Logo Artemidy
Porzucone Gniazdo w Chaszczach
#46
xxxxNie musiała długo czekać na to, aż jej łapa wyląduje na grzbiecie Oriona, kocur w sumie prawie od razu dostał w wycelowane przez nią miejsce. Nie zostanie wielki siniak, ale chociaż przez chwilę będzie mu przypominać o tym kto go tam pobrudził. Zastanawiało ją również co w tym momencie mogło siedzieć w głowie kocura i dlaczego nie zareagował nijak na spotkanie dawnej znajomej. Brała pod uwagę, że jej nie rozpoznał, ale czuła w środku ukłucie bólu, że tyle czasu minęło, a on nawet jej nie pamiętał. Nowa złość zbudowała się w jej ciele. Czemu nie mógł jej pamiętać?
xxxxZamach, który wykonał oriental był zwyczajny, ale miejsce jakie chciał uszkodzić było o wiele bardziej bolesne, niż wszystko inne w co próbowała czy uderzyła go Onyks. Nie zamierzała próbować jakie to będzie miało skutki w ich walce, więc z nadzieją próbowała uskoczył w tył by łapa Oriona i jej szyja nie miały bliskiego zderzenia.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Nie trafił w czarną szyję z siłą wystarczającą by kotka się zachłysnęła powietrzem i uprzejmie odczepiła od jego osoby. Sapnął z irytacją. Nie rozumiał dlaczego się tak uwzięła i z jakiej racji. Nie śmierdziała żadnym z klanów, a już w szczególności nie Rzeką, koło której granic się aktualnie znajdowali. Nie mógł więc podejrzewać, że ma do czynienia z nadgorliwą wojowniczką (albo terminatorką), która postanowiła przegonić każdy obcy element chociażby spoglądający w stronę terenów jej klanu. Nie, to była jakaś obca, czarna pokraka, której nawet się nie mógł przyjrzeć, bo go atakowała z zawziętością godną nadpobudliwego pieska.
Mógł odskoczyć poza zasięg łap kocicy, ale z kolejnym uderzeniem serca postanowił przyjąć inną taktykę i skorzystać z faktu, że jeszcze nie rzuciła się do kontrataku. Zdecydował się ją ubiec. Nieudany cios postanowił poprawić drugim, miał nadzieję, że tym razem silniejszym. Jednak zamiast szyi, za cel obrał sobie ciemny nosek osadzony na końcu klinowatego pyska. Nawet przy słabszym uderzeniu powinno jej chociaż trochę załzawić oczy.

Rolling 1d10+4: 6 +4 = 10
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
xxxxTrafił ją. Nieźle. Jednak nie na tyle, by musiała kaszleć, tracić dech lub próbować złapać oddech. Ledwo posmyrał ją łapą po futrze, chociaż nie mogła powiedzieć, że tego nie odczuła. Odchrząknięcie jednak wystarczyło, by pozbyć się niemiłego szczypania na smukłej szyi.
xxxxNie wiedziała czego oczekiwała od tej walki, wiedziała, że mniej zła nie będzie, wiedziała, że nie zrobi mu krzywdy i wiedziała, że nic konkretnego nie wyjdzie z tego wszystkiego... a mimo to nie chciała przerywać. Chciała pobić go na tyle, by bolało, a jeśli sama dostałaby może mogłaby pamiętać na dłużej jak została potraktowana przez kogoś kto był jej przyjacielem. A może jest? Nie wiedziała. Jeszcze.
xxxxWidziała tylko jak łapa kocura leci w jej kierunku, ale nie chciała przyjmować ciosu, nie w tak wrażliwe miejsca. Szczególnie, że było to dość upokarzające, a tego nie chciała poczuć. Wystarczyło upokorzenie jakie czuła, gdy zostawiono ją jak śmiecia. Odsunęła więc głowę z nadzieją, że łapa Oriona przeleci obok nie dotykając jej biednego pyska, który nie zasługiwał na takie traktowanie! Dam w pysk się nie bije! Nie wiedział?

Rolling 1d10+3: 4 +3 = 7
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Łapa orientala nie wymierzyła mocnego ciosu w ciemny nosek, a raczej ześlizgnęła się po nim. Niby było to lepsze niż zupełny unik, jednak frustrowało, że oszołomienie kotki przeciągało się w czasie. Tak samo rosło prawdopodobieństwo, że któraś ze stron wyciągnie zaraz pazury i skończy się przyjazna atmosfera. Znaczy... nie żeby obecna sytuacja nosiła w sobie jakiekolwiek ślady bycia przyjazną, jednak póki co można było ją przynajmniej określić mianem częściowo cywilizowanej. Z naciskiem na częściowo.
Orientalna nie wyglądała jakby szykowała się do skoku, więc Orion nie tracił czasu, wymierzając kolejny cios. Zaczynał się czuć jak bokser przez pewną monotonność ataków. Jednak co mógł poradzić na to, że w obecnym położeniu były najszybsze i (w teorii) najbardziej efektowne? Tym razem, dla elementu zaskoczenia, z drugiej łapy. Celował jasnymi paluszkami prosto w skroń, wciąż żywiąc delikatną nadzieję na oszołomienie przeciwniczki. By zakręciło jej się w głowie, by usiadła na moment, by straciła ten zacięty wyraz pyska, sugerujący, że wcale nie jest jej jeszcze mało tej przemocy.

Rolling 1d10+4: 2 +4 = 6
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
xxxxDostała w nos. Auć. Nie za mocno, ale czemu cynamonowy wymierzał ataki w tak dziwne miejsca? Nie mogła tego pojąć. Jedyne co zachciało jej się od tego wszystkie to kichać. Powstrzymała się jednak kręcąc na szybko nosem, który lekko bolał, ale oczywiście mogła to jak najbardziej wytrzymać.
xxxxNie miała nawet kiedy wykonać ataku, bowiem Orion wydawał się kompletnie nie dawać jej przerwy, co lekko jej się podobało. Nie miała czasu na myślenie o tym jak bardzo buzuje w niej złość. Mogła ją tylko czuć. A mimo to wolałaby dostać. Mocno. Najlepiej jakby poobijał ją na tyle, by nie mogła zapomnieć tego. Miała chęć zostawić na nim ślady walki, ale sama też nie chciała obejść się bez takowych siniaków. Wolała czuć ten fizyczny ból, niż to co siedziało jej w głowie jak tylko dawała sobie chwilę na słabość. Miała ochotę warczeć, ale jedyny dźwięk jaki się z niej wydał to charknięcie gorycz. Szczególnie, że w tym samym momencie dostała lekko w skroń, bo się pajacowi przed nią nie trafiło. Nawet nie próbowała unikać ciosu, a i tak dostała lekkiego placka na łeb. Miała ochotę się zaśmiać, ale przypomniało jej się jak wpadła z żabcią do wody i prawie się potopiły przez takie głupie nietrafianie. Ekhm...
xxxxPrzyjęła pacnięcie w czoło bez zająknięcia, a sama zdecydowała rzucić się w stronę kocura mając nadzieje wycelować jedną z łap prosto w gardło. Jak chciał ją unieruchomić to też może spróbować.

Rolling 1d10+3: 5 +3 = 8
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
Syknął sfrustrowany, gdy po raz kolejny łapa niby trafiła w cel, ale na tyle słabo, że nie mógł zaliczyć tego jako sukcesu. Znaczy się – jasna sprawa, że mógł, żadna policja osiągnięć nie stała mu na drodze, jednak nie potrafił. Mimo że wszystko co robił uważał za zjawiskowe, warte uznania i inne takie, tak teraz był z lekka sfrustrowany aktualnym przebiegiem starcia. Nie pocieszało nawet, że obecnie ta wymiana ciosów była dość jednostronna, więc w pewnym sensie osiągnął zamierzony efekt.
Do czasu. Widząc jak ta bezczelnie kopiuje jeden z jego ostatnich ruchów i celuje czarnym łapskiem w jego szlachetną szyję, uskoczył w tył, chcąc miękko opaść na trawy poza zasięg kocicy i jej podłych planów.

Rolling 1d10+4: 6 +4 = 10
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
xxxxSzybkość z jaką próbowała wykonać atak nie przyniósł zamierzonych skutków i skończyła nie dotykając nawet futrzastej szyi głupiego pajaca. Orion zaś wylądował jak primabalerina na trawie nieopodal, czym wywołał teatralny wywrót oczami. Znalazł się tancerz.
xxxxNie zamierzała jednak mu odpuszczać i wybiła się z zamiarem zaatakowania jego boku. Najmnocniej jak tylko umiała.

Rolling 1d10+3: 8 +3 = 11
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Udało mu się bez trudu wycofać poza zasięg kościstej kończyny. Powiedziałby wręcz, że powiodło się to bez uszczerbku na jego idealnie ułożonej szacie, jednak ta już nie istniała. Sam początek tego spotkania zdążył zaburzyć przylizane kłaczki, przybrudzić pyłem jasny włos. W najmniejszym stopniu nie prezentował się teraz wystarczająco godnie by stanąć oko w oko ze swoim ulubionym pieskiem łańcuchowym. Ale oczywiście nie to było teraz jego największym zmartwieniem, bo w przydługiej główce składował się jakiś rozsądek. Więc zamiast odlatywać myślami do Wichrowych granic był obecny w tej chwili – jakkolwiek okropna by ta chwila nie była.
Gdy orientalna kocica wybiła się w powietrze, z łapami wyciągniętymi w stronę jego boku, cynamonowi pozostała jego ulubiona opcja. Zamiast ratować się ucieczką w bok, ugiął łapy, niemal kładąc się na trawie. Chciał by kotka przefrunęła nad jego grzbietem, bez obijania go.

Rolling 1d10+4: 5 +4 = 9
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
xxxxLot był krótki i krótkie miało też być dolecenie do celu, jednak już po chwili zauważyła jak Orion zgina łapy chcąc by ta przeskoczyła nad nim. Nie mogła odjąć mu pomysłowości uniku, ale przeliczył się ze swoim wielkim umysłem, bowiem i tak udało jej się zahaczyć o grzbiet byłego pieszczoszka. Miała nadzieję, że poczuł chociaż pieczenie na grzbiecie, więc lekki uśmiech wparował na jej pysk.
xxxxNie zamierzała też czekać, aż mu się odnowią siły oraz ruszy się z miejsca, więc nie czekając dłużej zamachnęła się chcąc trafić prosto w bok mordki kocura. Lekki... tak jakby lekki plaskacz za zostawienie jej. Na przypomnienie z kim zadarł. Oczywiście cała walka była jednym wielkim przypomnieniem, ale to było najbardziej wycelowane w naprawienie jej szarganej dumy.


Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
Kotka zahaczyła o jego grzbiet w swoim locie, więc o pełnym sukcesie nie było nawet mowy. Skrzywił się lekko, gdy wstając wciąż czuł jej łapy na plecach. Nie zaklasyfikowałby tego jako ból, a raczej nieznośne uczucie, którego ciężko było się pozbyć bez wygryzania sobie kawałka skóry. Za to plaskacz w policzek jak najbardziej już wpadał w tę kategorię. Gdy ciemna łapa zetknęła się z jego szlachetną mordką, ból rozlał się aż pod oczodół, jednak był krótkotrwały. W przeciwieństwie do uderzenia zaserwowanego mu księżyce temu przez burego, którego ślady nosił na pysku jeszcze długo po walce – i to w całkiem dosłownym sensie, ponieważ dopiero pochylając się nad Czarnym Ogonem odkrył jak na jasnej sierści pokrywającej jego policzek odcisnęła się łapa. Uroki walk w okresie wszechobecnego błota. Nawet go to bawiło wtedy.
Ta sytuacja natomiast ani trochę nie była zabawna. Był przyzwyczajony do kotów, które mają do niego problem o nic, ale żaden nie chciał się z tego tytułu bić. Żadnego dzień dobry, umrzyj czy witaj, to za wczoraj, tylko mordercze zapędy bez słowa wyjaśnienia. A ten plaskacz przelał czarę goryczy, więc oriental skoczył w stronę przeciwniczki, odrywając przednie łapy od ziemi. Chciał objąć chudą szyję i zginając się w bok, zmusić ją do przewrócenia się. Zamierzał ją przygnieść i spytać jaki jest jej problem, bo ileż można.


Rolling 1d10+4: 9 +4 = 13
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
xxxxPoliczek jaki udało jej się zasadzić był co najmniej słaby, a już na pewno w podkategorii tych niedających jakąkolwiek satysfakcji z zadanego ciosu. Fuknęła więc sfrustrowana na zaistniałą sytuację, ponieważ spodziewała się czegoś lepszego po sobie, ze szczególnością, że Orion nawet nie zdążył zauważyć jej łapy. Dopiero zetknięcie się jej kończyny z pyskiem przeciwnika sprawiło, że w cynamonowej łepetynie zapaliła się lampka furii, co sama mogła zauważyć w jego oczach.
xxxxNie miała nawet szans zareagować, a może była jeszcze zbyt rozgniewana na samą siebie za tak słaby cios, by w ogóle spróbować zrobić unik. Orion złapał ją za szyję – co samo w sobie było niespodziewane – i przewrócił sprawiając, że upadła praktycznie obok niego. Zakrztusiła się przy tym wszystkim, co poskutkowało jej głośnym kasłaniem, zaś nie mogła też nie wspomnieć o całkowicie obolałym boku, który właśnie sprawiał wrażenie jakby paliła ją skóra. Musiała trafić na jakieś małe kamyczki chyba. Najgorsze jednak było uczucie przyduszenia, które nadal odczuwała, mimo iż przeciwnik ją puścił teraz jedynie przygniatając jej ciało.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
Kotka najwyraźniej nie spodziewała się powalenia i trudno było jej się dziwić – większość tego starcia opierała się o uniki i krótkie, nieinwazyjne ataki. Oriona jednak frustrował ten taniec z czarną plamą, która skakała to z jednej, to z drugiej strony. Frustrowało go brak podstawowej wiedzy dlaczego. Więc gdy tylko udało się przewalić kocicę, przygniótł ją swoim niezbyt imponującym ciężarem, by przypadkiem cyrk nie rozpoczął się na nowo. Nie, teraz potrzebował wyjaśnień.
– Czy mogłabyś, z łaski swojej... – zaczął, przenosząc spojrzenie na jej długi pysk, pierwszy raz mając okazję mu się rzeczywiście przyjrzeć. Irytacja ustąpiła zaskoczeniu na cynamonowym licu. Orion przeszedł przez pięć etapów żałoby w rekordowym tempie. Może dlatego, że pomieszał ich kolejność, pominął niektóre z nich i ledwo wyhamował na szóstym, bonusowym etapie. Dezorientacji. – Onyks?
Trochę niezręcznie.
– To co nic nie mówisz tylko się rzucasz bez słowa jak byle dzikus? – prychnął, złażąc z niej i siadając kawałek dalej. Zaczął przylizywać kłaczki na sierści by jakoś rozładować stres. Pf, skąd on tutaj?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
xxxx Miała ochotę odgryźć mu ucho i po to też chciała sięgnąć, gdy Orion w tym samym momencie wstał omijając jej szczęki, a następnie przygniótł ją jak szmacianą lalkę. Warknęła w złości czekając, aż niebieskie oczy spotkają się z jej zielonymi. Miała już ochotę pytać co takiego z łaski swojej ma zrobić, gdy cynamonowy śmierdziel w końcu na nią spojrzał, a jego mina była tak zszokowana, że nawet powoli złość ustępowała. Nie mogła jednak. Nie chciała. Przyszła go odnaleźć. Ale czy teraz chciała go odnaleźć czy tylko wygarnąć mu jak ją zostawił? – Witam – odburknęła.
xxxx Jakie głupie pytanie zadał to nawet nie mogła. Wywróciwszy oczami, wstała i otrzepała się na tyle, by wyglądać przyzwoicie, a następnie usadowiła się gdzieś niedaleko kocura.
xxxx – Powiedział ten co zostawia bez pożegnania i znika pewnego dnia – syknęła, kładąc po sobie uszy. Nie zamierzała jednak znowu się rzucać na głupka, więc wróciła do swojej poprzedniej pozycji, prostując grzbiet. Zajęła się czyszczeniem łapy. Co miała więcej powiedzieć?
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
Mógł spodziewać się takich oskarżeń z jej strony, jak najbardziej, więc nawet nie zdziwił się, gdy padły oficjalnie. Szkoda tylko, że brak zaskoczenia nie szedł w parze z przygotowaną reakcją. Ponieważ, tak po prawdzie, Orion nawet nie wiedział jak się z tym czuć. Tamta decyzja nie miała przecież nic wspólnego z Onyks, więc idiotyzmem byłoby przystać na te wyrzuty sumienia, które prawdopodobnie chciała u niego wywołać.
Czy mógł lepiej rozwiązać tamtą kwestię? Prawdopodobnie, już z marszu mógł zliczyć na palcach jednej łapy alternatywne, lepsze, wyjścia. Czy zamierzał się przed nią kajać za tamten błąd? Jeszcze by czego.
– Wybacz. – odparł płasko. – Nie jestem fanem ckliwych pożegnań. Myślałem, że pod tym względem się zgadzamy i również za nimi nie przepadasz. – dodał, świadomie ignorując, że to zniknięcie było głównym problemem. Tak samo jak to, że zadecydował za nich, że w tym miejscu się ich drogi rozchodzą, bo on wyrusza na przygodę, nie zostawiając kotce jakiegokolwiek pola do dyskusji.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
xxxx Zaśmiała się gorzko pod nosem patrząc przy tym prosto w oczy Oriona. Chyba sobie żartował, czasami nie rozumiała jak można być takim pajacem i głupim śmieciem. Oblizała kieł próbując zdusić w sobie rządzę wysunięcia pazurów i wydrapania mu oczu. Nie podniosłaby na niego łapy. Raczej.
xxxx – Widzę, że coraz lepsze żarty padają z Twojego pyska. Ckliwe pożegnania. Wybaczanie. Myślenie. – zatrzymała się w słowach rzucając rozbawione spojrzenie po okolicy jakby zaraz miały wyskoczyć inne koty i razem z nią śmiać się z tego co on gada. – Tak zdecydowanie to było najlepszą częścią Twojej wypowiedzi. Skończyłeś jednak? Nie masz nic więcej do powiedzenia? – zawarczała jak rasowy doberman. – Nie zapomniałeś przypadkiem, że razem tworzyliśmy dość zgrany duet? Nie nudzi Ci się ciągła samotność? A może znalazłeś kogoś kto równie dobrze jak ja będzie wytrzymywać Twoje humorki? Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że wszystko co robiliśmy nie miało żadnego znaczenia? Jakoś nie protestowałeś kiedyś – wypowiedziała znudzona, wywracając oczami. Ciekawe czy bardziej zawiedzie się na wielkousznym kocurze, czy jednak jakieś ostatnie szare komórki się ruszą, a on znajdzie w sobie chociaż odrobinę tęsknoty do niej. Aż tak mu nie brakowało głupich żarcików? I kogoś u boku? Czyżby Orion, którego poznała był teraz najgorszą wersją siebie? Ciekawe, a myślała, że to ona trzyma trupy w szafie.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości