Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak ognistego serca: automatycznie udany (pieszczoch nie reaguje) » 10hp
Nie tego się pieszczoch spodziewał.
Gdy Ogniste Serce wpadł w jakiś stupor, zamyślił się, czarno-biały kocur wyraźnie uznał to za wywieszenie białej flagi. Fuknął coś pod nosem i już się odwracał, aby powrócić do siedzenia nad brzegiem, do próby wyłowienia jakiejś ryby, a tu nagle biała łapa wojownika świsnęła mu przed pyskiem, pazury Ognistego Serca przecięły skórę na kosmatym policzku, a sam pieszczoch, w niemałym szoku, odskoczył. Na łapie Rzeczniaka pozostała krew.
- ODBIŁO CI CZY CO!? - ryknął wściekle pieszczoch, choć w jego oczach zatliło się, oprócz skrajnego zirytowania, coś jakby strach, jakby niepewność. - Wy wszystkie koty z lasu takie jesteście, nie możecie się kawałkiem zaszczanej rzeki podzielić?! Rany boskie, dobra, nie to nie, głupi- głupi kłaku!
Pieszczoch zdecydowanie nie docenił Ognistego Serca i przecenił własne możliwości, okazując się być mocnym tylko w gębie. Chwilę tak stał, zszokowany tym, jak mocny okazał się być to cios i... w końcu odszedł, wielce obrażony. Nie był gotowy na takie przepychanki, nie z takim dygoczącym, jąkającym się małolatem, najwyraźniej.
xxxxPatrzyłem tylko, jak odchodzi. Jego krzyk dudnił mi w głowie jeszcze przez chwilę. Nie odpowiedziałem nic, nieco sam będąc w szoku, zaraz jednak... odetchnąłem cicho z ulgą. Odszedł, przegoniłem intruza. Jak wojownik. Zrobiłem to, co zrobił każdy. Ostrzegałem, mówiłem, by poszedł... nie lubiłem przemocy, ale przecież musiałem. Cieszyłem się, że nie zaatakował mnie w odwecie - nie chodziło o mnie i o moje bezpieczeństwo, nie chciałem... robić mu krzywdy. Poza tym, jakbym ja nie dał rady, stanowiłby zagrożenie dla innych. xxxxPotrzebowałem chwili, by nieco się ogarnąć. Myślałem, czy sprawdzić, czy faktycznie poszedł, ale uznałem, że mu zaufam. Szybko zostanie przepędzony, jak nie przeze mnie, to kogoś innego... a nie zdawał się stanowić dużego zagrożenia. Podszedłem do rzeki, by wrócić do łowienia ryb. Wsunąłem końcówkę ogona do wody i czekałem, nie rzucając cienia na taflę, ani nie ruszając się nawet troszeczkę.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Świat postanowił dać Ognistemu Sercu czas na odpoczynek. Siedząc z ogonem zanurzonym w wodzie kocur mógł zająć się kontemplacją życia, bo najwyraźniej jego przepychanki z obcym spłoszyły ryby z najbliższej okolicy.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
xxxxNic się nie działo. W porządku. Czekałem, nie spieszyło mi się. Byłem czujny, w razie, jakby pieszczoch wrócił, choć mocno w to wątpiłem. Mój ogon nadal był w wodzie, a cień padał na ziemię, nie taflę. Czekałem nieruchomo.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Cierpliwość popłaciła. Chwilę później, gdy tafla wody zupełnie się uspokoiła, Ogień mógł zauważyć jak jego ogonem zaczyna się interesować jakaś ryba. Kiełb nie był duży, ale był jedynym co było w okolicy.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Łabędź rozumiał już, czemu starsi członkowie Klanu mieli w zwyczaju na pewnym etapie skupiać się na połowie. Siedzenie na brzegu i wkładanie energii przede wszystkim w to, by zareagować z należytym refleksem, było znacznie efektywniejszym zajęciem dla kotów w jego wieku niż uganianie się za zwierzyną lądową. Uwielbiał to robić, jednak ptaki, których chwytanie zwykło przychodzić mu z łatwością, nagle jakby wycwaniły się i reagowały znacznie gwałtowniej, uciekały szybciej. Przywódca nie polował często, a kiedy już to się zdarzało, nie przynosił na stos wiele, co z kolei wzmagało jego poczucie bezużyteczności.
Dlatego tego dnia wyszedł nad wodę, nie bacząc na ujemnie zachęcające warunki. Nie oczekiwał wiele, jednak miał w planie złapać ze trzy ryby. Miał nadzieję, że uda mu się zrealizować ten (niewielki przecież) cel.
Usiadł tak, aby słońce — o ile kiedykolwiek postanowi wyjść zza chmur — nie rzuciło jego cienia na taflę. Zanurzył końcówkę ogona i w bezruchu oczekiwał nadpłynięcia ofiary.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Dzień, który Łabędzia Gwiazda wybrał na swoje łowy, zapowiadał się całkiem przyjemnie. Tylko on, rzeka przed nim i płynące w niej ryby. Co mogłoby pójść nie tak? Przywódca skupił się na płynącej przed nim wodzie na tyle, by cały świat wokół jakby przestał istnieć. I kto wie, jak długo by tak siedział, oczekując na przepływający cel, gdyby z zamyślenia nie wyrwał go nieznany głos. - Dobrze biorą? – Dotarło z tyłu do lidera klanu Rzeki, a jeśli spojrzał w tamtą stronę, mógł ujrzeć zupełnie obcego mu kocura. Przeciętnego wzrostu, dość okrągłego, z krótkim, kremowym futrem i wyraźnie wyczuwalnym zapachem dwunogów. Przyglądał się teraz z uśmiechem trzymanemu przez Łabędzia w wodzie ogonowi, chyba dumny z faktu, że domyślił się, do czego może to służyć.
Łabędzia Gwiazda: lvl: 10 | S: 12(24) | Zr: 11(23) | Sz: 6(13) | Zm: 7(15) | HP: 105 | W: 85
statystyki obniżone o ½ ze względu na wiek
Och, nieznajome towarzystwo to ostatnie, czego się spodziewał. Przywódca drgnął i natychmiastowo odwrócił łeb w stronę źródła dźwięku, gotów zerwać się na baczność, gdyby tylko niemal równocześnie nie dotarł do niego zapach określający pochodzenie kocura, a także nie przekonał się o... nie ukrywajmy, jego niewskazującej na kłopoty aparycji. I choć w wieku Łabędziej Gwiazdy zagrożenie czaiło się nawet w drobnej łasicy, jego wiara w koty oraz własną ocenę sytuacji sprawiły, że nie odczuł niepokoju. Uśmiechnął się lekko.
— Niespecjalnie — przyznał zgodnie z prawdą. Zdążył odpłynąć myślami daleko stąd, a ryb jak nie było, tak nadal nie wykazywały żadnej chęci zbliżenia się do oczekującego na nie ogona. Jakby rzeka całkowicie opustoszała. — Ale trochę cierpliwości i na pewno w końcu coś przypłynie. Zaprosiłbym cię na wspólny połów, niestety obawiam się, że moi przyjaciele nie poparliby tej decyzji. Widzisz, znajdujemy się teraz na terenach Klanu Rzeki. Ten intensywny, charakterystyczny zapach, jaki zapewne niedawno mijałeś na swojej drodze, oznaczał granicę, za którą nie wpuszczamy nikogo spoza Klanu. Nikt z nas raczej nie szuka bitki, ale na przyszłość radziłbym zwracać uwagę... Wejście na cudze ziemie zwykle nie jest dobrze odbierane, rozumiesz. Ktoś mógłby pomyśleć, że przyszedłeś kraść zwierzynę albo stanowisz zagrożenie dla młodszych członków Klanu, i nie będzie przyjaźnie nastawiony.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Kocur słuchał słów przywódcy z pewnym zainteresowaniem, ale też najwyraźniej niezbyt chętnie przyjmując informację o terenach, na których się znajdował. Przeszedł taki kawał drogi i już miał wracać? Niezbyt mu się chciało, a przecież nie miał żadnych niecnych zamiarów. - Nic złego nie planuję zrobić, naprawdę. Tylko posiedzę chwilę i popatrzę jak to się robi, a potem już pójdę. Wcześniej nawet nie wiedziałem, że koty też tak mogą łowić ryby! Bo wiesz, mój pan też to robi, ale on ma do tego takie specjalne coś, co się nazywa wędka. Pewnie tu w lesie takich nie macie, to taki długi patyk z przywiązanym sznurkiem i takim ostrym, metalowym hakiem na końcu. – Zaczął tłumaczyć Łabędziej Gwieździe. Skoro ten tak łowił tu ryby, to może chciał o tym się dowiedzieć więcej – o takich rzeczach, o jakich kotom w klanie się pewnie nigdy nie śniło.
Łabędzia Gwiazda: lvl: 10 | S: 12(24) | Zr: 11(23) | Sz: 6(13) | Zm: 7(15) | HP: 105 | W: 85
statystyki obniżone o ½ ze względu na wiek
Gdyby znajdowali się teraz na granicy, Łabędź byłby dużo chętniejszy, by wdać się w małą pogawędkę. Jednak jako przywódca Klanu powinien wiedzieć lepiej, prawda? I nie zachęcać pieszczoszka, nawet zupełnie nieszkodliwego, do zasiadywania się na cudzych terenach, w tym również dla swojego własnego dobra; Rzeka sobie poradzi, nieświadomy panujących w dzikim świecie reguł kot niekoniecznie.
— Chyba nawet nie wiedziałbym, jak z tego skorzystać — powiedział ze śmiechem. — Sposoby dwunożnych są naprawdę... pomysłowe, prawda? Na szczęście ogony i łapy świetnie się sprawdzają. Ryby lubią do nich podpływać, gdy są zanurzone w wodzie, w bezruchu. Jeżeli do tego dysponuje się dobrym refleksem i ostrymi pazurami, piszczka jest twoja. Możemy jeszcze chwilę poczekać, czy nic nie podpłynie, ale później pozwolisz odprowadzić się na granicę, dobrze? Pokażę ci, gdzie możesz na spokojnie spacerować. Włóczenie się po zajętym terytorium potrafi być naprawdę niebezpieczne. Nie chciałbym, żeby przytrafiło ci się coś nieprzyjemnego.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Przez moment pieszczoch zastanowił się nad otrzymaną propozycją. Ale właściwie, czemu by się nie zgodzić? Rzeczny przywódca był całkiem miły i to nie tak, że Krakers chciał się z nim kłócić, więc chyba trzeba było zaakceptować taką opcję. - To tu posiedzę przez chwilę i popatrzę, potem możemy iść dalej, nie ma problemu. – Zadecydował, siadając nieco dalej od brzegu. Rzeczywiście stamtąd nie powinien przeszkadzać, o ile nie będzie się ruszać, więc Łabędzia Gwiazda mógł chyba wracać do rozglądania się za rybami.
Łabędzia Gwiazda: lvl: 10 | S: 12(24) | Zr: 11(23) | Sz: 6(13) | Zm: 7(15) | HP: 105 | W: 85
statystyki obniżone o ½ ze względu na wiek
Łabędź z uśmiechem skinął mu głową. No to mieli dogadane, wyśmienicie; martwił się, że okaże się to trudniejszym zadaniem. Pieszczoszki z reguły nie chciały źle, ale chyba odrobinkę uważały, że Klany wydziwiają ze swoimi zwyczajami i zasadami.
Odwrócił się z powrotem ku rzece. Cień nie padał na taflę, nietutejszy kocur trzymał się na bezpieczną odległość... Pozostawało siedzieć zastygniętym w bezruchu i z końcówką ogona utkwioną w wodzie czekać na pojawienie się jakiejś ryby. I jak zwykle cierpliwość była jego dobrą stroną, tak teraz Rzeczniak prosił w myślach Gwiezdnych o tę jedną, jedyną próbę. Nie chciał z obecności nieznajomego zrobić wielkiej sprawy, a to mogłoby okazać się nieuniknione, gdyby natknął się na nich jakichś patrol albo terminator na treningu. Im szybciej odprowadzi go na granicę, tym lepiej.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Przez chwilę wszystko stało się całkiem spokojne. Pieszczoch najwyraźniej umiał się zachować i nie przeszkadzać, żadne patrole, drapieżniki, czy lądowa zwierzyna także akurat nie przechodziła w pobliżu.
Za to po pewnym czasie coś naprawdę zainteresowało się ogonem Łabędziej Gwiazdy, podskubując go delikatnie. Jeśli przywódca zajrzałby teraz do wody, dojrzałby, że był to przeciętnej wielkości karaś.
Łabędzia Gwiazda: lvl: 10 | S: 12(24) | Zr: 11(23) | Sz: 6(13) | Zm: 7(15) | HP: 105 | W: 85
statystyki obniżone o ½ ze względu na wiek
Nastały cisza i spokój, a Łabędź przez chwilę czuł się tak, jakby był zupełnie sam, co było dość zabawnym kontrastem w zetknięciu z poczuciem sprzed chwili, gdy obecność nieznajomego wręcz paliła go w kark i rozbudzała gorliwość do działania. Było to na tyle przekonujące, że prędzej czy później obejrzałby się w poszukiwaniu towarzyszącego mu pieszczocha... gdyby tylko nie wyprzedziło go pojawienie się ryby.
Oto dostał szansę, o którą poprosił. Kocur wyciągnął pazury i, nie ruszając ogonem nawet na kocięcy krok, zamachnął się łapą na skubiącą go rybę, zamierzając wyrzucić ją na brzeg, a tam prędko dobić. To znaczy, o ile nadal mógł polegać na swoim refleksie, a ucieczka karasia nie wyprzedzi jego działań.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Jeśli Łabędzia Gwiazda chciał zaimponować pieszczochowi swoimi umiejętnościami łapania ryb, to zrobił to wręcz idealnie. Karaś wyleciał w powietrze, spadł na ziemię obok kocura i tam zakończył swój żywot. Wszystko w idealnym stylu, bez jakiegokolwiek błędu czy zawahania. - Łoooo, no, to naprawdę było coś. Nawet lepiej niż to ludzie robią. – Teraz Krakers zrezygnował już ze spokojnego siedzenia, by zamiast tego podejść trochę bliżej i przyjrzeć się zdobyczy – A mogę go zabrać na pamiątkę? – spytał, wbijając wzrok w leżącą obok rybę.
+ 10 exp
Łabędzia Gwiazda: lvl: 10 | S: 12(24) | Zr: 11(23) | Sz: 6(13) | Zm: 7(15) | HP: 105 | W: 85-2=83/85
statystyki obniżone o ½ ze względu na wiek