Logo Artemidy
Antycypacja
#16
Rolling 1d10+1: 10 +1 = 11

Fairy zaczął jej się szarpać i dzięki temu uniknął ciosu w ten pusty łeb. Zachwiała się lekko i w tedy kocur zdołał jej się wyrwać. Cała przewaga jaką miała poszła w pizdu. Nie miała jednak czasu na myślenie co dalej, bo Fairy od razu przeszedł do jakiegoś porypanego pseudoataku. Pokazywało też jednak że umiał szybko myśleć. Może gdyby miał pod tą kopułą więcej niż dwa ziarenka to byłby groźnym przeciwnikiem. Próbował palnąć ją tymi brudnymi paluchami po nosie. Cofnęła więc głowę, chcąc uniknąć ataku. Sykneła też w stronę Fairego przypominając mu że to nie zabawa, tylko trening. Takie ruchy to on se może robić z kociakami, ale nie z nią.
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Zachowanie Sekwoi wydało mu się dosyć irracjonalnie - krzywiła się i hukała, jakby ogarnęła ją wściekłość, ale przecież w tej zabawnej walce treningowej nie działo się nic szczególnego. Tym razem nawet nie udało mu się jej dotknąć, więc nie mogła też reagować przez ból ze zbyt mocno wyprowadzonego ciosu.
- Huh - mruknął z cieniem zblazowanego zainteresowania w głosie, uginając łapy w łokciach.
Przez parę uderzeń serca przygotowywał się do skoku, po czym spróbował runąć na drobną kocicę całym ciężarem ciała. Chciał ją zwalić z nóg, chciał ją przycisnąć do gleby. Sam sprzątał okolice wejścia do Ważkowej Groty, więc wiedział, że nie naraża jej na żadne urazy od upadku na ostre krawędzie zaginionych kamyków lub pękniętych łupin kasztanów.

Rolling 1d10+3: 9 +3 = 12
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Rolling 1d10+1: 8 +1 = 9

Wkurzona była zawsze i wszędzie i nie musiała mieć do tego żadnych powodów. Tym razem jednak irytowało ją to że Fairy nie traktował ich walki poważnie. W końcu to nie była tylko zabawa, a poważny trening.
Nie dało się przegapić uginających się łap Fairyego, więc Sekwoja również ugieła Łapy przygotowana do ucieczki przed ciężarem liliowego kocura. Tak właściwie nie miała pewności czy ten chce skoczyć czy zacząć w nią szarżować albo, co równie prawdopodbnie zrobić coś idiotycznego i od czapy. Jeżeli jednak ten wielkolud na nią skoczy to chyba połamie jej wszystkie gnaty. W końcu nawet jak wyglądał jak trup to musiał swoje warzyć.
Gdy więc kocur skoczył w jej stronę, próbowała odbiec parę kroków i uniknąć przygniecenia.
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Dzięki szybkiej reakcji, Sekwoi udało się uniknąć głównej siły szarży Fairyego, któremu, owszem, udało się zwalić ją z nóg, ale nie udało mu się jej przygnieść. Sapnął, gdy kremowa kocica zręcznie wysunęła się spod jego ciała, ale nie zamierzał czekać, aż wstanie na cztery łapy. Planował rychło zakończyć tę zabawę, bo dziś musiał nie tylko dokończyć zajmowanie się obowiązkami Medyka, ale również porozmawiać z Tundrą o swoich najświeższych pomysłach dotyczących stada. Uśmiechnął się więc blado i ten ostatni raz spróbował smagnąć młódkę łapą po brzuchu.

Rolling 1d10+3: 2 +3 = 5
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Nie ubiegła wystarczająco szybko. Wielki Fairy jej nie przygniótł, ale wciąż straciła równowagę i upadła na ziemie. Medyk otarł łapą jej brzuch, bardzo lekko, tak że nawet nie zabolało. Co za pajac. Dobra. Starczy tej zabawy. Kocur już się chyba tym znudził, bo się nawet nie starał, a ją to doprowadzało do stanu że chciała ugryźć go w ucho.
- Starczy tego. Masz czas poględzić, czy musisz coś zrobić. - zapytała. Miała do niego pewną sprawę, ale jeżeli miał coś ważnego do roboty to mogła przyjdź kiedy indziej. Nie będzie mu się specjalnie pchać na łeb. Łaski bez, są inne kocury w Nowym Świcie. Takie jak Gronostaj, Rudzik, Dynia jej siostrzeńcy iii. Nie jednak musiała o tym pogadać z Fairym.
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Po powrocie ze swojej wyprawy Artem praktycznie od razu zaszedł do Ważkowej Groty. Jego podróż nie odbyła się bez zgrzytów i ran, jednak ciemnobrązowy point miał nadzieję, że coś z tego wyniknie dobrego. W końcu dostał obietnicę otrzymania wiedzy za wykonanie zadania, a kilka wskazówek w tym kierunku już padło. Na przykład teraz, że na swoje poparzenia potrzebował żywokostu.
Ciemnobrązowy point poszedł do składzika i wyciągnął z niego korzeń rośliny, który opisał mu Alojzy. Najpierw postanowił jeszcze raz przemyć poparzone miejsca mchem namoczonym zimną wodą -och musiał przyznać, że trochę mu ulżyło na początku- a potem powoli przeżuł korzeń i trochę nałożył na okolice pyska gdzie było poparzenie, a resztę na poparzoną łapę. Miał nadzieję, że to faktycznie jakoś mu pomoże.

rana 1. stopnia: poparzona lewa przednia łapa
rana 1. stopnia: poparzone okolice pyska
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Usłyszał, że Pokrzywa również spotkała się z Alojzym. Wędrowny znachor nie przekazał mu całej swojej wiedzy kiedy razem z Aurą się z nim spotkali, więc miał nadzieję, że druga znachorka się podzieli z nim tym czego się dowiedziała. Może nawet się okaże, że będą mogli się wymienić informacjami, bo Pokrzywa też nie dostała wszystkiego podanego na tacy i może to spotkanie nie będzie aż takie niezręczne jak mogłoby się wydawać? No, ale najpierw musiał ją znaleźć i z nią porozmawiać. Ciemnobrązowy point postanowił najpierw sprawdzić w lecznicy, w końcu oboje spędzali tam większość swojego czasu. Bardzo prawdopodobne było że właśnie tam ją spotka.
-Pokrzywo? Jesteś tutaj? -może akurat nie była na żadnym polowaniu czy szkoleniu? Miło by było.

//Pokrzywa
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
XXXKocica była w lecznicy i przeglądała zbiór ziół, jaki leżał w składziku. Nie był imponujący, ale wciąż na półkach znajdywały się lekarstwa, których przeznaczenia nie znała. Miała nadzieję, że łącząc, to czego się nauczyła, z tym czego dowiedzieli się Artem z Aurą będą mieć kompletną wiedzę. Odwróciła spokojnie głowę, gdy usłyszała za sobą głos. Głos kota, na którego obecność liczyła. Oczywiście wolałaby, żeby byli to Aura, ale...
XXX- Tak. Dobrze, że jesteś. Alojzy poprosił, żebyśmy się wymienili wiedzą, którą dotychczas zgromadziliśmy, żeby nie musiał powtarzać dwa razy - powiedziała od razu, nie czekając, aż kocur wyjawi powód, dla którego jej szukał. Wydawało się to szylkretce oczywiste. - Oprócz tego, przy kolejnym spotkaniu liczy na posiłek i część z medykamentów, które zbierzemy - wspomniała, tak dla porządku. Ciężko przewidzieć które z nich będzie miało akurat wtedy sposobność spotkać się ze Znachorem. - Masz teraz chwilę? Chętnie dowiem się, czego się od niego dowiedzieliście przy poprzednim spotkaniu.
LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
To dobrze, że jej wydawało się to oczywiste. Przynajmniej Artem nie musiał tłumaczyć po co jej szukał. Na pytanie czy ma chwilę kiwnął głową. Oczywiście że miał. Gdyby nie miał to by tutaj nie przyszedł jej szukać tylko by wykonywał swoją pracę.
-A mam -odparł jeszcze tak dla potwierdzenia i podszedł do szylkretki, żeby usiąść gdzieś niedaleko niej. Przecież nie będzie się darł przez całą lecznicę- Ja również chętnie dowiem się czego ty się dowiedziałaś. Hmmm. Od czego by tu zacząć? Dowiedzieliśmy się że liście łopianu, takie sercowate z szarawym spodem, oraz jego białawy korzeń są dobre na rany i ich infekcje. Potem że jaskółcze ziele, roślina z żółtymi kwiatami i czterema płatkami jest dobra na choroby oczu i skóry, dobre jest też na jakiś zielony nalot na łapach a podane do jedzenia łagodzi bóle brzucha i pomaga w trudnych porodach gdy kocica męczy się z urodzeniem kociąt bo nosi ich więcej niż jej ciało jest w stanie wytrzymać. Na koniec jeszcze dowiedzieliśmy się że jagody jałowca są dobre na kolorowe kaszle, biały i zielony oraz pomagają na bóle brzucha -wyjawił w sumie wszystko czego tamtego dnia dowiedział się od wędrownego znachora.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
XXXNie rozmawiali zbyt wiele. Właściwie to odnosiła wrażenie, że kocur jej unikał, albo przynajmniej nie czuł się komfortowo przebywając w jednym pomieszczeniu. Nie wiedziała co takiego mogło być przyczyną. No może oprócz jednego, drobnego faktu, że przyznała się do morderstwa, ale, kto by się tam przejmował taką błahostką... To nie zmieniało faktu, że musieli zacząć jakoś się dogadywać, żeby praca w lecznicy była efektywniejsza.
XXX- Jagody jałowca stosuje się także ze starcem jakubkiem jako maść na bolące stawy i obicia - zaczęła, zaczynając od zioła, na którym kocur skończył. - chociaż wolałabym go nie marnować w taki sposób... Obicia i bolące stawy równie dobrze można potraktować maścią z liści nawłoci... - wskazała na półce leżące cztery sztuki medykamentu o długich, rzadko owłosionych łodygach i drobnych, zebranych w koszyczki żółtych kwiatach.
XXX- ... a na same obicia nada się maść ze skrzypu. Oba można też stosować na płytkie rany, ponadto skrzyp zwalcza infekcję - dokończyła. Pokrzywie wydawało się, że jakubek sam w sobie był wystarczający na sińce. Artem sam to przetestował na sobie - pamiętała, jak spotkali się po raz pierwszy i kocur eksperymentował wtedy z zielem, którego nazwy żadne z nich wtedy jeszcze nie znało. Może to był po prostu zbieg okoliczności, a siniec zagoił się sam z siebie.
XXX- Oprócz tych medykamentów znasz jeszcze jakieś? - dopytała. Ilość wiedzy jaka przekazał im przy poprzednim spotkaniu Alojzy była niesamowicie lichutka. To na pewno nie było wszystko. Choćby świadczył o tym sam fakt, że Alojzy przedstawił jej kilka rzadziej występujących chorób i zapomniał wspomnieć czym je leczyć, a ona nie chciała już go ciągnąć za język. Widziała jak zmęczony był.
LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
Artem z kolei miał wrażenie, że to Pokrzywa nie ma za bardzo ochoty go widzieć. Pokazała to kiedyś kiedy nie za bardzo podobało jej się jego przebywanie w lecznicy. Ciemnobrązowy point starał się unikać myślenia o tym i skupić się na spełnianiu się w roli Znachora, ale czasami ciężko było unikać takich myśli. Dlatego nie panoszył jej się pod łapami jeśli nie było takiej potrzeby. Przynajmniej się w ten sposób nie zagryzą.
Kiwał głową kiedy słuchał i patrzył na to co druga Znachorka opowiadała oraz pokazywała. Może i Alojzy też nie przekazał jej wszystkiego, ale za to porównując swoją wiedzę będą mieli jakieś większe pole do manewru niż do tej pory. Chociaż point miał nadzieję, że jeszcze uda się z samotnikiem spotkać, żeby dopytać się o to czego im w tej wiedzy brakuje.
-Niestety to wszystko co nam powiedział -odparł smętnie- nie wiem czy akurat tyle miał wtedy do przekazania, czy to przez to że przyszliśmy we dwójkę a tylko ja wybrałem się na Osiedle. Alojzy nie wydawał się wielce zadowolony z tego, ale w końcu się zgodził -powiedział a potem jeszcze dodał- O! Przypomniało mi się jeszcze coś. Poparzyłem się w czasie tej wyprawy na Osiedle i Gałganek czy jak on tam miał powiedział mi jak radzić sobie z oparzeniami. Korzeń żywokostu jest na to dobry -po tych słowach Artem pokazał łapą pędy porośnięte szorstkimi włoskami, które mają fioletowe kwiatki w kształcie kielichów.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
XXXWiele księżyców temu Pokrzywa chciała za wszelką cenę udowodnić Nowemu Świtowi, że jest niezastąpionym członkiem. Zwłaszcza po tym, jak została niesprawiedliwie potraktowana. Pojawienie się kota-bez-skazy, który mógł ją zastąpić, było wtedy dla niej zagrożeniem. Rozważała nawet pozbycie się go, ale koniec końców doszła do wniosku, że Artem na to nie zasłużył, nie zrobił nic, co mogło zaszkodzić ich stadu. Nie dążył do władzy i nie stanowił wyzwania, może tylko trochę ze względu na swoje przyjazne usposobienia, a poza tym? Nie wadził jej. Wciąż jednak czuła się nieswojo, że lecznica nie mogła być wyłącznie jej. Nie czuła się swobodnie wiedząc, że ubywa ziół i nie mogąc mieć pewności w jakim celu zostały zużyte.
XXX- Tak, oprócz tego żywokost przydaje się przy zwichnięciach i złamaniach. I na swąd skóry - dodała, bo lek na poparzenia również poznała. - Złamanie należy potraktować jak ranę, a oprócz tego koniecznie trzeba usztywnić, żeby kości dobrze się zrosły. Ból przy takiej operacji może być nie do zniesienia, więc należy podać także mak - jedno ziarno uśmierzy ból, trzy uśpią kota, którego łatwiej będzie wtedy poskładać. Jeżeli kość będzie wystawać trzeba ją włożyć z powrotem. Niestety ma gwarancji, że po złamaniu pacjent wróci do poprzedniej sprawności - omówiła kolejne z zagadnień, obserwując jak kocur znosi myśl o grzebaniu w czyimś ciele i układaniu kości na żywym organizmie. Fajnie myslało się o leczeniu jako podawaniu ziołowych mieszanek na ból brzuszka, ale prawda była zgoła inna.
XXX- Opatrywałeś Rosomak po tym jak straciła ogon, użyłeś wtedy pajęczyny i łopianu, tak? - zainteresowała się. Chciała przejść do dalszego tematu, jakim były zwykłe rany.
LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Uważnie przysłuchiwał się słowom Pokrzywy. Ona dowiedziała się więcej od Alojzego… co było nie do końca sprawiedliwe, ale przynajmniej bardziej praktyczne, bo nie musieli szukać wędrownego znachora tylko mieli kolejną dawkę wiedzy -i to całkiem sporą- pod samym nosem. To dobrze. Musiał przyznać, że poczuł jak jego pysk wykrzywia się lekko na samą myśl o wkładaniu kości do ciała uśpionego kota, ale point szybko pokręcił głową, żeby ta sensacja znikła z jego twarzy. Wiedział na co się pisał. Chciał to robić i nie zamierzał odchodzić.
-Ważne, żeby wrócił do jak najlepszego stanu się da -powiedział, bo może i do pełnej sprawności nie wróci, ale to nie znaczy że ma zostać kaleką.
-Nie, użyłem wtedy pajęczyny i nagietka. Zdążyłem podpatrzeć jak Żelazo go używał w czasie kiedy sam siedziałem w lecznicy i się kurowałem po ataku łabędzia -odparł na pytanie- używał tego wtedy na rany, żeby łatwiej się goiły i zmniejszał tak krwawienie.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
XXXCzy ona niewyraźnie mówiła? A może kocur nie potrafił się odpowiednio skupić? Pytała. Przecież pytała, jakie zioła jeszcze znał i nie wspomniał wtedy o nagietku. Delikatnie tlącą się pod futrem irytację zdołała zalać fala rozsądku. Ziół było dużo, czasem można zapomnieć o jednym, czy dwóch, to jeszcze nie koniec świata, chociaż... Nie świadczyło to dobrze o aspirującym medyku. Jedna pomyłka. Jedną pomyłkę mogła wybaczyć. Ogon kocicy delikatnie przesunął się po podłodze.
XXX- Jak pewnie wiesz... - mruknęła, starając się utrzymać neutralny ton. - ... rany przed opatrzeniem trzeba oczyścić. Na płytkie rany i popękane opuszki wystarczy maść z nawłoci lub podbiału. Na głębsze lepiej zastosować maść z liści nagietka, skrzypu lub łopianu. Te trzy mają także właściwości zwalczające infekcje. Na samą infekcję dobrze sprawdzą się liście dzikiego czosnku i korzeń trybuli, natomiast jej liście łagodzą bóle brzucha - dokończyła, zamykając kwestię ran. Kolejny temat odhaczony, niestety nie ostatni.
XXX- Coś jeszcze podpatrzyłeś od Żelaza? Albo usłyszałeś od innych? - dopytała, raz jeszcze starając się zebrać do kupy całą wiedzę kocura, skoro poprzednie pytanie okazało się nie być wystarczająco precyzyjne. Pewnie to było już wszystko, ale wolała się upewnić. Z całą pewnością nie starał się nic przed nią ukryc, nie był na to dość... bystry, ale miał najwyraźniej zawodną pamięć.
LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
No cóż. Pomyłka może się zdarzyć. Najbardziej się jednak liczyło, że nie mylił się w czasie leczenia pacjentów. Że wiedział kiedy czego użyć jeśli chodzi o ten zasób wiedzy który posiada.
Słuchał uważnie co mówiła druga znachorka. Ważna była każda kropla informacji jeśli chodzi o leczenie. Zwłaszcza, że Pokrzywa wiedziała więcej od niego. W tym momencie stała się na chwilę także jego nauczycielką a Artem nie był na tyle zaślepiony dumą żeby się tego wypierać. Prawda zawsze pozostanie prawdą, więc nawet nie ma co próbować. Chociaż zauważył też, że kotce niektóre rzeczy które już powiedział zdarzało się powtarzać. No nic to. Co niby miałby z tym zrobić?
-Niestety nie -pokręcił głową. Więcej nie wiedział, więc nie miał co szylkretce mówić. W tym momencie mógł jedynie słuchać.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości