Księżyce: 108 Mistrz: Przepiórczy Śpiew -> Jodłowa Gałązka Płeć: kocur Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: brak
Bardzo niski, gruby kocur. Jego krótkie futro w większości jest koloru niebieskiego i pokrywają je tygrysie pręgi. Ma również białe znaczenia, które pokrywają spód jego ciała, część przednich łap (obie dłonie, prawe zgięcie łokcia i przód lewego przedramienia). Białą ma także szyję i pierś. Białe znaczenia znalazły się również na pysku kocura, mianowicie prawa przestrzeń pod nosem i odrobina lewej powierzchni, z której wyrastają wibrysy. Poduszki jego łap są w dwóch kolorach: czarnym i białym, przy czym większość w tym drugim kolorze.
Ma jasnożółte oczy i małe, ciemne uszy, pozbawione pędzli na końcach.
Wydaje się, że całe życie będzie musiał udowadniać, że jego mały rozmiar to nie wszystko. Całe jego jestestwo zdaje się opierać o fakt, że Wielki próbuje dowieść światu i sobie, że nie jest słaby, miękki czy tchórzliwy. Rozpiera go ogromna ambicja i pragnienie osiągnięcia jak najwięcej. Chce być wielki, nie tylko nazywać się Wielki. Jest zdecydowanie zbyt uparty i póki co nie umie przegrywać. Porażki budzą w nim gniew, wstyd i wielkie rozczarowanie. Bywa nieco zbyt narwany, miewa za dużo energii, której nie nauczył się jeszcze spożytkowywać w zdrowy sposób. Jego wielka ambicja, prężny umysł i dobre zamiary mogą jednak zaprowadzić go w dobre miejsce. Mogą sprawić, że pewnego dnia naprawdę stanie się wspaniałym kotem. Póki co jest nieco zbyt zazdrosny o sukcesy innych, choć jak dotąd nie sprawił, by jakiekolwiek jego relacje się przez to zepsuły. Jest nadzwyczaj uprzejmy i sympatyczny w stosunku do innych, krytyczny i toksyczny jest tylko dla siebie (i to również głównie w zaciszu swojego własnego umysłu). Nie brakuje mu odwagi i gotowości do poświęceń.
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
Księżyce: 101 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Księżyce: 101 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Nieco przydługie łapy, krótkie i przylegające, błyszczące czarne futro z białymi znaczeniami na piersi i palcach u przednich łap, błękitne oczy, których intensywność zmienia się wraz z humorem kocicy. Wiecznie widoczne pazury. Długi, biczowaty ogon. || kp
Nie straciła na intensywności, wręcz przeciwnie. Jej obecność wciąż jest mocno odczuwalna, mimo że Trzask nie jest już aż tak głośna, jednak nie można powiedzieć by jej charakter poszedł w tą lepsza stronę. Stała się bardziej porywcza, dość nietaktowna i bezpośrednia, bywa niemiła i oschła, pyskata. Zdecydowanie brak jej cierpliwości, łatwo się denerwuje. Posiada problemy z wyrażaniem uczuć i emocji we właściwy, cywilizowany sposób chociaż się stara. Bardzo ambitna i zawzięta w dążeniu do obranego sobie celu. Postanowiła zostać najlepszą wojowniczką Klanu Cienia i uparcie się tego trzyma. Mimo swoich licznych wad chce bronić współklanowiczów za wszelką cenę, nie ważne czy im się to podoba czy nie. Potrafi się jednak otworzyć przed innymi w odpowiednich dla niej warunkach pokazując też że nie taki wilk straszny jak go malują.
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 74 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Trwałe urazy: oderwane ¾ lewego ucha; blizna po pazurach na brzuchu
Duży, długowłosy, czarny dymny. Żółte oczy.
Jak wiele kociaków, Skała jest energiczny i chętny do zabawy, w szczególności wszelkich sparingów i przepychanek. Jest również całkiem odważny i śmiały, a nawet gdyby się czegoś przestraszył, starałby się tego, jak i każdej innej słabości, nie okazywać publicznie. Poza tym lubi też wszelkiego rodzaju rywalizację, w szczególności, jeśli to on w niej wygrywa. Zwykle działa bez zastanowienia, a mówienie zbyt długo wydaje się mu być stratą czasu, po co to robić, skoro łatwiej i szybciej można wszystko załatwić pojedynkiem? Chociaż gdyby już udało się go zmusić do pomyślenia przez chwilę, okazałoby się, że nie jest jedynie górą mięśni bez jakichkolwiek komórek mózgowych, ale póki nie jest to konieczne, woli inne rozwiązania od korzystania z nich zbyt często.
I mogłoby się wydawać, że każdemu trudno będzie utrzymać go w miejscu i przekazać jakiekolwiek nauki, to w obecności rodziców, szczególności ojca, trochę się uspokaja i chłonie każde jego słowo, żeby w przyszłości móc być dokładnie jak on. Chce przecież również w przyszłości zostać równie potężnym wojownikiem, dla całego swojego klanu, a tym bardziej rodziny.
when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,satanic andchained up, and until the end, that's how it'll be
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 97 Mistrz: Korzenna Woń Płeć: Kotka Matka: Żbikopręga Ojciec: Klekoczący Bocian Trwałe urazy: pionowe blizny od ran po ptasich szponach; po obu bokach [trzy po lewej, jeden po prawej, od żeber do kręgosłupa]
Księżyce: 97 Mistrz: Korzenna Woń Płeć: Kotka Matka: Żbikopręga Ojciec: Klekoczący Bocian Trwałe urazy: pionowe blizny od ran po ptasich szponach; po obu bokach [trzy po lewej, jeden po prawej, od żeber do kręgosłupa]
Źdźbło jest dorosłą już kotką o przeciętnym wzroście i krótkiej sierści, stosunkowo puszystej, ale ostatnimi czasy trochę zmatowiałej, pomimo uporczywego wylizywania każdego brudnego miejsca. Większość jej ciała pokrywa biel, z wyjątkiem rudego obszaru wokół nosa, okolicy pomiędzy uszami i obszaru z tyłu przedniej, prawej łapie. Bury kolor także pojawia się pomiędzy uszami i na łapie, mieszając się z rudym. Dodatkowo kotka ma całkowicie bury ogon.
Na pyszczku wyróżnia się para intensywnie niebieskich oczu o trochę bardziej zmęczonym wyrazie, niż można było się kiedyś spodziewać po kotce. Być może sytuację tłumaczą pionowe blizny na obu bokach ciała - trzy na lewym, jedna na prawym, ciągnące się od żeber do kręgosłupa.
Wiele księżyców uwięzienia u Dwunogów sprawiło, że rozwój charakteru Źdźbła uległ spowolnieniu, jeśli nie zupełnemu zatrzymaniu. Na wierzch wypłynęły wszystkie traumy i strachy, przez co kotce towarzyszy ciągły strach, a przede wszystkim niepewność swojej pozycji i przyszłości. Nie wierzy w rozsądność swoich decyzji, czuje, że może opierać się tylko na poprzednio popełnionych błędach. Ironicznie, nadal tak samo wielką - zbyt wielką - wiarę pokłada w innych, których uważa za mądrzejszych od siebie, bardziej nadających się do udzielania komukolwiek rad.
W środku pozostała jednak taka sama, jak była. Nadal bezwzględnie wierzy w zasady, tym bardziej świadoma tego, jak skończyła, gdy posłuchała kogoś, kto je łamał. Jest jeszcze bardziej spięta, niż dawniej, świadoma ciężaru wychowania kociąt na jej barkach. Chce dobrze dla nich i, wewnątrz siebie, dla każdego (lub prawie każdego), kogo napotka. Po prostu uparcie trzyma się jedynych wartości, które jej kiedyś przedstawiono, wierząc, że przyniosą jej w końcu coś dobrego.
W związku z tą przeszłością jest też dość niezręczna towarzysko, trochę nudna, może męcząca. Z zasady nieco nieśmiała, poza tymi szczególnymi osobnikami, w których pokłada ogrom winy za to, jak wygląda teraz jej życie. Wobec nich potrafi wykrzesać zdecydowanie więcej ostrego języka i nieufności.
Terminator → Kotka nie przypomina już małej, puchatej kulki. Przez te wszystkie księżyce zdążyła urosnąć i nabrać nieco masy. Nadal ma długie, "sarnie" łapy po rodzicach. Dzięki temu sprawia wrażenie, że jest wysoka. Tak naprawdę, to Zmierzch można spokojnie zaliczyć do grona średnich kocic. Poza tym prawdziwą sylwetkę skrywa pod gęstym futrem. Kolorystyka kotki pozostała prawie bez zmian. Grzbiet (ok. 3/4), łepek, łapy czy ogon w większości mają odcień tzw. ciemny niebieski. Resztę ciała podchodzi pod śnieżny biały np. brzuch, pyszczek z policzkami, skarpetki na łapach, pojedyncze punkty w ogonie czy klatka piersiowa. Natomiast wśród sierści młodej można dostrzec także nieco rudości. Ledwo, bo ledwo, ale jednak... Najwyraźniej wychodzi z niej krew "Skrzącego Słowa" oraz przynależność do szylkret. Sama sylwetka kocicy jest dość smukła. Nie można powiedzieć, żeby była gruba. Jednak brakuje jej również wyćwiczonych partii mięśniowych. Przynajmniej oczy Zmierzch przybrały barwę złota, a obwódka wokół nosa stała się lekko czarna. Dodatkowo czarne, klasyczne pręgi są lepiej widoczne niż poprzednio. Stanowią elegancki dodatek na grzbiecie, łapach czy pyszczku kotki. Natomiast kocica najbardziej ucieszona jest z długiego, puszystego ogona, ostrych, wojowniczych pazurów, jak również kłów.
Spotkanie z różnymi kotami sprawiło, że Zmierzch nieco się zmieniła. Nadal przypomina "żywe srebro", jednak nabrała sporo ogłady. Doskonale wie kiedy może zabrać głos, a kiedy lepiej coś przemilczeć. Choć zawsze stara się być szczera i zgodna sama ze sobą. Zyskała też trochę wewnętrznego spokoju, szczyptę cierpliwość, jak również umiejętność słuchania. Dzięki temu jej zadawanie pytań kończy się przyjaznymi rozmowami oraz nowymi znajomościami. Kotka obecnie rozumie, że nie wszystko bywa czarne bądź białe. Według niej istnieją różne kolory prawdy, poznania, historii. Dlatego nigdy nie ocenia żadnego kota powierzchownie. Dla Zmierzch liczą się bardziej czyny, gesty, chęci. Słodkie słówka wpuszcza jednym uchem, a drugim wypuszcza. Nadal bardzo kocha rodziców oraz braci. Mimo wszystko odpuściła sobie udawadnianie czegokolwiek, komukolwiek. Zrozumiała, dzięki Łabędziej Szyi, że może być po prostu sobą. Obecnie Zmierzch szuka własnej ścieżki pośród Klanu Rzeki. Chciałabym już jakoś pomagać, ale równocześnie daje sobie czas. Jeśli chodzi o nauki, to przykłada do nich sporą wagę. Bardziej dla siebie oraz samorozwoju. Poza tym w wolnym czasie młoda nadal lubi słuchać opowieści odnośnie dawnych kotów, kocic Klanu Rzeki. Jakiś sentyment jej pozostał...
Wszystkoto co mam, wszystkoto co mam To tanadzieja,żeżyciemnieposkleja ꧁⸺Dziśodchodzęsam, dziś odchodzęsam⸺ ꧂ Jużniezawrócęto wszystkodziśporzucę Ja sięzarzekam,uciekamdośćmamprzeznaczenia [Po cozwlekać,czekać gdy sięnicniezmienia] Mojamama, mówiłaostatniaumieranadzieja...
Księżyce: 101 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 97 Mistrz: Korzenna Woń Płeć: Kotka Matka: Żbikopręga Ojciec: Klekoczący Bocian Trwałe urazy: pionowe blizny od ran po ptasich szponach; po obu bokach [trzy po lewej, jeden po prawej, od żeber do kręgosłupa]
Księżyce: 97 Mistrz: Korzenna Woń Płeć: Kotka Matka: Żbikopręga Ojciec: Klekoczący Bocian Trwałe urazy: pionowe blizny od ran po ptasich szponach; po obu bokach [trzy po lewej, jeden po prawej, od żeber do kręgosłupa]
Źdźbło jest dorosłą już kotką o przeciętnym wzroście i krótkiej sierści, stosunkowo puszystej, ale ostatnimi czasy trochę zmatowiałej, pomimo uporczywego wylizywania każdego brudnego miejsca. Większość jej ciała pokrywa biel, z wyjątkiem rudego obszaru wokół nosa, okolicy pomiędzy uszami i obszaru z tyłu przedniej, prawej łapie. Bury kolor także pojawia się pomiędzy uszami i na łapie, mieszając się z rudym. Dodatkowo kotka ma całkowicie bury ogon.
Na pyszczku wyróżnia się para intensywnie niebieskich oczu o trochę bardziej zmęczonym wyrazie, niż można było się kiedyś spodziewać po kotce. Być może sytuację tłumaczą pionowe blizny na obu bokach ciała - trzy na lewym, jedna na prawym, ciągnące się od żeber do kręgosłupa.
Wiele księżyców uwięzienia u Dwunogów sprawiło, że rozwój charakteru Źdźbła uległ spowolnieniu, jeśli nie zupełnemu zatrzymaniu. Na wierzch wypłynęły wszystkie traumy i strachy, przez co kotce towarzyszy ciągły strach, a przede wszystkim niepewność swojej pozycji i przyszłości. Nie wierzy w rozsądność swoich decyzji, czuje, że może opierać się tylko na poprzednio popełnionych błędach. Ironicznie, nadal tak samo wielką - zbyt wielką - wiarę pokłada w innych, których uważa za mądrzejszych od siebie, bardziej nadających się do udzielania komukolwiek rad.
W środku pozostała jednak taka sama, jak była. Nadal bezwzględnie wierzy w zasady, tym bardziej świadoma tego, jak skończyła, gdy posłuchała kogoś, kto je łamał. Jest jeszcze bardziej spięta, niż dawniej, świadoma ciężaru wychowania kociąt na jej barkach. Chce dobrze dla nich i, wewnątrz siebie, dla każdego (lub prawie każdego), kogo napotka. Po prostu uparcie trzyma się jedynych wartości, które jej kiedyś przedstawiono, wierząc, że przyniosą jej w końcu coś dobrego.
W związku z tą przeszłością jest też dość niezręczna towarzysko, trochę nudna, może męcząca. Z zasady nieco nieśmiała, poza tymi szczególnymi osobnikami, w których pokłada ogrom winy za to, jak wygląda teraz jej życie. Wobec nich potrafi wykrzesać zdecydowanie więcej ostrego języka i nieufności.
Niska, drobnej budowy, szczupła, o smukłym pysku. Niebieski, tygrysio pręgowany, krótki włos. Z rozjaśnieniami na pysku, szyi oraz brzuchu i białymi znaczeniami na palcach przednich łap. Ceglasty nosek, jasnozielone oczy, poduszeczki w kolorze nosa, gdzieniegdzie splamione ciemniejszą barwą.
Ciekawska, lubi wściubiać nos w nie swoje sprawy, dopytywać, dyskutować, rywalizować oraz wdawać się w głupie gierki. Mała gaduła. Często najpierw robi, potem myśli. Pod otoczką nonszalancji kryje się troskliwa, otwarta na nowe znajomości kotka, która co prawda potrafi być choleryczna, ale nie chowa urazy na długo. I wydaje jej się, że inni też nie powinni, co wzmaga tendencję do narzucania się.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Dość rosły kocur o długim, złotym futrze z charakterystycznym czarnym nalotem ciągnącym się od końca grzbietu aż do łap. Nalot przechodzi również na jego puchaty, długi ogon, który mimo, że nieco ciemniejszy, jest biały od spodu. Ma dość mocno bursztynowe oczy. Posiada biel ciągnącą się od nosa i "rozlewającą się" w kryzę. Nieco niżej ma również kolejną plamę bieli, która zakręca aż na tył jego przednich łapek. Po matce odziedziczył dość długie wąsy, natomiast po ojcu, charakterystyczną "M-kę" z pręg na czole. Ma pręgowanie ticked.
Zdecydowanie ogranicza mówienie, szczery do bólu. Ma dość duże ambicje i wymagania wobec siebie, dodatkowo często się przepracowuje. Mimo bycia raczej typem samotnika umie docenić towarzystwo innych. Oddany rodzinie, a tym samym klanowi ponad życie. Dość mocno wierzy w klan gwiazdy i rygorystycznie trzyma się ich zasad.