Logo Artemidy
wojowniczy trening cisowej łapy
#1
Dochodził do pewnych wniosków.

Cis i Rybołów będą mieć trening medyczny razem, ale wojowniczy... może jednak byłoby lepiej, gdyby chociaż jedno z nich zostawało w Królikarni, gdy on trenuje na Kocim Grzbiecie to drugie?

Tak, tak byłoby rozsądniej. Nieco bezpieczniej. Musiał tylko przyspieszyć z ich treningiem medycznym i wtedy nie będzie się miał o co martwić. Dnia poprzedniego uprzedził konkretnie Cisową Łapę, że rankiem wyjdą na trening wojowniczy, poza obóz. Żeby Cis stawił się przy samym wyjściu, o świcie. Wiedział, że przez jakiś czas Rybołów doskonale poradzi sobie w Królikarni sama.

Po przebudzeniu się Barwna Woda zjadł drobną płoć, zanim usiadł przy wyjściu z obozu Klanu Rzeki, czekając na swojego pierwszego terminatora. Wiedział już, od czego zaczną.
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#2
On nie biegł. On PĘDZIŁ w stronę Barwnej Wody z tak szerokim uśmiechem na pysku, że z pewnością wszystkie muchy po drodze zatrzymały się na jego dziąsłach. - PAAAAAAAATRRRRRRRZZZZZZZZZZZZ TEERRRRAAAAAZZZZZZZZZZ - wykrzyczał, po czym poleciał na głowę. Chciał zrobić fikołka, jednak nie spodziewał się że tak duża prędkość będzie problemem. Upadł więc boleśnie na kręgosłup, słysząc jak coś tam przy tych kościach strzeliło, coś zacharczało, co jeszcze, może szczekać zaczną? Junior jednak szybko wstał na równe łapy, jakby wcale przed sekundą prawie nie złamał sobie kręgosłupa. Przynajmniej nic mu nie jest.
xxx- Dzieeeń Dobrrrry! Co dziś rrrrobimy, no co? Będziemy się BIĆ jak prrrawdziwi WOJOWNICY?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#3
Wprawione uszy medyka poza krzykiem Cisowej Łapy wyłapały bez żadnego problemu gruchotanie w kościach młodzika; i zerwał się na równe łapy, żeby podbiec do swojego ucznia i go obejrzeć, sprawdzić, czy aby na pewno niczego sobie nie złamał. Brzmiało groźnie, chociaż Cis wyglądał tak, jakby był w jednym kawałku.

Barwna Woda westchnął głęboko, kilka razy liżąc młodego kocura między uszami, kilka razy jeszcze zerkając na jego grzbiet, jakby chciał się upewnić, czy żadna kość nie przeskoczyła w złe miejsce. - Nic sobie nie zrobiłeś, Cisowa Łapo? - spytał mimo wszystko, zaraz jednak znowu westchnął i... po prostu pokierował się z Cisem ku wyjściu z obozu.

- ... można tak powiedzieć, tak. Zabieram Cię na Koci Grzbiet, tam będziemy się spotykać co jakiś czas, więc zapamiętaj drogę. Zawsze bladym świtem, będę Cię uprzedzał poprzedniego dnia, kiedy takie treningi będą się odbywać... i prośba z mojej strony - nie krzycz poza obozem. Możesz... przykuć uwagę drapieżnika - to ważna rzecz, której Cisowa Łapa musiał się nauczyć. Nie krzyczeć w Królikarni ani daleko poza obozem.

Barwinek przysiadł na trawie Kociego Grzbietu i zlustrował młodego kocura od stóp do głów. - Ty i Rybołów jako medycy nie będziecie musieli polować, ani walczyć. Ale musicie... posiąść te umiejętności w razie potrzeby. Samoobrony. Powiedz, Cisie, co wiesz na temat walki. Sparingowałeś się kiedyś z kimś?
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#4
xxx- Ja? No coś ty! Ja jestem NIE ZNI SZCZA LNY, wiedziałeś? Założę się, że jakbym spadł z klifu to też bym prrrzeżył! Pokazałbym ci barrrdzo chętnie, ale... no wiesz, nie mam czasu na takie rrrzeczy. Sam rrrrozumiesz - puścił mu oczko, po czym z wysoko uniesionym ogonem, w podskokach udał się za srebrnym medykiem.
Junior na terenach był... trzeci raz w życiu. Pierwszym razem była wizyta Błyszczących Głazów po to, by odszukać najpotrzebniejsze zioła. Druga... druga wtedy, kiedy to tak nagle, nie wiadomo jak znalazł się poza obozem, a pędząc z impetem do przodu wylądował... aż za granicą. Ha! I szczęście tak trafiło, że spotkał tam (bardzo ładnego, bardzo, bardzo ładnego) kolegę, któremu przyrzekł że będzie go odwiedzać i kontrolować czy aby na pewno jeszcze żyje. Był w końcu medykiem, miał dbać o wszystkie koty. Zaczynając od klanu rzeki, kończąc na przystojnych kolegach. I fajnie. Jego wyprawy jednak były na tyle rzadkie, że wciąż z zachwytem i iskierkami w oczach analizował każdy listek, gałązkę i krzak na horyzoncie. Podbiegał do nowych rzeczy, obserwował, przyglądał się. Wszystko go interesowało, wszystko było dla niego tak piękne i nowe.
xxx- Nie krrrrzyczeć poza obozem, jasne jak słońce, Barrwna Wodo - uśmiechnął się, a gdy tylko znaleźli się na Kocim Grzbiecie usiał przed mistrzem, ciekawy co tym razem ma do powiedzenia. - No ba że sparrringowałem! Z moim brrratem, Krrrwią! Tak go okładałem, gdybyś to widział, Barrwna Wodo, byłbyś W SZOKU!
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#5
- Nie - odpowiedział niemal od razu Barwna Woda, wyprzedzając Cisową Łapę, stając przed nim. I chyba pierwszy raz w życiu młody kocurek widział swojego mistrza tak... zupełnie, grobowo poważnego. - Nie wiem, czy... mówisz to w żartach, czy naprawdę tak uważasz, Cisowa Łapo, ale jeśli to żart - nieśmieszny. Może to ja jestem zmęczony, ale... nie żartuj nigdy o takich rzeczach. Gdybyś spadł z klifu, Klan Rzeki straciłby... jednego z medyków. I co wtedy? - Barwinek był poważny, ale głos, jak zawsze, miał lekki i przepełniony czułością. Zmartwieniem, nie pretensjami.

Barwna Woda zamyślił się, przyglądając dokładnie Cisowej Łapie i próbując przypomnieć sobie swój własny trening z Ćmią Gwiazdą. Wiedział, że byłby w stanie obronić się w razie niebezpieczeństwa, ale nie wiedział, czy był w stanie tą samą wiedzę przekazać swoim uczniom. Pozwolił Cisowi zwiedzić kawałek świata poza obozem, w końcu... kocur wciąż był tak młody i pewnie wszystko go zachwycało.

- Dobrze, więc coś już wiesz, rozumiesz. W takim razie... powiedz mi, jakbyś podszedł do walki z innym kotem. Większym i silniejszym fizycznie niż ty.
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#6
Cisowa Łapa położył uszy, kiedy to usłyszał stanowczy głos Barwnej Wody. Przecież nie chciał go wystraszyć, wizja skoczenia z klifu wcale mu się nie uśmiechała i nie pojawiała się w jego planach na przyszłość. Cały czas zapominał, że koty wokół nie mają już po trzy księżyce i nie mógł żartować z wszystkiego co popadnie. W zasadzie, to on wcale nie powinien już żartować - był duży, był na poważnym miejscu, był częścią najważniejszej części klanu. Powinien się skupić teraz na swojej nauce, nie na żartach i dziecięcej zabawie. Westchnął smutno. - Przeprraszam, Barrwna Wodo.
Jego smutek był jednak chwilowy, bo zaraz jego długi, biczowaty ogon i duże uszy powędrowały w górę, z zainteresowaniem przyglądając się wszystkiemu wokół. - Nie wiem. Pewnie się stawia barrrdziej na uniki niż na atak, jakoś tak sprrytem bym go wziął i BUM, nie żyje
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#7
Barwinek westchnął razem z Cisową Łapą, rozumiejąc, że ten tylko żartował. A zaraz potem, na pocieszenie, przesunął językiem pomiędzy wielkimi uszami terminatora kilka razy. - W porządku. Nie gniewam się. Nie chcę zgasić twojego entuzjazmu i zapału, to bardzo dobre cechy... chcę po prostu, żebyś... był ostrożny.

Wysłuchał słów swojego ucznia w zamyśleniu.

- Słuszna uwaga. Przeciwnik większy, polegający na sile fizycznej może mieć problem z nadążaniem za przeciwnikiem dużo zręczniejszym. Uniki stosowane po to, aby wymęczyć rywala... to dobra strategia. Każdy cios w końcu wymaga od kota, i każdego innego stworzenia sporo wysiłku. Czasem więcej niż unik. Dobrze - Barwna Woda wstał; i stanął w niewielkiej odległości od swojego ucznia.

- Jakie są najczulsze punkty na ciele kota, w które warto celować, ale których jednocześnie trzeba za wszelką cenę bronić przed ciosami?
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#8
Pokiwał głową, uśmiechając się. Nie gniewał się na starszego kocura, wiedział, że ten zawsze robi tak, by było dobrze. Cisowa Łapa potrzebował w życiu kogoś, kto w odpowiednim momencie ściągnie go na ziemię.
- Najczulsze punkty? Garrrdło, brrrzuch, pewnie pysk też. Tata mi o tym opowiadał - pochwalił się, przy każdej części ciała wskazując ją na sobie. Pamiętał, że jak mocno uszkodzisz gardło to po tobie, a brzuch jest wyjątkowo miękki i delikatny. Pysk za to wrażliwy, poza tym, bez jednego oka jest kaplica i krzyżyk na drogę.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#9
- Kornikowy Konar to doświadczony wojownik... nie wątpię, że przekazał Ci podstawy, i zgadzam się w pełni z tym, co mówisz. Gardło i brzuch, tam, gdzie jest najcieńsza szyja. Na pysku znajdują się oczy, nos... uszkodzenie oczu ogromnie wpływa na celność w walce, i na dalsze funkcjonowanie po niej. Jest też kark. Chwytając przeciwnika za kark można go unieruchomić... przy użyciu siły nawet... zabić - skręca się kark zwierzynie. Szybka, bezbolesna śmierć.

- Dobrze. Wojownik nie walczy po to, aby zabijać - na pewno nie inne koty. Drapieżników zbyt blisko obozu, które stanowią zagrożenie dla młodszych członków Klanu... należy się pozbywać. Nie jest to jednak część twoich, moich i Rybołów obowiązków. My, jako medycy, musimy umieć walczyć... tylko dla samoobrony. Jeśli chcesz zmęczyć przeciwnika i mieć czas na ucieczkę, celuj w czułe punkty, drap i gryź, zostawiaj rozległe rany. Krwawienie wycieńczy twojego przeciwnika.

Barwinek westchnął głęboko i machnął ogonem.

- Zaatakuj mnie. Bez kłów, bez pazurów, ale nie wstrzymuj się ze swoją siłą.
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#10
Wysłuchał go w skupieniu, zapamiętując to, co właśnie usłyszał. No, a przynajmniej się starał, ale wiadomo że wszystko wokół mogło go rozproszyć, na przykład ten piękny, kolorowy listek który spadał wolno, slalomem, unosząc się na silnym, chłodnym wietrze.
- Czyli... nigdy nie będę walczyć u boku wojowników, na patrrrolu? - spytał z nieukrywanym zawodem. Gdy mieszkał jeszcze w chruśniaku codziennie atakował podłe potwory, krzaki, gałązki i kulki mchu by ochronić swoją rodzinę. Obiecał też, że zawsze będzie walczyć by ich bronić. Chciał walczyć, ekscytował się tym i nie myślał, że idąc ziółkową drogą zostanie mu to odebrane.
Oho! Czyli sparing! No w tym to on był akurat dobry! Pokiwał głową. Upewnił się, że wszystkie pazury ma schowane, po czym sprężyście odbił się od ziemi, chcąc zaatakować lewy bark srebrnego kocura.

Rolling 1d10+2: 3 +2 = 5
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#11
- Nie od tego są medycy, Cisowa Łapo. Nikt nie zabroni Ci polować, nikt nie zabroni Ci przeganiać drapieżników gdy już będziesz potrafił dobrze walczyć... ale naszym głównym obowiązkiem jest dbanie o zdrowie i życie innych kotów - i wsparcie duchowe, oczywiście. Poza tym, gdyby medyk dzielił obowiązki wojownika, tym prędzej wpędziłby się do grobu z przemęczenia.

Barwna Woda przyglądał się uważnie poczynaniom Cisa, zastanawiając się, jaki atak przypuści młody kocur. Spodziewał się skoku, czekał tylko na to, gdzie konkretnie Cisowa Łapa zaatakuje.

Gdy uczeń był już blisko, gdy dosięgnął swoimi łapami białego barku medyka, Barwinek dopiero wtedy wykonał swój ruch, wymachując przednimi łapami, chcąc pochwycić nimi kark kocura i go przewrócić.

Rolling 1d10+3: 1 +3 = 4
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#12
Westchnął z ulgą. - No! To dobrrrze! Bo by mi Blizna nie wybaczyła gdybym ją w te sprrrawie wystawił!
Gdy poczuł pod łapami gęste futro medyka, zamruczał zadowolony. Widział, że czarno-biały szykuję atak, dlatego nim jeszcze przednie łapy dosięgły terminatora, ten zwinnie pojawił się w innym, dalszym miejscu, unikając spotkania z łapskiem napastnika. Ponownie szybkim krokiem podszedł do kocura, tym razem bez zastanowienia celując w pysk kocura. A nuż się uda!

Rolling 1d10+2: 2 +2 = 4
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#13
Cis zdołał uniknąć chwytu Barwnej Wody, co medyka wyraźnie zadowoliło. Wąsy mu drgnęły, sam natychmiast się cofnął, poruszył ogonem.

- Dobrze - pochwalił Cisa, wyczekując od młodzika kolejnego ciosu. Terminator celował w pysk, taktyka prosta i w większości przypadków poprawna, jednak też przewidywalna. Barwinek nie chciał unikać, chciał Cisowej Łapie przyłożyć.

Więc widząc, jak kocurek zamachuje się na niego łapą, sam wyciągnął swoją i również chciał go zdzielić, z tym, że w bark. Wywrócić z równowagi.

Rolling 1d10+3: 5 +3 = 8
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#14
Oczekiwał, że Barwna Woda będzie unikać jego ataku, a zamiast tego medyk nieoczekiwanie zaatakował. I to jeszcze zanim łapa liliowego nietoperza zdołała dotknąć futra przeciwnika. Syn Kornikowego Konara pisnął zaskoczony, czując tępy ból na barku. Zachwiał się także, jednak nie pozwolił by opadł na ziemię, tym samym dając starszemu przewagę. Stanął twardo, patrząc intensywnie na przednie łapy kocura, tak, by wyglądało jakby chciał podciąć nogi Barwnej Wodzie. Tymczasem w odpowiednim momencie zerwał się, atakując w prawy bok mistrza.

Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#15
Dobra strategia. Zmyłka, wpatrywanie się w jeden punkt i atakowanie drugiego; wąsy Barwnej Wody drgnęły w dumie ze swojego ucznia... Barwinek był gotów do odskoku, ale Cisowa Łapa po prostu nie trafił. Medyk odetchnął.

I bez dalszej zwłoki wypruł do przodu na swojego terminatora, chcąc wpaść w niego całym swoim ciałem i impetem, ciężarem przewrócić i przygnieść do ziemi. Kończymy tą zabawę.

Rolling 1d10+3: 6 +3 = 9
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości