Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak czarnowrona: słaby [50%] » 16 x ½ = 8hp atak psa: nieudany [0%]
Pies zaskomlał gdy pazury kocura rozorały skórę jego łuku brwiowego. Krew zaraz zalała jego oczy i w swoich szaleńczych próbach wyrwania się z morderczego uścisku Czarnowrona spudłował kolejne kłapnięcie zębami zupełnie.
mały pies | S: 10 | Zr: 6 | Sz: 6 | HP: 49-8-1-1=39/70 | W: 25-3=22/35
» rana 1. stopnia: urwana ⅓ prawego ucha; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: krótkie, głębsze zadrapanie nad lewym okiem; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» celność obniżona o 2 punkty od następnej tury anon | lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 71-1=70/80 | W: 39-3=36/60 | prz: 4/4
» rana 0. stopnia: wyrwany kłaczek z pięty
» rana 1. stopnia: ugryzienie na prawym tylnym śródstopiu; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» celność obniżona o 2 punkty
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Szarpanie się psa spowodowane raną sprawiało, że ciężej było utrzymać równowagę. Dlatego Czarnowron puścił wreszcie szyję czworonoga, planując zaatakowanie w inny sposób. Odskoczył, ładując na czterech łapach i zaczął biec, by zbliżyć się do zadu psa. Zamachnął się obiema przednimi łapami, celując w delikatne miejsce na jego boku, gdzie kończyły się żebra.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak czarnowrona: krytyczny [150%] » 25 x 1½ = 38hp
A wystarczyło tylko zaatakować czulszy punkt na ciele psa.
Czarnowron odskoczył - a potem wszystko działo się niebywale wręcz szybko. Dopadł psa pazurami, wczepiając je w łaciaty bok psa, tuż za żebrami - w miękką pachwinę. I przyłożył się. Tym razem przyłożył do tego wszystkie siły jakie posiadał w swoim ciele, a kundel zdezorientowany przewrócił się na bok gdy tylko kocur go dosięgnął i wbił w niego swoje szpony. Czarnowron rozorał pazurami pachwinę czworonoga, a z pozycji w jakiej pies się znalazł... także jego podbrzusze. Krew i fragmenty treści żołądkowej splamiły śnieg a kundel wydał z siebie tylko stłumione, urwane szczeknięcie zanim umarł.
mały pies | S: 10 | Zr: 6 | Sz: 6 | HP: 39-38-1-1-1=XD/70 | W: 22/35
» rana 1. stopnia: urwana ⅓ prawego ucha; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na karku; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: krótkie, głębsze zadrapanie nad lewym okiem; krwawi (po -1hp co turę do końca walki)
» rana 3. stopnia: rozerwana pachwina, przeorane pazurami podbrzusze
» celność obniżona o 2 punkty
» ŚMIERĆ
anon | lvl: 5 | S: 20 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70/80 | W: 36-5=31/60 | prz: 4/4
» rana 0. stopnia: wyrwany kłaczek z pięty
» rana 1. stopnia: ugryzienie na prawym tylnym śródstopiu; krwawi
» celność obniżona o 2 punkty
Księżyce: 150 Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos Płeć: kocur Matka: Pajęcza Noga Ojciec: Gęsiopióry Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Ciemnoczerwona krew chlusnęła na jego pysk, ograniczając widoczność. Gryzł i szarpał jeszcze dobrą chwilę po tym, jak pies przestał się ruszać, zły, że przeszkodzono mu w polowaniu. Teraz będzie musiał wrócić do obozu i zająć się raną, otrzymaną niewątpliwie przez własną nieuwagę. Łażenie będąc rannym nigdy nie było dobrym pomysłem.
Zawarczał, poirytowany tym przedwczesnym zakończeniem i chwycił truchło psa za kark. Ciągnąc je ze sobą, powoli wracał w stronę obozu. Zakopie psa tam, gdzie wcześniej pogrzebał lisa. Razem będzie im raźniej.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXOstatnie księżyce nie były dla Pokrzywy dobre. Miała sprawy do załatwienia, a zamiast tego leżała w lecznicy walcząc z nawracającymi migrenami. To jedynie potęgowało frustrację kocicy, unieruchomionej własną słabością. Nie wyruszyła w poszukiwaniu Onfurego, nie rozpoczęła nauk ziół pod okiem Alojzego, a jej, pożal się, nowicjat stanął w miejscu. Nie przywykła też do długiego przebywania w jednym miejscu, łapy ją aż nosiły, ale ilekroć próbowała przejść więcej niż kilka kroków, pulsujący pod czaszką ból dawał o sobie znać, a ona była zmuszona schować się ponownie w ciemnościach Ważkowej Groty. XXXDlatego, gdy tylko poczuła się, choć odrobinę lepiej — wyrwała się z obozu i poszła aż pod samą granicę Nowego Świtu. Chciała pójść dalej, odkryć jakieś miejsce, którego jeszcze nie widziała. Wiedziała jednak, że wciąż była osłabiona chorobą, a oddalenie się za bardzo mogło nieść za sobą różnego rodzaju niebezpieczeństwa. Tu miała blisko do domu. Była szansa, że patrol ją znajdzie, gdyby zaszła taka potrzeba, a gdzieś dalej byłaby zdana tylko na siebie. Postanowiła, że skoro już wybrała się na spacer w celu rozprostowania łap, może równie dobrze poszukać ziół. Po drodze widziała, że wszystko niebywale obficie obrodziło, więc liczyła, że wróci z dorodnym pęczkiem medykamentów. Gdy dotarła do Motylego Zagajnika, zwolniła krok i zaczęła się rozglądać za znanymi jej medykamentami i innymi roślinami, które mogły okazać się użyteczne.
Niestety nim jakakolwiek roślinka zdążyła zwrócić uwagę Pokrzywy, do kociego nosa dotarł zapach intruza. A niewiele później – z leśnego poszycia wyłonił się buras z poszarpanym prawym uchem. Niósł ze sobą skowronka i gdy zobaczył kotkę, zjeżył ostrzegawczo krótką sierść na karku, ale nie przerwał marszu, kierując się dalej w stronę Grzmiącej Ścieżki. Szylkretka mogła spokojnie go zignorować i uniknąć konfrontacji, jeśli nie czuła się jeszcze w pełni sił, a następnie wrócić do szukania ziół.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXNie tego się spodziewała. Zamiast przyjemnej ziołowej woni, do jej nosa dotarła inna. Futro na grzbiecie szylkretki uniosło się delikatnie, a wąskie źrenice żółtych oczu zaczęły rozglądać się za właścicielem zapachu. Czasem Nowy Świt odwiedzali samotnicy, niektórzy byli zaprzyjaźnieni, inni mniej. Wśród nich znajdywały się osobniki, które być może pewnego dnia zdecydują się dołączyć. Pokrzywa starała się nie nastawiać negatywnie, ale ten osobnik nie tylko wkroczył na ich ziemie, co perfidnie podkradał im zwierzynę. Przez myśl przeszło jej, że powinna dać mu znać, że nie powinno go tu być, ale nie chciała prowokować ewentualnej walki. Wyprostowała się dumnie i zmierzyła nieproszonego gościa chłodnym spojrzeniem, nie dając mu się zastraszyć. Odprowadziła kocura wzrokiem, chcąc się upewnić, że opuścił ich ziemie i gdy tak się stało - powróciła do swoich poszukiwań.
Na tle leśnego krajobrazu wyróżniała się pewna krzewinka. Tworząca zielony dywan poprzetykany drobnymi, fioletoworóżowymi kwiatkami. Rosła na piaszczystym skrawku gleby koło brzozy i wydzielała bardzo subtelny zapach.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXKrzewinka nie przypominał niczego, z ziół znajdujących się w składziku Nowego Świtu. To nic, musiała zbierać też i te, których przeznaczenia i nazwy nie znała. Zakładając, że napotkana roślina miała jakieś zastosowanie, a nie była pospolitym chwastem. Artem wraz z Aurą rozpoczęli nauki u Alojzego, niebawem powinni być w stanie określić co się nada, a co nie. Na ten moment najlepiej nazbierać jak najwięcej wszystkiego, a później się martwić. XXXKotka podeszła do zioła o drobnych fioletowych kwiatkach i przyglądała mu się, próbując ocenić, która z jej części mogłaby rzeczywiście okazać się użyteczna. Bez względu na to jak długo się wpatrywała, roślina nie chciała zdradzić swych sekretów, więc Pokrzywa zdecydowała się zerwać ją wraz z łodygami.
Kotce udało się całkiem nieźle obłowić w tajemniczą roślinkę. Po chwili zrywania miała już 16 łodyżek zakończonych fioletoworóżowymi kwiatkami i wychodziłoby na to, że więcej z drobnej krzewinki już się wycisnąć nie da poza gołymi łodygami.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXUdało się jej zebrać całkiem pokaźną ilość rośliny o fioletoworóżowych kwiatach. Wychowana w mieście kotka nie była zaznajomiona z leśną florą, być może gdyby wychowała się gdzieś bliżej, znałaby nazwę znalezionych kwiatów. Pozostaje liczyć, że ktoś w obozie ją oświeci. Tymczasem ruszyła dalej, gdyż jeden potencjalny medykament to za mało.
Czy wrona zaliczała się do medykamentów? Raczej wątpliwe. Ale to właśnie czarno-popielate ptaszysko i jego krakanie mogło zwrócić na siebie uwagę Pokrzywy nim dostrzegła w leśnym poszyciu cokolwiek bardziej liściastego. Pierzasta piszczka siedziała na jednym z wystających korzeni o długość drzewa od kotki i gdy skończyła niepotrzebnie drzeć dziób, zajęła się czyszczeniem piórek.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXPokrzywa nie planowała dzisiaj odprowadzać żadnych samotników z ich terenów, ani polować. Niestety, przy takiej liczbie kotów, które jeszcze nie potrafiły polować, każda zwierzyna się przyda. Zwłaszcza, że zajęta czyszczeniem piórek wrona wyglądała na łatwy i szybki łup. XXXKocica ugięła łapy, zniżając brzuch niemal do ziemi. Głowę i ogon ustawiła na równi z grzbietem, żeby pozostać jak najmniej widoczną. Znajdywała się pod lasem, więc w okolicy znajdywało się trochę drzew i krzewów, które szylkretka postanowiła użyć za osłonę przed czujnym wzrokiem, w miarę możliwości starała się także iść pod wiatr. Chociaż ptaki raczej nie słynęły ze zbyt dobrego słuchu, na pewno nie były zupełnie głuche, więc zielarka starała się nie narobić hałasu. Próbowała podejść wronę od tyłu i skoczyć w jej kierunku, gdy znajdzie się na odległość skoku. Kłami chciała pochwycić ofiarę i szybko zadusić, albo przynajmniej trafić ptaka w skrzydło, gdyby pierwotny plan okazałby się nazbyt optymistyczny.
Wrona przypłaciła swoją nieuwagę życiem. Kotce udało się ją bez problemu podejść i chwycić za szyję. Ptaszysko, rzecz jasna, wydarło się wtedy jakby je ktoś mordował (co w zasadzie miało miejsce), Pokrzywa mogła kątem oka zobaczyć jak na błyszczącym dziobie odbija się coś na kształt tęczy? Zaraz jednak padające światło zmieniło kąt i Zielarka już nie mogła być taka pewna czy przypadkiem jej się to tylko nie przewidziało.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXBrwi kocicy opadły niżej, gdy na pysku martwej wrony pojawił się delikatny, wielokolorowy błysk. Może się jej wydawało, albo rzeczywiście coś przez moment rzuciło dziwne światło. Może jakiś śmieć dwunożnych. Czasem się tak zdarzało. Nie poświęciła temu zagadnieniu jednak więcej jak minutę. W okolicy nie dostrzegła nic, co mogło być jego źródłem, a przecież nie po to tu przyszła. Zakopała ptaszysko i udała się na kolejne poszukiwania, które musiała jednak szybko zakończyć, z powodu ulewnego deszczu. Zabrała to co udało się jej znaleźć oraz upolowaną wronę i pognała do obozu.