12.10.2019 23:17
Uśmiechnęła się przyjaźnie kiedy i Mrucząca Łapa okazał jej zainteresowanie faktem, że spotkała całkiem sporo kotów z innych klanów. Zaskakująco sporo było z Klanu Wichru, jednak nie zastanawiała się nad tym zbyt długo. Wyszło na to, że zna chociaż po jednym kocie z pozostałych trzech klanów - całkiem niezły wynik prawda?
xx— To znaczy, że jestem pierwsza? — uniosła nieznacznie brew a białe policzki nieznacznie się uniosły, zielono-żółte oczy błysnęły się w iskierkach. — Jak wypadłam? - nasunęło jej się na język, jednak szybko pożałowała zadania tego pytania i cichutko odchrząknęła. Milo było słyszeć, że jest się w czymś pierwszym. Pierwsza zdobycz, pierwsze słowa, pierwszy poznany kot z innego klanu; można nazwać to osiągnięciem i miłym wspomnieniem i tak właśnie chciała zapisać się w umyśle Mruczącej Łapy nasza Owocówka.Jako ta kotka, która przeprowadziła z nim miłą i przyjazną rozmowę na kamieniu, na Ziemiach Niczyich dokładnie Czterech Dębach. Kiedy to zaczął się tłumaczyć - zachichotała rozbawiona.
xx— Rozumiem, rozumiem. Poznasz jeszcze wiele kotów, na pewno! — zapewniła, pierwszy raz od początku ich rozmowy uśmiechając się na tyle szeroko, by jej białe kiełki zostały pokazane synowi Lodowej Skóry. Podziw w ślepiach łaciatej tylko wzrósł kiedy to Mruczek pociągnął opowieść o starciu z borsukiem. Wymamrotała cichutkie ''wow'' i poruszyła uszami nadstawiając je bardziej w stronę kocurka. — Możesz...mi coś o tym opowiedzieć? Z kim jeszcze walczyłeś? Pokonaliście go? Bardzo bolało jak cię zranił?
xx— To znaczy, że jestem pierwsza? — uniosła nieznacznie brew a białe policzki nieznacznie się uniosły, zielono-żółte oczy błysnęły się w iskierkach. — Jak wypadłam? - nasunęło jej się na język, jednak szybko pożałowała zadania tego pytania i cichutko odchrząknęła. Milo było słyszeć, że jest się w czymś pierwszym. Pierwsza zdobycz, pierwsze słowa, pierwszy poznany kot z innego klanu; można nazwać to osiągnięciem i miłym wspomnieniem i tak właśnie chciała zapisać się w umyśle Mruczącej Łapy nasza Owocówka.Jako ta kotka, która przeprowadziła z nim miłą i przyjazną rozmowę na kamieniu, na Ziemiach Niczyich dokładnie Czterech Dębach. Kiedy to zaczął się tłumaczyć - zachichotała rozbawiona.
xx— Rozumiem, rozumiem. Poznasz jeszcze wiele kotów, na pewno! — zapewniła, pierwszy raz od początku ich rozmowy uśmiechając się na tyle szeroko, by jej białe kiełki zostały pokazane synowi Lodowej Skóry. Podziw w ślepiach łaciatej tylko wzrósł kiedy to Mruczek pociągnął opowieść o starciu z borsukiem. Wymamrotała cichutkie ''wow'' i poruszyła uszami nadstawiając je bardziej w stronę kocurka. — Możesz...mi coś o tym opowiedzieć? Z kim jeszcze walczyłeś? Pokonaliście go? Bardzo bolało jak cię zranił?
.................
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
...................
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
......................................................... ll
.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.........................................l l l
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W