Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Cynamonowy szedł i zwinnie omijał przeszkody na jego drodze po zwierzyne. Czego jednak... Nie zauważył, to to, że nie przybrał pozycji łowieckiej, przy czym tylko narobił sobie niewielkiego problemu!
Już po kilku krokach, wibrysy terminatora mogły wyczuć tupot małych stóp, a po chwili na obrazie kocura pojawił się gruby, dorodny ptak, który to zauważył brązowe futro Paprociowej Łapy i o ile ten nie zrobi czegoś szybko, to ptak odfrunie na swoje neibo i tyle by z tego było.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Paproć szedł sobie spokojnie nie spodziewając się niczego, aż tu nagle, niedaleko przed nim, pojawił się duży ptak. Taka zwierzyna była zadowalająca, więc cynamonowy szybko podjął decyzję o złowieniu jej. Mógł przybrać pozycję łowiecką, ale gdyby wystarczająco wybił się z tylnych łap, mógłby zapolować na ptaka. Czy był sens przybierać pozycję łowiecką? Ptak go zauważy lada moment. Szybko myśląc, Paproć wybił się najmocniej jak tylko mógł z tylnych łap, a przednie wysunął najdalej jak to możliwe. Pokazała też pazury, na wypadek gdyby źle coś wyliczył i nie zdołałby wgryźć się w ciało zwierzyny.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Wyliczenie trajektorii przez cynamonowego trwało chwilę, a jego plan jeszcze krócej...
Trzy...Dwa... Jeden! Terminator skoczył ku ptakowi, który to zakwakał, gdy oficjalnie ujrzał, co kieruje się w jego kierunku. Ciemnorudawe skrzydła podbiły kocurkowi mordkę, gdy ten się zbliżył, a dorodny ptak wziął sam w ucieczkę i po chwili na dużych skrzydłach odleciał w chen dal!
I tyle go terminator na jasno niebieskim niebie widział. A to klops z klopsów!
Co teraz zdecyduje się zrobić cynamonowy uczeń?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Według Paprocia wszystko było genialnie wyliczone i pozostawiało jedynie czekać, aż zobaczy martwego ptaka pod swoimi łapami. Gwiezdni jednak woleli inaczej, bo zamiast ujrzeć zwierzynę pod łapami, trafił na pustą ziemię. Westchnął cicho i spojrzał w górę. Ładny wróbel, i na pewno jakiś terminator czy wojownik zjadłby go ze smakiem, ale niestety, acz stety dla ptaka, wróbel przeżył i szybował teraz w przestrzeni, a jego brązowawe pióra odznaczały się na tle jasnego nieba. Warknął cicho, bo nie mógł spłoszyć zwierzyny i ruszył przed siebie z nadzieją, że coś znajdzie i upoluje tym razem.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Cynamonowy z posturą godną dopiero uczącego się terminatora ruszył na kolejne łowy.
Zanim podążała jego "dorosła" mentorka pod postacią cieni i z ukrycia, gdyż nie chciała, by młodemu wychowankowi coś się stało.
Ciepłe wiatry mogły po chwili przynieść do ciemnego nosa terminatora dość ciekawy zapach, gdyż była to... Wędrująca kacza mama ze swymi podopiecznymi, w których jedno z żółtych kaczątek nie dobiegało do reszty grupki... Czy kocur skusi się na taki łatwy, nielotny łup?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Cynamonowy szedł sobie spokojnie, aż trafił na rodzinę kaczek. Mięsna będzie z nich wiele, więc dobrze na nie zapolować. Tylko... Jeden maluch odłączał się od grupy. Czy powinien zaatakować? To ławy łup. Ale co zrobi mama kaczka? Czy nie zacznie go atakować swoim dziobem? Przecież niedaleko jest Brudna Stopa, w razie czego mu pomoże. A może to mamę kaczkę powinien zaatakować jako pierwszą? W końcu z niej jest więcej mięsa. Na razie jednak pozwolił sobie na coś prostszego i skierował się w kierunku małego pechowca. Ugiął łapy, na tylne przeniósł ciężar ciała, łeb, ogon i tułów połączy do jednej linii. Brzuch opuścił nisko nad ziemią, a swój wzrok skierował pod łapy. Zaczekał na sprzyjający wiatr, a kiedy taki się trafił z podszedł możliwie jak najbliżej malucha, nie wychylając się z roślinności, a kiedy był wystarczająco blisko, machnął łapą uzbrojoną w pazury. Pytanie czy to się uda.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Kacza matka zaganiała i poganiała swoje kwaczące maluchy coraz to bardziej na drugą stronę, gdzie najpewniej znajdowała się pobliska większa kałuża w której to rodzina miała spędzić wolny czas.
Przez chwilę brązowa ptaszyna zatrzymała wzrok na swoich pociechach. Zauważyła, że jednego zabrakło. Rozglądała się za malcem, lecz bez skutku. Musieli iść dalej.
Cynamonowy tymczasem schwytał pod przykryciem krzaków puchatego brzdąca, a w swoim kierunku mógł ujrzeć zbliżającą się Brudną Stopę, która w pysku niosła... Właśnie o wą ptaszą mamusie.
Długie łapska szły powoli, a złote ślepia przymrużyły się tylko, gdy ich właścicielka podeszła do cynamonowego terminatora. Jego pierwsze zdobycze nie były brzydkie. W przeciwieństwie do jego kroków.
-Popracujemy nad polowaniem w najbliższych dniach, a teraz powiedz mi, znasz jakieś zasady z Kodeksu Wojownika? - Odrzekła, a z lekkim szturchnięciem pyska zachęciła kocurka do tego, by zaczęli wracać na Koci grzbiet.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Paproć wszystko zrobił poprawnie, a przynajmniej tak uważał. Już po chwili w jego pyszczku pojawiło się martwe i zagubione kaczątko. Paproć szybko je upuścił, bo chciał jeszcze zapolować na mamę kaczkę, ale nie było takiej potrzeby. W jego kierunku zmierzała Brudna Stopa ze zwierzęciem, na które on miał zapolować. Czyżby skończyli już etap polowania? Wiedział, że będą do niego wracać, ale czy taki główny został skończony? Oby tak, bo Paproć chciałby już być mianowany. Najszybciej jak się da. Musiał być pierwszy z rodzeństwa, bo jak się jest pierwszym, to jest się najzdolniejszym. A najzdolniejsi zostaną przywódcami.
- Hm - odparł i zaczął błądzić w myślach, chcąc sobie przypomnieć cokolwiek. W międzyczasie zagarnął kaczkę i ruszył w kierunku Kociego Grzbietu. - Kocię musi zostać mianowane w wieku sześciu księżyc - wymruczał. Tą zasadę kojarzył, chociaż nie wiedział, czy była ona zasadą. Musiała być, tak samo jak wierność w Klan. - I wojownikiem się jest, jak ma się dwanaście księżyców. I trzeba być wiernym Klanowi - wymruczał, z ledwo zauważalnym akcentem na ostatnią zasadę. Pamiętał jeszcze Bratkową Łąkę, która nie lubiła Klanu Rzeki. - I tyle wiem. Powiesz mi resztę teraz? - chciał jak najszybciej dowiedzieć się wszystkiego!
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Długie uszysko głupiej właścicielki trzepnęło na słowa brązowego kocurka, a Brudna Stopa dopowiedziała tylko.
-Dobrze dobrze. Powiem ci więcej jak będziemy iść, a teraz schowajmy te mięso. Bo nie chce mieć na głowie wściekłych lisów ani nic w tym stylu. - Odparła spokojnie, a jej długie łapska zabrały się do kopania w znanym kotce miejscu, by potem zabrać zwierzynę jak będą się wracali z patrolem.
Następnie orientalka dała młodemu kocurkowi znak, że wracają się na kocie grzbiety. Gdy tak szli, długopyska kocica miauknęła, by kontynuować jakiś temat... Na temat treningu, o.
-Mmm No to tak. Słowo Przywódcy jest Prawem. Co o tej zasadzie sądzisz młody?
Jej wibrysy zadrgały, a kocica następnie dodała.
-Nie wolno ci włazić i polować na terenie innego klanu, nie ważne czego byś nie gonił, lub cokolwiek goniłoby ciebie.
- Zwróciła głowę w stronę cynamonowego i spojrzała się na niego chwilkę. Ta. Może to nie będzie takie złe, takie gadanie do niego...Normalnie. Bez tej dziwnej obawy, że kocur czegoś nie zrozumie.
-Broń swojego klanu nawet za koszt życia. Musisz także zachować wierność własnemu klanowi. Możesz mieć przyjaciół po za Rzeką, albo partnera, ale twój zad musi tu zostać, bez żadnego ale.
Starsi i kociaki mają być nakarmieni pierwsi. Przed wojownikami i terminatorami. O i jak o jedzeniu mowa, to kolejny punkt, sami terminatorzy nie mogą jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę i kociaki.
Po pewnym spacerku, który nie przyniósł ani jej, ani brązowemu synowi przyjaciela kłopotów, Paprotka mógł ujrzeć jak kocica leniwie się przeciąga i znowu otwiera trójkątny pysk.
-Zwierzyna jest zabijana tylko po to, by ją zjeść. Do niczego innego, o i masz za nią podziękować gwiezdnemu klanowi. Czy to w myślach, czy to w słowach.
Złoty wzrok na chwilę zatrzymał się na długofutrym terminatorze, a same wibrysy, lekko poszarpane przez ząb czasu, zadrgały ze śmiechu.
-Ta zasada ci się chyba spodoba. Nowo mianowany wojownik ma odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Co młody, myślisz, że podołasz? O i miałeś rację. Kocie musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by mogło być mianowane na terminatora.
Kolejnie jest to, że wojownik nie może zostać zastępcą, o ile nie wytrenował chociaż jednego terminatora.
Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Jeśli zastępca umrze, lub odejdzie z własnej woli, nowy zastępca ma być wyznaczony do górowania księżyca na niebie.
No, to tyle z zasad o królowaniu jaśnie zastępców. Ringowa gwiazdko, chroń ją przed tym co ma powiedzieć dalej.
-Jest jeszcze taki punkt o Zgromadzeniach, że te odbywa się z woli i chęci przywódców, gdy ci uznają to za słuszne. Zebrania czterech klanów są zwoływane podczas pełni księżyca i kiedy trwa rozejm. Od dawna tego jednak nie było, więc... Nie napychaj się nadzieją, młody. Na naszych terenach jest spokój i oby tak zostało.
Czekoladka tylko westchnęła, aa także lekko, lecz zmęczenie się zaśmiała. Wszystko niby takie spokojne, a jednak czuła się z tym źle.
-Granice muszą być codzienne sprawdzone i zaznaczone. Ogólnie przeganiaj intruzów z terenów rzeki, by na niego nie włazili. -Co tam jeszcze?...Ah. Tak, zabawa w pytanka na ostatni deserek. -Jako wojownik nie musisz zabijać innych kotów, ale możesz zrobić to w ostatecznej obronie własnej i o ile kot wyjęty jest od kodeksu, czyli na przykład...Takie pieszczochy o. Jakby cię taki zaatakował na naszych terenach, to skop mu zad. A co do pieszczochów, jako wojownik nie możesz nim zostać i masz odrzucić myśl o tym. - Czekoladowa mówiła jak z armaty, a na koniec zostawiła sobie ostatnią kule ognia. Jako kot o randze wojownika, nie możesz opuścić kociaka w potrzebie, lub rannego. Nie ważne czy z naszego klanu, czy nie, lecz powiedz mi...Co byś najpierw zrobił jakbyś spotkał takie pięcio księżycowe kocie? Zabrał do obozu?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Po otrzymaniu komunikatu z chęcią zabrał jedną ze swoich zdobyczy i przyśpieszył tempa aby nadążyć za mistrzynią, która już zadał mu pierwsze pytanie.
- Że zawsze należy słuchać się przywódcy, nie ważne co powie - objaśnił pośpiesznie i z uwagą zaczął przysłuchiwać się kolejnym punktom Kodeksu. - Na pewno podołam! Mogę i nie spać cały księżyc, jeżeli ma to się przysłużyć dla Klanu - a nawet dwa, jeśli trzeba. Paproć zrobi dla Klanu wszystko i to chyba wie każdy. W końcu przywódcy są dzielni i nie boją się niczego, a on już teraz taki jest. Na pewno będzie genialnym przywódcą. Na wiadomość o zgromadzeniu skinął głową. Brzmiało to ciekawie, wiec o to spyta się Czerwoną Gwiazdę i starszynę, bo oni na pewno coś wiedzą.
- Spokojnie, przegonię każdego kto stanie na naszych terenach. A co do kocięcia, to zabrałbym je do obozu. To kocię czy tak czy siak, więc trzeba je zabrać.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Zawsze trzeba słuchać się przywódcy...
Czekoladowe ucho trzepnęło niezmiernie, a czekoladowa lekko uniosła swoj szarowaty podbrudek.
-Źle. A jakby przywódca kazał ci wskoczyć w ogień, wskoczyłbyś? Iść na walkę z psem, złamać kodeks Wojownika? - Pytanie z haczykiem, prawda, lecz co orientalna miała poradzić, gdy niektóre zasady w samie w sobie były takie, a nie inne.
Słowo przywódcy było dla samej czekoladki zasadą która miała w sobie wiele... Sytuacji, które pojawiały się w jej łbie, gdyby Czerwona Gwiazda nie była... Dobrą przywódczynią, daną dla swego klanu, a nie dla siebie, to kto wie co by się działo.
-Czerwona Gwiazda jednak nie będzie ci kazać robić takich rzeczy, więc słuchaj się jej młody. - Czekoladowy ogon zamachał w powietrzu, gdy doszły do Brudnej Stopy słowa o... Tym, że kocurek dla Klanu nie spałby całą noc. Ajć. Mógł jednak robić co chce, jak zostanie wojownikiem.
Tutaj orientalka odpowiedziała bardziej... Spokojnie. Chociaż, czy czekoladowa nie była rozczochrana jak i z futra, jak z łba?
- Nie zagolopowuj się młody. Wyspany wojownik, to lepszy wojownik, niż taki, co by przysypiał na polowaniu. Białe wąsy zatrzęsły się lekko, a długi pysk kocicy zmiękczył się w uśmiechu. Dobrze to słyszeć, młody. Tylko wiesz, jak dasz komuś tak z pazura, to mocniej to zaboli. Taka porada na przyszłość.
Na następną odpowiedź kocica tylko lekko skrzywiła swój łeb.
- Hm. Źle. Najpierw pytasz się kociaka, czy nie ma jego rodziców w pobliżu. Jeśli kocie jest mocno zranione, to wtedy, a tak, by zabrać... Ale nigdy nie wiadomo, czy takie kocie nie zapamięta drogi do obozu i czy nie sprowadzi na nas wrogów, dlatego takie sytuacje są... Różne. Na koniec swej wypowiedzi przymrużyła tylko leciutko złote ślepia i po chwili dodała.
- Jak to mamy wyjaśnione, to powiedz mi, jakie znasz rangi w klanie Rzeki?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
- No, należy się go słuchać ze zrozumieniem, o to mi chodziło. Oczywiście, że niw skoczyłbym w ogień, gdyby Czerwona Gwiazda kazała - wymruczał dość szybko. Paproć trochę nie rozumiał Brudnej Stopy. Po pierwsze, przywódcy mówią tylko mądre i rozważne rzeczy, więc nie ma się czego bać. W końcu po co Gwiazda rozkazywała by swoim Klanowiczom aby szli na pewną śmierć? Trochę to nie logiczne, no ale dobrze. Nie chciał kłócić się z Brudną Stopą. Tak więc na większość jej wypowiedzi powoli przytakiwał, dając jej tym samym do zrozumienia, że wszystko jest dla niego jasne i może iść dalej.
- Czyli dopiero jak okaże się, że malucha porzucili lub coś takiego, to mam go zabierać, tak? A co jeśli maluch ma jedna rodziców? - tutaj cynamonowy ponownie był zaskoczony. Kocię nie ma więcej jak sześciu księżyców, więc jakim cudem ma być groźne i zabójcze? Ponownie nie miało to sensu, ale nie wspomniał o tym ani słowem. Zależy mu na dobrych relacjach z mistrzynią.
- W Klanie Rzeki przywódcą jest Czerwona Gwiazda, zastępcą Ćmi Zmierzch, a terminatorem medyka Barwna Łapa. To on szkoli się na naszego medyka, bo puki co go nie mamy - wymruczał, mając nadzieję, że powiedział właściwe rzeczy.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
-Heh. Dobrze mi to słyszeć. Nie chciałabym, żeby ci się coś stało. - Mrugnęła na koniec porozumiewawczo złotym oczkiem. Tsa, trochę zabrzmiało to dziwnie i lamersko, lecz taka była już jej praca!
Gdy cynamonowy przytakiwał, sama Klanowa bomboniera cieszyła się we łbie, że trafił jej się terminator, który chyba rozumie, co ona stara się powiedzieć. No no, to się dobrali. A raczej ich dobrano, bleh.
Na jego pytanie odpowiedziała z odważnym wdechem powietrza. -Tak. Jeśli maluch ma w pobliżu jednego rodzica, to ten rodzic musi się nim zająć. Nic nie poradzisz. Jeśli młodziak niema nikogo przy sobie, to możesz go zaprowadzić do przywódczyni i ta podejmie decyzje, co z nim zrobić.
Orientalka wskoczyła na równe łapy i dodała. - Dobra skoro to mamy z głowy, to powiem ci to, że dobrze zgadłeś co u nas w trawie piszczy. - Machnęła ogonem entuzjastycznie i trzepnęła uszyskami. -We wszystkich klanach rangi są bardzo podobne. Są przywódcy, ich zastępcy, medycy, pomocnicy medyka, uczniowie medyka, starsi, wojownicy, matki, terminatorzy i kociaki. - Skinęła długowłosemu kocurkowi głową pomiędzy słowami i postukała się w bródkę. A wiesz może, co poszczególne rangi stanowią, czym się zajmują?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
- Rangi... Tak kojarzę, ale tak tylko z obserwacji - zamachał ogonem podkescytowany. Nie znał się zbyt dobrze na definicjach, ale jeżeli stworzy własne, nowe, to nic się nie stanie, prawda? Jedne co jest ważne to to, żeby był dobre. - Więc rangą którą jest lub był każdy jest kociak. Kocięta czekają na zostanie terminatorem - wymruczał jednie. Nie kojarzył aby maluchy miały jakieś specjalne zadania, więc przeszedł dalej. - Potem są terminatorzy, którzy opiekują się starszyną, przynoszą mech, polują i chodzą na treningi. Ogólnie szkolą się na wojownika - to chyba była cała rola jego rangi - Wojownicy robią to samo co terminatorzy, tylko, że szkolą innych, a nie siebie. No i nie mają terminatorskich obowiązków. Po zostaniu wojownikiem niektórzy zostają zastępcami. Zastępcy organizują patrole i pomagają lub zastępują przywódcę. Przywódca przewodzi Klanem, ma dziewięć żyć, mianuje wszystkich - wymruczał. Ostatnie dwie rangi znał bardzo dobrze, w końcu za jakiś czas przez nie przejdzie. Oby to stało się jak najszybciej! - Jeżeli ktoś nie zostanie terminatorem normalnym, to zostaje terminatorem medyka. Terminator medyka szkoli się na medyka, a medyk leczy koty i kontaktuje się z Gwiezdnym Klanem. Jest jeszcze starszyzna, ona opowiada historię młodszym i odpoczywa. A matki opiekują się kociętami - i z rang by było tyle.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Wysłuchała słów młodzika, po czym postukała łapą o ziemię i zamachała biczowatym ogonem o brązowym kolorze. Jakby przypominając sobie, że sama ma głowę i myślenie. Chyba.
-W sumie to tak krótko. Medycy mają jeszcze to do siebie, że to oni dostają takie słowa gwiezdnego klanu, a jeśli w klanie jest już medyk i ten ma wyszkolonego terminatora, to ten terminator zostaje pomocnikiem medyka, a nie medykiem z górnej półki. hehehe. Półki. Wojownik może zostać matką, jeśli o to poprosi z tego co wiem. Przywódca ma jeszcze to do siebie, że to od niego zależy sytuacja pomiędzy klanami. Iii.... Ostatnia notatka. Blech.
- A takimi ważnymi szychami u nas są Czerwona Gwiazda - Przywódczyni, Ćmi Zmierzch - Zastępczyni, Barwna Łapa - Terminator medyka. W Klanie Piaskowców, yyy, Gromu to Żubrza Gwiazda rządzi, Cyprysowa Łuska jest zastępcą i Truskawkowy Gąszcz jest medykiem, uczy Wieczorną Łapę. Klan ładnych Wichrzaków ma na czele Lawendową Gwiazdę, Barwną Ścieżkę w roli zastępcy i Lśniącą Sadzawkę jako medyka. Klan Cienia to kolejno Krogulcza Gwiazda - Przywódca, Polny Chwast jej prawa łapa i Szczypiący Mróz jako medyk. Po swoich słowach, które stawały się coraz szybsze, Uszatka machnęła łapskiem na swój pysk.
-Dobra, teraz wracamy do obozu i tam się popytasz więcej starszyzny co ona robi, jechaf!
Bomboniera ruszyła galopem w stronę obozu, ewentualnie zerkając, co takiego wyrabia syn Przyjaciela.
****
Kolejny dzień, kolejne szczytowanie słońca.
Brudna Stopa przeciągnęła się jeszcze raz, a może dwa. Gdy długą, kościstą stópką wybiła do tyłu by usłyszeć znajome krak, uniosła nietoperkowe ucho i miauknęła do Paprociowej Łapy z którym już wcześniej zdążyli przyjść na Koci Grzbiet.
-Dobra młody. To jak tam u ciebie z walką? - Nie podobała jej się wizja łażenia w te i wewte, o dziwo... Nie było już to tak ekscytujące, jak kiedyś. Już nie było tej pewności, że zobaczy się ten znajomy, niebieskooki pysk. Jednak była to część treningu, lecz mogło to poczekać. Teraz będzie bitwa dzieci, a ona będzie mogła to sprzedać![/b]