Logo Artemidy
Placyk Zabaw
#16
Nawet jeśli Bagnista Łapa zmieniłby imię to Sowie Spojrzenie był pewny, że tak czy siak zmarli by go zapamiętali. Oni obserwują i wnioskują, pamiętają zmiany i to jak było wcześniej. W zaświatach nie mają do roboty nic poza obserwacją i dręczeniem żywych. Nie zamierzał jednak tłumaczyć tego temu kocurowi. Bury zdawał sobie sprawę że pewnie nikt nie rozumie tego tematu tak jak on. Nie chciało mu się tłumaczyć typowi czegokolwiek niczym małemu kociakowi. Nie było go i tyle. Koniec pieśni.
-Oni kontaktują się ze mną -burknął- Nie ważne jak tego chcę czy nie -machnął biczowatym ogonem i w końcu przerzucił wzrok ze szkieletu na przybysza- Mogę ich wezwać we śnie. Przychodzą… różne pokraki. Gorsze lub tragiczne… ale niedługo wszyscy odejdą -zapowiedział tonem jakby właśnie przepowiadał koniec świata.
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
- Mmm... A mógłbym mieć u ciebie tycią przysługę? - rzucił krótko, robiąc niepewny krok do przodu. Skoro mógł przywołać kogoś we śnie... to już pół sukcesu, to mu wystarczało. On nie słyszał duszków, więc i tak cokolwiek Sowa by mu nie mówił, wszystko mogłoby być na równi prawdziwe lub wymyślone. - W tej sprawie rozmowy z martwymi.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Sowie Spojrzenie zmrużył oczy kiedy nieznajomy wspomniał o przysłudze. Podobało mu się że ktoś brał jego słowa na poważnie, jednak mimo wszystko nie był tak naiwny żeby od razu skakać ze szczęścia i zgadzać się na wszystko tylko z tego powodu. Bury samotnik przez chwilę siedział cicho i myślał nad tym co powinien powiedzieć. Wtedy właśnie, kiedy się wyciszył, usłyszał ciekawskie szepty, które pchnęły jego własną ciekawość.
-Zależy jaką -powiedział- O co chodzi?
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Nie usłyszał odpowiedzi przeczącej, a to już plus. Zależy znaczyło mniej więcej tyle, że się zastanowi i raczej, przy odrobinie szczęścia, zagada... a to lepsze, niż jakby kazał się mu gonić. Wtedy nie dość, że prawdopodobnie skazałby się na gniew rudego, to po prostu wyszedłby jawnie na oszusta, co tylko dużo gada i nic nie robi!
- Moja matka umarła jakiś czas temu. Nic wielkiego nie chcę. Dowiedzieć się jak się trzyma tam gdzieś, jako zmarła.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
-Matka… moja też nie żyje -powiedział bardziej do siebie niż do drugiego kocura. Jego cichy ton sugerować mógł nawet, że Sowie Spojrzenie nie chciał tego mówić na głos i po prostu zrobił to przypadkiem. Bury zamrugał kilka razy a potem skupił się znowu na rudym przybyszu- Jak miała na imię? Jak ją rozpoznać? -zapytał charczącym głosem- Jeśli mam ją przywołać we śnie, muszę wiedzieć więcej. To trudniejsze niż sprawdzanie czy ktoś żyje, czy nie.
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
- Cyprysowa Łuska. Wielka, poważna... zmierzła. Silna. Miała trzykolorowe futro, z takimi srebro-szarymi plamami - odpowiedział krótko, dając jak najszybszy opis tego co pamiętał. Z mamą akurat nie spędzał nawet w połowie tak dużo czasu jak z Żubr. Umarła gdy był młody, a jedyne co mógł pamiętać to jakieś wyrywkowe sytuacje, gdy spędzali wspólnie czas. - Jeszcze coś trzeba wiedzieć?
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Słuchał tego krótkiego opisu, który podyktował mu drugi kocur. Nie był zbyt wylewny co mogło utrudnić sprawę wezwania tej jego matki. Bezgwiezdną którą kiedyś przywołał znał i widział na własne oczy, więc z tym było łatwiej. To było trudniejsze zadanie jeśli przybysz ledwo mu cokolwiek powiedział.
Bury musiał zastanowić się chwilę. Jego puste zielone oczy zaczęły latać dookoła jak szalone, nie skupiając się tak na dłużej na niczym, przynajmniej na niczym dla kota patrzącego z zewnątrz. Sowie Spojrzenie skupiał się na marach, które towarzyszyły mu od zawsze. Skupiał się na ich poczynaniach. Ciekawiło go czy mają mu coś do przekazania.
-Jak się zachowywała? -dopytał. Jeśli wylądowała z Bezgwiezdnymi… to stanie się jego kolejnym celem, nie ważne czy Aske-coś by błagał żeby jej nie krzywdził. Wszyscy Bezgwiezdni muszą zniknąć- Czy robiła coś złego?
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
- Była... no... zwykła. Raczej poważna, zmierzła jak mówiłem. Ale zwykle coś tam zażartowała. Że ogony nam pourywa, czy coś. Była normalna, jak każdy kot. Mądra, ambitna, wiesz, takie sprawy. Jak na zastępcę przystaje, jednego normalnego - bo każdy inny to... no. Czy wszystkie te cechy się zgadzały? Nie wiedział. Askeladd jednak był sobą, i jeśli chodzi o jego opinię na niektóre tematy, była przesadzona i czasem nieprawdziwa. W tym wypadku? Pewnie nie było dużej różnicy. - Nie robiła nic złego. Nie umarła nawet w walce, dwunóg ją... zabił.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
Z opisu nieznajomego kocura można było wywnioskować jedno. Ta cała Cyprysowa Łuska raczej nie trafiła do Miejsca Gdzie Brak Gwiazd. Przynajmniej takie szczęście dla niej. Przynajmniej na razie... bo jeśli Gwiezdni mu podpadną to skończą tak samo jak Bezgwiezdni, na których Sowie Spojrzenie się uwziął.
-Zabił ją Dwunóg... -powiedział na głos- na Ścieżce? Wtedy bym musiał iść bliżej Ścieżki -wymamrotał- Będzie wtedy łatwiej dotrzeć -tak przynajmniej mu się wydawało.
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
- Nie, nie. Na terenach Klanu, co dziwne. Pamiętam że znalazł ją patrol - mruknął cicho, delikatnie wzruszając do tego barkami. Czyli w tej chwili, Sowa będzie miał utrudnione zadanie. Mógł się wbić na tereny Gromu, a jak. Ile razy Askeladd przepuścił byle samotnika, żeby mógł sobie zapolować i zjeść, bo akurat taki miał humor. Ale... teraz tam nie ma Askeladda! I kogokolwiek nie spotka, raczej na pewno zostanie przegnany, jeśli w ogóle nie pobity czy zabity!
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
Na terenach Klanów. Sowie Spojrzenie zastanowił się chwilę kiedy usłyszał tę informację. Dziwne to było, że Dwunóg zapuścił się tak daleko i jeszcze zabił kota. Brzmiało trochę jak historyjka wyssana z palca... ale w sumie czemu kocur miałby kłamać o śmierci własnej matki?
-Spróbuję -powiedział. Nie wyjaśnił jak postanowi to zrobić. Nie było po co się produkować, zwłaszcza że wymyśli coś na miejscu- Gdzie mam cię szukać?
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
- Tu, w okolicy. Nie mam specjalnie gdzie indziej się wybierać - przynajmniej, póki co. Zaznaczając, że okolica jest terenem... gdziekolwiek by się nie podział, bo w okolicy byłoby tak samo przy Borsuczych Pagórkach jak tutaj, ale to był szczegół. Prędzej czy później na pewno wróciłby do Kamiennych Pazurów. - Dzięki.
Tym komentarzem w sumie mógł zakończyć temat wzywania jego matki. I zacząć inne, te o Klanach, bo obgadywać mógł je całymi dniami. A teraz, miał chyba godnego uwagi słuchacza w tej sprawie.

[zt??]
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Sowie Spojrzenie jedynie kiwnął głową na to że przyjął informację do wiadomości. Jeśli ten będzie w Kamiennych Pazurach to na pewno się znajdą. Może teren był całkiem spory, ale to nic. Bury samotnik chodził po całym cmentarzysku a jego mieszkańcy zawsze dotrzymywali mu towarzystwa. Nigdy nie był sam, więc nie miał co narzekać, zawsze oni mogą znaleźć Askeladda dla niego.
Klany. Nawet nie chciał o nich słyszeć, ale kocur się rozgadał, więc Sowie Spojrzenie jedynie słuchał w milczeniu... jeżeli słuchaniem można nazwać wyłączenie się i skupianie się na czymś kompletnie niezwiązanym z tematem. Niech se gada. Sowa miał na głowie planowanie.

//zt
I am the righteous hand of God
And I am the devil that you forgot
And I told you one day you will see
That Iʹll be back I guarantee
And that hellʹs coming, hellʹs coming
Hell, hellʹs coming with me

⊗⊗⊗

And it is well, with my soul
You line your pockets full of money that you steal from the poor
And on your way down the hill, you hear me ring that bell
And I said, hellʹs coming with me (hellʹs coming with me)
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
Chaber podczas swojej wyprawy w nieznane trochę się przeliczył. Wyszedł przed świtem słońca i po niespełna połowie dnia marszu spotkał Morda na, jak się od niego dowiedział, Siedlisku Koni. Rozmowa, chociaż niezbyt przyjemna trochę im się przedłużyła i Chaber postanowił nie wracać jeszcze do klanu. Zamiast tego postanowił sprawdzić plotki o których usłyszał. Ponoć na ziemiach niczyich, za terenami klanu cienia można było spotkać duchy. Skoro był w pobliżu nie mógł odpuści i udał się do Kamiennych Pazurów.
Droga ponownie zajęła mu wiele czasu i kiedy już dotarł na miejsce, księżyc rozświetlał czarne niebo. Miejsce wydawało się o wiele straszniejsze niż się spodziewał. Nie planował jednak tak łatwo odpuścić, miał coś do sprawdzenia. Ostrożnie kroczył między kamiennymi budowlami i drewnianymi deskami.
//mg
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
Młody terminator znalazł się daleko od domu, daleko od znajomych ziem, a przynajmniej na tyle daleko, by nie móc oczekiwać pomocy, jeśli coś zamierzało go napaść. Noc nie była cicha, sowy pohukiwały w oddali, a wiatr nieubłaganie wiał rozwiewając liście jak i samo futro kocurka. Aktualnie nic nie wskazywało na to, by coś miało czyhać za rogiem, ale czy w takiej nieprzyjemnej scenerii warto było zostawać dłużej? Och! Czy to był cień postaci, którą mógł zobaczyć w kącie oka? A może to tylko jeden z kamiennych pazurów rzucił cień przez moment, gdy księżyc był częściowo schowany za chmurami?

[Chaber] lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 62 | W: 48
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości