tak jak fakt, iż koty piastujące tę rangę nie mogą mieć kociąt. Nie rozumiał tego do końca, ale nie chciał pytać. Nie było to dla niego aż tak istotne.
Ucieszył się, gdy dostał szansę na poruszenie jeszcze jednego zagadnienia tego dnia, nie mógł tego ukryć. I już zaczerpnął łapczywie powietrza, już zamierzał wyśpiewać wszystko, co wie na temat zasad zesłanych ich przed przodków, gdy... Sokole Skrzydło zarządził wyścig i ruszył. To było doprawdy niesprawiedliwe! Nie dość, że wojownik pierwszy ruszył, bo wiedział, co się szykuje, to jeszcze był, no... wojownikiem i wiedział, gdzie te całe Kocie Grzbiety się znajdowała! Skrząca Łapa nie zamierzał jednak pokazywać swego niezadowolenia i pognał za synem Jastrzębiego Szponu najszybciej jak mógł, cały czas jednak pozostając w tyle. Siedział mu na ogonie, ale nie był w stanie go dogonić, nieważne jak bardzo by się nie starał.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#15
* * *

Jak powiedział tak zrobił. Wschód wyszedł z ceremonii ze Skrzącą Łapą, cały czas się zastanawiając, dlaczego otrzymał terminatora po Sokole i w ogóle co to go za zaszczyt kopnął, że dostał terminatora. Dawno nikogo nie otrzymał, co sprawiło, że teraz nagle przywódczyni sobie o nim przypomniała? Nie wiedział. Ale miał okazję pokazać klanowi, że nie jest żadnym słabym ogniwem, za jakiego go mieli, a w jego żyłach nie płynie ani kropla krwi tchórza. Był Rzeczniakiem, i choć ostatnio nie czuł tej jedności z innymi, to nadal kochał swój klan niczym prawdziwy patriota.
- Powiedz mi, co już umiesz, czego do tej pory się nauczyłeś? - zwrócił się do terminatora, zaczynając najpierw od bezpiecznego pytania, a zostawiając sobie te ciekawsze, w stylu, co to się podziało że masz zmienionego mistrza na potem. Jak już znajdą się o wiele dalej od obozu.
Obrazek
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
≡ I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now ≡
[Obrazek: DgZvN1E.png]
This is what I am now, the only thing that’s left of me
⪼ I ᗪOᑎ’T ᗯᗩᑎT TO ᗷE ᒪIKE TᕼIS ⪻
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
LVL 5 180 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości