Logo Artemidy
Trening Piołunowej Łapy
#46
Mm, tak, rangi i obowiązki, dwie z moich ulubionych rzeczy. Oczywiście. Minogu. Weź, bądź poważny, czy naprawdę znasz kogoś tak skrzywionego, że aż podekscytowanego wizją uczenia się czegokolwiek tak nudnego jak rola każdego jednego kotka w klanie?
Zamrugałem ze zdziwieniem, kiedy dostałem pochwałę. Serio, nie namieszałem? Wyglądało na to, że części rzeczy nauczyłem się po prostu przez zwyczajne życie w klanie, bo ostatnie, o czym myślałem, to notowanie w głowie, gdzie i kto co robił. Ot, po prostu jakoś weszło, czy to z rozmów z dziadkami, czy z mamą, czy z patrzenia, jak się inni krzątali po obozie. No dobra, coś tam było do uzupełnienia, ale chłonąłem to trochę jednym uchem, bo w sumie skoro powiedziałem coś dobrze, to dobrze, pora na relaks. Skrzywiłem się trochę na słowa o tym, że w razie problemów z treningiem powinienem zgłosić się do zastępcy; Pierwiosnkowy był... wybitnie nijaki i nie wyobrażałem sobie, żeby mógł komukolwiek pomóc albo załagodzić konflikt między terminatorem a mistrzem. Nie zamierzałem
- Serio myślisz, że przywódcy mają te całe życia i w ogóle? - zapytałem w końcu, zachowując jednak komentarze na temat naszego miłościwie nam na skale siedzącego zastępcy dla siebie. O tych całych pomocnikach też nie miałem nic do powiedzenia, bo jak Minóg o żadnym nie słyszał, to nie wiem, czemu miałbym się przejmować.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#47
Pytanie o życia przywódców atakuje znienacka. Minóg się nigdy wcześniej nad tym uczciwie nie zastanawiał, brał tę informację na klatę jak wieści o tym, że trawa jest zielona, a woda mokra. I dobrze mu się żyje bez takich wątpliwości, ale skoro Piołunowa Łapa o to pyta to nie chce jej zbywać króciutką odpowiedzią. Szuka w zakamarkach dziurawej pamięci argumentów do przytoczenia.
– Jeśli Gwiezdni rzeczywiście istnieją i nad nami czuwają to nie widzę powodów by nie wierzyć, że przywódcy nie dostają od nich daru dziewięciu żyć! Objawiają się w snach, które są tak realne jakbyś faktycznie z nimi był na tej łące i rozmawiał, więc co im stoi na przeszkodzie by i życia dawać przywódcom. Szczególnie jeśli samy wymyślili by podzielić koty na Cztery Klany, nie? Takie łebskie koty na pewno by potrafiły dać te życia. Zresztą to nie jest nawet najdziwniejsza rzecz jaką w życiu słyszałem, więc nietrudno w to uwierzyć, ha. – nie jest pewny czy faktycznie udało mu się znaleźć jakiś argument, a nie jedynie zamotać w wypowiedzi, ale przynajmniej prawdę mówi. Zaraz sobie przypomina o czymś jeszcze, więc dodaje. – Zresztą nawet w rejonach gdzie nikt nie słyszał nigdy o istnieniu Klanów, krążą powiedzenia czy legendy o kotach mających dziewięć żyć. Może jakiś samotnik był świadkiem takiej śmierci przywódcy, który zaraz wstał jakby nigdy nic? I stąd poszła historia.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#48
Zaatakowałem znienacka i może to był błąd, może powinienem był jakoś delikatniej wejść w temat, zamiast włazić jak w nowe legowisko z ubłoconymi łapami. I co? I dostałem taką... nie-odpowiedź. Nie byłem pewien, czy Minóg mógł wyczytać zawód zmieszany ze skonfundowaniem z mojego pyska, ale jeśli tak - nie zamierzałem się tłumaczyć. Argument o dziewięciu żywotach mało mnie przekonywał, w końcu Kosowej Gwieździe to chyba nie pomogło, a Łabędzia Gwiazda raczej jeszcze nie miał szansy sprawdzić, czy na pewno wstanie i pójdzie, kiedy coś go zabije. Wydałem z siebie mało zobowiązujące mruknięcie, które można było zinterpretować dowolnie, żeby nie było, że nie słyszałem albo miałem odpowiedź głęboko w nosie. Nie miałem, ale też nie miałem do niej szczególnego zaufania. Wychodziło na to, że Minóg nie był odpowiednim kotem do tej rozmowy.
- Daleko jeszcze? - spytałem po chwili ciszy, uważając temat rang i tym podobnych głupotek za odbębniony.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#49
Minóg, w swoim bezgranicznym optymizmie interpretuje reakcję jako... w sumie chyba nawet nie interpretuje, a jedynie akceptuje jako zakończenie tematu. I elegancko, to znaczy, że Piołunowa Łapa nie ma żadnych zastrzeżeń co do jego tłumaczeń. Poklepałby się po plecach, gdyby tylko to było wykonalne.
– Nie, już całkiem blisko się znajdujemy! Te krzewy co widać przed nami to Ptasie Krzewy, więc chwila, dwie i będziemy! Akurat zdążymy jeszcze omówić trójki klanowe u naszych sąsiadów. No, tak zwane trójki, bo zwykle należy kojarzyć imiona przywódców, zastępców, medyków i ich terminatorów. A medyków i terminatorów częściej jest jednak więcej. Więc może jesteś w stanie, przyjacielu, wymienić mi koty na tych stanowiskach w pozostałych Klanach? – Minóg w porę przypomina sobie o jeszcze jednej kwestii, której nie zdążyli omówić o ile go pamięć nie myli. Co prawda ta często zawodzi, ale dałby sobie łapę odgryźć, że dzisiaj o tym nie rozmawiali. A nawet jeśli to krótka powtórka nie zaszkodzi. Część procesu nauki i inne takie!
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#50
Gdybym mógł, pewnie przeciągnąłbym teraz łapą po pysku i wzniósł wzrok do nieba, ale ciężko jest robić takie rzeczy, jeśli jednocześnie trzeba iść, dotrzymując komuś kroku. Ale Minóg ponownie mówił całkiem serio, tak przynajmniej wyglądał, więc nie miałem powodu, aby sądzić, że próbuje zrobić mi na złość. To musiała więc też być jakaś ważna część edukacji, choć dla mnie, osobiście - pozbawiona sensu. Tak samo zresztą jak ta bajeczka o dawaniu żyć.
- Noo... - zacząłem, zgarniając myśli do kupy i próbując coś z nich skleić. - W Wichrze jest taka stara Gwiazda, Lawendowa chyba. Mieli jeszcze równie starą medyczkę, co podobno na ostatnim zgromadzeniu prawie umarła, ale teraz chyba zeszła faktycznie. Ta to miała dzieci z Barwną Wodą, chyba Błyszcząca czy coś - Gwiazdnica oraz Nagietek nigdy się specjalnie nie chwalili, kto ich tam na świat wydał, a ja nie pytałem. Nawet nie miałem okazji. - Ktoś ich tam musi teraz leczyć, ale nie wiem, kto. Nie wiem też, czy nie mają prawie tak samo starego zastępcy, bo to by było chociaż śmieszne. - O tyle, o ile. I zależy dla kogo.
- W Gromie jest Wężowa Gwiazda i kiedyś zarąbał Czereśniowej Gałązce kociaka na dzień czy dwa, bo ten kociak bardzo chciał być medykiem. Bez sensu akcja. Mają stareńkiego zastępcę, ale więcej nie wiem. A Cień to w ogóle się nie liczy, nigdy nawet kota z Cienia nie spotkałem i z mojej perspektywy to mogą być tylko kolejną bajeczką. - Posłałem Minogowi uśmiech, taki na wpół przepraszający, bo jednak trochę głupio mi było nie móc powiedzieć nic więcej.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#51
***

Nie chciałem być nachalny. Trening trochę mi wyleciał z głowy po tym, jak Cykuta... No, więc nie miałem nawet głowy do tego, żeby szukać Głębinowego Minoga, zawracać sobie głowę dreptaniem na Koci Grzbiet i rozmowami o rangach czy rodzajach zwierzyny. Nawet nie wiedziałem, czy w ogóle prowadził jeszcze treningi, bo jak przestał, albo z jakiegoś powodu akurat do mojego nie życzył sobie wracać, to byłoby mi zwyczajnie głupio do niego podbijać.
Ale kiedyś trzeba było. Zebrałem się w sobie i siadłem w centrum obozu, tak, żeby mieć na widoku wejście do legowiska wojowników. Plan był prosty: poczekać, aż Minóg wyściubi z niego nos tudzież będzie próbował do niego wejść, i wtedy do niego podejść, niby przypadkiem i niby bez poważniejszych zamiarów. Inna sprawa, że się rozkojarzyłem i zauważyłem go jakoś już gdzieś idącego - czy wracającego? No, mniejsza z tym, bo zerwałem się z miejsca i w kilku entuzjastycznych krokach byłem już u boku szylkreta.
- Minóg! Hej, uh. Cześć. Rozmawiałeś może ostatnio z Łabędzią Gwiazdą? Albo tym, Nocnym Szkwałem?
Bo tak po prostu podejść i walnąć tekstem w stylu "to kiedy idziemy na trening" wydało mi się... co najmniej niegrzeczne, niezależnie od tego, jak blisko bym z Minogiem nie był, a przed moim porwaniem rozmawialiśmy przecież co najwyżej sporadycznie.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#52
Chcę wyjść, rozprostować łapy, może zepsuć dzień paru rybom i wyłowić ich bliskich prosto na stos zwierzyny. I właśnie z takim szczytnym zamiarem opuszczam legowisko wojowników, ale nawet nie docieram do wyjścia z obozu, a tu już pierwsza przeszkoda, że tak powiem. Nie, że mi przeszkadza, ale z pewnością odciąga od głównej misji.
– No hejka, nie za bardzo?? Nie kojarzę by jeden czy drugi czegoś chciał ode mnie, a co? Wzywali mnie? – przechylam lekko łeb i rzucam spojrzeniem za kremowy bark. Szanse, że za Piołunową Łapą stoi przywódca czy zastępca są nikłe, ale nie zerowe.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#53
Jak matkę kocham - uch, kochałem - nie chciałem nikomu w niczym przeszkadzać, a już na pewno nie w psuciu dnia rybom, ale nie miałem właściwie wyboru. A im więcej mi Minóg mówił, tym bardziej byłem zdania, że wyboru mi nie pozostawiono. Coś tu śmierdziało i nie były to te niewyłowione ryby.
- ...o, bo ja myślałem, że skoro wróciłem do klanu i nie zostałem wojownikiem z marszu, a żaden z nich mi nie powiedział, że dostanę nowego mistrza, to chociaż by cię o tym poinformowali. Wiesz, o tym, że trzeba mi dalej trening prowadzić. - Zmarszczyłem czoło. - No chyba, że od tamtej pory zostałeś, nie wiem, opiekunem, ale wtedy to chyba mi by powiedzieli i w ogóle przyznali nowego mistrza. - Nie świadczyło to dobrze o, no, czymkolwiek tak naprawdę. Albo gdzieś komuś uciekła informacja do przekazania, albo ktoś nie podejrzewał, że była wystarczająco ważna, aby cokolwiek powiedzieć. Zaczynałem mieć mało pozytywne opinie o sposobie zastępcowania Nocnego Szkwału.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#54
O psia kość, zapomniałem o rozmowie z przywódcą (lub zastępcą)?? Nie, jestem prawie pewny, że nic takiego po prostu nie miało miejsca. I nie zamierzam brać winy na siebie bez wyraźnego powodu, to ewidentnie musi być wina gdzieś u góry, skoro Piołunowa Łapa sam przychodzi!!
– Ani słowem nie wspomnieli o tym! I ile już tak siedzisz w obozie bez zajęcia, co? – pytam, stając na koniuszkach palców to znowu opadając na całość by sprawniej zastanowić się nad planem działania. To się totalnie łączy, zero ściemy. – Ale no opiekunem nie zostałem, więc na luzie możemy iść dzisiaj na trening. Teraz nawet jeśli chcesz? Pogadać o tym kogo należy teraz kojarzyć z innych klanów i w ogóle ustalimy co ci jeszcze do nauczenia zostało. Wiesz, pływanie, polowanie, takie tematy. Bo tereny i Kodeks bez zmian, przypomnieć je sobie to chwila.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#55
- W sumie nie wiem, z kilka dni? Nie tak zupełnie bez zajęcia, bo trochę z dziadkiem siedzę, rozumiesz, mało mu innej rodziny zostało. - Kwestię tego, że od powrotu nie rozmawiałem faktycznie z nikim z tych niedobitków, zostawiłem przemilczaną. Ej, w końcu Minóg to też podobno jakiś kuzyn, dziesiąta woda po roztopach, więc uznajmy, że się to jakoś liczy.
- Jak masz czas, to pewnie, czemu nie. - Trochę się spodziewałem jakiegoś "wróć jutro" albo "do zobaczenia za dwa wschody słońca", ale to nie tak, że miałem cokolwiek zaplanowane na dziś. Jeśli Minóg sam proponował, to kim byłem, by odmówić? - To co się tam we władzach zmieniło, oprócz tego, że nasz nowy zastępca jest chyba jakiś taki nie do końca ogarniający? - Bo jakby ogarniał inaczej, to by chociaż Minogowi powiedział, że wróciłem. A nie, że sam się muszę dopraszać o edukację, która mi się należy.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#56
– No, totalnie przyda mu się towarzystwo, ostatnio coraz z nim, hm, dziwniej?? – nie do końca wiem jak ubrać w słowa rozmawianie ze zmarłymi. Że jedną łapą jest w obozie, a pozostałymi już na Srebrnej Skórce? No trochę słabo to brzmi.
– Noo, akurat wybierałem się na polowanie, więc możemy iść razem, tak to sobie wymyśliłem, słuchaj. Piszczek nie zabraknie przez ten czas raczej. – wyjaśniam, bo niech sobie nie myśli, że ja mam tyle wolnego, ja tu po prostu tak wybitnie sobie go organizuję. A jak o tym mowa, nie ma co rozmawiać w miejscu, więc zapraszam Piołunową Łapę machnięciem ogona i ruszam w stronę wyjścia z obozu. Póki co za nasz cel obieram zachodnią część Łęg. – Trochę śmiesznie, że nie do końca ogarnia, bo jak go czasem słucham to brzmi jakby uważał się za zastępcę wszystkich klanów jednocześnie. – a może wcale go nie słucham, ale wydaje się strasznie sztywny. A to źle wróży dla takich kotów jak ja, może faktycznie powinienem rozważyć ścieżkę opiekuna? – Ale no słuchaj, całkiem sporo zmieniło myślę?? W Cieniu szczególnie, tam to co chwilę się zmienia władza, a medyków to mają jak mrówków. Ale zacznijmy od tych co są bliżej i mniej zmian, nie? W Gromie dalej jest Wężowa Gwiazda, ale ten stary zastępca im umarł i teraz mają Tupoczącą Salamandrę na jego miejscu. No a leczy ich dalej Truskawkowy Gąszcz, Gwiezdny Nurt, Płomienna Łapa. W sumie w Wichrze chyba też cała masa nowych imion dla ciebie, jak teraz się zastanowię?? Bo chyba ciebie nie było jak Lawendowa Gwiazda umarłaa? No ale do brzegu, teraz jest Roziskrzona Gwiazda, zastępcą jest Donośny Krzyk, a Krwawnikowy Liść już jakiś czas temu wziął sobie aż dwóch terminatorów, Falującą i Niezapomnianą Łapę. Ale teraz Cień. Obecnie tam mają Psią Gwiazdę i Niedźwiedzi Ryk, ale nie dam sobie łapy odgryźć, że za parę wschodów słońca nie przyjdzie patrol z informacją o zmianie. Medycy są jacyś bardziej stali tam, bo jest Rwąca Zawieja, Huraganowy Szept i Bobrzy Bór. A teraz jeszcze każdy z nich chyba ma swoje terminatora?? Bo nie wiem po kiego im trzech, ale hm. Jest Ciernista i Czosnkowa Łapa. I Migająca? Migocząca? Chyba to drugie. No ale chyba to z nienawiści do innych klanów tyle kotów w ziółkach tam siedzi, żeby inni cierpieli zapamiętując imiona, bo ja nie wiem po co tyle tego im, my sobie z jednym Cisem radzimy?? A u nich zaraz pół klanu będzie w lecznicy mieszkać. – trochę zasycha mi w gardle od tej paplaniny.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶
shadows settle on the place
– that you left –

Our minds are { t r o u b l e d } by the emptiness
[Obrazek: WfG2fnc.gif]
We are the reckless, we are the wild youth
⋅౨ৎ‧₊ C h a s i n g. visions of { our futures }
One day, we'll reveal the truth
That one { will die } . . . . . ◟੭ . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . before he gets there
LVL 5 5 / 400
MedLVL 0 40 / 100
19
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#57
- No, "dziwniej" to jedno ze słów, których można użyć - rzuciłem, może trochę za cicho. Czy się martwiłem zachowaniem dziadka? Ech, trochę? Ale to nie tak, że mogłem coś z tym zrobić, więc po prostu starałem się spędzać z nim możliwie dużo czasu i tyle. W końcu to nie tak, że miałem jakoś super dużo rodziny w klanie po tym, jak wróciłem. Zwłaszcza, że po śmierci Cykuty Sen również gdzieś się zapodział. Rozpłynął, jak sen o poranku.
Kiwnąłem głową, drepcząc posłusznie za Minogiem aż do wyjścia z obozu, za którym ostatecznie się z nim zrównałem.
- Moja matka pewnie miałaby coś o tym do powiedzenia - stwierdziłem z półuśmiechem na pysku i drobnym ukłuciem w sercu. Trujący Kieł pewnie by się od razu odpaliła niczym sucha trawa po uderzeniu pioruna. Pewnie nie na tyle, żeby przemówić Łabędziej Gwieździe do rozumu, ale może... Może wystarczająco, żeby Nocny postanowił się za siebie wziąć, zwłaszcza po tym, jak zabrakło podpierającego mu grzbiet ojca. Bez tego wsparcia na wyższej grzędzie jakoś zaczynał się sypać.
Podążałem posłusznie za Minogiem, czasami krok za nim, czasami tuż obok, słuchając przy tym wywodu o władzach w klanach. Wiele z tych imion słyszałem pierwszy raz w życiu, część gdzieś tam się przewijała w rozmowach, ale byłem prawie pewien, że nie utrzymam większości w głowie. Zwłaszcza terminatorów. To prawie tak, jakbym miał zapamiętywać imiona liści na drzewach - po co, za kilka księżyców będą nowe i trzeba się będzie znowu ich uczyć.
- Za spokojnie chyba w lesie mamy, skoro tylu medyków bierze sobie tylu terminatorów i przywódcy im na to pozwalają - powiedziałem, ale bez przytyku, po prostu stwierdzając fakt. Nie rozumiałem zbytnio, po co ktoś chciałby siedzieć większość życia i wąchać suche zielska, ale nic mi do tego. Nie, żebym rozumiał sens jakiegoś umierania za klan czy co tam co wojownik miał robić. - Albo może mają lecznicę większą niż leże wojowników, czy coś. - Machnąłem ogonem. - No spoko, mam nadzieję, że uda mi się to wszystko zapamiętać.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#58
***

Dostała TERMINATORA!! Znaczy nie oficjalnie, trochę nielegalnie ale Dostała! Minóg jej kochany adoptowany syn pozwolił, by babcia zajęła się jednym z jego uczniów. Normalnie to by go zmusiła, by się bardziej przyłożył do obowiązków i ruszył cztery litery, ale taka okazja już nigdy nie może się wydarzyć. Była już za stara by dostać nowego podopiecznego, a przynajmniej tak Łabędź uważał, bo cham żadnego nie chciał jej dać, pf. A trening ze Zmorą był… No dość ciężki, wiec wojowniczka z wielką chęcią zaakceptowała ofertę.
Już następnego dnia o świcie wlazła do legowiska terminatorów. Normalnie nie jest tak wczesnym ptaszkiem, ale no nie mogła się doczekać!! Prędko wypatrzyła śpiącego gagatka. Koniec opierniczania się, nauka czeka!!
- Hej młody, nie ma spania, choć idziemy na trening. Jeśli Minóg nie chce cię szkolić to ja to zrobię - rzuciła podekscytowana szturchając kocura nosem by się obudził. Jak nie wstanie to zaciągnie go siłą i trudno.

PRZEROBIONY MATERIAŁ:
Teoria łowienia
Praktyka łowienia
Przywódca, zastępca, medycy, wojownicy, terminatorzy, terminatorzy medyka, kocięta, opiekunowie, starszyzna
pomocnik medyka + dopowiedzenie o rangach wyżej
władza w klanach
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#59
Jeden raz, jeden jedyny raz postanowiłem pójść spać w legowisku terminatorów. No dobra, nie był to pierwszy raz kiedykolwiek, ale pierwszy od dawna, bo ostatnie kilka księżyców pilnowałem dziadka. Teraz nie było potrzeby, żebym tam siedział, chociaż legowisko starszyzny stało puste i kusiło spokojem. Gdybym wiedział, że ten powrót do Zrośniętych Drzew skończy się taką tragedią, to bym nigdy już nawet łapy w progu nie postawił. A tu co, ktoś mnie szturchał, chciał coś, strach się bać.
Ledwo udawało mi się trzymać oczy otwarte, żeby spojrzeć na szylkretkę, a do tego czułem, że część futra na policzku odstaje mi w skrajnie dziwną stronę, zupełnie odleżane. Wyglądałem jak przeciwieństwo kogoś gotowego do bycia przytomnym, a co dopiero - do wyjścia z obozu i jakiegokolwiek wysiłku! Litości, pani wojowniczko, litości.
- Co Minóg, Minóg nic nie mówił, że coś dzisiaj, po co wstawać - wybełkotałem, z całej wypowiedzi wojowniczki wyłapując tylko "trening" oraz imię mojego mistrza. Co ona w ogóle miała do tego, co się działo, czemu tak wcześnie, czemu ja, za co. Co zrobiłem.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#60
ZERO LITOŚCI! Nocny Szkwał zaraz odgryzie Minogowi ogon, za to, że Piołun był najstarszym terminatorem w klanie i nic nie wskazywało, że miałby zaraz kończyć trening. A wojowniczka lubiła ogon swojego dawnego ucznia, więc nie mogła pozwolić, by ten poszedł na śmieci... Rozumiała jednak trochę kocura, tak brutalnie zostać obudzonym o świcie, przykro jej, ale tak jak mówiła, zero litości.
- Wiesz, jaki on jest, zapomina ciągle o wszystkim. No ale obowiązkiem terminatorów jest chodzenie na treningi, więc nie ma obijania się. Idziemy na Koci Grzbiet. Teraz. - No i nie czekając na reakcję młodego, złapała go za kark jak jakieś kocie i powoli, zaczęła go ciągnąć do wyjścia. Nie miała jakoś wiele siły w łapach na takie przepychanki, ale kremowy nie był jakiś wielki, więc na zewnątrz dałaby radę go wytargać. Czy robiła mu w ten sposób siarę przed wszystkimi? Jak najbardziej.
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości