Logo Artemidy
Trening Paprociowej Łapy
#16
Cynamonowy wbił jedynie wzrok w ziemię i nię odezwał się. Oczywiście, że uważał, że marnują czas ale i tak już nabroił i nie miał ochoty pogorszyć swojej sytuacji. Chciał już przyswajać wiedzę! Minęło już sporo uderzeń serca od rozpoczęcia treningu i nawet nie rozpoczęli go jak Paproć by chciał. W zasadzie omówili tylko rangi, a cynamonowy chciałby już następnego dnia pochwalić się dla rodzeństwa całą teroią czy chociażby czymś innym, ale jeżeli trening będzie miał takie tempo to ciężko aby jednego dnia zrobić jeden element. I tak wystarczająco czuł się nieswojo przez wzrok mistrzyni i morderczą ciszę, dlateho nie podzielił się swoimi uwagami na ten temat. Wkońcu jednak czekoladowa przerwała milczenie. Wychodzą z obozu!
- Będę najgrzeczniejszym i najpilniej uczącym się terminatorem jakiego miałaś - obiecał cynamonowy i sprawnym tempem zmierzał do wyjścia, starając się nie wyprzedzić mistrzyni a było ciężko, bo wyjście z obozu zawsze go ciekawiło.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#17
Rangi dla samej kocicy były... Ważne? No tak, przynajmniej w teorii którą były.
Teoria była dobra, a to, że praktyka tego nie odzwierciedlała, to już inna zabawa w którą Brudna Stopa nie chciała się bawić, przynajmniej nie dziś.
Jednak cynamonowy nie obejdzie się bez niej, bez rang jak bez nosa, no taki już był los syna przyjaciela. Rangi, czy też sam kodeks wojownika, lub zwykła pogadanka o walce, polowaniu i granicach...
Teoria. Takie to miłe i spokojne słowo, które ukrywa w sobie inne słowa i ich opisy, definicje i takie tam. Były przydatne i nawet jeśli kocica nie chciała tego przyznawać, nawet przed samymi starszymi czy też Gwiazdą, to jednak od teorii to się wszystko zaczynało i na niej się kończyło.
Teraz jednak musieli najpierw dojść na Koci Grzbiet.
- Młody, a powiedz mi, masz no nie wiem, jakieś... Ekspektacje w związku z treningiem? - Czy dobrze to powiedziała? Ekssspektacja...Ekspertyza?
Czekoladka trzepnęła uchem. Eugh.
Jej długie łapska powolnym i spokojnym krokiem prowadziły ją dobrze znaną jej drogą, przy czym sprawdzała, czy cynamonowy gdzieś nie odszedł.
Zaśmiała się w duchu, gdy zauważyła, jak kocur pochłania świat wzrokiem. Może warto by było dać mu chwilę?
Chociaż... Mówił, że interesowałoby go polowanie. No cóż, jak mus to mus.
Doszli do kocich grzbietów po pewnym czasie, a kotka przeciągnęła się wprost i z brązowym kocurkiem zaszła na wolniejszy od innych trenujących kawałek ziemi. Dała terminatorowi chwile na nacieszenie się, a już po chwili miauknęła. -No dobra. Wiesz coś o polowaniu?
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#18
- Ekspe...Co? - spytał zdziwiony, nie mogąc zrozumieć tego słowa, jakby był to bełkot dwunoga. Czy takie słowo w ogóle istniało? Czy może Brudna Stopa zmyśliła je na poczekaniu, aby Paproć uświadomił sobie, jaki jest głupi? Nie, Brudna Stopa wydaje się miła, wiec na pewno nie zrobiłaby czegoś takiego cynamonowemu. Bynajmniej nie powinna.
- Och tak, wiem wiele! - miauknął podniecony, że w końcu zabłyśnie. - Ptak może cię zauważyć, mysz wyczuje, a zając usłyszy - miauczał powoli przypominając sobie słowa Białej Łapy na jego naukach. - Przy pozycji łowieckiej trzeba mieć łapy ugięte, brzuch nad ziemią... - z coraz większą trudnością przychodziły mu do głowy zasady. - Wzrok pod łapy, ogon, głowa i tułów na jednej linii, ustawienie pod wiatr i chyba tyle - stwierdził nie mogąc sobie przypomnieć niczego więcej. - [b]A, i jeżeli podchodzimy zająca to musimy przenieść ciężar ciała na tylne łapy, przy ptaku sie chowamy w krzakach, a przy myszy wyciszamy oddech.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#19
Czekoladowa kotka wzięła wdech, by po chwili samych słów brązowego kocurka... Samej sobie przypomnieć swój trening. Ileż to księżyców temu? Wiele. Tylko tyle czekoladka wiedziała. Saka jednak polowała jak sobie chciała, bez względu na zasady.
To, że ledwo jej to wychodzi, o tym się nie mówi ani nie wspomina. Ona sama też nie lubi sie tym chwalić.
-Hmm no no. Coś z tym możemy zrobić. - Miauknęła spokojnie, poczym zaczęła kolejno dodawać i rozwijać.
-Tak jak wspomniałeś wcześniej, tak, Głowa, ogon i linia grzbietu powinny być na takim samym poziomie. Ja polecam jeszcze by trzymać z lekka nisko zad, a ogon tak, by był giętki do biegu. Nosem sprawdź, czy idziesz pod wiatr, ma ci wiać w pyszczek. Tu też wiedziałeś dobrze, brawko. Ugnij łapy i ciało przy ziemi, lecz nie tykaj jej brzuchem.
Trzepnęła uchem, co tam jeszcze było?
Czekoladka zaczęła trzepać swoim cieńkim ogonem na boki.
Gdyby był tu ktoś inny... Byłoby chyba trudniej, kto wie.
Czemu Czerwia jej przyznała do zadanie? Stópka tylko to chciała wiedzieć. Nie, żeby coś jej się nie podobało!
- Kroki stawiaj sprawnie, bez marrtwienia się, czy dobrze ci idzie. Spokojnie i z tempem, lecz cicho, by nie zaalarmować nikogo wokół
o swojej osobie. My mamy tereny akurat z trawą i innymi roślinami nad wodą, które czasami usychają, więc warto na to uważać. Uważaj ślepkami na przszkody.
- Na ostatnich słowach o przeszkodach, kotka zaczęła klepać własne miejsce nad nosem, pomiędzy ślepiami swoich dymnym palcem.
-Zerkaj, wyszukuj. Oczy po coś są. Tak jak nasze wąsy, spróbuj nimi wyczuwać drgania.
- Swoimi własnymi skręconymi wibrysami zadrgała, po czym spojrzała się na niedalekie drzewo, z którego spadła jakaś szyszka, której to właśnie upadnięcie zaalarmowało Orientalkę.
Odchrząknęła i miauknęła.
-Zrozumiane?
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#20
No w końcu konkrety. I to dla Paprocia się podoba. Tak więc kiedy tylko Brudna Stopa zaczęła mówić Paproć przypomniał sobie pozycję łowiecką, którą kojarzył z Nauk. Teraz nie bał się polować na nic, bo był już większy i wręcz czekał aby na coś zapolować. Głowa, ogon i tułów na jednej linii, łapy ugięte, brzuch nad ziemią, ustawienie pod wiatr i chyba tyle. Spoglądał co jakiś czas pod łapy, chociaż wiedział, że nie ma tam nic. Ale tak się robi przy pozycji łowickiej więc i on tak musi robić. W zasadzie jedyne czego się dowiedział to tego, że ma użyć wąsów aby wyczuć drgania. Dobrze, niech tak będzie. Następnie przeszedł parę kroków, uważnie zerkając pod łapy, aby na nic nie nadepnąć. Oddech również uspokoił, bo z tego co kojarzył tak się robiło. Szedł powoli, aby wszystko było dokładne. Przecież najlepszy wojownik jest cierpliwy i uważny, prawda? A on chce nim być, więc tak musi być.
- Tak wszystko zrozumiane! - miauknął podniecony myślą że zaraz wysunie pazury aby zabić jakąś piszczkę i później z dumą zaniesie ją rodzicom i rodzeństwu. Ależ oni będą zdziwieni!
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#21
Tak więc to płomieniście brązowy ruszył swym cierpliwym krokiem po przygody! Sama jego czekoladowa mentorka mrugnęła na zrozumienie.
Żłote ślepia terminatora mogły zobaczyć, a raczej nie mogły, że jego mistrzyni po potwierdzeniu, że zrozumiał, gdzieś się ukryła. Młodzik mógł jednak czuć się bezpiecznie... Chociaż? Z Brudną Stopą na karku, patrzącą się zza krzaków raczej nikt nie czuł by się bezpiecznie.
Hop siup, cynamonowy kocurek wypatrywał i wypatrzył! A raczej wyczuł wąsem, że w jego stronę kieruje sie jakiś osobnik wagi ciężkiej.
Czy kocurek ucieknie, czy zobaczy, co na jego własny widok będzie może uciekać?
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#22
Paproć ruszył od razu, kiedy dostał pozwolenie. Bardzo się ekscytował i nie mógł się doczekać, a kiedy w końcu nadszedł ten moment czuł, że każdy włos jego ciała jest postawiony do góry, a ogon ledwo trzyma się na swojej pozycji. Ale ruszył i już po chwili wyczuł coś wąsem. Nie był z tego zadowolony, że akurat wąsem, bo nie widział przeciwnika, ale czuł że to coś wielkiego. Borsuk? Lis? Dwónug?! Był delikatnie przestraszony i rozejrzał się za mistrzynią, której nigdzie nie było. Westchnął w myślach, ale gdzieś z tyłu głowy wierzył, że to po prostu duży królik. Podszedł ostrożnie bliżej bo chciał dojrzeć co jest tym zwierzęciem. Pazury miał wysunięte. Niedługo będzie wojownikiem i musi stawić czoła każdemu niebezpieczeństwu aby uchronić ukochany klan. Czy zginie jako młody wojownik, który honorowo poległ na polu wojny?
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#23
Dzielny terminator rzecznej niebezpiecznej rzeki ruszył na swe łowy! Jednak co to?
Młody cynamonowy zapomniał swojego kroku i już po chwili ustał na zeschniętą gałązkę, która to dość mało, lecz głośno rozbrzmiała po okolicy.
Dla nieszczęścia kocurka, usłyszała to większa ptaszyna o kolorze brązu i lekko grubsza przy tuszy, która to od razu odwróciła swą głowę i zaczęła uciekać daleko za góry i lasy, gdy ujrzała niebezpieczeństwo.
No no! Młodzik nie miał najlepszego startu, a gdzieś w tle mógł usłyszeć lekki cmok swojej mistrzyni.
Taka ofiara, a zwiała! Co zrobi teraz syn Brązowego Pyska?
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#24
Paproć szedł tak dzielnie, że aż przesadził i z tej dumy wyszło tyle, że ptaszysko, swoją drogą całkiem wielkie i niezbyt przyjaźnie wyglądające, zwiało mu tuż sprzed pyska i ruszyło gdzieś w las, w daleki świat. Pech chciał, że cynamonowy nadepnął na gałąź, która złamała się pod jego ciężarem, a trzask jaki wydała sprawił spłoszenie ptaka. Paproć pośpiesznie ocenił, czy ma szanse gonić zwierzęcie i kiedy chciał się tego podjąć, mistrzyni gdzieś w tle cmoknęła, a syn Błękintego Poranka niezbyt wiedział czy miało być to zachętą czy swego rodzaju skargą. Terminator się zmieszał, ale ruszył dalej, tym razem spokojnie, zostawiając tym samym pożywienie. Cóż poradzić, Paproć szedł jak najciszej mógł, spoglądał też pod łapy i zmieniał co jakiś czas położenie, aby wyczuć więcej zwierzyny i uciec przed wiatrem, który mógłby zdradzić jego niecne plany dla innych mieszkańców lasu. Nie miała to być pozycja łowiecka, a taka, która będzie dobra na szukanie zwierzyny, bo to właśnie teraz miał zamiar zrobić.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#25
Po ocenieniu swych szans, cynamonowy następnie ruszył po nowy smak przygód! No... Zwierzyny w tym przypadku.
Kocurek spokojnie szedł, aż trafił na lekko przerośnięte trawy, które to ukryły jego niezbyt zgrabną postawe, która by to miałaby uchronić go przed wykryciem, gdyby ten tylko postanowił utrzymać swe plecy na podobnym poziomie co ogon czy też plecy.
A cóż to?
Cynamonowy mógł swym wzrokiem ujrzeć, że w trawie siedzi jakże to malutka myszka, która spokojnie zjada sobie kawałek ziarenka czy innej trawy, przy czym jeszcze nie wyczuła obecności terminatora.
Do roboty! O ile taka ofiara interesuje złotookiego w swej prostocie. Proszone jest jednak, by uważać na kroki.
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#26
Szedł. Spodziewał się, ze będzie szukał zwierzyny przez wiele czasu, a tuż po chwili wyczuł zapach zwierzyny. Poprzez wysoką trawę, która była jego dobrą osłoną, dojrzał, że to mysz. Paproć lubi myszy, i bardzo chętnie ją upoluj. Z zapałem zabierze się do pracy. Łapy ugięte, brzuch nad ziemią, ogon, łeb i tułów na jednej linii. Coś jeszcze? Wzrok pod łapy. Poza tym? Wyciszony oddech, ciężar ciała na tylnych łapach. Chyba tyle. Postanowiła ruszyć się o parę kroków, tak aby trawa nadal go kryła, a kiedy był wystarczająco blisko wyskoczył z tylnych łapy i rzucił się na piszczkę. Celował całe ciało, rozwierając w między czasie pysk, aby wgryźć się w zwierzątko.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#27
Piszczek nadal siedział przy swoim ziarenku i gdyby nie to, że szary puszek sam był zajęty swym posiłkiem, wyszło na to, że nie wyczuł niebezpieczeństwa które w dość niezgrabny sposób podeszło do niego i z szybkim kłapnięciem zabrał myszcze życie, a zaiernko poleciało gdzieś na bok.
Cynamonowy mógł się pochwalić swą zdobyczą! A teraz co wykona kocurek?
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#28
Ojej, skoczył i spodziewał się innego wyniku. Spodziewał się, że spudłuje i wyląduje gdzieś obok piszczki, ale tak nie było! Trafił celnie i mocnym gryzem odebrał życie zwierzynie. Dumny z siebie uniósł zwierzątko w pysku, aby tuż po chwili zacząć kopać niewielki dołek, w którym położył mysz. Zakopał ją, a następnie postawił na kopczyku z ziemi, całkiem spory, czerwono-biało-szary kamień. Zadowolony z siebie ruszył dalej, starając się poruszać się cicho. Na co tym razem natrafi.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#29
Gdzieś w tle cynamonowy mógł usłyszeć ciche gratulacje od swojej czekoladowej mentorki, a gdy po chwili zakopując schował swoją pierwszą ofiare, usłyszał pochwałę za już znaną mu najwyraźniej wiedze, którą to się wykazał w oczach trójkątnopyskiej.
Cynamonowy nie miał wyznaczonego zadania, miał iść i po prostu zapolować, tyle mu orientalna mentorka powiedziała, więc radością było, jak po raz kolejny ruszył na poszukiwania, lecz jednak musiał się wykazać, ponieważ piszczka wydała z siebie pisk w momencie odbierania życia, co najwyraźniej wpłynęło na inne pobliskie miejscu piszczki. No to do roboty, panie chcący wiedzy!
[Obrazek: dcr367b-e4ff92cd-6cb6-495e-8d8f-a8b97f35df3a.png]
LVL 4 215 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#30
Paproć nie spodziewał się zwierzyny od razu. Doskonale wiedział, że polowanie, i ogólnie, bycie doskonałym wojownikiem wymaga dużo czasu i poświęcenia. Tak jak przy łowieniu zwierzyny. Tutaj trzeba czasu, poświęcenia i skupienia. Musi wyczuć każde najmniejsze dragnie, wszystko dokładnie obejrzeć i sprawdzić. Rozglądał się ciągle, patrząc co jakiś czas pod łapy, aby na nic nie nadepnąć i słuchał. Musiał złapać jeszcze torchę, aby rozpocząć kolejny etpa treningu. Czy dzisiaj jeszcze coś zrobią, poza polowaniem. Może granice, albo walka? Cokolwiek, Paproć jest głodny wiedzy.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości