Logo Artemidy
Trening Jabłkowej Łapy
#1
Wietrzny Wąs nie zwlekał ani chwili z rozpoczęciem treningu Jabłkowej Łapy. Kotka miała już swoje księżyce i dawno temu, jego zdaniem, powinna być wojowniczką, dlatego gotów był poświęcić dla niej cały swój wolny czas i jeśli kotka będzie miała jakiekolwiek ambicje i jeśli zamierza osiągnąć ten sam cel, który postawił sobie on, to na pewno uwiną się z tym wszystkim nie tylko szybko, ale też dokładnie.
O wyznaczonej potrze czekał na kocicę przy wyjściu z obozu. Ułożył z rana swoje futro, by później nie musieć tego robić, a podczas nocnego patrolu udało mu się już zapolować dla klanu. Teraz miał cały dzień dla córki Owocowej Gałązki i oby z niego skorzystała.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#2
Jabłko już od samego rana z zniecierpliwieniem oczekiwała treningu. Miała silne nadzieje, że w końcu będzie mogła się czegoś więcej nauczyć. Zamglony Świt dopiero co rozpoczęła jej trening parę księżyców temu, a potem zniknęła. Jabłko wyruszyła szybko z legowiska, kiedy tylko słońce rozpoczęło wędrówkę po niebie. Szła szybkim, ale mimo wszystko zdecydowanym krokiem, by dostać się w umówione miejsce na czas. W nocy przed treningiem dość ciężko było jej zasnąć, szczególnie przez nowych terminatorów, którzy zostali całkiem niedawno mianowani. Przy wprowadzaniu się nowych terminatorów zawsze było trochę zamieszania, Jabłko już do tego przywykła. Kotka szła z dumnie uniesionym ogonem, mając nadzieje, że dzisiejszy trening wniesie do jej życia coś nowego. Szybko ukryła zniecierpliwienie. W końcu miała już całkiem dużo księżyców, a jej ambicje odzywały się dość głośno, lekko pogarszając jej humor. Ale nie ma się jej co dziwić, większość z jej rodzeństwa już kończyło swoje treningi, nie licząc Bagiennej Łapy, która dopiero co wróciła do Klanu. Jabłko postanowiła się jednak tym nie przejmować i szybko pojawiła się na wyznaczonym miejscu.
- Witaj Wietrzny Wąsie – w jej głosie można było wyczuć lekką ekscytację – Co będziemy dzisiaj robić?
Jabłko sama nie wiedziała na, co miałaby ochotę. Zamiast tego postanowiła zdać się na wybór mentora, gdyż to uważała za najlepsze rozwiązanie.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#3
Już po chwili zjawiła się i Jabłko, której skinął łbem na powitanie i podniósł się z miejsca. Ruchem ogona zarządził natychmiastowe opuszczenie obozu, ponieważ córka Owocowej Gałązki była zdecydowanie za duża na przebywanie w tym miejscu podczas treningu. Narzucił również szybkie tempo marszu, żeby nie tracić cennego czasu.
- Najpierw musisz mi powiedzieć, Jabłkowa Łapo, co zdążyłaś już przerobić na swoim treningu? - zadał jasne i bardzo rzeczowe pytanie. Kiedy będzie już wiedział co Jabłko potrafi (i to sprawdzi), a czego nie, wtedy będzie mógł ułożyć plan ich spotkań.
- Muszę wiedzieć ile materiału już znasz i czy masz go w małym paluszku u lewej łapy, czy potrzebujesz z czegoś powtórki.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#4
Teoria. To słowo nie kojarzyło się Jabłkowej Łapie za dobrze. W końcu nie wyszła poza nią ze swoją pierwszą mentorką. Jednak od czegoś trzeba zacząć. Zamachnęła jedynie ogonem ze zniecierpliwieniem i zaraz po tym odpowiedziała zgodnie z prawdą
- Wiem, że w klanie są liczni członkowie, każdy pełni własną funkcję. Są przywódcy, zastępcy, wojownicy, terminatorzy i kociaki oraz matki, które wychowują kocięta w żłobku. Nie można zapomnieć również o medyku i terminatorze medyka, którzy mają kontakt z Klanem Gwiazd i leczą innych członków Klanu. W lesie są cztery Klany; Klan Pioruna, Rzeki, Cienia i…- zawahała się przez chwilę – Wiatru. Honorowy wojownik kieruje się również kodeksem wojownika. Niestety nie znam jeszcze wszystkich zasad na pamięć, ale na pewno się tego szybko nauczę.
Jabłko mówiła szczerą prawdę. Całkiem dobrze zapamiętywała rzeczy przekazywane jej przez inne koty. Najwyraźniej była dość pojętna. Jednak teoria to nie wszystko i Jabłko dobrze o tym wiedziała. Chciała, zupełnie jak ciekawski kociak zwiedzić każdy kąt terytorium Klanu Rzeki. I w końcu nauczyć się polować. I walczyć. I pływać.
- Jako kociak dość często się wspinałam na drzewa i całkiem nieźle mi to wychodziło i do dziś wychodzi – dopowiedziała, tylko żeby Wietrzny Wąs wiedział, że Jabłko nie jest aż tak beznadziejnym przypadkiem. Zresztą każdy raczej by się tak zachował na jej miejscu.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#5
Słuchał Niewiele młodszej terminatorki w zamyśleniu, a gdy skończyła mówić cmoknął i wziął głęboki wdech, nim przystanął w miejscu i spojrzał na nią poważnie z góry.
- Gwiezdny Klan, Jabłkowa Łapo, a nie Klan Gwiazdy, poza tym to w lesie istnieje Klan Gromu, nie Klan Pioruna. I Klan Wichru, a nie Klan Wiatru. Zamglony Świt nie przykładała się do twojego treningu i jedyne, co zrobiła, to nafaszerowała cię bzdurami i zmarnowała twój czas.
Ruszył przed siebie, znowu zarządzając drogę. Już miał złe przeczucia co do Jabłkowej Łapy, ale liczył na to że kocica się jeszcze wyrobi, chociaż taka niewiedza w wieku 19 księżyców była żałosna.
- W Klanie Gromu przywódcą jest Trzmiela Gwiazda, zastępczynią Żubrze Gardło. Medyka jeszcze nie mają. W Klanie Cienia to kolejno Płomykówkowa Gwiazda, Krogulczy Szpon oraz Ciernisty Kwiat. W Klanie Wichru Malinowa Gwiazda, Sokoli Cień oraz Lśniąca Sadzawka. Powiedz mi teraz, Jabłkowa Łapo, jakie są obowiązki każdej z rang, które wymieniłaś.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#6
Jabłko skinęła głową, nie okazując żadnych dalszych emocji. Powinna znacznie bardziej uważać na swoje słowa. Zastanowiła się jedynie nad słowami Wietrznego Wąsa. Zamglony Świt nie przykładała się do mojego treningu? W sumie może mieć rację. Fakt, że stoi tu mając wiedzę, jak sześcio-księżycowy kociak jest zdecydowanym tego dowodem. Jednak Zamglony Świt była dość przyjazna w stosunku do Jabłka, przez co ta w sumie nie wiedziała co ma o tym myśleć. Postanowiła jedynie odciągnąć niepotrzebne myśli na bok. Po treningu będzie miała czas na rozmyślanie, ale zdecydowanie nie teraz. Po wysłuchaniu wszystkiego skinęła głową i odpowiedziała
- Przywódca przewodzi swojemu klanowi. Dba o niego i jest za niego odpowiedzialny. Zastępca pomaga przywódcy i po jego śmierci nim zostaje. Medyk leczy rannych i chorych oraz utrzymuje kontakt z Gwiezdnym Klanem. – powiedziała, uważając, by się nie pomylić – Terminator medyka szkoli się, aby zostać Pomocnikiem Medyka, a w późniejszym czasie Medykiem. Zwykli terminatorzy szkolą się na wojowników; polują i ćwiczą walkę. Wojownicy walczą za Klan i zaopatrują go w zwierzynę. Są jeszcze matki, które wychowują kocięta i oczywiście już wspomniane kociaki. Ich zadaniem jest stopniowo poznawać świat i życia klanowe, by w przyszłości wesprzeć Klan.
Jabłko westchnęła cicho. Miała nadzieję, że tym razem nie popełniła żadnego głupiego błędu. Szła obok Wietrznego Wąsa, oczekując jego odpowiedzi.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#7
- Zastępca nadzoruje również treningi i organizuje patrole każdego dnia. - dodał, idąc dalej przed siebie.
- Terminatorzy mają obowiązek nie tylko nauki, ale także pomocy klanowi. Wymieniają mech w legowiskach, niekiedy zdarza się, że pomagają nakładać żółć na kleszcze, by pomóc klanowiczom się ich pozbyć. Jest również starszyzna, Jabłkowa Łapo. Koty, które wspomagały klan przez długie księżyce, by w końcu udać się na należny im odpoczynek. Ich jedynym zadaniem jest przekazywanie swojej wiedzy młodszym pokoleniom, by pamięć o historii nie zanikła. - i to by było na tyle. W międzyczasie dotarli na granicę z Klanem Wichru. Wietrzny Wąs zakładał, że jego terminatorka zna już terytorium Klanu Rzeki oraz ich sąsiadów, ale musiał wszystko przerobić, bez żadnych luk.
- Zajmiemy się dzisiaj walką. Kiedy wyruszysz na polowanie musisz uprzednio wiedzieć jak się obronić przed potencjalnym drapieżnikiem, którego możesz napotkać. Powiedz mi... w jakie części ciała atakowałabyś swojego przeciwnika? Co uznałabyś za priorytet swoich ciosów?
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#8
Jabłko skinęła głową, wysłuchując dopowiedzeń. Przyjrzała się rozległym równinom. Sprawdziła zapachy i starała się zapamiętać jak najwięcej. Przyjęła wiadomość o treningu walki ze spokojem. Samoobrona na pewno jej się przyda. Pomimo tego coś ciągnęło ją jednak w stronę polowania. Przypomniała sobie, że na wszystko przyjdzie czas i spokojnie szła do przodu. Padło pytanie o słabe punkty w budowie. Już po chwili do jej głowy przyszły pomysły.
- Myślę, że dobrze byłoby atakować w oczy. Oślepiony przeciwnik będzie miał problemy z walką – miauknęła skupiona – Szyja i brzuch są wrażliwe więc to oczywisty wybór.
Jabłko zastanowiła się jeszcze chwilę. To były pierwsze rzeczy przychodzące jej na myśl. Wtedy przypomniało jej się jeszcze jedno miejsce, o którym zapomniała.
- Jeszcze są pachwiny – dopowiedziała – Również delikatne. Słyszałam, że rana w tym miejscu okropnie boli.
Postanowiła skupić się na treningu, utrzymując na nim swoje myśli. Chciała się czegoś nauczyć. Ale porządnie, a nie byle jak. Dlatego postanowiła włączyć się w rozmowę i przy okazji dowiedzieć się czegoś więcej
- Jakie drapieżniki mogę spotkać na terytorium Klanu Rzeki? – zapytała, z zainteresowaniem – Mam na myśli głównie te, które są często spotykane na terenie Klanu Rzeki. Słyszałam o borsuku czy lisie, ale chciałabym dowiedzieć się jeszcze czegoś na ten temat.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#9
Pokiwał głową z uznaniem i uśmiechnął się nawet lekko, kiedy Jabłko odpowiedziała z sensem, czego po jej początkowych wtopach się nie spodziewał, a tu proszę.
- Bardzo dobrze, Jabłkowa Łapo. Ciosy zadane w uszy i nos także są bolesne, a uderzenia wyprowadzone w skroń mogą na moment ogłuszyć. Ugryzienie w ogon także bywa bolesne, a celowanie w łapy wytrąca z równowagi. - liczyła się przede wszystkim kreatywność i każdy kot powinien obierać swoją własną metodę walki którą będzie się posługiwał.
- Podczas walki wykorzystuj otoczenie. Użyj promieni słońca by oślepić, możesz sypnąć piaskiem w oczy by zrobić to samo, wprowadzić przeciwnika na śliski grunt, na przykład błoto, żeby nie miał tak stabilnych ruchów, albo wepchnąć go do wody, jeśli jakaś będzie w pobliżu. - był zadowolony również tym że jego terminatorka chciała wiedzieć więcej i zaczęła zadawać pytania, bo to robią tylko bystre koty.
- Borsuki i lisy są najczęściej widywane, ale nie są jedynymi przeciwnikami. Gdy widzisz borsuka nawet się nie zastanawiaj i wiej. Nie jest to zwierze z którym chcesz mieć do czynienia, bo są bardzo agresywne i silne, silniejsze nawet od lisów, które są większe od borsuków. Doświadczeni wojownicy mogą pokonać lisy i je przepłoszyć a z borsukiem mogłaby mieć problem sama Czerwona Gwiazda. Na naszych terenach pojawiają się też kruki, które są niebezpieczne, sowy czy jastrzębie. Przy rzece są bobry, możesz spotkać łabędzie, a w lesie znajdziesz mniejsze ale bardzo zaciekłe łasice, kuny i jenoty. Nigdy nie pakuj się w żadną walkę sama, Jabłkowa Łapo i chcę żebyś mi obiecała że tego nie zrobisz. Była w naszym klanie pewna kotka, Mknąca Łapa, która mimo pomocy dwóch innych kotów poległa w walce z krukiem. Trzech na jednego, a później nawet czterech, a i tak nam ją odebrano. Las jest niebezpieczny i lepiej o tym pamiętaj, ale dość już o tym. - zarządził i odwrócił się do szylkretowej kocicy.
- Rozpoczynamy praktykę walki. Korzystaj z otoczenia, atakuj słabe punkty, polegaj na swoich mocnych stronach i zasłaniaj słabe. Zaatakuj mnie.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#10
Jabłko poczuła falę energii przechodzącej przez jej ciało na usłyszenie słów „Zaatakuj mnie”. Być może powodem tej reakcji mogła być długotrwała przerwa od treningów i ekscytacja. Jednakże teraz dla niej powód się nie liczył. Już wcześniej przyuważyła siłę czającą się w Wietrznym Wąsie. Nie zamierzała go lekceważyć. Choć kocur przeważał nad nią doświadczeniem i wzrostem, Jabłko nie zamierzała się poddawać. Wtedy przez ułamek sekundy w głowie Jabłko opracował się całkiem niezły pomysł, który mógł się udać. Odbiła się od ziemi i ruszyła. Choć wyglądało to, jakby zamierzała zaatakować frontalnie, w ostatniej chwili skręciła w lewo i okręciła się tak, by znaleźć się zaraz za prawą łopatką przeciwnika. Plan, który zamierzała wykorzystać, był fakt, który przyszedł jej na myśl. Przygotowany na atak kot wodzi głową za atakującym. Jabłko wiedziała, że jej mistrz jest przygotowany na jej atak i dlatego postanowiła wykorzystać ten fakt. Wyglądało to, jakby zamierzała podciąć kocurowi nogi, lecz jej zamiary były zgoła inne. Stała za łopatką, a żaden kot nie mógł tak wykręcić przedniej łapy, by w nią w tej chwili trafić. Kiedy tylko kocur przekręci głową w jej stronę, by ocenić swoje położenie, Jabłko trafi w jego głowę łapą. Oczywiście nie za mocno, lecz odczuwalnie i z wyczuciem. Nie chciała nikogo zranić. Zaraz po tym spróbuje trafić piachem w jego oczy. Chciałeś kreatywności, to jej użyłam – to jedyne co sobie pomyślała przez te ułamki sekund, przed reakcją na jej ruch ze strony Wietrznego Wąsa.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#11
Wietrzny był świadomy przewagi swojej siły i wielkości dlatego chciał pokazać Jabłku to, jak przeciwnicy będą odpowiadać na jej ataki. Kiedy ona go okrążyła i chciała wyprowadzić atak w łeb, on po prostu szargnął całym swoim ciałem i tą właśnie łopatka i barkiem, po której stronie znajdowała się terminatorka, uderzył w nią. Nie zrobił tego mocno, ale tak, żeby jej nie stała się krzywda, ale także żeby nie mogła wykonać swojego planu, przez co została zwyczajnie odepchnięta. Skinął jednak jej głową bo plan miała bardzo dobry i wykonanie zresztą też. Musiała po prostu brać pod uwagę to, że przeciwnik często wykonuje ruchy niestandardowe.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#12
Jabłko szybko otrząsnęła się po niepowodzeniu. Była zadowolona, że Wietrzny Wąs uznał jej atak za w miarę dobry. Nie zamierzała jednak teraz skupiać się na tym skupiać. Ruszyła szybkim truchtem, okrążając przeciwnika tak, by słońce zaczęło mu świecić prosto w oczy. Gdy słońce było już za nią, Jabłko szybko ruszyła w kierunku Wietrznego Wąsa. Tym razem kotka planowała obrać za cel klatkę piersiową kocura, a przy odrobinie szczęścia może nawet trafić łapą w szyję. Z początku wyglądało na to, że zamierza podciąć mu nogi, na co wskazywały jej oczy skupione na jego łapach. Jednak w ostatnich chwilach przyspieszyła i całkiem nieźle rozpędzona skoczyła, celując łapami w miejsce, pomiędzy szyją a klatką piersiową.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#13
Tym razem ruch Jabłkowej Łapy się udał, ale sama także nieco oberwała. Słońce poraziło wojownika w oczy, dlatego nie mógł zaszarżować do przodu i unikać w ślepo, ale gdy kotka była blisko i pacnęła go łapą w pierś, on się zamachnął i pacnął ją łapą w głowę na pół ślepo. Można powiedzieć, że po części jej się udało. Wojownik nie przykładał za dużej siły do swojego ciosu, ponieważ nie chciał ogłuszyć swojej uczennicy. Ta miała być gotowa do kolejnych ruchów, a tym razem do uniku, albo kontrataku, ponieważ Wiatr ruszył i chciał uderzyć szylkretową kotkę w nos.



/ przepraszam za zwłokę
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#14
Co prawda trafienie mistrza nie było jakimś wielkim osiągnięciem i przy okazji została trafiona w głowę, jednak pomimo tego Jabłko była z tego całkiem zadowolona. Po tym jak znowu się skupiła, cały czas obserwowała mistrza kątem oka, co jej się opłaciło, gdyż szybko zauważyła zbliżającego się w jej stronę kota. Odskoczyła w bok najszybciej, jak mogła, cały czas obserwując Wietrznego Wąsa. Nie zamierzała dać się zaskoczyć, tym bardziej że na dzisiaj miała już dosyć pomyłek. Właśnie dlatego skupiała się na treningu, starając się wynieść z niego jak najwięcej wiedzy.
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#15
Przed jego oczami nadal było kolorowo od promieni słonecznych, dlatego gdy wykonał swój atak, spudłował. Jabłkowej Łapie udało się wykonać poprawny unik i kocur uznał, że tyle na temat walki wystarczy, przynajmniej na dzisiejszy dzień. Terminatorka zapowiadała się wspaniale i na pewno zostanie dobrą wojowniczką, jeśli poświęcą jeszcze trochę czasu na starcia.
- Dobrze, Jabłkowa Łapo. Na dzisiejszy dzień to by było na tyle, ale walkę będziemy trenować jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie uznam, że opanowałaś ją do perfekcji. Możesz wrócić do obozu i odpocząć. Dzisiejszego dnia spotkamy się jeszcze drugi raz, po zmierzchu. Czekaj na mnie przy wyjściu z obozu.


Możesz zacząć porę nocną tego samego dnia.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości