Logo Artemidy
Wyprawa Truskawkowego Gąszczu i Nurtowej Łapy
#16
Ledwie pożegnały się z wojownikiem - który ostatecznie dostał od Nurtowej Łapy odznakę sympatyczności - to już czekały je kolejne przygody. No, może niezupełnie przygody, bo żaden kolejny kot ani drapieżnik nie stanął im na drodze, pogoda była dobijająca, ale nie powstrzymywała ich przed kontynuowaniem wyprawy, i generalnie nic niecodziennego się nie działo, niemniej do nozdrzy kotki dotarła znana jej z Osiedla woń, nieodzownie wiążąca się z potworami. Przemknęło jej przez myśl, że muszą zbliżać się do Grzmiącej Ścieżki i te podejrzenia zaraz zostały potwierdzone przez Truskawkowy Gąszcz. Spojrzała na nią.
- Tak jest! - miauknęła gorliwie, nadstawiając uszu, jakby chciała zawczasu wybadać sytuację na ścieżce. Jednak póki co ani nic nie słyszała, ani tym bardziej nie widziała, dlatego po prostu szła dalej. - A podczas twojej wyprawy dużo ich było?? Potworów?
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17

Nim przedarły się przez wyższe zarośla towarzyszące Szarym Topolom mogły już usłyszeć warkot przemykającego Potwora. Jedno było pewne już teraz – nie udało im się wstrzelić w idealny moment absolutnej ciszy. No przykro, ale chyba się teraz nie wycofają, prawda? Głupio tak zawrócić na Gromowe tereny, gdy znajdowało się już na skraju Grzmiącej Ścieżki. Swoją drogą od ciemnej powierzchni biło nieznośne ciepło, no dosłownie starczyło nachylić nad nią łapę by poczuć, że grzała lepiej niż niejeden żywy organizm. I śmierdziała gorzej niż miała w zwyczaju, a wkrótce po dotarciu wycieczki na skraj pobocza, zadrżała wyraźnie. Z prawej strony już się dało słyszeć hałas nadciągającego Potwora, coraz głośniejszy z każdym uderzeniem serca i nim się ktokolwiek zdążył obejrzeć, pojawił się on – Potwór Gigant. Przynajmniej dwukrotnie wyższy od swoich statystycznych kuzynów i nieporównywalnie dłuższy, przysłonił na moment słońce, rzucając cień na mijane kotki. Towarzyszył mu ogłuszający huk i absurdalny powiew wiatru, który prawdopodobnie byłby w stanie zdmuchnąć cherlawego kota z powrotem do rowu.

Truskawkowy Gąszcz: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55
Nurtowa Łapa: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 14 | HP: 75 | W: 55
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
- Nie, minął nas chyba tylko jeden, o ile dobrze pamiętam - przyznała. Było to już stosunkowo dawno, gdy sama szła po imię do Szepczącej Sadzawki, ale jeśli dobrze pamiętała, to nie mijało ich więcej, niż jeden potwór - i to tylko na początku, potem była już tylko i wyłącznie cisza i spokój.
Gdy zbliżyły się do Grzmiącej Ścieżki Truskawka już wiedziała, że tym razem wyprawa nie będzie tak łatwa, jak poprzednim razem. Minął ich jeden, a po chwili, z oddali, mogły usłyszeć jeszcze głośniejszy ryk. Truskawkowy Gąszcz napięła mięśnie cofając się nieco, by oddalić od ciemnej nawierzchni, ale to, co zobaczyła, przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Spodziewała się raczej, że dany potwór po prostu głośniej ryczy, ale okazało się, że był również o wiele większy, niż statystyczny potwór.
- Odsuń się trochę - poleciła Nurtowej Łapie. Wiedziała, że raczej nie zboczy z trasy, ale wydawał się naprawdę olbrzymi, więc znów zrobiła krok do przodu. I... bardzo dobrze, bo powiew wiatru sprawił, że aż się zachwiała, mimo że nie należała do najbardziej chuderlawych kotów. Zerknęła na Nurt, by zbadać jej reakcję, a następnie znów podeszła bliżej Ścieżki, by rozejrzeć się na boki. Nie zamierzała ryzykować przechodzenia, gdyby choć usłyszała potwora.
[Obrazek: dN23jMY.png]
LVL 4 155 / 300
MedLVL 8 337 / 1300
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Była przyzwyczajona do najróżniejszych woni, także tych z rodzaju wysoko odpychających, i można powiedzieć, że nabyła odporności, a jednak smród Grzmiącej Ścieżki wdychany u źródła przyprawił ją o młodości i Nurt przełknęła głośno ślinę. Nie pamiętała aż tak intensywnych doznań ze swojej wycieczki na Osiedle, to na pewno! Wszechobecny upał nasilał się przy smolistej drodze, co również odciskało swoje piętno na samopoczuciu terminatorki medyka. Spokojne przeanalizowanie okoliczności nie wchodziło w grę, bo kiedy tylko dotarły na skraj, już docierał do nich narastający hałas.
Nie myślała, że cokolwiek będzie w stanie ją zaskoczyć, jak mylnie; widok nietypowego, gigantycznego potwora uniósł sierść wzdłuż jej kręgosłupa i obudził w niej instynkt nakazujący ucieczkę. Zgodnie z poleceniem Truskawkowego Gąszczu odsunęła się od jezdni, skąd miała przeczekać przejazd bestii. Gdy ta znalazła się tuż naprzeciw, głośno rycząc i szarpiąc powietrzem, szare uszy powędrowały do tyłu i aż ją korciło zamknąć oczy, czego kierowana nieufnością ostatecznie nie zrobiła. No, może na mniej niż uderzenie serca! Wbiła mocno pazury w ziemię, jakby w obawie, że wiatr wywieje ją z powrotem na tereny Gromu i przytuliła się niżej do ziemi.
Potwór tak szybko, jak się pojawił, już znikał z pola ich widzenia. Nurtowa Łapa wyprostowała się, na powrót nadstawiając uszu. Sapnęła.
- Ledwo się mieścił na tej ścieżce, widziałaś to?! - rzuciła z mieszaniną otępienia, oburzenia i podszytego zgrozą podziwu. - Jakby skręcił, to zostałaby z nas wronia strawa!
Dołączyła do uważnej obserwacji, choć gdyby jej się przyjrzeć, dałoby się zobaczyć, że jej postawie daleko do pewnej siebie i Nurt gotowa jest do uskoku w tył.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20

I niestety – do uszu obu kotek dotarł warkot kolejnego Potwora. Niewiele później pojawił się w zasięgu wzroku i z głośnym piskiem zatrzymał się po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki, by zaledwie parę uderzeń serca później znów ruszyć w dalszą drogę. W miejscu gdzie stanął, między trawami, był pies. Na oko – niewiele wyższy niż przeciętny kot, o oklapłych uszach i krótkiej, trójkolorowej sierści. Wylazł na Grzmiącą Ścieżkę i popiskując żałośnie zrobił kilka kroków w kierunku, gdzie zniknął ostatni Potwór, skupiając się na tamtej przestrzeni. Nie wyglądało na to by dostrzegł kotki. Poza tym w okolicy zrobiło się cicho, a żaden warkot nie zwiastował nadciągającego niebezpieczeństwa.

Truskawkowy Gąszcz: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55
Nurtowa Łapa: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 14 | HP: 75 | W: 55
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
No i nie miały tyle szczęścia, bowiem już po chwili znów odezwał się z oddali potwór. Truskawka drgnęła niepewnie, gdy się zatrzymał i zniżyła na łapach, obawiając się, że ten był wyjątkowo agresywny i zauważył je, a teraz, po chwili zastanowienia, ruszy nagle w ich stronę. Ale nie, nic takiego się nie wydarzyło, co nie znaczyło, że napięte mięśnie białej kotki po chwili się rozluźniły. Z potwora wyskoczył... pies? Ten również nie zwrócił na nie uwagi, za to ruszył parę kroków za potworem, który nagle znów zerwał się do biegu. Zaskoczona Truskawka chwilę tak trwała, wpatrując się w ten obrazek, ale po chwili oprzytomniała. Poza tym widokiem nic nie zwiastowało nadejścia kolejnego potwora. Musiały szybko ruszać, by znów nie napotkać tego dużego, niebezpiecznego, i by pies w pewnym momencie nie zauważył ich obecności. Upewniła się, że na pewno nic się nie zbliża i podniosła się.
- Teraz, szybko - powiedziała nagle w stronę Nurtowej Łapy. Ruszyła szybko do biegu przez ścieżkę, żeby jak najszybciej ją przejść, marszcząc nos i zagryzając zęby i ze smrodu i z bólu, jaki czuła na swoich łapach - Grzmiąca Ścieżka była niesamowicie wręcz rozgrzana.
[Obrazek: dN23jMY.png]
LVL 4 155 / 300
MedLVL 8 337 / 1300
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
To, że pojawił się kolejny potwór, nie zajęło myśli Nurtu ponad niezbędne minimum. Grzmiące Ścieżki przyciągają te bestie jak magnes, a ta przynajmniej była w bardziej naturalnych rozmiarach - właśnie tego typu potwory najlepiej kojarzyła z Osiedla. Gorzej, że zamiast przebiec szybko i zaraz zniknąć im z oczu, ten zatrzymał się na poboczu i ani nie ruszał dalej, ani nie wyglądał na zasypiającego. Nawet kiedy wreszcie zdecydował się podjąć bieg przez czarną drogę, kotka zamiast westchnąć z ulgą, zesztywniała. Potwór wypluł psa! Z tej odległości nie widziała żadnych śladów świadczących o jego krzywdzie, smród ścieżki skutecznie maskował woń krwi - o ile było cokolwiek do maskowania - ale tak płakał, że chyba musiało coś mu dolegać? Nie żeby było go jej szkoda, to jedynie chłodna kalkulacja! Jeśli nie był w pełni sił, to lepiej dla nich. Nie wyglądał na poważne zagrożenie dla ich dwóch, ale po co ryzykować jakieś głupie walki?? To jej wielki dzień, nie odda go w łapy potwora, psa, dwunoga, czy cokolwiek miało im dziś stanąć na drodze!
Z pełnego zawziętości zamyślenia wyrwał ją głos medyczki. Ale że jak to, już?! Nie była gotowa! Widząc zdecydowany ruch z jej strony, terminatorka zerwała się do biegu, a zetknąwszy się z gorącą powierzchnią Grzmiącej Ścieżki starała się biec jak najszybciej i przy jak najoszczędniejszym kładzeniu łap. Gdyby się dało, przebyłaby ten odcinek na samych pazurach! Oczami wyobraźni już widziała popękane poduszki, które zapewne czekały ją po dzisiejszej przygodzie. Priorytet problemu teraz leżał gdzieś na dnie, przykryty możliwością pojawienia się kolejnego potwora, który zakończy ich wyprawę w tym parszywym miejscu, oraz wcale nie nieprawdopodobnym spotkaniem pysk w pysk z psem. Ale wciąż, piekące łapy niczego nie ułatwiały! Z utęsknieniem wypatrywała trawy po drugiej stronie, pokonując kolejne długości piekielnej ścieżki.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23

Żaden Potwór nie wyrósł niespodziewanie z ciemnej nawierzchni, więc kotkom udało się bez trudu dostać na drugą stronę. Pies tylko na moment odwrócił się w ich stronę z zaciekawieniem, by zaraz potrząsnąć łbem i ruszyć przed siebie – prawdopodobnie za Potworem, który go wypluł. Dziwnie stawiał łapy, ale uparcie trzymał się Grzmiącej Ścieżki.
Tymczasem Truskawka i Nurt dotarły do przydrożnych traw, zostawiając za sobą najgorsze z wyzwań tej wyprawy. Nawet po zejściu z nagrzanej nawierzchni, nieprzyjemne ciepło trzymało się kocich łapek. Obolałe kończyny domagały się przerwy, ale patrząc na długość całej trasy, punkt docelowy znajdował się już na wyciągnięcie łapy, więc czy rzeczywiście warto było się zatrzymywać? Słońce przesłoniła większa, samotna chmura oferując przynajmniej moment marszu bez promieni przygrzewających grzbiet.

Truskawkowy Gąszcz: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55-5=50/55
Pamiątka, która po zakończeniu wyprawy będzie objawiać się: rankami na opuszkach i bólem łap
Nurtowa Łapa: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 14 | HP: 75 | W: 55-5=50/55
Pamiątka, która po zakończeniu wyprawy będzie objawiać się: rankami na opuszkach i bólem łap
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
Syknęła z niezadowoleniem, gdy powierzchnia Grzmiącej Ścieżki okazała się jeszcze gorętsza, niż jej się wydawało - wiedziała, że kamienie przyjemnie się nagrzewały, a to wyglądało, jak jakiś rodzaj kamienia, ale bolało i tak. Nie zamierzała jednak przystawać, by zastanowić się nad bólem. Dała sobie i Nurt dosłownie dwa uderzenia serca i ruszyła dalej - były już blisko, ich cel podróży nie był wcale już tak daleko, a im się trochę spieszyło; zostawiły, jakby nie patrzeć, klan bez nikogo, kto mógłby zareagować w najgorszym przypadku. Podstawy, takie jak pierwsza pomoc, teoretycznie umiało parę kotów, ale w razie zagrożenia życia? Nikt nie byłby w stanie pomóc. Zresztą, chciała już tam być, pooceniać Gwiezdnych wzrokiem, by pokazać im, że ich szczerze nienawidzi, a przy okazji nadać w końcu Nurtowej Łapie nowe imię - na które zasługiwała.
[Obrazek: dN23jMY.png]
LVL 4 155 / 300
MedLVL 8 337 / 1300
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Żar Grzmiącej Ścieżki zabrała ze sobą na łapach, to pewne. Gdyby psu zależało na walce z nimi, to chyba rzucaliby między sobą kulami ognia! A przynajmniej uderzenia łap miałyby większą moc. Nurt nie odrzuciłaby oferty nabycia nadprzyrodzonych mocy, ale akurat to, co przeżywała przebiegając na drugą stronę, zupełnie nie pasowało do jej wyobrażeń na ten temat i na próżno było w niej szukać oznak radości. Trawa po drugiej stronie dała nieco wytchnienia, aczkolwiek brakowało jej zwyczajowego chłodu; upał skutecznie się go pozbył, wręcz absurdalnie podnosząc temperaturę. Gdzie tu jakaś poranna rosa?! No, wczesny poranek miały za sobą, ale to o niczym nie przesądza... Córka Żubrzej Gwiazdy westchnęła i szła dalej, gorzko myśląc o tym, jak podróże z obolałymi kończynami ma już obcykane.
- Wiesz, że w Klanie Wichru ponoć mają nowych terminatorów medyka?! - zagadnęła po dłuższej chwili, gdy ogniste uczucie w łapach odpuściło, mordka kotki mogła na powrót się wygładzić, zamiast marszczyć w bólu, natomiast umysł powrócił do wysyłania swojej właścicielce entuzjastycznych komunikatów: to dziś! To dzień ceremonii! Dostanę medyczne imię! - Bo Mała Łapa zaginęła, szkoda, całkiem sympatyczna była tak na pierwszy rzut oka, co nie? Ale teraz, jak jej nie ma, to uchh... Miętowa iii... Pszczela Łapa się szkolą na medyków. Obaj... oboje? Nie wiem w sumie... Są dziećmi Lśniącej Sadzawki!! Dziwna sprawa, bo nikt nam nie mówił o nowych terminatorach, nie? Na pewno bym pamiętała! Ale może to nieprawda i teraz głupoty gadam, bo w sumie tylko od jednej terminatorki to wiem, a ona mówiła dziwne rzeczy! Z oczu dobrze jej patrzyło i nie wyglądała na kłamcę, tyle że kto wysyła część swoich kociąt do innego klanu...?
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26

Kotki ruszyły dalej, mimo obolałych łap, z silnym poczuciem misji. Zostawiły za sobą Grzmiącą Ścieżkę z psim towarzyszem. Gdy zaczynały wspinać się na Borsucze Pagórki, za grzbietami mogły usłyszeć głośny pisk opon i jeśli były bardziej zapoznane z atrakcjami oferowanymi przez jezdnię, mogły domyślić się, że ten dźwięk zwiastował koniec przygód pieseczka. Więc moze dobrze, że od razu ruszyły dalej i nie były naocznymi świadkami tragedii.
Za Borsuczymi Pagórkami nie czekał ich zupełnie nowy świat. Targane wiatrem morze zieleni nie przewyższało swoją soczystością mijanych wcześniej łąk. Niebo było kropka w kropkę identyczne jak widywane codziennie nad terenami Gromu. A jednak w powietrzu coś wisiało – to znaczy poza niesympatycznym skwarem, częściowo tłumionym przez chmurę – coś dającego nadzieję, że już za kolejnym wzniesieniem czy rzędem drzew zobaczą swój cel podróży.

Truskawkowy Gąszcz: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 50/55
Pamiątka, która po zakończeniu wyprawy będzie objawiać się: rankami na opuszkach i bólem łap
Nurtowa Łapa: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 14 | HP: 75 | W: 50/55
Pamiątka, która po zakończeniu wyprawy będzie objawiać się: rankami na opuszkach i bólem łap
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
Miała ochotę przyspieszyć; choć krajobraz nie zmieniał się bardzo i nie był jakiś inny, to wiedziała, czuła, że za którymś z kolejnych pagórków zobaczą swój cel - Szepczącą Sadzawkę. Jednak to, co ją ograniczało, to zmęczenie, oraz ból łap, które nie znalazły żadnego ukojenia na spękanej ziemi i wyschniętej trawie. Gdyby tak, może, przypadkiem spadł deszcz? Od razu ukoiłoby to trochę zmęczone przebieżką po trudnym terenie łapy - ale akurat na to nie miała pewnie co liczyć, patrząc na temperaturę i niebo, które nie wydawało się zainteresowanie spuszczeniem z siebie chociaż odrobiny deszczu. No więc, cóż, cały czas utrzymywała to samo tempo, acz jej kroki stały się nieco dłuższe, jakby już, zaraz, miały dojść na miejsce.
[Obrazek: dN23jMY.png]
LVL 4 155 / 300
MedLVL 8 337 / 1300
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Truskawkowy Gąszcz nie przejawiała chęci do plotkowania o Klanie Wichru... czy do rozmowy jako takiej, ale Nurt prędko ją samą przed sobą usprawiedliwiła - pogoda grzała niemiłosiernie (dziękujmy Gwiezdnym za tę łaskawą chmurkę!), łapy, skoro bolały ją, to medyczkę najpewniej też, w dodatku niedługo po opuszczeniu Grzmiącej Ścieżki dobiegł ich z tamtej strony złowróżbny odgłos, mogący świadczyć wyłącznie o bliskim spotkaniu długouchego psa z potworem. No, nastrój miał powody nie dopisywać, rozumiała to. I sama zamknęła wreszcie mordkę, zachowując siły na dalszą drogę. W przeciwieństwie do swojej mistrzyni, nie miała pojęcia ani gdzie są, ani jak długo będą iść. Jak dla niej to już przebyły okropnie długą drogę. Wykazały się wytrwałością, to niech teraz Szepcząca Sadzawka wykaże się minimalną dozą uprzejmości i wreszcie im się ukaże! Jak na razie baczne wypatrywanie nie odnosiło upragnionych rezultatów, jeśli jednak spojrzeć we wciąż jaśniejące podekscytowaniem oczy szarej kotki, nietrudno dojść do wniosku, że rosnące proporcjonalnie do przebytej trasy zmęczenie nie robiło na niej wrażenia. Po wyprawie pewnie padnie jak kawka, do tego czasu jednak ani jej się widzi poddawać czy ustawać w podróży! Przecież miejsce spotkania z Przodkami nie może być na końcu świata, bez przesady.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29

Za pierwszą chmurą przyszła druga, mniejsza, ale wciąż spełniająca swoją rolę. Za pagórkiem czekał na medyczkę i jej terminatorkę kolejny pagórek, a za nim wysokie trawy upstrzone polnymi kwiatami. A z kolei za trawami – cel wycieczki. Dla przypadkowych podróżników Szepcząca Sadzawka nie wyróżniała się niczym szczególnym spośród innych zbiorników wodnych; już większe emocje wzbudziłaby w nich obecna tu metalicznie niebieska ważka. Jednak dla tych, którzy szukali Szepczącej Sadzawki, a nie przypadkowej kałuży, krajobraz prezentował się nieco ciekawiej. Promienie słoneczne tańczyły na poruszanej wiatrem tafli. W powietrzu unosił się delikatny zapach ziół – żadnych konkretnych, przypominający raczej atmosferę składziku w Wydrążonym Pniu. Przy samym brzegu znajdował się płaski kamień, wygrzany przez dzisiejsze słońce, chociaż w ten sympatyczny sposób, a nie morderczy jak Grzmiąca Ścieżka. Oprócz dorodnej ważki nad wodą latały liczne jętki.
Gdy obie kotki postawiły łapy w pobliżu Szepczącej Sadzawki, błękit nad ich głowami był już mocno poprzetykany mlecznobiałymi chmurami. Nie było szans na deszcz, ale przynajmniej nie musiały już się obawiać, że wkrótce po zapadnięciu w sen zmienią się w skwareczki. Wciąż pozostawało trochę czasu do zachodu, ale przynajmniej słońce zaczęło się obniżać. Nagrzane powietrze nie doskwierało ze względu na bliskość akwenu. Ogólnie – milutkie warunki na popołudniową drzemkę.

Truskawkowy Gąszcz: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 50/55
Pamiątka, która po zakończeniu wyprawy będzie objawiać się: rankami na opuszkach i bólem łap
Nurtowa Łapa: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 14 | HP: 75 | W: 50/55
Pamiątka, która po zakończeniu wyprawy będzie objawiać się: rankami na opuszkach i bólem łap
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
To prawda; uznawała, że w drodze powrotnej będą mieć lepsze nastroje, żeby sobie pogadać i nie będą musiały się tak spieszyć; zresztą, możliwe że samo to, iż będą wracać już praktycznie w ciemnościach, bo słońce zniżało się coraz niżej, a kto wie, ile im zajmie rozmowa z Gwiezdnymi, sprawi że będzie chłodniej i na drodze będzie mniej potworów, jeśli prowadziły taki sam tryb życia, jak większość kotów. No i średnio interesowało ją, co się dzieje w klanie Wichru, szczególnie po ferelnym Zgromadzeniu - jedyne o czym myślała, to to, co stało się z Lśniącą Sadzawką i co u niej, a nie ile mają terminatorów i kto im tam zaginął. Jak Wicher będzie gotów powiedzieć o tym otwarcie, to spoko. Ona też nadal nie oznajmiła o zaginięciu Powojnikowego Pędu, szczególnie że zginęła już drugi raz, i jakoś nie spieszyło jej się, by o tym powiedzieć reszcie klanów. Może zrobi to przy okazji poinformowania o nowym imieniu Nurt? Kto wie.
W każdym razie - zbliżały się coraz bardziej do Szepczącej Sadzawki, a gdy tylko ujrzała ją na horyzoncie uniosła uszy z zadowoleniem. Nawet przyspieszyła lekko kroku, choć była już zmęczona. Sam widok jednak dodał jej trochę sił i dał zapomnieć o wszechobecnej duchocie.
- Jesteśmy na miejscu - powiedziała jeszcze w stronę terminatorki, żeby ta miała pewność, że to faktycznie to miejsce. A gdy tylko stanęła nad taflą wody z ulgą wciągnęła powietrze. Rześkie od wody, oraz z lekką nutką ziół. - Jeśli chcesz, możemy się na chwilę zatrzymać, zjeść coś, odpocząć - powiedziała do terminatorki, jak kiedyś zrobiła to Lśniąca Sadzawka.
[Obrazek: dN23jMY.png]
LVL 4 155 / 300
MedLVL 8 337 / 1300
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości