Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
I tak jak wschód słońca wstał, tak i ona. No tak teoretycznie. Musiała sobie wsadzić kij obok posłanka by na niego się przekręcić i obudzić.
Księżniczka na ziarnku grochu, możnaby rzec.
Jednak czy czekoladce sie to podobało? Nie zabardzo. A tak szczerze to nie.
No i jeszcze to, że uh, wstała wcześniej niż ten powiedziany wschód słońca. Niby nic takiego złego, bo wstanie wcześniej, to nawet może na szybki spacerek i polowanie by się przeszła, lecz nie dzisiaj. Miała zadanie do wykonania. Niby gorzkie, lecz musiała to jakoś przełknąć. Be strong, be strong for grandmother.
Miała teraz na plecach, no nie dosłownie, terminatora i jego trening. Nadal trochę łapała się za głowe, gdy myślała sobie, że Czerwona Gwiazda tak na poważnie i... No. Na poważnie to było. Łojeja jej. No to miała przerąbane ta czekoladowa.
Brudna Stopa jednak najpierw poszła coś zjeść, a potem położyła się ponownie na przymeużenie ślepka. Drugim bursztynowym ślepiem patrzyła na obóz przez wyjście z legowiska.
Wschód się zbliżał, no to zobaczymy, czy syn przyjaciela się postara też wzejść o poranku.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Dzień, nieważne jaki by był, był najcudniejszym w życiu cynamonowego. Jak na razie. Właśnie teraz, a w zasadzie zaraz pójdzie zwiedzić świat poza obozem, którego jest tak bardzo ciekawy. Obudzony ruchem starszych kolegów jak i promieni słońca wstał, umył się i na głodniaka ruszył, aby znaleźć Brudną Stopę, która mogła poszczycić się tytułem mistrza Paprociowej Łapy. Miał nadzieję, że zapolują, bo nie mógł doczekać się miny wojowniczki, kiedy zobaczy jak cynamonowy pięknie umie polować. Poza tym, był głodny.I tym razem był podekscytowany na polowanie. Jak tako, przeszedł mu strach przy zabijaniu zwierzyny. W końcu, po krótkim czasie błądzenia oczyma natrafił na charakterystyczne, czekoladowe futro, którego nie było najwięcej w obozie Klanu Rzeki.
- Witaj Brudna Stopo - przywitał się grzecznie. - Co dzisiaj robimy? - zapytał i zaczął ze zniecierpliwieniem przebierać łapkami.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Przekręciła się. Raz to w prawo, raz to w lewo. Raz to na plecki, a raz na brzuch.
No i nie musiała czekać długo na cynamonową kopie Brązowego przyjaciela, no kto by pomyślał! Usiadła się i lekko przeciągnęła w dół. Usłyszała lekki chrup, gdzieś tam w środku, lecz to nic wielkiego. Lubiła dźwięk łamanych kości.
Teoretycznie łamanych, rzecz jasna. -No Witaj. - Odpowiedziała spokojnie.
Wyprostowała się i po chwili zauważyła, jak łapy młodego kocurka świerzbią. Uhuhuhu! Młody się ekscytował. Byłaby wielka szkoda, gdyby tego nie wykorzystać.
-A jakbyś zareagował, gdybym powiedziała, że zostajemy w obozie? - Po swoich słowach położyła swą futrzastą brudkę na jednej z przednich łap i uniosła brewkę.
-A tak naprawdę, to powiedz mi. - Nie ważne jak chciała się pobawić, musiała jednak... Utrzymać jakąś zasadę. No cóż. -Czy miałeś nauki za kociaka? Pamiętasz coś z nich? - Nie zdziwiłaby się, gdyby odpowiedź była negatywna. Mało co, kto pamiętał co i jak się działo na naukach, a szkoda. Ułatwiłoby to pare rzeczy. Chociaż odrobinę.
Chociaż czy ona coś pamięta z własnych nauk?... No też niezbyt, lecz ona była stara w ciele, lecz młoda w duchu.
Wstała po chwili i wyszła z legowiska, dając młodemu znak ogonem, by za nią podążał. Jej kroki wolno prowadziły ją do stosu zwierzyny. No co jak co, lecz na jej warcie cynamonowy głodny nie będzie chodził.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Patrzył jak kotka mocarnie robi przeciąganie, lub cokolwiek innego, co mogłaby robić. Patrzył taki chwilkę, aż wybudził go głos Brudnej Stopy.
- Był bym bardzo smutny... - odparł szybko, a jednocześnie delikatnie zawiedziony tym, że będzie musiał zostać w obozie, podczas gdy jego rodzeństwo najprawdopodobniej lata po nowych terenach. Poza tym, co oni mieliby robić w obozie? Przecież nie mogą poznawać terenów w obozie. Ani polować. Mają walczyć? Na oczach wszystkich. Było oczywiste, że Brudna go pokona. A co jeśli kociak będą się z niego śmiały? Oby nie. Oby nie musieli zostać w obozie. - Chciałby zapolować... Bo w zasadzie tylko to pamiętam z nauk - odpowiedział na dwa pytania. Szkoda, że Biała Łapa, a teraz Burza nie przekazała mu większej ilości wiedzy. Ale hej, na pewno jest do przodu. W końcu chyba tylko Żwirek miał nauki... A reszta nie? Ha, stanie na skale jako pierwszy.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Brudna Stopa tylko chciała chrapnąć na słowa kocurka, lecz powstrzymała się i odrzekła. -No to sie nie smuć, młody! Nie masz po co. Na razie. Już niech sie twoja głowa o to nie martwi - Jej ton był spokojny, a sama kotka już szybszym krokiem ruszyła w stronę swojego wyboru i wcześniejszego zamysłu.
Gdy jej długie łapy zaprowadziły ją do stosu, a cynamonowy za nią podąrzył, kotka podała mu wróbla do przekąszenia, czy innego większego kąska mięsa. Lepiej, by cokolwiek zjadł, jego ojciec by nie odmówił jakiejkolwiek przekąski, więc Brudna miała nadzieje, że chociaż śniadania syn Brązowego nie odmówi. Bo jednak na głod iaka nie miała zamiaru go uczyć. O ile to potrafiła... No cóż, musiała spiąć uszy i sie postarać.
Ona sama też wzięła jakąś jaszczurke i przełknęła ją w kilku gryzkach.
-Polowanie powiadasz? No to ja ci powiem, że najczęściej polowanie jest ostatnie, lecz... Jeśli chcesz, to to może być pierwsze na treningu, a teraz jedz, bo w takim razie nie będziesz miał okazji. - Odpowiedziała po czym spojrzała się na cynamonowego. -Jest jeszcze kodeks, lecz to wszystko na miejscu. Koci Grzbiet, tam dzisiaj pójdziemy. Wiesz coś o tym miejscu, czy tylko z pogadanek?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Raźny ton wyrwał go z fali delikatnego smutku, więc ruszył za czekoladową kotką. O, może i nawet wyjdą! Lecz zamiast skierować się do wyjścia z obozu, Brudna Stopa doprowadziła go do stosu zwierzyny i rzuciła kąska. Spojrzał na nią wdzięcznym tonem i w te pędy przeszedł do konsumkcji piszczki, co zrobił w paru gryzach. Kiedy w końcu poczuł, że pustkę w brzuchu wypełniło cokolwiek spojrzał na kotkę, informując ja, że już zakończył i jest gotowy do dalszej drogi. O ile takowa nastąpi. Zapowiadało się na to, że wyjdą. Tylko czy nie powinien zostać w obozie. W końcu polowanie ma być na końcu. Już chciał wymruczeć przeprosiny, ale pysk został zamknięty tak szybko jak otwarty. Ma być tak jak on chce, to niech tak będzie. I tak już chyba wystraczajaco wiele nabroił. Chyba.
- Tak jakiś teren Klanu Rzeki - zgadną, bo w zasadzie nikt czy nic mu o tym nie mówiło. Dziwne, tatuś powinien mu o tym powiedzieć.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Kocur wydawał się czekoladce spięty. Gdyby nie była sobą uznała by, że coś się stało, lecz tak patrząc, to może ona nabroiła w tym przypadku? Raczej nie, lecz może powinna się później Paprociowej Łapy spytać lub wypytać? Ta, to już jakiś plan działania w tej sytuacji, w którą wrzuciło ją życie.
Nie chciała, by kocur czuł się źle, ba, chciała jakoś zażartować, a tu takie jej się trafiło ziółko. No cóż, musi z tym jakoś przetrwać, nic trudnego!
Na jego odpowiedzieć uśmiechnęła się. -Nie jakaś, a do treningu. - Puściła wzrok na cynamonowego, lecz nie był on oskarżający, a raczej spokojny. Kocica machnęła biczowatym ogonem i kontynuowała. -Koci Grzbiet, to teren Klanu rzeki, na którym odbywają się treningi, w czym twój też. - Nikt mu nie powiedział? No cóż, to ona mu powie, przecież to nie żadna tajemnica! A nawet jeśli, to przez Paprocią czekoladka nic nie ukryje.
W temacie treningów, ma się rozumieć.
-To lekkie wzniesienie, a widać z niego granice z Klanem Wichru oraz dolinkę, może nawet więcej o ile masz dobry wzrok.
Po swoich słowach wzięła kuper do góry i zamruczała potulnie, by poczekać aż kocur zje śniadanie, po czym machnęła ogonem.
-Chodź. Pójdziemy tam. Ale musisz trzymać się blisko, dobrze? Nie blisko, ale... Wiesz, żebym miała na oku.
- Jeśli terminator chciał rozruszać łapy na otwartym terenie, to była jego szansa, lecz bombonierka rzeczna nie miała zamiaru zabierać mu całej radości z tej krótkiej drogi, którą była ta pomiędzy obozem, a kocim grzbietem. Jednak nie miała też zamiaru latać za nim, a gdyby ten coś sobie zrobił, to byłby przypał.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Czyli Koci Grzbiet jest do treningu. Więc każdy kawałek terenu Klanu Rzeki służy do czegoś innego? Raczej nie, bo w końcu każdy teren, który był własnością Rzeczniaków obfitował w zwierzynę. Ale mogli przecież podzielić to tak, że na tamtej części poluje się na nornice, a na tamtej na myszy. Ale raczej tak nie ma, bo usłyszał by o tym od tatusia. Z drugiej strony tatuś nie powiedział mu o Kocim Grzbiecie. Ale nie zaprzątał sobie więcej tym głowy, bo Brudna Stopa ogłosiła, że wychodzą poza obóz! Zamachał radośnie ogonem i żwawym krokiem ruszył za czekoladową kotką. Nie mógł doczekać się tej chwili. Co spotka za obozem? Same groźne drapieżniki czy piękny, zielony las? Dodatkowo szli na Koci Grzbiet, a jeżeli wierzyć mistrzyni, co oczywiście zrobił, zobaczy tereny innego Klanu! Jakie są ich tereny? Takie same jak Klanu Rzeki czy inne? Oczywiście, że inne. Żadne tereny nie były tak dobre jak Klanu Rzeki,
- Czy każdy klan jest tak same dobry jak Klan Rzeki? - spytał mistrzynię, bo nie miał zamiaru ciągle zgadywać.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Czekoladka czekała na odpowiedź, lecz ta nie nadeszła, a zamiast tego kolejne pytania. Trzepnęła uchem i zatrzymała się w swoich krokach, tuż przed wyjściem z obozu.
Nie miała zamiaru dać cynamonowemu tak łatwo wygranej, o nie nie! Niech sobie nie myśli, że wyjdą, a on bez problemu będzie jej uciekać z widoku.
Na kolejne pytanie kocurka uśmiechnęła się, lecz nie przysiadała już, wiedziała, że musi się jeszcze przygotować.
-Hmm pod względem kote-.... - Zatrzymała się we własnych słowach, przy czym zamknęła jak najszybciej pysk. Znowu pomyłka.
---eeów? Wojowników i ich zdolności... - Trzepnęła uchem, a po chwili zamrugała. Ogarnij się, masz jedną rzecz do wykonania, a potem będzie cziluwa!
Z bardziej już poważniejszym tonem, bombonierka kontynuowała, lecz teraz z widocznym faktem, że wie o czym mówi.
-Każdy Klan jest dobry na swój własny sposób. Nie ma lepszego czy gorszego. Wszystkie klany mają wojowników, medyków, przywódców, a także matki i terminatorów, standard. Jednak na przykład Klan Rzeki ma to w sobie, że umiemy pływać i łowić ryby... No, niby niektórzy z innych klanów też to potrafią, lecz są to nieliczni. To patrząc na różne sytuacje, to my jesteśmy lepsi pod niektórymi względami. - No i tu pojawiał się temat tych jakże to pięknych rang. Czy kocur się zorientuje, że mieli wyjść, czy może zapomni?... Jeśli zapomni, St00pka musiała się zagłębić w to błotko zwane relacją. Oh boi.
- Rangi w klanie, wiesz coś o nich?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Niepewnie pokiwał głową na stwierdzenie o inny klanach. Czyżby Brudna Stopa nie kochała Klanu Rzeki i nie uznawała go za najlepszego? Z drugiej strony czekoladowa powiedziała, że to zależy od wojowników. A to przecież Klan, który polował na ryby miał najsilniejszy, najmądrzejszych i ogólnie najlepszych wojowników, więc Brudna Stopa musiała kochać klan. Paproć się uspokoił, ale nadal gdzieś myślał, że mistrzyni mogła uznawać inny Klan za lepszy. Nie zdążył jeszcze wydać werdyktu, bo dostał swoje drugie pytanie, które było o wiele poważniejsze niż wcześniejsze.
- No... - zaczął starając przypomineć sobie cokolwiek o rangach, co wiedział z życia. Nie miał tego na naukach, ale wymyślić coś sensownego jest chyba nietrudno - kociak czekają na bycie terminatorem, terminatorzy trenują, wojownicy polują i pilnują, medycy leczą, przywódcy żądzą, matki opiekują się kociętami, starszyzna wypoczywa? - wymruczał powoli. Nie było to co sobie wymarzył, ale i tak było dobrze. W końcu mógł nie mówić nic, a tak bynajmniej nie wyjdzie na mysiego móżdżka. Ciekawe, jak mu poszło i czy Brudna Stopa będzie zadowolona.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Paprociowa Łapa nadal nie upominał się o wyjście. Celowo czy... Naprawdę teraz nie wiedział? Może udawał? Może powinna o tym porozmawiać z kimś, kto nie jest jej osobą?
Czy Czerwona Gwiazda specjalnie tak zrobiła? Nie ładne zagranie, jeśli tak.
Czekoladka jednak nie skupiała się na dialogu który to budował się w jej głowie, a zamiast tego spkkojnie oczekiwała odpowiedzi od cynamonowego kocura.
Nauki mówił, że miał, lecz zapominanie rzeczy z nauk? Eh, zdarza się. Cynamonowy jednak coś wiedział, a kocica z trzepnięciem nietoperzych skrzydeł - to znaczy uszu, miauknęła.
-W takim wielkim skrócie, by sobie ułatwić życie... To tak. Od tego są rangi. - Ale my tu nie jesteśmy by iść na skróty. Wybacz.
-Kocięta są bezbronnymi członkami klanu, nie potrafią walczyć, a ich małe ciałka nie są jeszcze na tyle wyrośnęte, by brać udział w polowaniach. - Zaczęła, po czym z lekkim szturchnięciem kocura ogonem w bark kontynuowała. -Moge mówić dalej? Czy potrzebujesz chwili? - Na to pytanie odpowiedziała sama sobie już wcześniej, lecz cóż. Kocur miał wybór. Jakiś.
-pssst, tak po za tym, to kocięta mają największą władze nad swoimi rodzicami. Taki fakcik.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
- Tak, tak, mów dalej - wymruczał tak szybko, że był na końcu kiedy Brudna Stopa kończyła swoją wypowiedź. Delikatnie zdziwiło go to pytanie, bo przecież wzrok i uszy cynamonowego były wyraźnie skierowane ku słuchaniu mistrzyni i nigdzie nie błądziły. Trochę też nie fajne było to, że delikatnie marnowali czas. Cynamonowy syn Brązowego Pyska wiedział, że trening jest długi, ale przecież teorię mogą sobie zostawić na obchód terenów, a teraz zająć się polowanie. Zauważył, że Brudna Stopa nie mówiła nic o granicach, a chyba powinna go informować o nowo poznanym terytorium. Dodatkowo Paproć nie buł pewien czy dzisiaj cały dzień mają gadać, czy może gadać i poznawać czy też gadać i polować. Wolał jak najszybciej zakończyć trening a specjalne bądź niespecjalne jego przedłużanie było dla cynamonowego rzeczą smutna. No ale nie tracił wiary w czekoladową wojowniczkę i delikatnie przyśpieszył, bo w końcu to może zmobilizować mistrzynię do konkretniejszego działania.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
////Dont @ me im dying
Słowa cynamonowego nie były w głowie wojowniczki prawdziwe, a zamiast tego kocica miała wrażenie, że kopia Brązowego Pyska... Chciała ją spławić. Ha! Dobre sobie żarty.
Kocur czy tego chciał czy nie, musieli rozmawiać, a przynajmniej o takich podstawach... Chociaż, czy musieli rozmawiać?
Może da się zmusić długofutrego do myślenia, co na to nasza droga gra?
Brudna Stopa swoimi bursztynowymi ślepiami spojrzała się na cynamonowego, a potem to na legowisko medyka.
-Księżycowy Pył jest medykiem. - Zaczęła, a jej długie łapska wskazały na siebie nawzajem. -Zadam ci zagadkę. Czy Księżycowy Pył będzie mieć pomocnika, gdy wytresuje Barwną Łapę, czy będziemy mieli oficjalne dwóch medyków? Możesz strzelać. - Puściła mu oczko, gdy skończyła swe zdanie.
No no. Główka ma pracować. Dobra fassa się skończyła, a Brudne Sprawy zniknęły gdzieś.
Paprotek no cóż... Niezbyt miał wybór, albo miał.
Kto wie, co siedzi we łboe wojowniczki i czy można tam się jakoś przedostać.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Czyżby obawy o złą mistrzynię okazały się słuszne? W końcu chciał jak najszybciej skończyć trening, a takie bezsensowane przeciąganie było mu bardzo nie na łapę. Czy nie mogli w czasie teorii zwiedzać terenów? Albo uczyć się pozycji walki. Albo czegokolwiek innego co przysiepszyłoby trening?
- Brudna Stopo? - zaczął, bo w końcu to jego mistrzyni i ma prawo o coś się spytać, prawda. - Czy w czasie teorii możemy zwiedzać tereny lub robić cokolwiek innego aby nie marnować czasu? - dorzucił po krótkiej chwili - Chcę skończyć trening w wieku dwunastu księżycy, bo w legowisku terminatorów... Są naprawdę stare koty i nie chcę być jednym z nich - wyrzucił z siebie. Miał jedynie nadzieję, że mistrzyni nie będzie na niego zła. W końcu chce być przywódcą i musi szybko skończyć trening aby nim zostać! Nie może być starym kotem, który jeszcze ma Łapę w imieniu! Jego rodzeństwo już na pewno robi coś ciekawego a on tu musi słuchać zamiast robić dwie rzeczy na raz! Na razie dostał pytanie i na typ powinien się skupić. - Pomocnikiem? - zgadywał, bo posiadanie dwóch medyków ma tyle sensu ile posiadanie dwóch przywódców.
// Przepraszam, nie zauważyłam odpisu :ohnie:
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
No i proszę państwa, na to czekała czekoladowa kocica o CZYSTYCH stopach i łapach.
-Oh? Myślisz, że marnujemy czas? - Zadała pytanie z lekkim uniesieniem brewki. -Wszystkie informacje na treningu są tak samo ważne, wiesz? Czy to zwiedzenie terenów, czy gadanka o rangach... - Dodała, a po czym ustała i spojrzała się na brązowego z góry. Dosłownie.
Stworzyła lekką ciszę, by kocurek siedział w tej słodkiej niepewności, lecz po chwili z machnięciem ogona dodała po cichu.
-To nie marnowanie czasu. Ale dzisiaj mogę ci odpuścić gadanke w większości, o ile będziesz grzeczny. I tak, byłby wtedy pomocnikiem, dobrze myślisz. - Po chwili pacnęła terminatora w bark i ruszyła z wyjścia obozu, lekkim krokiem, by młodzik mógł nadążyć za jej długą osobą.