Logo Artemidy
Trening Piołunowej Łapy
#31
Szafi akurat był zajęty walką z szalenie śliskim piskorzem na moment przed zapadnięciem pytania, więc w stronę Piołunowej Łapy odwrócił się jeszcze odrobinę nieobecny, z długą rybą zwisającą z pyska. Nie odpowiedział więc od razu, przeskoczył po korzeniach na brzeg i rzucił swoją zdobycz obok ciernika. Przyglądał im się przez moment nim podjął decyzję.
– Tak. Spróbuj złowić jeszcze jedną. Przynajmniej. – oznajmił nim zawrócił na swój korzeń. Trochę mu było zimno w łapę, którą dopiero co wabił rybkę, ale takie uroki wędkowania. Przynajmniej jak ponownie ją zanurzył w wodzie to chłód nie był aż tak dotkliwy. Przynajmniej w pierwszych uderzeniach serca.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
Szafirek siłował się z szalenie śliskim śle- piskorzem. Poruszyłem ogonem, czekając na werdykt wujka, patrząc na niego, jakbym próbował zmusić go samymi myślami do podjęcia decyzji, na której mi zależało. Ale nie. Spróbuj jeszcze jedną. Próbować mogłem, owszem, tylko nic nie obiecywałem, a trochę wątpiłem, że Szafirkowy Pyłek byłby skłonny po pięciu uderzeniach serca uznać, że wystarczy tego odmrażania sobie palców i czas wracać do obozu, gdzie nad upolowanymi właśnie rybami omówilibyśmy jakieś... inne rzeczy. Nie wiem nawet jakie dokładnie. Oby przyjemniejsze.
Umiarkowanie niechętnie przykryłem martwego ciernika mieszanką przygniłej i suchej trawy oraz ziemi, a sam wskoczyłem znów na korzenie. Dwa susy i ponownie siedziałem na miejscu, z łapą w wodzie, cieniem za plecami oraz wzrokiem wbitym w leciutko falującą powierzchnię wody. Oby szybko, no dalej.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#33
Modlitwy zostały wysłuchane – nim zanurzone w lodowatej toni paluszki zdążyły odmarznąć, gdzieś głębiej błysnęły rybie łuski. Ciemnozielony grzbiet poprzecinany ciemniejszymi pasami wił się w głębinach przez kilka uderzeń serca nim okoń podpłynął wyżej, zainteresowany nietypowym znaleziskiem w wodzie. Ogólnie to ryba była ogromna – wspaniały, dorodny okaz, każdy by takiego pozazdrościł.
[Obrazek: X6uwu5Y.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
***

Nigdy nie byłem religijny, więc się nie modliłem. Ani wtedy, na brzegu, z łapą w wodzie, czekając na jakąkolwiek rybę, którą mógłbym się pochwalić wujkowi, ani później, gdy wuj leżał martwy pod skałą, ani przez te wszystkie dni, kiedy nie stawiałem się na trening z Minogiem. Nie, żebym za kuzynem nie przepadał, czy miał go gdzieś pod ogonem - wręcz przeciwnie, za każdym razem, gdy wymykałem się z obozu i nie przychodziłem na umówione miejsce o umówionej godzinie miałem nadzieję, że Minóg nie czekał na mnie zbyt długo i że nie brał do siebie tego, że nie przychodziłem.
Nie, nie wiedziałem, czemu nie pojawiałem się na treningu. Nie miałem jakiegoś wielkiego parcia na skończenie go, ale jednocześnie samotne robienie kółek na terenach - chociaż tak podobno niebezpieczne - pozwalało mi skupić się na czymkolwiek innym niż myśleniu. Nie lubiłem myśleć, a już na pewno nie o sobie czy swoim treningu.
Ale w końcu, w końcu, pewnego dnia, Ciemna Mordka spytała mnie jak idzie mój trening. Och, bo jej drugi miot, moi młodsi wujkowie, część z nich podobno już prawie kończyła swoje, więc jak szło mi? Nie miałem serca jej powiedzieć, że nie szło, więc wybąkałem coś o tym, że nie jest źle, a już kolejnego ranka byłem zdeterminowany, aby faktycznie ten trening skończyć. Usiadłem przed wyjściem do obozu, czekając, aż gdziekolwiek w okolicy pojawi się Minóg i kiedy już go spostrzegłem, podszedłem do niego pewnym siebie krokiem, z puchatym ogonem wysoko i tak dalej.
- Minóg. Chcę wrócić do trenowania.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#35
W przeciwieństwie do Piołunowej Łapy, krok Minoga nie był pewny, a opuszczony ogon niemal wlókł się na ziemi za nim. Ostatnie dni siąpił deszcz, szarą kurtyną zasnuwając niebo i przy okazji wypłukując z kocura wszelkie chęci do czegokolwiek. Bardziej niż zwykle sfilcowane od wilgoci futro niemal fizycznie mu ciążyło. Oczy miał utkwione w kierunku legowiska wojowników, gdzie pragnął się znaleźć, ale doskonale przeczuwał, że nie wszystko pójdzie tak jak zaplanował. I oczywiście, ledwo przekroczył próg obozu, a zaczepiła go kremowa terminatorka.
– Wszyscy czegoś chcemy. – Burknął w odpowiedzi. Czy musiało się jej zachcieć akurat czegoś wymagającego jego obecności i koniecznie dzisiaj? Ściągając do tyłu uszy, kocur westchnął z rezygnacją. – W takim razie musisz mi powiedzieć, czego jeszcze nie wiesz.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#36
Jakbym wiedział, że Minóg ledwo stoi, to bym go nawet kijem przez mech nie dotykał, ale musiałem przyznać sam przed sobą, że za bardzo skupiłem się na swoim własnym chceniu i widzi-mi-się. Zacisnąłem mocno szczęki, żeby nie odpowiedzieć czegoś... niemiłego, co mogłoby mi tylko zaszkodzić. Mi i mojej sytuacji. Mojemu treningowi. Cofnąłem lekko uszy, zdusiłem w sobie cztery różne komentarze i dwie odzywki, wciągnąłem powietrze nosem.
- Nic nie muszę - burknąłem. Sam mogłem sobie poradzić z tym całym śmiesznym treningiem, bez łaski. - A ty wyglądasz jakbyś musiał się co najmniej położyć. Albo ogarnąć futro, bo zaraz będziesz pełzać, a nie chodzić. - Rozumiałem, że można nie lubić czyszczenia sierści, zwłaszcza w tej pogodzie, ale były jakieś granice, okej.
- To ten. Ty się sobą zajmij, a jak będziesz miał... chęci, to chyba wiesz, gdzie mnie znaleźć. - Jeśli nie wiedział, to mogłem mu powiedzieć, a nawet czekać na niego w tym samym miejscu codziennie.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#37
Fizycznie był tu, mentalnie chyba już zalewał legowisko wojowników wodą nagromadzoną w futrze. Jednym szarym uchem wpadały złote rady kremowej terminatorki, a drugim uciekały. Chwila, złote rady? A te tu skąd? Zmarszczył brwi, kierując zmęczone spojrzenie spojrzenie na Piołun.
Problem rozwiązał się sam, wyśmienicie.
– Super, do następnego. – mruknął do niej i już kontynuował przeprawę do legowiska wojowników (Nie można było tak od razu? Czy musiała mu stawać na drodze do spokoju, skoro i tak zaraz się grzecznie z niej usunęła? Już i tak zdążył się zmęczyć myślą o wysiłku.), ale w pół kroku się zatrzymał, gdy rozsądek zdążył się przebić na pierwszy plan. Nie można było pozwolić na to, by to na jego barkach spoczywał ciężar pamiętania. Odwrócił znowu łeb do kremowej. – Przyjdź za dwa... wróć, trzy wschody słońca. Albo jak pogoda będzie lepsza. Obojętnie.
No i teraz było idealnie. Więc szylkret ruszył na zasłużony odpoczynek. Niestety, tym razem, jeszcze nie wieczny.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#38
Mentalnie też nie byłem specjalnie obecny, bo im dłużej padało mi na grzbiet, tym mocniej miałem ochotę odgryźć sobie łapy i ogon.
- Mhm - mruknąłem, mało wyraźnie. Pogoda mogła być lepsza na przykład nigdy, ale niech mu będzie. Miał być jakiś następny raz, choćby za te trzy czy ile dni. Nie do końca taki miałem cel w tym dziwnym spotkaniu, nie to chciałem osiągnąć, ale jak się nie ma co się lubi... Pociągnąłem nosem.
- To ten. Miłego odpoczywania. - Odszedłem w kierunku legowiska terminatorów, zostawiając mojego ociekającego smutkiem i wodą mistrza.

***

Okej, więc minęło odrobinę więcej niż trzy umówione dni, ale na swoją obronę miałem fakt, że pogoda wcale nie była taka super lepsza. Może były takie chwile, ale jeśli poczekać krócej niż chociaż pół dnia, to nagle się okazywało, że jednak miało padać. I padało. Lało nawet. Pamiętałem jak mocno wycmoktany był Głębinowy Minóg tamtego razu i nie zamierzałem w żadnym wypadku wyglądać podobnie, więc cierpliwie i grzecznie przeczekałem aż ciemne chmury przestały się pojawiać na niebie.
- Czy to może być już ten następny raz, czy jednak znowu wolisz spać? - zapytałem od progu, widząc Minoga gdzieś w głębi. Jeśli to nie był on, to przypał.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#39
A Minóg jest zwarty i gotowy tym razem, proszę państwa. Co prawda jest pochłonięty czymś (patrzeniem w ścianę?? układaniem kamieni?? spaniem z otwartymi oczami??), gdy Piołun przychodzi do legowiska, ale gdy za jego grzbietem pada pytanie, szylkret momentalnie się podnosi i obraca o sto osiemdziesiąt stopni.
– Jasna sprawa! Wyspałem się dzisiaj, dziękuję za troskę, więcej odpoczynku już nie potrzebuję. – zalewa kremową radosnym słowotokiem i maszeruje do wyjścia. Co prawda nie przypomina sobie co konkretnie naobiecywał, ale to nic nie szkodzi, to się zaraz rozwiąże. Póki co wychodzi na słoneczko (ależ pogoda dzisiaj dopisuje!!) i się przeciąga intensywnie. Z zamaszystym ruchem ogona odwraca się do Piołun. – To co tam, przyjacielu? W czym mogę pomóc?
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#40
Patrzyłem bez większych emocji na pysku, jak Minóg się przeciąga i tak dalej. Nie zaraził mnie swoim entuzjazmem, niestety czy też stety, bo nie żywiłem specjalnie wielkich nadziei na cokolwiek. Nie po poprzednim spotkaniu. Zaczekałem cierpliwie, aż skończy się wyginać, co nadeszło szybciej, niż się spodziewałem. Odetchnąłem ciężko.
- Babcia mnie pyta ciągle, kiedy skończę trening, skoro Cykuta już swój skończyła i w ogóle. A wiesz, dziadek już nie żyje, ona też nie jest najmłodsza... Więc... No. Ktoś mi musi ten trening, jakby, przyklepać. - Oblizałem nos. - A ty, no, jesteś moim mistrzem. - Spojrzałem na szylkreta znacząco, mając nadzieję, że złapie, o co mi tu chodziło. Bo to nie było jakoś trudne do zrozumienia, co nie? Dałem mu chwilę na przetrawienie tego toku myślenia, żeby nie był zaskoczony tym, co zamierzałem zaraz powiedzieć.
- Szafirkowy Pyłek nauczył mnie już łowić ryby i idzie mi całkiem nieźle. No i dużo chodzę po terenach, więc trochę znam granice. - Domyślałem się, że łatwiej będzie mu podjąć jakieś decyzje, kiedy dowie się, co już umiem, a czego mi jeszcze brakuje. Jak na mój wiek i tak dalej, to nie wiedziałem za dużo i zdawałem sobie z tego sprawę.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#41
Minóg głupi nie jest, ale powiedzmy sobie szczerze – do najsprytniejszych również nie należy. Oczywiście jest w stanie dojść do wniosku, na który Piołunowa Łapa stara się go naprowadzić, tylko że jakoś tak w trakcie rozmowy przez myśl mu nie przechodzi by ruszyć głową, więc jedynie czeka z uprzejmym uśmiechem na jakąś konkluzję. A w międzyczasie zbiera wszystkie dane gdzieś w tylnych szufladkach. Mruga, gdy zostaje nazwany mistrzem. Jest? Może tak być, faktycznie.
– Rozumiem, czyli chciałabyś skończyć trening tak by babcia mogła być obecna na twojej ceremonii. – kiwa głową ze zrozumieniem, chociaż łapy sobie urwać nie da, że to jest właściwy do wyciągnięcia wniosek. Ale brzmi jak właściwy!! I on może nawet z tym pomóc!! Szczególnie jako ten cały mistrz!! To się dobrze składa, że właśnie do niego przyszła, nie?
– To wiesz co, proponowałbym zająć się dzisiaj polowaniem na pozostałe piszczki, najlepiej w pobliżu Ptasich Krzewów, przyjacielu. I po drodze można omówić rangi, władzę w klanach i w ogóle, bo takie rzeczy też już na pewno wiesz! – oferuje i już kieruje ich przy okazji w stronę wyjścia z obozu powoli, to jest, jeśli Piołun nie ma nic przeciwko.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#42
Wyglądało na to, że Minóg jednak ostatecznie załapał, o co mi chodziło, i nawet nie musiałem się specjalnie wysilać, żeby mu wyłożyć zawiłości moich powodów stojących za moją nagłą pogonią za wiedzą. Dosłownie bym wąsem nie ruszył, gdyby nie fakt, że Szczerbatek i Cykuta już skończyli treningi, a ja dalej siedziałem w Zrośniętych Drzewach.
- Dobrze by było - przyznałem, pociągając lekko nosem. Cieszyłem się, że szylkret zrozumiał, a nawet nie robił z tego tytułu problemów, nie wykładał mi jak to powinienem mieć inne motywacje do nauki czy coś w tym rodzaju - a nie wątpiłem, że znaleźliby się w tym klanie tacy wojownicy, co najpierw by mi ususzyli uszy takim ględzeniem, a potem kazali wymieniać mech w legowiskach, nawet słowa więcej o treningu nie powiedziawszy. Rozpromieniłem się, kiedy Głębinowy Minóg ruszył, choć zaraz mi trochę mina zrzedła, jak usłyszałem coś o omówieniu i rangach, klanach we władzach.
- Yhm, ta, pewnie. - Kiwnąłem głową, żeby przypadkiem nie zdradzić, że nie wiedziałem praktycznie nic o tych całych władzach w klanach innych niż nasz. W kilku krokach dogoniłem Minoga, aby iść z nim bok w bok. Tak, jakbym w ogóle wiedział, co niby nazywaliśmy Ptasimi Krzewami.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#43
No i fajnie, ruszają, a Minóg zaraz dostrzega puchate futerko kątem zielonego oka. Więc nie traci czasu i od razu rusza z wykładem.
– Jak wiadomo, mamy w Klanach jednego przywódcę i jednego zastępcę. Potem mamy medyka lub medyków i terminatorów medyków. Wojowników i terminatorów. Kocięta i opiekunów. I starszyznę. – wymienia kolejno, chociaż coś mu nie pasuje. Da sobie łapę odgryźć, że dotychczas wszystkie rangi jakoś dawało połączyć się w pary podczas wymieniania. Co prawda na siłę niż na logikę, ale coś mu tu nie pasuje w nieparzystej liczbie. No trudno. Zagadka na później. – Mógłbyś przyjacielu opisać czym się zajmują i jakie mają obowiązki?
Nie spodziewa się trudności na tym etapie, lwią część odpowiedzi można skleić w oparciu o codzienne doświadczenia życia w Klanie. Póki co szylkret kieruje ich kroki w stronę Kociego Grzbietu, który mocno wybija się na tle płaskiego krajobrazu, chociaż nie planuje wspinaczki. Nie w momencie, gdy mogą ominąć wzniesienie.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#44
Dreptałem posłusznie u boku Minoga, nawet całkiem dobrze się czując. Zamrugałem kilka razy, kiedy kocur się odezwał. Mógłbyś. Jedno słowo, takie mało znaczące, a jakoś... Prawie że zacząłem iść bardziej sprężyście, zadowolony, jak głupi, z takiej małej rzeczy, ale wtedy dotarła do mnie treść pytania i oklapłem. Bardzo dużo mnie kosztowało, żeby się powstrzymać przed przejechaniem łapą po pysku. Serio, miałem opowiadać? Zdusiłem jęk.
- No to... Przywódca rządzi klanem, robi ceremonie i w ogóle pilnuje porządku, żebyśmy się nie pozabijali. A zastępca mu pomaga z tym porządkiem i do tego wysyła wszystkich na patrole i polowania. Medycy się zajmują zieleniną, leczą i tak dalej, żeby nas poskładać jeśli już będziemy próbowali się zabijać, albo jak nas jakaś choroba złoży, a do tego szkolą swoich terminatorów w tym samym. Podobno po jakichś ziołach mają wizje czy inne - przewróciłem oczyma - połączenia ze zmarłymi, ale jakoś ciężko w to uwierzyć. No i ten. Wojownicy chodzą na te patrole i polowania, szkolą terminatorów, generalnie robią wszystko, co im przywódca czy zastępca powie, że mają zrobić, a terminatorzy robią prawie to samo, ale muszą się dodatkowo słuchać wojowników i trenować. - Na chwilę zamilkłem, przeskakując gdzieś w głowie po wszystkich rangach. Co tam jeszcze... A. Tak. - Kocięta robią nic, ale nie mogą wychodzić poza obóz, a opiekunowie pilnują, żeby faktycznie robiły nic i nie wychodziły. A starszyzna... Siedzi sobie i, no, tyle. Chyba. - Strzepnąłem uchem, czekając na jakąś opinię na temat mojego wywodu, albo jakieś uzupełnienia.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#45
A Minóg drepcze sobie obok zadowolony i zupełnie nieświadomy, że ta aura radości to nie z nadciągającego treningu, a przez jedno, drobne słowo. W jego świecie Piołun po prostu bardzo się cieszy, bo omówią rangi zaraz, każdy normalny by skakał z radości, po same chmury, z tego powodu. Oczywiście.
Słucha uważnie tłumaczeń, bez wcinania się w słowo terminatorce i tylko kiwa łbem, gdy ta przechodzi od rangi do rangi.
– Tak, dokładnie, bardzo ładnie!! Pozwól przyjacielu, że uzupełnię jeszcze miejscami. Do starszyzny trafiają koty, które są już za stare na dzierżenie innych rang. Poza przywódcą, przywódca otrzymuje dar dziewięciu żyć od Gwiezdnego Klanu i jest przywódcą do śmierci. Aaale wracając, trafiają koty za stare, albo takie, których stan nie pozwala na wykonywanie innych obowiązków, więc faktycznie siedzą i nic nie muszą robić już. Terminatorzy sprzątają jeszcze legowiska i wymieniają mech. A, zastępcy jeszcze nadzorują treningi, więc to do nich idzie się w razie problemów. – uzupełnia i wydaje mu się, że wszystko co istotne zostało wspomniane. Chyba? Jeszcze raz przelatuje w głowie wymienione rangi celem upewnienia się, że wszystko jest jak powinno i udaje mu się odnaleźć brakujący element. Aha!! – O właśnie. Co do medyków, istnieje ranga pomocnika medyka, która ma te same obowiązki i wszystko co zwykły medyk, ale jest pomocnikiem, a nie głównym medykiem. Ale nie słyszałem o pomocnikach medyka w żadnym z Klanów.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości