Logo Artemidy
Trening Baraniej Łapy
#1
Pierwszy trening Baraniej Łapy. Kocur chciał, aby pierwszy trening nie był jakoś bardzo męczący, chociaż też możliwe, że będzie. Zaczną od polowania, jako, że kocurek już zna pozycję łowiecką, będzie tak po prostu łatwiej. Później jakoś pójdzie to dalej, będzie z górki. Może wybiorą się również na granicę z Klanem Cienia? Może tak być, na pewno będzie to dobra przygoda dla białego kocurka.
No ale na razie nie ma co planować, jak jeszcze nie ma terminatora. Rysi Pomruk siedział ze spokojem na pysku przy Kolczastym Łuku, obserwując życie tętniące w obozie. Już nikt nie pamiętał o okropnym żywiole pożaru, a to dobrze. Nikt już nie chodził głodny. Ostatnio same dobre rzeczy się działy... przynajmniej na razie.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#2
Barania £apa z samego rana pobieg³ do Kolczastego £uku, gdzie, zgodnie z wczorajsz± umow±, mia³ siê spotkaæ z Rysim Pomrukiem, ¿eby zacz±æ swój pierwszy trening. By³ pe³en energii - mimo podekscytowania uda³o mu siê dobrze wypocz±æ - wczorajsz± noc mi³o spêdzi³ z Ro¿ek, a teraz, porz±dnie wytulony, by³ gotowy na podbijanie ¶wiata.
Zauwa¿y³ wojownika z daleka i przyspieszy³ kroku, teraz ju¿ galopuj±c w jego kierunku.
- Mistrzu Rysi Pomrukuuuu! - zawo³a³ do niego od razu z ca³ych si³. Pewnie us³ysza³by go nawet gdyby dzieli³y ich cztery obozy.
Trykn±³ wojownika czo³em w pier¶ na powitanie.
- Cze¶æ mistrzu Rysi Pomruku - przywita³ go z u¶miechem zawieraj±cym w sobie wszystkie rado¶ci wszech¶wiata.
W oczach tli³y mu siê ciekawskie ogniki. Tym razem nie podskakiwa³ i nie biega³ dooko³a, jak gdy spotkali siê po raz pierwszy na naukach - by³ starszy - przerós³ o g³owê buzuj±ce szczê¶liwe emocje, wiêc ju¿ nie wyskakiwa³y z niego na zewn±trz. Zazwyczaj.
- To jak, dobrze spa³e¶? Co bêdziemy robiæ dzisiaj? - zapyta³ od razu. Jeszcze nie pozby³ siê zwyczaju wyrzucania z siebie wszystkich wypowiedzi na raz, kiedy by³ podekscytowany.
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#3
Zaraz szybko zauważył białą kulkę podekscytowanego futra, które to biegło w jego stronę, na co zabliźniony wojownik się delikatnie uśmiechnął. Poczekał, aż Barania Łapa do niego dobiegnie, po czym skinął mu łbem na przywitanie. Usłyszał oczywiście wołanie Baranka, a sam wojownik wstał na równe łapy i poczekał, aż młodzik do niego przybiegnie.
- Witaj Barania Łapo - wymruczał ciepło, patrząc się z tlącą się radością w niebieskich ślepkach. Zaraz oczywiście kocurek zaczął wypytywać się go, jak się czuje, jak spał i co będą robić. Chropowate wąsy wojownika delikatnie drgnęły w rozbawieniu, a on sam delikatnie zmrużył ślepia.
- Dobrze, dziękuję. Sam wywnioskujesz. Chodź. Idziemy na Wyjące Wzgórza, a tam zaczniemy trening - odparł spoglądając figlarnie na terminatora, po czym zaczął iść w stronę terenów treningowych Klanu Wichru. Szedł z delikatnie podniesionym ogonem, a gdy spojrzał na białego kota obok się delikatnie uśmiechnął. Jakby sam do siebie.
- Więc, czego się nauczyliśmy na naukach? Powtórz mi to, co pamiętasz.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#4
Uniós³ uszka z rado¶ci, jakby powitanie by³o czym¶ wyj±tkowym.
- Cze¶æ, cze¶æ! - powita³ go jeszcze raz. Nie mo¿na by³o przegapiæ takiej okazji.
O. Nie by³ jeszcze na Wyj±cych Wzgórzach. W zasadzie to tak naprawdê nigdzie jeszcze nie by³. Ciekawe, czy to miejsce jest daleko. Zdziwi³a go niecodzienna nazwa. Jak to wyj±ce? Jak wzgórza mog± w ogóle wyæ?
- Co wyje na Wyj±cych Wzgórzach? - zapyta³ od razu - Czy tam s± wilki? - nieco przestraszy³a go wizja trenowania w towarzystwie przera¿aj±cych drapie¿ników. Mo¿e terminatorzy musz± przej¶æ jaki¶ dziwny test na samym pocz±tku? Figlarne spojrzenie Rysiego Pomruku zdawa³o siê zdradzaæ jaka¶ niespodziankê. Mia³ nadziejê, ¿e wcale nie tak±. Zdecydowanie nie by³ na ni± gotowy.
Od razu poderwa³ siê do marszu, dotrzymuj±c kroku mistrzowi. Teraz to by³o takie proste! Bardzo op³aca³o siê urosn±æ. W ¶rodku Baraniej £apy buzowa³o podekscytowanie i niecierpliwo¶æ, napêdzaj±c jego ³apki niczym benzyna.
- DU¯O. - odpowiedzia³ na pytanie wojownika, odwzajemniaj±c jego u¶miech - Jak siê skradaæ. I trochê z Kodeksu Wojownika, dalej nie do koñca wiem co o nim my¶leæ. - zmarszczy³ delikatnie czo³o wypowiadaj±c te s³owa. Teraz by³ terminatorem. Mo¿e w tym wieku ³atwiej bêdzie przetrawiæ zasady, które wcze¶niej wzbudza³y w±tpliwo¶ci? - No i ¿e mamy granice z Klanem Cienia i Klanem Rzeki. I teraz chyba te¿ z Klanem Po¿ogi...?
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#5
Na pytania młodego terminatora Ryś tylko się delikatnie do niego uśmiechnął, zaraz przecząco kręcąc głową. Chwilę pomyślał, bo nie pamiętał dokładnie, czy ktoś mu na podobne pytanie odpowiadał. Gdy sobie już przypomniał machnął delikatnie ogonem.
- Wiatr. Nie wilki, spokojnie. Uzyskały swoją nazwę dzięki temu, że w momencie, gdy zaczyna wiać silny wiatr w całych Wyjących Wzgórzach roznosi się dźwięk przypominający ciche wycie. Może kiedyś uda ci się to usłyszeć - uśmiechnął się do terminatora, dokładnie obserwując jego reakcję. Cóż, taka... ciekawostka.
Słysząc odpowiedź Baraniej Łapy wojownik zadrgał wąsami. Tak. Dużo się nauczył na naukach, dużo przeżył. Nie mniej jednak skinął łbem na tą odpowiedź.
- Dobrze. Nauczyłeś się, jak się skradać, a skradanie jest potrzebne do polowania. I tym się dzisiaj zajmiemy. Powiem ci też kilka zasad z kodeksu, które dotyczą tych aspektów. Podoba ci się? - zapytał się, spoglądając na białego kocurka kątem oka.
Nie mniej jednak niecierpliwie drgnął uszami na wzmiankę o Klanie Pożogi. Musiał się powstrzymać, aby nie splunąć gdzieś na bok. Chwilę milczał, po czym ciężko westchnął.
- Widzisz. Ja widzę Klan Pożogi raczej jako... po prostu grupę samotników, którzy się zebrali i tak, a nie inaczej się nazwali. Grupy samotników od zawsze się zbierały, kręciły - później znikały - ale nie mają tego, co mają cztery Klany. Co prawda ty możesz uważać inaczej. To jest moje zdanie, a każdy kot ma prawo do swojej opinii.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#6
Odetchn±³ z ulg±. Dobrze by³o s³yszeæ, ¿e wcale nie spêdzi pierwszego treningu trzês±c siê ze strachu przed wilkami. Wyj±cy wiatr brzmia³ zdecydowanie bardziej zachêcaj±co, ba, naprawdê ciekawie! W obozie Barania £apa nie móg³ us³yszeæ takich melodii.
- O. - rozdziawi³ pyszczek w zadziwieniu, przy okazji ³api±c do niego trochê wiatru - To bardzo fajne. Mo¿e dzisiaj us³yszymy! Wiatr na pewno zawyje, ¿eby powitaæ nas na treningu. - oznajmi³ wojownikowi, zachwycony tym wyobra¿eniem wyj±towej inicjacji.
- Nie tylko do polowania. Przydaje siê te¿, ¿eby zaskoczyæ Jadowit± £apê i wygraæ z ni± walkê. - poprawi³, zaraz odpowiadaj±c na pytanie - O TAK!!! Podoba mi siê! Bêdziemy polowaæ? Upolujê prawdziw±, pierwsz± zwierzynê? - wizja z³apania swojego w³asnego, pierwszego jedzenia by³o naprawdê ekscytuj±ca. Postanowi³, ¿e w³a¶nie tê zdobycz przyniesie Ro¿ek i razem j± zjedz± - w koñcu bêdzie co ¶wiêtowaæ.
Barani± £apê bardzo ciekawi³o co takiego w Kodeksie Wojownika mog³o dotyczyæ polowania. Nie potrafi³ sobie na razie wyobraziæ dlaczego mia³yby istnieæ zasady reguluj±ce zdobywanie jedzenia. Czy¿by wojownicy mieli obowi±zek ³apaæ okre¶lone ilo¶ci zwierzyny? No i co dzia³o siê w razie gdyby komu¶ nie uda³o siê wyrobiæ takiej normy? Nie bêdzie kiedy¶ w Gwiezdnym Klanie, tak jak w przypadku ³amania innych zasad kodeksu? To by³aby ju¿ kolejna rzecz, która Baraniej £apie naprawdê nie odpowiada³aby w tych zasadach. Poniewa¿ wci±¿ stara³ siê z otwarto¶ci± podchodziæ do tego tematu, mia³ nadziejê, ¿e to jednak nie by³o to - jednak innego wyja¶nienia na razie nie umia³ znale¼æ.
- A co maj± cztery Klany? Takiego co nie ma Klan Po¿ogi? - zapyta³, naprawdê zaciekawiony, bo zdziwi³o go to, co us³ysza³ - I czemu Klan Po¿ogi te¿ nie mo¿e sobie tego wzi±æ?
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#7
Point tylko zamruczał na odpowiedź swojego terminatora, delikatnie mrużąc oczka.
- Kto wie, możemy się tylko o tym przekonać - mruknął tajemniczo, podnosząc łapę, aby trącić nią ucho Baranka, jakby chciał tak zasygnalizować, że ma nasłuchiwać, czy coś faktycznie usłyszy. Nie mniej jednak dalej szli przed siebie, aby w końcu dotrzeć na omawiane Wyjące Wzgórza. Strzepnął delikatnie ogonem i rozglądnął się dookoła. Nikogo nie widział, dobrze. Będą mieli dużo terytorium do wykorzystania.
- Oh...? - mruknął na wspominkę o walce z jakimś innym terminatorem. Cóż, czyli młody już się uczy. - Nie mniej jednak, tak. Dzisiaj zajmiemy się polowaniem, omówimy teorię, a później przejdziesz do praktyki pod moim okiem - skinął delikatnie łbem z uśmiechem, widząc, że biały terminator jest wyraźnie podekscytowany owym dniem. - Więc. Pokaż mi pozycję łowiecką, którą to omawialiśmy na naukach - dodał już bardziej zdecydowanym tonem głosu, jak faktycznie Mistrz do swojego ucznia.
Na pytanie Baranka cicho westchnął i się zamyślił. Przez dłuższą chwilę milczał, zanim mógł udzielić terminatorowi odpowiedź.
- Usłyszeliśmy, że Pożoga to po prostu samotnicy, których zebrał Rojst. Więc możemy wywnioskować, że nie wiedzą czym jest Gwiezdny Klan. Nie mamy wspólnych przodków. A nasi przodkowie, to jedna z wielu rzeczy, która jest spoiwem czterech Klanów. Przodkowie również dają nam siłę, jak chociażby przywódcy dziewięć żyć. Nam dają nadzieję. Mamy również wspólny Kodeks, Kodeks Wojownika, gdzie Pożoga ma jakiś swój... i mimo tego, że niektóre z tych zasad są, hm, powiedzmy wspaniałomyślne, to jednak nadal są inni od Klanu Rzeki, Gromu, Cienia czy Wichru. Mimo tego, że cztery Klany są od siebie różne, bo się bardzo różnimy, mamy inne temperamenty, to jest coś, co nas łączy. Ale tylko ja tak uważam, nie mam za wiele księżycy, aby ci odpowiedzieć na takie pytania ze stu procentową prawdą.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#8
Terminator zamy¶li³ siê na chwilê, staraj±c siê przetrawiæ s³owa Mistrza o Klanie Po¿ogi. Faktycznie - nie móg³ nie zgodziæ siê z tym, co mówi³ wojownik. Nie mieli wspólnych przodków, których zreszt± nie sposób zdobyæ. Czy w³a¶nie to mog³o byæ powodem dla którego Klany nie decyduj± siê przyjmowaæ na pêczki samotników w swoje szeregi? Wyró¿nianie siê ze wzglêdu na wspólnych przodków by³o na pewno przejawem dumy, ale te¿ rodzinnej jedno¶ci i poczucia wspólnego celu. A to by³o przecie¿ wa¿ne. Ten temat stanowi³ dla m³odego kocurka nie lada wyzwanie. Jego - byæ mo¿e naiwny - idealizm kaza³ mu wierzyæ, ¿e poszerzenie wojowniczego ¶wiata by³o dobr± rzecz±, a z ca³± pewno¶ci± wspania³omy¶ln± wobec samotników, którzy przecie¿ byli sami, a to okropnie przykry stan. Jednak s³owa Rysiego Pomruku nios³y ze sob± du¿± wagê i wprowadza³y w wizjê ¶wiata Baraniej £apy znaczne komplikacje. Okazywa³o siê, ¿e ¶wiat by³ znacznie bardziej zagmatwany i niejednoznaczny ni¿ wcze¶niej mu siê wydawa³o - i przekonywa³ siê o tym coraz czê¶ciej.
- Nie wiem co o tym my¶leæ. - przyzna³ w koñcu zgodnie z prawd±. Czeka³o go du¿o wyzwañ i zdecydowanie nie czu³ siê jeszcze na tyle dojrza³y, aby siê z nimi mierzyæ. W koñcu nawet sam Mistrz Baraniej £apy nie czu³ siê ca³kowicie pewnie. Jednak prêdzej czy pó¼niej kocurek bêdzie musia³ spróbowaæ im podo³aæ.

No i tym razem Barania £apa delikatnie podskoczy³, zachwycony mo¿liwo¶ci± tak prêdkiego zaprezentowania swoich zdolno¶ci. Dobrze pamiêta³, co Rysi Pomruk mówi³ mu na naukach, dobrze pamiêta³ jak pokazywa³ mu technikê i to, jak sam po raz pierwszy próbowa³ siê skradaæ. I to nie bêdzie drugi raz, kiedy zastosuje jego wskazówki - ju¿ æwiczy³! Nie chcia³, ¿eby nauka posz³a w las i podoba³a mu siê wizja pokazania Mistrzowi swoich postêpów - a by³ z nich naprawdê dumny. Zreszt±, musia³ to robiæ, ¿eby w razie czego byæ przygotowany na spotkanie Jadowitej £apy na osobno¶ci - byæ mo¿e je¶li sam zacz±³by zabawê w walkê, to siostra przebaczy³a by mu zdradzenie jej sekretu Lawendowej Gwie¼dzie - nawet je¶li zrobi³ to wy³±cznie kieruj±c siê trosk± o ni± i chêci± ratowania jej ¿ycia.
Ugi±³ delikatnie ³apki, obni¿y³ g³owê tak, aby by³a na linii grzbietu i to samo zrobi³ z ogonem. Sta³ teraz, zupe³nie nieruchomy. Nie by³ pewien czy ma tylko pokazaæ, czy ma staæ w ten sposób, wiêc w razie czego zamarz³ w pozycji ³owieckiej czekaj±c na polecenia Mistrza.
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#9
Na słowa kocurka wojownik tylko się uśmiechnął, a zaraz podniósł łapkę i położył ją na głowie Baranka, aby zaraz poczochrać tam jego czuprynę. Baranek był młody, nie potrzebował teraz o tym myśleć. Musi się martwić o swój trening i o to, czy wysprzątał legowisko starszych.
- Na razie się o to nie martw - skwitował tylko, uśmiechając się do białego kocurka. Zaraz zabrał łapkę, aby przyglądnąć się pyszczkowi terminatora. Delikatnie zmarszczył brwi zamyślony. Nie podobała mu się ta cała Pożoga i nie zamierzał tego ukrywać. Martwił się, chociażby o jego Klan i o Klanowiczów. Mimo tego, że Rysi Pomruk łaził po terenach niczyich, poznał Osę, Pstrąga, nadal nie ufał temu nowemu "Klanowi". Sami samotnicy nie byli problemem, koty od zawsze łaziły gdzieś same czy też się gubiły. Jednak jeśli samotnicy zaczęli się zbierać, nazywać się Klanem, według zdania Rysia, już było to potencjalnie niebezpieczeństwo, zagrożenie.
Rysi Pomruk przyglądał się Barankowi, jak ten układa się w pozycji łowieckiej. Przyglądał mu się uważnie, zapisując w głowie wszelkie poprawi. Znaczy, w sumie te jedyne poprawki to było to, że Baranek musi poćwiczyć, aby nabrać wprawy i pewności siebie w takiej pozycji. Podniósł delikatnie brew gdy zauważył, że biały kociak praktycznie stoi jak to drzewo w miejscu. Drgnięcie kącika poprzedziło delikatny uśmiech.
- Pochodź trochę tak.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#10
U¶miech Mistrza zinterpretowa³ jako pochwa³ê. Ucieszy³o go to! Rysi Pomruk zauwa¿y³ jak dobrze mu idzie i doceni³ jego starania. Doda³o mu to ogromnie du¿o pewnosci siebie i wiary w swoje umiejêtno¶ci. W ten sposób nie móg³ siê a¿ tak bardzo martwiæ, czy wyjdzie mu poprawnie.
Pomy¶la³ chwilê nad tym, jak to dok³adnie by³o, ¿eby na pewno wykonaæ wszystko, co by³o trzeba - tak, ¿eby nie zapomnieæ o jakim¶ wa¿nym kroku dlatego, ¿e bêdzie skupiony na innych w trakcie skradania. Wiêc jak to sz³o? Skupi³ siê, powoli wracaj±c do wspomnieñ nauk i w³asnych æwiczeñ, analizuj±c je jeszcze raz szczegó³owo, ¿eby niczego nie pomin±æ.
Wiêc przede wszystkim, najwa¿niejsze - byæ cichutko jak myszka, dlatego trzeba st±paæ ostro¿nie i leciutko. £apki ci±gle ugiête, g³owa i ogon pro¶ciutko, równo z cia³em, czyli pozycja ³owiecka. A najpierw sprawdziæ wiatr i i¶æ w przeciwn± stronê ni¿ wieje, bo wtedy zwierzyn± nie wyczuje ciebie, ale ty wyczujesz zwierzynê. Tylko...
- Kurce. Jak wyczuæ wiatr kiedy tak stojê. - zastanowi³ siê, mrucz±c to do samego siebie. Na szczê¶cie zaraz wpad³ na to, ¿e przecie¿ najpierw wiatr, a nie pozycja ³owiecka.
Odetchn±³ z ulg±, wyprostowa³ siê, wyci±gn±³ szyjê do góry i obracaj±c siê dooko³a ustali³ sk±d wieje wiatr, po czym jeszcze raz ustawi³ siê jak poprzednio.
Tup - tup - tup, miarowo powtarza³ sobie w my¶lach, wybijaj±c rytm, bo to mu naprawdê bardzo pomaga³o. I ruszy³, staraj±c siê i¶æ jak najciszej. Nie zatrzymywa³ siê, bo znowu nie bardzo wiedzia³ ile czasu ma to robiæ, wiêc po prostu szed³ przed siebie. Gdyby Rysi Pomruk go w koñcu nie zawo³a³ to pewnie zaszed³by zdecydowanie zbyt daleko. Nie zastanawia³ siê nad decydowaniem, chcia³ tylko zrobiæ wszystko idealnie ¿eby Rysi Pomruk by³ z niego dumny.
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#11
- No staraj się, ja patrzę - zamruczał rozbawiony, spoglądając na swojego terminatora. Nie mógł mu podpowiadać, pamiętał, jak Racza Sadzawka nie podawała mu odpowiedzi na tacy, a miał sam wymyślić drogę. Obserwował to, co robił kocur, marszcząc brwi. Obserwował jak biały kocurek idzie, po czym Rysi Pomruk wstał. Wyprostował się i zawołał Baranią Łapę, aby ten do niego powrócił. Poczekał chwilę, aż złotooki zawróci, po czym otrzepał się.
- Dobrze. Trochę potrenujesz i będzie dobrze. Powiedz mi, czy wiesz jakieś zasady, jeśli chodzi o polowanie? Niektóre były podczas nauk, a pewnie też wywnioskujesz. Słucham, czegokolwiek - mruknął, wbijając spojrzenie w kocura.
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#12
By³ tak skupiony na cichym stawianiu ³apek, ¿e w pierwszej chwili nie zorientowa³ siê, ¿e jest wo³any. Dopiero po dwóch, czy trzech krokach zorientowa³ siê, ¿e w³a¶nie rozleg³o siê wo³anie Rysiego Pomruku i ma wracaæ.
Nie by³ pewien, czy ma po prostu zawróciæ i nadal siê skradaæ, czy wystarczy, ¿e po prostu normalnie przybiegnie. Pomy¶la³ jednak, ¿e gdyby zawróci³, to skrada³by siê w tê sam± stronê, z której wieje wiatr - no a to by³oby b³êdem. Ju¿ lepiej by³o zrobiæ za ma³o i skradaæ siê jeszcze raz, je¶li oka¿e siê, ¿e faktycznie mia³ nie przerywaæ, ni¿ zrobiæ taki wielki b³±d. Poderwa³ siê wiêc i pêdem wróci³ do Mistrza.
Kiedy us³ysza³ pochwa³ê, to ca³y siê rozpromieni³.
- O rany, dziêki! - zawo³a³, dziêkuj±c mu za mi³e s³owa - Bêdê codziennie trenowaæ! - doda³, ¿eby zapewniæ, ¿e jest niezwykle oddany sprawie i bardzo mu zale¿y, ¿eby spe³niæ wszystkie oczekiwania. Pochwa³y sprawia³y, ¿e jego ochota do nauki ogromnie wzrasta³a.
Usiad³ i owin±³ ogonem ³apki, zastanawiaj±c siê nad odpowiedzi± na pytanie. Na pierwszy ogieñ naj³atwiejsze, czyli to, co ju¿ us³ysza³.
- Jest zasada w Kodeksie Wojownika, która mówi, ¿e nie mo¿na polowaæ na terenie innego Klanu. No bo te¿ nie mo¿na tam wchodziæ. Wiêc... z tego wynika³oby, ¿e - oczywi¶cie - mo¿emy polowaæ na swoich terenach, ale ¿e na Ziemiach Niczyich te¿ nam wolno. - to by³a chyba najwa¿niejsza z rzeczy, których dowiedzia³ siê na naukach w kontek¶cie polowania.
- I te¿ - nie wiem, czy to jest zasada dotycz±ca polowania, ale chyba tak, bo poluje siê na jedzenie, a zasada jest o jedzeniu - ¿e kociaki i starszyzna jedz± pierwsi, bo nie potrafi± sami polowaæ. A terminatorzy i wojownicy nie mog± je¶æ, dopóki oni nie zjedz±, w³a¶nie dlatego. No i to, co teraz pokaza³em, czyli, ¿e jak siê skrada, to trzeba i¶æ pod wiatr i byæ cichutko. - zakoñczy³. To by³o chyba wszystko, co us³ysza³ na naukach. Mia³ nadziejê, ¿e nie zapomnia³ niczego. Jednak nagle przez my¶l przemknê³a mu drobna w±tpliwo¶æ.
- Ale czekaj... bo ta zasada w Kodeksie mówi, ¿e terminatorzy i wojownicy jedz± po kociakach i starszy¼nie i wyja¶ni³e¶ mi, ¿e to dlatego, ¿e kociaki i starszyzna nie umiej±, albo nie dadz± ju¿ rady polowaæ. A ja jestem terminatorem i te¿ jeszcze nie umiem. To... czemu nie ma tam po prostu powiedziane, ¿e "koty, które nie umiej± lub nie dadz± rady polowaæ" jedz± pierwsze? - pomy¶la³, ¿e byæ mo¿e istnieje jaki¶ drugi powód, dlaczego tak jest. Mo¿e to o terminatorach by³o po prostu uproszczeniem? Co prawda oni na treningu zaczêli od polowania, ale to nie znaczy³o jeszcze, ¿e Barania £apa potrafi³by cokolwiek upolowaæ. Na pewno nie od razu.

Nastêpnie zamy¶li³ siê znowu, wyobra¿aj±c sobie siebie jak poluje, ¿eby jako¶ ³atwiej przysz³y mu do g³owy jakie¶ pomys³y odno¶nie zasad dotycz±cych polowania.
- O, na pewno s± jakie¶ zasady odno¶nie tego czyim obowi±zkiem jest polowanie. Na pewno wojowników. I terminatorów pewnie te¿, kiedy ju¿ umiej±, wiêc pewnie Mistrz stwierdza czy ju¿ siê umie i wtedy dostaje siê dodatkowe obowi±zki, w³a¶nie polowanie. Mo¿e jest tak, ¿e przez jaki¶ czas kto¶ ma chodziæ na polowanie z takim terminatorem, a¿ zostanie stwierdzone, ¿e ju¿ sobie dobrze radzi i wtedy ju¿ mo¿e wychodziæ sam na polowanie? Medyk to pewnie nie poluje, tylko zbiera zio³a. Przywódczyni jest zajêta czym¶ innym... pewnie nie ma czasu na polowanie, no ale je¶li brakuje jedzenia, albo po prostu chce sobie zapolowaæ, to pewnie idzie. Zastêpczyni... sam nie wiem. Ale wydaje mi siê, ¿e te¿ ma polowaæ, bo jest równocze¶nie wojowniczk±. - powiedzia³, maj±c nadziejê, ¿e jego tok rozumowania jest poprawny. Co tam jeszcze mog³o byæ? - Mo¿e jest powiedziane ile trzeba polowaæ? Na przyk³ad, ¿e trzeba i¶æ codziennie na polowanie, nie jestem pewien.
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#13
- Pamiętaj, aby się nie przemęczać - roześmiał się ciepło, spoglądając na swojego terminatora. Dalej obserwował terminatora, słuchając go przy tym uważnie, aby złapać każde słowo, który ten mówił. Mrużył delikatnie oczy, ale sam żadnego dźwięku nie wydał, dopóki nie padły pytania. Ryś pytał bardziej o teorię, ale skoro ten zaczął od kodeksu, to czemu nie.
- Dokładnie. Brzmi ona "Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu". Dalej poruszasz zasadę "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę". Co do twojego pytania, dlatego też większość Mistrzów zaczyna treningi od polowania. Dodatkowo, jednym z obowiązków terminatorów jest nakarmienie starszyzny, kociaków i matek. Oczywiście nie polega na tym, że masz wybiec w dzicz i świeżą zwierzynę im przynieść, a raczej po prostu przynieść im jedzenie ze stosu. Od tego, jak silne są najsłabsze jednostki Klanu zależy to, jak silny dany Klan jest. Pilnujemy, aby przyszłość i przeszłość Klanów czuła się dobrze. O tym też mówi kolejna zasada. "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę." Też w sumie zależy od Mistrza, bo Mistrz może ci pozwolić się pożywić i takie tam - odparł, spoglądając na swojego podopiecznego. Dał mu się chwilę zamyślić, po czym skinął łbem, gdy ten zaczął dalej mówić. Słuchał dalszych jego słów, a na ostatnie pytanie pokręcił głową na boki.
- Nie, nie ma. Widzisz, zastępca wydziela patrole i przydziela koty według ich predyspozycji i umiejętności. Powiedzmy, że nie zaczynamy od polowania, a od walki. Wtedy raczej pójdziesz na patrol na granice, niżeli patrol łowiecki. A o tym stwierdzeniu, to ocena. Na końcu każdego treningu jest ocena, gdzie terminator ma coś zrobić pod okiem swojego Mistrza. Zazwyczaj się go nie widzi - mruknął z uśmiechem, uśmiechając się do Baraniej Łapy. Czy on mógł się spodziewać takiego obrotu spraw? Może.
- Jest jeszcze jedna zasada w Kodeksie Wojownika, która mówi o polowaniu, a dokładnie "Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie." Jakieś pytania? Czy możemy przejść do teorii polowania, a później praktyki?
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#14
O, to naprawdę miało sens. Barania Łapa sam by pewnie na to nie wpadł. Dobrze było mieć taki Rysi Pomruk, co mógł wszystko wyjaśnić!
Trochę mu się pomieszały wszystkie wyjaśnienia co do zakresu obowiązków, potrzebował więc dopytać o klaryfikację.
- Czekaj, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałem: czyli polowanie jest obowiązkiem wojowników, ale nie jest obowiązkiem zastępcy, ani przywódcy. Zastępca zarządza patrolami i kotami, wedle ich umiejętności. Terminatorzy, odkąd już nauczą się polować na treningu, też powinni polować, ale nie mogą tego robić sami? Bo mają najpierw ukończyć trening, bo wtedy dopiero jest ocena umiejętności, tak? - zapytał mrużąc oczy, próbując sobie to wszystko poukładać w głowie po kolei. To było ważne, w zasadzie było jedną z najbardziej podstawowych rzeczy - musiał w końcu dokładnie wiedzieć co i kiedy należy do jego obowiązków, no i co należy do obowiązków innych Klanowiczów.
- I kiedy ja zacznę chodzić na patrole? Mogę już iść na patrol łowiecki, jak przerobimy całe polowanie na treningu? - zapytał z błyskiem w oczach. To by dopiero było coś! Pierwszy patrol! I nawet wcale by się nie bał, bo przecież razem z nim szły by inne koty, bardziej doświadczone od niego, którym mógłby zaufać i powierzyć im swoje bezpieczeństwo.

Zasada Kodeksu Wojownika dotycząca zabijania zwierzyny bardzo mu się spodobała. To było mądre - uczyć każdego szacunku do życia i ustanowić to prawem. Jednak polowało się często - to oznaczało, że Barania Łapa w pewnym momencie będzie musiał regularnie mierzyć się z myślami o potędze śmierci. Być może jednak to będzie pomocne - może będzie przypominało o tym, jak bardzo życie jest istotne i cenne. Tak, żeby nigdy tego nie zapomniał, żeby nie zatopił się w tym lęku, który go ścigał odkąd był małym kocięciem, a którego wciąż się jeszcze nie wyzbył.
- ...Nie, oprócz tego nie mam żadnych pytań. Wszystko jest jasne. Możemy iść dalej! - zawołał, kiedy wyrwał się nagle z rozmyślań, bo zorientował się, że Rysi Pomruk chyba o coś go zapytał.
[Obrazek: lNWugAU.png]
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#15
- Jest to również obowiązek zastępcy i przywódcy. Po prostu zastępca to wojownik, który ma trochę więcej obowiązków od normalnego wojownika, to samo z przywódcą. Polowanie nie jest obowiązkiem medyka i ich terminatora. Rozumiesz? - zapytał się tak kontrolnie, spoglądając na Baranią Łapę. Westchnął cicho i posłał delikatny uśmiech białemu kocurkowi. - Tak. Będziesz mógł. Jeśli będziesz chciał możesz również chodzić na polowania, ale z wojownikiem lub terminatorem, który już przerobił walkę! Pamiętaj o tym.
Na kolejne słowa Baranka skinął delikatnie łbem i przysiadł w miejscu. Mogli sobie na to pozwolić, w końcu czemu nie. Dzisiaj będzie łatwy trening na Wyjących Wzgórzach.
- No dobrze. Więc przejdźmy do teorii. Już wiesz jaka jest pozycja łowiecka, ale to nie wystarczy. Jest jeszcze fakt, że podchodząc do zwierzyny musisz iść pod wiatr oraz patrzeć na swoje łapy, aby nie nadepnąć na nic, co mogłoby zwierzynę spłoszyć. Jest również zasada "mysz wyczuje, ptak zobaczy, a królik usłyszy". Jak myślisz, jak może ona nam pomóc w polowaniu, co może oznaczać? - zapytał się młodego, wwiercając w niego swoje zainteresowane ślepia. Co też ten kociak może wymyślić, hm?
≡ podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana ≡
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości