Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Może i omal nie umarła, ale przynajmniej tak gwałtowne ruchy i rozmowa, spowodowały, że Fala zaakceptowała swój los i bardzo stara się przetrwać w samotniczym świecie. Wierzy, że kiedyś wszystko wyjdzie na prostą, a Jesionowa spojrzy wtedy na nią z dumą. Nie poddaje się, a w walce o przeżycie jest zaciekła.
// Uwaga! To temat semi-fabularny, więc napisany jest on z perspektywy mojej postaci, Kos, i możecie w nim pisać w ten sam sposób. Posty napisane w tym temacie nie liczą się do sprawdzania aktywności i nie wymagają osadzenia w czasoprzestrzeni. GŁOSOWANIE BĘDZIE TRWAŁO PRZEZ 2 TYGODNIE! OD 31/01/2023 DO 14/02/2023 (godziny 22:00) REALNEGO CZASU. //
Omówienie sprawy
W związku z wydarzeniami na Zebraniu IV, Sekwoja przestała pełnić funkcję Radnego. Nie ma również prawa głosować ani być kandydatem w niniejszym głosowaniu. Należy jak najszybciej znaleźć nowego kota, który przejmie jej obowiązki.
Głosowanie ma zadecydować o tym, kto zajmie ostatnie miejsce w Radzie i będzie współpracował z Kos oraz Alaską. Do pełnienia tej funkcji zostać wyznaczone koty kompetentne, inteligentne, skore do pomocy, zdolne do podejmowania właściwych decyzji i pracy w grupie, charakteryzujące się brakiem stronniczości, uprzedzeń oraz nienawiści. Podczas tego głosowania należy odsunąć na bok wszelkie zawiści, więzy rodzinne i przyjacielskie oraz wybrać kota, którego znajomość i zrozumienie praw Nowego Świtu posłuży za stabilną podstawę porządku stadnego. Koty, które są kandydatami na Radnego to kolejno: Artem, Aura, Pokrzywa, Tundra.
Jak głosować?
Na Ubitej Ziemi wykopany został dół, którego strzeże Cyryl. Do tego dołu musicie wrzucać swoje głosy, tylko jeden na wybranego przez was dorosłego, pełnoprawnego członka Nowego Świtu:
Kamyk – głos na Aurę.
Liść – głos na Artema.
Pióro - głos na Pokrzywę.
Szyszka – głos na Tundrę.
Można głosować na siebie!
Uczniowie powyżej 20 księżyców są upoważnieni do głosowania!
Każda postać oddaje jeden głos!
Po zakończeniu głosowania podliczone zostaną wszystkie głosy, oraz oficjalnie zostanie ogłoszony wynik głosowania, wraz z decyzją, który kot przyjmie funkcję Radnego.
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Może i omal nie umarła, ale przynajmniej tak gwałtowne ruchy i rozmowa, spowodowały, że Fala zaakceptowała swój los i bardzo stara się przetrwać w samotniczym świecie. Wierzy, że kiedyś wszystko wyjdzie na prostą, a Jesionowa spojrzy wtedy na nią z dumą. Nie poddaje się, a w walce o przeżycie jest zaciekła.
Kos, chociaż tym razem, o swoim głosie nie myślała myśleć ani chwili. Pewnym krokiem posłała do dołu liść. Artem byłby idealnym kompanem, jest bezstronny, nie należy do tej wielkiej familii i potrafi zachować zimną krew w każdej sytuacji. Nawet kiedy jego przyjaciółeczka, czy w jakim etapie jest ich związek, postąpiła źle, zwrócił jej uwagę, jako jeden z pierwszych. To ceniła w kotach bardziej niż wszystkie inne umiejętności. Pozostaje liczyć, że pozostali podążą jej tropem i kiedy przyjdzie podliczać, cały dół będzie usypany liśćmi.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
Nie spał przez całą noc, myśląc nad tym, na kogo powinien zagłosować. Ostatecznie stanął nad dołem, spojrzał na Cyryla i wrzucił do dołu pióro. Decyzja była trudna, wszyscy kandydaci jego dobrze sprawdziliby się w tej roli. Jego zdaniem mógłby zagłosować na kogokolwiek. No, może poza Aurą, których zupełnie nie znał i byli dla niego nieco nieobecni.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Księżyce: 112 Mistrz: Tajga Płeć: kotka Matka: Tajga* Ojciec: nie poznałam imienia Partner: Pokrzywa
szczupła kotka w typie devon rex o czekoladowej szylkretowej klasycznie pręgowanej sierści z bielą. Ma nieco płaską głowę i żółte oczy.
Poważna, twarda, zdecydowana. Ma w głowie własny kodeks postępowania, własny sposób postrzegania dobra i zła. Dla przykładu, bicie nie zawsze jest złe jeżeli jest środkiem do osiągnięcia wyższego celu. Rzadko można uświadczyć uśmiech na jej pysku. Ostatnie, co można o niej powiedzieć to to, że jest wyluzowana i swobodna. Jest uparta ale przez to niezwykle lojalna. Samotnicze życie sprawiło, że jest bardzo samodzielna; również w podejmowaniu decyzji czy inicjowaniu znajomości. Asertywna. Od sterczenia i wiecznego analizowania zdecydowanie woli działanie. Zdarza jej się również najpierw działać, potem myśleć, chociaż to akurat z wiekiem ma miejsce coraz rzadziej. W wielu sytuacjach jest małomówna, a wyrażanie emocji przychodzi jej z trudem. Inteligentna, choć posiadająca obniżony poziom empatii
Pęd [NŚ], Płocha [KR]
Od początku nie zamierzała zagłosować na siebie. Nie ciągnęło jej do władzy, miała dość obowiązków; bycie Opoką, mistrzynią i odpowiedzialnym członkiem stada. Inna sprawa, że jeżeli zostanie wybrana, będzie pełniła powierzone jej obowiązki tak dobrze, jak tylko będzie w stanie. Nie musiała się długo zastanawiać, włożyła do dołu pióro.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXWystarczyłby jeden dodatkowy głos w poprzednim głosowaniu, żeby to ona dołączyła do Rady, zamiast Alaski, który w momencie głosowanie był zdecydowanie zbyt młody, żeby pełnić tak poważną funkcję. Nie miała pojęcia, kto był na tyle obłąkany, żeby głosować na białego kocura. Była natomiast przekonana że Kos razem z Sekwoją dokonałyby racjonalnego wyboru pomiędzy ich dwójką, gdyby była taka możliwość. Nawet pomimo wyraźniej niechęci szylkretki względem Pokrzywy. Różnica w jednym głosie sprawiła, że Uzdrowicielka do dołu wrzuciła pióro. Był tylko jeden kot, którego ceniła ponad wszystko, który jak dla niej mógł sprawować niepodzielną pieczę nad Nowym Świtem - Tundra. Nie zdecydowała się jednak na głos na partnerkę. Widziała, jak dużo problemów ze zdrowiem i kłopotów to sprawiło kocicy, więc chciała zaoszczędzić jej kolejnego bólu.
Kociak Tsunami nie zmienił się znacznie. Nadal ma te same, bladorude futro poprzecinane ciemniejszymi, grubymi, klasycznie układającymi się pręgami. Od spodu jednak rudy kolor zanika, przechodząc dość szybko w biel. Biel znajduje się między innymi na pysku, po policzka i aż do czoła, na koniuszkach jak i na futrze wewnątrz ucha, na całych łapach (za wyjątkiem jasnorudych przebarwień na piętach tylnych łap), części brzucha (gdzie nieregularnie bije się o dominację z rudością) oraz na spodzie ogona. W długim i gęstym futrze Aury często goszczą kwiaty. Ich piwne (bądź ciemnomiodowe) oczy wybijają się na tle przydymionych odcieni. Trójkątne uszy oraz poduszki łap są w jasnoróżowej barwie, nos odcień lub dwa ciemniejszy. Aura jest kotem wyższym niż przeciętny, o lekkim zarysie mięśni pod długim futrem.
Aura to kot nietypowy, zaszyty we własnym świecie, gdzie skupia się na obmyślaniu planów, opisywaniu konkretnych zadań, jakie musi wykonać, bo w innym wypadku straciłby się już na początku, nie wiedząc od czego musi zacząć. Nienawidzi faktu, że niektórzy nie myślą, zamiast tego impulsywnie podejmują działania — nie potrafi pojąć, jak to robią. Nie lubi czekać, nie tylko jest niecierpliwy, ale też boi się rezultatu, który zajmuje dłużej niż pięć sekund, aby go otrzymać. Gdy ich plany się zmieniają, Aurze trudno jest przystosować się do nowych warunków. Aura stara się podejmować decyzje używając głównie logiki, a nie swoich uczuć w stosunku do tematu związanego z ową decyzją. Stara się wpasować do grupy kotów ją otaczających, mimikując często styl wypowiedzi albo używane frazy. Trudno jest im się zdecydować, jak na prawdę się czują, dlatego może tak mało mówią o uczuciach. Wszystko zostaje w środku.
Aura wiedzieli, na kogo zagłosują. Nie musieli się nad tym zastanawiać, bo to było... Oczywiste. Aura nie chcieli głosować na siebie, bo co by to zmieniło — nie byli w ostatnim czasie zbyt... W Nowym Świcie. Bardziej sobie, o, egzystowali, a niekoniecznie cokolwiek robili.
No i byli lepsi kandydaci. Tundra... Byłaby dobrą Radną, bo już nią była, ale ostatnim razem skończyło się to jak się skończyło. Więc nie. Dalej, Artem, którego Aura niezbyt znał i trudno mu byłoby zagłosować w ciemno przy tak ważnej decyzji.
Została Pokrzywa. Aura wrzucili pióro i skinęli głową Cyrylowi.
Ioncehada thought Butdont knowwhere itwent Cause Ive beenlivingoffsoda Andcheapcigarettes Maybewhen I was akid I wasdroppedon my head Yeah,thatwouldmakesomesense IDONTwannaBEmyself It´smaking mesounwell I dontWANNAbeMYSELF Just wanna besomeone else
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
Księżyce: 88 Mistrz: Nagietkowy Prześwit Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Latte [NPC] Ojciec: Suchy [NPC] Partner: what is love? Trwałe urazy: spora blizna po pazurach na prawym udzie po kłótni z nieznajomym kotem, blizna na grzbiecie po zerwaniu płatu skóry przez łabędzia
przyjazny, spokojny, zdystansowany, chętnie pomaga innym, niepewnie czuje się w większych grupach nieznajomych i przyzwyczaja się do nich powoli, kolekcjoner rupieci
Artem cały czas jeszcze miał mętlik w głowie po tym co się stało ostatnio w Nowym Świcie. Dołączając do niego miał tak naprawdę inne nadzieje związane z życiem w jakiejś społeczności. Miał nadzieję, że będzie to wyglądało trochę inaczej... a tu takie kwiatki wyskakują. Gdyby nie to że może się tu spełniać medycznie i pomagać innym to... może nawet zacząłby się zastanawiać nad rzuceniem tego wszystkiego. Hm. Kto tam wie, chyba tylko on.
Ciemnobrązowy point westchnął i kiedy przyszło do głosowania... nie przyszedł z niczym. Nie chciał głosować na siebie, ta zasada była dla niego kompletnie idiotyczna i niesprawiedliwa. A poza tym jakiegoś wielkiego parcia na władzę nie miał. Kandydaci... Aura jest dość młody i przez długi czas go nie było w życiu Nowego Świtu, Pokrzywa ma sporo na głowie tak czy siak, a Tundra... Artem pamięta jej problemy zdrowotne spowodowane przepracowaniem, więc wolał jej nie dokładać problemów. Nie miał w tym momencie na kogo zagłosować, więc przekazał Cyrylowi, który pilnował dołu, że postanawia wstrzymać się od głosu a potem wrócił do swoich zwyczajowych obowiązków.
✩✪✩
Są takie rzeczy, których nie chcesz robić,przysięgasz, że ichnie zrobisz,zabraniasz sobie, a potem tonagledzieje się samo.
Nie da sięich nawet przeanalizować, nie podlegająprocesom myślowym.
Dzieją się i już,pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.
Masywny, wysoki kocur. Zdecydowanie mógłby uchodzić za groźnie wyglądającego gdyby nie fakt, że cały czas chodzi zgarbiony, z niepewnością bądź znużeniem w jasnozielonych oczach. Ma długie futro, z dużą ilością bieli na pysku, klatce piersiowej, łapach i brzuchu – tak naprawdę biel przeważa w kolorze jego sierści. Zaś srebrne łaty przecinane ciemniejszymi włosami (niebieski srebrny cieniowany) pojawiają się na jego głowie i uszach, plecach i ogonie, wraz z niedużą plamą nad różowym nosem.
Raniuszek jest, przede wszystkim, wiecznie rozmarzonym kotem. Jest naiwny, wierzy tylko w to, w co chce mu się wierzyć i ma swoje własne pojęcie o świecie, po którym stąpa tak jakby przez połowę czasu spędzonego na jawie był pogrążony we śnie. Łatwo pada ofiarą stresu, lęków i innych negatywnych emocji – często bywa przygnębiony i lubi się nad sobą użalać. Jest też leniwy, choć kłóci się to z jego silną chęcią bycia przydatnym i należenia do zgranej grupy, rodziny. Otóż Raniuszek, choć może na takiego nie wyglądać, bardzo lubi towarzystwo i poznawanie nowych kotów, nieważne z jakim stresem może się to wiązać. Jest przyjacielski i stara się być jak najbardziej pogodnym, pozytywnie nastawionym kocurem. Wychodzi mu to różnie. Poza tym niezwykle łatwo przywiązuje się do innych, a gdy już do tego dojdzie, staje się nadopiekuńczy i, uwaga, jeszcze bardziej emocjonalny.
Pajęcza Łapa (KW), Śmierć (KC) | Cykająca Łapa (GK)
Miał nie myśleć o jakichkolwiek przyjacielskich relacjach w trakcie tego głosowania. Tak to właśnie rozumiał, a było to zadaniem ciężkim. W końcu zawsze chciał jak najlepiej dla kotów, które zajmowały ważne miejsce w jego sercu! Teraz jednak wiedział, jaka jest powaga sytuacji. Nowy Świt potrzebował kota, który będzie nadawał się do swojej roli w pełni. Nie tak, jak niektórzy...
Kocur przyszedł w miejsce głosowania i powoli, jakby ostrożnie włożył do dołu szyszkę. Kotka, na którą zagłosował dobrze by się spisała, wiedział o tym. Mimo wszystko to ją znał najlepiej z całej czwórki.
Średniej wielkości kocur o czystej, śnieżnobiałej sierści, którą odziedziczył po nieznanym sobie ojcu. Jego ciało jest lekko umięśnione, choć zakryte przez długie futro, które pokrywa jego sylwetkę. Bystre oczy z heterochromią - lewe oko kocura jest złote, zaś prawe błękitne, a oba ślepia zerkają na świat z rozbawieniem i uwagą. Mordki kocura nie opuszcza uśmiech, jest jego najbardziej ekspresyjną częścią i wiele rzeczy na temat Alaski można wyczytać z samych ruchów pyska. Ma długie, masywne łapy oraz puszysty, powiewający na wietrze ogon.
Głośny i nie do zniesienia, Alaska kompletnie nie przypomina z charakteru swojego wyglądu anioła, udowadniając to za każdym razem, gdy uchyla pyszczek. Wszystko mówi wprost, niewiele zastanawiając się nad swoimi słowami - unosi ton głosu pod wpływem każdego ciut silniejszego impulsu, który wzbudza w nim ostrzejsze emocje. Nie boi się konfrontacji, zawsze pragnąć być w centrum uwagi, ukazując swoje niezadowolenie bez krzty zawahania. Zdawać by się mogło, że jego pysk nigdy się nie zamyka, bo ten cały czas ma coś do powiedzenia, czasami nie pozwalając nawet swojemu rozmówcy dojść do słowa. Ekscytujący się wieloma rzeczami, ale również irytujący, z pewnością wrzuci ci zgniłą mysz do legowiska, gdy odwrócisz wzrok na parę uderzeń serca, by po chwili odegrać scenkę, jakoby zobaczył ten wandalizm po raz pierwszy. Przyniesie ci rybę pełną ości przekonując, iż jest czysta jak łza. Owija się w kłamstwach, zawsze chcąc wyjść jako poszkodowany i niewinny, zrzucając całe konsekwencje na drugą stronę sporu. Wręcz wulgarny, podłapując chętnie brzydkie słowa z rozmów, wprowadzając je do swojego słownika. Sekretem jego jednak jest większa delikatność dla bliskich, której nie okaże reszcie świata, preferując zamykanie się w swojej bańce.
Alaska, choć niezbyt chętny do głosowania po tym wszystkim, co się wydarzyło, mimo wszystko pojawił się na miejscu sporządzania głosów. Długo myślał nad swoim wyborem, jednakże wydawał się być on jasny, od samego początku nie widział kogoś innego w zwolnionym przez Sekwoję miejscu.
Spokojnym krokiem podszedł do dołu i włożył do niego pióro, pokładając w Pokrzywie nadzieję, iż zdoła ona być masą, która pomoże im w podbudowaniu Nowego Świtu... cały czas milczał, i milcząc odszedł również od dołu.
a my nie chcemy uciekać stąd krzyczymy w szale wściekłości i pokory stanąłxxx,,w ogniuxx,,xnasz wielki dom dom dla psychicznie i nerwowo chorych
STANĄŁxxx,W OGNIUxxxNASZ WIELKIxx,DOM DOM DLA PSYCHICZNIE I NERWOWO CHORYCH
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Może i omal nie umarła, ale przynajmniej tak gwałtowne ruchy i rozmowa, spowodowały, że Fala zaakceptowała swój los i bardzo stara się przetrwać w samotniczym świecie. Wierzy, że kiedyś wszystko wyjdzie na prostą, a Jesionowa spojrzy wtedy na nią z dumą. Nie poddaje się, a w walce o przeżycie jest zaciekła.