Logo Artemidy
Trening Gołębiej Łapy
#1
Trzeba przyznać, że Pierwiosnek był niemało zaskoczony, gdy któregoś razu Łabędzia Gwiazda powiadomił go o dodatkowym termiantorze. Oczywiście zgodził się przejąć jego trening, jako że doceniał niezmiernie zaufanie przywódcy. Dowiedział się, że jest to kot o szaro-białej sierści, na szyi posiadał kilka blizn, a co (jego zdaniem) ważniejsze, że jest synem Kwiatowej Przełęczy, a co za tym idzie, jest od niego starszy. Czuł się trochę dziwnie z tym ostatnim faktem...
Nie wiedział do końca, gdzie powinien szukać termiantora, dlatego uznał, że najbezpieczniej będzie zajrzeć na sam początek do legowiska terminatorów. I jak pomyślał, tak też zrobił. Wsadził łeb do środka Zrośniętych Drzew, po czym rozejrzał się zaciekawiony.- Przepraszam, czy zastałem może Gołębią Łapę? -Zapytał na tyle głośno, żeby było go słychać, ale też nie na tyle głośno, w obawie o obudzenie potencjalnie drzemiących kotów.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#2
Wrócił już oficjalnie do klanu jakiś czas temu. Przyzwyczajał się do starego dobrego życia w klanie, innego od życia pieszczoszka. I pewnego dnia Łabędzia Gwiazda oznajmił mu, że jego treningiem zajmie się niejaki Pierwiosnkowy Przesmyk. Młody wojownik, syn Owocowej Gałązki.

W tamtym momencie leżał w legowisku, pysk wtulony w jego puchaty ogon. Wyglądał, jakby spał, jednak były to tylko pozory - po prostu leżał z zamkniętymi oczami.

Przepraszam, czy zastałem może Gołębią Łapę? Uszy szynszylowego kota poruszyły się, oczy otworzyły szeroko, a samo kwieciste dziecię jakby zostało wybudzone z jakiegoś transu. Zakołysało delikatnie końcówką ogona i wstało, znajdując wzrokiem kocura, który go szukał.

- Mhm, zastałeś. To ja - podszedł do wyższego kocura, patrząc się na niego z dołu i zmierzył go wzrokiem, od łap aż po czubek głowy, mrużąc przy tym delikatnie oczy - A ty jesteś Pierwiosnkowy Przesmyk, jak mniemam. Mój nowy mistrz - jeżeli ktoś tutaj się miał czuć niekomfortowo z faktem, że Pierwiosnek jest tutaj tym (o dwa razy!) młodszym, to właśnie Zawilec, który był tym trenowanym. Trochę upokarzające, nazywać mistrzem kogoś, kogo jeszcze na świecie nie było, gdy ty już byłeś w wieku niektórych młodych wojowników. Może i nawet trochę ośmieszające. Ale zniesie to, tak długo, jak kocur przekaże mu odpowiednio wiedzę i zrobią to, co mają zrobić. A potem odejdą w swoje strony.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
A więc zastał.
Spoglądał teraz na niższego od siebie kocura, odruchowo zatrzymując spojrzenie na jego naznaczonej szyi. Szybko jednak uznał to za dosyć niegrzeczne, z tego też powodu przeniósł je wyżej, na pysk.
- W takim razie, dzień dobry, Gołębia Łapo. - Uśmiechnął się nieśmiało.- Tak to ja, ale jeśli mam być szczery, wolałbym uniknąć takiej poważnej terminologii. Jeśli ci to odpowiada, możesz mi po prostu mówić, Pierwiosnek. - Mieli przed sobą sporo pracy, która wymaga chociażby minimalnej współpracy między dwoma kotami, z tego też powodu nie chciał, żeby upływała ona w nieustannym poczuciu dyskomfortu. Tym bardziej, iż podejrzewał, że dla starszego kocura sytuacja jest znacznie bardziej niekomfortowa, niż dla niego samego.
- Łabędzia Gwiazda mówił mi, że niedawno wróciłeś do klanu. Jak się czujesz po powrocie? -Przede wszystkim chciał przełamać pierwsze lody zanim opuszczą obóz, aczkolwiek samo w sobie samopoczucie Gołębiej Łapy było dla niego równie ważne. Z tego co mówił mu Mroźna Łapa, on potrzebował trochę czasu żeby na nowo zaklimatyzować się w klanie.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#4
Uniósł delikatnie brew na słowa wojownika, jak i na jego nieśmiały uśmiech. Huh. Może mu mówić po prostu Pierwiosnek?

- W takim razie Wiosnek. Zrozumiane - delikatny złośliwy uśmieszek wkradł się na jego pysk. Chciał zobaczyć na ile kocur pozwoli. Czy pozwoli swojemu nowemu terminatorowi wchodzić sobie na głowę? Na nazywanie go nawet nie Pierwiosnkiem, a Wiosnkiem? Na nie okazywanie ponoć należytego dla wojowników szacunku? Ciekawe.

Słysząc pytanie wojownika jego kącik pyska uniósł się delikatnie w krzywym, lekkim uśmiechu, a może i nawet bardziej grymasie. Co on ma się spowiadać dopiero poznanemu kocurowi z tego, jak się czuje po powrocie? Zawilec na ten trening idzie tylko w jednym celu, a tym celem nie jest szukanie sobie przyjaciela.

- Normalnie. Jak po powrocie - strzepnął ogonem. Oczywiście, ta odpowiedź wiele nie mówiła, bo każdy przeżywał powrót inaczej, więc tak szczerze, to nawet Wiosnek za dużo się z tego nie dowiedział. I taki był w sumie cel - Pragnę zauważyć, że spotykamy się bym uczył się na wojownika, nie na pogaduszki - powiedział dosyć poważnie, jednak po chwili jego wyraz pyska jakby lekko złagodniał, jego głowa leciutko przekrzywiona - Chyba, że chcesz uczynić ten trening bardziej personalnym? - uśmiechnął się, ale tylko na moment. To oczywiście nie była poważna propozycja. Niech go nauczy czego ma nauczyć i niech ten cyrk na kółkach się skończy jak najszybciej. Może to upokorzenie z powodu posiadania świeżego, młodszego od niego samego wojownika jako mistrza minie szybciej.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
- Może być i tak, jeśli ten skrót odpowiada ci bardziej. - Przyglądał się kocurowi zmieszany przez dobrą chwilę, a Pierwiosnkowy niezręcznomierz poszybował w górę, słysząc swoje nowe przezwisko, "Wiosnek". Był to pierwszy raz kiedy ktoś zwraca się do niego w taki sposób, nawet jego rodzeństwo nigdy nie wymyśliło mu takiego przezwiska. Mimo to, nie mógł jednak zabronić Gołębiej Łapie nazywania go w ten sposób, chciał żeby kocur czuł się dobrze na tym treningu, a jeśli to ma mu pomóc to będzie musiał się przyzwyczaić. Jeśli chodzi o uśmiech to nie zwrócił na niego większej uwagi, bądź też zwyczajnie go nie zauważył.
Jasne stało się, że terminator nie ma ochoty na prowadzenie z nim konwersacji, na co wskazywała zarówno mimika jak i same jego słowa. Gdyby mógł to pewnie położyłby uszy po sobie, jednak nie dał po sobie poznać, że poczuł się głupio.- Rozumiem, ale wiesz, cieszę się że jest normalnie, i nie masz problemów w zaklimatyzowaniem się. -Zaczął, nie porzucając swojej uprzejmości.- Nie, nie ma takiej potrzeby. Masz rację, powinienem skupić się na tym co ważne, jako mistrz. Na rozmowę przyjdzie czas przy innej okazji. - Odwrócił się w stronę wyjścia z obozu, dając znak ogonem, żeby Gołębia Łapa za nim poszedł.- Łabędzia Gwiazda mówił, że posiadałeś range terminatora zanim zniknąłeś z klanu, więc podejrzewam że mogłeś już tam być, ale przyjdziemy się teraz na Kocie Grzbiety, gdzie przeważnie będą odbywać się nasze treningi. -Ruszył w kierunku wspomnianego miejsca, nie pilnował kocura w takim stopniu jak młodszego od niego Przejrzystej Łapy, bo wyglądałoby to głupio, szedł jednak wolnym tempem.- Mógłbyś mi powiedzieć, czy przerobiłeś coś na swoich poprzednim treningu? Jeśli tak, to mielibyśmy ułatwione zadanie. -Tej informacji nie uzyskał, dlatego też musiał sam się o nią zatroszczyć.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#6
Rozbawienie malowało się na jego pysku, gdy jego MISTRZ, WOJOWNIK pozwolił się nazywać mu, swojemu nowemu terminatorowi W I O S N E K. Niesamowite. Ciekawe na ile mu pozwoli, tylko dla samego komfortu Zawilca? Na ten moment Pierwiosnek zdawał się być dla szynszylowego takim trochę popychadłem. Ale może się myli? Zobaczymy.

I świetnie, że ominie ich zbędne gadanie na treningu, który był przede wszystkim po to, by się uczyć. Przynajmniej tyle dobrego. W takim razie liczył na gładki, szybki trening. I obydwoje coś z tego będą mieli! Zawilec zostanie wojownikiem, a Wiosnek będzie miał wytrenowanego pierwszego terminatora i będzie mieć jakieś doświadczenie w prowadzeniu treningów.

Mmm, Kocie Grzbiety. Oczywiście, że wiedział gdzie to i wiedział, że tam głównie prowadzi się treningi. Ale tylko kiwnął głową, potwierdzając, że rozumie.

- Praktycznie, że nic - ale mimo to bardzo miło wspominał trening z Gęsiopiórym. Biały kocur zdawał się być dobrym mistrzem - Ale gdy mnie nie było w klanie, nauczyłem się polować - więc jeden punkt do całkowitego przerobienia mniej. Może się przyda tam omówić dokładniej teorię, bo nikt jej go nie uczył i uczył się samej praktyki, ale przynajmniej cokolwiek potrafi i już się jakoś przydaje klanowi. Nie miał zamiaru pasożytować. Wystarczy, że przez swój dawny, długi pobyt w lecznicy okropnie pasożytował.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
Jak miło było widzieć, że jego niezręczność wywołuje u kogoś radość. No dobra, robiło się wtedy jeszcze bardziej niezręcznie, ale starał się tego po sobie nie pokazywać. W końcu Wiosnek nie brzmi przecież tak źle, a i dalej był przekonany, że ma to w jakimś stopniu Gołębiej Łapie pomóc w przekonaniu się do całego tego przedsięwzięcia. Sam się aż uśmiechnął pod nosem licząc na to, że w jakimś stopniu rozwieje to jego zawstydzenie. A jaki będzie efekt? Zapewne mierny, ale liczą się chęci.
Więc wychodzi na to, że będą musieli przerobić praktycznie większość materiału, a co za tym idzie spędzić więcej czasu w tym ich skocznym wiekowo duecie.- Więc mogę przypuszczać, że znasz pozycję łowiecką i sposoby podchodzenia do poszczególnych rodzajów zwierzyny? -Ufał mu, w końcu życie poza Klanem musiało być ciężkie i wymagało radzenia sobie w wielu sytuacjach na własną łapę. Chciał jednak doprecyzować informacje, jeśli zajdzie taka potrzeba.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#8
- Ta. Chyba, że potrafisz sobie wyobrazić kota który potrafi dobrze polować nie używając pozycji łowieckiej - i nie łowi ryb, oczywiście, bo to tak właściwie dwie różne rzeczy. Tam to trzeba przestrzegać zupełnie innych rzeczy, o których jeszcze nie wiedział. Oczywiście było to pytanie retoryczne. Miał nadzieję, że wojownik na nie nie odpowie, bo na treningu nie miał zamiaru gadać o takich głupich rzeczach. Poza treningiem? Ok, nawet i czasami z chęcią. Ale był za bardzo do tyłu z calusieńkim materiałem, by marnować czas treningowy na takie pierdoły.

- Polując na gryzonie i inne takie tycie piszczki co całym ciałem są strasznie blisko ziemi to powinno się szczególnie zwrócić uwagę na to, by przenieść ciężar swojego ciała na tylne łapy, bo inaczej łatwo wyczują, że idziesz - na początku ucząc się polować nie wiedział o tym zbytnio i dziwił się, że jakimś cudem piszczki wiedziały o nim, chociaż nawet go nie widziały ani nie miały prawa wyczuć jego zapachu. Ale w końcu do tego doszedł - A ptaki to takie spostrzegawcze skubańce o dobrym wzroku, więc najlepiej jest starać się chować. I żeby nie uciekły to zranić dodatkowo ich skrzydła. Najlepiej złamać, co nie jest trudne, bo mają takie śmieszne puste kości. Mały ptak bez użytecznych skrzydeł to ptak bezbronny, bez większej szansy na ucieczkę - mniejsze ptaki są takie kruche. I Zawilec został nazwany po jednym z nich. Śmieszniutki zbieg okoliczności.

- Nie polowałem na króliki, ale zakładam, że jak mają wielkie uszy, to po coś je jednak mają i pewnie trzeba być szczególnie cicho - czy widział króliki podczas drogi powrotnej? Tak. Ale czy chciał się bawić w polowanie na nie? Nie. Wolał nie tracić sił na polowanie na coś, czego nigdy wcześniej nie łapał.

- A ryb nigdy nie łowiłem - teoretycznie podczas drogi powrotnej, gdy pod drodze mijał rzekę teoretycznie mógł spróbować się jakoś nauczyć łowić ryby... Ale nie był wielbicielem ryb. Szok i niedowierzanie.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
- Ciężko to sobie wyobrazić, ale zawsze można powołać się na łut szczęścia. -Mruknął, po czym dodał z pewnością.- Ale ufam ci, nie wyglądasz na kogoś kto polegałby wyłącznie na swoim szczęściu. -Podejrzewał, że życie poza Klanem dostarcza szczególnego doświadczenia.
Słuchał uważnie słów kocura. Posiadał on całkiem spory zasób wiedzy, czego był pod wrażeniem.- Jeśli chodzi o ptaki, to gdy w okolicy nie ma miejsca do ukrycia się, należy zastygać w miejscu. W rzeczywistości mają one świetny wzrok, ale można je w ten sposób zdezorientować. A co do królików, to owszem mają one świetny słuch, dlatego też należy wyciszyć oddech, gdy się na nie poluje, bo inaczej trzeba przygotować się na długą pogoń. Ale po za tym było bardzo dobrze. -Wystarczyło jedynie trochę uzupełnić jego wiedzę, i tak też uczynił.- Najlepiej pamiętać o regule "mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy". - Dla upewnienia dodał jeszcze i tą regułę, chociaż podejrzewał iż nie była ona konieczna.
- W takim razie zboczymy nieco z kursu. Skoro polowanie masz już niemalże opanowane, poszerzymy twoją wiedzę o łowienie ryb. - Skierował swoje łapy nad najbliższy zbiornik wodny, odwracając się jedynie by zobaczyć, czy Gołębia Łapa za nim podąża.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#10
Ufał mu, że nie polegałby wyłącznie na swoim szczęściu? Jak miło. Wysłuchał wszystkie rzeczy, które Wiosnek dopowiedział do tego, co szynszylowy kot już powiedział, za każdym razem albo kiwając głową, albo wydając z siebie "mhm" by potwierdzić, że słucha i że zrozumiał. To było takie uzupełnienie wiedzy. Bardzo dużo się nie dowiedział, ale nie wymagał dużo nowych informacji i wiedzy na temat polowania. Czuł się już na tyle pewien w polowaniu, by polować już teraz dla klanu. Gdyby nie był pewien swoich umiejętności łowieckich, jeszcze by go z powrotem w klanie nie było.

"Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy". No czyli w sumie to, co sam powiedział, ale bardzo w skrócie. Przyda się na przyszłość, gdy Zawilec już sam będzie wojownikiem i będzie mieć własnych terminatorów pod swoimi skrzydłami. Bo wiecie, teraz jest Gołębiem. Śmiech na sali.

Oczywiście szedł za synem Owocowej Gałązki, gdy prowadził go nad najbliższą wodę. Świetnie! Nauczy się łowić ryby. Naprawdę uwielbiał ten aspekt bycia z Klanu Rzeki.

I znaleźli się nad wodą, same jej odgłosy przyprawiały go o lekkie ciarki. Czy kiedykolwiek wspominał coś komukolwiek, że nie lubi wody? Nie? To teraz ja wam o tym wspomnę. Gołąb nie lubi wody. Proszę bardzo. Ale przypał komukolwiek przyznać się do tego na głos. Bo co to za rzeczniak który nie lubi wody? I na dodatek ryb? Jak to nie jest chodzącym stereotypem? Nie do pomyślenia.

- No dobra, to jak to się robi, o wielki mistrzu Pierwiosnkowy Przesmyku? Podziel się ze mną swoją wielką, tajemną wiedzą - oczywiście powiedział to tak dramatycznie, jak tylko się dało. Ale tak serio, to średnio się orientował co jak i do czego jeśli chodzi o łowienie ryb. Nie interesował się tym i jakoś tak lżej mu się z tym faktem spało. Ale teraz wypadałoby się dowiedzieć jak inni rzeczniacy robią to, z czego ich klan był słynny.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
Zlustrował przeźroczystą toń, gdy tylko dotarli na miejsce. Jak tak teraz o tym pomyślał to bardzo dobrze, że podjęli się łowienia ryb, gdyż Pora Nagich Drzew zbliżała się coraz to większymi krokami. Pokryta lodem tafla nie nadawałaby się praktycznie do niczego.
Już otwierał psyk chcąc powiedzieć, że nie ma potrzeby nazywania go "wielkim mistrzem", ale nasunęło mu się na myśl, iż mógł to być jedynie zwyczajny żart.- Wbrew pozorom nie jest to wcale taka tajemna wiedza. - Zaczął z lekkim rozbawieniem.- Przy łowieniu ryb najważniejsza jest cierpliwość, ponieważ w pewnym sensie, to nie ty rzucasz się na rybę, a ona na ciebie. -Zerknął na terminatora, żeby zobaczyć jego relacje, po czym od razu przeszedł do wyjaśnień.-Twoja rola w tym wypadku polega na wsadzeniu łapy do wody i czekaniu do momentu, aż ryba pochwyci przynętę, tudzież poczujesz skubanie rybiej mordki na swoich palcach. Wówczas należy mocnym ruchem łapy wyrzucić ją na brzeg i ukrucić jej męki. Najlepiej zrobić to szybkim ruchem, żeby przypadkiem w podskokach nie wróciła do wody. -Chcąc nie chcąc takie wypadki się zdarzały, dlatego uznał że warto będzie o takowych ostrzec.
Przerwał na chwilę, chcąc upewnić, czy nie mówi za szybko, a informacje są zrozumiałe, po czym kontynuował.- Pamiętaj o tym, żeby uważać na swój cień, bowiem nie może on padać na taflę wody. Alarmuje on ryby o potencjalnym zagrożeniu czyhającym na nie przy brzegu. -Spojrzał w górę, żeby zlustrować pochmurne niebo.- W tym momencie nie powinno to stanowić większego problemu, pogoda jest po twojej stronie. -Przeniósł spojrzenie na Gołębią Łapę, posyłając mu lekki uśmiech.- To wszystko co powinieneś wiedzieć. Masz jakieś pytania? -
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#12
Ważna jest cierpliwość? Chyba mu się już wykończyła po tym siedzeniu w lecznicy. Albo gniciu na osiedlu. Ale kto wie, może jeszcze jej mu trochę zostało?

I ponownie kiwał co jakiś czas delikatnie głową na słowa wojownika. Fajnie, że nie będzie musiał się rzucać do wody po te ryby, fajnie. Ale nie był nawet w stanie sobie wyobrazić jakim dziwnym uczuciem musiało być skubanie jego palców przez rybę. Wzdrygnął się aż na samą myśl. I że tak za każdym razem jak będzie łowić ryby? No, to już wiemy który sposób zdobywania pożywienia dla klanu Gołąb będzie rzadziej wykorzystywał.

Uważanie na swój cień? Brzmi logicznie. Ryby jednak oczy mają, to pewnie pewnie widzą jak tam coś się rusza, na przykład taki cień czegoś, co chce je zeżreć. Albo czegoś, co je zabije, by potem ktoś inny mógł je zeżreć.

Spojrzał się na chwilę w wodę, w której za niedługo będzie musiał zanurzyć łapę. Tak bardzo, jak chciał ten trening skończyć jak najszybciej i nie chciał go za bardzo przeciągać, tak bardzo nie chciał by jakaś oślizgła ryba skubała jego biedne paluszki. Obrzydliwe - Nie, nie mam - powiedział i teraz czekał na magiczne słowa Wiosnka, zachęcające go do spróbowania, żeby odłożyć to na te kilka sekund później.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
Nie było żadnych pytań, znaczy że wszystko dobrze wytłumaczył. Ulżyło mu wewnętrznie.- W takim razie teraz przyszła pora na praktykę. Będę stał zaraz z tyłu, gdyby trafiła ci się wyjątkowo zachłanna sztuka. - Miał to być taki pokrzepiający żart, chociaż czy się udał, to nie wiadomo. Nie był najlepszy w rzucaniu żartów.
Jak powiedział tak też zrobił. Usadowił się kawałek dalej, żeby nie przeszkadzać kocurowi i obserwował jego poczynania.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#14
Trochę trudno było źle wytłumaczyć te kilka prostych kroków: wsadzić łapę do wody, czekać na rybę i wyrzucić ją jak najszybciej na brzeg. Ale czasami bywają takie koty o kamyczkach zamiast mózgu, którym przydają się dodatkowe tłumaczenia i nadal mogą nie być pewne jak to dokładnie zrobić. Gołąb byłby w stanie wymienić kilka takich kotów, które poznał na osiedlu, które miałyby dokładnie taki problem.

Na jego pysku na krótką chwilę pojawił się uśmiech, gdy Wiosnek rzucił swoim pokrzepiającym żartem, ale tak szybko, jak się pojawił, tak szybko też zniknął - Nie potrzebuję pomocy - nie był słaby. Nie potrzebował pomocy, nawet jeśli oznaczałoby to stracenie dorodnej sztuki. Miał się nauczyć, a uczy się na błędach. Tak samo przecież nauczył się polować.

W końcu niechętnie zanurzył prawą łapę pod wodą, delikatny dreszcz przeszył jego ciało w momencie, gdy opuszki zetknęły się zimną wodą. Niezbyt długo jednak zajęło mu przyzwyczajenie się do temperatury wody. Przynajmniej na tyle, by nie myśleć tylko o niej, a móc skupić się na samym łowieniu.

Teraz pozostało mu tylko czekać.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
Był to jeden z pierwszych treningów jakie miał okazję prowadzić, stąd też narodziły się podobne uczucia. Nie chciał wypaść źle zarówno przed samym uczniem, jak i przywódcą.
Skinął jedynie łbem na słowa terminatora, nie chcąc go już zagadywać. Czy on przypadkiem nie zobaczył uśmiechu na jego pysku? W takiej myśli pozostał, podczas gdy Gołębia Łapa rozpoczynał swą przygodę jako początkujący wędkarz.


Najwidoczniej wszechświat sprzyjał Gołębiej Łapie, bowiem nie był zmuszony do zbyt długiego oczekiwania. W kilka uderzeń serca biała łapa terminatora przykuła uwagę ciekawskiego jegomościa, który z wyczuciem zaczął krążyć wokół swojego znaleziska. Kocur mógł obserwować zbliżający się i oddalający od jego łapy cień, który nieśmiało przymierzał się do ataku. I w końcu zaatakował. Rybka z wyczuciem istnego smakosza zaczęła degustacje Gołębich paluszków.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości