Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak Rosomak: słaby (50%) » [(16+9)-(11+9)]*0,5 = 2 Atak łasicy: słaby (50%) » [(12+6)-(10+5)]*0,5 = 1
Niestety, tym razem atak kotki był znacznie słabszy, pozostawiając na szyi drugie ugryzienie, delikatne i niekrwawiące. O przewróceniu nie było nawet mowy. Łasica ponownie zamachnęła się łapą, z równie tragicznym skutkiem. Znowu wyrwała kotce kępkę włosów, teraz natomiast z klatki piersiowej.
Łasica: S: 6 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 27-2-1=24/40 | W: 32-1=31/35
» rana 0. stopnia: ślad po zębach na karku; nie krwawi
» rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (-1 hp/tura)
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na szyi; nie krwawi
Królika czy zająca nie było; były jedynie kłącza, w których kocica mogła się lekko, niegroźnie zaplątać. Miały brunatny kolor, a ich liście były drobniutkie. Tylko czy to coś mówiło Tsunami?
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
Zatrzymała się na widok dziwnych kłączy i zmarszczyła brwi, zaintrygowana. Cofnęła się kilka kroków, ot, żeby przypadkiem faktycznie w nie nie wpaść, nie poplątać się zbytnio, najwyżej odplątać łapę która mogła jej w kłącza wpaść gdy nie uważała; a potem przyjrzała się znalezisku, obwąchując je dokładnie. Brunatny kolor, drobne liście, to była roślina, ale... co poza tym? Jakiś medykament? Nie taki, który kojarzyła.
Po chwili obwąchiwania roślinki, Tsunami wzruszyła barkami i ruszyła dalej, nie myśląc o tym zbytnio.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 40 Mistrz: mama Tsunami Płeć: kotka Matka: Tsunami Ojciec: ... (Baranie Runo) Trwałe urazy: brak 60% ogona
Rosomak to średniej wielkości kotka o długim, szylkretowym futerku. Jest ono wiecznie rozczochrane, głównie czarne poza rudą plamką na karku i białymi włosami na pyszczku, szyi, brzuchu i łapach – skarpetki u jej przednich łap są krótsze, zaś u tylnych zakrywają większość łapy. Biel na mordce kotki ciągnie się ponad sam pysk, tworząc cienką linię między dwukolorowymi, okrągłymi oczami. Lewe jest niebieskie, a prawe żółte. Rosomak ma długi, puszysty ogon i dosyć masywną budowę, długie łapy z różowymi poduszeczkami, oraz wiecznie zaciekawioną, poważną minę.
Bardzo ciekawska wszystkiego koteczka, dosyć uparta we wszystkim co robi. Jest aż zbytnio poważna, przynajmniej na zewnątrz – nie uśmiecha się często, zazwyczaj bierze słowa innych kotów na serio. Pełna energii, ekscytacji wszystkim co dzieje się wokół, gotowa poznawać świat i inne koty, choć zazwyczaj i tak trzyma się najbliższej rodziny, która jest dla niej najważniejsza. Miewa problemy ze zrozumieniem tego, co czują inni, jednak zależy jej na ich dobrym samopoczuciu. Rosomak jest aż zbytnio odważna, niewiele rzeczy ją rusza i przeraża.
Niedźwiedź (Klan Cienia), Raniuszek (zaginieni), Pajęcza Łapa (MGBG) i kilka innych trupków
Łasica krwawiła, a to było już małym sukcesem. Rosomak nie zamierzała jednak stać obok i patrzeć, jak to zwierzę powoli umiera - na to było zdecydowanie za wcześnie, rana nie była aż tak poważna. Szylkretowa kotka jednak sfrustrowała się nieco swoim mało udanym atakiem, i równie nieudanym, ale mocno denerwującym atakiem przeciwniczki. Sięgnęła łapą w stronę pyska łasicy i spróbowała znów ją tam trafić pazurami - najlepiej w oczy.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak Rosomak: nieudany (0%) Atak łasicy: nieudany (0%)
Ciężko powiedzieć, jak to się stało, ale wyminęły się atakami. Rosomak nie zdołała uderzyć łasicy w pysk - łasica natomiast nie zdołała sięgnąć kociej łapy.
Łasica: S: 6 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 24-1=23/40 | W: 31/35
» rana 0. stopnia: ślad po zębach na karku; nie krwawi
» rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (-1 hp/tura)
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na szyi; nie krwawi
Kocica zignorowała roślinę tylko po to, żeby na jej drodze zaraz pojawiła się następna. Szorstko owłosiona, z dużymi kwiatami. Generalnie - nic ciekawego na pierwszy rzut oka. Ciekawy mógł być za to jej intensywny zapach ogórków.
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
Zatrzymała się dłużej przy roślinie, która pachniała ogórkami, bo mogła przysiąc, że kojarzyła ten zapach z Ważkowej Groty. Milczała, wpatrzona w dziwną łodygę, duże kwiaty... i zaciągnęła się zapachem zielska kilka razy.
A potem, ot, od niechcenia, chwyciła w zęby łodygę u samej ziemi. Zamierzała wyrwać chwast. Z korzeniami lub bez, ale wyrwać cały. Może coś z tego przyda się Artemowi i Pokrzywie.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 40 Mistrz: mama Tsunami Płeć: kotka Matka: Tsunami Ojciec: ... (Baranie Runo) Trwałe urazy: brak 60% ogona
Rosomak to średniej wielkości kotka o długim, szylkretowym futerku. Jest ono wiecznie rozczochrane, głównie czarne poza rudą plamką na karku i białymi włosami na pyszczku, szyi, brzuchu i łapach – skarpetki u jej przednich łap są krótsze, zaś u tylnych zakrywają większość łapy. Biel na mordce kotki ciągnie się ponad sam pysk, tworząc cienką linię między dwukolorowymi, okrągłymi oczami. Lewe jest niebieskie, a prawe żółte. Rosomak ma długi, puszysty ogon i dosyć masywną budowę, długie łapy z różowymi poduszeczkami, oraz wiecznie zaciekawioną, poważną minę.
Bardzo ciekawska wszystkiego koteczka, dosyć uparta we wszystkim co robi. Jest aż zbytnio poważna, przynajmniej na zewnątrz – nie uśmiecha się często, zazwyczaj bierze słowa innych kotów na serio. Pełna energii, ekscytacji wszystkim co dzieje się wokół, gotowa poznawać świat i inne koty, choć zazwyczaj i tak trzyma się najbliższej rodziny, która jest dla niej najważniejsza. Miewa problemy ze zrozumieniem tego, co czują inni, jednak zależy jej na ich dobrym samopoczuciu. Rosomak jest aż zbytnio odważna, niewiele rzeczy ją rusza i przeraża.
Niedźwiedź (Klan Cienia), Raniuszek (zaginieni), Pajęcza Łapa (MGBG) i kilka innych trupków
Młoda kotka była sfrustrowana. Ale na pewno nie na tyle, aby wezwać mamę o pomoc, lub się jakkolwiek poddać. Zamierzała wyjść z tej walki zwycięsko, zabić łasicę i pokazać, że nadal potrafi zawalczyć o swoje. Pomimo wszystkiego, co ostatnio się wydarzyło. Potrafiła być samodzielna i silna!
Rosomak nastroszyła futro i odbiła się od ziemi, próbując uderzyć przeciwnika w bok łapami i może nawet zadrapać.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak Rosomak: słaby (50%) » [(16+9)-(5+9)]*0,5 = 5 Atak łasicy: krytyczny! (150%) » [(16+6)-(8+5)]*1,5 = 14
Rosomak udało się skoczyć w kierunku drapieżnika i pozostawić na jego boku powierzchowne, niekrwawiące zadrapanie. Niestety, łasica wykorzystała sytuację i uderzyła mocno kotkę w policzek. Po chwili zaczęła sączyć się krew. Wyglądało jednak na to, że brązowe stworzenie ewidentnie traciło siły. Nie wiadomo, jak długo jeszcze wytrzyma.
Łasica: S: 6 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 23-5-1=17/40 | W: 31=3=28/35
» rana 0. stopnia: ślad po zębach na karku; nie krwawi
» rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (-1 hp/tura)
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na szyi; nie krwawi
» rana 0. stopnia: delikatnie uderzenie w bok; nie krwawi
» od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP
Ogórecznik był całkiem przydatnym medykamentem, więc na pewno znajdzie swoje zastosowanie w lecznicy. Kocicy udało się zebrać aż dziewięć ogóreczników, co, zważywszy na jej brak doświadczenia, było naprawdę imponującym wynikiem.
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
Nie liczyła pojedynczych liści na łodydze tej rośliny. To sobie policzy Artem, o ile, w ogóle, to zielsko miało jakąkolwiek wartość. Bo równie dobrze mogła przynieść tego chwasta bez powodu, pomyliła się i nie jest to nic przydatnego.
Roślinę odłożyła w miejscu, w którym wcześniej zakopała dzięcioła i drozda. I zorientowała się, że nigdzie nie widziała Rosomak.
Nigdzie nie było Rosomak. Zniknęła jej z pola widzenia, chociaż wciąż słyszała odgłosy jakieś szamotaniny nieopodal. Być może tylko odrobinę zmartwiona, Tsunami ruszyła w tamtym kierunku.
I miała rację, że jej córka walczyła z łasicą. Z głuchym warkotem, Tsunami wypruła do przodu aby, jednak, swojej córce jakoś pomóc. Powie, że po prostu szła w tym kierunku, a nie ją obserwowała, gdyby Rosomak poczuła się jakkolwiek zawstydzona czy zażenowana tym, że nie poradziła sobie sama...
Wypruła ku drapieżnikowi, chcąc zacisnąć na jego karku kły i szarpnąć mocno. Dobić.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 40 Mistrz: mama Tsunami Płeć: kotka Matka: Tsunami Ojciec: ... (Baranie Runo) Trwałe urazy: brak 60% ogona
Rosomak to średniej wielkości kotka o długim, szylkretowym futerku. Jest ono wiecznie rozczochrane, głównie czarne poza rudą plamką na karku i białymi włosami na pyszczku, szyi, brzuchu i łapach – skarpetki u jej przednich łap są krótsze, zaś u tylnych zakrywają większość łapy. Biel na mordce kotki ciągnie się ponad sam pysk, tworząc cienką linię między dwukolorowymi, okrągłymi oczami. Lewe jest niebieskie, a prawe żółte. Rosomak ma długi, puszysty ogon i dosyć masywną budowę, długie łapy z różowymi poduszeczkami, oraz wiecznie zaciekawioną, poważną minę.
Bardzo ciekawska wszystkiego koteczka, dosyć uparta we wszystkim co robi. Jest aż zbytnio poważna, przynajmniej na zewnątrz – nie uśmiecha się często, zazwyczaj bierze słowa innych kotów na serio. Pełna energii, ekscytacji wszystkim co dzieje się wokół, gotowa poznawać świat i inne koty, choć zazwyczaj i tak trzyma się najbliższej rodziny, która jest dla niej najważniejsza. Miewa problemy ze zrozumieniem tego, co czują inni, jednak zależy jej na ich dobrym samopoczuciu. Rosomak jest aż zbytnio odważna, niewiele rzeczy ją rusza i przeraża.
Niedźwiedź (Klan Cienia), Raniuszek (zaginieni), Pajęcza Łapa (MGBG) i kilka innych trupków
Rosomak nie potrzebowała pomocy. Radziła sobie sama, choć rana na jej policzku zapiekła mocno... wciąż, było to niczym w porównaniu z raną w miejscu jej ogona, jakiś czas temu. Przyzwyczaiła się do bólu trochę bardziej i jej tolerancja wzrosła. Dlatego też kotka nie martwiła się.
Sama zamachnęła się na łasicę po raz drugi, nieświadoma zbliżającej się matki. Chciała znów trafić zwierzę pysk.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak Rosomak: słaby (50%) » [(13+9)-(10+6)]*0,5 = 4 Atak łasicy: udany (100%) » (14+4)-(4+5) = 9
Niestety, kotkę chyba też opuszczały siły. Zamachnęła się łapą, żeby trafić łasicę w pysk i owszem, trafiła, ale bardzo słabo, wyrywając zwierzęciu jedynie trochę sierści z policzka. Wyraźnie słabsza, ale wciąż rozwścieczona łasica powtórzyła ruch swojej przeciwniczki, zadrapując Rosomak centralnie pod prawym okiem i dokładając kolejną krwawiącą ranę. Dobrze, że nie trafiła wyżej.
Przybycie Tsunami.
Atak Tsunami: krytyczny! (150%) » [(14+13)-(9+5)]*1,5 = 20
Łasica nie spodziewała się natomiast, że zaraz wyskoczy na nią matka kocicy, załatwiając całą sprawę. Tsunami wbiła się mocno kłami w jej kark, bezlitośnie, rozprawiając się szybko, jak z tamtymi ptaszkami.
Rzuty na infekcje:
» rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na policzku: wypada: 6 – infekcja » rana 2. stopnia: gęste zadrapanie na policzku
» rana 1. stopnia: głębsze ślady po pazurach pod prawym okiem: wypada: 1 – brak infekcji
Rosomak: S: 9 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 49-9-1=39/70 | W: 41-2=39/50
» wykorzystane przerzuty: 2/2
» rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie na łapie; nie krwawi
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z brzucha
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z klatki piersiowej
» rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na policzku; krwawi (-1 hp/tura) » rana 2. stopnia: gęste zadrapanie na policzku; infekcja
» rana 1. stopnia: głębsze ślady po pazurach pod prawym okiem; krwawią (-1 hp/tura); brak infekcji
Łasica: S: 4(6) | Zr: 5(9) | Sz: 3(6) | Zm: 5 | HP: 17-4-1-20=śmierć/40 | W: 28-2=26/35
» rana 0. stopnia: ślad po zębach na karku; nie krwawi
» rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (-1 hp/tura)
» rana 0. stopnia: słabe ugryzienie na szyi; nie krwawi
» rana 0. stopnia: delikatnie uderzenie w bok; nie krwawi
» statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP
» zręczność i szybkość obniżone ze względu na walkę 2:1
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z policzka
» rana 2. stopnia: zerwany fragment skóry z karku
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
Nie potrzebowała pomocy. Jasne. Tsunami w finalnym rozrachunku cieszyła się, że tu wpadła i skończyła wszystko za jednym zamachem. Nie zmęczyła się nawet, poza biegiem w kierunku Rosomak.
Skończyła z łasicą pomiędzy szczękami, nadrywając jej kawał mięsa w karku. I dyszała chwilę, analizując to, w jakim stanie była jej córka. Zakrwawiona, z kępami futra wyrwanymi tu i tam... ale łasica również krwawiła. Spojrzenie Tsunami złagodniało po przyjrzeniu się mordce Rosomak; i wypuściła truchło które trzymała w szczękach, a wręcz splunęła nim na bok, aby podejść do córki i spróbować wylizać jej rany.
- Dobra robota - wymruczała od razu. - Dobra robota, Rosomak. Dobrze poszło. Pokaż ten pysk. Bardzo... bardzo boli?
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Księżyce: 40 Mistrz: mama Tsunami Płeć: kotka Matka: Tsunami Ojciec: ... (Baranie Runo) Trwałe urazy: brak 60% ogona
Rosomak to średniej wielkości kotka o długim, szylkretowym futerku. Jest ono wiecznie rozczochrane, głównie czarne poza rudą plamką na karku i białymi włosami na pyszczku, szyi, brzuchu i łapach – skarpetki u jej przednich łap są krótsze, zaś u tylnych zakrywają większość łapy. Biel na mordce kotki ciągnie się ponad sam pysk, tworząc cienką linię między dwukolorowymi, okrągłymi oczami. Lewe jest niebieskie, a prawe żółte. Rosomak ma długi, puszysty ogon i dosyć masywną budowę, długie łapy z różowymi poduszeczkami, oraz wiecznie zaciekawioną, poważną minę.
Bardzo ciekawska wszystkiego koteczka, dosyć uparta we wszystkim co robi. Jest aż zbytnio poważna, przynajmniej na zewnątrz – nie uśmiecha się często, zazwyczaj bierze słowa innych kotów na serio. Pełna energii, ekscytacji wszystkim co dzieje się wokół, gotowa poznawać świat i inne koty, choć zazwyczaj i tak trzyma się najbliższej rodziny, która jest dla niej najważniejsza. Miewa problemy ze zrozumieniem tego, co czują inni, jednak zależy jej na ich dobrym samopoczuciu. Rosomak jest aż zbytnio odważna, niewiele rzeczy ją rusza i przeraża.
Niedźwiedź (Klan Cienia), Raniuszek (zaginieni), Pajęcza Łapa (MGBG) i kilka innych trupków
Nie spodziewała się, że mama Tsunami wpadnie tu nagle i przerwie jej walkę. W końcu radziła sobie, całkiem dobrze, pomimo braku ogona... Chciała pokazać mamie, i chyba samej sobie, że doskonale sobie poradzi nawet w walce, nie polowaniu... Stała chwilę w szoku patrząc na to, jak starsza kotka dobija łasicę, a jej policzki nieprzyjemnie piekły od zadanych tam przez przeciwniczkę ran. Mama potem odrzuciła martwe stworzonko na bok, a Rosomak wpatrywała się w jego nieruchome ciało jeszcze moment. Jeszcze kilka uderzeń serca. Wzdrygnęła się, gdy Tsunami spróbowała się zbliżyć i wylizać jej ranę.
- Mogłam... zrobić to sama. - wymamrotała. I było to jedynym co powiedziała. Potem zdawała się otrząsnąć z tego pierwszego szoku, bo zaraz wycofała się kilka kroków, i odwróciła do matki bokiem. Choć wciąż spoglądała w jej kierunku żółtym okiem. I prawie jakby nie zauważyła krwawiącej, być może nawet zainfekowanej rany na swoim policzku - wróciła do pozycji łowieckiej, dając drugiej kotce znać, że ma ochotę polować dalej. Czy to było mądre? Nie myślała o tym teraz. Chciała zrobić coś sama, pokazać, że potrafi. Musiała.
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
- Wiem - odpowiedziała Tsunami na słowa córki, niemal od razu. I chwilę milczała, patrząc na jej mordkę. - ... wiem, Rosomak. Nie wątpię w to. Przepraszam. Może niepotrzebnie się o ciebie martwię, ale... ale. Martwię się. Nie umiem przestać. Przepraszam. Jeśli ci to... przeszkadza. To mi powiedz. Po prostu cię... kocham i. Nie chcę. Żeby coś ci się stało - westchnęła, przełykając również gulę w gardle i jeszcze kilka razy przesunęła językiem po ranach na pysku swojego dziecka.
A potem ruszyła dalej, nie chcąc zatrzymywać Rosomak. Ruszyła na polowanie dalej z nią. Ale bliżej niej, na wszelki wypadek. Chyba, że jej córka powie, że ma być inaczej.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Kocice postanowiły polować dalej, nawet nie zakopując łasiczego truchła. Niezbyt rozsądne, bo krew mogła zwabić więcej drapieżników. Oddaliły się jednak i Rosomak dosyć szybko coś znalazła. Nie była to żadna zwierzyna, którą można by złapać, a… dziwny przedmiot. Miał kształt walca, zwężającego się u góry. Co ciekawe, był przezroczysty, nie licząc dziwnego, niezrozumiałego zapewne dla kota napisu, a Rosomak mogła spostrzec, że w środku jest trochę wody.
Rosomak: S: 9 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 39/70 | W: 39/50
» wykorzystane przerzuty: 2/2
» rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie na łapie
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z brzucha
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z klatki piersiowej
» rana 2. stopnia: gęste zadrapanie na policzku; infekcja
» rana 1. stopnia: głębsze ślady po pazurach pod prawym okiem; brak infekcji
Tsunami musiała za to uzbroić się w cierpliwość. Okolica była nadzwyczaj spokojna – towarzyszył jej jedynie lekki podmuch wiatru i odgłosy lecących po niebie ptaków, które bynajmniej nie przymierzały się do lądowania. Trzeba szukać dalej.
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
Księżyce: 41 Mistrz: tundra Płeć: kotka Matka: tundra i pokrzywa Partner: iksde Trwałe urazy: drobne uszczerbki na obu barkach, lewej łopatce; głębsze, acz krótkie ślady po ptasich pazurach na pysku (nos, lewa brew, prawa dolna powieka); długie, poprzeczne rozcięcie na piersi; ślady po zębach z boku szyi, na prawej przedniej łapie
długowłosa, bura szylkretka z bielą; złotozielone oczy, przeciętna budowa i wzrost; więcej w KP
znerwicowana; nie radzi sobie najlepiej z emocjami; odnalazła w sobie pewność siebie; w głębi serca dobroduszna, ale niezwykle zagubiona; nieco złośliwa; łatwa do wyprowadzenia z równowagi; lubi ładne koty i kontakt fizyczny
barwna woda, szalejąca łapa, kora [rzeka]
Idąc obok córki zwróciła uwagę na dziwaczny, z pewnością ludzki przedmiot, ale nie skupiała się na nim zbytnio. Nasłuchiwała i węszyła w poszukiwaniu zwierzyny, nie w poszukiwaniu ludzkich śmieci.
I co jakiś czas zerkała ku Rosomak, jakby zmartwiona. Jakby bała się, że z ran na jej pysku zaraz ponownie zacznie sączyć się krew i że Rosomak znowu stanie się tak okropna krzywda, jak wtedy, gdy pies urwał jej ogon. Tsunami przełknęła ślinę, próbując pozbyć się tych myśli.
i think i, i think i finally found a way toxx,,forgive myself formistakes,,,,i made in my past i think thats the first step,x,right?