Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Atak Iskierki: krytyczny!
Unik Rysia: nieudany :(
Iskierka zadecydowała się na tak z... hm, ukrycia. Powiedzmy, bo gdyby nie krzyk terminatorki to Rysi Pomruk prawdopodobnie dalej by obserwował chmury i myślał o wszystkim i niczym. Gdyby nie krzyk, ale jako, że Iskra wydarła się w niebogłosy, to wojownik odwrócił się i zobaczył nadlatującą w jego stronę Roziskrzoną Łapę. Niestety, unik wojownika był po prostu zbyt wolny, a atak kocicy natomiast wspaniały. Tickedka wylądowała na swoim Mistrzu, katurlając się trochę w śniegu dalej.
Kiedy już się zatrzymali Rysi Pomruk wybrnął spod terminatorki i otrzepał się z białego, zimnego puchu.
- Nieźle. Wybrałaś dzisiaj przemoc, co? - zarechotał, spoglądając po chwili na kocicę. Otrzepał jeszcze futro i zaczął sobie wyrywać zębami kulki śniegu z futra z łap. - Chciałem dzisiaj z tobą przerobić polowanie, ale chyba zaczniemy od walki, skoro i tak już tak zaczęliśmy. Dobra, to po pierwsze - podszedł po chwili do niej i delikatnie trzepnął Roziskrzoną Łapę w głowę. Tak bardziej ją... pacnął. - Nie drzyj się jak atakujesz z zaskoczenia.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Przewróciła oczami w odpowiedzi na pytanie, wykrzywiając mordkę w lekkim uśmiechu i również otrzepała się ze śniegu zebranego podczas turlania. Cudownie się powiódł ten jej atak, niby taka mała rzecz, a cieszy.
Na krótki moment serce jej zamarło, gdy okazało się, że mogło ją dzisiaj czekać polowanie (wreszcie!), ale było jakieś ale. Ale doigrała się pewnie i wracają do analizowania kodeksu. Jednak reszta wypowiedzi to nie były żadne złe wieści, ba, nawet bardzo dobre. Kolorowe oczy zabłyszczały, a bura się wyprostowała gotowa na pierwszą porcję wiedzy. I co? I przemoc. Dostała po głowie i jeszcze jej wspaniałe techniki zostały skrytykowane.
- Ej, okrzyk to część strategii. - udawała oburzoną. I już znowu otwierała mordkę by zacząć wyjaśniać dlaczego darcie się ma jakiś głębszy sens, gdy przypomniała sobie po co tutaj w zasadzie jest. By trenować i jak najszybciej zostać wojownikiem, nie dla zabawy. Więc mogłaby się skupić, docenić, że Rysi Pomruk poświęca jej swój czas i nie marnować tego na głupotki (chociaż była prawie pewna, że nie miał jej tego za złe). Potrząsnęła głową i momentalnie spoważniała. - No dobra, zapamiętam, co dalej?
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Zamruczał rozbawiony na odpowiedź swojej terminatorki. To niezła ta strategia. Nie mniej jednak widział, że Roziskrzona Łapa jest chętna do pracy nad walką, także też i Rysi Pomruk delikatnie skinął łbem.
- To słuchaj, bo po wyłożonej teorii będę ciebie lał. Musisz pamiętać, aby wykorzystywać otoczenie. Kiedy jest ciepło rzucaj piaskiem lub ziemią w pysk przeciwnika, aby go przez chwilę omamić. No teraz mamy tylko śnieg, ale raczej rozumiesz. Otoczenie może być twoim sojusznikiem, albo też i wrogiem, zależy, jak to rozegrasz. Podchodzić do walki możesz w pozycji łowieckiej. Zgarbiona, aby chronić szyję i miej położone uszy po sobie, bo ci oberwą frędzelki i będzie źle. Musisz też znać swoje granice, znać ogółem siebie. Ty jesteś szybka, więc lepszą taktyką dla ciebie będzie doskakiwanie i zadawanie krótkich ciosów czy też unikanie, niżeli bezpośredni atak. Jeśli będziesz powalona, kop w brzuch, aby odepchnąć od siebie przeciwnika. Musisz chronić ważne punkty, powiedz mi, jakie na przykład. A, no i też, najważniejsze, nie skacz na głęboką wodę. Czasami lepiej jest pobiec po pomoc, nie jest to nic złego. Analizuj to, co robi twój przeciwnik, aby wyjść na plus. Dobra, a teraz mów. Jakie twoim zdaniem są czułe punkty, w które możesz atakować i jednocześnie musisz chronić? - zadał pytanie, prostując się od razu i spojrzał na burą z uśmiechem. Była pojętna, więc spodziewał się, że dadzą razem jakoś radę z materiałem. Szybko się uczyła i pojmowała. Było dobrze.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
No grubo. Nie będzie czasu na analizę, przemyślenie materiału, wbicie sobie teorii do głowy i wykorzystanie jej w praktyce za księżyc, albo dwa. Szybki wstęp i już rzuca Iskrę na głęboką wodę. Nie miała nic przeciwko, bo raczej nie utonie (zresztą zgniłaby, gdyby przez kolejne ileś dni miała przychodzić i recytować, że uszy trzeba położyć po sobie by ich nie stracić), ale to był aż dziwny przeskok po nauce rang, które się za nią ciągnęły i ciągnęły.
- Szyja i brzuch z pewnością. - odparła bez wahania, bo te dwie części zostały wspomniane. Ale no był jeden problem. - Jak wygląda pozycja łowiecka?
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
- Dokładnie. Jeszcze musisz chronić uszy, nos, oczy i gardło. Atakujesz w nie też, aby wywołać posłuch. Są one również szczególnie bolesne. Uważaj na gardło i brzuch przede wszystkim, bo rany tam mogą być śmiertelne. Rozumiesz wszystko? - dopytał się, mrugając raz po raz. Zaraz po jej pytaniu wstał. - O tak - mruknął, po czym zniżył się na łapach. Ogon wyprostował wraz z linią grzbietu, to samo z głową. Uważał, aby nie szurać brzuchem po trawie, tak jak podczas polowania.
- No, jeśli wszystko zrozumiałe, to mnie atakuj. Tylko bez pazurów, nie chcemy się chyba zabić, co nie - zamruczał rozbawiony i spojrzał na nią bystro. Zmrużył delikatnie ślepia, aby przygotować się na możliwy atak ze strony kocicy. Zaczął analizować jej aspekty, po czym spojrzał prosto w oczy, będąc gotowy na sparing.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
No dobra, uszy, nos, oczy, czyli w zasadzie cały pysk. Gardło też brzmiało sensownie patrząc na to, że Wzbierająca Fala prawie wyzionęła ducha na granicach przez nie właśnie. Pokiwała głową i następnie próbowała zapamiętać jak wygląda pozycja łowiecka. Czy raczej od razu spróbowała też się tak ustawić, z niezadowoleniem zauważając, że przy długiej sierści ciężko jakoś sensownie zgiąć łapy.
Rozumiała wszystko, więc mogła atakować, ale w sumie to nie rozumiała jak to zacząć. Niezręczna sytuacja. Końcówka burej kity drgnęła nerwowo, a jej właścicielka przez moment obserwowała swojego przeciwnika. Co tam wcześniej mówił? Że powinna postawić na szybkość? Krótkie ataki, żadne bezpośrednie. Więc bez zbędnego przedłużania (i tak cierpiała, że nie zaatakowała, gdy tylko skończył mówić) spróbowała doskoczyć do Rysia tak od boku i go zdzielić łapą, unikając stawania z nim pyskiem w pysk.
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Kocur uważnie obserwował kocicę, a gdy tylko się ta ruszyła, odskoczył na bok, aby uciec spod jej łap. Nie patrząc na to jak ta akcja szybko sięgnął po śnieg i rzucił nim w pysk terminatorki, aby chociażby na chwilę ją oślepić.
Atak Iskierki: udany (100%)
Unik Rysia: krytyczny! (150%)
Finalny atak Iskierki > 100% - 150% = 0% lol
Iskra mimo tego, że posłuchała rady swojego Mistrza wcześniej, to bury point odskoczył od niej bez większego problemu, tym samym zostawiając tickedkę w śniegu. Wojownik nie mniej jednak od razu również też rzucił w kocicę śnieżką, przez co biały puch mógł przez chwilę utrudnić widoczność na świat terminatorce. Teraz wojownik czekał na kolejny atak, delikatnie szurając ogonem po śniegu.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Fajny start. Taki nie za udany. Potrząsnęła łbem by pozbyć się śniegu, ale wyszło jak wyszło, głupi się roztapiał, widoczność jak przy intensywnej sesji płaczu. Świetnie. Odskoczyła od pointa mrugając intensywnie oczami, gotowa do uniku, gdyby uznał, że to dobra pora na atak. No ale nie uznał, nie? Czekał na jej ruch. Przez krótki moment pomyślała, że warto by też w niego rzucić śniegiem, ale zaraz myśl została zagłuszona przez inny plan. Obiektywnie wcale sprytniejszy, bo chciała pokonać dzielącą ich odległość i skoczyć mu na plecy. Co dalej? No nie myślała tak przyszłościowo, ok. Teraz tylko zadbała o to by się dobrze wybić i liczyła na to, że Ryś jej znowu nie ucieknie, bo to już by było przykre.
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Obserwował kocicę i to jak skakała na wszystkie strony świata, na co Rysi Pomruk tylko delikatnie się uśmiechnął. On oszczędzał swoje siły, a skupił się widząc, że Roziskrzona Łapa szybciej w jego stronę biegnie. Dlatego też kocur kilkoma susami podbiegł w stronę Iskry, aby ją staranować i tym samym wywrócić młodą kocicę z równowagi.
Atak Iskry: nieudany (0%)
Atak Rysia: udany (100%)
Iskierka... cóż, poplątała sobie nóżki, powodując, że była łatwym celem na starszego kocura. Terminatorce w ogóle nie udało się wyskoczyć, bo zaraz naparł na nią point, powodując, że ta się wywróciła na śnieg, a niebieskooki szybko znalazł się nad nią, przyszpilając ją tym samym do ziemi. Teraz Iskra musiała przywołać słowa Mistrza albo będzie bardzo źle.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
No Gwiezdni się na nią uwzięli. Ciekawe tylko za co, bo była dobrym dzieckiem, nigdy złego słowa na władzę nie powiedziała, nigdy nie spiskowała. Gdy wylądowała plecami w śniegu, z tyłu głowy pojawiło się przerażenie, bo nie spodziewała się, że aż tak szybko wszystko się posypie. Zamiast się głupio szarpać próbowała odepchnąć od siebie kocura. Znaczy się skopać go po brzuchu w nadziei, że uda jej się jakoś mocniej trafić i ją puści.
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Rysiek natomiast w tej rundzie chciał dać szansę Iskierce na wydostanie się spod jego cielska, więc nie przewidywał większych relacji, po prostu stał nad kotką i wbijał błyszczące ślepia w jej pysk z oczekiwaniem na cios.
Atak Iskierki: słaby (50%)
Brak reakcji Rysia
Iskra najwyraźniej skorzystała ze swojego małego szczęścia, bo udało jej się delikatnie odepchnąć wojownika od siebie. Rysi Pomruk może nie odleciał jakoś efektownie, ale terminatorce udało się zepchnąć pointa na bok i uwolnić się z jego pułapki.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Patrząc na wszystkie poprzednie próby osiągnięcia czegokolwiek to uwolnienie się można było uznać za spektakularny sukces. Zerwała się na łapy i odskoczyła poza zasięg pointa, by złapać oddech i odzyskać siły. Wbiła w niego intensywne spojrzenie dwukolorowych oczu, by pilnować czy niczego tam nie kombinuje, szykując się do ewentualnej ucieczki czy uniku. I myślała. Dużo myślała. Co robiła nie tak? Dlaczego jej aż tak bardzo nie szło? Co niby teraz miała zrobić by się już totalnie nie skompromitować?
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Już zaszurał ogonem po śniegu, już miał skakać w stronę Iskry, jednak zauważył, że ta jest zamyślona. Rozluźnił swoje mięśnie i podszedł do kotki. Zamrugał kilka razy, patrząc się na tickedkę.
- Wszystko dobrze? O czym myślisz? - zapytał się, wbijając ślepia w pyszczek terminatorki. Widać było, że wojownik się martwi o swoją podopieczną, nie ma co. Był gotowy na też jej atak z zaskoczenia, dlatego nie podchodził jakoś wybitnie blisko, ale jednak w taki sposób przerwali na chwilę sparing. Rysi Pomruk musiał wiedzieć, czy na pewno wszystko jest dobrze, czy czasami Iskra nie potrzebuje jakiegoś wsparcia.
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142
Mistrz: Rysi Pomruk
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Jodłowa Igła [*]
Ojciec: Czerwony Pazur [*]
Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Nie spodziewała się zupełnie pytania, więc zamrugała zdziwiona, dopiero po chwili rejestrując słowa. Odruchowo pokiwała twierdząco głową, bo przecież nie była ofiarą losu, która by się miała zaraz rozkleić, bo jej coś nie wyszło za pierwszym razem. Przecięła powietrze ogonem. Ale jednak było to frustrujące. Teoria nie brzmiała na skomplikowaną, więc dlaczego?
- Jak mam być najlepsza skoro mi zupełnie nie wychodzi głupia walka. - nie planowała tego tak ująć, wyrwało jej się nim zdążyła się zastanowić jak ułożyć słowa by nie brzmieć jak... no właśnie tak jak to wyszło. Zamrugała wściekle, bo już zostało ustalone, że nie jest frajerem, który by się rozpłakał. Nie chciała reagować jak na najgorsze niepowodzenie, bo patrząc na skalę problemu byłoby to co najmniej śmieszne, ale coś jej to nie szło. Potrząsnęła głową i odezwała się by ratować sytuację. - Możemy dalej walczyć, jestem gotowa.
No ok, nie do końca była, ale mogła się pozbierać szybko i nie kompromitować bardziej niż to potrzebne, nie?
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska
Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
Wyciszył się. Kocur jest mało rozmowny, ogółem dość.. smutnawy. Można często go zobaczyć, jak siedzi gdzieś z boku i myśli, jest rzadkością zobaczenia uśmiechu na jego pyszczku. Spokojny point zazwyczaj zachowuje powagę, walcząc w środku, aby się nie rozpaść i nie rozpłakać. Często próbuje grać przed innymi, próbuje być wesołym kotem, jednak wychodzi mu to.. cóż. Słabo.
Jest dość inteligentnym kotem, a rozmowa z nim to bardziej monolog, gdzie Ryś słucha z uwagą tego, co mówi rozmówca i raz po raz przytakuje. Czasami, jeśli poczuje się lepiej w towarzystwie danego kota, może się dłużej odezwać, nawet o coś zapytać. W większości jest miły dla innych, jeśli ktoś mu nie podpadł to może ze spokojem podejść do kocura. W obecności kociaków stara się być jak starszy brat.
Podsumowując, pobliźniony point jest cichy, spokojny, dość smutnawy. Zawsze chętnie wyciągnie łapę, aby komuś pomóc. Cechuje go również bycie miłym wobec większości Klanu, z kilkoma wyjątkami.
Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Wysłuchał swojej terminatorki spokojnie i delikatnie się uśmiechnął na jej słowa.
- Śmiesznie, bo powiedziałem coś podobnego Białej Puch na naszym treningu - odparł terminatorce. Puchatą kitą pogładził delikatnie jej grzbiet, aby uspokoić zszargane nerwy córki Jodłowej Igły. - Nie mniej jednak, nie martw się. To jest nasz pierwszy sparing i na pewno nie jedyny. Dopiero co zaczynamy tak na prawdę sprawę z walką, nikomu nie wychodzi dobrze od razu, nawet tobie. Będziemy jeszcze ćwiczyć, musisz się po prostu wczuć. Jeśli chcesz więcej trenować to sparingi z rówieśniami też pewnie pomogą. No i patrz na to, że nie mniej jednak jestem od ciebie trochę starszy - mówił spokojnym tonem głosu, wbijając ślepia w pysk Roziskrzonej Łapy. Kiedy potwierdziła swoją gotowość Rysi Pomruk skinął delikatnie łbem i nachylił się, aby z ciepłym pomrukiem dotknąć skroni kotki. - Na spokojnie. Skup się na walce, nie myśl za dużo. Po to jest trening, aby się uczyć, co nie? - dodał jeszcze, spoglądając kątem ślepia na Iskrę. Wstał i odsunął się od terminatorki. Spiął swoje mięśnie i wyprostował tułów.
- Orientuj się - rzucił tylko, po czym kilkoma susami ruszył w stronę burej, aby łapami podciąć jej nogi. Jeśli dobrze pójdzie, to straci równowagę i znowu trafi na śnieg.