Logo Artemidy
Trening Gołębiej Łapy
#31
O Gwiezdni, to był moment w którym mógł się odezwać bez obawy, że rozproszy kocura. Skorzystał z wydanego pozwolenia, i zaraz znalazł się przy boku terminatora. Wpatrywał się przez chwilę w złowione przez niego zdobycze, i musiał przyznać, że poszło mu wyśmienicie. Nie widział, żeby miał jakieś problemy podczas połowu, ani też żadna z rybek nie zdołała wrócić w bezpieczne czeluści rzeki.
- Zależy, czy masz jeszcze siłę i ochotę na przedłużenie dzisiejszego dnia. Bo możemy już wrócić do obozu, żebyś mógł odłożyć te ryby na stos. -Oczywiście by mu w tym pomógł, bo niesienie trzech zdobyczy do najbardziej wygodnych raczej nie należało. No chyba, że Gołębia Łapa zdecyduje, że nie jest zmęczony.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#32
Gołąb również przez moment wpatrywał się w swoje zdobycze. Niesamowita uczta dla ryboluba i nieapetyczny widok dla kwiecistego dziecka.

- Ja? Nie mieć siły? Nigdy w życiu - parsknął. On? Zmęczony? Nie. A nawet gdyby był, to nie przyznałby wprost - Jak już, to zmęczony siedzeniem i zdrętwiały. Ledwo łapą się namachałem

- ... Ale założę się, że teraz po tak udanych łowach do końca dnia będzie mnie śledził pech i jakbym próbował walczyć, to pewnie próbując wykonać jakiś prosty ruch bym złamał łapę, także jak już, to przeróbmy coś, nie wiem, typu kolejne punkty kodeksu - oczywiście nie wierzył w coś tak absurdalnego jak bycie śledzonym przez szczęście czy pech. Nie. To po prostu jego osobisty sposób na szybsze skończenie tego dnia, wrócenie do legowiska i porządne wyczyszczenie łapy którą ciamciały jakieś obślizgłe ryby. Czy chciał szybko skończyć trening? Oczywiście. Ale on w porównaniu do innych terminatorów miał taki boost, że już potrafił polować i wystarczyło mu dopowiedzieć parę małych szczególików, także jedna spora rzecz do omówienia mniej. Mógł sobie pozwolić na nie przedłużenie mocniej tego jednego dnia treningu. Resztę na spokojnie przedłuży, bo nie miał zamiaru już w życiu łowić tyle ryb pod rząd.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#33
Uśmiechnął się lekko na słowa kocura.- No, skoro tak mówisz to widocznie muszę cię zmęczyć bardziej. -Już miał wykładać propozycje na stół, ale Gołębia Łapa go wyprzedził. Przechylił głowę w zadumie, jakby próbował wyobrazić sobie kota, któremu kość wyskoczyła przy zwykłym podniesieniu łapy. Był to nieprzyjemny widok, i na całe szczęście prawdopodobnie zbyt abstrakcyjny.- Wątpię, żeby twoja łapą doznała poważnego uszczerbku podczas naszej potencjalnej szamotaniny, ale niech będzie. Omówimy dzisiaj jeszcze kilka z punktów kodeksu. -Jeśli nie zamęczy terminatora fizycznie, to może przynajmniej zrobi to poprzez wysilenie jego komórek odpowiadających za pamięć. Chociaż z drugiej strony, lepiej będzie jak umysł kocura będzie trzeźwy, ponieważ będą to ważne informacje.
- To może zacznijmy od tych łatwiejszych. Kocie musi mieć conajmniej 6 księżyców, by zostać terminatorem, nowo mianowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii, oraz żaden wojownik nie może pozostawić kocięcia w bólu, nawet jeśli to kociak z innego klanu. Chociaż, powinno to również dotyczyć także kociąt pieszczochów jak i samotników. -Spojrzał na kocura. Nie był pewny czy powinien zadawać mu jakieś pytania związane z kodeksem, w końcu był starszy i z pewnością wszystko rozumiał, a w razie czego sam zapyta.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#34
No, niech się postara go faktycznie zmęczyć na kolejnych dniach treningu. Ale jeśli mają szlifować łowienie ryb, to w sumie Gołąb się zbytnio nie zmęczy. Chyba, że psychicznie, jak dzisiaj.

Oho, czyli jednak chyba planował z rozpędu zająć się jeszcze walką na dzisiejszym treningu - No nie wiem, czy by nie doznała. Wiesz, ptasie kości są strasznie kruche - westchnął dramatycznie. Och! Przeklęty żywot gołębia. Taki mały, taki kruchy ptak… Wystarczyłoby go tylko lekko uderzyć i o! Złamanie otwarte w kilku miejscach. Lepiej dzisiaj nie ryzykować.

Ale skoro dzisiaj ominie ich walka, skupił się na kolejnych zasadach kodeksu. Dzieciaki mogą być mianowane jak mają conajmniej 6 księżyców, po ceremonii na wojownika trzeba odbyć milczące czuwanie i trzeba pomagać kociakom, nie ważne jakiego są pochodzenia. To ostatnie zdawało się być szczególnie oczywiste, ale był w pełni świadom istnienia kotów, które gdyby nie ta zasada, najpewniej by z chęcią zostawiły takiego potrzebującego kociaka w potrzebie, albo nawet by może utopiłyby takie kociaki i powiedziałyby, że same wpadły do wody gdyby ktoś pytał. Gołąb kiwnął głową, dając znać, ze nie ma żadnych pytań.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#35
Uśmiechnął się lekko rozbawiony dramatycznym (chyba) żartem.- W takim razie wielkie szczęście, że kości twoich palców są całe i zdrowe, bo nie chciałbym tłumaczyć Łabędziej Gwieździe co się z nimi stało. -Aż spojrzał na łapy terminatora, jakby chcąc policzyć, czy aby na pewno wszystkie paluszki są na swoim miejscu, tam gdzie być powinny. Z niewypowiedzianą ulgą uniósł pysk. Wszystkie stały bezpiecznie na swoich posterunkach.
Chyba nie było żadnych pytań, a przynajmniej tak wywnioskował po ciszy jaka między nimi zapadła. A skoro nie było, to raczej nie musi dodawać nic od siebie, mógł więc przejść dalej.- Kolejne trzy na naszej liście dotyczą rangi zastępcy. -Odchrząknął.- "Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera, a po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba." -Wiedzą przydatna dla każdego, kto planuje zagrzać stołek zastępcy, kto wie może i Gołębia Łapa żywił takie aspiracje.- Zastępca powinien zostać wybrany jak najszybciej, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której Klan mógłby zostać zarówno bez zastępcy jak i bez przywódcy. -Dodał jeszcze od siebie, w razie gdyby musiał wyjaśniać dlaczego akurat ten konkretny czas jest podany w kodeksie. O ile dobrze pamiętam, sam pytał o to na swoim treningu.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#36
- Jak widzisz, miałem tym razem naprawdę niesamowite szczęście podczas tych połowów - no, zwłaszcza z tą drugą rybą, bo tak się uczepiła jego łapy, że był zaskoczony, że ostatecznie puściła. Spojrzał się na moment na swoją biedną łapkę. Oj tak, będzie musiał ją porządnie domyć gdy tylko wrócą do obozu.

No i kolejne zasady. Kot musi wytrenować chociaż jednego terminatora, zastępca zostaje przywódcą po śmierci poprzedniego przywódcy i po śmierci poprzedniego zastępcy trzeba jak najszybciej wybrać nowego, żeby nie było sytuacji, gdzie przywódca długo się zastanawia i zanim ogłasza wybór, sam spada z rowerka. Byłby chaos. Jeśli ktoś wystarczająco długo żyje w klanie, to już powinien dawno wiedzieć o takich rzeczach i je wyłapać, ale w sumie zrozumiałe tłumaczyć takie rzeczy sześcioksiężycowym terminatorom którzy może tych zasad jeszcze nie wyłapali. Ale Gołąb wiedział o tych rzeczach. Tylko, że może niekoniecznie zdawał sobie sprawę z tego, że są częścią faktycznego Kodeksu Wojownika. Dobrze wiedzieć. Ponownie kiwnął głową, nie sądząc, by było tutaj cokolwiek wartego jego komentarza.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#37
- Może tak prędko cię nie opuści -Nie planował już dzisiaj walki, ale pogadać sobie można.
I znowu nie było żadnych pytań, z tego też powodu przeszedł dalszej części kodeksu.- "Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm." Jedno z takich zgromadzeń odbyło się nawet nie tak dawno temu, kiedy zostałem mianowany terminatorem -Co prawda minęło już trochę księżycy, ale zważywszy na to, że zgromadzenia nie są częstym widowiskiem to nie było tak najgorzej.-"Słowo przywódcy jest prawem", i należy także pamiętać o tym, że "Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka." -Przeniósł spojrzeniem na jedną z drzew rosnących nieopodal.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#38
Gołąb pokiwał delikatnie głową na boki - Nie. Niestety, ale już mnie opuściło, bo je całe wykorzystałem. Takie życie - dlatego teraz nie walczą, oczywiście. Ale do słuchania Kodeksu Wojownika i kiwania głową nie potrzeba szczęścia i pech niczego tutaj nie zrobi! Chyba, że miałoby się takiego pecha, że przez złe kiwnięcie głową złamałoby się sobie kark... Straszne.

Aha? Czyli jak go jeszcze nie było z powrotem w klanie, to go ominęło zgromadzenie? Nie no, świetnie. I jeszcze na dodatek nic o tym nie słyszał! Zapamięta to sobie. Ale przynajmniej słyszał o grubej akcji z Paprociową Łapą, albo jak to on sam się nazywał - Spalająca Gwiazda. Ponoć pojawili się nawet jacyś zmarli, a swojej matce wierzył. Jej nie posądziłby o kłamstwo. Ale to, że zmarli faktycznie gdzieś tam sobie istnieją nie oznacza, że będzie ich teraz nagle czcić.

Słowo przywódcy jest prawem. Niby logiczne, ALE - Nawet jeśli przywódca stracił piątą klepkę i mówi jakieś szalone rzeczy i głupoty? Czy akurat wtedy nas to zwalnia z tej zasady? - wow, pierwsze pytanie co do kodeksu i najpewniej ostatnie. Kolejna zasada mówi, że wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. O, proszę bardzo, czyli Gołąb zrobił to, co bardzo przykładny wojownik i porzucił życie pieszczoszka, chociaż mógł zostać i nie musiałby już polować ani mieć żadnych innych obowiązków do końca życia. Kto by pomyślał. Ponownie kiwnął głową. Matko, ile jeszcze tych
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#39
- Skoro tak się sprawa ma, to poczekamy aż do ciebie wróci. -I walkę przełożą na następne spotkanie, zresztą lepiej nie nakładać tyle materiału na jeden dzień.
Oho! Pierwsze pytanie, aż się solidnie zaskoczył. I to jedno z tych mądrzejszych, nad którym można się rozwodzić.- Cóż, wątpię żeby wojownicy z radością na pysku wykonywali polecenia oszalałego przywódcy. -Zamyślił się chwilę, chcąc znaleźć odpowiednie słowa.- Opowiadał ci ktoś sytuację Paprociowej Łapy? Co prawda nigdy nie był prawdziwym przywódcą, ale podczas jego "wybryku" większość klanu postanowiła, delikatnie rzecz ujmując, sprowadzić go na ziemię. -Westchnął cicho na wspomnienie tej sytuacji. Nie widział jej osobiście. Kocięta zostały ukryte w Chruśniaku, on także, zważywszy na to, że piastował wówczas tą range. Wiele mu jednak opowiadano, a same ściany legowiska nie były w pełni dźwiękoszczelne.- Patrząc na tą sytuację, podejrzewam że Klan podjąłby jakieś środki, żeby ukrucić nieodpowiednią władzę, a co za tym idzie ta konkretna zasada byłaby wtedy nieważna. Nigdy jednak nie słyszałem, żeby zaszła potrzeba jej łamania, dlatego są to tylko zwykłe przypuszczenia. Ale bądźmy szczerzy, żaden szanujący się wojownik nie wykonywał by bezmyślnych rozkazów od bezmyślnego kota. - Całe szczęście, że Łabędzia Gwiazda był dobrym przywódcą, który nie wymagał złamania tej konkretnej zasady. I oby tak zostało.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#40
- Tak, tak, słyszałem o tej sytuacji - Spalająca Gwiazda, huh. Dobrze, że akurat wtedy nie było go w klanie. Oszczędził sobie przynajmniej tego widowiska.

- Cóż, miejmy nadzieję, że do takiej potrzeby nie zajdzie. Bo czym innym jest obalenie kogoś takiego jak Paproć, który nawet nie był faktycznym przywódcą, a czym innym jest obalenie kota, który na przykład już rządzi jakiś czas, ale z jakiegoś powodu albo oszalał, albo pokazał wreszcie swoje prawdziwe kolory. Taki ktoś ma wtedy dar od Gwiezdnego Klanu i zapewne koty w klanie, które by się stawiły po jego stronie. A sytuacja nie musi być też tak... Drastyczna albo czarno-biała, jak sobie można na początku to wyobrażać. Czasami niektóre rozkazy mogą być po prostu bardzo niesprawiedliwe dla pewnych kotów, ale nie takie, by wszyscy uważali, że coś może jest z nimi nie tak, by zaczęli się buntować i chcieli go obalić, może by go nawet popierali. Więc pytanie - gdzie jest ta granica pomiędzy łamaniem kodeksu, a prawym nieprzestrzeganiem tej zasady? - dużo jest opcji tego, jak słowo przywódcy może być złe, takie, którego nie miałoby się zamiaru przestrzegać. Ale nie wszystko jest czarno-białe. Czasami niemożliwe jest stwierdzenie która strona ma tak naprawdę rację. I to go trochę gryzło w tej zasadzie. Trochę.

- Ale Łabędzia Gwiazda sprawia wrażenie prawego i... Całkiem dobrego jak na razie przywódcy, więc nie sądzę, by w najbliższym czasie dotknęła nas taka sytuacja - oby - Ale takie sytuacje i tak nie są bardzo częste, skoro za dużo się o nich nie słyszy, więc tym bardziej nie powinniśmy się tym przejmować - dodał jeszcze. Ale takie sytuacje musiałby już się zdarzyć. Klany istniały przecież od tak dawna... Nie było mowy, że nigdy czegoś takiego nie było. Tylko ciekawe jak dawno temu była ostatnia taka sytuacja i w którym klanie.

- Ale wracając... Są jeszcze jakieś zasady? - bo trochę się rozgadał na temat tej jednej zasady, a może były jeszcze jakieś, a chciał je przerobić. Tak szczerze, to najlepiej jak najszybciej.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#41
Chłonął słowa kocura, niczym głodne kocie mleko matki, co jakiś przytakując głową, jakby się z nimi zgadzał. W pewnym momencie poczuł nawet jak zalewa go fala wstydu. Jego wcześniejszą wypowiedź była okropnie prostolinijna, jeśli spojrzy się na całą sytuację w większej ilości perspektyw.
- Masz całkowitą rację. Twoje pytanie również jest dobre, a biorąc pod uwagę każdy wymieniony przez ciebie aspekt, nie da się wystosować jednej, poprawnej na nie odpowiedzi. Wszystko będzie zależeć od poglądów, jak i samej psychiki poszczególnych kotów. Grupa może wykluczyć jednostkę, która będzie przeciwstawiać się przywódcy, a w rzeczywistości to ona jako jedyna będzie miała w danej sytuacji słuszność, lub zupełnie na odwrót. -Do tego dochodzą jeszcze umiejętności manipulacyjne, czy więzi krwi, które nie pozwolą kotom odwrócić się od swojego przywódcy z taką łatwością.- Moja wcześniejsza odpowiedź była całkowicie prostolinijna, wybacz. Jednak teraz mógłbym pokusić się o stwierdzenie, że gdyby doszło do opisanej przez ciebie sytuacji, każdy byłby rozliczany na swój własny sposób za złamanie tej zasady. Czy będzie to słuszne czy też nie, to powinno ocenić się samemu, lub pozostawić w łapach Gwiezdnych. -Jednak w tym przypadku zależy to oczywiście od wiary danego kota.
- Tak, Łabędzia Gwiazda to odpowiedni kot na to stanowisko. Sprawiedliwy i oddany. -Spojrzał gdzieś w bok.- Jednak mam nadzieję, że i w tym wypadku masz rację. -Łabędzia Gwiazda w rzeczywistości był prawym przywódcą i nie można mu było nic zarzucić, ale przez ich wcześniejszą rozmowę wolał rozważyć wszystkie możliwe opcje, nawet te najgorsze.
Wyraźnie mu ulżyło, gdy kocur postanowił zmienić temat, ty samym na nowo naprowadzając ich na właściwe ścieżki. Wolał już nie myśleć o potencjalnym zagrożeniu ze strony przywódcy.- Już kończyny, zostały nam conajmniej 3 i to te łatwiejsze. -I po tym wszystkim będą mogli wrócić do obozu.- "Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika." - Odczekał chwilę, żeby kontynuować.- "Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem." Oraz ostatnia jaka została nam do omówienia: "Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu." -I przebrnęli. Spoglądał teraz na Gołębią Łapę szukając u niego jakiejś reakcji.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#42
Czyli koty w sumie nie mogły być nigdy do końca pewne, czy w oczach przodków dobrze robią łamiąc tą zasadę. Ale kto powiedział, że Gwiezdny Klan musi sam mieć prostą odpowiedź, gdy należy do niego tak wiele różnych zmarłych kotów? Każdy o swoich przekonaniach i opiniach. Czy może nawet Gwiezdni mieli swojego rodzaju hierarchię? Swoich jakby przywódców - koty, których zdanie najbardziej się liczyło i którzy to decydowali o takich rzeczach, jak to, czy dany kot powinien do nich dołączyć po śmierci. Ciekawe.

- Cóż, moje początkowe pytanie wskazywało na bardziej prostoliniową sytuację. Tutaj akurat nie musisz się niczym przejmować - bo wspomniał o potencjalnym przywódcy-szaleńcy albo takim, co gada jakieś głupoty. Dopiero potem rozwinął swoją myśl.

Kiwnął delikatnie głową. No, miejmy nadzieję, że nie będzie im dane przeżywać takiej sytuacji jak te hipotetyczne sytuacje o których właśnie rozmawiali.

Jaka ulga. Jeszcze tylko trzy zasady przed nimi.

Wojownik nie musi zabijać innych, by wygrać bitwę. Ale można zabijać w obronie własnej lub jeśli kot jest wyjęty spod kodeksu. Huh. Broń Klanu nawet jeśli możesz przypłacić życiem. Możesz mieć przyjaciół poza klanem, ale jakby doszło co do czego, to musiałbyś z nimi walczyć. Trzeba sprawdzać granice codziennie i przeganiać z terytorium swojego klanu koty które na nie wtargnęły. I świetnie. Już kodeks za nimi. Ale miał jedno "ale" - Mam nadzieję, że przez "wyjęte spod kodeksu" chodzi o koty, które go znają, ale świadomie go nie przestrzegają - bo jeśli chodzi w ogóle o koty które go nie przestrzegają, takie, jak samotnicy czy pieszczoszki to... Yikes.

- I to na tyle na dzisiaj? - spytał, przeciągając się lekko - Jeśli tak, to... Weźmiesz jedną z ryb, bo nawet gdybym chciał, to ich wszystkich nie uniosę - jak bardzo by nie chciał robić większości rzeczy samemu, tak uniesienie wszystkich trzech ryb było niemożliwe, a zamiast chodzić w tę i z powrotem mógł pójść zapolować. Po umyciu łapy, oczywiście.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#43
Skinął z ulgą na słowa kocura. Owszem, pytanie było prostolinijne, ale i tak mógł wypowiedzieć się w nieco bardziej obszerny sposób, biorąc pod uwagę każdy możliwy scenariusz.
- Podejrzewam, że niektórzy mogliby interpretować ten konkretny punkt za przyzwolenie do atakowania samotników, czy pieszczochów, jednakże powinno to dotyczyć właśnie tylko kotów, które znają kodeks, ale z pełną świadomością go nie przestrzegają. -Odparł z pewną powagą w głosie. W końcu koty nienależące do żadnego z Klanów to również koty, żyjące istoty które zasługują na życie. Co innego sytuacja, gdy trzeba się bronić.
Skinął głową w przytaknięciu.- Oh, jasne, miałem pytać. -Wziął w psyk największą z ryb, po czym skierował swoje łapy w stronę obozu. Gdy znaleźli się już w obozie, zaproponował terminatorowi, żeby następnym razem spotkać się na Kocim Grzbiecie. Termin z kolei wyznaczył na za dwa dni, musiał jeszcze poświęcić trochę czasu dla Przejrzystej Łapy.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#44
I zapewne w historii klanó znalazło się już sporo kotów, które tak interpretowały ten punk kodeksu. Bo z jakiegoś powodu niektórzy klanowcy byli święcie przekonani, że klanowe koty są najważniejsze, a koty spoza nich to podkoty, których życie nie miało żadnej wartości. Były tylko takim narzędziem do nabijania sobie szacunku w klanie za przepędzenie samotnika albo pokonanie go w walce jak ten nie chciał opuścić grzecznie terenów. Ale teraz to raczej już tylko będzie rzadziej o takie nastawienie. Taką przynajmniej miał nadzieję.

Aha, czyli wziął sobie największą rybę. Fajnie, czyli zostawił mu te dwie mniejsze. Świetnie, świetnie. Cóż. Wziął więc je, i razem z Wiosnkiem udał się do obozu, gdzie będzie mógł oczyścić swoją łąpę. Starał się nie myśleć o tym, że dalej będzie musiał łowić ryby, by się lepiej nauczyć tej umiejętności. Tylko by się niepotrzebnie dołował.


***

I kolejny dzień treningu. Wspaniale. Jak za pierwszym razem wojownik musiał przyjść po Zawilca(bo, uwaga uwaga - szynszylowy dopiero wtedy się dowiedział, że tego dnia miał się odbyć jego pierwszy dzień treningu z kremowym), tak już od następnych treningów kwieciste dziecię przychodziło punktualnie na czas, albo często i nawet wcześniej. Bo po co marnować niepotrzebnie czas, który mogliby przeznaczyć na szkolenie go na wojownika, hm? Właśnie. Gołąb opuścił jak zwykle legowisko terminatorów, wyszedł z obozu, kierując się prosto na Koci Grzbiet, gdzie czekał już na niego jego mistrz. Nie żeby coś, ale nadal czuł się z tym głupio. Wstyd.

- Wiooosneeeek. Dzisiaj coś nowego, czy dalej się bawimy w szlifowanie łowienia ryb? - wolałby coś nowego. Przysięga, że jak zostanie już wojownikiem, to nigdy w życiu nie będzie sam z siebie łowić ryb. Niech rybojady same sobie łowią swoje obślizgłe delikatesy, a on zostanie przy polowaniu w normalny sposób. Zero maltretowanie jego łapy przez jakieś zasrane ryby.
[Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE] [Obrazek: dbgzqmq-0dcd9cf2-e169-484f-89a1-4dc25a82...j6QmYtV3dE] [Obrazek: dd0qbjc-542bbaa2-21c7-4b83-b681-90659453...Hp4sty79LE]
a person who thinks all the time
has nothing to think about except thoughts
so, he loses touch with reality
and lives in a world of illusions

LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#45
Następne ich spotkania mijały dość monotonnie. Powtarzanie kodeksu i łowienie ryb, można wręcz powiedzieć że mieli opanowane do perfekcji. Trzeba więc zacząć coś nowego, bo co prawda mieli okazję przejść się po granicach, ale trzeba było przejść do bardziej praktycznych czynności. Takich jak na przykład walka.
Czekał na Gołębią Łapę na Kocim Grzbiecie tak jak się umawiali, a gdy tylko dostrzegł jego srebrzyste futerko, uniósł ogon w geście powitalnym. Już nawet nie reagował jakoś bardzo na wymyślone przez terminatora przezwisko, chyba się już do niego przyzwyczaił.- Damy rybom na dzisiaj odpocząć, a więc coś nowego. Mówiąc szczegółowo to zaplanowałem na dzisiaj walkę. Zarówno teorie jak i praktykę. Co ty na to? -Szczerze mówiąc wolałby uniknąć walki na tyle na ile to możliwe, ale chcąc nie chcąc był to obowiązkowy krok na drodze do osiągnięcia rangi wojownika. Musiał przekazać na jej temat wszystko co wiedział.
- Wiesz coś na ten temat? -Zapytał wpierw. Gołębia Łapa posiadał pewną wiedzę na temat polowania, błędem byłoby więc zakładanie, że może nie wiedzieć niczego na temat walki.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości