Logo Artemidy
Brzeg Topiołek
#31
Oj Zmierzch potwierdzi, że zachowanie Kukułeczki stało się irytujące. Z początku samotniczka była bardziej wyluzowana i chętniej… żartowała, a teraz z każdym kolejnym słowem pazury Zmierzch coraz bardziej chciały się wysunąć. No ale na szczęście czarna przeszła do rzeczy i zaczęła z tą teorią. Pozycja… Chyba widziała ją gdzieś kiedyś. Z pozoru wyglądała prosto, ale gdy samotniczka zaczęła wymieniać to wszystko… Aż się zaskoczyła. Była pewna, że to bardziej odruchowe, a tu trzeba na dosłownie każdą najmniejszą rzecz zwracać uwagę. Księżniczka skłamałaby, gdyby powiedziała, że ta wiedza zmotywowała ją do dalszych prób. - Nie spodziewałam się, że… Będzie tego tak dużo, hm - rzuciła luźno spostrzeżeniem.
Przyglądała się uważnie ruchom długowłosej i musiała przyznać, że no… Trochę się podirytowała, że szło jej tak gładko. No ale gdzieś między tą irytacją znalazł się lekki podziw. A może tylko wydziwia i w rzeczywistości nie jest to takie trudne? Cóż może się upokorzy jeszcze bardziej przed samotniczką, ale nie zaszkodzi spróbować. W końcu zaimponowanie klanowi jest ważniejsze. Spróbowała odtworzyć to, co kotka krok po kroku i w sumie… Było to w miarę odruchowe. Pozycje jako tako załapała dość szybko, wykonała nawet dwa niepewne, dość wolne kroki, aż nie stanęła w jakąś dziurę i o mało nie straciła równowagi. No tak miała patrzeć pod łapy… A i Jeszcze wiatr był. Ale to już kij z wiatrem, później sobie poćwiczy. Wyprostowała się po tej drobnej próbie i otrzepała. - Mmm myśle, że poćwiczę trochę i załapie to. Coś jeszcze jest ważnego z tym polowaniem, czy to wszystko? - rzuciła, bo no rzeczy do ćwiczenia było… trochę. Wytrenowanie tego do perfekcji na pewno zajmie jej trochę czasu. Gorzej, jeśli to nie wszystko i zaraz wyskoczą zasady jak się zachowywać o różnej porze dnia, pogodzie i tak dalej…
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
Przyglądała się uważnie kotce, mrużąc oczy. Nie było źle, jak na pierwszy raz, niemniej, nie zamierzała ją tu uczyć, nie zamierzała jej zrobić jakiegoś super treningu, bo nie była jej mistrzem, ani nie zależało jej, żeby umiała to robić perfekcyjnie. W końcu miała swoje stado, pewnie będzie miała swojego mistrza, mentora, kogokolwiek, kto będzie nad nią czuwał, a ona miała jej tylko pokazać podstawy. Skinęła krótko głową, nie komentując jej prób, acz ogon drgnął jej lekko z rozbawienia, gdy ta wpadła łapą w dziurę.
- Nie jest tego dużo. Może ci się tak wydawać, ale to wszystko jest raczej logiczne i naturalne - odparła, i nie, nie miało to w zamiarze jej jakoś dokuczyć, tylko no, można powiedzieć że pocieszyć. - Jedyną rzeczą, którą chcę ci jeszcze powiedzieć, jest zasada "ptak cię zobaczy, królik usłyszy, a mysz wyczuje". Żeby cię już nie męczyć, bo mnie zagryziesz, to od razu ją wytłumaczę; przy podchodzeniu myszy i innych gryzoni, oraz gadów, jak jaszczurki, czy zaskrońce, musisz dodatkowo przenieść ciężar ciała na tylne łapy. Spytasz dlaczego? Ano dlatego, że są one wyjątkowo blisko podłoża i potrafią wyczuć jego ruchy, jak się skradasz. Królik, zając, co ma długie uszy - usłyszy. Spłycasz wtedy oddech. A ptak zobaczy, bo ma perfekcyjny wzrok, więc co jakiś czas musisz się zatrzymać w bezruchu, chować się za czymś, by cię nie zobaczył, a najlepiej to w ogóle zajść go od tyłu, ale wiadomo, że nie zawsze wiatr to ułatwia. - I na tym zakończyła, co skwitowała krótkim "tyle" i wpatrzyła się uważnie w kotkę. Pytania? Zażalenia? Uwagi?
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Nic nie powiedziała, nawet nie rzuciła nic na jej potknięcie. Szczerze? Spodziewała się od razu surowej krytyki, jednak kotka przemilczała to wszystko. Wytłumaczenia były dwa. Albo nie chciało jej się strzępić bardziej języka na ciapatą, albo Zmierzch wykonała to tak dobrze, że nie mogła się do niczego przyczepić. Oczywiście księżna w swojej głowie wybrała te drugie wytłumaczenie.
Zasadę o trzech sposobach podchodzenia do zwierzyny również zapisała sobie w głowie. No i ona też była intuicyjna, wszystko sklejało się o dziwo w jedną spójną całość. Samotniczka mogłaby łatwo sprzedać totalnie nieznającej tematu Zmierzch jakiś przekręt, a ta by tylko łykała bzdury. Bo przecież ich teraz nie sprawdzi, zgodnie z obietnicą za naukę musiała zaprezentować jej nowy Świt. Przynajmniej wszystkie fakty łączyły się w spójną całość i nie odbiegały od wyobrażeń ciapatej tak bardzo. Tak więc kotka szczerze wątpiła, że czarnowłosa ją okłamuje. - To wszystko? Świetnie - wyrzuciła prawdziwie zadowolona. Mmm już nie mogła się doczekać swojego pierwszego pełnoprawnego polowania, jak wróci do klanu i wszystkich zadziwi, jak to zrobiła bez przerabiania tego materiału na szkoleniu. No ale to później, na razie wstała i porządnie wyprostowała zasiedziałe kości. - Dobrrra, teraz moja kolej. Co chciałabyś wiedzieć o Nowym Świcie? Pokazać ci granice, a może masz ochotę na spacerek po terenach? Chociaż od razu uprzedzę, nic aż nadto ciekawego nie mamy- rzuciła, nareszcie z jakimś milszym tonem. Po zdobyciu upragnionej wiedzy niechęć Zmierzch do samotniczki jakoś tak zmalała. Wciąż za nią nie przepadała, ale jeśli upewni się, że nie wcisnęła jej żadnego kitu to na pewno polubi ją troszkę bardziej.
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
To już jej mistrz, czy ktokolwiek będzie korygował jej błędy. Kukułka była tu tylko i wyłącznie po to, żeby przekazać jej teorię, którą tak bardzo chciała poznać. Zresztą, co miała powiedzieć na temat jej wpadki? Patrz pod łapy, bo się zabijesz? Chyba było to logiczne, a wpadki, szczególnie na początku, się zdarzały. Zresztą, sama Kukułka pewnie na samym początku popełniała głupie błędy, szczególnie że niespecjalnie się przykładała do treningów. Ale to było już tak dawno, że tego niemal nie pamiętała! Czuła, jakby jej życie w klanie to było jakieś inne wcielenie, jakby była samotnikiem od zawsze, mimo że absolutnie tak nie było, a była nim od niedawna właściwie, dopiero przeżywając swoją pierwszą zimę poza obozem. I, musiała przyznać, że jak na zmarźlucha to póki co szło jej wybitnie!
- Możesz mnie oprowadzić po granicach - odpowiedziała, lekko się uśmiechając. No, w końcu nieco bardziej przyjazny ton, to rozumiała! Teraz nawet nie miała powodów, by być złośliwą w kierunku do Zmierzch, więc sama też całkowicie zmieniła nastawienie. - Wiesz, chcę mieć pewność, że kiedyś przez przypadek tego nie przekroczę, nie pachniecie jak typowy klan! Och, no i możesz mi trochę o tym opowiedzieć. Wiesz, jak przyjmujecie koty, bo słyszałam, że to robicie? - zagaiła rozmowę podskakując w stronę kotki, by iść obok niej i więcej słyszeć przy okazji.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Oh i nawet humor samotniczki się poprawił jak miło. I taki zostać może, bo ciapata nie miała już w planach jej tego psuć. No chyba, że jakieś fikołki zdarzą się po drodze, a ze skokami nastroju księżniczki było to dość… prawdopodobne.
Granice i jak dołączyć, dość oczywiste rzeczy. Choć to drugie mimo bycia oczywistym… No kotka nie do końca wiedziała, jak działa. Domyślała się oraz coś tam pamiętała z opowieści ojca, który sam w ten sposób dołączył do klanu, ale czy to wystarczy samotniczce? Meeh, zobaczymy. Najwyżej się coś wymyśli. Ale to zaraz, pierw tereny. Długowłosa trzepnęła ogonem i rozejrzała się po okolicy, szukając kierunku, z którego przyszła. Gdy się namyśliła, to ruszyła prosto w stronę ich terenów. Nie minęła chwila, a już można było zacząć czuć odór granicy - Są często zaznaczane, więc przypadkiem nie da się ich przekroczyć… I tak, przyjmujemy koty. W skrócie rada decyduje czy przyjąć chętnego, czy nie. Spotykasz się wtedy z jednym na granicy. Jeśli zdecydują, że się nadajesz, to przechodzisz nowicjat, a dopiero po nim zostaje się pełnoprawnym członkiem - rozjaśniła.
Wędrowały wręcz wyjątkowo krótko, a przed kotkami już ukazała się wydeptana przez nowoświtowe patrole ścieżka. To tutaj zapach granicy był zdecydowanie najbardziej intensywny. Mogłyby ją teraz przekroczyć, pójść w głąb, ale skoro Samotniczka nie chciała takiego spacerku to nie. Jej strata. - I witamy, za nią znajdują się nasze tereny. Ta część po prawej sięga aż do rzeki i biegnie tak przez kawałek - wyjaśniła, a następnie skręciła w lewo, chętnie korzystając z wygodnej dróżki przez te okropne chaszcze.
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
- Och, nie mówię, że to zaniedbujecie, po prostu, jakby to powiedzieć... - zamyśliła się chwilę, żeby nie obrazić kotki. Nie chodziło jej o to, że byłaby w stanie przekroczyć tak po prostu granicę, aczkolwiek pewnie tak to zabrzmiało. - Samotnicy też oznaczają swoje tereny. I pewnie jakbym tak poszła wzdłuż waszej granicy, to zauważyłabym różnicę, żeby głupio tu nie wejść, ale samotnicy, mimo zaznaczania granic... wiesz, nie zawsze się stosują. Bo ha, co z tego, że tu na brzozie jest zapach jakiś, konkretny, widać że mocny, jak może z trzech samotników tam mieszka, więc nie opłaca się, wiesz, robić rundki naokoło. Klany... klany śmierdzą charakterystycznie. Taka Rzeka z daleka wali mułem i wodą, cień takim... bagnem trochę - wymieniła dwa najbardziej charakterystycznie pachnące klany. Nowo powstałe grupy zazwyczaj pachniały... cóż, zapachem danego kota, który teren oznaczał, a nie była pewna, ile taki Nowy Świt już ma i czy wykształcił swój zapach. - Co się robi na takim nowicjacie? - spytała. Rozumiała, że koty te miały jakieś swoje zasady bezpieczeństwa, by nie przyjmować byle kogo, ale brzmiało to... śmiesznie. - Taki kot jest już uczniem, czy coś? - spytała jeszcze. Bo w klanach to zazwyczaj wyglądało tak, że kot zostawał terminatorem, a tu? Kto wie!
Wciągnęła powietrze przez nos lekko otwierając pysk, by poznać zapach Nowego Świtu. Wiadomo, że nie chciała dołączać tu, bo nie po to opuściła klan Cienia, ale warto będzie wiedzieć, gdzie jest jakaś większa grupa samotników... w razie czego.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
Słuchała samotniczki, trochę zadziwiając się faktem, że samotnicy tworzą też takie grupki. Znaczy domyślała się że niektórzy żyli sobie razem, ale żeby aż zaznaczać teren? Ciapata była pewna, że cztery klany i Nowy Świt były jedynymi takimi zbiorowiskami kotów, a tu proszę, inni też to robili… Zaczęło ją też ciekawić jak pachnie jej dom tak dla obcych… Nie mieli rzeki, wielkiego lasu, czy ogromnych łąk, tylko wszystkiego po trochę, więc ciekawe czy ich granica była tak charakterystyczna jak innych klanów. No ale żadną z tych rozterek nie podzieliła się z długowłosą, po prostu odpowiedziała jej przeciągłym, możnaby powiedzieć że wręcz niedowierzającym mhmmmm.
- Poznaje ze stadem, jego zasadami, członkami i takie tam. Można to nazwać, że jest się uczniem, ale wciąż trzeba odbyć prawdziwy trening z polowaniem, walką i całą resztą - rozjaśniła, dalej trochę na czuja. Nie była pewna czy po nowicjacie wciąż trzeba było omówić rangi, czy… czy można było po prostu być mianowanym tego samego dnia. Bo jej ojciec na przykład nawet po skończeniu nowicjatu cośtam musiał się douczyć i ostatecznie nawet nie zdążył być mianowanym przed jego kociętami. Ciekawe czy może Zmierzch uda się go prześcignąć, heh…
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
Brzmiało... trochę logicznie. Trochę tak, jak bycie terminatorem, ale nie do końca. W sensie, nie była pewna do końca co o tym myśleć, ale może Nowy Świt w taki sposób się zabezpieczał? No, żeby nie zgarniać każdego z ulicy, ale też, żeby jednak ich stado nieco się rozrosło. Nie była pewna, ile kotów liczy Nowy Świt, ale wątpiła, by Zmierzch odpowiedziała na to pytanie. Co innego tłumaczenie jak działa stado, kiedy kot jest tym zainteresowany i może da się go zwerbować, a co innego mówić o słabościach, jeśli było ich mało. Zresztą, mogłaby jej nakłamać, prawda? Jej doświadczenie z klanami kazało jej podejrzewać, że połowa tych rzeczy już i tak było nieprawdą. Ale klany nie lubiły się dzielić niczym, i choć Kukuła nigdy nie miała ku temu oporów, to wiedziała, jak działa większość jej współklanowiczów i innych klanów, co nie.
- Mhm - odparła, nie zadając więcej pytań. Chyba już wszystko, co chciała, wiedziała. A przynajmniej tyle, ile ją interesowało bez chęci dołączenia do klanów. Dużo też obserwowała. I chyba takie informacje jej starczyły. Przeszła jeszcze kawałek po granicach ze Zmierzch, pozwalając jej się trochę oprowadzić, ale nie zadawała już pytań typowo dotyczących Nowego Świtu. Po paru takich długościach pożegnała się zaś, mówiąc, że słońce zachodzi i mądrze będzie wrócić. Podziękowała też za wiedzę, jaką otrzymała, życząc kotce bezpiecznej podróży do obozu. Czy gdzie tam mieszkali.

[zt]
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
Mhm. Tyle. Spodziewała się szczerze większej ilości pytań, może właśnie tych dotyczących słabości czy bardziej wewnętrznych spraw, a tu niespodzianka, najwidoczniej wiedza, którą zebrała wystarczyła. Nie spytała nawet o możliwość dołączenia, co było również zaskakujące, szczególnie po tym, jak okazała zainteresowanie nowicjatem. Może chciała dać sobie czas do namysłu? Oby, bo Nowy Świt potrzebował kompetentnych członków i czarna by się nawet nadała.
Jeszcze krótki spacer i samotniczka zdecydowała, że starczy na dziś i w sumie… No racja, słońce zaczynało zachodzić i warto by było wrócić. Ehh, szkoda, będzie musiała spróbować szczęścia przy polowaniu dopiero jutro… Bo polowanie po zmroku odpadało. Pożegnała się z długowłosą rzucając jej krótkie "tobie też" a następnie sama skierowała się do obozu.

//zt <3
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
Ściemniło się, temperatura opadła, Mech był w zupełności gotowy do podróży. Upewniwszy się, że Kura również był pełen sił i pewien tego, że iść z nim chce w ogóle, mogli ruszyć przed siebie. Gdzieś z tyłu głowy pamiętał o tym, że wypadało im zabrać ze sobą mech nasączony wodą, więc to zrobią.. w drodze. Był pozytywny myśli, że idąc znajdą potrzebne im rzeczy.
- Myślisz, że znajdziemy coś wartego uwagi? - zapytał w końcu, wzrok przenosząc na towarzysza podróży. Nie wiedział, szczerze, czy właściwie na drugiej stronie będą psy. Czy będzie cokolwiek. Może się okaże, że trafią na jedno wielkie nic?
Nie, aby to było jakkolwiek złe. Mech by się cieszył. Prawdziwą i właściwie jedyną wartość z tego wyjścia czerpał z tego, że miał do czynienia z kimś, kto nie był absolutnym idiotą. A to, to już nagroda sama w sobie.

[kura!!!]
FEEL the fury closing in
〈〈 All RESISTANCE 〉〉
wearing thin
NOWHERE to run from all of this havoc
NOWHERE to hide
From all of this
〈〈 MADNESS 〉〉
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Zmierzch był inny niż jeszcze kilka dni temu. Temperatura wraz z zniknięciem słońca za horyzontem nie stała się jedynie znośna, ale wciąż nie dająca wystarczającego ukojenia. Zamiast tego rześki wiatr, który raz po raz kołysał uschniętą trawą i przyjemnie bawił się futrem obu kocurów, jak i pojedyncze chmury na niebie zdradzał że pora zielonych liści traciła na sile, a jej następczyni mimo, że wciąć potrzebowała czasu, była coraz bliżej. Kura, mimo, że starał się tego nie zdradzać, był jednak zbyt przejęty, aby to zauważyć. Od kiedy opuścili obóz po lekkim, acz wystarczającym posiłku, jego myśli błądził wokół nieznanej w jaką mieli się udać z tym samym dreszczem emocji, który towarzyszył mu podczas pierwszych samotnych wyprawach na tereny klanu, niedługo po mianowaniu na terminatora.
- Hm... - z zamyślenia wyrwały go słowa czarnego towarzysza i oliwkowe oczy powędrowały na chwilę na ciemny pyszczek. - Może... a może nie. Klekot klekotał coś kiedyś o grupie kotów, która mieszka po drugiej stronie - rzucił starając się brzmieć nonszalancko, nie zdradzając przy tym, że była to wiedza, którą podsłuchał, a niekoniecznie zdobył podczas rozmowy. - Jeżeli nie zżarły ich psy, to może jakiegoś spotkamy.
Przez uderzenie serca zastanowił się nad tym czy Mech się czasem nie boi i na wszelki wypadek zrezygnował z pomysłu pociągnięcia rozmowy w tematy ewentualnej walki z obcymi kotami. W końcu czarny poszedł tam tylko ze względu na wyzwanie, a Kura musiał sam przed sobą przyznać, że czuł się dobrze w jego towarzystwie i szkoda by było, gdyby zawrócił. Nie był głośny i potrafił milczeć, ale dało się z nim pogadać. Jego obecność stanowiła miłą odmianę do samotnych wędrówek, albo takich z osobnikami, którym bez przerwy najchętniej dałby w papę.
- Przechodziłeś już przez Grzmiącą Ścieżkę? - Zagadnął, gdy drażniąca woń, inna niż wszystkie, które znał załaskotała go w nosie, sprawiając, że ten zmarszczył się brzydko.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Mimowolnie uśmiechnął się na stwierdzenie, że Klekot klekotał. Brzmiało to nieco niejasno i dziwnie, ale będąc szczerym - czy musiało to brzmieć inaczej? Póki w ogóle rozumiał co Kura mówi, było to dostatecznie dobre. Uspokoił się zaraz, gdy ten wspomniał o grupie kotów. Huh.
- Jeślibyś chciał, możemy też ich poszukać. Wiesz, na wypadek gdybyśmy nie trafili na psy, ani nawet ślady po nich, to może chociaż znajdziemy coś innego, co też byłoby ciekawe? - zaproponował po chwili. Wiadomym było, że trafienie na psa byłoby absurdalnie niebezpiecznym wydarzeniem, przed jakim musieliby uciekać. Znalezienie innej grupy kotów w każdym razie - niekoniecznie. Mogliby się dowiedzieć kim są i czemu są akurat tutaj, a to, samo w sobie, było ekscytujące. Do Mchu, w każdym razie, właśnie takie było.
- Jeszcze nigdy… aczkolwiek, wątpię by było to specjalnie trudne. Trzeba tylko uważać na to, żeby nie nadbiegł żaden potwór - mruknął, samemu krzywiąc się minimalnie. Smród, mimo że przeszkadzający, nie był jego zdaniem tragiczny… Ale zdecydowanie dziwny i nieprzyjemny. - A… ty? Bo być może mówię o rzeczach, o których masz już pojęcie…
FEEL the fury closing in
〈〈 All RESISTANCE 〉〉
wearing thin
NOWHERE to run from all of this havoc
NOWHERE to hide
From all of this
〈〈 MADNESS 〉〉
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
Kanciasty pysk wykrzywił się lekko, odwzajemniając uśmiech Mchowej Łapy, a po chwili pogłębił się w reakcji na słowa jakie padły z czarnej mordki. Terminator zaskoczył go i to pozytywnie, będąc chętnym do interakcji z obcymi i nie wykazując przy tym nawet odrobiny niepewności i strachu. Tak, Mech to był zdecydowanie swój gość!
- Brzmi w porządku - przytaknął, przenosząc spojrzenie z kocura na wysokie drzewa przed nimi. - Miejmy w takim razie tylko nadzieje, że to nie jakaś tchórzliwa banda, która zwiała przed psami. Ale nawet wtedy, może znajdziemy ich Obóz - podzielił się swoimi myślami, nie będąc w tym momencie pewnym, która opcja wydawała mu się bardziej pociągająca. Rozmowa z obcym, nie żyjącym w klanie kotem, czy może inwigilacja ich miejsca życia od wewnątrz i zobaczenie na własne oczy jak bardzo różniło się od tego im dobrze znanego.
- Mah... - wyrwało się z kanciastego pyska, ale Kura nie skończył dostrzegając pomiędzy pniami topoli ciemną nawierzchnię, a jego uszy postawiły się automatycznie na baczność. Nawet mimo dzielącej ich od niej odległości i półmroku był pewny, że była to właśnie Grzmiąca Ścieżka. Ta świadomość sprawiła, że jego serce zabiło szybciej i sam przygryzł lekko dolną wargę. - Nie mam pojęcia - przyznał w końcu, nie mając może zamiaru zdradzać przed Mchem, że sam odczuwał ten przyjemny dreszcz emocji i niepewności, skoro kocur zdawał się w swojej wypowiedzi być tak zobojętniony na przeprawę przez ścieżkę należącą do Potworów, ale jednocześnie nie widząc powodu aby kłamać. - W takim razie dobrze będzie się rozejrzeć zanim postanowimy ją przekroczyć.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
- Myślisz, że w obozie będzie coś... wartościowego? - uniósł brew do góry. Nie, aby mieli kraść... ale czy to kradzież, jeśli mowa była o sytuacji, gdzie wszystkie koty się wyniosły z danego terenu? Nie sądził. I i tak - nie miałby serce nikomu niczego zabrać, bo pal licho, towarzystwo wróci, a oni będą winni wywołania wojny. - Albo oni. Jeśli nie uciekli, sądzisz, że znają naszą mowę? Niby kot kotu bratem, ale wiadomo - nie są... z Klanów. Być może to zupełnie inna, odrębna... jakby to, kultura? Wiesz, wiara, język, zwyczaje... Między nami w Klanach zwyczaje się już różnią, a ci? Może na powitanie, takim jak my, odgryzają ogony...
Zażartował. Miał nadzieję, że to tylko żart. Gdyby się okazało, że faktycznie mają problemy... oby chociaż jeden z nich mógł uciec po pomoc. Aczkolwiek, to tylko teoretyzowanie - być może w okolicy nie ma nawet żywego ducha kota.
Machnął łbem. Potem faktycznie, spojrzał w lewo, w prawo... a następnie na Kurę.
- Chcesz iść pierwszy czy ja mam?
FEEL the fury closing in
〈〈 All RESISTANCE 〉〉
wearing thin
NOWHERE to run from all of this havoc
NOWHERE to hide
From all of this
〈〈 MADNESS 〉〉
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
- Samo zobaczenie jak żyją, jak można by żyć inaczej niż my, byłoby wartościowe - odparł z wzrokiem skupionym jednak na coraz bliższej im jezdni, która, podczas gdy słuchał dalszych słów kocura, ukazała im się w całej swojej okazałości. Ciemna, śmierdząca i długa od horyzontu po horyzont, ale poza tym pusta. - Nie myślałem o tym, że mogliby jej nie znać... Samotnicy w końcu mówią tak jak my, ale z drugiej strony może masz rację. To byłoby ciekawe usłyszeć inny język, albo dowiedzieć się czy mają swój własny kodeks do przestrzegania - mimo, że serce biło mu szybciej to poruszone przez towarzysza tematy były na tyle interesujące, że Kurze ta konwersacja przychodziła wyjątkowo naturalnie. Jedynie ostatnia część wypowiedzi czarnego terminatora, sprawiła, że krzywy uśmieszek znowu ozdobił jego pysk. - Nie martw się, będę uważał na twój zad i ostrzegę cię w razie czego - rzucił równie żartobliwie, przyglądając się rozglądającemu się na boki rówieśnikowi i uniósł lekko brew na jego kolejne słowa. Z jednej strony miał wrażenie, że Mech był totalnie nie poruszony tym, iż pierwszy raz mieli przechodzić przez Grzmiącą Ścieżkę, z drugiej czy to pytanie nie zdradzało jednak czegoś innego? Na wszelki wypadek postanowił zgłosić się na ochotnika do pokonania czarnej powierzchni jako pierwszy.
- Poczekaj, aż będę na drugiej stronie - odparł sam rozglądając się najpierw w lewo, a potem w prawo i nie widząc żadnego potwora szybko wskoczył na jezdnię. Była twardsza niż ziemia i dość chropowata, poza białym, nieco śliskim znaczeniem, na którym wylądowała jego tylna łapa. Poza tym nie było w niej jednak nic szczególnego, co też sprawiło, że dreszczyk emocji zniknął tak szybko, jak szybko stanął ponownie na pożółkłej trawie po drugiej stronie. Odwrócił się i spojrzał z wyczekiwaniem na towarzysza.
xxx

xxx
xxx
xxx
xxx
Every roommate kept awake...
... by every sigh and scream we make...
... all the feelings that I get...
But I still DON'T MISS YOU yet!

xxx
... only when I stop to think about it...
xxx
I HATE everything about you!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you?
You hate everything about me!
xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me?
Obrazek
xxx
LVL 4 120 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości