Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
To typ który nigdy nie mówi niczego wprost. Jest tajemniczy, małomówny, stoicko spokojny i cierpliwy. Nie ma sposobu rozszyfrowania go, a tym bardziej wyciągnięcia z niego jakiejkolwiek informacji.
Brzeg Ukrytej Rzeki znajdujący się tuż przed Krzewowiskiem. Rzeka tu jest odrobinę cieńsza niż tuż przy jej ujściu z Topiołek a koryto jest wyraźnie, nie tworzące charakterystycznego rozlewiska tak jak na Moczarach lub przy Wysokich Szuwarach. Woda nie płynie tu zbyt szybko, niosąc ze sobą gałązki, liście i inne zebrane po drodze znaleziska.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXUkryta Rzeka stanowiła naturalną granicę terenów Nowego Świtu. Przynajmniej z jednej strony byli względnie bezpieczni, chyba że jakiś zwierz był na tyle zdesperowany, żeby taplać się w wodzie. Pokrzywa liczyła, że nie napotka na tego typu nieprzyjemności. Chciała dzisiaj nazbierać tyle, ile jest w stanie udźwignąć. Wypchać składzik po sufit, żeby nie musieć się martwić nadchodzącą zimą. Obiecała przynieść Alojzemu trochę z tych medykamentów, których ich nauczył, ale niewiele z nich rzeczywiście mieli. Na sam początek postanowiła skupić się na złapaniu i wypatroszeniu jakieś myszy, czy dwóch. Kto wie, kiedy znów będzie musiała się pozbywać kleszczy. W tym celu przyjęła pozycję łowiecką i udała się wzdłuż brzegu, starając się wywęszyć drobnego gryzonia, jeżeli jakiś się znajdywał w okolicy.
Nim zdążyła wyczuć jakąkolwiek mysz, do nosa Pokrzywy dotarł zapach dużo większej piszczki. Tylko gigantyczne uszy wystawały spośród traw podczas gdy ich właściciel był zajęty przeżuwaniem kolejnych źdźbeł. Zając uważnie nasłuchiwał dźwięków płynących z otoczenia, bo nie urodził się wczoraj i miał świadomość jak wiele drapieżników chętnie by go zaprosiło na obiad. W formie głównego dania.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXSzukała małej, szarej myszki, ale los postanowił zadrwić i owa mysz okazała się mieć niesamowicie długie uszy i stopy. Taki zając był istnym rarytasem, a nieczęsto ma się okazję takiego złapać. Pokrzywa nie była pewna, czy w razie wstępnego niepowodzenia zdoła jeszcze go dogonić, ale... nie chciała uprzedzać faktów. Na razie tu był, choć czujny, to nie wydawał się nigdzie wybierać. Spróbowała podejść zajęczaka pod wiatr, skupiając się przede wszystkim na tym, aby oddychać bardzo, bardzo płytko i nie narobić hałasu, gdy skracała dystans. Łapy lekko ugięte, a głowa i ogon były w jednej linii z grzbietem, nisko, tak aby okoliczne trawy dały jej zasłonę. Jeśli Znachorce udało się niepostrzeżenie zakraść do zająca na odległość skoku, próbowałaby rzucić się w jego kierunku i chwycić zębami za szyję.
Niby taki czujny, a jednak nie udało mu się wyczuć Pokrzywy w porę i ochronić swojego puchatego ogonka. Zanim zdążył zerwać się do ucieczki, już leżał martwy.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXUpolowanie zająca z pewnością było czymś, czym należało się cieszyć, ale Pokrzywa przyszła w poszukiwaniu dużo drobniejszej zdobyczy. A nawet nie zdobyczy samej w sobie, a jej żółci. Na razie to zadanie nie szło jej za dobrze, ale w końcu ledwo zaczęła. Nie mogła liczyć, że gryzonie będą jej spadać jak z nieba, prawda? Także kocica zlizała krew z pyska, zakopała zdobycz i kontynuowała poszukiwania myszy, skradając się pod wiatr, tak aby nie spłoszyć lekarstwa na kleszcze.
Pokrzywa nie musiała martwić się możliwością spłoszenia medykamentu na kleszcze, bo z martwymi to było tak, że w gruncie rzeczy mało co ich ruszało. Mysz na jej drodze była całkiem świeża, na podstawie unoszącego się dookoła zapachu łasicy można było zgadywać, że to właśnie ona zakończyła żywot gryzonia. I najwyraźniej coś ją spłoszyło zanim ją zjadła.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
Cokolwiek dopadło mysz, nie powinno stanowić zagrożenia dla Pokrzywy, skoro drobna piszczka leżała porzucona. Pewnie jakaś łasica, czy równie niewielki drapieżnik. Coś większego przed ucieczką zwyczajnie złapałoby swój łup w pysk. Mimo to Pokrzywa rozejrzała się nieufnie dookoła, jakby zza najbliższej kępy traw miało coś na nią wyskoczyć i dopiero, gdy upewniła się, że w pobliżu jest sama - podeszła do gryzonia. Wtedy delikatnym ruchem rozcięła brzuch i na znajdujący się nieopodal mech wyciągnęła tyle mysiej żółci, ile mieściło się w jej małym ciele.
Niby taka drobna mysz, a jednak żółci mieściło się w niej absurdalnie dużo. Kotce, mimo wprawy, udało się uzyskać całkiem spore ilości medykamentu na kleszcze.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
Kocica była pod wrażeniem ilości medykamentu, jaki udało się jej uzbierać. Po chwili u łap Znachorki leżało dziesięć kawałków mchu nasączonych mysią żółcią. Ciekawe na ile wystarczy? To było zmartwienie przyszłej Pokrzywy, ponieważ teraz postanowiła zawrócić do obozu. Zdobyła lekarstwo na kleszcze Ścieżki, więc powinna jak najszybciej wrócić i zająć się swoją pacjentką. Na zioła pójdzie innym razem.