Mistrz: Jasny Poranek Płeć: kocur Matka: Nie bardzo wie. Ojciec: Nie bardzo pamięta. Partner: Nie kocham go!
Podrosło mu się! Podrosło, ale i tak jest zdecydowanie niewielkim kotem i to raczej nigdy się nie zmieni. Jest również szczupły, w miarę proporcjonalnie zbudowany do swojego wzrostu, pokrywa go zaś gęste, śnieżnobiałe, półdługie futerko. Trójkątny, lekko wyciągnięty pyszczek wieńczy jasny nos i długie białe wąsy. Wyżej zaś błyszczy para czerwonych, okrągłych jak paciorki oczu. Uszy ma wręcz nietoperzowe, duże, szpiczasto zakończone, przyrównujące Królika do swoich imienników. Ale nie tylko to sprawia, że Królik jest Królikiem! Posiada on bowiem również króciutki ogonek, którego znacznej części został pozbawiony.
Jest mniej płochliwy, jednak kto wie czy wyszło mu to na dobre? Wydaje się być sympatyczny, łatwo się z nim dogadać, jednak nie da się ukryć że podejście ma dość chłodne, może nawet oceniające i zdystansowane. Jest wiecznie czujny, jakby przygotowywał się na atak z każdej strony i odprężony wydaje się być tylko w towarzystwie swojego mistrza lub Mruczącego Gardła. Królicza Łapa jest również zazdrośnikiem jeśli idzie o uwagę tamtej dwójki! Z niewygodnych sytuacji szybko się ewakuuje, nie interweniuje też raczej w rozmowy obcych kotów. Gdy komuś dzieje się krzywda próbuje raczej załagodzić sytuację słowami, chociaż... wydaje się, że czasem celowo zwleka. Mimo wszystko medykowanie jest zdecydowanie jego powołaniem; jest bardzo pilny i dokładny, nie odmawia pomocy a przy samych zabiegach wydaje się być nawet sympatyczny!
Nie wiem, czy ktoś w ogóle zajrzał do tego KP, ale jeśli tak i nie zostały wprowadzone wymagane poprawki, to w okolicach soboty/niedzieli powinno się zwolnić miejsce za sięwymyśli
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Wysoka (jedna z najwyższych w Cieniu, jak nie w całym lesie), dobrze zbudowana, długowłosa ruda pointka o głębokich, niebieskich oczach. | KP
Co kryje się pod powłoką powagi i lodowatym spojrzeniem? Równie zimny i twardy charakter, można by rzec, choć wcale nie do końca. Płomykówka nie jest dobrym towarzystwem, jeśli szuka się kogoś do dobrej zabawy i pogaduszek. Chociaż potrafi mówić całkiem dużo i tłumaczyć całkiem dobrze, kiedy jest taka potrzeba, na ogół woli się za wiele nie odzywać. Ogranicza się do zwięzłych komunikatów i prostych przekazów, a przy rozmowach zwykle ma jakiś konkretny cel. Jaki? Najczęściej dowiedzenie się czegoś. Uwielbia badać i testować koty, zbierając informacje i tworząc sobie w głowie ich obraz. Nigdy nie wiadomo w końcu, kiedy i jaka wiedza mogłaby jej się przydać. Zadanie to ułatwia z pewnością fakt, że Płomykówkowy Lot jest kocicą inteligentną, która szybko się uczy i z łatwością zapamiętuje rzeczy. O sobie stara się mówić jak najmniej, często w niejasny sposób, pozostawiając wiadomości do odczytania między wersami. Nie czuje się komfortowo z rozmawianiem o sobie otwarcie. Uważa, żeby nie okazać niczego, co można by naznaczyć jako jej słabość i wykorzystać. Bardzo dba o swoją opinię, stąd też zwraca uwagę na każdy detal. Szczególnie ukrywa swoje uczucia. Traktuje je jak największą słabość, więc zazwyczaj nie da się wyczuć ich w jej głosie czy zobaczyć na jej pysku, chyba że celowo daje innym coś odczytać. | KP
Na razie czekamy na poprawki od wymyslisie, ale zapraszamy do nowych miotów w klanie Rzeki i klanie Cienia :lgbt:
<table><td><br>if everynightI goto sleepknowing<br>that.I.gave.everything.that.I<br><br>.............「HADTOGIVE」<br><br>≡then it's allI could'veasked for≡<br>I've.been.standing.u p.beside <br>e v e r y t h i n gI'veeversaid, but<br><br>OH,IT'SSATURDAYNIGHT,YEAH </td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Malinka to bura szylkretka o krótkim, ale miękkim futerku. Bure plamy z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami, zajmują praktycznie większość jej ciała, znajdując się na całym grzbiecie, ogonie oraz na tyłach główki koteczki. Rudość nie jest u niej aż tak liczna, ale wciąż jakaś jest, gdyż można ją zaobserwować kilka średniej wielkości plam na obu barkach, prawym uchu, nieco na drugim uchu, lewym boku, na szyi od prawej strony oraz nieco na przedniej nogi, lecz najwięcej ma ją na twarzy. Kociak posiada również biel na futrze, która jest dziwnych miejscach. Jej cała lewa, przednia noga jest pokryta w białej barwie, lecz u reszty nóg, dosięga ona tylko do kciuka lub zgięć. Szyja, brzuch oraz nieco pyszczka oraz plamka nad nosem również jest na biało. Budowa Malinki nie jest za wspaniała, aczkolwiek można już stwierdzić, że będzie ona długonoga i być chuda. Ogon i uszy są normalnej długości. Duże, owalne oczy są zielone, jak świeża trawa.
KP ;D
Rosa [rzeka]
Wiewiórka, Żwawa Łapa, Herbat [zagineni]
Hej hej dzień doberek
Czy mogę zabrać jednego bombelka jak jest jedno wolne miejsce? ;D
i closemyeyesandi cansee theworldthat's waitingup forme thati callmyown throughthe dark,through thedoor throughwhereno one'sbeenbefore but itxf e e l sxlikehome
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Pszczeli Jad > Płonący Las > Mknąca Zawierucha Płeć: nonbinary (zapach kocura) Matka: Modliszkowy Zagainik Ojciec: Świergot Partner: problemy i deszcz
Nie dba o siebie. Jego futro to była katastrofa. No w miarę. Nadal jest długie i na ogół nie takie złe, gdyby nie to, że nie jest tak jakoś puchate. Jego włosie opada na dół bez kompletnego szału. Tak smutne jak jego wnętrze. Oczy nadal niby tak kolorowe jak wcześniej, bo żółte i błękitne, ale bez blasku. Małym dzieciom nadal będą zapierać dech w piersiach, bo O MATKO DWA KOLORY, ale na ogół smutne takie te ślepia. Bez siły. Gdy ktoś ma okazję widzieć ich białka to z łatwością zauważy lekką czerwień. Jak duży był tak i jest. Kwadratowy i chudy. Czy to to się komuś spodoba? No nie za bardzo. Jego barki i ogólnie wszystko jest takie kościste i ostre. Uwaga nie pokłóć się. Ale w miarę maskuje to futerko na szczęście. Łapy ma spore i bardzo takie miziu miziu. Przy opuszkach ma gęste kłębki futerka, które czasem potrafią irytować, ale lubi to. Jego ogon jak miotłą był tak jest. Długi i strasznie puchaty. Kocięta mogą się w nim chować do woli, tylko właściciel dostanie zawału. (kp)
Czy problemy się skończyły? Absolutnie nie. Więc co zatem jest inaczej hmm? Pan Promyk nadal jest smutny, nadal nie umie odnaleźć się w społeczeństwie i tyle. Emocjonalne wybuchy się skończyły co prawda i biały terminator jest trochę uspokoił, ale hm. Może trochę bardziej uchyla swoją maskę. Nie potrafił wytrzymać hamując wszystko, więc wypuszcza poszczególne cechy, w konkretnym momencie. Nie potrafi jednak tak jak sobie obiecał otworzyć się do końca. Jedno się nie zmieniło. Jest duchem tak jak zawsze. Smutnym i zmęczonym. Częściej przebywa teraz z kociętami i próbuje się do nich przyzwyczaić. Nie jest aż tak źle, ale nie najlepiej. Martwi się o wszystko. O przyjaciela z Klanu Rzeki, o siostrę, o matkę, o wszystkich mu bliskich w jakimś sensie... Lubi deszcz. Uspokaja go. Wtedy czuje się lepiej. Jakby świat też płakał, też się stresował, też przeżywał...
Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Bogatka (S)
Malinka to bura szylkretka o krótkim, ale miękkim futerku. Bure plamy z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami, zajmują praktycznie większość jej ciała, znajdując się na całym grzbiecie, ogonie oraz na tyłach główki koteczki. Rudość nie jest u niej aż tak liczna, ale wciąż jakaś jest, gdyż można ją zaobserwować kilka średniej wielkości plam na obu barkach, prawym uchu, nieco na drugim uchu, lewym boku, na szyi od prawej strony oraz nieco na przedniej nogi, lecz najwięcej ma ją na twarzy. Kociak posiada również biel na futrze, która jest dziwnych miejscach. Jej cała lewa, przednia noga jest pokryta w białej barwie, lecz u reszty nóg, dosięga ona tylko do kciuka lub zgięć. Szyja, brzuch oraz nieco pyszczka oraz plamka nad nosem również jest na biało. Budowa Malinki nie jest za wspaniała, aczkolwiek można już stwierdzić, że będzie ona długonoga i być chuda. Ogon i uszy są normalnej długości. Duże, owalne oczy są zielone, jak świeża trawa.
KP ;D
Rosa [rzeka]
Wiewiórka, Żwawa Łapa, Herbat [zagineni]
To oznacza nie...? Jak tak to przepraszam ,_,
i closemyeyesandi cansee theworldthat's waitingup forme thati callmyown throughthe dark,through thedoor throughwhereno one'sbeenbefore but itxf e e l sxlikehome
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Malinka to bura szylkretka o krótkim, ale miękkim futerku. Bure plamy z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami, zajmują praktycznie większość jej ciała, znajdując się na całym grzbiecie, ogonie oraz na tyłach główki koteczki. Rudość nie jest u niej aż tak liczna, ale wciąż jakaś jest, gdyż można ją zaobserwować kilka średniej wielkości plam na obu barkach, prawym uchu, nieco na drugim uchu, lewym boku, na szyi od prawej strony oraz nieco na przedniej nogi, lecz najwięcej ma ją na twarzy. Kociak posiada również biel na futrze, która jest dziwnych miejscach. Jej cała lewa, przednia noga jest pokryta w białej barwie, lecz u reszty nóg, dosięga ona tylko do kciuka lub zgięć. Szyja, brzuch oraz nieco pyszczka oraz plamka nad nosem również jest na biało. Budowa Malinki nie jest za wspaniała, aczkolwiek można już stwierdzić, że będzie ona długonoga i być chuda. Ogon i uszy są normalnej długości. Duże, owalne oczy są zielone, jak świeża trawa.
KP ;D
Rosa [rzeka]
Wiewiórka, Żwawa Łapa, Herbat [zagineni]
Trzmiela Gwiazda napisałxJest jedno wolne miejsce, więc możesz brać. Poczekaj na odpowiedź Plomykowki najlepiej.
oh ok, dobrze poczekam, dziękuję :
i closemyeyesandi cansee theworldthat's waitingup forme thati callmyown throughthe dark,through thedoor throughwhereno one'sbeenbefore but itxf e e l sxlikehome
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Wysoka (jedna z najwyższych w Cieniu, jak nie w całym lesie), dobrze zbudowana, długowłosa ruda pointka o głębokich, niebieskich oczach. | KP
Co kryje się pod powłoką powagi i lodowatym spojrzeniem? Równie zimny i twardy charakter, można by rzec, choć wcale nie do końca. Płomykówka nie jest dobrym towarzystwem, jeśli szuka się kogoś do dobrej zabawy i pogaduszek. Chociaż potrafi mówić całkiem dużo i tłumaczyć całkiem dobrze, kiedy jest taka potrzeba, na ogół woli się za wiele nie odzywać. Ogranicza się do zwięzłych komunikatów i prostych przekazów, a przy rozmowach zwykle ma jakiś konkretny cel. Jaki? Najczęściej dowiedzenie się czegoś. Uwielbia badać i testować koty, zbierając informacje i tworząc sobie w głowie ich obraz. Nigdy nie wiadomo w końcu, kiedy i jaka wiedza mogłaby jej się przydać. Zadanie to ułatwia z pewnością fakt, że Płomykówkowy Lot jest kocicą inteligentną, która szybko się uczy i z łatwością zapamiętuje rzeczy. O sobie stara się mówić jak najmniej, często w niejasny sposób, pozostawiając wiadomości do odczytania między wersami. Nie czuje się komfortowo z rozmawianiem o sobie otwarcie. Uważa, żeby nie okazać niczego, co można by naznaczyć jako jej słabość i wykorzystać. Bardzo dba o swoją opinię, stąd też zwraca uwagę na każdy detal. Szczególnie ukrywa swoje uczucia. Traktuje je jak największą słabość, więc zazwyczaj nie da się wyczuć ich w jej głosie czy zobaczyć na jej pysku, chyba że celowo daje innym coś odczytać. | KP
<table><td><br>if everynightI goto sleepknowing<br>that.I.gave.everything.that.I<br><br>.............「HADTOGIVE」<br><br>≡then it's allI could'veasked for≡<br>I've.been.standing.u p.beside <br>e v e r y t h i n gI'veeversaid, but<br><br>OH,IT'SSATURDAYNIGHT,YEAH </td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
Malinka to bura szylkretka o krótkim, ale miękkim futerku. Bure plamy z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami, zajmują praktycznie większość jej ciała, znajdując się na całym grzbiecie, ogonie oraz na tyłach główki koteczki. Rudość nie jest u niej aż tak liczna, ale wciąż jakaś jest, gdyż można ją zaobserwować kilka średniej wielkości plam na obu barkach, prawym uchu, nieco na drugim uchu, lewym boku, na szyi od prawej strony oraz nieco na przedniej nogi, lecz najwięcej ma ją na twarzy. Kociak posiada również biel na futrze, która jest dziwnych miejscach. Jej cała lewa, przednia noga jest pokryta w białej barwie, lecz u reszty nóg, dosięga ona tylko do kciuka lub zgięć. Szyja, brzuch oraz nieco pyszczka oraz plamka nad nosem również jest na biało. Budowa Malinki nie jest za wspaniała, aczkolwiek można już stwierdzić, że będzie ona długonoga i być chuda. Ogon i uszy są normalnej długości. Duże, owalne oczy są zielone, jak świeża trawa.
KP ;D
Rosa [rzeka]
Wiewiórka, Żwawa Łapa, Herbat [zagineni]
Ok dziękuję wszystkim! :
i closemyeyesandi cansee theworldthat's waitingup forme thati callmyown throughthe dark,through thedoor throughwhereno one'sbeenbefore but itxf e e l sxlikehome
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.