Logo Artemidy
Motyli Zagajnik
#61
No i mamy to panie i panowie. W końcu coś chyba zaczęło iść po myśli znachorki, bo zamiast znaleźć kolejnego śmiecia Dwunogów czy jakąś zwierzynę udało jej się wypatrzeć medykament. I to nie byle jaki, bo wiąz właśnie. Grubego, prostego, pokrytego jasną, brązowoszarą korą pękającą z czasem i eliptycznych liści o zaostrzonych końcach nie dało się z niczym pomylić.

Med.Lvl >>> lvl: 5

przerzuty medyczne wykorzystane: 0/15

Pokrzywa: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 14 | HP: 65/65 | W: 65/65


Kusiło go. Kusiło go, żeby otworzyć prezent i zobaczyć co jest w środku, ale nie mógł marnować czasu. Ze smutkiem i irytacją point zostawił gdzieś w tyle pudełko i poszedł dalej szukać wierzby, mając nadzieję że w końcu na nią trafi zanim jego dusza kolekcjonera wygra tę nierówną walkę jeszcze bardziej niż do tej pory.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#62
Prezent pozostał tam, gdzie leżał, a jego zawartość pozostała tajemnicą. Przynajmniej do czasu, gdy kocur nie zakończy ważnych poszukiwań i nie wróci po swoje znalezisko - w końcu przedmiot nie dostanie nóg i sobie nie pójdzie, prawda? Nóg natomiast dostały najwyraźniej wszystkie leśne medykamenty, bo Artem w dalszym ciągu nie był w stanie nic dookoła siebie wypatrzyć.

lvl: 3 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50
Med. lvl: 4 | przerzuty ziółkowe: 2/8


Pokrzywa mijała niezliczoną ilość drzew, które rosły w Motylim Zagajniku i powoli zaczynała wątpić, czy znajdą tu wiąz i wierzbę. Być może te dwa drzewa miały inne upodobania i wolały rosnąć gdzieś bliżej wody? Albo na bardziej piaszczystym gruncie? Była pewna, że kiedyś widziała tutaj oba z poszukiwanych drzew, a jednak pomimo usilnych poszukiwań zdawały się wręcz zapaść pod ziemię. Dlatego w pierwszej chwili po ujrzeniu wiązu kocica musiała się dwa razy upewnić, czy nie ma zwidów z przemęczenia. Nie, jednak rzeczywiście znalazła drzewo w lesie. Niebywałe. Nie marnując więcej czasu, oparła się przednimi łapami o pień i starała się zdrapać jak najwięcej kawałków kory. Jeśli nie dla Zmierzch, na pewno przyda się dla innych pacjentów.
[Obrazek: QeWlgfB.png]
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night

I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night

LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#63
Drzewo nie dało niestety Pokrzywie zbyt wiele ze swojej cennej kory, ale nawet jeśli tylko trochę udało się znachorce pozyskać to może będzie to wystarczająco, przynajmniej jak na razie. Cztery kawałki to nie jest aż tak tragicznie. Mogło być o wiele gorzej. W tym wypadku trzeba się cieszyć z tego co się ma.

Med.Lvl >>> lvl: 5

+4 kawałki kory wiązu
+24 MedExp

przerzuty medyczne wykorzystane: 0/15

Pokrzywa: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 14 | HP: 65/65 | W: 65/65


Ciemnobrązowy point westchnął głośno i poszedł szukać dalej tej głupiej wierzby. Czemu akurat teraz los musiał mu rzucać kłody pod nogi? Jakim cudem tak ciężko było znaleźć wierzbę w mieszanym lesie? No cóż, upartym najwidoczniej trzeba być i Artem był, bo się zawziął na ten medykament i będzie go szukał do skutku.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#64
Najwyraźniej na poszukiwanie drzewa należało się uzbroić w duże pokłady cierpliwości, bowiem żadne, z tych rosnących dookoła, nie przypominało w żadnym stopniu wierzby. Zamiast tego uwagę Artema mógł przyciągnąć krzew. Był wysoki, pokryty gęsto ciemnozielonymi igłami, a na niektórych gałązkach rosły czerwone jagody.

lvl: 3 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50
Med. lvl: 4 | przerzuty ziółkowe: 4/8


Cztery kawałki kory, to o cztery więcej niż mieli w składziku, więc częściowy sukces. Czy mogło być lepiej? Oczywiście, ale Pokrzywa nie miała zamiaru narzekać. Były inne dni, inne części lasu, jeszcze zdążą uzupełnić składzik. Na ten moment to, co zdobyła powinno być wystarczające. Została już tylko jedna rzecz do zdobycia.
- Mam korę wiązu! - krzyknęła, licząc że kocur ją usłyszy, pomimo dzielącej ich odległości. Były to dobre wieści, którymi chciała się podzielić - im szybciej znajdą, co trzeba, tym szybciej wrócą do chorej kotki i będą mogli jej pomóc. Pełna motywacji po znalezieniu drzewa, podążyła dalej przed siebie, wypatrując wierzby.
[Obrazek: QeWlgfB.png]
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night

I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night

LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#65
Niestety nie znalazła tym razem tego czego szukała. Natrafiła na dość spore pajęczyny, które wisiały między gałązkami jednego z krzewów, które rosły w Modliszkowym Zagajniku. Można było je z łatwością zebrać, bo pająków nigdzie ani widu ani słychu.

Med.Lvl >>> lvl: 5

przerzuty medyczne wykorzystane: 0/15

Pokrzywa: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 14 | HP: 65/65 | W: 65/65


Artem musiał się chwilę zastanowić. Cis… trucizna… nie wiedział czy powinien to zbierać. Chyba raczej nie za bardzo. Ciemnobrązowy point zamyślił się. Usłyszał, że Pokrzywa znalazła wiąz. Znachor zastanowił się. Gdyby sam rezydował w lecznicy, albo jedynie z Pokrzywą, to może by i zebrał, ale teraz kręciło się tam dość sporo uczniów… wolał jednak nie ryzykować, że któryś z nich złapie się za ciekawe czerwone jagody, bo nie będzie umiał usiąść na zadzie i poczekać na wyjaśnienia. Postanowił więc iść dalej i szukać wierzby.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#66
Ominięcie cisu było chyba najlepszą decyzją, jaką kocur mógł podjąć. Nie dlatego, że lepiej nie zbliżać się do zabójczo trujących jagód, a dlatego, że kilka kroków dalej dostrzegł obiekt swoich poszukiwań. Brązowa kora nie wyróżniała się na tle innych, brązowych pni, lecz charakterystyczne gałęzie, zwisające ku dołowi, nie pozostawiały wątpliwości co to za drzewo. Na niektórych z gałązek wisiało wciąż kilka ostatnich liści.

lvl: 3 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50
Med. lvl: 4 | przerzuty ziółkowe: 5/8


Pajęczyna nie była tym, czego szukała. Mieli jej w składziku całkiem sporo - niemal każdy kot, który dotarł do Nowego Świtu i deklarował, że wie co nieco o medycynie, przynosił kilka motków. W taki sposób uzbierała się całkiem niezła kolekcja, nawet kilka sztuk zaniosła Alojzemu w podziękowaniu, a nadal mieli zapas. Białe nitki jednak nie wydawały się mieć daty ważności i nic im nie będzie od leżenia. Kocica wzięła z ziemi jakiś patyk i nawinęła na niego znalezioną pajęczynę.
[Obrazek: QeWlgfB.png]
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night

I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night

LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#67
Z tego zawijania wyszło jej całkiem sporo pajęczyny, bo aż pięć motków. Nieźle, nieźle. Akurat pajęczyny to chyba nigdy nie będzie zbyt wiele, nie? I wszystko byłoby ładnie pięknie gdyby nie to że na sam koniec Modliszkowy Zagajnik postanowił jej zrobić psikusa. Kiedy Pokrzywa zaczęła oddalać się od krzewu po zebraniu pajęczyny to natknęła się na schowaną pod białym puchem zamarzniętą kałużę, po nadepnięciu na którą mogła boleśnie spotkać się z ziemią przynajmniej częścią swojego ciała. Ouch.

Med.Lvl >>> lvl: 5

+5 motków pajęczyny
+20 MedExp

pechowe sytuacje: 1

przerzuty medyczne wykorzystane: 0/15

Pokrzywa: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 14 | HP: 65/65 | W: 65/65


W końcu! Czyli jednak w końcu trud jego i Pokrzywy opłacił się. Artem znalazł wierzbę. Ciemnobrązowy point odłożył na chwilę korę olchy, którą miał przy sobie i podszedł do wierzby. Najpierw zajął się zbieraniem liści a dopiero potem wziął się za korę. Pokrzywa mówiła mu, że liście i kora są tutaj przydatne, więc chciał zebrać oba.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#68
Pora roku nie była zbyt łaskawa dla Znachorów, jeżeli udawało się im już coś znaleźć to niestety w śladowych ilościach. Te liście wierzby, które wciąż uparcie trzymały się gałęzi w większości były już mocno przemarznięte i nie nadające się do niczego - mimo to kocurowi udało się znaleźć pięć sztuk w całkiem dobrym stanie. Z korą natomiast było gorzej. Podobnie jak wcześniej z olchą, Artem miał problem ze zdrapaniem jej z pnia, ostatecznie kończąc jedynie z trzema kawałkami.

+ 5 liści wierzby, + 20 MExp
+ 3 kawałki kory wierzby, + 18 MExp

lvl: 3 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50
Med. lvl: 4 | przerzuty ziółkowe: 5/8


Zadowolona ze swojej zdobyczy, odłożyła ją na bok i zrobiła krok w kierunku dalszych poszukiwań. Daleko jednak nie zaszła. W jednej chwili stała w pionie, w drugiej już świat jakby uciekł jej spod łap. Nim zdążyła jakkolwiek zareagować przednia połowa ciała uderzyła o lodową kałuże, skrytą pod warstwą miękkiego śniegu. Pokrzywa syknęła cicho z bólu i ostrożnie się podniosła, żeby znów nie rozjechać się na śliskiej powierzchni. Dobrze, że nikt tego nie widział. Była trochę obolała, ale nie zrobiła sobie większej krzywdy, więc mogła kontynuować. Nieświadoma tego, że jej towarzysz właśnie kończył zbierać ostatni potrzebny im składnik - kocica wciąż rozglądała się dookoła za wierzbą.
[Obrazek: QeWlgfB.png]
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night

I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night

LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#69
Nie znalazła wierzby, ale za to znalazła coś innego. Jej oczom ukazał się krzew z łukowato odginającymi się odgałęzieniami. Korę miał szarą, spękaną, z wyraźnymi przetchlinkami, jajowate liście i fioletowo-czarne owoce. Krzew nawet jak na tę porę roku był wysoki, ale owoce były już z kolei w różnym stanie.

Med.Lvl >>> lvl: 5

pechowe sytuacje: 1

przerzuty medyczne wykorzystane: 0/15

Pokrzywa: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 14 | HP: 65/65 | W: 65/65


Artem dołożył swoje kolejne zdobycze do olchy, którą ze sobą nosił i wziął głęboki wdech. Nie wiedział jak blisko była Pokrzywa, więc postanowił zawołać jak najgłośniej zanim pójdzie jej szukać.
-Mam wierzbę! -zakrzyknął, wziął obie kory i liście do pyska a potem zaczął szukać drugiej znachorki. Najpierw ją znajdzie, odniosą wszystko do obozu i zajmą się Zmierzch a potem dopiero Artem wróci po swoje inne znaleziska. Priorytety to nawet on miał.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#70
Kocica obrzuciła spojrzeniem napotkany krzew. Czarny bez być może i miał jakieś zastosowanie, ale równie dobrze mógł być także jednym z wielu innych bezużytecznych roślin. Będzie musiała o niego zapytać Alojzego, gdy się z nim spotka, chociaż nie liczyła, że to zdarzy się prędko. Kocur z całą pewnością udał się na osiedle, żeby tam przeczekać zimę. Pokrzywa ominęła więc niepewny medykament i już miała rozglądać się dalej, gdy do jej uszu dotarł głos Artema.
- Świetnie, możemy wracać - oznajmiła. Skoro mieli już wszystko, nie było co zwlekać. Szylkretka ruszyła w stronę obozu, po drodze zbierając liście jeżyny, korę wiązu i pajęczynę.

[zt x2?]
[Obrazek: QeWlgfB.png]
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night

I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night

LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#71
  Jeżeli Ślimaczek gdzieś tutaj była, to ukrywała się niesamowicie dobrze.
  Nie znaleźli nie tylko jej, ale też żadnych śladów kociej obecności na brzegu jeziora. Zalewu. Jak zwał tak zwał, Babie Lato dalej nie był pewny które z nich lepiej opisywało tę konkretną sadzawkę. Ważne było to, że jeśli kotka tutaj przebywała, to od dawna jej tu nie było. Niedobrze.
  Skoro już tu chodzili, zawędrowali z powrotem do bardziej zalesionej części terenu, z misją znalezienia czegoś co pomaga na przeziębienia. Jeśli Żejms nie chciał tego taszczyć z powrotem to nie ma sprawy, staremu kocurowi nie zaszkodzi uzupełnienie zbioru ziół.
  — To jak się nazywa ten twój kolega? — Zapytał, przerywając ciszę kiedy przekroczyli linię drzew. — Może nawet go spotkałem kiedyś, włócząc się tu i tam.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#72
Nie gadał nadal. Co prawda, powoli wracał do lepszego humoru - na Jamesowe standardy - ale nadal było to dalekie komfortowi, jaki czasem w nim iskrzył. Dziś nie był jego dzień. Miał wrażenie, że tylko może być gorzej, bo... znowu będzie musiał przejść przez drogę. Ugh. Może powinien był pomyśleć, zanim zdecydował się tu iść. Poprosi Babie Lato, żeby pomógł mu znaleźć inną drogę do domu. Mostek, kłodę... mógłby nawet przepłynąć. Cokolwiek było lepszą opcją, niż stawanie na drodze.
- Co... a! - wyrwał go z myśli, znowu. James uśmiechnął się przepraszająco. - Gniewek. Jest szary, ma wielkie uszy i długi nos.
Rzucił w krótkim opisie. Może faktycznie się kiedyś widzieli. Nie zdziwiłoby go to, skoro Gniewosz sam był włóczęgą! W między czasie zaczął się rozglądać za koleżanką Babiego Lata, mając nadzieję że trafi na jakikolwiek pomocny ślad...
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#73
  — Gniewek, Gniewek... nie słyszałem. Poznałem kiedyś... hm, Grzechotnika, o. Ale on miał całkiem normalną budowę. Za to po osiedlu swego czasu krążył taki kocur... chudy jak śmierć, wielkie uszy, jeszcze dłuższa mordka. Wyczesany zawsze do granic możliwości, a połowa jego wagi to puchaty ogon. Dobrze takim mieszkającym z ludźmi. — Zaśmiał się cicho, ciepło. — Jego też dawno nie widziałem... może ludzie przestali go wypuszczać, nie wiem. Może coś mu się stało. Chyba powinienem się przyzwyczaić że koty w mieście tak często znikają... — Pokręcił głową. Nie chciał. Chyba nawet nie mógł. Jeśli chodziło o dorosłe koty to pół biedy, ale co się stało z całą zgrają młodzików których widywał to tu, to tam, zawsze tylko raz? Z tą śmieszną kremową kotką? Drugą kotką, tą blisko Gromu? Westchnął. W dalszym ciągu nie był pewien czy nie powinien jednak wtedy jej pomóc. Powiedzieć o maku, o łopianie, może o żywokoście... Przez chwilę szli obaj w zupełnym milczeniu.
  — Łopian. — Machnął ogonem w stronę dość wysokiej, przekwitniętej roślinki po lewej stronie kocurów. — Mówiłem ci o nim chyba, prawda? Dobry na rany, ale na przeziębienia ci nie pomoże. Szukajmy dalej.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#74
Grzechotnika nie kojarzył. Tego drugiego - też nie. Przez moment myślał, że może jednak był to Gniewek, ale nie - nie kojarzył go w ten sposób. Nie przypominał sobie też, by mieszkał z ludźmi. Chyba, że tym się jeszcze nie podzielił...? Najwyżej kiedyś uzupełni tę informację Babiemu Latu. Teraz jedynie pomachał głową, chyba bardziej na znak że słyszy co ten mówi, ale nic więcej. Szczególnie, że zaraz przeszło po prostu na temat śmierci. Bo nie wierzył, że znikanie z miasta się w jakiś sposób o to nie opiera. James zniknął przez śmierć, więc też się liczy.
- Przypomnisz jak się go używa? - odsunął uszy do tyłu, przyglądając się roślince. To... za szybko! Wolał chociaż moment poświęcić na oglądanie rośliny!!! Poza tym, to chociaż było coś, na czym miło się było skupić. Zajmowało myśli...!
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#75
  — Och, em, jasne. — Bury zatrzymał się w pół kroku i zawrócił. Jak dotąd nie zarejestrował żeby Żejmsa jakoś wybitnie interesowało zielarstwo, przynajmniej takie odniósł wrażenie. Idąc przez las skupiał się na tym co mogło wyleczyć przeziębienia, mijając wszyatko inne. Ale skoro uczeń sam prosił? Oczywiście że mu pokaże. Przystanął przed dość mizernie wyglądającym łopianem.
  — Ten już przekwitł, normalnie powinny być takie bardziej... żywe. — Uniósł kącik pyska, zerkając na kremową mordkę. — Potrafią dorastać do trzech wysokości kota, albo nawet wyżej, a te smutne puchate rzeczy na końcach to wcześniej kolczaste, zielone kulki z drobnymi fioletowymi kwiatkami na górze. Na szczęście one ci niepotrzebne, zbiera się liście i wykopuje korzenie. Jedno albo drugie przeżuwasz na papkę, wypluwasz na oczyszczoną ranę. Łopian pomaga i na rany i na infekcje w nich. Jak będziesz przeżuwać korzeń to ostrożnie, bo zjedzenie kawałka wywołuje ból brzucha.
  Wszystko czego dowiedział się od tamtej kotki, wyłożone we w miarę prosty i zrozumiały sposób, taką miał nadzieję. I gdyby tylko wiedział o czym myślał kremowy, przyznałby mu rację. Jak się oglądało zioła, to trudno było się przejmować kotkami.
LVL 5 395 / 400
MedLVL 5 205 / 700
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości