Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
I tak jak się spodziewał, wszystko wiedział na temat rang. Na razie w bardzo chaotyczny sposób skakali po całej teorii, a cynamonowemu co raz mniej się to podobało. Wolał wszystko omawiać w jakiejś kolejności, a nie tak skakać, no ale cóż. Przynajmniej teraz Brudna dorzuciła rangi w innych Klanach. O niektórych wiedział, ale większości nie znał. Ciekawe, czy z taką wiedzą może już zacząć prowadzić nauki. A może jednak nie zna całej teorii? Szczerze mówiąc, jemu samemu zaczęło się już mieszać co wie a co nie wie. Na pewno omówili sobie dokładnie wszystkie rangi oraz kto rządzi w Klanie Rzeki. Omówili chyba jeszcze kodeks... A czy polowanie jest już zakończone? Czy będą do niego wracać. Chyba nie. Przynajmniej cynamonowy tak stwierdził i nie będzie zbytnio zadowolony, kiedy okaże się inaczej.
- Do widzenia - rzucił na pożegnanie i wlepił wzrok w mistrzynie, która ewidentnie zachowywała się gorzej od kocięcia. Przewrócił z niezadowoleniem oczami i ruszył do obozu.
***
Kolejny dzień był i w jego przypadku. Podrósł już o ponad dziesięć księżyców, a dalej nie był wojownikiem. Czy faktycznie zostanie najstarszym terminatorem w Klanie Rzeki? Co raz mniej podoba mu się wizja trenowania z Brudną Stopą. Jednak nie miał zamiaru podzielić się swoimi uwagami na głos. Dzisiaj walka... dobrze. Teraz, skoro już miał za sobą polowanie, a zaraz miał poznać walkę, to po dzisiejszym dniu będzie już z radością wychodził poza obozu. I tak robił to już wcześniej, więc teraz będzie robił to pewniej.
- Nie wiem nic na temat walki, wyjaśni mi wszystko, proszę - rzucił pośpiesznie. Nie ma co marnować czasu, już i tak powinien być wojownikiem.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Czekoladka przeciągnęła swój ogon i przednie łapki, słysząc lekkie krak w swych dymnych paluszkach i miauknęła po chwili, przypominając sobie swój własny trening, a przynajmniej to, co jej w tym pustym łbie świtało z czasów własnego terminatorowania.
-No to tak. Najpierw jest, a raczej są takie punkty na ciele, które musimy chronić. - Odparła i machnęła łapą po kolei na miejsca, które chciała wymienić.
-Są one podatne na ataki, a jak ktoś zada ci mocno pazurami w takie miejsce, to masz przekichane! Takie miejsca to głównie oczy i pysk, uszy, ogon, szyja, brzuch i miejsca pod łapami, chroń je, na przykład uszy przylep do czaszeczki, by nikt nie próbował ci ich oderwać. Dobra? Dobra! Lecimy dalej.
-Co do pyska, możesz komuś rzucić piaskiem lub ziemią w oczy, by móc popsuć im wizje i zaatakować, gdy ci nic nie widzą. Sprytne, nie? A jeśli ktoś sie przyciśnie do ziemi, tak pleckami do niej, to możesz kopnąć napastnika tak mocno w mordkę albo w brzuch, by zgubił balans. Co do ataków, to jeśli jesteś silniejszy, a wolniejszy to celuj dokładnie w przeciwnika, by twoje ciosy zadały więcej. Jak jesteś chudziutki i szybciutki to możesz wymęczyć przeciwnika tak, by ten nie połapał się co go zaatakuje w pewnym momencie.
Nie mówie za szybko?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Najprościej rzecz ujmując, walka polegała na tym, aby chronić niezwykle czułe miejsca, ale i w nie tracić przeciwnika. Po usłyszeniu owych miejsc uważnie je przeanalizował. Oczy? Jeśli ktoś je zaatakuje, lub gorzej, wyłupie, to nic nie widać i idzie umrzeć z wykrwawienia. Nie trzeba zostać medykiem aby coś takiego wiedzieć. Pysk? Za pewne bardzo boli. Ogon tak samo. Szyja jest dość ważna, tak samo jak oczy. Przy poważniejszym ataku, nie będzie można nią ruszyć. A to również nie wydaje się być pocieszające w walce na śmierć i życie. Łapy to wiadomo, bez nich walka nie istnieje. I uszy. Paproć nawet nie mógł sobie wyobrazić jaki bólu mogłoby sprawić ich wyrwanie. Nawet nie mógłby słyszeć nic. Okropieństwo. Dodatkowo można przeciwnika oślepić, wykorzystać... On raczej był z tych silniejszych, więc nie było problemu. Niby musiał uważać na mniejsze koty, ale je przy odpowiednim uderzeniu można najzwyczajniej w świecie odrzucić.
- Nie, nie za szybko - odparł. Brudna tym razem mówiła całkiem z sensem, jednak nie mogła pominąć tych swoich dziecinnych stwierdzeń. Miał nadzieję, że nie będzie nimi rzucać w trakcie walki. - Oczy, uszy, pysk, ogon, łapy czułe. Brzuch też. Trzeba wykorzystać otoczenie, ja jestem silny więc powinienem atakować - streścił pokrótce wszystkie zasady. - Możemy zaczynać?
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Nie mówiła za szybko, no to ciąg dalszy wycieczki po tym jakże przydatnym temacie moi mili! A do tego kocurek już umiał stwierdzić swe cielesne położenie na tym paseczku "jak masz atakować, bo inaczej coś cie zje".
-Dobrze! O, jeszcze coś - pamiętaj, by unikać drapieżników jeśli nie masz siły już walczyć. Ty może nie będziesz miał siły atakować, ale taki borsuk miałby chętnie chrapkę na pożywke z klanowicza. Takie borsuki, dziki, lisy, psy takie to wszystko zaatakują! - Miauknęła na obydwie odpowiedzi cynamonowego kocurka i kontynuowała.
-Zaczynamy. Pamiętaj by uginać łapy, napinać mięśnie w walce i ładnie celować, lecz w treningu nie używamy pazurów, nie będziemy niepotrzebnie marnować czasu u medyka. - Na koniec swych słów czekoladowa bombonierka zachichotała pod nosem, by w szybkim ruchu schylić swą przednią część ciała.
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
- Jasne - wymruczał. - Jak wyczuje jakiegoś drapieżnika, to nie pójdę walczyć sam. Powiadomię o tym kogoś, albo upewnię się, że nie stanowi zagrożenia - zapewnił ją. - W końcu nie chcemy niepotrzebnych ofiar w postaci niedouczonych terminatorów - dodał jeszcze i uśmiechnął się. Sam nie był. Sam był niedouczonym terminatorem, który może zostać w każdej chwili zaatakowany. Miejmy nadzieję, że po dzisiejszym dniu wszystko się zmieni i chociaż będzie umiał walczyć. Z tego co kojarzył, zostały im jeszcze tereny, a co za tym idziemy, po tym wszystkim w końcu będzie mógł mieć zmienione imię i rangę. Ah, te tereny udostępniłyby mu drogę do samotnych polowań.
- Dobrze - a więc, lecimy! Chciał zamachać ogonem z ekscytacji, ale wiedział, że musi się opanować i nie zachowywać się jak kocię. Może i jego mistrzyni tak robiła, ale to on w takim razie musiał świecić przykładem. Tak więc, nie kryjąc radości że co raz bliżej do końca, odbił się z tylnych łap i za cel obrał sobie Brudną Stopę. Chciał ją powalić, nie ma tu co się cackać w żadne oślepianie. Sam śnieg był już wystarczają przeszkodą, ale zawsze mógłby spróbować machnąć łapą i oślepić mistrzynię. Wyciągnął łapy do przodu chcąc zwiększyć siłę uderzenia. Nie ma czasu, trzeba ją jak najszybciej powalić.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
I tak o to nastał czas jakże wielkiej bitwy!
... No, prawie bitwy. Nie było tu pazurów, kłów, krwi, a tylko sama siła kocich mięśni, która pozwoliła wybić się młodzikowi z tylnych łap z taką siłą, że ten niemalże od razu doskoczył ku swej czekoladowej przez Bb mentorce i powalił ją na jej chudy, krótkowłosy bok. Czego jednak młodzik się nie spodziewał, to to, że gdy już powali starszą kotkę... Ta przyczepiona do ziemi zacznie machać łapami i ogonem! Cynamonowy od razu mógł poczuć jak zimny, biały puch myje mu mordkę, gdyż ten przez siłę wyrzucania przez kotkę trafił w jego mordę, a zobaczyć po chwili, jak sama Brudna Stopa wstaje na cztery łapy i spina wszystkie kończyny, by samej wystrzelić w stronę jego osoby. Unik, cios, czy może coś innego?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
No i tak walczą przywódcy. Wyskoczył sprawnie, jednym skokiem powali mistrzynię i już miał wykonać kolejny ruch, ale ta zaczęła zaciekle machać łapami, przez co został osypany śniegiem. Nie znosił go. Jak on nie znosił tego białego, zimnego puchu który nie dość, że go oślepiał to jeszcze pod wpływem ciepła jego ciała, zaczął moczyć mu futro. Był kotem z Klanu Rzeki, pływał w rzece, a nie w śniegu! Ach, nim zdążył zareagować, Brudna już na niego leciała. Co powinien zrobić? Zaatakować? Czy może unik? Zdecydował się zrobić unik. Najzwyczajniej w świecie skoczył w bok, w razie czego, jeśli szczęście mu dopisze, to skoczy na mistrzynię i postara przygwoździć swoimi potężnymi barkami.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Cynamonowy kocurek z siłą przywódcy chciał uniknąć ciosu wymierzanego mu przez mentorkę, lecz ta będąc zwinniejsza skoczyła ku niemu niż ten nawet zdążył położyć ponownie łapy na ziemi. Na solidnym gruncie, aniżeli śniegu, którego tak nie lubił.
Orientalna, krótkowłosa kocica nie pastwiła się nad terminatorem, a po prostu ustała i mocnym przyciśnięciem barku kocura do ziemi zadrgała starymi, białymi wąsiskami w lekkim chichocie.
Co teraz wybierze kocurek? Mógł dostrzeć, że jego mentorka stoi i czasami zerka na boki, może to mu pomoże?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Rzecz jasna, Brudna powaliła go tylko dlatego, iż była starsza i bardziej doświadczona, od co. Nim zdołała się zorientować, kotka skoczyła ku niemu, przewaliła go tak, że nie miał zbyt wielu opcji. Ruch, jaki miał zamiar wykonać przyszedł mu do głowy od razu, ledwo co zetknął się z ziemią a już był do niego przygotowany. Tylnymi łapami celował w brzuch wojowniczki. Proste, a przy odrobinie szczęścia zapewni mu zwycięstwo.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
Brudna Stopa nawet nie zauważyła, jak jej podopieczny podciąga swe tylne łapy w jednym zwinnym wystrzeleniu!
Czekoladka zastopowała się w swym śmiechu, gdy łapy kocurka uderzyły o jej jasnawy brzuch, po którym to rozszedł się z impetem puls bólu.
Czekoladowa bombonierka odeszła od sylwetki cynamonowego, dysząc z lekka i spoglądając na niego złotym wzrokiem od czasu do czasu i pomrukiwała odgłosy pochwały. No kto by pomyślał, że Paprociowa Łapa miał w swoich łapach tylnych tyle siły!
Ale nie obyło się to bez kontrataku ze strony Brudnej Stopy, gdyż ta już czekała z ziemią pomiędzy palcami.
Co zadecyduje Paprociowa Łapa?
Atak, unik, a może skok?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Kto by pomyślał, że to Brudnej Stopie przypadnie zaszczyt poprowadzenia pierwszej walki z przyszłym przywódcą Klanu Rzeki. Paproć pięknym ruchem powalił wojowniczkę, aż ta skrzywiła się z bólu. Gdyby użył pazurów, z łatwością pokonałby swojego przeciwnika. Rzecz jasna, zabijanie nie wchodziło w grę, gdyż tego Kodeks nie nakazywał. Wojowniczka nie robiła żadnego kontrataku, więc to jemu przypadła rola kontynuowania walki. Był większy, więc atakował. Wybił się z tylnych łap. Nie planował lecieć wysoko, a nisko i szybko, niewiele nad ziemią. Celował przednimi łapami w pysk. Przy odrobinie szczęścia kotka mocno oberwie w pysk, co z całą pewnością pokaże jej iż cynamonowy umie walczyć.
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
W złote oczęta terminatora Klanu Rzeki - a może przyszłego przywódcy, marzenia warto mieć! - już leciały kawałki ziemi wcześniej złapane w łapska Brudnej Stopy. Za to wyskok cynamonowego sprawił, że ziemie tylko obiła soę o jego policzki, przyprawiając Brudną Stopę o realizację, że Paprociowa Łapa leci wprost z impetem na nią, a raczej na jej trójkątny pyszczek.
Starsza wojowniczka nie miała nawet czasu na większą reakcję, a znalazła się przygnieciona pod łapami młodzika, gdzie ten mógł zobaczyć, że Brudna Stopa nawet nie odpowiada unikiem albo atakiem - po prostu dała się przewalić na bok.
Game over!
Czekoladowa bombonierka klanu Rzeki nigdzie się nie śpieszyła, a zamiast tego czekała, aż cynamonowy kocurek zrozumie, że to koniec ich małej bitwy.
Po pewnym czasie chichotu dała głosu. -N-nho dobra, młody... - Brudna Stopa zaczęła i kopnęła tylnym łapskiem ziemie pod jej osobą, by po chwili wstać na równe łapska i przeciągnąć stare kostki.
-Popracujemy jeszcze nad kilkoma atakami i będziesz cud miód. - Machnęła dużymi uszyskami i dodała po chwili.
-A teraz masz siłe by przejść się po terenach i granicach?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Brudna chciała go oślepić, jednak jego efektowny wyskok i ogólnie, cała postawa skutecznie pokonały ten dziwny atak. Poczuł grudki ziemi na policzkach, sieknęły w niego z piekącym uczuciem, a on je zignorował. Zaatakował jak przewidywał, powalając swoją mistrzynię jednym, silnym ruchem. Bum, tak w walce wygrywa przywódca.
Wpatrywał się w swoją mistrzynią zadowolony, z szerokim uśmiechem. Zwyciężył w swojej pierwszej walce. Już czuł powiew wiatru, mierzwiący mu futro, kiedy otrzymuje nowe imię i dziewięć żyć. Ciekawiło go, jakie to uczucie. I jak wygląda sadzawka! Będzie musiał się tam kiedyś przejść. Ujrzy ją po raz pierwszy jako zastępca czy jako wojownik. A może terminator? Z Brudną wszystko jest możliwe. Usłyszawszy śmiech, zszedł z wojowniczki. Zaraz wstała i spojrzała na niego. Skinął głową. Nie muszą pracować, już jest idealnie.
- Oczywiście że tak! Zawsze i wszędzie, nie musisz nawet się pytać - poinformował ją, szczerząc ząbki. Zamachał ogonem obijając go o ziemię z ekscytacji. Jeszcze trochę i koniec treningu! - W którą stronę?
Księżyce: 128
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
W którą strone. Hm. No właśnie...
Czekoladowa bomboniera klasowa skręciła zmęczona łbem w jedną, a później w drugą stronę, po czym odrzekła spokojnie.
-Skierujemy się na granice. W stronę Błotnistej Ścieżki - granicy z Klanem Wichru. Przejdziemy przez wschodnie łęgi, tak będzie szybciej. machnęła cienkim ogonem i dodała.
- Następnie przejdziemy się do granicy z Czterema Dębami i na granice z Klanem Gromu przez zielony pagórek.
W łapska patyczaste zaklasnęła, po czym czekoladowa miauknęła. -No, hop hop.
Kocica o długim pyszczku skierowała się więc ku swemu kierunkowi, gdzie znajdowały się wschodnie łęgi, a gdy mentorka pozwoliła swemu uczniowi nacieszyć się widokiem lasu, to tak skierowała się ku wilgotnym skałkom, leżącymi tuż za wyjściem z pseudo-lasku, którego i tak czekoladowa dymna nie lubiła. Było z nim zbyt ciemno i zbyt zarośnięcie, hatfu.
Przez kamyki znajdujące się w potoku wodnym przejście było bezpieczniejsze, a następnie ich kroki skierowały się ku ich ostatecznemu celu - Granicy która była przy młacznym polu.
Brudna Stopa przyniosła jeszcze kilka kroków przez teren tak, by cynamonowy mógł spojrzeć co i jak i gdzie.
- Weź wdech. Taki mocny. Co czujesz, młody?
Bo oj, było tu kilka rzeczy, które można było wyczuć. Od piżma zająca, to tak do wysokich traw, które nawet w zimie dominowały w tym klanie.
Klanie, gdzie nie raz spotkała jakiegoś miłego kocura - Jak on miał, Owsiana Łapa? Ah, jak kej wtedy Wichrowy Klanowiec napędził stracha!
Wracając, Brudna Stopa złotym wzrokiem przybiła się granicy Rzeki z Wichrem i dodała.
- Jakie koty w Wichrze zasiadają na rangach przywódcy, zastępcy i medyka, młody? Pamiętasz?
Księżyce: 63
Mistrz: Brudna Stopa, Skrzące Słowo
Płeć: kocur
Matka: Błękitny Poranek
Ojciec: Brązowy Pysk
Wiele się u niego zmieniło. Kocięcy tłuszcz już dawno opuścił jego ciało i jest teraz pięknym, długowłosym, cynamonowym kocurem o masywnej sylwetce. Oczka zmieniły się na żółto-pomarańczowy kolor, łapki, ogonek i wąsy dalej pozostają długie.
Grzeczniutki, potulny i słodziutki. Tak go można opisać. Nigdy nie zdradziłby klanu, zawsze stanie w obronie słabszych, jak i silniejszych. Łatwo nawiązuje nowe przyjaźnie, pilnie uczy się wszystkiego. W końcu chce być najlepszy jak jego ojciec! Bardzo zależy mu na rodzinie. Bardzo. Marzy o zostaniu przywódcą. Niby wszystko z nim dobrze, ale jednak nie lubi kiedy go się obraża. Zawsze będzie dzielnie walczyć i nie pozwoli nikomu umrzeć w walce
Kos (NŚ), Cierpka Jagoda | Mrok (MGBG), Trzmielinowa Kora (M)
Te wszystkie nazwy nie mówiły mu zbyt wiele, przez co czuł jeszcze większą złość. Miał ponad dwadzieścia pięć księżyców, a nawet znacząco więcej i już dawno powinien mieć skończony trening. Jednak Brudna Stopa wydawała się go prowadzić w nieskończoność, a on sam coraz mniej wytrzymywał sytuacje takie jak ta. Większość kotów brała go za wojownika, a on dalej był Łapą. Nie znosił tego uczucia z całego serca. Bezsłowa skinął łbem i podążył za kotką, w całości powierzając jej swoją trasę z za pewne jedną z ostatnich jakie będzie miał na treningu. Jeden mały spacer dzielił go od pierwsze kroku do swojego celu. Jeden krótki spacer, który z każdym oddechem serca był coraz krótszy. Podążał za kotką niczym cień, uważnie obserwując okolicę. Przeszedł przez las, skałki i parę innych rzeczy, aż w końcu stanął nad pierwszą granicą. Czas zacząć realizować marzenia.
- Dużo traw. Króliki. To granica Klanu Wichru - rzucił za mentorkę i z uwagą zaczął przyglądać się okolicy by zapamiętać znaki charakterystyczne. - Dowodzi Lawendowa Gwiazda, zastępuje ją Biały Puch. Medykiem jest Lśniącą Sadzawka, a ona trenuje Olchową Łapę i Krwawnikową Łapę - wyrecytował z pamięci, bez żadnych problemów. Był pilny, wiedział to wszystko. Nie był pewny jedynie imienia drugiej terminatorki, jednak nie przejął się tym zbytnio. Wlepił wyczekująco wzrok w wojowniczkę, oczekując kolejnego ruchu.
//Jakbym skopała coś z czaso to mów uwu