Logo Artemidy
Trening Bladej Łapy
#16
Nie potrzebował jej współczucia, dlatego też zgromił ją wzrokiem za przepraszający uśmiech. Da sobie radę ze wszystkim i ze wszystkimi. Nawet jeśli jednak musiałby na to zapracować. Szybko i bez problemu ominął piach lecący w jego oczy, ale najwyraźniej nie przewidział, że od razu po tym zostanie podcięty i poleci jak długi. Bolało. Jęknął z bólu, a wszystkie kamyczki wbiły mu się w bok przez krótką sierść jaką go pokarało życie najwyraźniej, miał wrażenie, że długie futro amortyzowało jednak takie upadki. Wydawało mu się to jednak wszystko luźniejsze, niż walki jakie przeszedł z rodzeństwem, Sól szła w jego stronę od razu z pazurami, a Kasztan cóż… tu naprawdę podobała mu się walka i nawet nie czuł takiej żądzy krwi.
— W sensie tak? — zapytał, a zaraz potem rzucił w stronę kotki piachem i wyrzucił tylne łapy tak by trafić ją w pierś, może również przewracając.

//parzyste - udane oślepienie, nieparzyste - nieudane

Rolling 1d6: 1
Rolling 1d10+2: 7 +2 = 9

If I were you
Then I'd stop talking

[Obrazek: knife_icon_f2u__by_cimsos_da7osm2-fullvi...6nsSaQWcDk]

Cause soon you'll be a dead man walking

I don't care what momma says

You'll wind me up
Or you'll wind up dead
LVL 2 75 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#17
Uuu, jaki groźny przeciwnik. Gwiezdni, to tylko sparing, przecież nie musi udawać twardziela, wojowniczka widziała jasno i wyraźnie, że ten cios go zabolał!! Przyjęcie odrobiny dobroci nie zrobi z niego mięczaka, na Gwiezdnych. Dlatego jedynie z przepraszającego uśmiechu na mordce kotki pojawił się taki bardziej zadziorny.
Podobnie jak on, udało jej się uniknąć ciosu i również przez to nie była w stanie do końca przygotować się na nadchodzący atak. Cudem, ale jednak udało jej się ustać. Wciąż, cios trochę zabolał.
- No prawie - dodała rozbawiona. No obaj spartolili rzucaniem sobie piachem w oczy, więc mogła się trochę pośmiać!! A skoro byli tak blisko, to spróbowała ponowić swój atak z początku i po prostu pacnąć bachora w nos.

Rolling 1d10+3: 10 +3 = 13
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#18
Nie wyszło mu… no musiał przyznać, że chyba powinien zmienić Mistrza, bo jak się okazuję tak jak uczą, tak potrafisz i wolał jednak potrafić! No, ale mógł wybaczyć ten jeden jedyny raz i po prostu przełknąć wszystkie błędy jakie się tu wydarzyły. Nie wspominać o nich. Nie myśleć. I liczył na to, że Płotka zrobiłaby to samo, bo nie chciało mu się jej tłumaczyć dlaczego nie warto wytykać mu błędów.
— Mhm — odpowiedział nie rozbawiony i przyjrzał się co tym razem spróbuje wykonać kotka jako swój kolejny (nieudany) atak. Napinające się mięśnie, ciche oderwanie łapy od ziemi i świst powietrza, a cel - najwyraźniej jego pysk. Nie zamierzał na to pozwolić. Ruszył się z miejsca, odskakując do tyłu tak by uniknąć kolorowej kończyny mocno sponiewierającej jego policzek… czy tam nos.

Rolling 1d10+2: 8 +2 = 10

If I were you
Then I'd stop talking

[Obrazek: knife_icon_f2u__by_cimsos_da7osm2-fullvi...6nsSaQWcDk]

Cause soon you'll be a dead man walking

I don't care what momma says

You'll wind me up
Or you'll wind up dead
LVL 2 75 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#19
Młodemu coś się ten sparing chyba nie podobał. Przecież szli dość równo, może kotka miała lekką przewagę, ale jak na walkę z doświadczonym wojownikiem to szło mu świetnie! Dlatego już dalsze zaczepki śmiechy i chichy postanowiła zostawić dla siebie. Nie chciała, by jeszcze terminator się obraził czy coś.
A co gorsza, nie wyszło jej. Udałoby się, gdyby ten nie odskoczył i uniknął jej ciosu. Nieźle, ale wiecznym unikaniem nigdy nie wygra prawdziwej walki. Wykorzystując chwilę, w której biały kocur lądował, wojowniczka spróbowała szybko doskoczyć do jego boku i cóż, pchnąć go łapami. A w najlepszym scenariuszu nawet i powalić.

Rolling 1d10+3: 2 +3 = 5
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#20
Zamierzał to wygrać. Nie wiedział w sumie, czy sparingi treningowe się wygrywało, ale też się nad tym nie zastanawiał. Nie było to jego zmartwieniem, czy pierwszą myślą - bo po co? Oczywistym w jego głowie faktem było wygrać wszystkie walki, w których brało się udział i nie mógł dać po prostu dać pokonać. Nie był Solą. Skupiony na kolejnym ataku Płotkowego Potoku nie potrzebował nawet chwili na zareagowanie unikiem, który jak najbardziej się opłacił - sprawiając, że przednia łapa kotki otarła się trochę o jego bok. Nie komentował tego tym razem, chciał się skupić na tym co się działo i dlatego też prawą łapę wyrzucił prosto w pysk kotki z zamiarem obicia go.

Rolling 1d10+2: 9 +2 = 11

If I were you
Then I'd stop talking

[Obrazek: knife_icon_f2u__by_cimsos_da7osm2-fullvi...6nsSaQWcDk]

Cause soon you'll be a dead man walking

I don't care what momma says

You'll wind me up
Or you'll wind up dead
LVL 2 75 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#21
Ach, szło świetnie. Miała nadzieję, że z łatwością skopie tyłek bachorowi, a na razie szli dość równo. Nie udało jej się nawet trafić, zamiast pchnąć go to co najwyżej go pacnęła. Kocur za to dobrze chciał wykorzystać to jak blisko są i no, po prostu jej przywalić. Kątem oka dostrzegła łapę lecącą w jej stronę i jej ciało zareagowało odruchowo. Nie chciała dostać po pysku, prędko spięła mięśnie, odskakując odskoczyć tył, by znaleźć się w bezpiecznej odległości.

Rolling 1d10+3: 4 +3 = 7

Nie ważne czy zdążyła, czy nie, wojowniczka odetchnęła. Gwiezdni, kiedy ostatnio tyle się ruszała... - Stop! - poleciła prędko, nie chcąc by się na nią rzucił. Musiała niechętnie przyznać, że całkiem wkręciła się w ten sparing, a to dobrze, bo po tej przerwie dalej będą cisnąć! - Chwilka przerwy, powiedz mi czego się nauczyłeś? - zapytała z uśmiechem na mordce i pozwoliła sobie klapnąć na ziemi. Niech się podzieli swoją wiedzą nie tylko z teorii, ale może też praktyki.
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#22
Bachor miał się świetnie z wysoko podniesionym pyskiem oraz kośćmi, które nie strzykały przy każdym ruchu. Dziwiło go jednak, że Płotkowy Potok nie leżała już poobijana po jego ciosach, może i potrzebował pracować nad sobą, ale kotka nie wykazała jakichś niesamowicie świetnych ruchów. Trochę wiedzy przekazała, ot co. Przynajmniej była przydatna, a sparing pobudził w nim energię. Nie podobało mu się, że nie trafił. Ponownie. Zamiast mocnego uderzenia było słychać tylko świst, a białe łapsko upadło na ziemię, Zmora był gotowy do następnego ataku, zgarbiony z mordem w dwukolorowych ślepiach.
— Ugh — Wydał z siebie dźwięk niezadowolenia kiedy usłyszał polecenie, uszy miał już przyciśnięte do czaszki, ale teraz z grymasem na pewno wyglądały jak jedno wielkie: rozczarowanie. — Starość nie radość — skomentował jak zwykle niemiło i usiadł garbiąc się lekko, a łapy owinął ogonem miotając nim góra, dół. Przyglądał się kotce tak chwilę, aż mlasnął otwierając pysk i przemawiając. — Uszy przy głowie, chroniąc je, brzuch i gardło łatwy to szybka śmierć. Chronić. Przewrócenie przeciwnika wyjdzie mi na dobre. Oślepienie go również. Czy to pazurami, czy piachem. Nos boli. Wykorzystywać efekt zaskoczenia, chociażby ciągnąć za ogon. — Nic nie zapomniał. Wszystko już wiedział, nie był głupi.

If I were you
Then I'd stop talking

[Obrazek: knife_icon_f2u__by_cimsos_da7osm2-fullvi...6nsSaQWcDk]

Cause soon you'll be a dead man walking

I don't care what momma says

You'll wind me up
Or you'll wind up dead
LVL 2 75 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#23
- Młodość nie wieczność - dorzuciła rozbawiona. No kotka nich nie mogła poradzić na swój wiek, jeszcze paręnaście księżyców temu zmiotłaby tego bachora bez najmniejszego problemu... Masakra.
Wysłuchała jego odpowiedzi i no, wymienił prawie wszystko! - Jeszcze pamiętaj o mocnych stronach. Masz dużo pary w łapach, więc wykorzystuj to. No i staraj się ustawić tak, by słońce świeciło przeciwnikowi w pysk - uzupełniła parę brakujących elementów. Może w faktycznej walce by sobie o nich przypomniał, aleee wolała go poprawić. Niech nie myśli że jest jakiś wszechwiedzący.
Parę uderzeń serca, głębokie westchnięcie i wstała, rozciągnęła porządnie kości, a w tym kręgosłup który dość głośno chrupnął. - Kontynuujemy czy chcesz jeszcze chwilkę przerwy? - zaproponowała ciepło. Była już troszkę zmęczona, ale nie ma mowy, że padnie z wyczerpania jako pierwsza!
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości